REKLAMA

Inflacja w Polsce rośnie, bezrobocie spada, goniąc rekordzistów świata. Świat patrzy na Trumpa, Europa na deflację

Cotygodniowe podsumowanie roku
Data emisji:
2020-10-05 19:20
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 14:46 min.
Udostępnij:

Koronawirus nadal generuje najważniejsze procesy i obawy w światowej, europejskiej i polskiej gospodarce - choć warto nie stracić z wzroku także innych zjawisk. Co ciekawe: polska gospodarka zdaje się działać inaczej, niż wiele gospodarek europejskich, i radzić sobie lepiej, co widać w coraz większej liczbie danych, choć nie wszystkie informacje i prognozy są, oczywiście, optymistyczne. Rozwiń »

Piszcie do nas: rankinghirscha@tok.fm Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dzień dobry witamy w czwartym kwartale 2020 roku czas na pokaz w ten podcast nazywał się cotygodniowe podsumowanie roku się nazywa Rafał Hirsch witam bardzo serdecznie w tym podcaście opowiadam o tym co ciekawego wydarzyło się w gospodarce krajowej i zagranicznych w ciągu ostatnich 7 dni 10 moich ulubionych tras można chyba to określić czy wydarzeń uszeregowanych od miejsca 1001. lista całkowicie subiektywna kolejny raz podcast jest nagrywane w domu, bo szaleje epidemia Korona Rozwiń » wirusa na całym świecie w Polsce też i od Korona wirusa zaczniemy nie ukrywam też, że na gorąco wielu się skończyły dzisiejsze wydanie podcastu, ale na miejscu dziesiątym cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnastego tylko na TOK FM w naszej aplikacji mobilnej na miejscu dziesiątym także garść informacji, których nie byłoby, gdyby nie ta epidemia, ponieważ w ciągu ostatnich 7 dni pojawiło się kilka zupełnie osobnych informacji, które jednak pokazują to samo znaczy pokazują jak ta epidemia niestety niszczy niektóre sektory gospodarki i trudno coś na to poradzić niestety 3 takie sektory będą pierwszy PLL lot wiadomo co za firma podała wyniki za 2019 rok wprawdzie, czyli wtedy jeszcze nie było epidemii, ale akurat przykład lotu jest taki specyficzny, że ta firma miała spore problemy jeszcze przed epidemią, a w trakcie problemy jeszcze się pogłębiły w każdym razie wynika z wyników za 2019 roku lotów wynika, że firma pobiła rekord to znaczy przewiozła 10 000 000 pasażerów no brawo gratulujemy poinformowała także, że przychody ze sprzedaży wzrosły o 19% w stosunku do 2018 i wyniosły 7 miliardów 370 000 000zł, a zysk operacyjny spółki wyniósł 91 900 000zł prawie 92 000 000zł no i wszystko tutaj na pierwszy rzut oka wygląda Okaj, ale w związku z tym, że firma podała przychody zysk operacyjny to możemy sobie wyliczyć tzw. marża operacyjna, czyli policzyć, jaka jest proporcja tego zysku do przychodów, czyli mówiąc inaczej jak firma ma 100zł przychodów to ile z tych 100zł zostaje w niej w postaci zysku a jaka część przypada w związku z koniecznością ponoszenia różnych kosztów no i okazuje się, że jak sobie przyrównał 92 000 000 do 7 miliardów 370 000 000zł to wychodzi 12% taka jest marża taka była marża operacyjna w locie 2019 roku 12% to jest oczywiście bardzo mało, bo to jest właściwie to oznacza, że to jest biznes na granicy opłacalności wystarczy, że jakiś element kosztów wzrośnie o 1,5% już już niema tej rentowności na poziomie operacyjnym porównałem sobie jak to wygląda w innych znanych firmach lotniczych no i Lufthansa 2019 roku miała ponad 5% rentowności operacyjnej, a też przecież była pogrążona w kłopotach natomiast taki lot testowy lider rynku w Europie, czyli krajana miał marżę operacyjną na poziomie 13% krajan 13 Lufthansa 5,5 lot 12% co pokazuje, że generalnie jeszcze przed Koroną wirusem wiele rzeczy było nie w porządku jeśli chodzi o lot, a sam Korona wirus dodatkowo pogorszy sytuację po przez pewien czas w ogóle nie można było latać, bo był zakaz potem zakaz zniknął, ale ludzie nadal się nie palą do tego, żeby latać samolotami to jest problem, który występujące świecie, ale podejrzewam, że taki raj ner, który przed tym problemem miał 13% rentowności jest w stanie sobie z tym poradzić lepiej niż lot, który jeszcze przed Korona wirusem miał 1% rentowności być może dlatego jest wiele osób takich w Polsce, które miały gdzieś tam lecieć w maju nie poleciały, bo nie można było do dzisiaj lot nie jest w stanie im bez pieniędzy za bilety np. podejrzewam, że nie ma z czego po prostu, więc to jest 1 część tej Korona wirusowej układanki ten niższy popyt na paliwa lotnicze to jest też oczywiście spora część problemu rafinerii naftowych i tutaj przechodzimy teraz od PLL lot do PKN Orlen Orlen podał swój comiesięczny raport na temat różnego rodzaju marsz firmie i marża rafineryjna ta, która mnie najbardziej interesuje w we wrześniu sięgnęła 1USD na baryłce ropy naftowej, czyli Orlen kupuje baryłkę przerabiają to do Europy w tej baryłki na różnego rodzaju produkty różnego rodzaju paliwa benzyny i sprzedaje potem benzyny i z tej sprzedaży dostaje tyle pieniędzy, że w stosunku do pierwotnego kosztu poniesionego w związku z tym, że trzeba było kupić za baryłkę zarabia 1USD na baryłka kosztuje tam ponad 40USD prawda w tym momencie też słaby biznes, ale trzeba przyznać, że w sierpniu ta marża wynosiła 90 centów, a teraz 1USD, więc poprawa, chociaż oczywiście teraz jestem dość ironiczny, ponieważ rok temu np. ta marża rafineryjna była gdzieś tam w okolicach 78USD to był normalny poziom rentowności tego biznesu 8USD na baryłce od 5 miesięcy od maja nie ma żadnych szans na taki osiągnięcia właśnie przez cały czas ta rentowność marża rafineryjna modelowa tzw. marża rafineryjna jest gdzieś tam właśnie w okolicach najpierw 1,5USD 2USD, a teraz już spadło do 1USD z czego się bierze się bierze oczywiście z niskiego popytu na rynku po prostu popyt na paliwa jest mniejszy w związku skoro wirusem po pierwsze ludzie mniej jeżdżą samochodami jednak mimo wszystko ona po drugiej cała ta branża lotnicza, która sam samolot też musiał tankować paliwo prawda tankują znacznie mniej, bo mniej latają to powoduje, że jest dość duża dziura w popycie na rynku z drugiej strony podaż nie jest w stanie dostosować się tak szybko i rafinerie nie ograniczają podaży wszystkim tempie m.in. dlatego, żeby nie zwalniać pracowników efekt jest taki, że rentowność jest mniejsza, bo nad podaż po prostu na rynku europejskim jeśli chodzi o inne sektory działalności Orlenu marża petrochemiczna, bo Orlen też posiada przecież Anwil we Włocławku inne firmy chemiczne ta marża petrochemiczna też spadła o niecałe 4% w stosunku do tego jak to wyglądało rok temu cała ta tzw. marża dał Stream, czyli przeciwieństwo Upstream Upstream to jest wydobywanie ropy z ziemi Adam Stream to jest przerabianie tej ropy na produkty końcowe, więc marża dając im spadła o ponad połowę rok temu to było prawie 13USD na baryłce teraz 5USD 40 centów na baryłce to tutaj chodzi mi cały trzeci kwartał, bo Orlen podał dane za wrzesień w związku z tym można sumować lipiec sierpień wrzesień mieć dane za trzeci kwartał, więc generalnie te dane takie Orlen NATO mówi makro za ostatni kwartał wyglądają słabiutko mam wrażenie, że w ogóle są rekordowo słaby chyba wyniki w historii Orlenu, chociaż nie dam za to głowy, bo nie wiem jak było np. kilkanaście lat temu, ale w ostatnich latach na pewno są najgorsze wyniki z drugiej strony, więc pewnie nic dziwnego, że akcje Orlenu na giełdzie też lecą dość mocno w dół, chociaż widziałem, że dzisiaj w poniedziałek akurat drożały, ale w porównaniu do ostatniego piątku od początku tego roku spadły o blisko 50% oczywiście mówię to mówi o Orlenie, dlatego że akurat Orlen podał taki raport, ale to co, o czym mówiłem dotyczy praktycznie wszystkich spółek naftowych w Europie to nie jest wina jakiegoś specjalnie złego zarządzania akurat w Orlenie to są warunki, które panują na rynku, które są dane z góry nic nic się z tym nie zrobi, dopóki ktoś wynajdzie szczepionki Korona wirusa niestety po prostu ten biznes też przeżywa bardzo ciężkie chwile no i jeszcze 1 taki biznes, czyli kina firma synu Arndt drugi największy operator kin na świecie właściciel m.in. sieci Cinema City w Polsce, chociaż jest to firma brytyjska najwięcej kin mają właśnie na Wyspach brytyjskich i w stanach Zjednoczonych rynek Polski nie jest jakimś kluczowym najważniejszym rynkiem dla tej spółki Cineworld poinformował, że za, że rozważa bardzo poważnie rozważa zamknięcie kin w wielkiej Brytanii Irlandii po prostu zamknięcie kin, bo nie ma sensu, żeby one stały otwarte, ponieważ koszty się tłuką w tym momencie natomiast nikt do Chin nie przychodzi albo prawie nikt i firma absolutnie na tym zarabia, więc nie ma sensu, żeby zostało otwarte dlatego rozważają zamknięcie kin, a do takich rozważań skłoniła ich informacja o tym, że wytwórnie filmowe przesunęły datę premiery najnowszego filmu o Jamesie Bondzie, który miał trafić do kin chyba w listopadzie z tego co pamiętam no i cała branża kinowa liczyła na to, że no, że na Bonda to ludzie pójdą do kina i to jakoś podkręcić ruch prawda przywróci rentowność teraz się okazało, że tego filmu w ogóle nie będzie w związku z tym przez kilka najbliższych miesięcy w ogóle nie pojawi się nic kasowego nie znaczy, że w ogóle nie będzie żadnych dobrych filmów, ale takiego z punktu widzenia komercyjnego takiego dużego przeboju kasowego nie będzie w związku z tym zdaniem właścicieli kin raczej nie ma szans na to, żeby rentowność wróciła, tym bardziej że Korona wielu też nie odpuszcza przecież, zwłaszcza na Zachodzie Europy, ale w Polsce wygląda coraz gorzej, więc niewykluczone, że po prostu największe kina znowu będą zamknięte tak jak były zamknięte w maju czytam w czerwcu wtedy były zamknięte, bo nie można było ich otworzyć, bo takie były restrykcje ze strony państwa teraz bardzo możliwe zostaną zamknięte, bo po prostu właściciele do dojdą do wniosku, że to niema sensu ciekawy ciekawe, kto będzie się rozwijać w Polsce, bo sytuacja w Polsce z tego sprawę COS co sprawdziłem jest troszeczkę inna troszeczkę lepsza, ponieważ specyfika rynku polskiego polega na tym, że my chodzimy do kina głównie na filmy polskie jest dość duża na szczęście mówiło się kilka tygodni temu, że to branży kinową na całym świecie ma podnieść najnowszy film Christophera Nolana ten ją w Polsce też przed ekrany i zgromadził jak dotąd jakieś 270 000 widzów natomiast film pt. pętla Patryka Vegi, który wszedł na ekrany tydzień później obejrzało już blisko pół 1 000 000 widzów, a ten film, który 2 tygodnie temu pojawił się, czyli 25 lat niewinności sprawa Tomka Komedy to już ponad 350 000 widzów widać wyraźnie, że w Polsce najlepiej ogląda się te polskie filmy i w związku z tym być może ta nasza lokalność jeśli chodzi o wybieranie, na które filmy chodzimy, na które nie chodzimy przedłuży życie kin chociażby takich jak Cinema City właśnie należące do Cineworld na naszym rynku być może to nawet jeśli oni zamknął kina w wielkiej Brytanii to u nas nie zamkną, bo w wielkiej Brytanii nie ma tylu polskich filmów wracał w Polsce to jest minus rynku kinowego brytyjskiego Polski rynek kinowy na tym najwyraźniej zyskuje, a władze, żeby nie było także tylko narzekamy na tego Korona wirusa opowiada o tym, jaką niszczy gospodarkę w różnych miejscach na miejscu dziewiątym taka branża, która w ogóle się nie poddaje Korona wirusowi nawet zyskuje w związku z tym, że skończył się trzeci kwartał to firmy deweloperskie, które są notowane na warszawskiej giełdzie zaczynają raportować i opowiadać o swoich wynikach sprzedażowych właśnie za cały poprzedni kwartał zrobiły to już 2 duże spółki deweloperskie dom Development i Budimex nieruchomości czy Budimex generalnie opublikował informację taką wstępną swoich wynikach w trzecim kwartale natomiast Budimex to z 1 strony firma budowlana, ale ma też swoją część deweloperską i poinformował, że zanotował wzrost zysku aż 125% w stosunku do tego co było rok temu i ten wzrost zysku zawdzięcza właśnie segmentowi deweloperskie okazało się, że w trzecim kwartale Budimex nieruchomości podpisał 465 aktów notarialnych sprzedaży mieszkań rok temu było 282 więcej bardzo znaczne przyrosty natomiast wspomniany przed chwilą przeze mnie dom Development poinformował, że sprzedał blisko 1000 mieszkań w tym kwartale to jest 6% więcej niż rok temu to nie jest jakaś zawrotna dynamika, ale można by się obawiać, że skoro na wielu się ta dynamika będzie ujemna prawda, że firmy będą sprzedawać mniej mieszkań niż w temacie okazuje, że udaje się przynajmniej tym największym na rynku udaje się podtrzymać wzrost no i prezes dom Development Jarosław Szanajca mówił, że on widzi cały czas bardzo duży popyt na mieszkania na rynku w związku z tym do nawet firma dom Development postanowiła rozpocząć budowę nowych aż 2 tysięcy lokali 2 tysięcy mieszkań decyzję podjęto no teraz niedawno, gdyby nie było widać tego popytu to pewnie się wstrzymywali z tymi decyzjami prawda jednak postanowili, że idą z tymi nowymi mieszkaniami, zakładając zapewne, że będą się dobrze sprzedawać, ponieważ cały czas jest na rynku duży popyt oczywiście i 1 i druga firma zgadza się z tym, że to co napędza w dużym stopniu popyt na mieszkania są rekordowo niskie stopy procentowe w Polsce realnie ujemne, czyli wyraźnie poniżej inflacji ostatnich odczytów inflacji co powoduje, że absolutnie nie ma sensu trzymać oszczędności na lokatach w banku, bo one są zbyt Nisko oprocentowane w związku z tym spora część pieniędzy szuka innych miejsc, w których mogłaby procentować na przyszłość i w oczach wielu Polaków takim miejscem jest właśnie rynek nieruchomości dom Development podkreśla, że nadal jakieś 40% transakcji, czyli prawie połowa jest zawieranych za gotówkę bez wykorzystania żadnych kredytów, czyli to są ludzie, którzy mają bardzo bardzo dużo pieniędzy są w stanie kupić sobie mieszkanie bez żadnej pomocy ze strony banku wcześniej pieniądze leżały w jakimś innym miejscu teraz postanowiły zmienić to miejsce, ponieważ takie są takie są warunki w gospodarce no i ta część oszczędności, która wypływa z lokat bankowych podtrzymuje cały czas popyt na nowe mieszkania na wysokim poziomie dzięki temu akurat sektor deweloperski się kręci, dlaczego takie mamy Super niskie stopy procentowe rekordowo niskie, toteż właśnie przez koronę wirusa Narodowy Bank Polski obniżał je bardzo gwałtownie i drastycznie na wiosnę tego roku po to, żeby przy pomocy tych rekordowo niskich stóp procentowych gospodarce łatwiej było wychodzić z kryzysu i pewnie są takie sektory, w których faktycznie robi to różnica jest łatwiej, ale są też takie sektory jak deweloperski, który po prostu na tym korzystają, dzięki którym dzięki tej sytuacji tam nie ma żadnego kryzysu wręcz przeciwnie jest sam środek hossy przed nami miejsce ósme, a na miejscu ósmym jeszcze troszeczkę inna sytuacja, bo to jest sektor, który potencjalnie może mieć duże problemy, ale tutaj mamy aktywną rolę państwa, która pomaga chodzi mi o sektor energetyczny to wydarzenie ostatnich kilku dni to podpisanie przez firmy energetyczne listu intencyjnego ze skarbem państwa w związku z tym związku z przejęciem przez skarb państwa spółki PGE i od 1, czyli tej spółki celowej, która ma budować elektrownię atomową akcjonariuszami tej spółki są i Enea Tauron KGHM, ale 70% w niej należy do polskiej grupy energetycznej, czyli największego producenta energii elektrycznej w Polsce w związku z tym, kiedy państwo odkupi od tych spółek to firmy mające budować elektrownię atomową no to najbardziej skorzysta na tym PGE właśnie jak tylko rynek dowiedział się o tym, że tak będzie na to akcje firm energetycznych bardzo mocno szły w górę w ciągu ostatniego tygodnia na warszawskiej giełdzie, dlaczego to będzie takie korzystne dla sektora energetycznego w szczególności dla PGE, dlatego że można oczekiwać, że w związku ze sprzedażą, że ta nie podano cenę, ale można się domyślać, że nie będzie za darmo, że skarb państwa coś tam zapłaci za te udziały w związku z tym poprawi się poziom gotówki w PGE i w związku z tym, że tej gotówki będzie więcej to zmniejszy się potrzeba zaciągania nowych kredytów ta potrzeba zaciągania nowych kredytów jest bardzo duża, ponieważ PGE musi bardzo dużo inwestować ma sporo zobowiązań inwestycyjnych przede wszystkim chce rozwijać energię zieloną oczywiście budować wiatraki przede wszystkim na morzu, ale jesteś w tej spółce można przeczytać w raportach kwartalnych dość duża podjętych wcześniej zobowiązań inwestycyjnych dotyczących tzw. energetyki konwencjonalnej trzeba modernizować stare bloki węglowe trzeba modernizować sieci dystrybucyjne, żeby to nie padło w pewnym to przez jakiś czas nawet jeśli założymy, że idziemy w stronę energii Zielonej dekarbonizacji to przez jakiś czas jeszcze musi pracować i nie może się sypać, więc trzeba wydawać pieniądze na to, żeby to było dobre astra z stanie, więc to po prostu modernizować z drugiej strony właśnie te ten pęd w stronę energetyki odnawialnej PGE w tej chwili jest bardzo widoczne nie wymuszane przez rynek bardzo dobrze oczywiście nadal, ale tak to właśnie tak to miało wyglądać tak to całe szczęście wygląda, że firma sama nie trzeba jej przymuszać ona sama siebie chcę iść na strony, dlatego że energia odnawialna staje się coraz bardziej coraz bardziej rentowna ze względu na to, że koszty z nią związane spadają ze względu na rozwój technologiczny, a z drugiej strony rentowności energetyki konwencjonalnej związanej z węglem jest coraz mniejsza to właśnie chyba już w ogóle nie ma, bo Unia Europejska wymyśliła sobie taki wynalazek pt. system notowań pozwoleń na emisję dwutlenku węgla ten system jest tak skonstruowany, żeby te pozwolenia stopniowo sobie drożały, podnosząc koszty związane z węglem i efekt jest taki, że nie opłaca się produkować energii zwęgla o to chodziło o Unii Europejskiej ze względów ekologicznych oczywiście natomiast o tym bezpośrednim argumentem przemawiającym do rządów do prezesów spółek jest argument ekonomiczny i działa tak w tym momencie zdecydowanie bardziej opłaca się produkować energię ze źródeł odnawialnych niż zwęgla, więc PGE też chce w ten sposób ustawić, żeby zmieniać swój miks energetyczny natomiast naturalną przeszkodą w tym zmienianiu tego Miss komiksu są możliwości finansowe spółki oczywiście PG jest bardzo dużą firmą może dużo pieniędzy pożyczyć, ale też ma jakieś tam swoje limity te limity są związane z poziomem zyskowności całej spółki wiadomo, że jak bank pożycza jakieś pieniądze firmie to w tej umowie kredytowej są tzw. kowenanty, czyli warunki, które firma musi spełniać przez cały czas zobowiązania obowiązywania umowy kredytowej, bo przestanie spełniać on wtedy bank może zażądać zwrotu kredytu i bardzo popularnym często wykorzystywanym wskaźnikiem jest tzw. dług netto do EBIT, czyli porównanie z 1 strony zadłużenia firmy, a z drugiej strony poziomu zysku Operacyjnego w związku z tym, że PGE jest dużo aktywów węglowych, które przynoszą straty trzeba odpisywać z spisywać na straty kolejne aktywa węglowe właśnie, czyli najczęściej po prostu kopalnie to ten proces w ostatnich miesiącach obniża zyskowność całej grupy, a jak zyski maleją no to ten poziom dopuszczalnego w oczach banków zadłużenia też staje się automatycznie mniejszy, więc tutaj mamy drugi, gdyby wątek dotyczący tego w jaki sposób PGE chce uciekać do przodu w stronę energii Zielonej, czyli jesteś ten pomysł, żeby w ogóle wyciągnąć wszystkie aktywa węglowe z tej spółki z innych spółek też otworzyć osobną utworzyć osobną spółkę węglową państwową i tam wrzucić wszystkie kopalnie, które fedrują straty w tym momencie niż się tam państwo sobie tym zarządza, żeby tego nie było w księgach rachunkowych PGE, bo dzięki temu po prostu firma natychmiast zdobędzie nowe możliwości inwestycyjne będzie mogła brać nowe więcej nowych kredytów na to, żeby szybciej budować chociażby farmy wiatrowe na morzu w taki przykład i potem na tym i potem na tym zarabiać prawda to jest osobne osobny temat osobna kwestia natomiast to, że zostanie zdjęta z placów PG kwestia budowania elektrowni atomowej też może pomóc z ostatniego raportu kwartalnego wynika, że przyszłe zobowiązania inwestycyjne związane tylko z usługami doradztwa technicznego w procesie budowy elektrowni atomowej to jest ponad miliard 100 000 000zł samo doradztwo techniczne nikt jeszcze nie mówi o kosztach faktycznej budowy elektrowni atomowej natomiast samo doradztwo techniczne ma w przyszłości kosztować ponad miliard złotych netto jeśli faktycznie elektrownia atomowa zostanie zdjęta z placów PGE to te zobowiązania inwestycyjne też jak rozumiem znikną też będzie duży plus, więc ciekawe rzeczy dzieją się w energetyce mam wrażenie, że nowy prezes PGE, bo to jest człowiek, który z prezesem od od marca tego roku, że on ma chyba jakąś taką siłę przekonywania rządu żeby, żeby pomagał, bo z 1 strony zapowiedziano wprawdzie jeszcze tego nie zrealizowano, ale zapowiedziano, że zostaną zdjęte z placów energetyki aktywa węglowe teraz będzie zdejmowana z placów energetyki elektrownia atomowa z punktu widzenia tych firm energetycznych, które chcą rozwijać się w stronę odnawialnych źródeł energii to są bardzo prawidłowe kroki bardzo pozytywne kroki z punktu widzenia całej polskiej gospodarki to też jest istotne, a teraz minister siódma osoba na miejscu siódmym rynek walutowy, który przynosił wiele wrażeń wciągu ostatniego tygodnia złoty bardzo wyraźnie na początku ubiegłego tygodnia zaczął tracić na wartości i przez pewien czas wydawało się, że główną przyczyną są kwestie polityczne kwestie relacji Polski Unią Europejską, chociaż nie jest to jedyne wytłumaczenie tego co się wydarzyło z polskim złotym euro 29września, czyli we wtorek kosztowało prawie 4zł 60gr 4 na rynku walutowym to było dokładnie 4,5997 możemy zaokrąglić do 460 natomiast 2 dni później 1października euro kosztowało już 4zł 47gr, czyli 13gr mniej to osłabienie złotego nastąpiło w momencie, w którym Niemcy, które przewodniczą Unii Europejskiej w tym półroczu zaproponowały nowe zapisy w kwestii zależności wypłacania środków unijnych z nowego funduszu ratunkowego od kwestii przestrzegania zasad praworządności w państwach unijnych wiadomo, że jeśli chodzi o zasady praworządności to tutaj zawsze mowa jest o Polsce i Węgrzech, bo są te 2 państwa, które tych zasad nie przestrzegają od pewnego czasu no i w związku z tym jest szereg innych państw Unii Europejskiej, które żądają, aby dość wyraźnie Polska Węgry ukarać jest też cała reszta tych państw, które stanowi chyba większość w unii, które nie są tak bardzo zawzięta w tej kwestii jak np. Finlandia albo Holandia, ale też nie chcą odpuszczać i nie chcą się zgadzać na to co proponują Polska Węgry, czyli na to, żeby w ogóle nie było takiego tematu nie było takiej zależności moi Niemcy teraz muszą wypracować jakiś tam kompromis zaproponowały nową wersję zgodnie, z którą o tym czy nastąpi zawieszenie wypłat funduszy takiemu krajowi nie praworządne mu miałoby decydować mieliby decydować odpowiedni ministrowie unijni większością głosów na swoim zebraniu taki wniosek o takie głosowanie miałaby składać komisja Europejska i taki po takim głosowaniu byłoby jasne czy dany kraj dostaje pieniądze czy ich jednak nie dostaje projekt spotkał się krytyką wielu zachodnich europarlamentarzystów w parlamencie europejskim, którzy chcieliby, żeby to pozbawienie było, jakby automatyczne, a to głosowanie miałoby dotyczyć ewentualnie uchylenia tej automatycznej sankcji, a nie zatwierdzenia tej sankcji niby delikatna różnica, ale jednak dość istotna Polska Węgry oczywiście na to się nie zgadzają natomiast w momencie, w którym w związku z tym się nie zgadzają z 1 strony Polska i węgla z drugiej strony Holandia Austria Szwecja Finlandia twierdzą, że to jest zbyt łagodne cały, czas więc jest krytyka obydwu stron spektrum politycznego w Europie to oczywiście nie jest na razie nic przesądzone w tej kwestii jesteśmy bardzo daleko od momentu, w którym cokolwiek wejdzie w życie zacznie obowiązywać, ale jednak dokładnie w tym samym momencie, w którym pojawiło się te informacje złoty zaczął się wyraźniej osłabiać do euro co ciekawe forint węgierski też zaczął się wyraźnie osłabiać euro, więc widać było mato jakiś tam przełożenie na rynek walutowy ma to jakiś tam wpływ, ale zdaniem wielu analityków nie była to jedyna kwestia, która spowodowała, że nagle mieliśmy euro 460 przede wszystkim parę dni wcześniej przebiliśmy się przez poziom 450 analitycy techniczni już wtedy, zanim w ogóle pojawiła się kwestia praworządności pisali w swoich komentarzach, że jak już przeszliśmy przez 450 to za chwilę może być 460, bo to zachęci spekulantów na rynku do tego, żeby grać przeciwko złotemu no a po drugie, mieliśmy generalnie na całym świecie akurat w tym momencie taki odwrót od walut rynków wschodzących tzw. Risk off na rynkach związane oczywiście z najnowszymi doniesieniami związanymi z Koroną wirusem, więc wszystkie waluty wschodzące radziły sobie wtedy słabo, chociaż trzeba przyznać, że przez te kilka godzin złoty forint zdecydowanie najsłabiej na całym świecie, więc mieliśmy kombinację kilku różnych czynników ita sprawa praworządności też do tego się dołożyła natomiast potem się okazało, że to wszystko było bardzo krótko trwała 2 dni później nie było śladu po tym, osłabieniu co się wydarzyło pomiędzy warto tutaj zauważyć 1 rzecz w międzyczasie tzw. skończył się kwartał trzeci 30września, więc niewykluczone, że tutaj była jeszcze 1 kwestia zawierania najróżniejszych tysięcy najróżniejszych transakcji, które zawiera się na koniec kwartału zamykania jakiś tam dawniej otwartych pozycji po to, żeby mieć w księgach rachunkowych porządek po prostu na koniec kwartału takie ostatnie dni w kwartale są często mało przewidywalne pojawia się wtedy troszeczkę większa zmienność na rynku bardzo możliwe, że to też przyczyniło do tego, że akurat na koniec trzeciego kwartału mieliśmy takie wyraźniejsze osłabienie złotego co ciekawe na koniec trzeciego kwartału 30września to jest ten dzień, w którym Europejski bank centralny przelicza po swoim kursie z tego dnia wartości dopłat bezpośrednich dla rolników w Polsce nie tylko w Polsce, ale mówimy tutaj polskich rolnikach i oczywiście im droższe euro z tym nie tym dla rolników lepiej, bo wtedy w przeliczeniu na złote dostaną więcej złotych, bo tak się akurat złożyło, że 30września faktycznie ten kurs był bardzo wysoki chyba z tego co pamiętam jakiś tam 4zł 55gr jeszcze wtedy było, więc całe zamieszanie i osłabienie dość wyraźne złotego pojawiło się w takim momencie, że skorzystali albo skorzystają, bo te dopłaty pojawią się w przyszłości na tym polscy rolnicy to miejsce szósty teraz przed nami sam na szóstym miejscu ciekawostka z rynku obligacji w ubiegłym tygodniu polskie pięcioletnie obligacje skarbowe osiągnęły rekordowo niską rentowność dawno nie było rekordów analiz na rynku obligacji wiadomo, że te rentowności są niskie od dłuższego czasu generalnie żyjemy w świecie bardzo niskich stóp procentowych rentowność obligacji to taka inna forma długoterminowej stopy procentowej no ale żeby od razu rekord, bo to można chyba to traktować jako pewną niespodziankę ten rekord nowy pięcioletnich obligacji 0,56%, czyli nieco ponad pół procent rocznie naprawdę bardzo niską no i co z tego są 22 wnioski tak właściwie z tego płyną po pierwsze to jest świetna informacja dla finansów państwa dla rządu dla ministra finansów bo kiedy minister będzie chciał wyemitować nową serię takich pięcioletnich obligacji to będzie mógł liczyć na to, że uda mu się tą serię sprzedać właśnie z niższym oprocentowaniem niższą rentownością co z kolei będzie oznaczać niższy koszt obsługi tych obligacji tego długu w przyszłości taka obligacje pięcioletnie, jaki emitowana w prospekcie emisyjnym jest zapisany jest taki stały kupon, czyli wysokość odsetek, które co roku trzeba płacić tym, którzy te obligacje kupili o ostatnia najnowsza seria wyemitowana kilka miesięcy temu przez resort finansów ma ten kupon na poziomie 75% rocznie parę lat temu to było 23% teraz już tylko 75 no skoro na rynku wtórnym rentowność spadła już do 56 nocą, bo ja jeszcze nadzieję, że może jak pewnie na wiosnę przyszłego roku pojawi się potrzeba wyemitowania kolejnej nowej serii obligacji z nowym prospektem emisyjnym to w przypadku tej nowej serii już nie będzie kuponu 075 tylko będzie może Kubą 0,5 i te koszty obsługi znowu spadną, więc z tego punktu widzenia to jest świetna informacja, skąd się wziął ten rekord tutaj też troszeczkę jest to można powiedzieć zasługa właśnie Ministerstwo Finansów, które poinformowało w ostatnim dniu, jakie są plany emisyjne nowych obligacji na czwarty kwartał i tych planów okazało się, że prawie w ogóle nie ma co może będzie jakiś 1 przetarg w całym kwartale nowych obligacji co oznacza, że na rynku nie będzie się pojawiać podaż nowych papierów skarbowych na działa stare prawo popytu podaży skoro podaż jest bardzo mała, bo nie ma wcale, a popyt jest dość stały ze strony sektora instytucji finansowych firm ubezpieczeniowych banków tak dalej, która muszą mieć aktywa także tzw. aktywa bezpieczne, czyli obligacje no to w takim momencie oczywiście cena tego towaru, w przypadku którego popyt jest wyższy niż podaż idzie w górę, kiedy cena obligacji na rynku idzie w górę to rentowność tej obligacji automatycznie spada rentowność obligacji na rynku można policzyć jest odwrotnością ceny, więc mieliśmy do czynienia ze wzrostem cen i spadkiem rentowności, ale można też wyciągnąć drugi wniosek z tego faktu i ten drugi wniosek już jest pesymistyczne, bo taki spadek rentowności może też martwić, bo to można też interpretować jako sygnał, że rynek finansowy, że inwestorzy na rynku nie oczekują ożywienia gospodarczego tak bo gdyby oczekiwali ożywienia, które byłoby dla nas wszystkich oczywiście pozytywne, kiedy takie ożywienie, gdyby oczekiwali to powinni też oczekiwać, że wraz z tym ożywi z tym ożywienie przyjdzie wzrost inflacji, a w związku ze wzrostem inflacji będą rosnąć szanse perspektywy na podwyżki stóp procentowych banku centralnym, kiedy rynek obligacji oczekuję, że za chwilę stopy procentowe będą iść w górę no to ta rynkowa stopa procentowa w postaci rentowności obligacji też jak je niejako z wyprzedzeniem zaczyna zaczyna iść w górę, kiedy ta rentowność obligacji spada to tak jakby rynek nam mówił, że nie wierzy w to, że będziemy widzieć jakiekolwiek podwyżki stóp procentowych jakiekolwiek wzrostu inflacji w nadchodzących latach, a taka sytuacja najczęściej kojarzy nam się raczej ze spowolnieniem gospodarczym, a nie z ożywieniem, więc patrząc od tej strony taki nowy rekord niskiej rentowności na rynku obligacji nie jest niczym optymistycznym dla rządu ministra finansów to jest krótkoterminowo bardzo korzystna informacja dla całej polskiej gospodarki już no niekoniecznie na miejscu piątym w tym tygodniu zostajemy troszeczkę w temacie tej niskiej spadającej inflacji, chociaż nie mówimy tutaj w Polsce, bo w Polsce jest trochę inna sytuacja, ale w ciągu ostatniego tygodnia dostaliśmy takie mającej niepokojące raporty dotyczące spadku inflacji ze strefy euro najpierw poszczególne kraje raportowały swoje wskaźniki nie okazało się, że inflacja we Francji spadła do zera proc do 0%, czyli tak właściwie zniknęła we włoszech już są na etapie pogłębiającej się deflacji tamten roczny wskaźnik zmiany cen detalicznych to już jest -9% w Niemczech rozpoczęła się deflacja tutaj jest -4% w Hiszpanii -60 tych 4 największe gospodarki strefy euro są w sytuacji, w której w ogóle nie ma inflacji we Francji jest 0 Włochy Niemcy Hiszpania już odczyty ujemne, toteż jest oczywiście wpływ Korona wirusa okazuje się, że ten wpływ na popyt na rynku jest znacznie większy niż podaż na łańcuchy podażowe na początku jak wybuchu Korona wielu stąd pojawiają się takie analizy bardzo ciekawe zresztą na ekonomiczne, których była mowa o tym, że tak właściwie nie wiadomo, jaki będzie efekt co się będzie dziać się inflacji, ponieważ Korona wielu działa w ten sposób z 1 strony niższy popyt na rynku, bo część gospodarki trzeba zamknąć się ona nie może pracować ludzie boją się wydawać pieniądze, bo boją się o swoją własną przyszłość, a z drugiej strony zakłócenia produkcji różnych dóbr w różnych fabrykach na całym świecie, które trzeba zamykać, bo pojawiło się tam zakażenia zakłócenia mogą spowodować, że niektórych rzeczy po prostu zacznie brakować na rynku, bo przestaną być produkowane albo przestaną być dowożone, bo mogą się może się okazać, że są jakieś problemy z siecią transportową na świat na świecie prawda i z kolei takie zakłócenia podaży, bo spadek popytu oczywiście powinien pociągać za sobą spadek cen na rynku, czyli deflacja, ale zakłócenia podaży i w zaopatrzeniu rynków powinien odwoływać z kolei wzrost cen, bo jeśli jakiś rzeczy jest mniej na rynku to cena tej rzeczy powinna iść w górę biznesem początku Korona wirusa nie było wiadomo, który czynnik przeważy czy ten, który sugeruje spadki cen czy ten, który sugeruje wzrost cen, bo minęło kilka miesięcy i okazuje się dość, że przynajmniej w strefie euro dość wyraźnie widać, że ten wpływ Korona wirusa na popyt jest znacznie większy niż na łańcuchy podażowe te łańcuchy podażowe były podtrzymywane tarczami antykryzysowymi tak, żeby te firmy się nie zamykały, żeby dalej były w stanie funkcjonować i oczywiście były jakieś tam perturbacje po drodze przygody, ale generalnie nie zostały tzw. łańcuchy podażowe pozrywane taki sposób, żeby miało to wyraźny wpływ na rynek detaliczny natomiast jeśli chodzi o popyt tutaj sytuacja wygląda zdecydowanie gorzej, bo wprawdzie czym spora część tych pieniędzy z tych różnych najróżniejszych tarczy anty kryzysowych trafiła finalnie do ludzi i różnego rodzaju statystyki z różnych państw wskazują, że dochody gospodarstw domowych wzrosły bardzo wyraźnie nie, dlatego że ludzie dostali podwyżki płac, ale dlatego, że państwo gwarantowało im jak gdyby przez pojęcie zatrudnienie i to, że oni dostają pieniądze nawet wtedy, kiedy muszą siedzieć w domu refundował państwo to te wydatki na wynagrodzenia przedsiębiorcom, a z drugiej strony doszły do tego jakieś dodatkowe wydatki takie jednorazowe socjalne jak np. w stanach Zjednoczonych i per saldo okazało się, że dochody gospodarstw domowych wzrosły, więc tak naprawdę mogłoby to znacząco pobudzać konsumpcję na rynku, ale się okazało, że ludzie z 1 strony mają większe dochody, ale z drugiej strony znacząco ograniczają wydatki zaczynają oszczędzać po prostu, bo o po pierwsze, spora część tych ludzi znalazła się w sytuacji, w której mają z czego oszczędzać w związku z tym, że dochody zwiększyły, bo dużo ludzi po prostu nie oszczędza, bo nie ma jak oszczędzać prawda tutaj pojawiło się nagle możliwość, że jest jak no a po drugie jest strach, że nie wiadomo co będzie dalej szuka w tej chwili jakaś tam tarcza antykryzysowa i mam swoją pracę, ale potem tarcza antykryzysowa się skończy mogą mnie zwolnić z pracy w związku z tym odłoży sobie, żeby mieć taką poduszkę finansową na czarną godzinę bardzo wiele osób tak robi okazało się, że pomimo tego, że wpompowano gospodarki bardzo dużo nowych pieniędzy za pomocą ogromnych deficytów budżetowych państwo tutaj można powiedzieć zrobiło co trzeba stanęło na wysokości zadania ducha, ale ludzie dalej nie zachowywali się tak jak byłoby to najbardziej pożądane z punktu widzenia całej gospodarki, czyli nie poszli do sklepu nie zaczęli wydawać tych pieniędzy tylko zaczęli odkładać w związku z tym obecnego w gospodarce i tak spadł w związku z tym no, a w związku z mniejszym popytem pojawił się spadek chce Europie zachodniej mamy tam w tym momencie pojawiający się znowu problem deflacyjne deflacja jest bardzo groźna zdecydowanie popularniejszy dzisiejszych społeczeństwach jest strach przed inflacją mam wrażenie, że te wspomnienia związane z informacjami są bardziej żywe na pewno w Polsce tak jest, bo mieliśmy hiperinflację w 1500 dziewięćdziesiątym roku, więc raptem 30 lat temu wiele osób o tym pamięta, a potem też przestrzeni publicznej bardzo często pojawiają się różnego rodzaju ostrzeżenia właśnie przed wzrostem inflacji, że inflacja jest niebezpieczna i trzeba za wszelkim ze wszystkich sił się przed nią bronić natomiast tak naprawdę, jakby pytać ekonomistów większość z nich powie, że oczywiście, że wysoka inflacja jest groźna dla gospodarki należy unikać, ale deflacja jest jeszcze gorsza od wysokiej inflacji, ponieważ wysoka inflacja jest zła, ale mniej więcej mamy opracowane sposoby jak z nią jak jak z nią z walczyć w związku z tym, że przerabialiśmy to stosunkowo niedawno żyją na świecie ludzie, którzy mają na koncie takie zasługi, że opanowali inflację natomiast deflacja jest zjawiskiem trudniejszym do opanowania trudniejszym do odkręcenia w związku z tym jej ewentualne skutki mogą być bardziej opłacalna ostatnio uchwale deflacji w Europie mieliśmy w latach trzydziestych dwudziestego wieku i doprowadziło to po pierwsze do zmiany władzy w Niemczech dojścia do władzy Adolfa Hitlera, czyli właściwie można by powiedzieć, że deflacja wywołała poniekąd takie procesy polityczne, które potem doprowadziły do drugiej wojny światowej, więc absolutnie nie należy lekceważyć deflacji deflacja powoduje, że ze względu na nieustający spadek cen i pojawiające się oczekiwanie w ludziach, że ten spadek cen będzie narastał takie oczekiwanie pojawia się też wśród przedsiębiorców, którzy dochodzą do wniosku, że w związku z tym nie ma sensu prowadzić dalej działalności gospodarczej, ponieważ ceny będą ciągle spadać w związku z tym rentowność tego biznesu będzie ciągle spadać co ważne w sytuacji, w której deflacji ceny w sklepach spadają to z drugiej strony zadłużenie te wszystkie kredyty, które wcześniej zostały wzięte na to, żeby prowadzić działalność biznesową kredyty obrotowe on się nie zmniejszają, więc deflacja wyolbrzymia, jakby w sposób sztuczny problem zadłużenia nawet jeśli w punkcie wyjścia to zadłużenie wcale nie było nadmierne to potem one nagle bardzo szybko może stać się nadmierne i zabić nawet zdrowy biznes sytuacji, w której te tych zdrowych biznesów padających robi się duża pojawia się też problem w sektorze bankowym, gdzie pojawia się zdecydowanie więcej niespłaconych kredytów te firmy, które padają muszą zwalniać z pracy ludzi pojawia się, więc masowe bezrobocie ten popyt na rynku wtedy staje się jeszcze mniejszy, bo bezrobotni ludzie nie mają pieniędzy na to, żeby wydawać w sklepach robi się taka krocząca katastrofa i tutaj naprawdę trudno trudno temu zaradzić czy mam wrażenie, że zdecydowanie łatwiej zaradzić wysokiej inflacji od tej po prostu można wraz z drastycznie podnieść stopy procentowe i wprowadzić jakieś restrykcje na rynku finansowym, które oczywiście są niewygodne dla ludzi, ale w sposób skuteczny hamują wzrost cen jak przyhamować deflację to zdecydowanie trudniej to jest jak to kiedyś powiedział tak jak z wyciąganiem sznurówki i wpychanie tej sznurówki z powrotem wyciągnąć łatwo wypchnąć z powrotem zdecydowanie trudniej, więc nie należy lekceważyć tego zagrożenia inflacyjnego, chociaż oczywiście w tej chwili te wskaźniki w strefie euro na poziomie -4 min 60 tych czy też ten wskaźnik w całej strefie euro, które też dostaliśmy potem w ciągu tygodnia Eurostat poinformował, że wskaźnik inflacji we wrześniu całej strefy euro spadł do poziomu -3 to jest jeszcze drobiazg oczywiście to są jakieś tam wydarzenia statystyczne to nie jest długotrwała inflacja, ale trzeba na to uważać Europejski bank centralny powinien na to uważać i trzeba robić wszystko, żeby jednak, kto inflację pobudzić troszeczkę, żeby ona była jednak trochę powyżej zera, a nie poniżej zera okazało się w ostatnim tygodniu, że znów jestem dość spory problem, a do kwestii inflacji w kontekście polskim jeszcze wrócimy, bo tutaj sytuacja zupełnie inna, ale na miejscu czwartym chciałbym jeszcze nawiązać do tego oszczędzania przez ludzi, którzy są troszeczkę wystraszeni skoro na wirusie nie chcą zdawać tych pieniędzy, które mają do dyspozycji w ciągu ostatniego tygodnia pojawiło się najnowsze badanie najnowsza odsłona badania, które nazywa się barometru nastrojów konsumenckich GfK prowadzi to badanie firmy GfK jak łatwo się domyślić no i ten to najnowsza odsłona pokazuje we wrześniu wyraźne pogorszenie się nastrojów konsumentów w stosunku do sierpnia ten wskaźnik ten parametr składa się z różnych części składowych jest ich kilka i najciekawiej tym razem wygląda wyglądają dane dotyczące skłonności do zakupów właśnie w ramach tego badania zebrana ci respondenci wybrana grupa pytana o skłonność do zakupów to znaczy czy w ciągu najbliższego czasu planuje jakieś większe wydatki na zakup dóbr trwałych prawda nie chodzi o to czy sobie kupić więcej chipsów sklepy albo albo sałatki tylko chodzi o dobra trwałe, czyli czy kupić samochód kupić meble kupić nowe AGD nowy telewizor i dobra trwałe generalnie no i okazało się, że ten współczynnik skłonność zakupów spadł w sierpniu był jeszcze powyżej zera co oznacza, że była lekka przewaga wśród odpowiadających tych, którzy faktycznie planuje takie coś ten wskaźnik świetnie wynosił 80 punktów +80 tych bardzo niewiele powyżej zera, ale jednak powyżej, a we wrześniu spadł do -69 punktu, czyli ten odczyt minusowe oznacza, że znowu większość respondentów twierdzi, że wciągu najbliższego roku będzie mniej pieniędzy wydawać na zakupy dóbr trwałego użytku nie więcej tylko mniej niż w ciągu poprzednich 12 000 i to jest niekorzystna sytuacja z punktu widzenia gospodarki oczywiście, bo bez, bo konsument, który nie zamierza wydawać więcej nie przyczyni się do tego, żeby swoimi wydatkami rozkręcić popyt na rynku, który jest bardzo potrzebny wręcz niezbędne do tego, żeby gospodarka mogła wejść z dołka związanego oczywiście skoro wirusem ci konsumenci mają takie ani inne plany i zapatrywania także oczywiście ze względu na koronę Wilusza, który nie mija wręcz przeciwnie pojawia się pojawiają się kolejne coraz większe fale zachorowań, więc to powoduje, że jest straż i to wywołuje tak jak już mówiłem wcześniej taką potrzebę robienia sobie oszczędności w badaniu GfK też pogorszyły się oceny bieżącej sytuacji finansowej gospodarstwa domowego natomiast jeśli chodzi o sytuację finansową kraju też się troszeczkę pogorszyły firma GfK robiąca te badania w swoim komentarzu napisała tak strach przed drugą falą zachorowań obawy o skalę przywracamy restrykcji oraz ogólna niepewność z tym związane kształtuje obecnie nastroje konsumentów wydaje się, że będzie wpływała na nie w nadchodzących miesiącach, czyli tutaj ci, którzy robią te badania od miesięcy jak patrzą swoim profesjonalnym okiem na to jak to wygląda w tym momencie to jak gdyby zapowiadają, że w kolejnych miesiącach tutaj raczej nie zobaczymy poprawy i to niedobrze z punktu widzenia gospodarki, bo będziemy mieli trudniejszą drogę wychodzenia z kryzysu niestety teraz przed nami miejsce trzecie no i na miejscu trzecim wracamy do inflacji, a trzecie najciekawsze wydarzenie ostatniego tygodnia to dane Głównego Urzędu Statystycznego o inflacji w Polsce, bo mamy wzrost inflacji oczywiście wzrost zdarza się dość często nie jest samo to niczym sensacyjnym, ale akurat tym razem można powiedzieć, że to jest takie troszeczkę sensacyjne, ponieważ nikt się tego nie spodziewał bardzo nie mogę w tym momencie powiedzieć, że wszyscy, bo nie rozmawiałem ze wszystkimi, ale można było odnieść takie wrażenie, że wszyscy, którzy się na ten temat wypowiadali w mediach przynajmniej zakładali, że inflacja będzie spadać teraz już ewentualnie może spadać powoli będą takie miesiące, że ona będzie stać w miejscu, ale raczej nikt nie zakładał, że znowu będzie rosnąć, a tymczasem wg wstępnych danych inflacja we wrześniu wzrosła do 32% rok do roku w sierpniu była na poziomie 2 i dziewięćdziesiątych już spadła poniżej 3 wydawało się, że już będzie iść coraz niżej także pojawi się zupełnie niskim poziomie gdzieś tam w okolicach 1 czy 1,5% na wiosnę przyszłego roku tymczasem okazuje się, że jednak znowu mamy wahnięcie w górę w stosunku do sierpnia czy tak miesiąc do miesiąca ceny poziom cen wzrósł o 2% to są głównie drożejące paliwa na stacjach benzynowych, czyli rzecz, która jak, gdyby nic nam nie mówi o kondycji polskiej gospodarki, bo to jest rzecz zewnętrzna ceny paliw zależy od tego ile kosztuje ropa naftowa na na świecie itd. prawda natomiast jeśli chodzi o te to część koszyka inflacyjnego, która już nam mówi to coś o tym co się dzieje w Polskiej gospodarce, czyli tzw. inflacja bazowa też zdaniem ekonomistów poszła w górę nie mamy jeszcze oficjalnych danych na temat inflacji bazowej, ale z ich wyliczeń wynika żona znowu poszła leciutko w górę, a ona też miała spadać i nie chce spadać i się okazuje pojawiło się takie wypowiedzi ze strony analityków bankowych ekonomistów analitycy banku np. napisali, że kolejne miesiące oczywiście nadal powinny przynosić spowolnienie inflacji ani nie był wycofują z tych wcześniejszych prognoz o tym, że inflacja powinna spadać tak nadal większość ekonomistów twierdzi, że inflacja powinna spadać leciutka korekta wcześniejszych prognoz czy też przesunięcie polega na tym, że teraz twierdzą, że ona będzie spadać, ale mniejszej skali niż wcześniej zakładali i tak jak wcześniej można było zakładać, że w przyszłym roku inflacja będzie poniżej 2% jakiś tam 1,5% tak teraz np. właśnie analitycy banku twierdzą, że ścieżka inflacji w przyszłym roku będzie powyżej 2% no i teraz taki ciekawy moment, bo tak właściwie to wszystko, o czym mówię powoduje, że się martwimy trochę prawda Otóż to niedobrze inflacja miała spadać spada, ale z drugiej strony tak właściwie cel inflacyjny Narodowego Banku Polskiego to jest 2,5%, a w związku z tym, że sytuacja się kształtuje tak jak kształtuje to właśnie tak jak chociażby ci analitycy banku napisali w przyszłym roku inflacja powinna być trochę powyżej 2%, czyli gdzieś w okolicy celu inflacyjnego, czyli tak naprawdę tak jak niektórzy komentowali niektórzy ekonomistów komentowali na Twitterze tak właściwie nie ma się czym martwić, bo mamy taką sytuację, która powinna być cały czas będziemy mieć inflacji w okolicach 2% to bardzo dobrze to jest zdrowy poziom i zdrowa sytuacja między m.in. ze względu na to, że będziemy mieć bezpieczny dystans od deflacji, której wspominałem kilka kilka minut temu da, ale też taka inflacja na poziomie 2% np. daje możliwość prowadzenia takiej polityki finansowej takiej polityki gospodarczej, której możemy wykorzystywać różnego rodzaju wielkości realnie ujemne np. stopy procentowe mogą być realnie ujemne, żeby pobudzać akcję kredytową albo wzrost wynagrodzeń w przedsiębiorstwach może być realnie ujemne, żeby odbudować konkurencyjność polskich firm i wszystkie wartości mogą być realnie ujemne, ale jednocześnie nominalnie dodatnie jeśli jest inflacja na poziomie 2% jak jest inflacja na poziomie 2% płace rosną o 1% to one rosną bardzo powoli wprawdzie, ale rosną albo emerytury prawda też rosną, a 1%, ale realnie spadają, gdyby inflacja była na poziomie 0 i byłaby potrzeba gospodarce jakiś takiej korekty właśnie, żeby np. odzyskać konkurencyjność jak poprawić konkurencyjność korekty wynagrodzeń Noto w tym momencie realny spadek wynagrodzeń musiałby się kojarzyć także z nominalnym spadkiem wynagrodzeń, czyli trzeba było ludziom po prostu obniżać pensje, a jak wiadomo ludzie tego bardzo nie lubią mogą zgodzić się na to, że ten poziom płac będzie stał w miejscu albo będzie rósł bardzo powoli wolniej niż inflacja komunikat ze strony pracodawcy trzeba obciąć pensje przyjmuje się znacznie trudniej czasami może wywoływać reakcje niepożądane z punktu widzenia przedsiębiorstwa prawda, więc tutaj przydaje się inflacja na poziomie 2% jest łatwiej zarządzać gospodarką po prostu przy przy takiej niewielkiej inflacji, a oczywiście też może argumentować, że wtedy pieniądze tracą na wartości pieniądze tak, ale jeśli dzięki dwu procentowej inflacji łatwiej osiągniemy wzrost gospodarczy to wtedy dochody nas wszystkich powinny rosnąć szybciej, bo wzrost gospodarczy kojarzy się ze wzrostem dochodów i wtedy nawet jeśli pieniądz traci trochę na wartości 2% rocznie to też z drugiej strony nie jest przecież dużo nawet jeśli trochę pieniądz traci na wartości to nie oznacza, że mamy mniejsze dochody to nie oznacza, że biedni jemy, ponieważ wzrost dochodów na rekompensuje utratę wartości pieniądza, więc mimo wszystko to się opłaca, więc mimo wszystko warto mieć inflację na poziomie 2%, bo wtedy, bo mam wrażenie, że to co się dzieje z naszymi dochodami jest ważniejsza niż to co się dzieje pieniądze, bo o tym czy czujemy się bogaci i generalnie jak nam się żyje o tym przesądza wysokość naszych dochodów jeśli nawet jeśli pieniądze trochę tracą na wartości, ale dzięki temu uzyskujemy szybszy wzrost dochodów, bo to warto to dobrze taka sytuacja jest pożądana wiele badań prowadzonych od lat wskazuje, że taka sytuacja jest do osiągnięcia sytuacji, kiedy mamy niską inflację to ważne, żeby ona była niska, żeby nie było 10%, ale ktoś z 2% albo 2,5 tak jak jest cel inflacyjny w Polsce wtedy jest wszystko dobrze to nic, że pieniądz traci na wartości, bo dochody te rosną no dobra miejsca drugie teraz przed nami, a na miejscu drugim zaskakująca informacja dotycząca rynku pracy w Polsce wiemy, że sytuacja na tym rynku jest dobra, że udało się uniknąć wybuchu bezrobocia w Polsce natomiast z najnowszych danych Eurostatu wynika, że ta stopa bezrobocia w Polsce spada to jest zaskakujące, bo tego chyba nikt nie oczekiwał wszyscy trzymali kciuki, żeby bezrobocie nie rosło zbyt szybko w Polsce nikt chyba nie oczekiwał, że będzie dalej spadać zdanych Eurostatu, który ma nieco inną metodologię liczenia bezrobocia niż ministerstwo pracy w Polsce, bo ministerstwo po prostu zlicza dane urzędów pracy, a Eurostat stosuje taką metodę rekomendowaną przez międzynarodową organizację pracy, czyli można można powiedzieć upraszczając stosuje po prostu takie sondaże i pyta ludzi tych ludzi odpowiednio dużo, żeby dane były reprezentacyjny pyta ludzi po prostu pracują czy nie pracują i nie pyta czy pracują legalnie nielegalnie albo czy pracują zatrudnieni na etacie czy na umowie zleceniu po prostu pytają czy pracujesz masz dochody z pracy prawda, bo praca jest jak pozwala osiągać dochody i liczenie bezrobocie w ten sposób daje zupełnie inne rezultaty, bo takie bezrobocie z urzędów pracy w Polsce jest na poziomie 6%, a bezrobocie Eurostatu liczone w inny sposób wynosi okazało się w sierpniu, bo to były dania za sierpień 31 zdecydowanie niższa 31 i do tego jest to spadek bezrobocia cały czas jesteśmy w unii Europejskiej pod względem bezrobocia na drugim miejscu, bo na pierwsze są ciągle Czesi oni mają stopę bezrobocia na poziomie 270%, ale ciekawe jest to, że z tego najnowszego raportu Eurostatu wynika, że my doganiamy tych Czechów, bo Czesi mają 27, ale w maju mieli 24, czyli stopa bezrobocia powoli rośnie w tym Korona wyrusza, a my w maju mieliśmy 3,3, a teraz jest 3,1, więc nam spada bezrobocie to jak tak dalej pójdzie łatwo sobie wyliczyć ekstra polować tak powiem jak tak dalej pójdzie to za parę miesięcy tych Czechów dogonimy albo przegonimy i będziemy mieć najniższą stopę bezrobocia w Unii Europejskiej, ale jak szerzej się rozejrzymy to się okaże, że będziemy mieć najniższą stopę bezrobocia nie tylko Unii Europejskiej, że to brzmi mało wiarygodnie i dość patetycznie, ale naprawdę z tych danych wynika, że za kilka miesięcy Polska może być krajem o najniższej stopie bezrobocia na świecie, ponieważ w tej chwili wg statystyk takich organizacji jak OECD np. w które grupują wszystkie te nieco bardziej rozwinięte cywilizowane państwa, w których w ogóle liczyć się bezrobocie, bo są też na świecie takie państwa, których nikt nie liczy prawda natomiast generalnie jeśli chodzi o bardziej cywilizowana część globu to w tej chwili jesteśmy na trzecim miejscu znaczy niższa stopa bezrobocia jest już we wspomnianych cechach jak już mówiłem i Japonii też w Japonii stopa bezrobocia wynosiła w lipcu 2 i 9%, ale okazuje się, że jak spojrzymy na te trendy to w Japonii podobnie jak w Czechach stopa bezrobocia powoli sobie idzie w górę, więc jeśli utrzymamy ten trend spadku bezrobocia, które zobaczyć można w najnowszym raporcie Eurostatu to możemy w najbliższych miesiącach wyprzedzić nie tylko Czechów możemy też wyprzedzić Japonię no jak już wyprzedzimy i Czechów i Japonii to będziemy na pierwszym miejscu w tym rankingu podawanym chociażby przez OECD lub przez bank światowy itd. będziemy miejscem, w którym zdecydowanie najniższa stopa bezrobocia na całym świecie jeszcze parę lat temu byliśmy też za Niemcami byliśmy mniej więcej na tym samym poziomie c Holandia wyprzedziliśmy wszystkich przez ostatnie miesiące naprawdę sytuacja na polskim rynku pracy związane oczywiście demografia z tym, że z 1 strony nasza gospodarka jest na tyle dobrze skonstruowana stabilna, że cały czas może się dość szybko szybciej niż kraje strefy euro rozwijać, a z drugiej strony troszeczkę brakuje nam ludzi na rynku pracy z powodów demograficznych pomagają oczywiście Ukraińcy Białorusini, ale pandemii część z nich wyjechała do siebie swoich krajów, więc ich też było troszeczkę mniej i to się wszystko odkłada w tych statystykach dotyczących rynku pracy nagle się okazuje, że za chwilę będziemy mogli świętować taką rzecz, której nikt o tym nie myśli prawdę absolutnie nie do pomyślenia można powiedzieć, ale faktycznie wychodzi na to, że możemy mieć najniższe bezrobocie na świecie, ale to jest jeszcze kwestia nadchodzących miesięcy na razie możemy powiedzieć, że doganiamy Czechów, a moje miejsce pierwsze w tym tygodniu nietrudno się domyślić co jest na pierwszym miejscu generalnie w skrócie można powiedzieć na pierwszym miejscu jest Donald Tramp, któremu życzymy zdrowia oczywiście, bo trafił do szpitala natomiast jeszcze zanim do niego trafił to we wcześniejszej części poprzedniego tygodnia też na pewno na pierwszym miejscu był Donald Tramp, bo nie wiem czy wszyscy pamiętamy, ale ubiegły tydzień rozpoczął się tak naprawdę od debaty prezydenckiej w stanach Zjednoczonych pomiędzy Joe Bidenem, a Donaldem Trumpem najpierw była to debata i był strach na rynkach i reakcja na rynkach była dość mocno negatywna, więc już wtedy to był absolutnie temat nr 1 ten strach po tej debacie prezydenckiej wynikał z sugestii Donalda trampa, które padły w trakcie tej debaty rząd może nie zaakceptować wyników wyborów mówił, że głosowanie korespondencyjne to jest oszustwo odmówił deklaracji, że uszanuje wynik wyborów i generalnie zasadniczo zwiększa ryzyko naprawdę dużego chaosu politycznego w stanach Zjednoczonych tuż po wyborach tuż po 3listopada jeśli okaże się, że trapie przegrał, zwłaszcza jeśli się okaże, że przegrywa je niewielką różnicą głosów Donald Tramp w czasie debaty też odmówił takiego stwierdzenia że, żeby uspokajać swoich zwolenników na zewnątrz, którzy mogą zacząć się wzniecać jakieś niepokoje społeczne jeśli okaże się, że tra minimalnie przegrywa wybory prawda i w tym momencie odpowiedzialny polityk powinien jak gdyby z wyprzedzeniem zareagować powiedzieć, że no uszanuje wyniki zaapelować do swoich wyborców, żeby też zaakceptowali ten wynik Tramp tego nie zrobił w trakcie debaty i po prostu niektórym komentatorom w stanach stanęły włosy Dęba na głowie i rynek też tego bardzo mocno przestraszył, ponieważ sondaże są takie, że jest to prawdopodobne, że ta różnica głosów będzie niewielka w tych wyborach może nawet minimalna no i może też być także okaże się, że trzeba jakieś głosy dziś znowu przeliczać Borys, bo różnica jest w ogóle zbyt mała, że trzeba czekać dłużej na te wyniki wyborów, że tam mogą być, jakie faktycznie powikłania z tym głosowaniem korespondencyjnym których, które będzie pewnie wykorzystywane częściej niż zwykle właśnie ze względu na koronę wirusa też w stanach i bardzo możliwe, że potrzeba, że potrzebna ta będzie cierpliwość taka spokojna cierpliwość poczekać na te wyniki troszkę dłużej niż zwykle, a w tej chwili wygląda to tak czy w trakcie tej debaty wyglądało to tak, że Donald Tramp jest gotów tam rozpętać piekło, więc tego rynek się bał bardzo wyraźnie na początku tego tego tygodnia to był strach przed tym, że może pojawić zamiesza dość długi okres, w którym nie będzie wiadomo tak naprawdę, kto wygrał no a potem oczywiście w piątek była informacja, że Donald Tramp jego małżonka mają są zakażeni mają Korona wirusa i tutaj też oczywiście pierwsza reakcja była negatywna, chociaż Donald Trump powiedział poinformował o tym wtedy, kiedy rynek amerykański był nieczynny, więc tak właściwie pierwsza reakcja tego newsa przyszła ze strony giełd azjatyckich, a potem europejskich była negatywna, ale dość szybko rynek doszedł do wniosku Maciej ta negatywna reakcja szybko złagodniała tak naprawdę i jak już rozpoczęła się kilka godzin później sesja w stanach Zjednoczonych to indeksy spadły, ale w niewielkim zakresie tam SMT 500 piąty poszedł o niecały 1% nic wielkiego naprawdę nic wielkiego naprawdę nie można mówić o tym, że była jakaś panika albo jakiś duży popłoch była reakcja negatywna, ale bardzo stonowana bardzo umiarkowana wydaje mi się, że po prostu rynek dość szybko doszedł do wniosku, że Trumpowi nic nie będzie tak naprawdę, że oczywiście nie można niczego wykluczyć sytuacji jest poważna prezydent Stanów zjednoczonych jest w szpitalu, ale rzeczy po pierwsze wtedy chyba jeszcze nawet nie był w szpitalu tylko trafił do niego trochę później, a po drugie, no jednak najwyraźniej inwestorzy założyli, że scenariuszem bazowym jest to, że Tramp wyjdzie z tego szpitala po prostu nikt nie założył jako scenariusza bazowego, że Donald Tramp umrze w szpitalu na komiks 19 dni nikt na rynku takiego założenia nie nie zrobił w związku z tym inwestorzy dość szybko uznali, że nie trzeba się tym aż tak strasznie aż tak strasznie martwić natomiast jednocześnie pojawiło się takie czynniki, które skłaniały inwestorów do tego, żeby zmienić podejście na pozytywne wręcz czy pojawiło się inne aspekty całej tej sytuacji po pierwsze, pojawił się aspekt związany z tym co mówiłem przed chwilą, że jest obawa, że różnica, że wynik wyborczy będzie bardzo wyrównany i nie będzie wiadomo do końca, kto wygrał tak naprawdę i że ten okres dochodzenia do prawdy, kto wygrał wybory będzie wydłużony no, więc jak Donald Tramp trafił do szpitala to pojawiło się na rynku takie przekonanie zresztą to też było przekonanie oparte na sondażach, które w stanach robi się praktycznie bez przerwy, więc dość szybko było widać, jaka jest reakcja ludzi na torze tra Macrona wirusa i się okazało w tych pierwszych sondaży wynikało, że to nie pomaga Trumpowi, że raczej powiększa swoją przewagę Dziuba 1, więc rynek doszedł do wniosku, że może dzięki temu wydarzeniu unikniemy tej sytuacji, że wynik wyborczy jest zbliżony i że po prostu obali ten wygra wybory wyraźniej i tutaj nawet nie chodzi o to, że rynek woli by dna od Tramp, bo tutaj zdania są podzielone i na rynku finansowym Donald ma bardzo wielu zwolenników natomiast chodzi tutaj o to, że nie będzie wątpliwości prawdę o zwycięstwo będzie wyraźniejsze bardziej przekonujące dzięki temu uda się uniknąć tego chaosu politycznego tej agresji politycznej tej sytuacji, która będzie niepożądana także z punktu widzenia gospodarki amerykańskiej i to zostało zinterpretowane na plus prawda, że jest taka szansa niż tutaj się generalnie do nie chodzi o to, że ktoś tam się cieszył z tego, że tra ma pecha trafił do szpitala tylko jest takiej taka zimna kalkulacja mówiąca o tym, że w takiej sytuacji rosną szanse na to, że wynik wyborów będzie bardziej jednoznaczne i że to jest lepsze dla rynku po prostu, a po drugie, pojawiła się nadzieja znowu pojawiła się nadzieja taka duża nadzieja, że być może w tej nowej sytuacji, w której Donald Tramp jednak staje się człowiekiem bezpośrednio doświadczonym przez skoro na wirusa i niewątpliwie z tego powodu musi cierpieć, bo to nie jest nic przyjemnego mieć Korona wirusa leżeć w szpitalu nawet jak się jest prezydentem Stanów zjednoczonych, że w związku z tym być może troszeczkę też zmieni swoje nastawienie i że w związku z tym wzrosną szanse na uchwalenie nowej tarczy anty kryzysowej w stanach Zjednoczonych bardzo wielu ekonomistów bardzo wielu analityków rynkowych mówi od wielu tygodni, że to jest najważniejsza rzecz w gospodarce amerykańskiej teraz, że to jest najważniejsza rzecz dla inwestorów na rynku finansowym teraz to czy oni to uchwalą czy nie ją od kilku tygodni oni, czyli Demokraci Republikanie w parlamencie amerykańskim kongresie rozmawiają na ten temat od wielu tygodni w ogóle nie są w stanie się ze sobą dogadać, chociaż jedni drudzy chcą uchwalenia tej tarczy, tyle że Demokraci chcą dać więcej pieniędzy, a Republikanie chcą dać mniej pieniędzy i nie są w stanie się dogadać co do cyfr nie są w stanie znaleźć kompromisu wpół drogi i to wpływa negatywnie na nastroje na rynku finansowym od wielu tygodni teraz pojawiła się taka nadzieja, że oczywiście to co robią Republikanie na to co robią Republikanie bardzo duży wpływ ma postawa Donalda Trumpa i to co on mówi Demokraci to Demokraci natomiast Republikanie to jest takie ugrupowanie, które ma swojego prezydenta to co mówi Tramp ma duże znaczenie dla nich właśnie oni mają kontrolę w Senacie, więc nawet jeśli demokratyczna izba republikańska uchwali izba reprezentantów przepraszam uchwali jakiś nowy pakiet stymulujący dla gospodarki, bo to jeśli on się republikanom nie podoba to oni uchwalają w Senacie prawda jak Republikanie w Senacie coś uchwalą to Demokraci uważają w izbie i to tak kółko to może tak trwać w nieskończoność Donald Tramp jak trafił do szpitala to z tego szpitala za to znać najpierw w ogóle nie było żadnych limitów, a potem zacytował, żeby natychmiast dogadać się w sprawie programu stymulującego dla amerykańskiej gospodarki jak trąd pisze że, że oni mają dogadać no to jasne, że pisze to w stronę tych, którzy go posłuchają, czyli stronę Republikanów ani strony Demokratów prawda, bo Demokraci to nie jest jego ugrupowanie no i trwają rozmowy od paru dni z 1 strony sekretarz skarbu z drugiej strony szefowa Izby reprezentantów partii Demokratycznej no i komunikaty są takie bardziej krzepiące niż wcześniej dają więcej nadziei Moyes mowa o tym, że są bliżej tego kompromisu w niczym się jeszcze nie dogadali, ale jest na to szansa i jeśli faktycznie dzięki temu, że tra trafił do szpitala dzięki temu, że przestał się upierać przy tej wersji Republikańskiej tego programu stymulującego jeśli on przez to umożliwi osiągnięcie kompromisu no to będzie to duża rzecz dla dla gospodarki amerykańskiej pozytywna rzecz dla gospodarki amerykańskiej będzie to duża rzecz dla rynków finansowych także w stanach Zjednoczonych i mam wrażenie, że będzie ona tak duża rzecz, że tak właściwie to jest ważniejsze od tego co się dzieje z Donaldem Trumpem od strony zdrowotnej to oczywiście media telewizje amerykańskie komentatorzy polityczni analizują cały czas co jest jak bardzo jest chory, kiedy wyjdzie z tego szpitala, jakie leki, jeżeli tak dalej wszystko bardzo interesujące dla wyborców dla publiczności, ale z punktu widzenia ekonomicznego punktu widzenia rynków finansowych jeszcze ważniejsze jest to czy to się przełoży na osiągnięcie porozumienia w sprawie nowej tarczy anty kryzysowej w stanach Zjednoczonych w tej chwili wygląda to tak, że są na to szanse większe niż były jeszcze parę tygodni temu i dlatego też reakcja rynku jest pozytywna wiele w wielu miejscach można dzisiaj przeczytać, że mamy wzrost na giełdach, ponieważ rynek liczy na to, że tra wyjdzie ze szpitala szybko z punktu widzenia rynku trend może leżeć w tym szpitalu jeszcze 2 tygodnie ważne, żeby umożliwił zawarcie kompromisu i umożliwił uchwalenie nowej tarczy kryzysowej to dlatego rynki w poniedziałek rano były na zielono szły w górę dlatego nastroje na tych rynkach bardzo wyraźnie w trakcie weekendu się poprawiły to też była najważniejsza informacja najważniejsze wydarzenie ostatnich 7 dni moim zdaniem, bo jesteśmy bardzo wyraźnie bliżej tego porozumienia politycznego dotyczącego nowej tarczy anty kryzysowej w stanach Zjednoczonych to było miejsce pierwsze w tym tygodniu to jest koniec podcastu mam nadzieję, że się podobał kolejne wydanie oczywiście już za tydzień dzisiaj dziękuję bardzo, i do usłyszenia cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnastej tylko na tokfm PL w naszej aplikacji mówi kolejny odcinek za tydzień w poniedziałek po 19 Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: COTYGODNIOWE PODSUMOWANIE ROKU

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA