REKLAMA

Czy koniec świata może być piękny?

Gościnnie w TOK FM: Wyborcza, 8:10
Data emisji:
2020-09-27 10:10
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 04:21 min.
Udostępnij:

Kolejny odcinek z cyklu "Archiwum Radia Książki", tym razem z czerwca 2019 r. W "Dzienniku końca świata" Wojciech Bonowicz pisze o tym, jak przygląda się współczesnej Polsce, dzielącym ją konfliktom, o postawach i wypowiedziach osób napotykanych podczas podróży po kraju. O tym, że są tacy, którzy nienawidzą wszystkich i wszystkiego. Oddaje należną cześć poezji, cytuje rozmowy z Krystyną Miłobędzką, przywołuje autorytety, którym bezgranicznie ufa - Józefa Tischnera czy Wiesława Myśliwskiego. Zapisuje anegdoty, również te związane z polskim życiem literackim. O pisaniu "Dziennika końca świata" i o tym, że jeśli ma on już - ten koniec - nastąpić, to dobrze, by jednak był piękny, Wojciech Bonowicz opowiada Michałowi Nogasiowi. Więcej odcinków nahttps://wyborcza.pl/podcast

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
to jest ósma 10 podcast gazety wyborczej o tym czy koniec świata może być piękne m.in. takie pytanie stawia Wojciech Bonowicz ósma 10 podcast gazety wyborczej Michał Nogaś dzień dobry państwu w ósmej 10 kontynuujemy cykl spotkań z autorami, którzy gościli w radiu książki to przypomnę wspólne przedsięwzięcie wyborczej PL książek magazynu do czytania i audio teki dziś rozmowa z czerwca 2019 roku z Wojciechem Bonowicz to było wkrótce po ukazaniu się jego książki Rozwiń » dziennik końca świata zapraszam książki magazyn do czytania wyborcza PL oraz Audioteka przedstawiają w radiu książki rozmowy o literaturze zapraszam Michał Nogaś dzień dobry państwu już7, więc mały jubileusz wydaje rada książki o odezwał się zgodzić w UE wspólne przedsięwzięcie wyborczej PL książek magazynu do czytania, gdzie takie, które nas gości dzisiaj u nas może to można powiedzieć słów poeta pisarz redaktor nauczyciel wykładowca piosenkarz hiphopowiec mąż ojciec myśliciel Wojciech Bonowicz dzień dobę no witam serdecznie redaktor jeszcze ani redagowała różne rzeczy to o tym chciałem wypowiedzieć zapomniałem zabrać takie oczywiste spotykam się wg książki bardzo się ciesz się z okazji premiery swojej nowej książki dziennik końca świata ale zanim o tym nieco pesymistycznym tytule chciałem zapytać czy przyjechało do dzisiaj taksówką ani przywiązanie Marta Perchuć już, z którą się widziałem wcześniej akurat jechała w tym kierunku, a Tomasz szczęście czy nie, bo podobno lub taksówkami, bo ja bardzo lubię taksówkami w ogóle, odkąd zrobiłem prawo jazdy niestety trochę jestem zmartwiony, bo była mniej kontaktów i taksówkarzami i i mniej jest komunikacją miejską staram się teraz naprawić, bo dla mnie te wszystkie spotkania są źródłem bardzo bardzo istotnym takim źródłem języka łapania języka żywego języka, którym najbardziej interesuje ja z kolei wychodzę trochę z założenia, a nie mówi o tym bez powodu, dlatego że opowieści podróż taksówkami i o tym co mówią do siebie ci, którzy wiozą je także dla Dziennika nie traktuje trochę rozmowy z taksówkarzami, którzy często właściwie nie dają szansę milczeć, chociaż są w taksówkach opcję ciche kursów pamiętaj o tym jako barometr społeczny tak jak napisałem w książce oczywiście najciekawsze są ci taksówkarze, którzy rzeczywiście prowadzą rozmowy tak mi się wydaje szczerą najgorzej jest, kiedy są tzw. mili albo kiedy są takie nerwu, które po prostu muszą wyłożyć swoją swoją lekcję czy swój pogląd na świat ja zauważyłem nowy teraz w Warszawie będąc no trochę się jednak taksówkami przemieszczamy, że generalnie oddychają z ulgą, kiedy widzę, że można porozmawiać na temat inne niż polityka to jest bardzo ciekawy uprzedził mnie dzisiaj pan rano, który organizuje targi fantastyki w Warszawie bardzo ciekawa rozmowa z nim po 2× w roku organizuje targi poświęcone literaturze filmowi komiksowi tak dalej na fantastyce po prostu fantastyce naukowej Fantazy no, więc czasem są takie niespodziewane spotkania, bo jesteś raczej tych słuchających prawa ja raczej się nastawiam na odbiór bardzo się staram, chociaż jak już trochę znamy ich auto wierzę też niestety jestem trochę gaduła i jakby muszę muszę godzinę przed nami spotkanie no właśnie już wyłączyć czasami sobie tego Gadu w pewnym sensie jak pisałem książkę chciałem, żeby ona też była tak napisana jak monolog przy stole siada się z kimś nie ona ja opowiada gada zagaduje próbuje jakoś nas czymś zainteresować bardzo lubię generalnie słowo mówione wydaje się, że polszczyzna ożywa wtedy, kiedy jesienią mówi nie, a w pisaniu często widzę pewien rodzaj takiej sztuczności w tekstach pisanych niestety w gazetach tygodnikach zauważam, że jest jakiś taki urząd polszczyzny w tej chwili, gdzie się bardzo starają, ale redakcje potem tekstu powodują, że te teksty tracą autorów czy był podobnie mają się do siebie nie doczeka się z czego wynika moim zdaniem myśmy mieli się wydaje to wynika z czegoś się tak ładnie nazywa formatowanie, że mamy pewien format musimy tak się komunikować z czytelnikiem, żeby on, do którego się właśnie wg tego formatu prosiliśmy, żeby on był zainteresowany tym co do niego mówimy powstają teksty bezosobowe poza ferie tonami prawda, bo felieton jest taka forma, która jeszcze pozwala na ekspresję tego szkoda właśnie dlatego przed lubię rozmowy w radiu radio sala ocalała mam nadzieję cali osobowość po prostu, ale myślę, że ten mówiąc polszczyznę wynika tylko z tego, że ma być szybko zwinnie w krótkiej formie i do przodu czy po prostu też na język zubożał znacznie jedno napędza drugie to znaczy takie wymagania, jakie nałożono trochę dziennikarzom prasowym im przede wszystkim, ale myślę, że dotyczy to też dużym stopniu telewizyjnych dziennikarzy serwisowych także dziennikarstwa takiego internetowego, który nie wiadomo nawet nazywać dziennikarstwem, bo to jest właśnie praca redakcyjna redaguje się po prostu szybko teksty informacyjne w dużej mierze spowodowała, że ludzie zaczęli się posługiwać dosyć wąską bazą słów takimi często już gotowymi koleinami językowymi pomijam już to, że 1 słowem jak można właściwie w Polsce wszystkie emocje na szczęście jeszcze nie w mediach co jest akurat pewną nieprawdą w stosunku do tego co się dzieje na ulicach może ja tęsknię za językiem mówionym, ale niekoniecznie za takim, który za pomocą 1 słowa potrafi wyrazić wszystkie emocje, choć skądinąd podziwia czy muszę powiedzieć że, że czasami imponuje mi jak słyszy się to ciekawe doświadczenie opisy jego akurat książce jeżdżą obok Uniwersytetu pedagogicznego w Krakowie czasem osiadając studenci studentki tego Uniwersytetu tak się zastanawiam jak oni będą w przyszłości uczyć języka polskiego słyszę, że rozmawiają takim właśnie w ograniczonym kodem 200 czas, kiedy wszyscy korzystają z mediów społecznościowych robi furorę w sieci taki rysunek, który pokazuje jak naprawdę powinny być podpisane wszystkie emotikony na jednym z portali społecznościowych odzew, że wszystko ma być taka tylko albo wykrzykniki albo wydłużonym, a albo coś takiego jak na razie jest tego dużo tu wydaje mi się, że jest też pułapka taka z 1 strony bardzo mocno tak emocjonalnie za co rozmów, ale też właśnie szukamy, jakby tego co jest jednak agent kością prawda językową polszczyzna jest niesłychanie bogata nadaje bardzo duże możliwości to podstawowa polszczyzna nawet powiedziałbym to taka taka najprostsze, które powinniśmy się nauczyć elementarza ona daje duże możliwości, ale nad tymi możliwościami trzeba niestety pracować i no literatura z natury swojej oczywiście pracuje nad nimi poeci nieprzypadkowo w tej książce jest tak wiele poetyki poetów jako jako bohaterki jako bohaterowie nie występują oni są nauczycielami języka jednak takiej czułości wobec języka wrażliwości nie wiem większej troski my się wydaje, że świat pozbawionym poezji, gdzie ona jest tak wycofane takie rejony tylko rzadki gdzie, że tak będzie rzadkiej obecności nie to on traci coś bardzo istotnego, ale bardzo czekała na tę scenkę w Dzienniku końca świata zresztą to doświadczenie znów sprzed kilkunastu dni spotkaliśmy się po raz kolejny na festiwalu Miłosza w Krakowie to największe święto poezji w tej części Europy jak wiemy jest prawdą to co piszesz, że politycznie na ulicy nie rozpozna poeta nie jest celebrytą na płytę można wpaść powiedzieć przepraszam pobiec dalej, gdyby był znany piosenkarz, bo ktoś inny człowiek się zupełnie inaczej w takiej sytuacji to jest bardzo taka powiedziałbym komfortowa sytuacja z 1 strony z drugiej jak podejrzewam niektórzy może by chcieli nawet tego rodzaju popularności pisarze już inaczej problem pisarki pisarze są rozpoznawalni myślę autora powieści, zwłaszcza płeć tak nie natomiast co zaskoczyło w tym roku na festiwalu Miłosza miałem wrażenie, że była większa publiczność niż w poprzednich latach taka publiczność wieś, której nie rozpoznawały to znaczy, że to są ludzie, którzy nie bywają rutynowo w Krakowie na spotkaniach albo przyjechali skądinąd, żeby się przysłuchać albo właśnie przyszli czymś zwabieni to są bardzo przyjemne takie sytuacje, kiedy nagle się publiczności pojawiają się ludzie bardzo różnych profesji w ogóle lubię zagadywać ludzie przychodzą podpisać książki dziś okazuje, że przychodzą ludzie bardzo z bardzo różnych branż np. lewę farmaceutka prawnik nawet zdarzyło się, że książkę podpisy pani, która jest kierownikiem jak to powiedzieć straży zakładowej jakiejś liczbie co to znaczy to znaczy, że poezja lite szerzej literatura wchodzi w takie obszary, których byśmy nawet nie pomyśleli, że są także obszarami oddziaływania, ale też ważne jest to, że swój rodzaj wrażliwości spotyka się wrażliwością tych osób tak sobie myślę przy okazji tej książki nawet prawdę mówiąc, układając ją trochę tak tak starałem się o to zadbać, żeby ona była taka trochę wspólnotą twórcza, żeby ona powoływała jako wspólnotę ludzi, którzy nie wiem podobnie czują podobnie myślą za czymś podobnym tęsknię tęsknię przede wszystkim za za zdrowym rozsądkiem za humorem, żeby w życiu było trochę więcej radości, żeby ludzie się trochę więcej z siebie Czyżby mieli do siebie trochę więcej dystansu tak dalej nie wiem jakoś czytam trochę takich książek autobiograficznych ostatnio właśnie dzienników dzienników, ale wydaje mi się za bardzo auto firma sztywne, że tak, bo to znaczy ja siebie nie jestem specjalnie zadowolony natomiast jestem dla siebie dosyć zabawne tak tak po prostu mnie śmieszy masę moich różnych pragnień zainteresowań, ale nie jest z siebie zadowolony jako człowieka nie, bo rzadkie dzisiaj tak się publiczne dlatego każda nie ja się wydaje, że moment trunek byłby z siebie zadowolony już byłby tym momentem rzeczywistego końca świata, bo co jeszcze więcej zrobić jak już jest jest ze sobą szczęśliwy jest taki rozdział zatytułowany materiał oporu zresztą, pisząc ten rozdział nawiązuje trochę do takiej rozmowy z Wiesławem myśliwskim, którą współprowadził w Szczebrzeszynie bodaj 2 lata temu, kiedy właśnie mówił o tym, że pisarz musi mieć materiał oporu moim zdaniem często tą materią oporu oprócz języka, który zna taką oczywistą barierą dla pisarza staną się musi zmagać to jest właśnie on sam sam pisarz po prostu on, który właśnie popada w samozadowolenie albo popada właśnie niepokój pewien czy to co robi jest dobre czy to w ogóle nie jakiś sens nie wiem czy jest uczciwe dla mnie znaczy odważny, żeby też być autentyczny w tym co pisze Niewiem jak robią trochę teatru w tej książce, ale w gruncie rzeczy to jest taki teatr autentyczności przy okazji pana myśliwskiego warto wspomnieć to państwo znajdą w Dzienniku końca świata, że pan Wiesław autentycznie troszczy się Wojtka Bonowicza np. dzwoni do niego pyta czy wziął te kapsułki, któremu polecił ale, zostając jeszcze przy bojach kolana mam słabe ją bardzo dobrymi zalecił muszę powiedzieć, że pomagają ale, zostając jeszcze przy materii oporów przed tym dziale jest tak to są takie 22 zdania, które dają domyślenia przynajmniej nie myślę, że część spośród naszych słuchaczy również dadzą żyć uważnie to robić notatki jeśli chcesz zapamiętać Pisz no ja to od dawna mówi podczas różnych spotkań, że ludzie powinni notować nie wiem to są takie oczywiste rzeczy np. kiedy masz małe dziecko nie bardzo dużą notował jak dzieci były małe dzisiaj się z tego bardzo cieszy to nie oznacza, że musi to spożytkować potem literacko, ale takie momenty, kiedy dzieci co uchwyciły, kiedy nie wiem jest radość, jakby zabawy językiem od zanotowanych po latach czytamy śmiejemy się to jest nasz prywatny to nie jest potrzebne do tego, żeby to upublicznić, ale ale, gdybym tego nie zanotował wtedy pewnie bym o tym zapomniał albo zapamiętał tylko niektóre z tych wydarzeń i tak się wydaje że, że notowanie pisanie to jest po prostu sposób na opanowanie tego wszystkiego co, w czym uczestniczymy no przywołuje taką książkę, która na mnie zrobił ogromne wrażenie wybitnego polskiego malarza Jarosława Modzelewskiego teksty porozrzucane jak książkę szybszy nie mogę powiedzieć, że przeczytaj mijają przeżyłem najbardziej poruszające jest to, że ten malarz znakomity dysponujący znakomitym warsztatem mający całe grono uczniów zwraca się do tych przyszłych uczniów swoich Piszcie Piszcie malarzy nie nie tylko ćwicz rękę rysunku nie, ale Piszcie notuje się to znaczy to jest dla nas tak samo ważne jak jak te umiejętności techniczne czysto malarskie i tak książkę dlatego chyba dla mnie taka przejmująca, że tam jest tak wielka afirmacja jednak słowa no jak malarz afirmuje słowo to co mam powiedzieć to tym bardziej powinienem ciekawy ten wątek to poza książkowy zapisywania słów zdań wypowiadanych przez dzieci są to ostatnia moja córka czteroletnia nieco ponad czteroletnia co bardziej świadomie poznaje świat ostatnia to się to państwo wie, że w takiej sytuacji naciągnęła na zabawkę w sklepie to zabawka nie była najtańsza mówi się i mów do mnie tak mama się bardzo cieszy mówi ale czego może to ty kupiłeś akt takie numery obserwacji świata w tym warto zapisywać właśnie pod, żeby dziecku za ich ślad przypomnieć, jakie były bezmyślne, ale czasem przychodzą nam nawet do głowy ciekawe zadania Night już mam kolegów w ogóle poetów, którzy po prostu nie rozstają się notesik wiem dzisiaj też jeszcze łatwiejsze, bo mamy telefon, który możemy sobie zapisać prawda mówiła podczas festiwalu Miłosza np. Magda Kicińska, która niedawno debata opiera swoje poezji, ale też wszędzie notuje w telefonie ja mam z kolei taką niestety potrzebę nie wiem karteczki musi być karteczka choćby urwiste prawda ale, żeby była kartka jednak długopis no jestem trochę tradycjonalistą i rzeczywiście właściwie wszystkie ważne rzeczy, które pisze powstają najpierw ręcznie stopniowo się już przenoszą do komputera, ale jednak ten pierwszy impuls zawsze jest napisane ręką to też jest bardzo bardzo ciekawe pewnie literatura przyszłości już tak nie będzie wyglądać bo, bo dla ludzi właściwie ręką jest po prostu no i papierem jest po prostu komputery i to mnie to nic nie ma złego, ale ja ciągle jeszcze to lubię tę fizyczność pióra prawda pióra długopisu ołówka i to, że na tej kartce to powstaje, że jest, jakby jeszcze taki niepowtarzalny wzór litery nigdy nie są takie same przecież my mamy z tym pewien, ale za każdym razem piszemy potem trochę inny emocji można komputery nam opisuje charakter pisma właśnie mamy tyle do wyboru prawda w komputerze możemy pisać w różnych stylach dzisiaj naszym gościem jest Wojciech Bonowicz w radzie książki teraz pierwszy fragment Dziennika końca świata autor sam przeczyta co nam napisał opowieści w rodzaju wsiadam auto jadę w Polskę lub gdzie indziej PiS-u Andrzej Stasiuk ja się nie chce Andrzejowi ścinać, niemniej czasem też dziś jadę też bym się chętnie pochwalił np. widziałem półksiężyc przechylony taki można by się na nim położyć mgły o świcie szare lekko i ludzi obładowanych kwiatami, którzy spieszyli do swoich zmarłych jak się jeździ to widzi bardzo interesujące robią się te podróże w okresie przedwyborczym przez zdjęcia niektórych kandydatów człowiek mało nie zaliczy drzewa albo rowu żadnemu z czeską ktoś doradził, że najkorzystniej będzie wyglądał na zdjęciu zrobionym z góry pani, która kandyduje do sejmiku przed sesją zdjęciową usiadł na głowie pies większość kandydatek kandydatów się uśmiecha patrzy nam prosto w oczy nie mają nic do ukrycia, ale zdarza się też widzieć zaciśnięte usta spojrzenie dziecka, które właśnie po raz pierwszy przeprowadzono do szkoły no i hasła hasła też są ważne, choć rzadziej zdarzy się spotkać coś ciekawego wynalazczości w tej dziedzinie wyraźnie kuleje czasem smutną przestrzeń przedwyborczą ożywi zgrabny dwuwiersz nie obiecuje tylko pracuje częściej wszakże mamy do czynienia z dość ogólnikowymi obietnicami niektórzy kandydujący ryzykują miliony dla samorządu nie wiem na co liczy ten kandydat, ale jeśli na inteligencję czytających to może się przeliczyć większość uzna zapewne, że gość domaga się więcej pieniędzy nawiasem mówiąc miałem kiedyś wykład bibliotece, której na parterze odbywała się równocześnie lokalna konwencja przedwyborcza dużej partii, kiedy po wykładzie zatrzymają się na chwilę przed budynkiem ruszał spod niego akurat pochód kandydatów niosących transparenty z własnymi wizerunkami wszyscy mieli miny smętne pewnie, dlatego że na listach przydzielono miejsca odległe 1 wprost informował na plakacie, że jest ostatni nikomu nawet do głowy nie przyszło, żeby mnie zagadnąć czy przypadkiem nie głosuje w tym okręgu szli przez siebie z budzącą litość desperacją może byliby dobrymi radnymi, ale tego się nie dowiem, bo skąd jak się jeździ się widzi Andrzej lubi opisywać wszelkie przejawy drobnej Słowiańskiej ruchliwości przedsiębiorczości tego ciągle jest mnóstwo, ponieważ poprawiły się drogi można uważniej przyglądać się poboczem, kiedy np. jedzie się z Chodzieży na piłę w pewnym momencie wychyla się z lasu tablica z obietnicą zaraz będziesz jadł potem co kilkaset metrów obietnica nabiera konkretniejszych kształtów szaszłyk z grilla Zwoli grochówka wojskowa zwolni Golonka hamuj nie zahamowały, bo spieszyłem się do Trzcianki na konkretną godzinę, ale otrzymują okazał się niewielki drewniany domek z jedzeniem jak na tak potężną kampanię reklamową rozmiary miał raczej mizerne, a parking dla tirów, do których przede wszystkim adresuje swoją ofertę malutki obiecałem sobie w duchu, że następnym razem sprawcę jak się tam gotuje jeszcze Polska nie zginęła tak chyba tylko te 4 słowa naszego hymnu Dubie, kiedy śpiewam myślenie o legionistach Dąbrowskiego, ale tych wszystkich ludziach z Bud przy trasie drobnych sklepików małych miastach ze stoisk rozłożonych świąteczne dni pod cmentarzami o burmistrzach radnych małych miast, którzy próbują zdobyć pieniądze na remont chodnika jednocześnie ocalić bibliotekę o kościołach, których wieczorem pali się światło, a często jest to jedyny rozświetlony budynek w wiosce zapomniałem o czymś, a prawda, kiedy dojeżdżałem do Chodzieży półksiężyc pociemniało zrobił się pomarańczowy aż zaczął przypominać pomarszczone rogaliki sprzedawane na stacjach benzynowych dzisiaj w naszym studiu Wojciech Bonowicz autor Dziennika końca świata wielu innych książek poetyckich tekstów no mądra głowa z Krakowa, że tak powiemy ratyfikuje, ale powiem tak dziennik końca świata to jest wypatrzyć na tytuł przesłanie dość optymistyczne pesymistyczne chciałem powiedzieć, ale cieszę się, że się pomylił się pomylili, bo ja sam nie jestem pewien czy ten tytuł nie jest jednak optymistyczny świat się kończy, a który siada jednak pisze dziennik prawda to znaczy że, że chcę coś zawalczyć jest taka anegdota wybitny filozofię Husserla, który miał rzeczywiście taką potrzebę nieustannego dotowania wszystkiego co przychodziło mu do głowy leży włożył już umierający do siostry, która tam przy nim czuwała mówi siostro widzę światło proszę pisać siostra poleciała szybko po długopis, ale wróciła hossa już nie żył i nie wiemy co zobaczyli chciał, żeby było zapisanymi i trochę tak jest z tym tytułem, że to świadczy kończy no w tym sensie przede wszystkim, że mam wrażenie rzeczywiście zapędzili się w kozi róg w Polsce i trochę w naszym kręgu cywilizacyjnym jest bardzo dobrze w zasadzie ludzie się żyje jak nigdy nigdy w historii patrząc nawet szerzej na cały świat nigdy tak wielu ludzi jednak nie żyło na takim poziomie jak jak dzisiaj, a z drugiej strony mamy poczucie jakiegoś końca jak już wyczerpania i to on wielu poziomach myślę, że ma ten, który teraz jakoś najbardziej nas wszystkich uderza poziom czy temat być może nawet jeszcze nie tak jaskrawy dla siebie dla wielu, kiedy książka powstawała myślę o katastrofie ekologicznej to nie jest sytuacja jak się mówi 3050 lat już teraz jesteśmy świadkami tego co sami sobie zrobiliśmy jak bardzo świadomie w tej książce nie podejmuje tego problemu, dlatego że wydaje mi się, że właściwy problem jest głębiej to znaczy jest wiele rzeczy wiemy, że powinniśmy zrobić i odmawiamy sobie tej wiedzy no właśnie czemu tak jest próbuję tutaj trochę w tych moich refleksjach trochę dotyka tego problemu nie samo zakłamania uciekanie od odpowiedzialności wydaje się, że jakby gdzieś na bardzo podstawowym poziomie przeżywamy coś co nazywamy kryzysem porozumienia to nie tylko chodzi o to, że się tam 1 połowa Polski nie może porozumieć z drugą, ale to jest w ogóle idzie przez świat to nie jest tak, że to tylko jest Polski problem jak trudność wysłuchaniu drugiego trudność w zrozumieniu jego argumentacji trudność sformułowaniu swoich argumentów jak się przyjrzymy nie chcę wchodzić na temat, że kraj się przyjrzymy się przed szkole edukacji widać, które dzieci rozkwitają te, które w szkole mają szansę dyskutować rozmawiać pewna Note, który w domu to przede wszystkim mają, ale wiele domów tak wygląda że, że dzieci nie mają nawet kiedy ze swoimi rodzicami porozmawiać, kiedy przychodzi czas wolny to się ten czas szybko zapełnia czymś czym nie trzeba uczestniczyć słowem nie albo się coś ogląda się czym uczestniczy, w jakich zajęciach rozrywkowych albo grill itd. i myślę, że to, że my, jakby wiemy, że to jest niedobrze myślę, że wielu ludzi to się ale kiedy kometa tak jak wiemy, że tak powiem obrazowo zapis poczucie winy i przejęć poczucie winy niż coś z tym zrobić to jest dosyć przygnębiające no ale ale książka no no pokazuje też taką możliwość, że my mamy możliwość, żeby w każdej chwili jakoś odbić od samego siebie nie zrobić zrobić wewnętrzny wewnętrzny klik takich to kiedyś czerwonego pisał, że każdy ma w sobie takie przełączniki to nie jest powiedziane rząd nie może przepchnąć w innym kierunku bardzo proszę to na 100609 Dziennika końca świata, żeby porozumieć z innymi musimy mieć w sobie przynajmniej 2 ludzi 1 powinien przyjąć postawę otwartą rozumiejącą słuchać tego co jest miłe niemiłe stać się relacja z drugiej strony odnaleźć coś co może być zasadne bronić pluralizmu itd. drugi musi być odważny zdecydowany atak tylko, że nie myślimy o tym na co dzień no i jak tak naprawdę tych 2 ludzi sobie pogodzić ze sobą prawda nie był ten będzie intuicyjnie czuje, kiedy jest taki moment, kiedy trzeba powiedzieć nie dość tej umowy nie akceptuje to jest, a z drugiej strony staram się być ciągle takim krzykiem, który nawet w rozmowie z kimś, kto ma kompletnie inny pogląd na świat na politykę na sprawy społeczne, kto w ogóle uważa, że z tym jest np. z tym klimatem to jest wielka ściema to nie jest prawda klimacie nie ociepla to są tylko typowe takie fluktuacje, które kiedyś ustąpią itd. ziemia się nie wyczerpie bardzo trudno jest kogoś takiego przekonywać, że czasem ktoś wie, ale mówi moje moje drobne ruchy drobne decyzje nie mają wpływu na to co się stanie z Globem i wtedy rzeczywiście jest trudno musimy jakoś, ale tak sobie myślę, że jesteśmy w stanie sobie wyhodować tych 2 ludzi 1, który będzie głosił będzie wyrazisty, ale też tego drugiego, który nic nie ujmując tej wyrazistości będzie biologiczny po prostu, ale też to opowieść o tym, że trzeba być wyrazistym odważnym to pani sprawa oczywista oczywista oczywistość, ale też żyjemy w takich czasach, w których no i odwagi brakło powieść, bo wyrazistość mieli się często nie wie z krzykliwą ości hałaśliwość to nie na tym polega, jakby wyrazi dla mnie najbardziej wyraziści ludzie to byli ci, którzy są ci, którzy mają po prostu przemyślane na rzeczywistość przemyśleli coś mi potrafią podpowiedzieć jest wiele takich osób w tej książce tutaj właśnie Wiesław myśliwski wspomniany nie wiem Krystyna Miłobędzka tak się składa, że to są często pojawiali poeci pisarze pisarki od osoby, które po prostu pracując nad słowem równocześnie dokonał jakiegoś wielkiego wysiłku myślowego może szczególnie Krystyna Lubańska z taką bliską osobą, bo to jest ktoś, kto jakby, zanim sformułowano projekt rozmaitego życiowego minimalizmu, więc ograniczenia swoich potrzeb ona w pewnym sensie to zrobiła w literaturze, a skądinąd też tak wygląda prywatne życie, że to życie, które nie zabiera zbyt wiele energii temu światu nie pozwala innym na trwanie innym znaczeniu bardzo szerokim dać innym stworzeniem także jestem taka scena dla mnie bardzo przejmująca nie wiem czy dobrze opisałem ale kiedy stoimy na balkonie i domu patrzymy na na drzewa regionu mówi nie lubiłam tych drzew nie lubiłam tego to wydawał się żony zabierają mi wolność ograniczają widok, ale kiedyś stała tam z przyjacielem mówi do niego popatrz ile tu jest kolor zieleni to jest taki moment wyzwolenia prawda takiej wolności my sobie nagle dzięki temu, że jest, że po prostu trochę jesteśmy spokojniejsi to nagle się wyzwala, ale to mało, kto wierzy no trzeba w to uwierzyć po prostu jeszcze 1 rzecz ważna, która płynie z lektury swojej książki w tej części rady książki pierwszej to jest kategoria prawdy fałszu czy też w Dzienniku sięgasz po Susan Sontag i mówi, że ona myśli to forma odczuwania myśl to forma odczuwania butę to było to ta książka właśnie rozmowa z rozwiązań także na danym kotem to jest coś takiego zawsze odkrywam to co uważam za prawdziwe przez ostrzeganie fałszu czymś innym świecie jest mnóstwo fałszu prawdę trzeba z niego wykrawać strasznie mi się to zdanie spodobało muszę powiedzieć, że rzeczywiście my takiej sytuacji dzisiaj jesteśmy Michał, że musimy ze świata wykrawać prawne najpierw dostajemy jest jakieś zdarzenie dostajemy całą masę informacji jakiś interpretacji od razu sądów opinii, a potem, żeby wydobyć prawdę w tym wydarzeniu musimy się zdobyć na ogromny wysiłek to jest nie tylko kwestia tych swoich newsów przez sławnych, o których się dużo mówi dobrze się mówi kij uczy się czujności powinniśmy się tego uczyć, ale to jest w ogóle kwestia konstrukcji naszego świata który, który jak szybko przykrywa rzeczywistość od razu rozmaitymi zasłonami opowieściami czasie przez jak by przedzierać do czegoś bardzo istotnego, bo gdzieś np. u źródeł takich czy innych decyzji powiedzmy w polityce czy czy w życiu społecznym tkwią czasem bardzo głęboko w bardzo głęboko osadzone jakieś lęki np. jak się tam nie bierzemy to nigdy nie poradzimy z tym co się dzieje na powierzchni taka myśl o czymś takim, bo ostatnio Macedonii kilka dni i rozmawiając z taksówkarzem, który usunie z takiego pięknego starego kościoła 11 wiecznego leżącego na zboczach góry na Skopje to miasta centrum, gdzie mieszkałem rozmawiałem z nim o sytuacji w Macedonii i właśnie mówił, że na 30 kilka procent mieszkańców Macedonii to są wyznawcy islamu, ale nie mamy z tym żadnego problemu mówi nie da się przypomniał w 2015 Polska, który właściwie niema wyznawców islamu to oni okazali się być ogromnym problemem staliśmy się wszyscy niewolnikami fałszu no takich sytuacji całe mnóstwo jeszcze czy jeszcze raz powtórzę nie tylko Polski problem niestety to znaczy nie ma nie ma czegoś prawda, a strach jest nie nie ma kogoś strach jest niewiadomą właściwie jeszcze nic nie stało już jest tak potężna bariera, że na wszelki wypadek regulujemy winie myślę, że po prostu jesteśmy odporni na to straszenie to jest na pewno też Polska odporność na straszenie jest jeszcze mniejsza niż innych no bo poczucie bezpieczeństwa zmniejsza dopiero bardzo krótko się cieszymy tak naprawdę owocami wolności ja bardzo lubię cytować takie sformułowanie Leszka Balcerowicza mogę się z nimi zgadzać różnych sprawach, ale to się szalenie podoba to sformułowanie, że kiedy przychodzi do sytuacji kryzysowych mówi ratują nas 2 rzeczy powaga i prawda to znaczy, że ludzie poważnie mówić prawdę, ale oczywiście wiemy, że zgiełk medialny że, że szybkość wytwarzania opinii dzisiaj że, że także ono pewne manipulacje, których się dokonuje choćby za pomocą internetu to wszystko stoi na przeszkodzie tej powagi prawdy, niemniej nie przykład Niejestem pesymistą uważam wcale, że ludzie nie mają autorytetów tylko i są w stanie posłuchać głosu autorytetu to nie jest tak natomiast gdzieś to wszystko od autorytet musi dzisiaj bardzo mocno walczyć o uwagę to jest to jest podstawowa trudność to gdzie ty szukasz kim oni są ja mam taki sposób rozpoznawania autorytetu, którym zresztą też pisze w tej książce mianowicie autorytetem bardzo często okazuje się ktoś przy kim jak się usiądzie to człowieka zaraza ogarnia pewien rodzaj spokoju jeszcze się ta osoba nie odezwała nie odzywa się albo albo mówi niewiele, ale czujemy, że emanuje z niej jakiś rodzaj takiej takiej pogody życia nie chcę powiedzieć tylko pogody ducha ale by takiej pogody, która obejmuje całe życie różne jego sfery może nie jest tych osób, a tak wiele, ale jakoś życie się szczęśliwie układa i na różnych jego etapach takich ludzi spotykałem nie jest tajemnicą, że taką postacią był dla mnie i do pewnego stopnia ciągle jest Józef Tischner i to, że się kiedykolwiek na drodze spotkało kogoś takiego weszło się trochę potem głębiej w jego jego życie w jego myślenie to człowieka w jakim stopniu ustawie, ale nie muszą być koniecznie autorytety też publiczne dla mnie takimi osobami, które bardzo mocno we mnie zapadły noszenia ze sobą nieustanne to są np. moi dziadkowie babcie może babcie, zwłaszcza trochę tutaj o nich też w tej książce wspominam jako takich osobach, których płynął rodzaj takiej naprawdę bardzo głębokiej afirmacji naszego życia myślę wnuków miał takie ogromne poczucie pewności że, że dla tych kobiet dla tych mężczyzn jestem kimś naprawdę ważnym to, ale nie była łatwa firma sylwetek oraz to byli to były kobiety mężczyźni, którzy w, których życie wypełnia w zasadzie ciężka praca fizyczna babcie rodziły urodziły po kilkoro dzieci część dzieci zmarła w niektórych wujków w ogóle nie widziałem na oczy to są takie doświadczenia bardzo bardzo mocno formujące takim się wydaje to wieś to nie jest kwestia nawet tego co te osoby mówiły, chociaż zostały mi po po nich takie pojedyncze zdania np. jedna z mojej babci babcia Mila kiedyś jakiejś awanturze, która się w domu toczyła mówi zdenerwować się to jest najłatwiej to jest prawda tak jest w życiu społecznym ten obraz dzicz, gdzie pytają czemu tak spokojnie zareagować na to czy tamto wtedy szybko tam babcie zdenerwować jest najłatwiej opanować jest trudna na pewno opanować odrzucić tą pierwszą złe emocje i spróbować rzeczowo odpowiedzieć i zobaczyć potem, że rzeczowość okazuje się silniejszym argumentem no dobrze jak sobie niż np. możecie to nie spotyka owym, ale załóżmy, że tak, chociaż obecnie jak sobie np. dziś taką sytuacją, w której dzisiaj pod czy też o sobie rzeczy zmyślone albo kiedyś ktoś cie oskarża rzeczy, których nie zrobiło się kości obraża, że w internecie pojawiają się na ten temat zdania przykre, na które sobie zasłużyłeś kogoś innego to bawi ktoś się tym żywi karmi taka pogarda ten rodzaj fałszu udawanej często przyjaźni to też o tym pisze świetnej powieści przyjaciel z ich istnienia od jej tak dwoistości natury ludzi z różnych półświatka prawda, że rynek się nawet wie, że ktoś wobec kogo były zawsze rzetelny uczciwy szczery robić za plecami wszystkie rzeczy generalnie żyjemy w czasach pogardy takiej obłudy, że łatwo na kimś powieść psy machnąć ręką pójść dalej, ale tobie Janusz zostaje sprawiać może większość i tak jak z tym radzić pani powie, że może nie jestem dobrym profesorem od pogardy, bo rzeczywiście jakoś zmierzyć się tak układało może też nie zwracam na to tak bardzo uwagi czasem ktoś coś powtórzy jakiś pogląd dziś przeczytany na mój temat są czasem wpisy prawda pod telefonami czy pod artykułami, których są wyraźnie nieżyczliwe takie, ale znowu na tyle znam ludzką naturę, że wiem, że przed wielu ludziom sprawia po prostu przyjemność sformułowanie bardzo ostrego sądu kimś drugim potem przykładnie zemną związane, ale spotykam znajomego rozmawiamy powiedzmy wybitnym poecie, który bardzo ceniony dostaje nagrody i on mówi to lity grafomania widzę jak mu na jego twarzy nagle pojawiają się takie rumieńce zadowolenia oczywiście polemika wtedy jest bardzo trudna, więc właśnie nie wiadomo co powiedzieć, bo chodzi o to, że to pomniejszenie kogoś daje tak tak ogromną satysfakcję, że na ten moment oczywiście, że trudno z tą satysfakcją dyskutować nie nigdy niebyły przedmiotem takich ataków jakich mówisz i wyobraża sobie, że jest to nagłośnienie rodzinę albo o tym nie wiem widzę np. po osobach, które skądinąd też właśnie z po co bardzo takie zrównoważone, że czasami one jednak pamiętają czy odkłada się w nich tak powiedział ktoś nawet wiele lat temu prawda coś negatywnego to czasem w wywiadach wychodzi na pewno to zauważyły, że ktoś usłyszał ileż pochwał, ale pamięta to jedno jedno bolesne jak nie wiem mam jakiś taki dar zapominania trochę chyba też, ale mówienie takiego słowa bolesnego bardzo w życiu nie usłyszałem myślę, że myślę, że w dużej mierze ta agresja jest to chyba pomagają trochę znieść, że jeśli się wie, że ta agresja często jest zastępcza po prostu, że ta agresja to jest uderzenie symbolicznie mówi Michała Nogasia tak naprawdę chodzi tego bogacza nie jest on jest, bo się napatoczył na linii strzału nie tylko chodzi o coś innego jakąś jakiś rodzaj złości, której być może ten nawet, kto po nią sięga sobie nie uświadamia, skąd ona pochodzi z jakiegoś jakiś ciemności, którą ktoś sobie ma jak to rozebrać nie wiem czasem widzimy jak to się publicznie uaktywnienie też mieć małe dziesięcioletniej dziewczynki zostaje zabita, jakby zamiast czegoś zamiast kogoś zamiast czegoś siostrze, którzy nie poradzi nie potrafi poradzić jak rozumiem ze swoimi życiem uczuciowym nie to jest to jest tak symbolicznie po i strasznie z 1 strony pokazane to co się dzieje właśnie też ze słowami nie mogę uderzyć coś co naprawdę boli to uderza obok, ale to jest dobry moment, żebym zapytał jeszcze 1 rzecz po jest też dziennik końca świata zapisem obserwacji na temat miejsca i czasów, w których żyjemy nie ukrywajmy też z tego się w jakim sensie wziął to słowo złe, które powoduje u jednych bólu drugi satysfakcję słowo złe w jakimś sensie też podkręcone przez tych, którzy mają dostęp do do mediów do władzy on się osadza w ludziach i kiedy mówimy o tych podziałach o złości mówili na początku książki o tym, że chciałby, żeby dziennik takim monologi przy stole, ale przecież wielu polskich stołach w tej chwili nie ma już rozmów, ponieważ ludzie dali się podzielić właśnie słowem, gdzie znalezionym czy twoim zdaniem to są wszystko rzeczy, które jeszcze naprawić no jest taki piękny żydowskie powiedzenie, że złe słowa są jak rozprute pierzyna pan jak powieść różnie jak projekt już nie pozbierać nie ma szans, żeby wszystko pozbierał, czyli zawsze rano zostanie ludzie się wydaje, że jako ni w zaciszu nawet czy w domu sobie powiedzą na głos, że x prawda jest jest okropny to co mówi haniebne, a coraz częściej mówi się do publicznej coraz częściej mocnymi słowami, jakbym tak zebrał chciał tutaj w tym wywiadzie przywołać wszystkie napisy, jakie się pojawiły na plakatach podczas ostatniej kampanii wyborczej to byłoby straszne byśmy wreszcie musieli audycji nadawać tylko późnym późnym wieczorem, czyli ta potrzeba, jakby wyrzucenia i takiego ostrego wypowiedzenia tak tej złości gniewu jest ogromna i tutaj rany są rzeczywiste to się nie da tak powiedzieć, że to, że nie ma ram czy to się dla poszukiwaczy czy to się da zagoić no zdarzały się w budżecie potem to jest jak po wojnie prawda wojna zostawia zniszczenia, ale ktoś przychodzi po tej wojnie zaczyna budowanie no po prostu takim się wydaje że, dopóki nie pokaże duża liczba budowniczych oni są zresztą między nami zaś powiem o tym co po prostu będą Gruzję ja na szczęście widzę właśnie masy ludzi takich, których wniesie nie wiem prawdziwe nawiązań np. do etosu Solidarności danych godzi się medialnie pewno w ale czasem się pojawiają jak wie jak wiesz jak się pojawi w mediach Małgorzata Chmielewska to wiemy, że to jest to to jest prawda pomaganie wiemy, że żona na mnie ściemnia wszystko co powie jest jest uczciwe po prostu nie no tak myślę, że takich parę głosów byśmy jednak znaleźli to są takie głosy, które przywracają równowagę, chociaż oczywiście trwają szeroko zakrojone na szeroką skalę prace, żeby autorytety takie osoby dobrze dać chociażby przypadek Jurka Owsiaka jest dobrze Jurek jest w ogóle jeszcze specyficznym przypadkiem, dlatego że zauważyłem pisze zresztą także o tym w książce trochę, że od bardzo dużo sympatyków, ale ma też bardzo dużo osób, którego nie był właściwie nie wiadomo za co jak ich tak być jak pytać zapytać to nie lubią, bo już prawda i to nawet często nie ma wiele wspólnego z polityką też nie w ogóle interesują jest taki humorystyczny rozdział w tej książce, ale to wszystko autentyczne przykłady, które tam przywołuje mianowicie ludzi, którzy nie lubią Michnika Rydzyka Owsiaka Ziobry Kaczyńskiego Tuska po równo wtedy zdarzało się spotkać ludzi, którzy przekonywali, że ojciec Tadeusz Rydzyk jest na pewno Żydem i podpisany w pociągu w faktach, w którym przekonywał, że to na pewno z ma zakamuflować swój życiorys, bo to jest niemożliwe nie zna spotkałem też kiedyś osoby, którym przekonywał, że Michnik jest po prostu zakup tym konserwatystą co może nie byłoby tak trudno udowodnić na pewno łatwiej niż w przypadku poprzednim itd. itd. mi się w i tacy ludzie interesują ich w Polsce jest bardzo dużo i to złość także, którą ja mówię teraz o tej złościć sterowanej przeciwko Jurkowi Owsiakowi ona oczywiście bazuje na tych wcześniejszych jak antypatie jak na tym, że ludzie jest jakiś rodzaj Niewiem dla mnie trochę racjonalnego, ale właśnie, dlatego że czystego lęku po prostu czyn czystej niechęci, która nie wiadomo, skąd bierze ludzi ile pomyśleli, a z drugiej strony akurat Regis też dobrym przykładem, bo to jest człowiek, któremu się udało naprawdę wydobyć ludzi całemu całą masę dobra czy muszę powiedzieć, że na jakkolwiek by nie brzmiały te głosy przeciwko niemu zwrócone on nigdy nie przeważą tego dobra, które już stał na nowe przyznam szczerze, że to jest dla mnie ciągle zagadka, że kiedy patrzę na to co się dzieje w jedną z pierwszych niedziel w roku od lat, kiedy widzę to uniesienie temat zachodzi albo kiedy widzę to co się wydarzyło, dlaczego niestety musiało dojść w tym roku, czyli do zbiórki do ostatniej puszki Pawła Adamowicza to jest uniesienia wspólnoty i Zobacz mija tydzień wszystko przepada i znowu przez 50 tygodni roku ludzie nawzajem układają sobie nogi jest co ja mam troszkę inny pogląd na tę sprawę podam przykład bardzo oby bardzo współczesny mianowicie mieliśmy taką sytuację w Krakowie jeden z naszych kolegów z wydawnictwa znak ma syna trzynastoletniego Janka Janek Janka stwierdzono rozpoznano guza mózgu bardzo tak skomplikowanie się ten Gustaw osadził w tym mózgu potrzebne były dość szybko duże pieniądze na na operację w Niemczech i to co mamy np. w ręku, czego Jurek Owsiak nie miał, kiedy zaczynał to są internetowe zbiórki w ciągu 4 dni myśmy zabrali poprzednie potrzebną kwotę co to znaczy to znaczy, że jak się do ludzi przemówi uczciwie powie się słuchacze jest taka sprawa ja znam tego chłopca ja wiem kogo chodzi, gdzie się otwierają ten i my się wydaje, że ta wielka orkiestra nie jest przypadkiem ludzie mają ogromną potrzebę czegoś takiego po prostu każdy z nas potrzebuje się poczuć dobry nie jest tak jest taki okres tylko szykuje się poczuć dobry po prostu życiową nie może być tak prawe oko tylko jak na własnych zysk krzyk nieprawda to raczej o tym wie o czytając to wszystko Puszcza znowu się w tym sensie Puszcza wierz mu się o tyle z tobą zgodził się naprzód mamy problem z czymś takim, ale to nie jest tylko znowu Polski problem zna się wolontariatem nie mamy problem w tej chwili też takim to się ujawnia coraz bardziej no i za chwilę będzie tu tematem poważnej debaty społecznej dostawki takimi zawodami, które wymagają czegoś więcej niż tylko kalkulacja finansowa lekarze pielęgniarki w Krakowie w tej chwili taka sytuacja ta jest wybitna kardiologia jak wiesz i operacje serca na światowym poziomie dokonywane wszyscy się pchali drzwiami oknami, żeby tam kiedyś mieć staż w tym roku na staż zgłosiły się 2 albo 3 osoby młodzi lekarze nie chcą się podejmować wolą np. wybrać chirurgię plastyczną albo coś innego jeśli zniknie to jest też przednio pewnych moich obaw jeśli zniknie taka chęć nie wiem ofiarowania siebie, która jednak w Polakach jest w dużej grupie Polaków ciągle jasnych ofiarowania zaryzykować Ania Niewiem poświęcenia swojego czasu to coś oglądali filmy bogowie chociażby dane Scotch, dlaczego na czym polega siła religii czy był miał lepsze ręce był wysoki źle mu się operą la zdeterminowany był zdeterminowany i był w stanie ofiarować bardzo dużo prawdę mówiąc w jakimś sensie ofiarował życie, bo zniszczył swoje życie stresem itd. ale bez jego odwagi bez jego determinacji bylibyśmy zupełnie innym miejscu dzisiaj w lasach wieści mamy teraz nauczyciele odchodzą ze szkół no Tomasz kolejny obszar prawda ja oczywiście nikogo nie chcę namawiać do heroizmu, ale byłoby bardzo źle gdyby, gdyby taki pewien wymiar heroiczny życia społecznego znikną to jest wielka odpowiedzialność także na politykach spoczywająca by oni odwołują się wyłącznie do konsumpcję to następuje coś takiego co Tischner ładnie nazwał to cytuje jego słowa wymiana heroizmu na tupet wtedy wszyscy po prostu tyle ile nam zapłacono tyle zrobimy, ale tak tak nie można żyć na życie społeczne powinno być sprawiedliwe powinno się ludzi sprawiedliwie wynagradzać, ale musi być jakieś ekstra też w naszym życiu, bo inaczej zwariuje my po prostu zajmuje się tym na co dzień, kiedy był strajk nauczycieli napisałem taki komentarz do gazety co by się stało, gdyby naprawdę nauczyciele wypychani ze szkół oskarżani o to, że za dużo zarabiają poszedł pracować na kasach w supermarketach wieś odzew od Czytelników jedno, czyli było ogromne, bo państwo nie ma zapasowych nauczycieli, a stawianie pod ścianą mówią, że są tylko roszczeniowi to jest w dużej mierze ujmowaniem całej ludności podałbym wiesz dokładnie przypadki ilustrujące to co napisałeś wtedy to znaczy ja znam osobiście instruktorkę nauczycielkę z takiego domu dla osób niepełnosprawnych, która była w takim problem miała taki problem zarabiała płacę minimalną za ciężką pracę i w końcu zdecydowała się przenieść do to na kasy w tzw. dyskoncie mogą tam zarabiała dużo więcej dużo więcej na przynajmniej prawie 2× więcej nie tylko wtedy nikt nie myśli tych chorych pozostawionych dzieciach, które nie będą miały dobrej edukacji i o tym, że to życie stanie się paradoksalnie gorszej i znacznie bardziej zobojętnienia tutaj nie widzę, jakby innego sposobu tylko coś co nazywa się często takim humanistycznym radzenia tak to akurat takie przykre opinię do mnie docierają o tym jak czasem coś powiem takiego Jaś pozytywnego człowieku to słyszę za humanistyczne brodzenie, ale po prostu nie ma innej możliwości czy członek nadzieja trochę rośnie ludzie z gadania nadziej gotowość heroizm grosz nie z tego, że ludzie widzą heroizm prawa ja sobie zdaje sprawy rzeczywiście nie wszyscy wybiorą takie trudne życie jak wybrała wspomniana przeze mnie Małgosia Chmielewska, ale z drugiej strony to jest jakiś drogowskaz dla ludzi oni może nie podejmą takiego wyboru, ale np. kiedy zostaną radnymi i przyjdzie do nich taka Małgosia Chmielewska lub ktoś podobny to oni będą lepiej rozumieć jako działa i pomogą no w tym upatruje trochę nadziei, choć mówię martwi mnie to, że ten, że powiedział takie słowa ofiara ofiarność raczej na schody zaczynają znaczyć naiwny naiwność nie bez tego niestety niestety świadczenie otrzyma w w takim stanie do pewnego pewnej harmonii to także posłuchajmy jeszcze fragmentu Dziennika końca świata to będzie katalog dobrych lat od Wojciecha Bonowicza sami państwo przybliży dobrze jest wiedzieć, że stało się rano nie tylko po to, by wieczorem położyć spać dobrze jest witać napotykanych ludzi pozdrowieniem jeśli to niemożliwe, bo ludzi zbyt wielu dobrze jest przynajmniej postarać się uprzejmy wyraz twarzy dobrze jest znać umiar w pracy kupowaniu leczeniu się w podróżowaniu w każdej innej rzeczy nie wyłączając zachwytu dobrze jest przeczytać przynajmniej 7 książek w roku dobrze jest od czasu do czasu posłuchać wykładu kogoś wybitnego nawet jeśli miałoby się tego wykładu nie rozumieć nie należy wierzyć śmierć autorytetów ludzie naprawdę wybitni nie zachowują się podle co najwyżej czasem mogą, o czym zapomnieć autorytet rozpoznaje się po tym, że, kiedy siądzie się w jego pobliżu człowiekowi robi się lżej na sercu dobrze jest znać trochę biologii fizyki matematyki historii politologii filozofii, a nawet teologii dobrze znać języki umieć przynajmniej kilku podstawowych przywitać się przedstawić wskazać kierunek nie w kontaktach z cudzoziemcami odejdą przeszłość zawstydzające próby mówienia do nich dużymi literami, czyli wymawiania głośnej wyraźnie słów w rodzimym języku dobrze jest mieć do ludzi z innych krajów stosunek sympatyczny dobrze jest wiedzieć choćby orientacyjnie, gdzie te kraje leżą należy szybko wybaczać, bo długi wybaczanie łatwo staje się pamiętliwy ością dobrze jest ulegać namowom ludzi różnych naiwnych bezinteresownych każdy, kto ma pieniądze niech się nimi podzielić z tymi, którzy nie umieją wydawać zawsze trzeba stać po stronie ofiar tych, którzy nie mają głosu dobrze mieć niepełnosprawnego przyjaciela dobrze jest chodzić z dziećmi do ludzi starszych samotnych dobrze jest dawać zwierzętom schronienie i traktować je jak członków rodziny dobrze jest nie oglądać programów informacyjnych, zwłaszcza wieczornych to zdaniem dr Jadźka bardzo poprawia ciśnienie leżąc na plaży albo, siedząc się drzewa dobrze jest pomyśleć że, choć ludzie bywają denerwujący niekiedy najwyższym stopniu to jednak bez nich byłoby jakoś dziwnie dobrze jest myśleć o nich jako bliźnich cokolwiek to znaczy dobrze jest ze wszech miar dobrze jeśli się kogoś lubi przytulać go Wojciech Bonowicz dzisiaj wg książki dziennik końca świata nie mówiliśmy jeszcze humorze no właśnie, chociaż jak jest humorem skoro pisze w swojej książce o tym jak kiedyś Andrzej Kramarz wybitna postać polskiej fotografii przyjechał na do Polski z Hawajów ram wspaniały klimat uśmiechnięci ludzie wychodzi na ulice Krakowa do wszystkich się uśmiecha i nagle 1 ze starszych pań ze brutalny sposób go mówiąc brzydko osadza tak to kto się cieszyć no rzeczywiście tak tak mam poczucie żeśmy zbyt poważnie rozmawiali przez te przez te minuty, które upłynęły książka ma jednak tonacje nielekko nie chce być lekko, ale na pewno humorystyczne były żartobliwe na pewno staram się w niej jakoś jednak to co jakiś czas osłodzić czytelniczkom czytelnikom tę trudniejszą problematykę nie pokazać też po prostu piękno świata humor odsłania nam jakiś rodzaj piękna nie tylko także to tak piękna jest melancholia czy piękne jest cierpienie oddał wszystko, która była osobą opowiada historię zamówieniem kiełbaski na bardzo to jest moja ulubiona historia życia literackiego mianowicie jechaliśmy z Marcinem świetlic kim i jego wydawcą Irkiem gminy w podróż taką promującą książkę jak ja zrobię przed laty taki wybór wierszy Marcina nieoczywiste i innego duże zainteresowanie na spotkaniach było dużo propozycji jechaliśmy rzeczywiście przez Polskę głodni tacy zajeżdża na do baru takiego przydrożnego ile gmina oczywiście mówi, że proszę zamawiać rzeczy proste szybkie, żeby szybko poddali jedziemy dalej no, więc ja jako pierwszy w kolejce założyłem kiełbasy z grilla, która wydawała mi się najprostsza z chlebem z musztardą, po czym słyszę, że koledzy zamawiają osoby bardziej skomplikowany zestaw obiadowy zestawy sałatkami tak dalej siedzimy przez to realnie swoje zestawy dostali oni swoje zestawy zjedli zajadali się ze przed pustym nakryciem w końcu podeszła do mnie pani z tą kiełbasą mówi bardzo pana przepraszam, ale zepsuła się nam drukarka i to są takie momenty absurdu, kiedy właściwie, kiedy właściwie obok widzimy też zabawniejszy jaśniejszą stronę życia na odpowiedzialność dlatego w książce nie ma co mogę odpowiedzieć za nie mówiłem słuchaj zaniemówiłem, bo zaczęły w głowie wtedy dopieszcza przecież nie były w powszechnym użyciu drukarki 3 de zdają sobie przełożyłem w głowie coś mogło stać, dlaczego tak powiedziała no to no to one już odeszły w Łasku zjadły, ale kiełbaskę zjadłem była bardzo dobra kiełbaska z wierzchu marszy ciężko opowiada taka jest prawda czy musi być sytuacja musi się wytworzyć pewna pewien nastrój w książce jak wiesz pewną historię trzeba podprowadzić czasem jest ba smutno smutno smutno i nagle buch pyta ról zmienia jak jest taki, ale oczywiście przywołuje też takie autorytety takich autorów jak np. Stanisław Jerzy Lec, którzy dla mnie są takim taką potrafili umiejętnie połączyć humor z możliwością mądrością z taką bardzo głęboką krytyką światłem Brożek jest takim drugim też nazwiskiem, który też pojazd ten felieton 11 krajowego zamierza numerach roweru tak tak jest jest taką właściwie taką takim pastiszem trochę książkowego sposobu pisania i hołdem dla niego jest tam cytuje w tej książce zawsze takie zdanie zleca, które wydobyto z papierów już wiele lat po jego śmierci kłamstwo ma krótkie nóżki, ale umiejętnie podkłada genialne spostrzeżenie właściwie bardzo smutne ale, ale czytamy się w pierwszym odruchu śmiejemy, bo humor jest groźny to też trzeba szczerze powiedzieć humor właśnie czasami, że tak powiem wyraźnie to co naprawdę niebezpieczne świecie nie to nie jest tylko także on nam, jakby to powiedzieć, że on mówi nam tylko o tym co jasne bardzo często przeciwnie humor ma nam pomóc oswoić co co ciemne co jest jakoś tam groźny, czego się boi imienia więc, ale nie chcę znowu zjechać tak na poważnie, więc jest bliskie takie myślenie jest się spotkałem np. na Podhalu Podhale trochę jeździłem, zwłaszcza kiedy właśnie zbierają materiały do biografii Tischnera i rzeczywiście jest trochę prawdy w tym co pisał, że z 1 na Podhalu jest ogromny ładunek menu hoteli, ale z drugiej strony jest w ludziach coś takiego taka potrzeba dobrego zakończenia mówił, iż należy jak górale pisali Antygony to bliższe tygodnie Stryczek urwał im wyszła zaś albo na urodziły się dzieci to jest zupełnie nie greckie, a my się trochę czasu do ruszamy tą własną melancholią czy właśnie takim negatywnie zmieni próbuje w tej książce pokazać się takie źródła źródła dobra radości po prostu takim wzorem dla mnie od dawna już jest Bohumil Hrabal ta książka jest w pewnym sensie hołdem dla niego takiego pisarstwo właśnie, które potrafiło pokazać bardzo bolesne miejsca w rzeczywistości już nie będę szeroko mówił jego życiu, które samo, bo przecież nad życiem takim zmagających się z rozmaitymi po korzeniami, ale zawsze w tych opowiadaniach jest ten moment takiego błysku humoru to nie jest tylko czeskie to jest typowo Hrabal wąskie takie właśnie gdzieś tam na dnie tego tego upokorzenia nagle właśnie coś ktoś roześmiał nie wiadomo właściwie, dlaczego ktoś powie coś absurdalnego i nagle całe opowiadanie nabiera innego charakteru czasem w taksówce, a czasem w taksówce ja miałem takie doświadczenie bardzo przejmujące właśnie w taksówce w Krakowie i jest taksówkarzem, który niesłychanie pędził przez miasto stół i miał po prostu nie bardzo denerwujący nawet mianowicie, opowiadając niezwykle ciekawie opowiada może nie zdradzę otrzymane w każdym razie tematem opowieści było morderstwo nie byłem szczegółowo i ale cały czas się do mnie odwracał do mnie siedzącego na tyle świece i zbliżyliśmy się do kolejnych samochodów prawda z prędkością stówy i aut po prostu patrzą na mnie i chciał zobaczyć, jakie wrażenie robi na mnie takiego powietrznym to są sytuacje powiedział kiedyś, bo chory jest tak bardzo mocno szczepiony ze strachem, że trudno oddzielić jedno drugiego jest też trochę humoru w tym jak kończy się książka tak nawiedzają człowieka myśli rozmaite pisze Wojciech Bonowicz i jakoś dziwnie składa, że zachęca nas, żebyśmy już po lekturze jego książkę złożyli wszystkie inne wrócić do tych starych, bo tyle jest przeczytanych literatury ważnej może jest jakiś pomysł ja w ogóle obserwuje, że po pierwsze, może to przychodzi z wiekiem należy też jest jakaś taka tęsknota za zapewne klasyką, którą się kiedyś czytało chciałby się sprawdzić jak to dzisiaj będzie brzmiało i np. ty sobie bardzo bardzo się cieszę z tego, że za wcześnie nie przeczytałem pewnych książek przez Dostojewskiego przez te relatywnie późno miałem kolegów koleżanki, którzy czytali wcześniej liceum jeszcze się chwalili, ale moim zdaniem nie można nic Dostojewskiego zrozumieć w tak wczesnym wieku przeczytają go dużo później powiem szczerze, że najważniejsze rzeczy sprzeczne już po studiach, kiedy trochę życie poznałem sam zaczął mieć rodzinę i poczułem co to jest odpowiedzialność tak dalej tak dalej myślę, że są tacy pisarze też do, na których trzeba trochę poczekać dobrze jest też sprawdzić ich wtedy widać co jest, a co nie jest wybitnie nam się po przeczytany po latach Kawka dalej jest po prostu bardzo dobry no po prostu jest to 100 literatura, która daje bardzo taki przedziwny trochę rodzaj pocieszenia pocieszenia przez pogrążeni tak by pokrycia, ale jestem dużo poczucia humoru na co się rzadko zwraca uwagę nią, a płyta jest taka, że dla nas obu jedną z najważniejszych, choć nie najważniejszą książką życia są dzieci z bólem, a to prawda tak tak no i tam dopiero jest piękny świat to jest świat, który miał trochę się, o której się trochę otarłem to znaczy takiej wsi, która jeszcze żyła wedle tych rytuałów wyznaczanych przez pory roku pracę w polu itd. jeszcze powiedziałbym tak miałem jeszcze okazję doświadczyć takich rzeczy, które dzisiaj się ogląda na filmach dokumentalnych o misiach kontra tak to znaczy np. czegoś takiego się siada przy stole i mężczyźni siedzą razem kobiety osobno i po żniwach pomóc chce podaje się posiłek wszystkimi też na końcu stołu jako jeden z tych najmłodszych dostaje swoje jedzenie i swoje picie oczyszczenie piwo tak jak tam dwóje i sąsiedzi, ale czystą wodę tak, ale oranżady, więc to są takie wieś miałem jeszcze możliwość dotknięcia takich wiosek w bliskości jest najpiękniejszym wydaniu ja w ogóle nie upiększa tutaj opowiadał sporo wsi, ale to nie jest upiększanie wsi to jest taka wieś, która w, którą ja naprawdę pamiętam miałem ogromne szczęście spotkać ludzi, którzy nie byli okrutni dla zwierząt, którzy byli piękni w swoich zachowaniach itd. nie chcę świat wróci, bo to jeszcze nie koniec Wojciech Bonowicz autor Dziennika końca świata wielu innych ważnych potrzebnych książek był naszym gościem dzisiaj dziękuję bardzo, dziękuję serdecznie do usłyszenia w radiu książki rozmowy o literaturze Wojciech Bonowicz w radzie książki dziś w ósmej 10 wysłuchali państwo rozmowy z czerwca 2019 roku wokół Dziennika końca świata kolejne spotkania z archiwum Radia książki za tydzień w weekend w sobotę i w niedzielę już dziś zapraszam dziękuję Michał Tokarz Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GOŚCINNIE W TOK FM: WYBORCZA, 8:10

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA