REKLAMA

Dlaczego bardzo przydałoby się nam Ministerstwo Dobrego Jedzenia?

Jadłospis
Data emisji:
2020-09-22 23:00
Audycja:
Czas trwania:
49:32 min.
Udostępnij:

Co niektórym cukiernikom przeszkadza w rogalu świętomarcińskim? Czy ktoś uczy o kuchni w polskiej szkole? Dlaczego jednorazowe kampanie nie sprawdzają się podczas promocji kulinariów? Jak swoją kuchnię promują inne kraje? Dlaczego dyplomacja kulinarna nie powinna być bagatelizowana?

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dobry wieczór państwu tutaj Paulina Nawrocka zapraszam serdecznie audycje jadłospis audycję poświęconą polskiej kulturze kulinarnej w poprzednich tygodniach w poprzednich odcinkach tego cyklu pochylali my się nad tematem różnych certyfikowanych produktów tradycyjnych produktów regionalnych był krakowski obwarzanek, który był pretekstem do rozmowy o turystyce gastronomicznej była fasola Żuławska rozmowa z rolnikami o tym jak to jest w Polsce uprawiać produkty z górnej półki Rozwiń » produkty premium był tatarski Pieróg naczelnik wyprawa na Podlasie i ochrona zapomnianego kulinarnego dziedzictwa zazwyczaj podczas rozmowy o produktach tradycyjnych produktach regionalnych mówi się o ich wyjątkowości, że są jedyne szczególne, że są bardzo pracochłonne, że nie mogą być tanie, ale można przewrotnie powiedzieć, że na tej unijnej liście są czarne owce, które wzbudzają kontrowersji, jakie kontrowersje budzi np. przez MAK z Wielkopolski, czyli Rogali świętomarcińskich powody, dla których budzi kontrowersje są 3 i to są sztuczne aromaty masa jajeczna zamiast jajek i margaryna zamiast masła właśnie taki przepis taka receptura została zapisana przez cech cukierniczy podczas starań o certyfikat tylko rogale, które właśnie są na bazie tych produktów robione mogą określać mianem certyfikowanych jeśli ktoś piecze wypieki na maśle na prawdziwych jajkach no to niestety certyfikatu unijnego nie dostanie cukiernicy argumentowali to ekonomią tym, że chcieliby produkt finalny taki Rogal był powszechnie dostępny był w cenie akceptowalnej dla przeciętnego konsumenta pytanie czy o to właśnie certyfikacji powinno chodzić, dlaczego powinniśmy dbać o jak najwyższą jakość tych produktów, które tymi unijnymi znaczkami się pieczętuje pytanie, które w dzisiejszej audycji będę też próbowała wraz z moim gościom odpowiedzieć jest takie po co właściwie dbamy o jakość produktów tradycyjnych, kiedy powinno się zacząć kształtowanie kulinarnej świadomości, dlaczego jak najwcześniej najlepiej w szkole jak można wykorzystać dyplomacji kulinarną jak promocja kuchni może przekładać się na inne dziedziny promocji państwa w zakresie kultury sztuki turystyki jak robią to inne kraje jak sytuacja wygląda w Polsce czy jest jakaś strategia czy jest jakaś koncepcja promocji właśnie polskiej kuchni kulinariów o tym wszystkim już teraz w audycji jadłospis, a moim gościem czwartej ostatniej odsłonie tego cyklu jest Magdalena Tomaszewska Wolarek badacz badaczka kultury kulinarnej dziennikarka autorka wielu książek o kuchni kulturze kulinarnej tak naprawdę kierownik w odstawić na Uniwersytecie SWPS dzień dobry dzień dobry w ustawie, które to no przyznam się osobiście miałam dużą przyjemność kończyć bardzo ciekawe studia, które można by nazwać kulinaria znawstwem tak poniekąd myślę, że tak to jest są podyplomowe takie studia, które łączą w sobie różne zagadnienia związane z kulturą żywieniową, ponieważ u nas jeszcze nie mamy tak jak w krajach anglosaskich całych kierunków poświęconych np. jedzeniu w malarstwie czy antropologii jedzenia stricte przez przez kilka lat to te studia zbierają sobie różne rzeczy i wśród tych rzeczy jest antropologią jedzenia jest historia jedzenia jest promocja jedzenie jest dyplomacja kulinarna turystyka kulinarna są zagadnienia związane z tabu kulinarne, więc tak naprawdę można powiedzieć taki garnek, w którym się miksują różne tematy związane z kulturą kulinarną dziś będziemy rozmawiać o takim aspekcie kultury kulinarnej jak jest od promocja tejże właśnie z wykorzystaniem produktów tradycyjnych produktów regionalnych, których mogli państwo w tym cyklu trochę posłuchać w ostatnich tygodniach bardzo często za rok podczas moich rozmów zarówno podczas wizyty u producentów pojawiały się takie też pewne niejako na rzecz tych produktów, że to są rzeczy wyjątkowe bardzo smaczne unikatowe jakościowe, ale i w tej beczce miodu jest łyżka dziegciu i pewne kontrowersje, które czasami ten certyfikat wzbudzali tu takim przykładem chyba najbardziej znamienitym z polskiego podwórka jest Rogali świętomarcińskich poznański certyfikowany przez MAK, który no i składzie tak, które w składzie ma margarynę margaryna, o której raczej przed wiekami, gdy rogale wypiekane nikt nie słyszał tak czy teoretycznie nie do końca, dlatego że tak naprawdę margaryna przed 1 pieszych przepisów na margarynę został opracowany w 1800 sześćdziesiątym dziewiątym roku na w ramach konkursu ogłoszonego przez Napoleona trzeciego w ramach poszukiwań taniego zamiennika masła, więc to też nam mówi o tym, jaki to jest produkt, jakby jeśli chodzi o same Rogali świętomarcińskich tutaj oczywiście bardzo dużym same rogale na pewno wypiekano dużo wcześniej natomiast o rogalach świętomarcińskich tych takich bliżej tego certyfikatu możemy powiedzieć od połowy mniej więcej dziewiętnastego wieku, czyli możemy uznać czy zbiegło się to momentem, kiedy opracowano receptury margaryny, niemniej jednak wydaje mi się, że w tamtych czasach raczej było to bardziej jedzenie można powiedzieć pewien sposób ekskluzywny zarezerwowany na specjalną okazję, więc jak to zjedzeniem na specjalne okazje raczej starano się wypełnić tego Rogala samymi najlepszymi rzeczami, ponieważ margaryna miała być substytutem tańszym substytutem masła to myślę, że na pewno w pierwszych przepisach rogale były robione na własne Night w piwnicy osoby, które właśnie w słodyczach specjalizują mówią, że Rogal tak naprawdę na maśle z białym makiem jest dużo lepszy od tego, który certyfikat dostał, ale to była chyba praca czy działania cukierników, który po prostu zależało, żeby te produkty były tańsze czy na pewno jakość składników ma ogromny wpływ na na cenę oczywiście nie oszukujmy się nie możemy mieć bardzo dobrej jakości produktu bez bardzo dobrej jakości składników niestety te dobre rzeczy zazwyczaj kosztują więcej, jakby tutaj pojawia się inny tak naprawdę problem taki co chcemy promować na czym chcemy kupić czy czy ma to być promocja czegoś wartościowego czegoś co zostało stworzone przed wiekami albo nieco wcześniejszym czasie czy rzeczy, która tak naprawdę ma ogromny wpływ na budowanie też naszej kultury kulinarnej czy zasadniczo chodzi nam o to, żeby mieć certyfikat, żeby sobie certyfikat taki przyczepić niebem na szybę czy na Rogala czy na jakąś inną rzecz po prostu pokazywać, że produkt niby jest dobry, ale może się też spotkać niekoniecznie najlepszym odbiorem już samych konsumentów no właśnie na to to są te kontrowersje, bo sytuacja jest taka teraz jeśli ktoś chce robić właśnie Rogala na maśle z naturalnymi aromatami ze świeżymi jajkami, bo to też ciekawostka, że w tym w tej recepturze, która jest wpisana w unijnym rejestrze jest masa jajeczna taka gotowa bezpieczniejsza z punktu widzenia gastronomicznego ta no natomiast na pewno nie zastąpi świeżych jajek, więc ktoś, kto robi z masła świeżych jajek nie może nazwać swojego produktu Rogali świętomarcińskich certyfikowany takich tak to też trochę, bo wynika z tego że, żeby certyfikat dostać, żeby się w niego ubiegać trzeba udokumentować dwudziesto pięcioletnią historię no, więc nie było problematyczne, bo akurat 25 lat temu margaryna była w polskich cukierni chyba powszechna i dosyć popularna zresztą nie tylko w cukierniach tak naprawdę wy ciągle wracamy do do tego tej pierwszej kwestii na czym nam tak naprawdę zależy wiadomo, że certyfikaty zasadniczo ich idea jest taka, że by promować dobre rzeczy, żeby promować rzeczy związane z tradycją to pytanie też jest no jak odniesiemy się do tej tradycji, bo jeśli dana cukiernia od 25 lat wytykała rogale na margarynie to pewien sposób możemy też przyjąć, że to jest jej tradycja tylko pytanie czy akurat chcemy taką tradycję takiego Rogala sprzedawać światu i Polsce czy wolelibyśmy produkty jakościowe pachnący masłem pachnący właśnie Super dodatkami i zupełnie innym smaku podczas tych rozmów, które właśnie prowadziłem przyszła m.in. że produkcja tych wyrobów certyfikowanych jest czasochłonna jest pracochłonna, że tak naprawdę niewielu jest chętnych, bo to wymaga takich nakładów pracy i też te produkty nie mogą być tanie to np. pan wyższe od fasoli warszawskiej podkreśla wieża ta fasola jest 1,5 raza średnio droższa takiej klasycznej, ale też dużo więcej pracy trzeba włożyć w jej uprawę i to chyba też ma trochę odzwierciedlenie w liczbie producentów, bo jak sprawdziłam to Rogali świętomarcińskich drugim najpopularniejszym produktem jeśli chodzi o liczbę producentów 96 firm może takowe rogale wypiekać dla porównania fasolę Żarską np. uprawia 6 osób jest różnica na pewno jest to związane z ceną nie oszukujmy się im tańsze produkty ma większe szanse na zaistnienie na rynku masowym też pamiętajmy o tym, że to się zmienia w Polsce oczywiście ciągle jednak dominującym kryterium dla osób, które robią zakupy jest jednak cena co, ale coraz częściej myślimy też o stosunku ceny do jakości, więc to się powoli zmienia rośnie świadomość konsumentów dotycząca sposobu przygotowania sposobu produkcji składników użytych rozwija się nurt ekologiczny rozwija się z cerą jest rozwija się nurt związany ze spożywaniem mniejszej ilości jedzenia, ale dobrego jakościowo i to tak naprawdę jest przyszłość oczywiście nie wiadomo tylko czy do tej przyszłości przetrwają producenci tych dobrych produktów tak mi się wydaje, że świadomość konsumencka rośnie i to jest bardzo dobry kierunek także dla tych osób, które właśnie dbają o to jakości trwają to stworzenie wyjątkowych produktów, ale też co mówił rozmówczyni na Podlasiu no to nigdy nie będą produkty masowe dla wszystkich taki właśnie Pielak Karczew NIK czy też sery, które są dużo droższe od tradycyjnego wyprodukowanej w wielkich męczarniach też trzeba się z tym pogodzić pytanie czy wszystko musi być masowe produkty masowe pewien sposób trochę obdarty są takie marki właśnie, więc wyjeżdżając gdzieś na na Podlasie na Podkarpacie czy jakikolwiek inny region jeśli mamy okazję obcować z lokalnym produktem, którego nie kupimy w naszym sklepie spożywczym, jeżeli możemy sobie na śniadanie właśnie zjeść kanapkę z takim świeżym serem pachnącym świeżo właśnie prosto od producenta, jeżeli możemy pójść do restauracji, która jako jedyna w regionie serwuje ten czy inny przysmak to tak naprawdę budujemy zupełnie inne wyobrażenie o jedzeniu po pierwsze po drugie no to są przeżycia doznania, które zostają zna z nami na długo, jeżeli byśmy mieli ten ser u nas w osiedlowym sklepie moglibyśmy go jeść codziennie to w ten sposób ten produkt byłby otwarty z magii, a druga kwestia jest taka, że bardzo często nie jesteśmy w stanie na skalę masową przygotować wielu tych produktów, więc one nie mają szansy zaistnieć na masowym rynku nie mają szansy trafić do każdego supermarketu Unia Europejska wprowadziła ten system certyfikacji tak naprawdę na początku lat dziewięćdziesiątych na jej wg badań sprzed kilku lat ich rozpoznawalność w Europie to jakieś kilkanaście procent, czyli nie wiem czy dużo otrzymało herb pewnie zależy od nacji no bo domyślam się, że być może we włoszech Hiszpanii ta rozpoznawalność znak jednak jest wyższa no bo tych produktów Włosi Hiszpanie Francuzi mają nam po 300250 pozycji te nowsze kraje Unii wypadają dużo słabiej, ale Polska 44 obecnie 46 chyba wg ostatnich, ale myślę, że wiele osób miałoby ogromne problemy z wyliczeniem nawet 10 tych produktów czy tutaj jest kwestia taka, że tak naprawdę jeśli chodzi o całą Unię Europejską to mamy ogromny ogromne różnice między państwa jeśli chodzi o ilość liczbę produktów, która znajduje się na na listach to jest pierwsza rzecz druga kwestia to jest taka, że też rozpoznawalność tych znaków w różnych krajach jest bardzo różna tak jak wcześniej zostało wspomniane wśród liderów jest jest Francja są Włochy całkiem sporo produktów mają Hiszpanie natomiast jeśli spojrzymy na kraje skandynawskie to tych produktów jest stosunkowo mało, ale Skandynawia ma taką misję i kraje w ogóle cały kraj wszystkie kraje nordyckie mają ostatnio taką misję, żeby zwiększyć liczbę produktów na tych listach, a także zwiększyć rozpoznawalność samego znaku, bo pamiętajmy o tym, że tak naprawdę przy lepienie jakieś naklejki na produkt czy czy na tablicę informacyjną tak naprawdę to jest 1 kwestia druga kwestia jest taka czy konsument odczyta komunikat czy dla niego właśnie ta naklejka będzie cokolwiek znaczyło jeśli po prostu kupujemy z przyzwyczajenia czy kupujemy, bo nie podobało nam się opakowanie czy cokolwiek nie zwracamy uwagi na znaczki to w tym momencie no to wiadomo taki certyfikat ma bardzo małe znaczenie natomiast jeśli kupujemy produkt właśnie, dlatego że on posiada ten znak dla nas to jest jakaś, bo dana wartość że, że on jest 1 albo albo wytwarzane regionalnie albo jest wytwarzane wg konkretnej receptury to to w tym momencie Toma sens tu anegdotka, którą wydaje mi właśnie panowie producenci od soli Żarski, że jak mniej więcej na początku po tej poza po certyfikaty próbowali sprzedać właśnie swoją fasolę do ekologicznych warzywniaków w Warszawie i odwiedzili chyba 30 takich miejsc wtedy kilka lat temu 2 sklepy wiedziały co to znaczy oznacza tak naprawdę to sklepy, których można by się spodziewać większej świadomości np. serwujący kosztem bardziej organiczną żywność myślę, że może trochę jest lepiej, ale chyba nadal taka powszechna świadomość nie jest zbyt wysoka no i na pewno łatwiej w Polsce kupić serwetę z unijnym oznaczeniem moc werwę można ją znaleźć właściwe w dyskoncie niż polskie produkty właśnie certyfikowane, a to się wiąże nie tylko z dostępnością samo produktów, ale także ze świadomością konsumenta bardzo mało niestety wiemy o naszych polskim o naszych oczach polskich produktach naszym dziedzictwie kulinarnym no przez co też nawet nie wiemy, czego szukać, jakbyśmy chcieli wydaje się, że dochodzimy do sedna tego jak istotna powinna być edukacja kulinarna boskości konsumenci muszą dowiedzieć, a właściwie no jeśli chodzi o taką powszechną naukę to kuchnia istnieje tak kuchni mówi się raczej w Polskiej szkole stosunkowo mało, a na pewno nie mówi się w kontekście kulturowo historycznym raczej jeśli kuchnia się pojawia to jest robienie kanapek lub sałatki na zajęciach jakiś praca technika czy na jakich innych zajęciach i to ogranicza raczej do przepisu do skonstruowania jakiegoś posiłku natomiast bardzo mało mówi się ogólnie w Polsce o kulturze kulinarnej o historii produktów o tym co jemy, dlaczego jemy, skąd to się przyjęło i jak ewoluowała w ogóle nasza Polska kuchnia na przestrzeni wieków my mamy taką bardzo słabą świadomość zresztą pamiętam takie sądy uliczne, gdzie Polacy zapytani no co np. jedli dawni Słowianie bardzo często odpowiadali ziemniaki co jest technicznie niemożliwe, bo tak naprawdę ziemniaki trafiły do Europy dopiero po odkryciu Ameryki przez Kolumba tutaj w teorię wikinga nie będziemy wchodzić natomiast, jakby dopiero po odkryciu Ameryki przez Kolumba zaczęto przywozić ziemniaki do Europy jeszcze też tak szybko wcale się nie przyjęły w kuchni, więc minęło trochę czasu będzie jakiś upowszechniły natomiast żyjemy w takim przeświadczeniu, że od dziada pradziada od czasów słowiańskich od Piasta od Popiela właśnie mamy pełną michę ziemniaków okraszonych skwarkami no skąd, skąd właśnie człowiek chce ma się dowiedzieć, że było zupełnie inaczej no wspomina się królowej bonie co prawda na lekcje historii, że przeważa włoszczyzna, ale to chyba tyle jeśli tak i to też nie do końca w takim kontekście, bo my mamy takie przeświadczenie jak ona w ogóle nas nauczyła jeść warzywa to nie do końca taką zaprezentowała pewne sposoby podawania niektórych warzyw to nie jest także, że w Polsce nikt nie wiedział co zrobić włoszczyznę tzw. ale po prostu ona wprowadziła pewne innowacje pokazała to co w danym momencie jadano we włoszech na oczy się tak myślę, że to jest jeden z nielicznych tych z nielicznych KON tekstów kulinarnych, jakie się pojawiają w szkole natomiast my w ogóle nie mamy takiej świadomości to co jest zawsze uderza podczas rozmów z krajami z mieszkańcami krajów Azji dalekowschodniej szczególności np. Japończykami to jest to, że będą w jakimś regionie bardzo szybko od prawie każdej osoby dowiemy się co jest regionalnym produktem co koniecznie powinniśmy zabrać ze sobą i zabrać, żeby potem pokazać naszym znajomym czy poczęstować naszą rodzinę tam każdy wie co w danym sezonie się w jego miejsce urodzenia u nas mam wrażenie, że jeśli byśmy zrobili taką Sądej po pytali ludzi, a co lokalnego dobrego można kupić w twoim regionie co koniecznie powinniśmy pokazać światu to myślę, że większość miała problem jak to zmienić czy w ogóle co można zrobić no trudno liczyć na to, że nagle edukacja kulinarna pojawi się w szkołach dają się, że jest jeszcze na to za wcześnie, choć ja oczywiście bardzo chciała, ale wydaje się, że ludzie się, że mamy taki specyficzny okres ludzie interesują kuchnią widać po programach telewizji to widać nawet po po tym co się dzieje w internecie, ale to są takie no oddolne ruchy jeśli chodzi o właśnie takie systemowe działania no chyba potrzebna jest promocja i toteż promocja taka wewnętrzna oczywiście bardzo potrzebna jest promocja skierowana do samych Polaków, bo jeśli chcemy promować naszą kuchnię za granicą to tak na dobrą sprawę sami musimy coś o nich więcej wiedzieć no bo ja zawsze uważam, że tak naprawdę każdy z nas jest swego rodzaju ambasadorem kuchni, jeżeli przyjeżdżają do nas znajomi z zagranicy i my zabieramy ich na dobre polskie jedzenie opowie opowiada jakieś historie związane z tym jedzeniem to już pewien sposób stajemy się ambasadorami naszej kultury kulinarnej, ale tutaj jest jeszcze jakby inna kwestia ta wspomniana zainteresowania jedzeniem to bardzo jest widoczne w internecie w mediach społecznościowych fale zalewające nas pięknych zdjęć śniadań obiadów kolacji informacji o restauracjach magazyny kulinarne mnóstwo programów o tematyce kulinarnej, ale także poświęconych też podróżom kulinarnym i tutaj pojawia się kwestia, bo tak naprawdę to świadczy o pewnej ewolucji i my jesteśmy jeszcze trochę trochę musimy nadrobić względem chociażby Zachodu z tego względu, że my na razie powoli kończymy tą fale ekscytację samym gotowaniem ta fala, która mnie więcej np. w stanach Zjednoczonych powrót do gotowania to mamy Julię Child i czy lata 708, gdzie pojawia się ten szał na gotowanie domowe, które okazuje się być dobrej fajne i okazuje się wcale nie być takie trudne i jeżeli musimy jeszcze jedzenia z mikrofalówki czy jakiegoś innego ogrzewanego puszek to ta fala u nas dopiero się powoli kończy jak w następnym etapem jest chęć zdobycia wiedzy dotyczącej i tego, dlaczego jemy i naszej kultury kulinarnej, więc jak musi nasycić samym gotowaniem przeżyjemy tę fascynację właśnie odkrywaniem przepisów z różnych zakątków świata to zaczniemy sięgać głębiej ręcznie szukać informacji o różnych kulturach kulinarnych dlatego coraz dynamiczniej rozwija się też turystyka kulinarna, bo my jesteśmy głodni wiedzy o konkretnej kulturze kulinarnej, ale wydaje mi się, że to zainteresowanie dopiero powoli zaczyna się przeradzać w takie zainteresowanie do wewnątrz, czyli właśnie kuchnią polską, a tym pierwszym aspektem to było jednak zainteresowanie kuchnią inną bardziej egzotyczną od to też pewien sposób wynika z naszej historii nie oszukujmy się po po czasach komunizmu, gdzie nie mieliśmy dostępu do wielu produktów spożywczych, gdy nie mieliśmy dostępu do wielu smaków zagranicznych jak pojawiła się możliwość smakowania próbowania to my się tak bardzo zachłysnęliśmy tymi nowościami tymi wszystkimi produktami, o których kiedyś mogliśmy po prostu pomarzyć, że jakby kuchnia Polska wydała nam się trochę taka, jaka taka domowa taka zwykła, a tutaj cały świat stoi przed nami otworem mamy kuchnię meksykańską japońską chińską brazylijską koloru do wyboru więcej pyta nasza przez pewien czas wydawała nam się taka no po prostu pospolita co możemy ciekawego zaoferować światu i sobie natomiast później jak żeśmy nasycili się tymi wszystkimi smakami świata zaczęły pojawił się moment refleksji, że my też mamy coś wartościowego czy tak naprawdę nasza kultura kulinarna jest bardzo bogata jest wielopoziomowa jest niezwykła tak naprawdę jest dla każdego, bo mamy bardzo bogaty zestaw dań dla miłośników kuchni mięsnej, ale także mnóstwo znajdą dla siebie i wegetarianie weganie produkty z tych rejestrów chronionych oznaczeń geograficznych mogą być tak naprawdę takim początkiem do zapoznawania się naprawy np. wyjątkowością kuchni polskiej kultury przysmaków jakich konkretnych regionów sami producenci mówią, że na początku, kiedy certyfikaty zdobywali to faktycznie poszła zatem promocja była kampania 3 znaki smaku, która miała swoje różne odsłony zarówno były wydarzenia plenerowe jakieś spoty na właściwie to było kilka lat temu tamtej pory nic się nie dzieje to chyba przydałaby się jakaś taka właśnie nie wiem czy akcja promocyjna czy w ogóle potraktowanie może tych tej tematyki kuchni bardziej systemowo właśnie właśnie tutaj jest ten problem, który polega na tym, że my bardzo często jeśli chodzi o promocję jedzenia mamy tendencje w Polsce do myślenia kampaniami, czyli są jest budżet na konkretną kampanię, czyli tak jak tutaj właśnie produkty chronione, więc jest okres roku 2 lat 3 lat zależności od projektu są fundusze, więc robi się różne działania, a potem nagle fundusze się kończą projekcie zamyka wszystko się zamyka projekty w Polsce bardzo często są planowane bez kontynuacji w wielu krajach myśli się też o tym, że jeżeli mam jakąś kampanię portu promocyjną związaną z konkretnym produktem to ona jest tworzona także, żeby łagodnie przechodzić w momencie wygaszania tej kampanii, żeby to producenci przejmowali inicjatywę by stworzyć jakieś możliwości dalszej promocji później u nas bardzo często zapomina o tym właśnie kampania jest pięknie są często fajerwerki spoty informacje prasowe i potem nagle kampania się kończy koniec nie ma nic producenci np. strona internetowa poświęcona kampanii nie działa ich już właściwie niczego nie można znaleźć w internecie, bo wszystko zostaje zawieszone no właśnie to jest ten problem zamiast zadbać później ciągłość, którą mogliby podtrzymywać nawet sami producenci jako Zrzeszenie czy wspólnie właśnie prowadzić stronę dodawać nowe treści czy inne informacje to właśnie u nas nie myśli się o tym ale by też nie nie przygotowuje się producentów do tego, że tak naprawę oczywiście kampania jest po to, żeby im pomóc ale jakby oni też muszą sami coś robić w kierunku, żeby te produkty sprzedawać, czyli akcja ma być taką wędką tak ma być Wendt powinna być wędką dobrą wędką dobrą przynętą, dzięki której później cały segment będzie mógł się rozwijać, a jak to wygląda właśnie w innych krajach, bo wiem, że jest pani specjalistką też w zakresie właśnie dyplomacji kulinarnej, a ona jako taka forpoczta po prostu treści związanych z kuchnią tego jak państwo się promują wiem, że są kraje, które przykładają ogromną wagę do takiej właśnie planowej dyplomacji kulinarnej na wielu płaszczyznach nie tylko na tym szczeblu ambasador Scheme, ale też dużo dużo niżej tak dyplomacja kulinarne to jest coś co naprawdę ma przyszłość, dlatego że liczne badania naukowe wykazały, że tak naprawdę wiele osób, jeżeli ma kontakt z jakąś inną kulturą to najszybciej będzie to jedzenie możemy przeczytać, jakie książki książki nie wiem literatury włoskiej możemy nie nie pójść na film natomiast bardzo prawdopodobne jest jednak włoszczyzny włoskiego jedzenia spróbujemy, więc jedynie ma ogromny potencjał dyplomacja kulinarna polega tak naprawdę na tym, żeby przez jedzenie rozbudzić apetyt na dany kraj rozbudzić apetyt na kulturę rozbudzić apetyt na produkty, bo bardzo mocno dyplomacja kulinarna wspiera też turystykę kulinarną i eksport produktów, więc jest to działanie, które tak naprawdę ma zachęcić kogoś do zainteresowania się innym krajem właśnie poprzez jedzenie nie od parady mówimy, że przez żołądek do serca tak pewnie dla wielu ludzi to jest czasem jedyna forma kontaktu obcą kulturą na pewno taka przystępnie Aisza często też bardzo przyjemna forma kontaktu z inną kulturą jak to wygląda w Polsce w Polsce to wygląda bardzo różnie tak jak mówiłem mamy często tendencje do skupienia się na różnych kampaniach różne organizacje rządowe pozarządowe organizują różne kampanie związane z różną gamą produktów i bardzo często te kampanie tak jak w przypadku chociażby tych chronionych produktów kończą się potem nie ma żadnej kontynuacji tak naprawdę nie mamy żadnej strategii takiej konkretnej dotyczącej tego jak powinni wyglądać wizerunek kuchni polskiej zaczął powstawać wprawdzie kanon kuchni polskiej, ale jeszcze od kanonu to całej wizji tego jak Polska kultura kulinarna powinno być promowane to jest jeszcze trochę drogi i tak naprawdę nie ma takich wytycznych np. które każda ambasada dostawała jak należy promować polskie produkty za granicą co w danym roku jest właśnie takim produktem szczególnie pożądanym szczególnie promowanym np. jak jest rok mickiewiczowski wewnętrzne drogi ziemniaka polskiego no tutaj mistrz popełnił poemat kartofla, o ile pamiętam, więc czemu nie, ale tak naprawdę nie ma nie mamy jakiś takiej spójnej rozpisanej na lata strategii, o ile ja wiem, która właśnie pomagał, aby promować polską kulturę kulinarną natomiast podejście do dyplomacji kulinarny jest bardzo różna w zależności od miejsca na ziemi i tutaj wbrew pozorom tak naprawdę najbardziej zaczęły jako pierwsze zaczęły z tego korzystać głównie kraje azjatyckie Tajlandia odrobiła bardzo dobrze swoją pracę domową Korea Japonia bardzo mocno zainwestowały w promocję swojego jedzenia co przyniosło ogromne rezultaty, bo tak naprawdę mówią wcześniej kultura kulinarna ma swoje przełożenie także na inne dziedziny na wzrost zainteresowania kulturą popularną muzyką sztuką filmem literaturą tak naprawdę od jedzenia zaczyna się wszystko czy ktoś np. pokochał suszy, a potem zaczął zgłębiać manga ma potem ca oraz dokładnie bardzo często to jest tak po nitce do kłębka zaczynamy od jakiejś 1 drobnej rzeczy właśnie od jakiegoś jedzenia, a potem się chcemy dowiedzieć czy te susze na pewno np. jest japońskie albo może cieczy, której serwowane w Polsce to jest zbliżone do tego w Japonii czy może jakiś zupełnie innego tutaj zaczyna się pogłębianie wiedzy związanej z kulturą japońską w tym przypadku na kwestię tych krajów azjatyckich właśnie Tajlandii Korei były jakieś plany jakieś takie strategie właśnie dużym udziałem np. rządowych pieniędzy jak to tak to były bardzo często ogromne strategii rozpisane na lata związane z promocją w różnych regionach na świecie oczywiście dla każdego z tych krajów były inne miejsca priorytetowe jeśli chodzi o promocji np. Koreańczycy bardzo mocno zainwestować też promocję w stanach Zjednoczonych czy też związane z mniejszością koreańską dzięki czemu też było łatwiej przemycić pewne treści kulinarne tutaj jeśli np. spojrzymy na program koreański to mamy bardzo dużo duży nacisk położony na połączenie kultury popularnej z jedzeniem i np. jedzenie, które pojawiały się w serialach koreańskich stawało się bardzo popularne w stanach Zjednoczonych czy Chinach nie pamiętam teraz tytułu serialu, ale był taki 1 serial, w którym jeden z głównych bohaterów chyba jad kurczaka nie przestrzegał Kaczy czy nóżki i wiem, że później był wysyp ogromne restauracji sprzedających ten typ jedzenia w południowych Chinach, więc to nie jest to bardzo często ogromne przełożenie, ale tak naprawdę mamy bardzo różne modele natomiast ten model udziału państwa jest niezmiernie istotne, bo tak naprawdę oczywiście firmy mogą próbować robić coś oddolnie, ale bez 1 wspólnej koncepcji odgórnej bardzo trudno jest jest działać bardzo ciekawym przykładem jeśli chodzi o dyplomację kulinarną jest Słowenia kraj słowiański, więc tutaj słowiańska dusza bliżej nas i to jest kraj, który bardzo szybko zrozumiał, że jedzenie to ogromny potencjał potencjał dla regionu potencjału, który pozwoli się Słowenii wyróżnić na tle ościennych krajów, ale tam było bardzo ciekawe ciekawe podejście też władze do samego budowania i turystyki kulinarnej i do całej strategii dyplomacji kulinarnej, dlatego że podczas moich badań na Słowenii podczas licznych rozmów z i z restauratorami z osobami odpowiedzialnymi za różnego rodzaju strategie bardzo często słyszał taką informację, że tutaj była bardzo duża otwartość ze strony władz i zarówno na tym szczeblu regionalnym jak na szczeblu rządowym, gdzie tak naprawdę włodarze powiedzieli, że tak naprawdę no bardzo nam przykro, ale my się nie znamy na kulturze kulinarnej nie znamy się na dyplomacji kulinarnej nie mamy zielonego pojęcia o turystyce kulinarnej, jeżeli wy nam zaproponujecie coś ciekawego tutaj zwrócono się do restauratorów do jedno logów do specjalistów od kultury żywieniowej, jeżeli wy pokażecie nam co my możemy zrobić to my wam powozem po możemy pozyskać fundusze na to wszystko jakby tutaj państwo wyszło z inicjatywą to restauratorów do osób zajmujących się produkcją takich produktów rzemieślniczych i powiedziało, że my wam pomożemy tylko powiedzcie nam co czym możemy pomóc, bo niestety akurat na tej w tych kwestiach się kompletnie nie znamy tutaj ogromny wpływ na kształtowanie się słoweńskiej kultury kulinarnej ma etnolog Jane bogata, który tak naprawdę stworzył podwaliny całej dyplomacji kulinarnej i tutaj rozpisano to z podziałem na lata, jakie działania co się chce promować jak się chce promować to Słowenia też trochę tutaj dochodzimy wracamy do tego tematu, że nie wszystkie produkty występują tak dużej ilości, że można je sprzedawać zagranicę Słowenia wcale tak naprawdę nie dysponuje większością produktów, które może sprzedawać zagranicę, bo nie produkuje tego aż tak dużo natomiast bardzo mocno skupia się na turystyce kulinarnej chce zapraszać gości do siebie przyjęcie posmaku do nas będziecie chcieli posmakować drugi raz jeszcze wrócić do Słowenii Słowenia piękna Europa w miniaturze jak to mówią no ale np. dla ich nie mamy silnych skojarzeń jeśli chodzi o Słoweniec jedzenie na pierwszy rzut ucha i oka, bo my Polacy bardzo często traktujemy słowa nie jako terytorium przyjazd do Chorwacji prędko mówiący i często nawet nie zatrzymujemy się co jest ogromnym błędem, dlatego że Słowenia mimo tego, że jest małym krajem tak naprawdę jest krajem bardzo zróżnicowanym kulinarnie mamy kuchnię górską mamy kuchnie śródziemnomorską, bo jest kraj ma dostęp do morza Śródziemnego mamy kuchnię bardziej wpływami z austriackimi taką z większymi wpływami węgierskimi tak naprawdę ogromna i włoskimi czy tutaj właśnie bardziej tata śródziemnomorska jest to niezwykła mozaikę mamy przepyszne mięsa kiełbasy jednym z takich produktów, z których słynie Słowenia jest ulica, czyli ciasto w formie takiej ogromnej baby po co może mieć przeróżne na dzień, ale może być to policja z makiem może być podpisana wytrawni może być ze straganami ze śmietaną przepisów na Police jest mnóstwo jest takie ciasto, które każdy kojarzy z rodzinnym domem, bo każda pani domu ma swój własny genialny przepis na potyczce, ale tak naprawdę to Słowenia to też wina Słowenia to też sery, więc jest czym wybierać, ale tak sobie myślę teraz, słuchając my też mamy całkiem szerokie spektrum zarówno tak jakby warunków, bo przecież jeziora lasy różne tereny te różne smaki różne wpływy na terenie Polski i tu pytanie np. co z naszych produktów może być atrakcyjne dla obcokrajowców pytam bowiem, że i pani współpracowała współpracuje też przy różnych publikacjach znasz mama ZM tak miałam okazję przygotować książkę policzku Nalepa z 2016 roku zaczęło się od wersji azjatyckich, czyli japońska koreańska chińska później pojawia się też wersja angielska wietnamska gruzińska książka ta jest dostępna online bezpłatnie, więc jeśli państwo sobie szukają poprzez wyszukiwarkę można do niej bez problemu zajrzeć każdy z tych wersji językowych i ja skupiłam się w tej publikacji akurat na tym, żeby pokazać produkty przez pryzmat historii przez pryzmat anegdot opowieści, bo tak naprawdę mamy ogromne dziedzictwo, którego sobie często nie zdajemy sprawę jest chociażby taka śmieszna historia wprawdzie zmyślona przez 2 studentów medycyny amerykańskich, niemniej historia tak mocno jest zakorzeniona, że powtarzana jest jako anegdota dotyczy Mikołaja Kopernika co zrobił Mikołaj Kopernik bardzo dobrze wiemy zatrzymał słońce ruszył ziemię, ale nie tylko był wspaniałym lekarzem też astronomem oczywiście, ale uważa się też miał wkład jeśli chodzi o kanapki przypisuje mu się właśnie tych 2 studentów medycyny amerykański udowadniał w 1 artykule naukowym, że to właśnie Mikołaj Kopernik wymyślił smarowanie chleba masłem co związane było z epidemią pamiętajmy, że kiedyś chleb przechowywano bardzo długo nie 123 dni jak współcześnie tylko ten chleb czasami leżał i tygodniami no wiadomo jak taki chleb np. upadł na ziemię to przyczepia się do niego różne brudy bakterie no, a ponieważ higiena też troszeczkę inaczej kiedyś wyglądała na chleb był produktem cenionym to nie wyrzucano go i ponoć właśnie Mikołaj Kopernik zauważył, że jeśli po smarujemy chleb masłem kromkę chleba masłem jeśli ten chleb upadnie masłem do ziemi, a co z reguły zazwyczaj następuje przepisze coś do niego to już z niechęcią sięgamy po takich lepiej mówi się właśnie w ten sposób miał wpływ na rozwój zarazy w Olsztynie, a raczej zapobieganie owej zarazie, więc możemy jest bardzo dużo historii dotyczących tego co jadał Chopin tak naprawdę Polska kultura kulinarna jest niezwykle bogata w różne opowieści związane zjedzeniem i tego jest mnóstwo my mamy tak bogatą kulturę, że każdy tak naprawdę ze względu na swoje preferencje żywieniowe znajdzie coś dla siebie no i to chyba też tak przyciąga to właśnie ktoś przyjeżdża odwiedzić muzeum zobaczyć miejsce, gdzie mieszkał Chopin przy okazji ciekawe co tu się jadało, ale też rośnie liczba samych muzeów w Polsce dedykowanych właśnie kulturze kulinarnej mamy muzeum polskiej wódki tak pierwszaki tego cyklu była okazja zajrzeć do muzeum uważam właśnie mamy muzeum chleba mamy muzeum wina, więc muzeum piwa, więc tak naprawdę już tutaj turystyka kulinarna jak najbardziej może się rozwijać jeszcze wraka wracając do publikacji kulinarnych to o pozwolenie pozwolę sobie podzielić się państwo informację, że pod koniec września ukaże się moja kolejna książka, która również będzie skierowana bardziej do odbiorcy zagranicznego to będzie Polski stół, czyli do polis na ból albo mesa Polaka będzie to publikacja, która ukaże się w języku angielskimi w języku hiszpańskim oczywiście to zadanie publiczne współfinansowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w konkursie dyplomacja publiczna 2020 nowy wymiar i toteż będzie książka, której bezpłatna, którą będzie można bez problemu pobrać sobie na tablet czy na komórkę i podzielić się nią ze znajomymi właśnie Anglo i hiszpańskojęzyczny mi w tej książce też znajdą państwo i trochę przepisów kulinarnych, ale także mnóstwo opowieści mnóstwo historii poświęconych naszym tradycjom kulinarnym i co na tym polskim stole jeśli mogę zapytać, a wszystko mamy tak jak wspomniałam bogactwo bogactwo smaków od od czasów słowiańskich przecież korzystamy z cudów którymi obdarowuje nas chociażby las jagody zioła mamy dania z kaszy, które teraz są bardzo modne ze względu na swoje właściwości prozdrowotne wszyscy zachwycają się od dłuższego czasu na świecie kim ci my zapominamy o tym, że mamy cudowne produkty fermentowane nie tylko ogórki kiszone nie tylko kapustę kiszoną podał w niej Kisil myśmy całą masę różnych różnych produktów, które też pojawiały się na stołach mamy dania mięsne mamy dania rybne mamy sery zresztą jedną z najstarszych znaczeń używanych do produkcji sera właśnie pochodzi z Kujaw, więc tak naprawdę mamy ogromną bogatą historię, do której każda grupa etniczna, która miała kontakt z terytorium ziemi polskich wnosiła coś swojego swoje smaki Tatarzy mówi się, że przynieśli kasze gryczaną, którą też czasem z tego właśnie względu nazywa się z latarką bez kuchni żydowskiej nie byłoby lepsze wpisów chociażby na karpia by nie było nie byłoby chadek tak naprawdę ruch wcześniej wspomniana Bona, która pokazała jak przyrządzić pewne warzywa mamy wpływy kultury chrześcijańskiej to dzięki kulturze chrześcijańskiej pojawiło się wino na szerszą skalę w kuchni polskiej pojawiło się pojawi rozwinął się też wypiek chleba chleb wino przecież 2 bardzo istotne elementy kultury chrześcijańskiej Słowianie wnieśli fermentację wnieśli wędzenie solenie mamy właśnie te całe bogactwo lasu tak naprawdę Polska kuchnia to jest taka cudowna muzyka właśnie różnych smaków różnych kultur, która zmieniała się na przestrzeni wieków będzie modna kuchnia Polska ja czekam czekam z niecierpliwością aż ktoś właśnie wpadnie w PiS-ie trendy kulinarne, że tak, że w tym roku najchętniej będziemy sięgali po dania kuchni polskiej, ale niestety, żeby trafić w ogólnoświatowe trendy musi zatem promocja i to taka na dużą skalę zapewne mamy świetne produkty my mamy dania, które tak jak mówiłem wcześniej trafiają w gusta mięsożerców i ustaw wegetarian wegan, więc tak naprawdę ta kuchnia ogromny potencjał potencjał tylko trzeba wyciągnąć mamy też chyba mnóstwo ludzi, którzy są naprawdę tej kuchni oddani producentów i kucharzy restauratorów naprawdę wydaje mi się, że dzieje się mnóstwo na tej kulinarnej scenie tylko tak brakuje chyba jakiegoś wiadomo, że taki klamry, która ubezpieczyła to wszystko tak jakiegoś systemowego działania takiego podmuchu, który uniesie tę całą kulinarną energii w świat właśnie u nas brakuje takiej instytucji 1 instytucji, która właśnie zrzeszała zarówno producentów restauratorów specjalizujących się w kuchni polskiej jakieś osoby też promujące kulturę kulinarną muzea i wszystko i jakieś instytucji, która w pewien sposób narzucała taki ton tego co robimy w danym momencie nie wiem, że w tym roku powiedzmy strach buraka albo właśnie rok ziemniaka rok kaszy gryczanej czegokolwiek innego i tak naprawdę brakuje nam takiego odgórnego planu, który pozwoliłby na konsekwentne działania na też, jakby w dyplomacji kulinarnej tak naprawdę chodzi o to, żeby to wszystko miało później jakąś kontynuację, bo to chodzi o zrobienie 1 imprezy 1 wykładu czy napisanie 1 czy 2 czy nawet 10 książek to chodzi o to, żeby wszystkie te działania były skupione i one miały dalszą kontynuację, a także pozwalały korzystać z pola pozwalały też czerpać benefity właśnie małym firmom i firmom, które zajmują się przygotowaniem produktów rzemieślniczych zastanawia się czy musiał być taka jednostka Państwowa np. jakiś ministerstwo do spraw dobrego jedzenia, a może warto mieć je ministerstwo do spraw dobrego jedzenia albo jakaś taka rada nadzorcza rada języka polskiego np. które złożono tam z różnych profesorów naukowców nie wiem tak się zastanawiam się, jakby to powinno wyglądać czy w jeśli spojrzymy na na zagranicę tutaj też są bardzo różne rozwiązania po działa bardzo dużo stowarzyszeń i organizacji pozarządowych, które wspierają kulturę kulinarną owych trzeci sektor, ale nie oszukujmy się też jest bardzo często właśnie wsparcie w postaci działań rządowych powstają specjalne agencje np. Korea ma taką agencję, która zajmuje się właśnie promocją kultury kulinarnej specjalnie tylko tylko tym segmentem właśnie, żeby promować, żeby dbać o to, żeby w restauracjach by odpowiednie nazewnictwo potraw np. żeby szkolić kucharzy z różnych zakątków świata, żeby pokazywać co z tą kuchnią koreańską można zrobić więc, jakby myślę, że na pewno jakaś instytucja Państwowa by się przydała no widzę nawet jakby szukając różnych informacji do tego cyklu widziałam, że jak to wszystko jest rozproszone rozproszone tak, bo częścią rzeczy zajmuje się Ministerstwo Rolnictwa często część zajmują agendy typu Ijhars Ministerstwo Spraw Zagranicznych jak też trochę odrębnej brakuje takiego już nie mówię, że ministerstwo edukacji, które też mogłoby tutaj mieć swój wkład np. brakuje właśnie czym się też pewności brakuje komunikacji między ministerstwami, że tak naprawdę każdy ma jakiś pomysł i robi swój pomysł nie patrząc na to co też w danym momencie nie wiem robi się w innym ministerstwie tak naprawdę to powinno być spójne, że jeśli np. wie Ministerstwo Rolnictwa stwierdza, że w tym roku skupiamy się na zwiększeniu nie wiem eksportu jabłek Wiśni malin no to jest też wsparte działania powinno być wsparte działaniami zarówno Polskiej Organizacji Turystycznej, która gdzieś tam jakiś sposób uwypukla te produkty albo miejsca, które można zobaczyć piękne sady z kwitnącymi kwiatami albo nawet wybrać się na zbieranie jabłek czy cokolwiek innego, a ministerstwo znowu spraw zagranicznych też wplata ten element tych owoców w swoje działania czy to zarówno jeśli chodzi o Unii podczas jakichś dużych ważnych uroczystości, ale także jeśli, choć nie wiem o spotkania wtedy pojawiają się na spotkania Sadownika ami, że są jakieś wykłady poświęcone nie wiem kulturze albo znaczeniu owoców w kulturze polskiej pozycji dla restauracji, żeby np. też tam z wprowadzały tak jakieś produkty do swojego Eni właśnie ze względu na NATO, że są one wśród tych promowanych no nic trzeba tylko przebić tę ideę ministerstwo dobrego jedzenia i ministerstwo w bardzo się podoba nazwa bardzo dziękuję Magdalena Tomaszewska Wolarek była moim i państwa gościem widzenie bardzo państwu dziękuję za uwagę dziękuję za dzisiaj za minione tygodnie jeśli przegapi liście państwo jakiś odcinek cyklu jadłospis można odsłuchać na stronie Radia TOK FM albo aplikacja Radia TOK FM bardzo dziękuję też tym państwa, którzy poświęcili swój czas by wyszukać minione popularnym portalu społecznościowym i do mnie napisać i zachęcam do kontaktu może prosić będzie przez adres mailowy Paulina Krupka Nawrocka małpa to kropkę FM żywo interesują mnie wszystkie tematy związane z polskimi kulinariami, więc proszę pisać śmiało jeszcze raz dziękuję i do usłyszenia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: JADŁOSPIS

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA