REKLAMA

"Zaklętym w górski kamień. Tragedie złotej ery polskiego himalaizmu"

Weekend Radia TOK FM
Data emisji:
2020-10-10 21:00
Prowadzący:
Czas trwania:
49:23 min.
Udostępnij:

Ta książka to analiza raportów górskich i zapis rozmów z wieloma ludźmi. To opis tragedii ludzkich do których doszło na przestrzeni lat w górach. Rozmowa z Krystyną Palmowską, taterniczką, alpinistką, himalaistką.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dzień dobry państwu Ewa Podolska witam państwa serdecznie w naszym programie cyklu Opowiedz mi swoją historię oczywiście program jest nagrywany, a ja im go jesteśmy daleko od siebie stąd proszę nam wybaczyć jakieś niedoskonałości techniczne mam nadzieję, że będzie ich ma dzisiaj niestety ciągle nie mogę powiedzieć w naszym studio i dzisiaj przed komputerem tak samo jak ja, czyli nasz gość pani Krystyna Pawłowska dzień dobry dzień dobry pani Krystyna Pawłowska jest Rozwiń » autorką książki, którą książkę mam przed sobą wydało ją wydawnictwo sta PiS zaklętym Górski kamień, a pod spodem tragedie złotej ery polskiego himalaizmu paniki na apel Moska z wykształcenia inżynier elektronik taternika alpinistka himalaistka brał udział w wielu wyprawach m.in. z Wandą Rutkiewicz Anną Czerwińską i jeśli Himalaje ma w dorobku pierwsze kobiece wejście na raka piersi, bo rok siedemdziesiąty dziewiąty później kobiece wejście pierwsze nabrał Peek rok osiemdziesiąty trzeci i 2 lata później także zdobycie Nanga Parbat w tym pamiętnym, lecz osiemdziesiątego szóstego roku, gdzie wszyscy, którzy trochę orientują interesują himalaizmu lat, więc wiedzą państwo, dlaczego użyłam określeń nie pamięta lata emeryci też do tego wrócimy po prostu tragiczne w tle tylu wspinaczy zginęło, wspinając się na K2 dotarła na południowym filarze rabat w wysokości 8200m z Anną Czerwińską i Januszem Meyer tragedie złotej ery polskiego himalaizmu Res biorę książkę do ręki otwiera i patrzy na spis treści i tak pani pisze o dobrze policzyłam o 7 wyprawa, zaczynając od pierwszej powojennej wyprawy Himalaje w roku siedemdziesiątym trzecim, którą zorganizował środowisko lubelskie do wyprawy zorganizowanej przez Eugeniusza Chrobaka osiemdziesiątym dziewiątym roku na Everest bardzo tragicznej wyprawy, ponieważ tam zginęło kilku naszych wybitnych doświadczonych himalaistów jeden z rozdziałów jest właśnie poświęcony tym go tragicznemu blatu pod K2, gdzie wśród 13 ofiar wspinaczy znalazła się także trójka Polaków Wojciech wróż Tadeusz Piotrowski Mirosława Miodowicz warstw, a ja bardzo cieszy mówiłam co zresztą pani, że ta książka powstała, ponieważ ona w sposób dla mnie bardzo ciekawy zbiera informacje którymi się spotykałam czytając różne książki, ale nie tylko to, że zbiera, ale analizy, którą pani dokonuje nie znajdowałam, gdzie indziej tutaj mogę zobaczyć różne punkty widzenia, ale także pani w oparciu o w obecnych głosy ekspertów analizuje przyczyny tragedii nie mówiąc krótko przyczyny śmierci wspinaczy w tych ważnych wyprawach im, kiedy pojawił się zamysł napisania tej książki takim wydarzeniem, jakby wyzwalający było był wypadek na prąd Pikuła zimowa wyprawa na bruk Peek w 2013 roku tak naprawdę takie przebłyski, że te wypadki powinny być opisane pojawiło się już już właśnie w momencie kiedy, kiedy się działo, czyli w latach pod koniec lat osiemdziesiątych ten osiemdziesiąty dziewiąty rok był dla mnie straszny znaczy śmierci 5 moich kolegów dobrych samej czołówki potem jeszcze jesienią doszedł wypadek Jurka Kukuczki i to rzeczywiście był było coś taki były takie wydarzenia, które w, które naprawdę przewartościowała moje spojrzenie na naukę ze wspinaczki malarsko, ale sprawa tak powiem ucichła w i powróciła dopiero właśnie w momencie, kiedy wydarzyła się na czym miała miejsce ta wyprawa tragiczna też zginęła zginęły jak wiadomo 2 osoby wśród znaczy z wśród nich Maciej Berbeka mojej też dobry kolega potem była ta taka wielka wrzawa medialna powiedziała była komisja powołana wypadkowa powiem szczerze, że nie zgadzam się z opinią tej komisji i to mnie skłoniło do tego, żeby powinnam sama się tak zabrać za za napisanie czegoś takiego coś co co potem stało z tą książką, ale do tego było sporo sporo czasu jeszcze upłynęło jak jak widać od tej wyprawy, a skąd ten tytuł zaklętym Górski kamień tytuł pochodzi w ogóle ten cytat pochodzi z książki Mirka sala Falco to był takiej wspinaczy zresztą jeden z bohaterów tej książki, który właśnie zginął w osiemdziesiątym dziewiątym roku na na wyprawie Berezowski, który wspaniale pisał o górach to w ogóle wspaniały człowiek i miał się świetne pióro ja może przeczytać przeczytam ten ten fragment nad tym prawda książki znajdą państwo na początku, bo rozumiem jak pan miał namyśli tak to napisał temat to tylko rozpatrzy znowu nas było, że jest mniej nas partnerów ludzi grupy ludzi 1 znaku zaklęty w górskich kamieni ten fragment został napisany po śmierci jego przyjaciela na ulotce z kolei osiemdziesiątym siódmym roku i ich przez długi czas myśmy się z moją przyjaciółką redaktorką tej książki przez długi czas zastanawiałyśmy się nad tytułem pierwotnie ten tytuł było brzmiał ludziom 1 znaku z tego właśnie z tego właśnie fragmentu też cytat, ale oni ten to wersja nie przeszła ze względu na powiedzmy szczerze na marketing ludzie 1 znaku ten tytuł nic nie mówił dopiero po zdarzeniu wciąż do książki no można byłoby się zorientować, o co chodzi, więc zaklętym w górskiej kamień okresu ma to skojarzenie z górami i no i z tematem książki także w końcu w końcu został wybrany ten właśnie tytuł zgadzam się to Instytut z tego punktu widzenia zdecydowanie lepszy był już, bo już tak pani powiedziała góry się pojawiają, a w tym tytule jak pani tę książkę pisała pani musiała dokonać takiej mrówczej pracy sięgania do starych dokumentów to znaczy chyba główna trudność tutaj w tym przypadku tego tematu polegała na tym, że w ogóle jak jak pisać znalezienia klucza do tego jak jako pisać te wypadki, dlatego że na czym moim zdaniem w naszym środowisku to jest taki trochę temat tabu unikalne boimy się o tym dyskutować właściwie dyskutujemy o tym tylko w takich wąskich kręgach natomiast nie wiemy jak o tym pisać np. na zewnątrz tak jak słyszę takich publikacjach boimy się zranienia uczuć osób bliskich ofiarom wypadków tymczasem właśnie bez takiego porządnego opisu bez takiej porządnej analizy niemożliwe jest wyciąganie wniosków przyjmowanie lekcje, jakby płynące z każdego z tych wypadków to było właśnie moim celem, żeby ludzie, którzy wchodzą w góry wysokie byli świadomi błędów popełnionych przez poprzedników, żeby potem ich mogli unikać jak jak o tym pisać moje pierwsze próby były dosyć powiedziałabym nieporadne, bo ja próbowałam najpierw pisać właśnie, unikając nazwisk, unikając chciałam, żeby trudno ból i zidentyfikować ten wypadek i pokazami jedną z takich prób Józefowi c, który jest takim autorytetem środowiskowym jeśli chodzi o wieloletnie wspaniały redaktor taternika i w ogóle autorytet w zakresie pisania o górach i on powiedział Pisz, dlaczego tu nie ma nazwisk, dlaczego nie ma ba oczywiście skłoniło mnie do tego, żeby to przemyśleć i w końcu doszłam do tego, że żadne, że trzeba właśnie pisać pisać fakty pisać pisać jak to było tylko pisać możliwie, że też, sięgając do rzetelnych źródeł do wiarygodnych źródeł i właśnie do różnych, przedstawiając różnym różne punkty widzenia no tak i jest bardzo ważne co pani powiedziano nam na końcu ponieważ, jeżeli pisze pani tak wprost ludzie konkretna wyprawa to też trzeba trzeba to jest niebezpieczeństwo jest obawa liczyć się z tym jak to odbiorą w kat rodziny prawda tych, o których pani pisze jak odbiorą z kolei nie tylko tych, którzy zginęli, ale także jak odbiorą ci, którzy brali w tym udział, ponieważ co dużo mówić wielu wypadkach po takich po takiej tragedii pojawiała się kwestia, kto jest winien dał, więc to tutaj weszła pani na takie pole, bo wyobrażam sobie, że właśnie tym co może chronić przed zarzutami jest to co pani powiedziała, a mianowicie starałam się przedstawić to sposób jak najbardziej obiektywny, opierając się na tych tylko na faktach dokładnie tak i tutaj jeszcze 1 rzeczą, którą zwróciła uwagę było to, żeby nie ograniczać tylko do do samego znaczy do Reiss czy skupiać się na samym zaistnieniu wypadku, bo na ogół jest także wypadek jest wynikiem jakiś się reguł błędów niedociągnięć nawet drobnych jakiś zaniechań, które wydają się w ogóle nie ma znaczenia apotem w tym DC w decydującym momencie okazują się w okazują się rozstrzygające, więc chciałam sięgnąć po prostu do do całej historii nie jest nie, ograniczając się tylko do i do to dlatego momentu zaistnienia wypadku i to dosyć znaczy moim zdaniem był było to było to dla mnie samej odkrywcze i ciekawe śledzenie tego jak jak doszło do do do tego co do wypadku dramat, a wg, jakiego klucza pani wybierała wyprawy, budując obok spraw bardzo znanych takich jak sprawa śmierci Stanisława latały, aby czy sprawa śmierci naszych himalaistów w lawinie w osiemdziesiątym dziewiątym roku z tym, że opisane wyprawy no mniej znane chyba nawet w środowisku górskim tak, ale właśnie te wyprawy wydały się bardzo pouczające rzeczywiście np. papier pierwszy rozdział o wyprawie lubelski i jest powszechnie bardzo bardzo mało znane jest znany na pewno wszystkim środowisku lubelskiemu natomiast tak ogólnie, jakby niewiele osób pani słyszało podobnie ta historia z wyprawą na ratunek w siedemdziesiątym dziewiątym roku to taka wyprawa też środowiskowa kierowana przez Krzysztofa Łozińskiego, chociaż w swoim czasie była głośna, ale też została właściwie zupełnie zapomniana natomiast właśnie te wyprawy z jak stwierdziłam potem sama, choć wchodziłam w głębi szuka źródeł i z od znalazł znajdowałam informacje o nich wydaje wydaje mi się, że jest ogromnie pouczająca nas, że wspomnę tutaj tę wyprawę Łozińskiego, gdzie dwójka wspinaczy odłączyła się od reszty bardzo dziki odludnym terenie i postanowili działać na własną rękę zostawili wasi dziewczynę żonę 1 ze wspinaczy sami poszli i słuch o nich zaginął ta dziewczyna po prostu przeżyła potworną odyseję żeby, żeby w ogóle i tylko dzięki, jakim szczególnemu zbiegowi okoliczności i temu, że akurat myśliwi pobić z pobliskiej wioski się znaleźli w pobliżu została uratowana to jest ta historia rzeczywiście powinna być powinna być znana to jest przenoszenie takiego myślenia Tatrzańskiego alpejskiego w wysokiej góry, które po prostu charakteryzują cały szereg niebezpieczeństw, które są po prostu w niższych górach nieobecne, a pani była blisko tragedii, która wydarzyła się wtedy tamto lato na K2 prawda ma pani własne osobiste doświadczenie tak oczywiście oczywiście byłam uczestniczką wyprawy jednej z wypraw i przeżywałam przeżywałam najpierw śmierci Tadka Piotrowskiego, który zginął po pro po wprowadzeniu takich z wspaniałej drogi i z Jurkiem Kuczko, ale oni zrobili to strasznym kosztem znaczy kosztem wielkiego ryzyka potem tam były kolejne wypadki przed naszym wzruszeniem na na ten filar był wypadek Renato Kazara to takiego polskiego solisty, który działał na naszej drodze myśmy się spotykali się właściwie tego feralnego dnia widzieliśmy się o nawet nocował u, o ile pamiętam w naszym namiocie i i potem w zajściu zginą także te wypadki no już mocno tak powiem w działały na psychikę momencie poruszania na na na tym nasz filar, kiedy znaleźliśmy się tam właśnie na 8200 dowiedzieliśmy się, że mieliśmy ruszyć już na szczyt dowiedzieliśmy się, że nasz zespół, który szedł przed nami w tym zespole zginął Wojtek wróż i to była rzeczywiście kropla, która przepełniła czary i ich w tym momencie zapadła decyzja jednogłośna odwrocie natomiast ja pamiętam, że ze swych z tego swojego punktu obserwacyjnego na filarze widziałam ludzi szykujących się na na, że przewróci na ramieniu kadłuba i ludzi szykujących się do wyjścia na szczyt wśród nich była kolejna nasza koleżanka Mrówka i jej historia była dla mnie naprawdę wstrząsająca potem widziałam dużo, bo w czasie, kiedy kiedy, kiedy się działo natomiast takich szczegółów dopiero się dowiedziałam czytając książki po kolei tych 2 ludzi tych 2 wspinaczy, którzy wrócili wtedy tej z tej właśnie wspinaczki na szczyt społeczny z 7 osób wróciło tylko 2 osoby wśród nich właśnie był Kuttin Berger willi Bauer i potem przeczytałam książki ich i no po prostu ciężkie przeżycie jest strasznie strasznie współczułem ruch chce, która musiała przeżyć to co chce to co przeżyła przed śmiercią na początku programu powiedziała pani, że tamten rok osiemdziesiąty osiemdziesiąty szósty, ale potem osiemdziesiąty dziewiąty śmieć Kukuczki wcześniej Miedźna na Evereście naszych ex przy wchodzeniu po zwycięskim zdobyciu szczytu przy chodzeniu śmieć w naszych himalaistów bardzo wybitnych spowodowała pani przewartościować, że pani przewartościować swoje spojrzenie na wspinaczkę to znaczy co takiego jak pani spojrzała zobaczyła pani nie wiem mu większe ryzyko jak pani przedtem przez podchodziła do tego, a po tym roku osiemdziesiątym dziewiątym to był rzeczywiście moment zwrotny i powiem szczerze, że tutaj się też nałożyły sprawy zmian w ogóle znam takich systemowych powody z powodu, których organizowanie wypraw stało się niesłychanie trudne i ja uczestniczyłam jeszcze potem po osiemdziesiątym szóstym roku 2 wyprawach i 1 w osiemdziesiątym ósmy na Makalu ich w dziewięćdziesiątym na na czynsz sięga tej pierwszej i zginął jeszcze 1 uczestnik wyprawy na Kaczyńskiego okazała się nieudana z powodu braku współpracy w zespole to znaczy, że już tam ze względów już finansowych te dotychczasowe metody działania przystało przestały przestały funkcjonować w tym sensie, że trudno było zebrać pieniądze lica wyprawy stawały się coraz droższe i dlatego trzeba było brać zabierać uczestników z różnych z tzw. dewiza owców w tym przypadku mieliśmy zespół Basków, którzy który, którzy po prostu ciągnęli swoją stronę i przez to w zasadzie właściwie nie nikt nie przed nas na szczyt to wszystko spowodowało źle, że po prostu jak porzuciła wspinanie w kamerze to wysokogórskie tutaj często pani książce pojawia się ta kwestia decyzji i te wyżej lub wycofuje się i tutaj zacytuję najpierw panią problem w tym, że wspinaczy, który ma w zasięgu wzroku szczyt nie ukradnie trudno jest podjąć decyzję o odwrocie nawet gdy sytuacja staje się dramatyczna będąc w ogniu walki na dodatek wstanie zmęczenia i determinacji spowodowane brakiem tlenu odwodnienie uwielbieniem nie jest w stanie racjonalnie myśleć ta sytuacja zaważyła konsekwencjami takimi, że wspinacze ginęli to się pojawia na pewno tutaj kilku co najmniej kilku opisach tych wypraw i z tego co prawda sytuacja była rok 2013 i Berbeka, bo tam jeszcze były te to uwarunkowania takie psychologiczne rząd kiedyś uważał, że zdobył szczyt nie zdobył prawda by jego oparcie w góry no ale w tych, których te są ta ta wyprawa tutaj nie ma pani książce natomiast jest wcześniejsza na obrocie CEPiK, gdzie ETA wyprawa wrocławska oddajemy tutaj właśnie jakieś przykłady tego tego szczególnego stanu wspinacza, który powoduje patrząc zewnątrz na to np. ci, którzy są poniżej decyzję, która jest nieracjonalna no tak rzeczywiście sytuacja miała miejsce na brud i brod pikniki nad pierwszym ośmiotysięcznik ku zdobytym przez Polaków zdobytym lub nie zdobytym, ale rzeczywiście ona się powtarza jest jest szyb pojawia się np. na wyprawie na Marsie rum, kiedy trójka trójkowy zespół no napiera nie jest nie jest w stanie podjąć decyzji o odwrocie nie potrafi podjąć takiej decyzji, chociaż tam przekraczają kolejne bariery wszystko idzie niezgodnie z planem coraz bardziej się, że tak powiem rozjeżdża rzeczywistość tym co sobie wyobrażali planowali no i w rezultacie zdobywają ten szczyt, ale już nie są w stanie znaczy już nie mają sił żeby, żeby z niego zejść i w tej wyprawie, a może oborą przepraszam pojawi się tam inna rzecz jeszcze rola kierownika wyprawy prawda oni mówią jak wygląda jak piekę ciężka jest sytuacja, a on zostawia decyzję im na dokładne dokładnie ta dokładnie tak, a może nie pytają się, że to, że to też też jest taki brak brak wiedzy myślę że, że w tej chwili obecnie jej to już jest historia bardziej znana naukowo opisana że, że właśnie wspinacze którzy, którzy ulegli tej deklaracji wysokościowej mogą podejmować decyzje zupełnie nieracjonalne i że to na kierowniku wyprawy, który jest w bazie przy założeniu, że jest właśnie prawda i widzi całą sytuację ma jasny ogląd sytuacji jej, jakby spoczywa ta odpowiedzialność, żeby podjąć decyzję zabrać zawracać i nie zostawiać jej zespołowi, bo tak się stało w tym przypadku myślę, że w tamtych czasach, bo to mowa o wyprawie zaś 1001. roku ta świadomość jeszcze niebyła tak tak może ugruntowana badania dopiero potem potem wykazały że, że właśnie tutaj kierownik powinien powinien wykazać się tą podejmowaniem szybkich decyzji szybkich zdecydowanych decyzji i tutaj propos tych badań to ja zacytuję prof. Żaryna, które się tym psychiatry, który się tym zajmował on pisze tak alpinista na dużej wysokości porusza się automatycznie uruchamiają mechanizmy Persowie racji uporczywego powtarzania tych samych czynności w głowie kołacze tę samą myśl jeszcze 1 krok w górę następuje zawężenie świadomości i osłabienie percepcji obiektywnego niebezpieczeństwa i jeśli czują się pogrąży w takim stanie trudno już zawrócić, a Józef Nyka to są cytaty z pani książki pisze w oparciu o górę Perform poddaniem się zdradziecki euforii szczytowej złudnym poczuciu bezpieczeństwa w górach tak samo pojawia się to poczucie bezpieczeństwa, a raczej pewnego rodzaju tam taki stan psychiczny odpuszczenia w momencie, gdy szczyt zdobyty i schodzimy z niego prawda tak, chociaż tutaj od czasu jak pani mówiła to raczej właśnie przyszłam do głowy ta skojarzyła od razu przyszły te skojarzenia z wyprawy z tą sytuacją tej siódemki na na K2 czarnego lata po osiemdziesiątego szóstego roku, kiedy właśnie wydaje się, że to takie poczucie bezpieczeństwa w grupie no jest nas siódemka co się może stać prawda i i oni wyruszają wszyscy części na 22 osoby wśród wśród nich Mrówka zresztą potrafi zawrócić, kiedy okazuje się, że jest zbyt wolna i mogłaby narazić się tak powiem bezpieczeństwo pozostałych uczestników natomiast dwoje z nich osiąga szczyt o takiej godzinie widzą zresztą, że z załamuje się pogoda to jest niesamowite mają Jasną świadomość, że inni zresztą ta świadomość była również w nas, którzy byliśmy wtedy na filarze po prostu widać było, że pogoda się dzieją straszne rzeczy po długim okresie pogody nadciąga ogromne załamanie pogody to było widoczne jakoś właśnie ta siódemka po prostu nie wiem dla mnie to jest nie niepojęte, że duże nie potrafili się cofnąć się że, że potem w rezultacie zostali skazani na jakiś tam, o ile pamiętam 6 nocy na 8000 i tego już tego już nie przeżyli pani przecież ważnej rzeczy, że błędem jest od 71 działo się tak to pojawią się na początku naszego programu patrzenie się tylko na to końcowy działań, które doprowadziły do tragedii, a przecież wcześniejsze różne błędy, bo analizuje pani to nazywa błędami, bo się poddawać np. fakt, że o 1 biwak za duża strefa śmierci prawda ktoś podejmuje taką decyzję ten to jest tylko on jeszcze jeszcze zostać będziemy tutaj jeszcze 1 noc, a to później przekłada się na stan na zmęczenie na stan fizyczny człowieka i kiedyś mogą dziać no rzeczy, które się grać nie powinny być może np. takie rozważania były Tadeusz Piotrowski spadają 2 raki w 2 rak i znaczy coś źle je chyba ubrał dlaczego, bo to są oczywiście tutaj kij hipotezy ciągnę, które może dziś przeczytam może był w takim stanie wyczerpania, że pani powiedziała wyprawa osiągnęła sukces zawdzięcza tragicznie zakończyła podmioty takie wcześniejsze elementy, które doprowadzają niebezpośrednio, ale on jednak doprowadzają do tego tragicznego finału tutaj z kolei stajemy przed oczami ta wyprawa, w której na K2 znowu Wandy była sytuacja taka, że wyruszyła czwórka trójka Francuzów i banda Francuzi właściwie podejmowali decyzję i znowu tutaj brak współpracy w zespole spowodował że, że oni spędzili w drodze na na szczyt, a ile pamiętam 3 banki w strefie śmierci wysokościowej, czyli powyżej 7,51000 i potem jeszcze w zejściu zamiast już sprężyć i schodzić to dołożyć sobie jeszcze 1 biwak na 8300 nie pojęty nic w każdy się w skutek był taki, że dwójka spadła to małżeństwo bardów natomiast w 2 Wanda z Michelem leci za dwoje dwoje najsilniejszych przeżyli w Kazimierzy był to przy przykład dla mnie taki właśnie jakiś zupełnie zupełne to jakiegoś niezrozumiałego postępowania w górach w górach wysokich i ewidentnego wpływu tej wysokości takich detali racji wysokościowej i przypominam państwu mówię tym, którzy mają w tej chwili zaczyna słuchać, że moim gościem jest zapewnić Karpińska himalaistka pani Krystyna Pomorska, która napisała książka zaklętym Górski kamień taki tytuł książkę wydało wydawnictwo zapis ona analizuje wypadki książka ma podtytuł tragedię złotej ery polskiego himalaizmu analizuje wypadki śmiertelne, analizując kilka wypraw, przedstawiając znaną i 1 koniec co się stało ostatni dzień ostatnie 2 dni ale, zbierając całość materiałów, które coś bardzo istotne, ponieważ także wszystko to jak wygląda organizacja jak jej jak funkcjonuje to powiedzieć nic nie relację, jaka jest relacja kierownik lekarz, a uczestnicy wyprawy tak dalej wszystko, skąd to może wpływać potem na coś co może doprowadzić do tragedii co się często spotyka, że co stwierdzenie, że wcześniej w tej przykład Zawady jest zdawany w kierownik wyprawy był absolutnym autorytetem także lekarz tutaj kwestia rozważana też przykre przy sprawie śmierci Andrzeja Potoka lekarz który, których zdanie nie było podważany, jeżeli lekarz mówi nie może iść tą to nikt mnie przed co się później zmieniło prawda to była może specyfika wypraw Andrzeja Zawady, których decyzje podejmował kierownik wyprawy w konsultacji z lekarzem mówił o tym Janek Serafin obecnie profesor, który był lekarzem i bardzo właśnie cenił sobie z Zawady jako lidera jako osoby, które właśnie potrafiła podejmować trudne decyzje, które nawet spotykały się jest bardzo nieprzychylnymi, jakby komentarzami w zespole, ale czasem właśnie takie decyzje są konieczne i takich takiej decyzji zabrakło właśnie w przypadku Andrzeja czeka to była taka typowa wyprawa partnerska osób które, które zebrały się o to, żeby zorganizować wyprawę i one zgodnie ustaliły np. zgodnie ustalili w tym końcowym etapie wyprawy, że nie biorą od planu w górę, że są na tyle zaaklimatyzowali, że plan jest niepotrzebny tymczasem w rezultacie okazało się, że kiedy zachorował Andrzej Czok coś czego, czego w ogóle nikt z jego partnerów czy kolegów nie się nie spodziewał właśnie tego tego planu zabrakło zabrakło zresztą świadomości tego, że choroba wysokościowa może dopaść każdego nawet taki nawet kogoś, kto ma duże doświadczenie, które się wykazał w górach, że ma świetną świat osiągnięcia w górach wysokich, który przed już na 3 ośmiotysięczniki również taka osoba pewnych warunkach może ulec chorobie wysokościowej i tutaj rzeczywiście zabrakło kogoś niekoniecznie kierownika lekarza kogoś, kto powiedział Andrzej, choć nie jesteś formie po prostu schodź mogą zatem zabrakło też sprawa wyprawa na każdym z rąk, który ginie Andrzejczak do tej pory wzbudza emocje, bo wtedy rozpętała się też dyskusja o, kto winny czy można było uratować kwestia pojawia się kwestia oceny postawy Wyszyńskiego i kogoś kim pani dokonuje absolutnie takiej fantastycznej analizy właśnie zapytani eksperci mówią na ten temat, jakie było prawdopodobieństwo, jaki był szansę oczywiście też jeszcze trzeba dodać, że nasza wiedza w tej chwili na temat zachowania naszego organizmu się w górach jest większa niż wtedy prawda tak również co ciekawe, gdyż zmieniają metody metody leczenia i tutaj rzeczywiście bardzo bardzo chce bardzo cenny był dla mnie współpraca czy gotowość do do dzielenia się swoją wiedzą zaczepnie zaczerpnęła z taką opinię 3 ekspertów w 2 ze starszego pokolenia i i Roberta Szymczaka, który teraz współcześnie się udziela przeróżne różnego rodzaju akcjach ratunkowych, które mają miejsce wśród już współcześnie i właśnie np. już stosowane są inne inne leki niższe niż kiedyś kiedyś uważano np. furosemid czy jest lekiem, który należy podać w przypadku obrzęku płuc tymczasem teraz z zupełnie inne lekarstwa leki stosuje, ale każdym przypadku ważne są w przypadku właśnie choroby wysokościowej 2 czynniki to znaczy szybkie możliwie szybkie opuszczenie wysokości zejście na inne na ma niższą wysokość i jak najszybsze podanie tlenu tutaj niestety to zawiodło pojawia się wielokrotnie w kwestii analizy wypadków problem taki, iż ludzie nie mieli wystarczającej aklimatyzacji, a także nie mieli wystarczającego doświadczenia z tym doświadczeniem, jakim dysponowali znaczy Tatry nawet Alpy czasami to było pierwszy raz w Himalajach oni nie powinni byli znaleźć się na tej wysokości w ogóle to jest przykład Staszka latały dokładnie tak to była wyprawa, która przekształciła się wyprawę zimową to było jego początki były w sezonie jesiennym wyprawa na ulotce siedemdziesiątym czwartym roku kierowana przez Andrzeja Zawady tam był zespół filmowy i Jurek Surdel i właśnie Staszek Latałło, którzy mieli ambicje wejścia jak najwyżej, żeby uzyskać cenne ujęcie filmowe o nich ze zrozumiałych względów chcieli być jak najwyżej natomiast jak się okazało dla Staszka latały, który nie miał doświadczenia wspinaczkowego w ogóle był bardzo sprawnym doskonale klimat panujący miał doskonałe warunki fizyczne natomiast znalazł się w sytuacji, w której w tym momencie tam podejście do obozu trzeciego na 7000 ponad ponad 7000m i znalazł się w sytuacji, kiedy w zasadzie to były warunki, które stwarzały zagrożenie dla przy każdego nawet bardzo doświadczonego wspinacza ta dwójka, która przeżyła przeżyła zejście, które o, której udało się zejść twierdzi, że po prostu walczyli o życie w potwornych po podmuchach wiatru i to było w drugiej połowie grudnia zupełnie już mowy zimowej zimowy po prostu zawierucha potworna wichura która, której podmuchy spowodowały odpadnięcie upadek ze stale np. Tadek Piotrowski spadł tylko dzięki doświadczeniu zatrzymał się na zawodzą czekana także w warunkach latało powiedział, że z dokona dużej rzeczy w ogóle z 900 na do poręczy ubek East i tutaj wsi wydawałoby się że, że sprawa już jest załatwiona przecież potańcówki są po to, żeby właśnie jak są ataku drabiną, po której się powinno chodzić natomiast dla niego okazało się to za przeszkodą która, która nie do pokonania, ale i on tam niestety zginął na końcówce tam pojawiła bardzo kwestia winy odpowiedzialności pani tutaj podejmuje zagrywkę w innych wypadkach podejmuje Politechnikę z oceną komisji ówczesnej powołany do zbadania tego wypadku od pojawiały się pytanie niby, skąd tak odpowiada na pytanie o zezwolenie pani tylko, że eksperci dlaczego, dlaczego on ma uda tak tutaj tutaj w tą osobą obwiniono o uchybienie etyce wspinaczkowej i był Tadek Piotrowski, który rzeczywiście był tam to jest naprawdę rzeczywiście trudna sytuacja raczej bym od RPA wysłała do książki, żeby przedstawić wszystkie niuanse tej tej sytuacji, w której ja osobiście w wprowadzam taki wniosek że, aby Piotrowski został oskarżony niesłusznie jako jedyny winny tej sytuacji i tam okoliczności były tak złożone, że wskazywanie 1 winnego to jest to jest powiedziałabym nad w świetle w świetle moich więcej po prostu jest to jak ja jestem głęboko się nie zgadzam z taką z taką oceną tutaj moim zdaniem on nie potrafił się chyba bronić on on po prostu wybrał milczenie zamiast zamiast wskazywać na okoliczności, które rzeczywiście były dla niego były gotów tłumaczył jego postawę czy w tym momencie i na czym wyglądem wydaje mi się, że on po prostu został takim kozłem ofiarnym to jest taka sytuacja, która właśnie często o w ocenach rozmaitych powypadkowych tak się dzieje, że coś szuka się takiego takiej osoby, które na, którą można z tak powiem przypisać winę i w ten sposób, jakby znaleźć się już w liście z trudnej w trudnej sytuacji to moim zdaniem to była to była jedna z takich takich sytuacji, aczkolwiek poszedł oddać nowsze z honoru tej komisji, która na jej czele był człowiek o absolutnie niekwestionowanym autorytecie wydaje mi się, że tutaj też zagrał to, że nie mieli pełnego kompletu informacji na temat okoliczności wszystkich państwa, bo mogliśmy tu chcę powiedzieć nie możemy chociażby rozmiar audycji nie pozwala na analizowanie właśnie tego wszystkiego przyczyny wypadków, które są opisane w książce zresztą nie taki jest też naszego spotkania wszystkich państwa odsyłam do książki, ponieważ naprawdę czyta się to doskonale, a teraz na koniec, bo mam kilka minut czasu zupełnie pytanie dotyczące, czego innego jak przyjęły rodziny Note, a te opowieści o tamtych tragediach czasami na zasadzie bardzo odległym czasie już ma, ale jednak rodzina, ale także ci towarzysze z tamtych wypraw, a przede wszystkim rodziny przyznam, że sama byłam zaskoczona pozytywnie reakcją np. w szukałam zdjęć, które takich ładnych zdjęć tych tych moich bohaterów i miałam tutaj rzeczywiście pełną pełną współpracę i pełną gotowość do do dzielenia się na dokumentację którą, którą miały czy to było czy to były zdjęcia czy to były np. nagrania na kasecie, które pozwoliły mi też bliżej w wejść w w to co się działo na na konkretnie wyprawy na taka czy kar czy rękę i też wydaje mam wrażenie że, że oni, iż te rodziny może czekały na na taką na taką, żeby dowiedzieć prawdy, ponieważ na milczenie na ten temat czy to czy zestawianie pewnych rzeczy wszy w nas pod znakiem zapytania niż zastanawiali np. które się zysk z tych osób powiedziała no ale czy to może było jego wina czy on może się przyczynić jakoś do do do tego, że ten wypadek miał miejsce i po prostu napisanie znaczy przedstawienie faktów i tego co się działo rozwiewa tego typu wątpliwości także wydaje się, że z nami do tej pory mam tylko pozytywne sygnały płynące od strony właśnie dać z czego się zresztą bardzo cieszę, ale mam nadzieję, że to nie będzie tylko, że to będzie z 1 strony, jakby przypomnienie tych osób również które, które straciły życie, ale również będzie jakaś lekcja dla tych, którzy ruszają, którzy mają zamiar wyruszyć w góry wysokie, żeby no właśnie, żeby się uczyły na na błędach w nie swoich, bo jak napisał z i Józef Nyka uczmy się na błędach cudzych życie jest zbyt cenne, żebyśmy się uczyli mieli uczyć na własnych, a na zakończenie zacytuję trochę Janusza mera w zasadzie tą panią, który ostatnim rozmowy w ostatnią sobotę w Gazecie wyborczej rozmowa z nimi powiedział tak Palmowski powiedziała niedawno zgadza się z taką hierarchię celów Góra pierwszy powrót 2 powrót przyjaźni 3 zdobycie szczytu potwierdza pani głos pani powiedziała Pawłowska, a to z kolei decyduje za cytowałem zdecydowałam rzeczywiście wizyt w hierarchii przyjętą i którą znalazłam książce z kolei Johna Portera o Aleksym napięta Jerzy przeżyć dzień jak tygrys to przy uczestnik współczesnych wypraw wspinał się razem z Kurtyką i też już niestety nieżyjący niestety nieżyjący, ale myślę, że to w takie tak taki taka hierarchia wartości powinna powinna przyświecać wszystkim, którzy rzeczywiście się wybierają w góry wysokie, że przede wszystkim życie jest zbyt cenne, żeby działać zbyt lekkomyślnie nie bardzo serdecznie pani dziękuję, a wszystkich zachęcam do przeczytania książki zaklętym Górski kamień dzięki wydawnictwu mamy kilka egzemplarzy chyba lepsze dla was małpa TOK kropkę FM przypominam naszym gościem była autorka książki Krystyna Palmowski dziękuję bardzo, bardzo dziękuję pani Ewo, jeszcze jedno muszę poprawić w tej rozmowie, popełniając pomyłki powiedziałam, że rozdział wciąż jest 7, a tymczasem jest ich 9 w tym 2 podwójne rozdział piąty 2 wyprawach rozdział ósmy o tym tragicznym, lecz pod K2 w roku 1986 no tam oczywiście było ile wypraw, a w obozie czwartym zostali uwięzieni uczestnicy 4 wypraw jeszcze jedno taka moja pomyłka, którą przepraszam pod K2 zginęła Mirosława, ale Dobrosława Miodowicz wal w środowisku wspinaczy zwana Mrówka Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WEEKEND RADIA TOK FM

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA