REKLAMA

Joanna Wichowska i Witold Mrozek o Gardzienickim #metoo

Kultura Osobista
Data emisji:
2020-10-07 19:00
Audycja:
Czas trwania:
26:02 min.
Udostępnij:

Gośćmi audycji są Witold Mrozek, dziennikarz Gazety Wyborczej, autor reportażu Rozwiń »

i Joanna Wichowska kuratorka i dramaturżka.

Joanna Wichowska: "Kiedy zaczynałam tam być w roli wolontariusza, stażystki to bardzo szybko się stało jasne, że cały teatr był oparty o autorytarną władzę jednego człowieka, Włodzimierza Staniewskiego. Autorytaryzm i przemoc, ustawiczna agresja, manipulowanie aktorami. Bardzo potężna dawka mizoginii. Kobiety przechodziły tam przez piekło, deprecjonowanie wartości naszej jako aktorek, jako kobiet, jako ludzi." Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
kultura osobista dobry wieczór przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska o gardzie nic niech to będzie audycja, ale niestety nie będziemy dziś zachwalać ostatnich realizacji słynnego ośrodka praktyk teatralnych będziemy mówić raczej niestety o praktykach niechlubnych i wstrząsającej sprawie, którą opisuje dziś w Gazecie wyborczej krytyk teatralny dziennikarz Witold Mrozek Witaj w Wicku dotyczy państwo jest z nami również aktorka kuratorka i dramaturg czka Joanna Liszowska Rozwiń » witam serdecznie im dobre bohaterem negatywnym tej opowieści jest Włodzimierz Staniewski uczeń Jerzego Grotowskiego, który w siedemdziesiątym siódmym roku założył Gardzienice po tym, jak z Jerzym Grotowskim się skonfliktował Wit ku, jakbyś mógł tak krótko zarysować działalność Gardzienic, jaki to jest teatr, jakie działanie charakteryzuje przede wszystkim na każde inne są legendą polskiej kontrkultury końca siedemdziesiątych zaczynały się na pewno Joanna jako osoba, która tam była w stanie lepiej opisać od takiego teatru wędrownego, który wychodził do wsi i wschodniej Polski zbierał żyjące wówczas jeszcze ostatkami sił tam ludowe pieśni tradycja z tego powstawały spektakle Włodzimierza Staniewskiego, które początkowo plany były podobno cały czas mówimy o czasach sprzed 40 lat po domach posiada w udziałem ludzi mieszkających na tych wsiach ta odnosi bardzo duże sukcesy, zwłaszcza w sumie 80 i dziewięćdziesiątych w stanie wojennym występował za granicą do premiera z danego tematu to poprawa ma we włoszech od w dla 90 tych jest coraz większą bardziej stabilną instytucją publiczną kultury, która działa jako stały teatr publiczny dotowany jako miejsce zostało stała ana instytucją pod czyją opieką i podcień finansowania organizatorem teatru jest samorząd województwa lubelskiego natomiast trawy współ prowadzone współfinansowane przez ministerstwo kultury dziedzictwa Narodowego takie główne założenia krótkie hasła, jakim się nasuwają jeśli chodzi o gardzie nic też o tym wspomina w swoim tekście to jest ciało eksperyment wspólnotowość tak od lat opisuje ten teatr tak to jest miejsce, w którym aktorzy nie tylko pracują, ale też żyją na co dzień przed tak przez lata było pani Anna pani w Gardzienicach pracowała przez 3 lata jak pani te lata wspomina czy już od samego początku działo się coś złego tak 3 lata był jak też efekt wieloletnich tam bywali, więc w części znam Gardzienice znacznie wcześniej potrafią ten po raz pierwszy jako dziecka jeszcze studiując w Krakowie na teatrologii i muszę powiedzieć, że przez wiele lat wiele wspomnień próbowała wyprzeć tak jak pewnie wiele osób, które czy skarżący przewinęło, ponieważ są bolesne wspomnienia, żeby nie powiedzieć traumatyczne wręcz, ale od ja pamiętam, że pierwszego bycia tam właśnie niejako Wicka pobycie tam roli w Gliwicach było wspaniałym doświadczeniem wtedy dawno temu takim to inny od doświadczeń wizyt różnych repertuarowy teatr dramatyczny i taki właśnie doświadczenie kontrkultury esencją realnym znaczeniu tego słowa i czyli czegoś co jest wbrew oficjalnemu systemowi i co przez bardzo cen natomiast kiedy członka bywać jako studentka stażystka nie do końca pamiętam też na początku nazywało tam zawsze kończy się stażyści studenci wolontariusze cała masa młodych bardzo ludzi, którzy wykonywali nieodpłatnie różne prace, ale też zdobywali jakąś wiedzę teatralną im, kiedy po raz pierwszy była, kiedy zaczynam tam być w takiej roli to bardzo szybko się stało jasne że, że cały teatr całe funkcjonowanie jako miejsca jeszcze wtedy dosyć skromnego dzisiaj to jest po prostu są włości ogromne, że całe funkcjonowanie teatru było oparte na na autorytarnej władzy 1 człowieka czy Włodzimierza Staniewskiego założyciela współzałożyciela tak naprawdę, chociaż on się zmieni założyciele Gardzienic i reżysera wszystkich spektakli, które tam, a nawet lata było kilka, więc no tak zacznę się, że to bardzo szybko bardzo szybko jego taka dyktatorskie Zatorski sposób pracy bardzo szybko się ujawnią określamy w takim razie to zło, które siedziało w Gardzienicach i którego pani również doświadczyła nowi tak to opisuje bardzo bardzo dobrze w dzisiejszym tekście, korzystając z wypowiedzi różnych ludzi, którzy przez karnie kobiet, które przewinęły się przez darczyńcę różnych rolach jak toreb i właśnie współpracownic też pracownicy jest bo, choć pracownicy biura Katyń trudno to w kilku słowach ująć, ale oczywiście można czy autorytaryzm i przemoc przejawiała się tym, że to, że punkt, że zachowanie reżysera dyrektora teatru było po prostu zachowaniem opartym na o obrażaniu słowne, a ustawicznej agresji na manipulowaniu aktorami także te powodowani strachem i z drugiej strony zachwyt tym co tak się dzieje artystycznego byli gotowi na wszystko o bardzo potężna dawka się to roztopy nazwać te nie miałam mi ogni, która objawiała się tym, że na kobiety dziewczęta tak naprawdę polskie bardzo młode przechodziły tam przez piekło piekło związane z takim właśnie stawić na deprecjonowanie wartości naszej jak po, a Torre jak kopie ludzi to były to byłoby kontynuować nie na ile mam od razu mówić grubej powiedzmy też, że nie byłoby tego tekstu chyba dzisiejszego i nie rozmawialibyśmy na ten temat, gdyby nie tekst Mariany Sadowskiej ukraińskiej i aktor performer i muzyki, która była przez lata związana z dzielnicami, które opublikowała już w maju tekst pt. murkami aut, w którym pojawiają się opisy po prostu przemocy opis pobicia zamknięcia w pokoju przez reżysera, dlatego że aktorka powinna oszczędzać na jakie poniżania przemocy psychicznej dla mnie dość przerażające, że ten tekst ukazał się w maju ale, ponieważ ukazał się na ukraińskim portalu po ukraińsku w zasadzie przez miesiące przedstawiciele miesiącami nie spotkał się w Polsce w żadnym publicznym zainteresowaniem mój tekst to okazuje się ono dosyć późno chociażby, dlatego że zważywszy na rozmaite dotychczasowe sprawy związane z zjawiskiem mitu potrzebowałem dużej ilości i świadectw czy duże ilości osób, które pod nazwiskami opowiedzą o tym co opowiedziała Mariana Sadowska ten tekst też dzisiaj w tłumaczeniu Joanny Lichockiej ukazał się na stronie dwutygodnik com można przeczytać ten tekst od tego to wszystko się zacięło trudno było dotrzeć do tych osób mówić te osoby na na zwierzenia właśnie od pewnego momentu rośnie szczególnie to znaczy potem zgłosiły się do mnie pierwsze osoby jak zgłosiła się do mnie Agata Diduszko, który wypowiada się w tym tekście i powiedziała też, że powinienem poza Joanną Lichocką i to już już taki pierwszy krok sprawiał, że kolejnymi osobami było łatwo powiedzmy, że trudniej było znaleźć osoby, które nie były aktorkami, które chciałyby się wypowiedzieć to znaczy osoby, które pracowały tam np. jako w właśnie ludzie w biurze jako jako pracownica biura jako jako rozmaite osoby zajmujące się konstrukcją tego programu dzień takiej strony chciałbym poza sceniczne nie do końca, o czym świadczy o jakiejś też jeszcze jak kto istnieje tego pieczy po swoim stosunku do tego też historie tych ludzi w moim tekście, którzy nie są nie byli w stanie w Gardzienicach osoby zastaną są, że tak powiem świeższe znaczy ostatnia to ostatnie wypowiedzi co przedstawi kilku lat proszę państwa rozmawiamy dzisiaj o sytuacji w ośrodku praktyk teatralnych w Gardzienicach ośrodków Gardzienice słynnym teatrze sprawę opisał dzisiaj w Gazecie wyborczej Witold Mrozek, który jest gościem kultury osobistej z nami również aktorka kuratorka i dramaturg i Anna Wachowska za chwilę wracamy do naszej rozmowy teraz czas na informacje w radiu TOK FM dobry wieczór raz jeszcze przed mikrofonem Marta Perchuć Burzyńska aktorka kuratorka dramaturg ska Anna Wachowska jest dzisiaj gościem kultury osobistej witam serdecznie z nami również krytyk teatralny dziennikarz gazety wyborczej Witold Mrozek, który w Gazecie wyborczej opublikował dzisiaj artykuł na temat tego co działo się przez lata w ośrodku praktyk teatralnych Gardzienice dowodzonym przez Włodzimierza Staniewskiego działy się rzeczy no można powiedzieć przerażające już pani Anna, która uczestniczyła w działaniach teatru, która była częścią też tamtego zespołu opisała pokrótce do czego dopuszczał się Włodzimierz Staniewski to była przemoc na różnych poziomach przemoc słowna również propozycje seksualne pani Anno nikt nie reagował koledzy aktorzy np. kiedy byli świadkami takiego traktowania głównie swoich koleżanek milczeli tak też oczywiście ważne pytanie i jednostek najbardziej bolesnych i myślę, że też część systemu, który tam panował to znaczy milczenie trudno teraz myśleć o tym spokojnie, kiedy jest bardziej świadomym i też jak doskonale wie, że milczenie jest pierwsza rzecz pozwala przemocy trwa ono było tam gminne jakiś sposób Włodzimierz Staniewski stworzą taki system się jak było bardzo ważna jest pierwszy najważniejsi prawymi rękami o przemocy nie uczestniczyli nigdy u nas też nikt na nią nie reagowali osób zdecydowane ambitne tego co pamiętam żaden złoty też tak część pamięta natomiast wnioski mówi żadne partie lub się konsoliduje jeszcze niema innego sposobu konsolidacji zespołu wtedy trzeba stworzyć wspólnego wroga umówiona to ja jestem waszym wspólnym robią teraz szczyt razem przeciwnie, więc rozmów zakulisowych etnicznie czujemy, że pan wielogodzinne roztrząsania zmieni układ co się dzieje było mnóstwo natomiast nikt nigdy nie obronią poniedziałku, aby nawet bitej, ale rząd nikt nigdy no właśnie te na listę zauważam u się wydarzyć po i płace ciało ekstremalne takie, które padają wobec w notatce niestety już od rat nie było do tej pory mogli sobie naszą narodową Włodzimierz Staniewski twierdził że, że te wszystkie zachowania to jest jego metoda pracy z aktorem to jest pytanie oczywiście bardzo bardzo ogólne Levitt ku czemu taka metoda oparta na przemocy znajdowała i nadal znajduje w teatrze miejsce zrozumienie i i akceptację myślę, że najlepiej byłoby o to zapytać tutaj studialne i wąską, ale oczekują z zewnątrz, że rozmaite modele oparte na pozycji bardzo silnego mistrza ja na bardzo silnej na silnym autorytecie na deprecjonowaniu, jakby intelektualnej podmiotowej strony aktora są mocno zakorzenione w teatrze nie tylko takim wywodzącym się zna awangardy jak dzielnica, ale też po prostu często zdarzają się w teatrze repertuarowym myślę, że po prostu kadzielnica stanowiły wg zgodnie z tym co słyszymy i czytamy dzielnice doszło po prostu jakiejś ściany tego modelu Star stanowiły ekstremalne przykład mechanizmu, który na mniejszą, ale też dotkliwą skalę występuje wielu innych miejscach Tatr notek hierarchiczności była jest wpisana w Polski teatr są tacy, którzy w tej hierarchicznej się odnajdują są tacy, którzy nie, ale hierarchiczności, za którą idzie niestety często przemoc, której dzisiaj rozmawiamy ma swoje początki często w szkołach artystycznych to też trzeba podkreślić tak oczywiście szkołę tata w tej chwili mierzą się bez problemem bez wyznaczania granic przez przez aktorów przez ktoś nie wiem zachowywania szacunku do siebie pracy Akademia teatralna Warszawy wprowadziła ostatnio dość konkretną politykę mającą temu służyć opracowaną przez Agatę radę miejską ta, która się razem ze współpracownikami tym zajmuje ten problem cały czas istnieje myślę, że dopiero od kilku lat zaczyna się zaczyna się od dymu głośno mówić liczną to 1 sprawa druga sprawa w tej mówią była to kilka dzień w moim tekście to zachowywanie granic to znaczy wiadomo, że istnieje jakaś struktura pracy, ale po prostu pewne granice podmiotowości godności tego co można, czego nie można się zaczyna pracę w prywatność muszą być zachowane o tym mówi m.in. jedna z legend dzień ktoś zakłada 8070 Anna ucieczki, która obecnie we Wrocławiu prowadzi i poświęcone temu organizuje poświęcone temu właśnie warsztaty dla testu pani Anna pani mówiła wcześniej o tym w milczeniu w zespole, że zespół też mężczyźni aktorzy reagowali właśnie zazwyczaj milczeniem i wycofaniem się jak te metody pracy przyjmowali ludzie pokroju Staniewskiego, czyli osoby z doświadczeniem ceniony w teatralnym środowisku, które z pewnością odwiedzały też w tym czasie Gardzienice i widziały co tam się dzieje też tych osób nikt nigdy nie powiedział stop mija i to myślę, że wielka plama na honorze polskich patologów dzisiaj tak myślę bardzo zdecydowanie tak myślę to rzeczywiście w imię jego promowania sztuki, które znają, którą uznaje się uznawało się wtedy za, bo myślę, że dzisiaj Gardzienice naprawdę pod względem artystycznym to jest szary koniec polskiego życia teatralnego ale, uznając wagę sztuki proponowanej przez dzielnice jednocześnie wszyscy, którzy odwiedzali ten teatr, a mieli właśnie pozycji nie wiem wykładowców uniwersyteckich teatrolog badaczy teatru nie nie mogli nie dostrzec przemocy, bo ona była bardzo ewidentna jest też taka we własnym gronie nie ukrywane młodzi tacy wierni teatrolodzy badacze, którzy tam przyjeżdżali tacy jak Kasia Koronkiewicz Ireneusz pilnie staraniem po Tadeusz Kornaś zmieni dopóki po kilku oni byli przyjęci do rodziny na różnych etapach różni z tych ludzi z niektórymi drogi Staniewskiego rozchodziły, ale oni byli częścią tej tej rodziny karnickich, jakkolwiek to potwornie brzmi nie myślę, że to jest dodatkowa rzecz, która potrwa jak np. tam była znacznie bardziej dotkliwa jak będzie karalne niedostrzegalna niż np. 3 dodaj ją i tak jest jakiś sposób sama instytucja ta właśnie, dlatego że za granicą posiadam granica między kontakt z kwestią to jest dowodem i pracą, a tym co prywatne o panu to możesz odparł naszej walucie nie łatwo piąty jakieś jasne emeryci i właśnie profesorowie byli częścią tej rodziny wiem, więc nie byli nie nie wiem, dlaczego milczeli chciałby tej słowa szybkich dnia oczywiście dla się odbyć badania myślę, że jakiś partii jeśli widzę z WIG czy spotkałeś na swojej drodze w trakcie pisania tego artykułu kogoś kto by przyznał się do takiej właśnie współodpowiedzialności bo, chociaż wpół słowa zdawał sobie sprawę, że ktoś, kto nie reaguje na przemoc staje się współwinnym no myślę, że to jest dość niestety częsta sytuacja, w której do pewnego momentu po prostu wszyscy wiedzą mniej lub po prostu nie mogę o tym głośno nie mają narzędzi do tego, żeby żeby, żeby się tym zająć, żeby jakoś zareagować no ja wcześniej znalazłem się w sumie w taki pytał mnie dziennikarskiej tylko czysto zawodowej rok temu dalsze bagatela, gdzie pracowałem jako tematu właśnie momencie, kiedy doszło do tej najgłośniejsza dotąd afery związanej mogą być mobbingiem molestowaniem, która ciągnęła się latami powiedzmy, które ciągną się latami, którym mniej lub bardziej tzw. wszyscy wiedzieli to znaczy często jest tak tak uprzejmi wydaje świadków Bagateli, że ktoś coś wie, ale nie zdaje sobie np. sprawy nie można, bo wg dzielnic, ale często tak bywa nie zdaje sobie sprawy ze skali tego co się wydarza znaczy jasne dochodzi tam do jakiejś przemocy ktoś kogoś obraża może kiedyś tam doszło do rękoczynów, ale są emocje jesteśmy w pracy artystycznej i dopiero kiedy zostały te głosy zostawić to coś się działo rozmawia się z ludźmi wprost to dociera to jak w całej rozciągłości byłem niedawno na koniec kadencji rozmowy z Adamem Bodnarem dla dwutygodnika, w której właśnie rozmawialiśmy m.in. rzecznikiem ustępująca Rzecznik Praw Obywatelskich na temat takich właśnie sytuacji jak w Bagateli to znaczy co zrobić się takie sytuacje były zgłaszane, dopóki nie wypracuje jakiś procedur wewnątrz instytucji tak jak było to książka ta Akademia teatralna, żeby interweniować podjąć próbę interwencji nie wiem albo Rzecznika Praw Obywatelskich albo będzie o zakresie w Polsce zajmują jak np. kultura niepodległa Alina Czyżewska, która podejmuje interwencje w takich w takich sytuacjach jako szefowa koordynatorka biura pomocy prawnej myślę, że bardzo ważną zmianą jak kto jest potrzebna jest to, żeby ludzie, którzy są wewnątrz instytucji, które się coś takiego dzieje nie pali się zaczynać o tym mówić niekoniecznie od razu w ramach medialnych Kamilka Mariana Sadowska, która robiła to po latach niekoniecznie muszą mieć siłę niekoniecznie musi się to od razu wydarzyć na taką skalę masową, ale naprawdę da się zacząć jakieś działania również nie wychodząc od razu, bo ma już tylko, kontaktując się z kimś, kto wie jak w takich sytuacjach interweniować, jakie podjąć Eko no tak, ale to jest często bardzo trudne podobnie jak trudne musi być odejście z takiego miejsca pani pani Anno to udało wyswobodzić się z takiego zaklętego kręgu takie odejście porównywalna chyba jeśli chodzi o trudność nie będą można porównać to z odejściem sekt albo np. zakonu ważne pytanie do Witków do siebie musimy powoli kończyć czy to się udało porozmawiać z Włodzimierza Staniewski im Włodzimierz Staniewski pewnej i na pewnym etapie mojej pracy to było w lipcu zaproponował mi, że odpowie napytania, któremu zadane mailem rozmawiać nie chciał wysłałem o szereg pytań konkretna sytuacja, która swoje w tym tekście niestety nigdy nie doczekają się odpowiedzi, a doczekały się reakcji ministerstwa kultury władz województwa, które przecież roztaczają opiekę nad darczyńcami i powinny też czuć odpowiedzialna za to co tam siedzieli rutynowej reakcji to znaczy ministra ministerstwo kultury jak imię i marszałek województwa lubelskiego bardzo szybko o odpowiedziały, że nic nie wiedzą nic nie wiedziała czy ta sprawa może mieć jakiś finał pozytywne dla Gardzienic również Joanno właśnie trudno im przewidywać naprawdę jest ciekawa czy będą jakiś jakiejś oprócz głosów oburzenia głosów obrony gdańskiego takie pewnie też znajdą to będą jakieś konkretne reakcje oczywiście byłoby to wspaniałe wymaga to większej ilości tych metaforycznych komin autu ich można myśleć, ale bardzo wiele najważniejsze jest to, że to nie jest tylko rzecz dotycząca przeszłości tylko, że Akademia praktyk teatralnych, które tam funkcjonuje od lat ciągle działa, więc my też to szybko opowiedziały się rynkowi i Mariana napisała Sadowska ten tekst też dlatego, że to nie jest przeszłość też ciągle dzieje no i może jakieś innej skali, ale dzieje się narzędzie kontroli nie ma znaczy to jest jak panna włościach, którego nikt nie kontroluje, więc trudno się nie trudno przewidywać, jaka powinna być reakcja, kto tutaj mógł to zrobić, ale np. te środowisko teatralne powinno myśleć to zadbać w końcu to jest instytucja publiczna, której jakieś narzędzia kontroli powinny istnieć czy powiedzmy wprost to znaczy w sytuacji, gdy doszło do podobnych wypowiedzi i w teatrze bagatela po prostu prokuratura wszczęła postępowanie tak będzie w tym wypadku nie mam pojęcia też myślę, że ten to sytuacja wciąż Stefana jakąś skalę natomiast no prokuratura może uznać, że to są historie sprzed 20 lat np. że one w kontekście polskiego prawa częściowo się przedawniły z punktu widzenia prawa karnego, choć na pewno nie wszystkie z drugiej strony nie wyobrażam sobie, że organ, który prowadzi Gardzienice, czyli marszałek województwa lubelskiego nie podjął takich działań kontrolnych również może przy wsparciu ministerstwa kultury no właśnie niestety powiedział nie wyobrażam sobie to oczywiste to co powinno się w tej chwili stać minister kultury 2 np. w końcu po kilku latach audyt w Starym teatrze przychodziło zupełnie inne nadużycia związane z chaosem wprowadzeniu instytucji natomiast biorąc pod uwagę pewną niewątpliwą ości ze strony władz samorządowych ze strony obecnej ekipy i w ministerstwie kultury związaną z otwartością na takie sygnały medialne no nie wiem mam nadzieję, że do czegoś takiego dojdzie wolałbym uchwalił, że minister Gliński marszałek województwa lubelskiego podejmuje działań o niechlubnych praktykach w ośrodku praktyk teatralnych Gardzienice dzisiaj rozmawialiśmy gośćmi kultury osobistej była kuratorka dramaturg aktorka Anna Piechowska i autor artykułu na temat Gardzienic, który dziś w Gazecie wyborczej ukazał Witold Mrozek bardzo państwu dziękuję za to spotkanie dziękuję dziękuję do usłyszenia czas na informacje Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KULTURA OSOBISTA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA