REKLAMA

„Dziad. On silny, my silniejsi”

Magazyn Radia TOK FM
Data emisji:
2020-09-27 14:20
Prowadzący:
Czas trwania:
15:34 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
niedzielny magazyn Radia TOK FM Przemysław Iwańczyk kończą się państwo po godzinie 1420 są z nami Anna Górska oraz Robert Szulc dzień dobry dzień dobry dzień dobry dziś jesteście naszymi gośćmi jako autorzy książki wcześniej gości liście, kiedy Joanna ogłaszała swoją zwycięską batalię z nowotworem a, a teraz postanowiliście przelać te wszystkie doświadczenia na papier książka nosi tytuł dziad on silny silniejsi tak dokładnie, chociaż się nie ogłasza nigdy Rozwiń » zwycięstwa sądzę, że nigdy nie wygramy jesteśmy za jedną ze bite w ramach wojny o zdrowie i szczęśliwe długie życie, ale nie wiem czy kiedykolwiek powiem, że wygrałam, że wygraliśmy, ale tak mamy książkę mamy za sobą też ciężki bój o to, żeby książka powstała ustawa o wielkich bólach, bo to ciężkie IRA niektóre opisywaliśmy nadal jesteśmy szczęśliwi, że się udało i że finał jest szczęśliwa już nie pamięta okoliczności naszej rozmowy, ale chyba ja zaczęli ogłosiłem w takim razie możliwe książka jest tak napisana inaczej to znaczy jest spojrzenie z 2 perspektyw on jest podzielona na 2 części pierwszą częścią jest spojrzenie Joan to jest takie spojrzenie mogę powiedzieć kwas reporterskie no bo Jasia zespoły z racji swojej profesji właśnie tak podeszła do tematu zresztą pisała w trakcie holowania również bloga miała sporo notatek dlatego jej część właśnie taka z dużą ilością szczegółów i ważnych informacji ja swoją część pisałem już po wszystkim powiem szczerze że, że nie było łatwe, dlatego że ja dużo rzeczy Wyparłę i robiła wszystko, żeby napisać tej książki, ale napisali na ile ważne jest to, że wprowadziliście tę batalię razem no to jest kluczowa sprawa to jest w ogóle fundament tego co co się działo ja sama pewnie nie dałabym rady musiałem szukać się motywacji siły, w jakich innych aspektach życia i koncentrować się na czynsze co mogą być dla mnie bardzo trudne, a z Robertem było mi po prostu łatwiej i dzięki Robertowi batalia skończyła się tak jak mówią lekarze z powodzeniem i śmiem twierdzić, że dzięki Robertowi żyje bierzemy tu poruszamy bardzo często tematy tego jak ważne jest wsparcie w ferowaniu i mówimy o tym, ponieważ na takich osób chorujących ich wspierających jest bardzo dużo takich parterów, którzy którzy, działając razem finalnie po by nie powodują, że ta batalia jest ukończyć pozytywnie rzeczy trwa pozytywnie tak jak u nas od początku chowaliśmy razem mówiliśmy o tym bo, bo to jest także jak jak 1 osoba choruje i choruje cała rodzina i wszyscy, którzy są zaangażowani w to żeby, żeby pomóc zapewnić tej osobie chorującej tzw. komfort chorowanie bardzo lubię tego sformułowania, ale ono generalnie oddaje rzeczywistość, żeby zadbać o to, że osoba, która choruje nie musi myśleć o wybraniu ugotowaniu zawiezienie dziecka do szkoły czy sprzątaniu itd. mogła się skupić na pozytywnym myśleniu i dbałości o dietę higienę życia, ale też bardzo istotna jest dbanie o psychikę, jeżeli jest to człowiek, który kocha, który akceptuje, które przytula odszedł ze czasem postawić do piątej mówią karniści się, bo już za daleko posłać swojej rozpaczy to jest to absolutnie pomocne i nie jestem w stanie sobie wyobrazić tego jak mają niektóre panie niektóre kobiety, która na nie mogą liczyć na wsparcie swojego męża partnera narzeczonego chłopaka, bo wielu mężczyzn po prostu nie jest w stanie udźwignąć ciężaru gatunkowego leczenia onkologicznego, które naprawdę jest drogą przez piekło i wtedy, kiedy dzisiaj razem za rękę to Robert za rękę nie prowadził przez to piekło jest zdecydowanie łatwiej i chociaż trochę lżej no, gdyby nie Robert pewnie będzie koncentrował tylko na tym, że na wasz na tym, że jestem matką, że zrobi wszystko, żeby wychować swoje dziecko, żeby być z nim jak najdłużej, ale to było bardzo bardzo bardzo ciężkie Robert Jeż poruszył się ten temat chciałbym, żeby go rozwinął na inne choroby doświadcza ktoś, kto nie choruje jest partnerem w chorobie biała pisze w książce o tym, że bardzo potrzebowałem opieki czy rozmowy z psychologiem się dopiero po wszystkim dowiedziałem, że ktoś taki jest, bo osoby wspierające bardzo potrzebują wsparcia również biorą na siebie cały ciężar za 1 za drugą osobę nie mówię tutaj ciężar organizacyjny, bo z tym sobie można zawsze poradzić to jest tylko logistyka, ale ciężar psychiczny to jest, kiedy widzisz osobę najbliższą, która nie może ruszać, która płacze z bezsilności czy też jesteś bezsilny wtedy to to naprawdę jest to mocno uderzających w psychikę i trzeba móc, gdy te emocje dziś uzewnętrznić, gdy czyta w rozmowie z kimś innym czy to jakiś takiej formy, którą ja np. miałem, czyli wychodziłem na spacery czy na bieganie, żeby trochę tej energii z siebie wyrzucić i krzyczałem też na zewnątrz czy przeklinałem czasami, żeby emocje można było w jaki sposób wyrzucić ze z tej tył głowy, która była zajęta do maksa po prostu tym co się działo tak to rzeczywiście co powiedziała Jasia to było 10 miesięcy walki no męczarni czasami po chemia czerwonych czy później biały, które miały być lżejsza wcale nie były Jasia przez 3 dni była nieprzytomna mają siłę na rękach do toalety choćby i kiedy kiedy widziałem jak ona cierpi jak boli każda żyła każdy mniejszy każdy staw każda kość i widziałem jak skręca się z tego bólu i środki przeciwbólowe nie pomagały, kiedy miała NIK nie miała śliny się dowiedzieć, że jest taki Lexus roślina Iran ranki się raczej robić wy jamie ustnej to jest to jest takie cierpienie wybierzesz chciałby wziąć na siebie żeby, żeby twoja ukochana nie cierpiała tak bardzo, więc wracają do swojego pytania to jest bardzo duże obciążenie i osoby wspierające po prostu potrzebują wsparcia dlatego dlatego trzeba o tym mówić że, że osoby wspierające biorą na siebie bardzo dużo jakoś jakiś sposób nie może systemowy może jakiś sposób, tworząc grupy wsparcia, zwłaszcza tych, którzy przez to przeszli wiedzą, o czym mowa żeby, żeby wspierać osoby wspierające tak to zabrzmiało, ale wsparcie tutaj słowem kluczem, bo w czasie leczenia wszyscy koncentrują na chorym to chory jest skupiona uwaga całego otoczenia, ale co się tyczy rodziny przyjaciół lekarzy to właśnie w centrum jest osoba chora wspierająca orbituje dookoła załatwiający wszystko co jest załatwienia na bieżąco takich kwestiach organizacyjnych życia, ale na też no bierze na siebie ciężar opieki nad osobą, która choruje i o ile psychoterapia i i psycholog jest właściwie dostępny dla osoby, która się leczy o tyle w czasie leczenia nie słyszałam, że osoby wspierające mogą także skorzystać z pomocy psychologa dopiero jak ja potrzebowałam psychologa już po leczeniu opiera się dowiedziałam, że właściwie na terapię może chodzić też osoba, która mnie wspiera dla nas to było bardzo zaskakujące, że takie warsztaty pracy na wyobraźnię odbywają się także dla wspierających Jano dla siebie ta książka nie była rozdrapywanie ran jak pisał na bieżąco dla mnie to była jedna z formy terapii tak jak formą terapii było chodzenie do pracy wprowadzenie programu peruce i z przyklejonymi i że sami dla mnie to była namiastka normalności normalnego funkcjonowania takie też udowadnianie sobie, że jeszcze jestem nachodzi się do czegoś nadaje, że nie zamienia się pacjenta onkologicznego tylko staram się, aby rak nie zdemolował zupełnie naszego życia, więc praca dla mnie była formą psychoterapii ne, a także pisanie, bo w, kiedy ja miałam tak dużo emocji w sobie to przelewam to po prostu na na papier później pisałam anonimowego bloga później robiła notatki, a później zaczęłam pisać po prostu książkę, więc mi było o tyle ciężej, bo to po prostu pomagało ja na bieżąco wyrzucałam z siebie to co się ze mną działo, ale dla mnie dla mnie to było rozdrapywać chyba np. i ja to wszystko poparłem takie, jakie wspomniałem wcześniej i ja chciałem się skupić na przyszłość ani na przyszłość dlatego napisanie książki to co było to było duże obciążenie, ale jak przyjęliśmy, że to nasze szorowanie krzyżem to nasze szorowanie było coś że, że to co napisano w tej książce może być inspiracją dla kogoś, bo absolutnie, żebyśmy się zrozumieli ta książka to nie jest żadna instrukcja obsługi chorującego to nie jest żadna jedyna słuszna koncepcja postępowanie zapytani receptę to jest to to są to są nasze przeżycia, które mogą być dla kogoś inspiracją mogą być takim potwierdzeniem że, że samo zachowanie nie jest już i nie jest jeszcze końca świata można wyjść z tego, że przy wsparciu drugiej osoby można przejść tych ciężkich 10 miesięcy są też takie OC tylko jeszcze Przemku dodam jeszcze mamy taki odzew tych, którzy już przedstawić książka, że to jest także to jest ciężka lektura, bo nie używa ani cukru ani drą piszemy tak jak jest, ale budujące i dające tak duże nadzieje jest to, że Jaś żyje, że jesteśmy razem, że jesteśmy szczęśliwi, że staramy się żyć pięknie i czytelnik ma świadomość tego, że gdzieś tam na końcu opisywania tych potwornych sytuacji jest napięty więc, bo ciekawi jesteśmy bardzo w opinii tych, którzy przeczytają naszą książkę premiera trzydziestego szósty też książkę w przedsprzedaży, ale tę opinię, która już zbieramy też nam trochę dają do do myślenia mamy 3 minuty jeszcze zapytam, skąd pomysł na tytułowego dziada chodziło o to, żeby podkreślić rangę wroga obrzydzić go sobie na tyle, żeby jeszcze większą determinacją do niego podejść to było tak, kiedy już otrzymaliśmy wyniki biopsji gruboigłowej, kiedy się okazało, że głos jest trój ujemne, czyli ciągle trój ujemne nowotwory są wielką zagadką dla medycyny, kiedy się okazało, że jest agresywny 95% to jest bardzo dużo ja spojrzałam na wydruk i wtedy pomyślałam tak tak jest silny to ja jestem silniejsza i wypad dziadu i ten dziad po prostu została, że my działaliśmy tak w sumie naszą naszą główną emocją w stosunku do dziada była złość i agresja no to nie był to guzy tak nie było to Raczek tylko był to dziad do wywalenia dobicia do pożegnania się z panem Adam brzmi jak z kroniki kryminalnej, kiedy zwalczały się gangi w serii tak zerwały się wzięliśmy sobie stworzyliśmy całą armię z generałem panią dr Katarzyną pogodą nie z chirurgiem Aleksandrę głosem i to byli generałowie na naszej woli ja bliscy rodzina znajomi to nasze oddziały zbrojne są jeszcze bardziej niż miało aż jak batalia nie uwzględniają słuchacze mamy mamy minutę jeszcze zapytam was dla kogo jest książka tak naprawdę dla innych chorujących zebrali się w sobie nie odpuszczali czy dla wszystkich to jest dobre pytanie ja myślę, że to jest książka dla wszystkich, bo nikt nie uczy nas empatii nie uczy nas opieki nad nad drugą osobą, a przecież powinniśmy taką umiejętność posiadać i to jest książka z 1 strony dla tych, którzy nie chorują ale, ale widzieli wasze historie i i mogą w przyszłości chorować i te informacje mogą mogą być przydatne jest oczywiście książka dla tych, którzy są w tej chwili na etapie jego trafi np. to mamy wiele też informacji od osób, które piszą do nas, bo odzew jest ogromnej mi 5-li ci, którzy piszą mówią właśnie jestem w trakcie potrzebuje takiej inspiracji do tego, że mogę się wyleczyć, ale jesteś książka dla facetów np. żeby zobaczyć co co czuje kobieta w trakcie chemioterapii, kiedy traci włosy paznokcie i myśli o tym, że już jej kobiecość szoruje po dnie i jest podstawą do zrozumienia takiej kobiety i opieki nad nią, a także to myślę istny historia dla tych, którzy wierzą prawdziwe uczucia miłości to, że trzeba być ze sobą na dobre i złe jeśli się naprawdę kocha dziękuję bardzo, Jan Górski Robert Szulc byli w naszej części państwa zapraszam teraz na informacje Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: NIEDZIELNY MAGAZYN RADIA TOK FM - PRZEMYSŁAW IWAŃCZYK

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA