REKLAMA

O jeżu, który zakochał się w ryżowej szczotce

Gościnnie w TOK FM: Wyborcza, 8:10
Data emisji:
2020-09-26 10:10
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 01:00 min.
Udostępnij:

Kolejny odcinek z cyklu "Archiwum Radia Książki", tym razem z marca 2019 r. Gościem Michała Nogasia jest Krystyna Dąbrowska, poetka, laureatka Nagrody im. Wisławy Szymborskiej. W 2019 roku ukazał się jej tom "Ścieżki dźwiękowe" złożony z 31 wierszy. Dzisiejszy podcast to rozmowa o źródłach poezji, o tym, skąd bierze się wiersz, o zapisywaniu słów i fragmentów rozmów, o podsłuchiwaniu i o trudnościach w przekładzie poezji na języki obce. A także o podróżach. Bo w "Ścieżkach dźwiękowych" znalazły się utwory, które nie powstałyby, gdyby nie wizyty Dąbrowskiej - w Nowym Jorku w muzeum pamięci ofiar zamachów z 11 września, w Kambodży i na festiwalu literackim w Nikaragui. Więcej odcinków na https://wyborcza.pl/podcast

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
to jest ósma 10 podcast gazety wyborczej m.in. o Jezu, który się zakochał wydziałowe szczotce w ten weekend w archiwum Radia książki spotkania sportami ósma 10 podcast gazety wyborczej Michał Nogaś dzień dobry państwu w sobotę w ósmej 10 dziś zapraszam na spotkanie z Krystyną Dąbrowska m.in. laureatką nagrody imienia Wisławy Szymborskiej o źródłach poezji o tym, skąd się bierze wiesz o zapisywanie słów i fragmentów rozmów o podsłuchiwaniu i trudnościach w Rozwiń » przekładzie poezji na języki obce książki magazyn do czytania wyborcza PL oraz Audioteka przedstawiają w radiu książki rozmowy o literaturze zapraszam Michał Nogaś dzień dobry państwu odcinek pięćdziesiąte czwarte radzi książki wspólne przedsięwzięcie wyborczej PL książek magazynu do czytania, gdzie takie, które nas gości to jest odcinek szczególny, ponieważ po raz pierwszy w całości będzie poświęcony poezji wreszcie naszym gościem jest poetka laureatka nagrody imienia Wisławy Szymborskiej tłumaczka osoba wielu talentów także graficznych Krystyna Dąbrowska dzień dobrze dobre doby wstęp świetny wstęp czuje się po prostu zaszczycona jeśli zacznę od tego, że jakiś czas temu naszym gościem wg książki była poetka Ewa Lewicka, która napisała prozy i to powód spotkania, ale kiedyś ma takie wspomnienie związane z Basią jechaliśmy wspólnie samochodem z festiwalu w Szczebrzeszynie na festiwal off, gdzie odbywały się spotkania z niską jechaliśmy przez Lubelszczyznę Zamojszczyznę Rzeszowszczyzny autostradą na południu Polski to była piękna pogoda to był sierpień zachwycaliśmy się przyrodą mijany ludźmi krajobrazami wszystkim jednak nagle powiedziałem trzeba się jak tak się zachwycać to po prostu wyciąga karteczkę na wieś, a ona powiedziała noga się, gdyby to było takie proste napisać tak szybko wieś to po prostu ją na moje serce, że tak właśnie powiedz właśnie to jest to strona sprawa dlatego Robby 5000 notatek, bo pewnie takiej podróży z tobą bym sobie to wszystko zanotowała co widzieliśmy jak gadaliśmy i te widoki te zachwyty, ale to nie jest tak też od razu przekłada na wieś właściwie wiesza sobie same jak wybierają temat i nastroje poza tym jest strasznie trudno napisać wiersz na takim zachwycie tak naprawdę dużo łatwiej jest pisać wiersze o rzeczach, które mnie jakoś tam niepokojące są mniej dramatyczne ktoś powiedział niem napisała, że najtrudniej napisać wiersz o tym, że jest ładna pogoda dobry wiersz o ładnej pogodzie to jest sztuka, więc myślę, że coś takiego i i też w ogóle jest tak chyba jest często takie złudzenie, że ludzie uważają, że wiersze są zazwyczaj krótkie o miłości miłości, że to są impresje, że tak chodzi i ten wiersz wpływa oczywiście czasami wpływa, ale nie takie czasami jest sporo pracy albo to jest też kwestia koncentracji, że wydaje przynajmniej mnie także muszę czasami to co całe dnie czy nie ręczne tygodnie, kiedy mam wrażenie, że jestem jakoś na powierzchni i nie mogę się przebić nawet jakiś ani swoich uczuć ani jakiś słów, które miały energię, że to wszystko jest takie trochę takie płaskie i apotem się nagle zdarza, że się przebija i wtedy wież powstaje to teraz państwo powinno innej historii jechaliśmy tutaj do studia z dąbrowskim samochody rozmawialiśmy o zaistnieć m.in. tak, która pisze powieści mniej lub bardziej udane Krystynę, gdyby eseje i pierwszą powieść stać białe zęby białe wam ta i pamiętam takie spotkanie z dziećmi lata temu, kiedy nasze przyznała, że powieści by nie było, gdyby nie to, że namolnie podsłuchuje ludzi wszędzie w metrze na ulicach podsłuchuje swoich studentów, kiedy zaczyna zajęcia podsłuchuje ludzi, którzy są w restauracji obok niej czy masz podobnie, żeby napisać wieś KO mi się historiami innych ludzi mam podobnie w tym tomiku akurat jest nawet kilka wierszy, gdzie są wręcz cytaty z moich przyjaciół czy jakiś zasłużonych zasłyszanych biologów na ulice ten, kto ścieżki dźwiękowe dodajemy dźwiękowe tak i to podsłuchiwanie strasznie ważne nawet jeśli tonie nie zawsze wchodzi bezpośrednio do wiersza po pierwsze, słuchanie na ulicy po drugie, słuchanie historii ja mam także ludzi rzeczywiście mnóstwa opowiadają ostatnio byłam w Krakowie finansował w takim dość wariacki pensjonacie, którego właścicielka jest śpiewaczką prowadzi ten pensjonat ze swoim synem dyrygentem i oni tak typowo krakowskim stylu mnie pan w zaprosili na kieliszek koniaku cytuje i zaczęli jakieś nieprawdopodobne snuć historie o swoim życiu ja z 1 strony byłam zmęczona chciałam jak najszybciej uciec do miasta z drugiej strony już miał w głowie, że to zaraz sobie w PiS-ie może coś z tego później się przyda i też mają bardzo ciekawe doświadczenie kilka lat temu jak byłam sama kilka razy pod rząd tak, ponieważ po 3 tygodnie miesiąc czasu i wtedy mnóstwo różnych inspiracji, które do mnie przychodziło było po angielsku i zresztą nabojami potrafi napisać wiersza angielską mogę pisać tylko po polsku i w tym tomiku jest taki wiersz o tabliczkach na ławkach w parku to są tabliczki, na których są jakieś dedykacje w sprawie regaty wspomnienia i one były angielskie tak zapamiętałam jednak w głowie też grały po angielsku potem badań, zanim powstał wiersz to ja musiałam sama sobie te rzeczy przełożyć czy jak właśnie rozmowy podsłuchane pan jest oczywiście można czasami wplatać w oryginale do wiersza, ale aleja miała taki taki kłopot, że po prostu, zanim coś naprawdę się ułoży to ja muszę dokonać jakiegoś wewnętrznego przekładu dzisiaj w naszym programie będzie trochę inaczej niż zwykle to znaczy będę prosił gościa oczytanie swoich tekstów na bieżąco, a potem będziemy o nich rozmawiać po ścieżkach dźwiękowych jest mnóstwo takich wierszy, do których na pewno są ciekawe historie do powiedzenia sam znalazłem kilka, które nas łączą mnie bardziej ale zanim jeszcze w tych wierszach to w tych notatkach, bo powiedziałem, że dużo notariusz jak to wygląda łapiesz słowa zdania opisy postaci zdarzeń wszystko to znaczy bardzo często to są zdania mam coś słyszę zdanie, które po prostu zapisuje to, żeby nie zapomnieć portrety ludzi sytuację na ulicach sny sobie zapisuję bardzo często jakieś wspomnienia po prostu wszystko tak naprawdę może to wynika stąd, że ja nie mam takiej są pisarze, którzy mają właśnie taką łatwość i od razu im się coś, bo od razu taki potok liryczny się w nich wylewa ja nie i jakby zbieram sobie ten materiał, który później wykorzystuje wierszach ale, ale notatki są dobre, dlatego że nie myślę właśnie o tym czy to jest dobre czy to nie jest dobre czy to jest już wierszy to jeszcze nie jest wieś nie myślę w ogóle formie po prostu tak sobie, jakby szkicuje, więc no myślę, że to jest taki mam taki warsztat moje no chyba też tak, że nie wiem, gdyby nie pisze miałem szczęście, że nawet jak się już coś napisze to potem ten wiersz jeszcze jak ciasto u siebie i pewnie pierwsza wersja jest bardzo podobna do tej ostatniej, w której ktoś jest zadowolony mnie takie jest takie, że pisze pierwsza wersja bardzo często pisze ją od 1 zamachu po prostu ona mi się sama pisze i bezpośrednio po napisaniu czuje euforię coś to ja popełniłam arcydzieła, po czym czy tamto następnego dnia nie jestem w stanie w ogóle zęby zgrzytają, że takie straszne i pierwszy odruch wtedy takie, żeby wyrzucić, a na drugi odruchy wszak ochrona jest taki, że może czasami wystarcza skreślić Nika czasami to jest kwestia 3 słów, które trzeba wymienić czasami trzeba taki wiersz odłożyć rzeczywiście na długo i późniejsze okazuje, że albo można go jakoś poprawić albo nie można go poprawić, ale można coś z niego sobie wziąć na innego wiersza się strasznie podoba coś co powiedział Jacek Podsiadło tam spytany czy właśnie wiersze można złe wiersza czy można poprawiać jak powiedział, że na poprawę może nieszczególnie, ale można sobie wziąć z nich coś tak jak dzwonek od roweru prowadzonego na złom i bardzo często jest także coś nie wychodzi, ale ten dzwonek, który można wziąć i użyć w innym tekście czy poeta jest samotnikiem w pewnym sensie tak ja się, że jestem z samotnie dziecko to znaczy bardzo potrzebuje ludzi i nawet o czym mówiliśmy ta historia to nawet można powiedzieć tak cynicznie, że potrzebuje ludzi w ogóle świata jako jako inspiracji paliwa jako paliw materiałów tworzywa, ale też po prostu potrzebujemy tak po ludzku natomiast potrzebuje bardzo dużo samotności dopisania rzeczywiście jest także czasami wiele godzin czasami potrafi nawet ile dni jeśli mam takie warunki spędzić sama, pisząc nie wyobrażam sobie kogoś, kto zupełnie się izoluje od świata zupełnie i pisze dobrze dobre wiersza, chociaż były takie przypadki jak Emily Dickinson np. która była zupełna izolacja bym nie potrafiła tak nigdy, ale zupełnie innych czasach w innych czasach ale, ale mam coś takiego samotni tak sobie jak to jest pierwszym czytelnikiem albo czytelniczką pisarze często mówią wg książki w ogóle w rozmowach wywiadach, że jest ktoś komu ufają jest kosztem pierwszym czytelnikiem Elizabeth Strout świetna pisarka amerykańska mówiła mi kiedyś, że ma taką przyjaciółkę jeszcze czasów wspólnego mieszkania w stanie Maine teraz mieszkają w Nowym Jorku, które nie mają wspólnego z literaturą czasami, ale generalnie zajmuje się czymś zupełnie innym życiu, ale ono tak bardzo ufa, że swoje pierwsze teksty pierwsze wersje tekstów właśnie zanosi do czytania, żeby była pierwszą czytelniczką krytyczka osobą, która coś dopowiem w przypadku wierszy to jest chyba trochę trudniejsze, bo to wszystko wychodzi wydawała się z serca duszy poety teraz jak ewentualnie naprowadzić na inne to ja nie znaczy ja bym nie robiła takie duże różnice, a wydaje, że dla mnie dobra proza naprawdę dobra ma w sobie coś z poezji na odwrót poezja też nie jest czymś takim świętym, że trzeba traktować to jakoś nie służy w nim kawiarnia nie jest świątynia jest po prostu literatura ja mam kilka takich osób, które pokazuje wiersz jak, jakie napisze mam też przyjaciółkę, która mieszka teraz w Niemczech jest malarką i też nie ma wspólnego z poezją on poza tym, że bardzo wrażliwa i dużo czyta i to się taka osoba, której ja posyłam wiersza Jana ma często bardzo dobre uwagi zawsze też pokazywałam swoje wiersze Piotrowi nad wnioskiem, który z poetą, więc też tak bardziej wtedy no warsztatowo rozmowa Magda Kicińska, która debiutowała teraz jako poetka tak tomikiem środki transportu mówi, że to właśnie Piotr Matywiecki ją przekonało swoje notatki zapiski w formie wierszy wydała, że jest coś takiego jak wrażliwości Kaczyńskiej, że Mazowiecki uznają za poetkę to bardzo ciekawe on bardzo dużą taką wrażliwość otwartość na różnych na różne typy pojawi ja też czasami pokazuje wiersze swojej mamie, która jest ornitologiem jest biologiem ma też nie jest specjalistką od poezji w żadnym wypadku, ale alei wrażliwe potem ona bardzo dobre zdrowe takie podejście do rzeczywistości mamy łapie często różne no właśnie jeśli się pojawia jakiś motyw ptaków czy biologia nami mówi się nie zgadza to poprawić atak gazem kiksy tam Ziemba nie z tego buduje gniazdo popraw to itd. sobie to bardzo cenię uważam też świetne podejście pokazywałam też swojemu byłemu już teraz partnerowi po prostu bliskim bliskim osobom pokazuje to nie muszą być ludzie, którzy są krytykami literackimi właśnie może lepiej, żeby nie byli tylko chodzi o to czy ten wiesz co z nimi robi mówią także areną, ale nie kontakt czy coś z nimi robi też jest bardzo ważną rzeczą, żeby znać o sobie na tyle, więc na tyle zaufanie, że ja wiem, że jeśli się coś nie spodoba to powiedzą, że nie będzie takie, iż w Mielnie obraził się wyjaśnień obraża też jeszcze w latach także oni nie boją się tego jeśli mogę obrazić na 5 minut, ale potem będę wdzięczna wata Jaś strasznie, bo takiej sytuacji w życiu, że pisze i nie ma nikogo, kto mi szczerze powiedział słuchaj wyrzucić, bo to jest do bani, bo się wydaje, że są tacy pisarze, którzy są tak noszenie na rękach i nie mają wokół siebie nikogo, kto z importu szczerze powiedział no i schroniła się rozszczelniła się po pracy natomiast aż jest bardzo ważne, żeby kogoś takiego mieć przed drukiem to teraz otworzymy ścieżki dźwiękowe będziemy czytać to znaczy Krystyna będzie czytała niektóre swoje wiersze to jest historia, która nas łączy naprawdę, mimo że byliśmy w tym miejscu zupełnie osobno, ale zrobiło na mnie wrażenie kolosalne podpowiadam strona czternasta dzięki otwarciu muzeum pana ofiar ataków na Olczy Center w nowym Jorku dokładnie dzień po zjechałem tymi schodami do podziemi tam, gdzie też walały się wierzy tak założyłem na już audio przewodnik czytany głosem Roberta DeNiro i wszedłem w świat opowieści tych ludziach o tej tragedii z września 2001 roku może lepiej posłuchajmy wiersza potem porozmawiamy o tym omawiana co to za miejsca najmniej Löwen memorialny muzeum, dlaczego się uśmiecham, że w domu żałoby powieszono na ścianach pudełka z chusteczkami taka dbałość o komfort wśród wraków szczątków wychowanego żelastwa, ale po angielsku komfort nie oznacza jedynie wygodę to też pocieszenie niema ciał to odwiedza się nie groby tylko odtwarzanych nagrań głosy i wchodzi się głębiej i głębiej pod ziemią jak wrócić na powierzchnię nie da się i wraca się ze zgiętymi chusteczkami po kieszeniach to właściwie można już tego wiersza świetnego zresztą wydobyć twoje wrażenia zrozumieć, ale może jeszcze opowiedzmy, bo to właściwie ten już opisuje co się dzieje człowiekiem tak maseczki, ale przecież te sale tam za ja miałam kilka ileś tam rzeczy wrażeń, które się 1 na drogę nakładał jedno to co ty, czyli to muzeum jest tak rzeczywiście zbudowane żona chodzi podziemie się zjeżdża na coraz niższe poziomy rzeczywiście masie takie poczucie no po prostu mówiąc górnolotnie wstępowania do do takich głębin druga rzecz, która na mnie tam zrobiła największe wrażenie, bo ja nie zdawał sobie sprawę że, że to w ogóle jest zapis głosów tam są nagrane głosy pasażerów z tego samolotu, które tego lotu 90 przyznaje się, które miał uderzyć w kapitale tak ile się nie dla biały dom w biały dom, a wyraźnie na dofinansowanie tak tak i został świetny film o tym był świetny firma wstrząsający są nagrania rozmów telefonicznych pasażerów ich bliskimi, którzy są na ziemi, którzy już wiedzą co się dzieje i to dla mnie, bo wstrząsające, bo po pierwsze, żywe głos ludzi, którzy zginęli i też głosy, jakby ludzie, którzy wiedzą jak by że są mamy jakieś skrajnego zagrożenia nikt nie może im pomoc 11 ta rozmowa była naprawdę porażająca, bo rozmowa matki z synem matka była stewardesa we dzwoniła do syna czy syn do niej nie samolocie matkę na ziemi matka już wie, że 2 pierwsze samoloty uderzyły twórczej Center i ona mówi do syna takim spokojem udawanym coś takiego nie ląduje się normalnie, więc postaraj się przejąć ten samolot i MAK był też wie, że ten syn zginie i i sugeruje, żeby oni zrobili, żeby nie było kolejnego ataku terrorystycznego także wymyślam, czego od nich wymagało taka rozmowa w tym syna mama nic mu tam nie mówi takiego co mogłoby go doprowadzić do rozpaczy musi nad sobą panować to wszystko było po prostu na mnie strasznie wstrząsające są też takie taśmy, kiedy ludzie przebywający jednej z wież powyżej poziomu tak nazywa się samorozwoju żegna się z bliskimi tak tak oni też takie poczucie, że oni dzwonią powyżej tego im tak rząd się nazywało i nikt nie może im pomóc mi się to skojarzyło oczywiście to morze bezprawna skojarzenia, ale z gettem warszawskim, gdzie działały telefony działy straszne rzeczy, ale cały czas działały telefony i można było się kontaktować z ludźmi, jakby po aryjskiej stronie im, a znacznie, bo możliwości ratunku pomocy no rzeczywiście wierszem Szymborskiej tak ludzie, którzy skaczą, ale szczerze powiem, że ja tego wiersza nie lubię i ja uważam, że on oczywiście powstał bardzo Szymborska musiał być wstrząśnięta na psa to jak z bardzo szlachetnych pobudek, ale sam ten wiersz wydaje mi się po prostu słaby, mimo że wiele wierszy Szymborskiej bardzo kocham ja się zresztą tego boję wpisaniu takich rzeczach nie wiem o tragediach cywilizacyjnych, czego w takich ważnych wydarzeniach rzesze upadnie właśnie w jakiś rodzaj czy patosu czy noc szantażu emocjonalnego i właściwe oczywiście pretekstem do tego wiersza było to były chusteczki nieszczęsne, dlatego że na początku nie to szokowało że, że w tym muzeum z typowym takim pragmatyzmem amerykańskim powieszono pudełka i chusteczki rzeczywiście ktoś się tam wzruszy to mógł się mówiąc po prostu wy Marka i doprowadzić do porządku no i był torowej dla mnie groteskowego kontrastu, a potem jak się nad tym zastanowiłam to pomyślałam, że może w tym też jakaś mądrość, że na po prostu trzeba wrócić do życia jak życie toczy się dalej trzeba do niego wrócić i to akurat też jest świetnie pomyślane w tej konstrukcji muzeum to opowieść o śmierci o tragedii, a potem wchodzi się na schody ruchome i one wywożą człowieka do świata światła tak tak taki dla godzenia tak właśnie my go, zanim czy się tego chce czy nie chce to on się toczy dalej toczyć jeszcze do Stanów i na stronie szesnastej twojego nowego tomiku są tabliczki w parku, o których mówiła Haag posłuchajmy tego wiersza tabliczki w parku błyskają na oparciach ławek i znikają za plecami włóczęgi albo Gryfem gitary bluesmana, którego słucha dwójka zamknięty dzieci lub roju co wyfrunął na godzinę zbiór i dziobie pudełka z Glancem tutaj epitafium dwudziesto pięciolatka Vincent MBO land wtedy teraz zawsze nowojorczyk 4sierpnia 197611września 2001, a to jak kiczowate reklamy te edukacja dla naszych ukochanych lodów od, których topniały nam serca żadnej hierarchii żart żałoba żar miłosnego wyznania na ławce obłożonych farby, gdzie przed dekadą miała miejsce pierwsza randka FIM i dana wśród gwizdów krzyków z boiska przytłumiony pamięć piłki skórzaną rękawicę daty wojny prośba o minutę ciszy chodzą czytam notuję aforyzmy zaklęcia w 3 Góra 4 wersach wyjdziesz za mnie powiedziała tak to brzmi jak piosenka może jest mniejszy, a tabliczki to drzwi niewidzialnych sejfów czy raczej rozsypane po parku Szarek kart którymi gra pamięć, które grają pamięcią zapisuje się na nich zyski straty, żeby nie wszystko spisane było na straty, żeby cienie biegaczy na ścieżce wprawiły w ruch litery dla Alison Christine Lili najszybszych sprinterek tak sobie wyobrażam Krystyna Dąbrowska chodzącą po Nowym Jorku Chicago czy innym mieście i notując chcą te tabliczki jest też tak naprawdę wzruszającego tych wspomnieniach przypisanych do ławek w parku, nawet jeżeli one dotyczą czegoś tak można powiedzieć banalnego jak lody tak jest to jest wzruszające no właśnie lobby mnie tak wzruszyły, że to nie jest to nie epitafium dla kogoś, kto umarł, ale takie epitafium dla czegoś się przeżyła chociażby to było coś drobnego i banalnego to, że jest to potraktowane w taki sposób bardzo uczuciowe ja mam mnóstwo właśnie mam notatki, które na razie się nie przemieniły nic, bo np. pamiętam też mnie dość to szokowało, że na takich kartach do metra w nowym Jorku tych takiej biletach tygodniowych miesięcznych było ostrzeżenie dla samobójców było napisane coś takiego Living on idee, lecz do mej książki cnota Platformy, lecz i takie takie hasła które, jakby to się zastanawiam czy tak naprawdę ktoś, kto naprawdę chce zabić w metrze czy taka karta go powstrzyma właściwie w jakim celu jest zrobiona, więc rzeczywiście choćby po różnych miejscach sobie zapisuje może o to, żeby nam poprawić samopoczucie, że coś zrobiliśmy, żeby tym ludziom pomóc myślę, że to może być tak, że to jest taka profilaktyka trochę anty samobójcza mówiąc sarkastycznie i że że wtedy można się poczuć lepiej to jest ciekawy wątek tak sobie teraz pomyślałem przy okazji tej opowieści o karcie metra, że właściwie tyle z banalnych zaskakujących zadziwiających sloganów reklamowych w naszych torach żony też mogły wejść do poezji mogłyby mogłyby teraz nie mamy dziś przykładów na podorędziu niektóre z nich są nawet poezją slogany się tak szybko analizują orzekł, że potem się to przestaje widzieć jest tego też nadmiar, ale czasami są bardzo dobre pomysły po prostu słowne i jest prawdą, że właściwie poezję można wszędzie zauważyć i no coś się zupełnym banałem w tym co mówią dzieci to jest niesłychane ten niesłychany zasób córki mojego brata bez przerwy mi dostarczają takich pomysłów np. co mój brat mówił o tym moim tomiku jego córka Hania, która ma 10 lat pyta, jaki tytuł, więc 2 ścieżki dźwiękowe na taką powagą, bo też studiuje teraz jakiś, a klasy biologiczne mówi, a trzydziestą echolokacji mnie zapytała więc, więc następny wiersz może będzie o echolokacji nietoperza ach, powiedz masz wiedzę, bo spotyka się z czytelnikami Wiesiek jest odbiór w Polsce ludzie czytają poezję dzisiaj częściej niż kiedyś czy to wciąż jest coś na kształt mniejszy niestety nie myślę, że czytają rzadziej niż kiedyś, że ta nisza już teraz jest taką niższą niż tak mi się wydaje nie chcę też być taką malkontentom, bo się spotykam często bardzo fajnym żywym oddźwiękiem na to co pisze, ale na alei, ale zauważam, że to są ludzie po pierwsze, poeci czytają poetów ewentualnie tłumaczy czytają tłumacze literatury czytają poetów jest taki będzie zamknięty świat pisarzy, którzy czytają innych innych pisarze wydają się szczególnie współczesna poezja poza ten świat stricte literacki bardzo rzadko przebija na zewnątrz i jest trochę smutna i my już o tym mówiła wiele razy, że szkoła budzi taki lęk przed wierszem to się też podstawowy problem chodzi o to, że trzeba natychmiast na części składowe także żona go rozłożyć trzeba powiedzieć co tam co Dąbrowska miał namyśli, pisząc ten fakt miał namyśli znana przeanalizować i to budzi taki lęk przed przed tym tekstem druga rzecz jest też taka, że co też może wynika ze szkoły, że ludzie uważają o tym Szymborska napisała bardzo zabawnie, że w prozie może być wszystko również poezja w poezji musi być tylko poezja i ludzie uważają, że czytają prozę to tam znajdą nie wiem akcję bohaterów sprawy, których obchodzą tło społeczne wszystko jakby co wiąże się z taką potocznie rozumianą rzeczywistością na poezji to będzie tylko wdychanie i grzebanie się w ciemnych zakamarkach duchowych zapis nieszczęście napis mieście ścianę ludzi oczywiście wolno się trzymać od tego daleka na podium może być tak samo jak proza pełna może być mniej tło społecznej rzeczywistość może może być mniej narracja wszystko może być pal Azji oczywiście zawsze wiersze czytała mniej osób niż niż prozę niż powieści zawsze tak było, ale wydaje mi się, że to się jeszcze bardziej, jakby ta niszowa poezji pogłębia pogłębia pogłębia pewnie jest także, jeżeli poeta napisze tekst, który potem zostanie wyśpiewane jako piosenka to dziś to głębiej wejdzie do świadomości ludzi Agnieszka Osiecka jest najlepszym przykładem tak tak Nosowska, która nie chce być nazywana poetką, ale też pewne frazy wchodzą do języka tak oczywiście nie wiem czy współcześni raperzy, którzy czy hiphopowcy, którzy często mają dobre teksty i i taka poezja na pewno jest no ma szansę na popularność często nawet ludzie nie wiedzą, kto jest autorem więc, więc to na pewno natomiast takie wiersze, które nie są do śpiewania, które nie są, jakby nie wpadają łatwo w ucho no one wymagają po prostu na pewno wymaga więcej skupienia to jest też pewnie problem dzisiaj że, że ludzie nie mają czasu na to skupienie i trudno też się dziwić mówiliśmy już o tym, że do poetki poety nie jest łatwa męczące są to zajęcia pisanie wierszy, ale z tym wiąże też pewne przyjemności np. podróżowanie po świecie, bo jest także poetów zaproszenie na festiwale często one odbywają w miejscach egzotycznych o tym będziemy mówili za chwilę przy okazji wiesza pewnych puszkach, ale interesuje mnie to spotkanie poetów z różnych części świata w 1 miejscu przenikanie się poezji rozumienie wzajemne to jest przedziwne ja mówiąc szczerze na początku miałam dość sceptyczne podejście do czegoś takiego coś nazwa festiwal poetycki wydawała się, że to jest ma na zasadzie takiej konferencji w prasie się różnych ludzi to jest często też przypadkowe i Naim my występujemy tam jak tacy trochę domokrążcy przyjeżdża się z tymi swoimi wierszami się czyta to jest trochę takie jałowe, ale taki Wajda nota tak tak tak ale, ale okazało się, że trochę myliłam zawsze jest w tym element takiego folkloru i często na tych festiwalach jest także na nie uczmy się, że poeci czytają też dla poetów dla organizatorów i trochę też taki zamknięty krąg, ale nie zawsze np. w Ameryce Południowej inaczej o tym za chwilę natomiast MiTo dużo dało sam fakt, że się poznaje naprawdę poetów z różnych krajów często to są świetni ludzie czasami są świetni poeci czasami przeciętni, ale najczęściej jako ludzie są bardzo wrażliwi i można powiedzieć pokrewna dusza i te spotkania naprawdę są ważne one są takie przelotne oczywiście się spędza razem kilka dni i można powiedzieć, że powierzchowna, ale nie bo, bo rozmowy zazwyczaj na takich festiwalach to właśnie nie są takie to nie jest coś takiego się tam na gada o jakiej śniłem o pogodzie tylko często można z człowiekiem, którego się dopiero poznało naprawdę porozmawiać o czymś istotnym i jakby jest takie natychmiastowe zrozumienie potem się każdy rozchodzi swoją stronę, ale nie zmienia faktu, że są ważne spotkania fajne był taki festiwal w Macedonii, gdzie spędziliśmy tydzień razem w dość surrealistycznym miejscu w miasteczku Struga nad jeziorem ochrydzkim i tam było nas trzydzieścioro im szczęście się zaprzyjaźniliśmy ja poznałam grupę całą no może 5 poetek w moim wieku mniej więcej jedna z nich była z Wielkiej Brytanii była Białorusinka była Belgijka to była świetna naprawdę świetne poetki świetna kobiety i stworzyłyśmy trochę taką paczka i to też po prostu dodaje jakoś otuchy taka myśl, że są nie świetne poetki, która teraz piszą są bardzo twórcze i robią coś co mnie po prostu interesuje inspiruje więc, więc są różne takie korzyści po prostu międzyludzkie są bardzo duża takich wyjazdów, a odbiorcy, kiedy np. spotyka wszystkim w Ameryce Południowej czytasz dla grupy widzów, którzy przychodzą na spotkanie z tobą wieczne zupełnie części świata no właśnie to jest test Ameryka Południowa Ameryka Centralna pewne szczególne miejsce, bo tam odbiór poezje po prostu tak entuzjastyczne tak ciepłe, że może się przewrócić w głowie naprawdę znaczy ludzie tam nadal uważają, że pisarz poeta PS ktoś no taki Wybraniec losu, jakie tam pojechałam, bo cham pan 2× w Kolumbii na festiwalach oraz Nikaragui teraz niestety ten festiwal w Nikaragui został zawieszony przez sytuację polityczną przez zamieszki, które są straszne ja na początku też oczywiście jak to ja byłam sceptyczna, bo ludzie w Ameryce Południowej wykrzykują que Viva la poezja itp. rzeczy, które mam wydają się nieco egzaltowane, ale jak się tam pobędzie i właśnie podczas tych spotkań jak tam pierwszy po polsku zazwyczaj, a ktoś czytał po hiszpańsku ludzie reagują na to tak żywo i często podchodzili do mnie po prostu po spotkaniach, żeby dyskutować o konkretnych wiersza, żeby rozdać konkretnym wierszach i też nie to zadziwiło, że często wierszy, które np. taki wiersz o moim sąsiedzie, który był w getcie warszawskim Fed wyda, jakim kontekstem dla nich zupełnie obcym, że to tych ludzi po poruszało gorzej się kojarzyło z jakąż tą sytuacją w Kolumbii polityczną sytuacją zagrożenia często te skojarzenia są bardzo dalekie ale, ale reagowali tam ludzie po prostu niesłychanie żywiołowa niesłychanie głęboko niesamowite jest to wspólnota odczuć tak tak i nawet tego jako zazdroszczę, dlatego że miałam taki zimny prysznic, kiedy wróciłam z Kolumbii z takim poczuciem energii siły właśnie takiego porozumienia tutaj porozumienie poetki z czytelnikami i miałam czytanie w Berlinie moi NATO pytanie przyszło może 15 osób tak duża, a w Kolumbii setki i jak to Niemcy jak to zresztą też Polacy siedzieli tacy tacy zamknięci w sobie twarze pokerowe nie można w ogóle wywnioskować czy te wiersze trafiają 23 działa nie i tak to taki zimny prysznic powrót na nasze śmiecie więc, więc Ameryka Południowa jest takim innym światem pod tym względem to pewnie też się zmieni, bo to pewnie tak wynika z tego, że z poczucia np. izolacji od świata, który takie poczucie tam jest Kolumbijczycy po prostu byli naprawdę tak głodni tego, że przyjeżdżają poeci z różnych krajów oni mogą wyjść wyjść do świata w ten sposób, że myślę no jeśli się tam sytuacja poprawi to też się zmieni to zapytam przy okazji duma zbycia współbraci kilka zadań jest w kombi jest jasne czy on tam jest Marka jest tam rzeczywiście takim Bogiem leży ono ma taką pozycję takiego klasyka że, że np. młode pokonania, jakby nie no nim nie odnoszą się do niego taki sposób emocjonalne, ale w Kolumbii jest ja mam mam wyrzuty sumienia, dlatego że ten jest bardzo dużo ciekawej literatury pisarzy, którzy u nas nie są tak naprawdę znani są tłumaczenia powiedzmy jeszcze angielski, ale na Polski już tak bardzo, więc tam jest po prostu markę nie jest jedynym pisarzem wielkim jest dużo takich, których wyboru są mało wiemy oczywiście, ale dla nas gołębia jednoznacznych, chociaż oczywiście, że kojarzy się Marka ziemia cały czas mam skojarzenia markę jak jeździliśmy np. czytać wiersze też było przygodą w malutkich wiejskich szkołach i te malutkie wiejskie szkoły wyglądały zupełnie jak Macondo tam po prostu jest tropikalna przyroda latają motyle dzieciaki tańczą salsa w ogóle zupełnie inna mentalność niż u nas są niezwykle ciepłe i bezpośredniej tych poetów też witają jakoś nie ma się nie ma takiego poczucia, że to nauczyciele zmusili dzieci, żeby żeby, żeby powitały obcokrajowców, więc ten klimat markę jest dla mnie bardzo mocne pan, ale to za mało wiem Kolumbii żeby, żeby tak to oceniać z Ameryki centralnej przyjazna wieś, który na 30 stronie ścieżkach dźwiękowych znajduje tak to z Nikaragui tak oba Pusz tak papużki ach tak tutaj historia z tymi poprawkami powiedz tylko historia z puszkami jest taka to jest prawdziwa historia, że o ptakach, które żyją w wulkanie to wulkanie wyjątkowo trujące sem, który jest niepozornych rozmiarów tam można wjechać samochodem na szczyt stanąć nad kraterem natomiast z niego bucha jak zgarną za to parę rzeczywiście tak jak na filmach buchają kłębią się tam człowiek może być 5 minut 10 minut potem potem nie wolno na te papużki tam żyją po prostu one się jakoś zaadaptowały też Aten wiersz napisałam, bo po, bo obraz na mnie tak podziałało niesłychanie silnie natomiast później spotkam się z reakcjami takimi, że to jest właśnie te polityczne wie, że to jest wiersza w ogóle o zagrożeniu i jesteś tak czasami, że pisze coś nie wiedząc tak naprawdę to, jakie niesie znaczenia dalsze to słucham czytam szmaragdy lotki tam, gdzie zdawałoby się nic nie może oddychać w czynnym kraterze wulkanu pełnym trujących wyziewów mieszkają papużki szmaragdy środki bezpieczne papiery disco to ich tereny lęgowe kopią jamy osuwające się ścianach cieszą niż sobie piórka wysiadują jaja na rozszerzonym płynnym otwartym wnętrzem ziemi Zielona chmura skrzydeł przebija rano siną chmurę Siarki i rtęci ptaki lecą za krater w groźniejszy świat dzikich kotów Sokołów ludzi klatek szukają pożywienia, karmiąc młode krążą między katakumb ami gniazd, a żerowisk jem pod wieczór są z powrotem gromadzą się na drzewach zwołują liczą straty i dają rura panującą przepaść dom oświetlony przez lawę, w którym śpią i pierze się pisklęta to jest też ciekawe, bo ten wulkan nazywa masa jak i jestem miasteczko też, które tak nazywa i na stokach masa podobno toczyły się walki zażarte w czasie wojny domowej teraz w trakcie tych zamieszek też to miasteczko jest głównym takim ośrodkiem oporu wobec reżimu, więc to jest taki w ogóle miejsca pełne konfliktów w Nikaragui Nikaragua jest coś co łączy gościa tego wydania książki Krystyna Dąbrowska z gościem poprzedniego wydania, czyli Wojciechem Tochmanem to jest Kambodża tak, bo za chwilę też poprosić o przeczytanie wiersza Kambodży, ale lepiej chciałem zapytać o to, jakie na tobie zrobiło wrażenie to miejsce Wojtek napisał książkę nową pianie kogutów płacz psów, które jest opowieścią o o tym, że Kambodża od 40 lat właśnie tyle mija od upadku reżimu Pol Pota czasów Pol Pota sobie nie poradziła z tą twarzą nie poradziła sobie dla mnie ten wiersz powstał po mojej podróży zupełnie prywatnych niezwiązanych żadnymi literackimi obowiązkami po, a w i ciekawe jest to, że ja to podróż trwała miesiąc i właściwie 1 wiersz wtedy jak ja napisałam to dotyczyło pól śmierci w Kambodży, mimo że ta nazwa ta nie pada wrażenie wstrząsające i też i to jest oczywiście takie poczucie, że ja Azji w ogóle nie widziałam dużo i jechałam tam na zasadzie zupełnej przygodę wszystko jest obce wszystko fascynujące, a w tym miejscu od razu nasze skojarzenia oczywiście w Auschwitz i paradoksalnie ma się wrażenie czegoś bardzo znajomego i koszmarnego ale w jaki sposób znajomego i i tym bardziej koszmarnego, że osadzonego w tej egzotycznej przyrodzie to wszystko jest takie jakoś niepojęte i ja chciałem napisać wiersz, o czym zupełnie innym chciałem napisać wiersza o mieście od kampanii takim chaosie tego miasta zaczął pisać to zupełnie mi wychodziło jakoś tak naprawdę tego wiersza, który nigdy nie powstało wziął się ten wiersz po prostu w trakcie pisania tak naprawdę zaczęłam ten wiersz pisać i trochę nie chciałam go napisać mam takie wrażenie, że ja nie mam do końca, że coś o tym wiem że, żeby nie mam też prawa o tym pisać, więc ten wiersz tak się napisał trochę wbrew mojej woli mówiąc szczerze się sam napisał i dopiero Kontro polegał teraz zdecydowałam, że on trzyma się własnych siłach i ostatecznie łączyła go do książki to ciekawe, o czym powiedziałaś to narzucające się w jakimś sensie porównanie z Auschwitz i zagładą, który miał miejsce w Europie, bo wydaje się, że to co my wierzyliśmy jest nie do zrozumienia tak jestem nie do zrozumienia jest to też zupełnie inne zupełnie inny kontekst historyczny to wszystko trzeba pamiętać, ale w tym muzeum, bo te pola śmierci dorastamy muzeum też ja chodziłam tak jak ty potem muzeum łączy centra chodziłam tam z audio Gajdę i część ludzi, którzy przetrwała ten reżim oni, a nawet świadomie używają języka, który został wypracowany po po Auschwitz, jakby świadomie nawiązują do za brak doświadczenia zagłady Europejskiej to jest oczywiście temat może to to dobrze tak robić czy ta analogia jest uprawniona jest nieuprawniona, ale takie skojarzenie jest samo się narzuca przez absurd tego koszmar, więc trudno mi o tym mówić, bo boja właśnie miał wrażenie, jakby wiersz powiedział za mnie to, czego nie umiem powiedzieć w takim języku dyskursu pewne można tak to ująć w gęstym upale na tytuł tego wiersza też jest znakomite firm, które się tak nazywa właśnie pola śmierci z lat osiemdziesiątych i rewelacyjny reportaż uśmiech Pol Pota Alka w tej chwili nie pamiętam też świeckie reporter napisał, który też wtedy czytała mimo, że to też mi się jako rozwiązało nałożyło to posłuchajmy tego wiersza w gęstym upale w gęstym upale wśród złotych ważek tropikalnych motyli wielki jak tygrysy przy swojskim nakazaniu poszukiwaniu pobliskich gospodarstw zakładam słuchawki i słucham, czego nie da się słuchać, że tu w tym płytkim dole pod tą ziemią ogrodzoną palikami, że na dnie tego cichego jeziora głos w słuchawkach prowadzi do miejsca, gdzie dziś soczysta trawa, a wtedy naprędce sklecony barak bez okien, a w nim stłoczeni ci, których było za dużo, żeby wszystkich od razu czekali noc dzień noc na swoją kolej, słysząc co dzieje się za betonową ścianą nieudolnie zagłuszane jazgot Liwa muzyką narzędzia i czaszki brane są w pagodzie mauzoleum wypełniło ją prawie szczelnie dla wchodzących jest tylko przez Mac na bose stopy nagie, o czym Peter Idling się nazywa tak tak proces 4 gmin tak napisał książkę uśmiech Pol Pota właśnie ta książka Tochmana też musiała przeczytać tak warto w planie kogutów płaci psów oraz zmienił wątek może to chyba bardziej radosne, chociaż nie wiem, ale tak uczy się języka hebrajskiego tak wciąż takie się uczy hebrajskiego wstyd przyznać bez czego uczy od 7 lat już powinna mówić biegle, ale ta biegłość średnio wychodzi w tej chwili ucieszy go po to, żeby go nie zapomnieć, dlatego że będąc w Warszawie musi mieć kontakt z językiem żeby, żeby to wszystko nie umknęła nowo Trójwieś hebrajski, który też jest ścieżkach dźwiękowych tylko opowieść o tym jak Justyna Dąbrowska, bo autobiograficzne to wieś trochę walczy z tym językiem i własną niemocą lingwistyczną, żeby pojąć, ale też opowieścią piękną o tym jak i jakie znaczenie mogą mieć słowa, że np. rzeczownik to po hebrajsku i kości tak tak na jedna z przyczyn, dla którego jest tak wytrwale uczy że, że są przepiękne albo przepiękna albo jakieś zadziwiające tam różnych odkryć dokonuje w tym języku to jest chyba najbardziej takie inspirujące dla kogoś, kto pisze, że jest to język z 1 strony po prostu zanurzony w Biblii jak się czyta oczywiście te współczesne hebrajski mało ma wspólnego z tym biblijnym, ale jednak jest taka bezpośrednia łączność ocena historii odtwarzania języka, którą wymyślił Hercu też jest fascynująca przecież fakt tak i ale teraz ten współczesny hebrajski jest, ponieważ jest tak wiele emigrantów rozmaitych stron świata jest to tak żywy język i tak taki kompletny chaos właściwie każdy może mówić jak chce też nasze nauczycielki wspaniałych brak jest tu w Warszawie mówią nauczcie się najpierw hebrajskiego dobrze, zanim pojedziecie tam po Izraelu jeszcze żadne dramatyczne zasady czy jakiś poprawnej wymowy nikogo nie obchodzą każdy po prostu mówi tak, żeby się porozumieć to jesteś taki żywioł języka, a więc dla mnie to fascynująca a kiedy podróżuje po świecie z polską swoją poezją, kiedy czytasz po polsku, a potem też przekłada na język obcy załóżmy hiszpańskiej albo macedońskiej czy inny tak widzi, że ten Polski język gra z innymi czy nie ciąć gra inny też są takie określenia idiomem, które dla nas są oczywiste pewnie w przekładzie na, ale to właśnie jest no to jest kłopot to wiele rzeczy jest umyka uczelniom Kalinowska to w tym tomiku jest taki wiersz, który jada ślubie śmierci, która jest kurwa na estradzie i on jest nie przetłumaczone po prostu bo, bo gram państwo zabawa językiem, a druga z kolei tak z językiem portugalskim, ale też z polskim i często są takie rzeczy, które po prostu umykają w przykładzie często są takie prozaiczne problemy np. tłumacz na włoski Leonardo Mazik, który w ogóle świetnym tłumaczem pisze do mnie, że KO wdraża nie wie jak jak przełożyć kołdra we włoszech nie ma kołdry są one są takie, jakby się śpi albo tam pod prześcieradłem przypadkowymi sprawne państwo basenu morza Śródziemnego, a więc odchodzi i często dla mnie bardzo zabawne, że są jakieś zupełnie konkretne problemy wynikające z różnic kulturowych czy klimatycznych wręcz, więc to jest to śmieszne wiersze moje wiersze po hiszpańsku i po włosku brzmi tak pięknie że, że się wydaje, że lepiej niż po polsku to są tak piękne języki trudno teraz myśleć o konkretnych przykładach, ale czasami są bardzo o np. wiersz stary wiersz przełożone na angielski, gdzie się akcja działa w Gruzji Night tłumaczka pisze, że co mam zrobić Banek po angielsku użyję słowa Georga, czyli Gruzja dla Amerykanów to tam i dla nich po prostu to jest stan nikomu nie przyjdzie do głowy to jest państwo, więc w końcu zmieni zmieniliśmy to nazwane ja, czyli regionów Gruzji no bo trzeba było coś wymyślać to są ciekawe rzeczy sama tłumaczy, więc to są zabawne różne czasami jakieś nieporozumienia to fascynujące, że języki obce potrafią ingerować w poezji potrafiono moim zdaniem wiersz nie tylko moim zdaniem wiersz przykładzie już trochę innym wiersza i też nie jest do końca mój to znaczy ja uważam, że tłumaczy w połowie właściwie Jeślinie więcej autorem tego co powstaje w obcym języku i np. jedyne właściwie przykłady, które mogę dobrze no jakoś ocenić to są przykłady angielski bo, bo znam angielski, ale też nie jest trudno czasami jeśli tłumaczka do mnie pisze z jakąś prośbą o radę ja też mam poczucie, że nie jestem Nate Speed Car com, że ja czasem mogę zrozumieć ten angielski, ale nie ma takiego wyczucia żebym, jakby schwytać wszystkie niuanse mówiła o tym, że policja najczęściej dotyczy spraw trudnych ciężkich tak przynajmniej ludzie myślą o nich, że mniej radości jak miłość to jednak niespełniona itp itd, a myśli, że są takie tematy, których nie potrafiłaby napisać wiersza na pewno są tylko, że oni trudno mówić trumnami jak by wymieniać się, ale np. ten wiersz choćby ten wiersz, który w Kambodży tutaj ja bym go no jeszcze ileś lat temu nie potrafiła napisać to znaczy ja ja tak widzę w sobie zmianę duża no tak mi się wydaje, że jakby były takie no też to brzmi jakoś okropnie ciężko i i może górnolotnie, ale jakiś wątki związane z zagładą po prostu nie umiała tego żaden sposób dotknąć wierszach wiersze miłosne np. kiedy no też mam nadzieję, że te, które piszą one jakoś też bronią, ale pamiętam, że na początku to wychodziło straszliwie sentymentalne i wręcz kiczowata, ale myślę, że wiele takich tematów które, jakby ja mam w sobie one są tak jakoś intymne czasami bolesne, że ja pisze trochę wokół nich czy jakby one są jakimś rodzajem takiej studni pisany jest trochę dreptanie wokół tej studni zaglądanie do tej studni, ale tak naprawdę tego co tam jest nie dotknie, a więc myślę, że przy tak, a czasem po latach można zrobić napisać fajny zabawny wiersz opowiadający o tym jak to się po wuefie udawało spowiedź szkoła tak przepraszam przyznaję to troszkę się ubawiłem nie ja w ogóle uważam, że tak, żeby nie wyszło tak wszystko panu jest trzecia strona za chwilę przeczytamy spowiedź ja uważam, że poczucie humoru i jest niesłychanie ważna i ja w ogóle lubię zabawne teksty więc, żeby tak nie było, że się tylko powaga nawet właśnie są rzeczy w poezji tak dramatyczne tak jak poezje Paula Celana oraz wspaniała bardzo kocham, ale właśnie dla mnie dla mnie chwilami tam brakuje czegoś takiego po prostu zwyczajnie żartu i puszczone oko coś takiego i to jest ważna w każdej dziedzinie sztuki, a wieś w powiecie ma jest to pierwsza absolutnie autobiograficzny, bo naprawdę byłem księdzem we wczesnej podstawówce okres tutaj moja wyobraźnia wysiada jako ksiądz, ale nie jest trudne jest to odreagowanie naprawdę to był rodzaj odreagowania konieczności odpowiadania się przeczytać także na dwudziesty trzecia stanowiąca wszystko się dzieje na żywo jak państwo służb spowiedź 3 z nas w roli księży długa przerwa po WF-ie przebieralnia dziewczynę tłoczą się w kolejce grzane także w kosza 2 ognie przekrzykują się licytują, która ma więcej na sumieniu krzesła konfesjonały klękamy przy oparciu wpadają chłopcy z sąsiedniej przebieralni za nimi dzieciaki innych klas szał w całej podstawówce gorączkowe wymyślanie wyznań zamiast wyznawania zmyśleń kłamstw win obcemu człowiekowi za kratą ciemnej budki pokuta rozgryźć gorzkie owoce jarzębiny kilka garść to zależy jak ciężki grzech jakże bujda występach wyklute gadania dorosłych ze śmiechu inwazji obrazu podczas lekcji ze śpiączki z lęku, kiedy budzi się w nocy i patrzy z nieba między blokami ile było takich dni na boisku sprint sali gimnastycznej rzut piłką lekarską, a ścianą wyścig na historie improwizowane lub kunsztownie ułożona wcześniej nakryli nas skończyła się apelem naganą dyrektorki ksiądz katecheta grzmiał będziecie się spowiadać w tej wypowiedzi oka jak wyglądał ten apel apelu szczerze mówiąc nie pamiętam ostatnia klinika wiersza jest już na moją mają kreacją ten okrzyk księdza, ale Benecki były tak tak tak tak już tego nie pamiętam rzeczywiście był taki hol w tej szkole i cały hol był wypełniony tymi biednymi dzieciakami stała dyrektorka i tam nam kładła do głów, że bez czyścimy Święty sakrament, więc byłoby była spowiedź rzeczywiście robią furorę na nie dziwię się w księdze Krystyna Dąbrowska na koniec naszego spotkania jeszcze takie pytanie o opiewany pisanie hymnów wierszy pokazujących piękno brzydoty miejsc najbliższy jest ścieżkach dźwiękowych wieś zatytułowany wieczorem podwodne światło druga ciekawa historia proszę państwa, bo Krystyna mieszka bardzo blisko siedziby redakcji mojej gazety witają nawet okna kuchni taki jest opowieścią o tym, że wieczorem podwodne światło w przeszklonej siedziby gazety, ale jesteś taka opowieść o pięknie najbliższego świata tak na to patrzy tak nie nie wiem czy pięknie, ale na pewno mam dużo czułości do miejsca, w którym mieszkam po prostu bardzo lubię i to jest taki nie wiem czy hymn, ale jakiś taki hołd hołd złożony mojej mojej dzielnie jak teraz mówi czemu nie piękno to jest piękne morze piękna to zależy jak piękno rozumie te kobiety kat trzymają wartę w dawnych piękna dama umytych oknach na morze piękna co dla mnie to był dla mnie najbardziej przez tamten wiersz i tam, żeby państwo wiedzieli, o co chodzi, ale ten sklepik koło mnie, bo szyld, który się pojawia w tym wierszy autentyczne to jest mój kochany zupełnie sklepik, który miał zniknąć wiele innych tego rodzaju, ale na szczęście jakoś się utrzymał trzyma się od lat i proszę o 5 reklamy zaczęliśmy od opowieści o twoim spacerowanie podsłuchiwanie ludzi po oglądaniu świata w Cannes czy i doszliśmy do do wiersza, który opowiada o miejscach, które widzi z okna albo, nad którym tak tak wieczorem podwodny świat słuchane wieczorem podwodne światło wieczorem podwodne światło w przeszklonej siedziby gazety czarny klon na podwoziu tasuje odcienie fioletu trzymanej lodziarni, gdzie sprzedają sorbet z buraków estragonu i lody dla psów, żeby mężczyzna pokręcone golom dawno nie ma to okna szeroko otwarte stare kobiety koty trzymają w nich wartę seledynowy Kublik lecznicy dla zwierząt, przed którym uginają się łapy pod ogromnym wilczurem pani chwiejna dzień dzień na szlaku dom bar Lotos włóczęga dziecięcym wózkiem wypchanym stertą klamoty ów czerwona lampka pod siodełkiem rowerzysty przelatuje migający obok sklepu ze wszystkim klitki szyldem szyldu niema, ale sklep jest 3 wyblakły Muszkieterów prowadzi ten interes pełno tutaj paczek pudeł śrubek sznurków skrytek nawet kropkę znajdzie haczyk, żeby stać się w panikę, kto zna warszawski Mokotów ten wie, jakim miejscem jest wspomniany w tym wierszu Lotos atak legendarne legendarne miejsce można się tam w tym barze zanurzyć się Dąbrowska była naszym gościem poetka tłumaczka także artystka graficzka dziękuję bardzo, dziękuję bardzo dzięki do usłyszenia w myślenia w radiu książki rozmowy o literaturze Krystyna Dąbrowska tak mówiła radiu książki o swojej twórczości poezji i Jerzy, który się zakochał uderza wejścia chce w marcu 2019 roku, a jutro w ósmej 10 spotkań z Wojciechem odnowicielem Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GOŚCINNIE W TOK FM: WYBORCZA, 8:10

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA