REKLAMA

Ksiądz, który poręczył za Margot

Reportaże Radia TOK FM
Data emisji:
2020-10-10 19:20
W studio:
Czas trwania:
15:18 min.
Udostępnij:

Opowieść o księdzu Alfredzie Wierzbickim, etyku z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, który w tej chwili jest przed postępowaniem dyscyplinarnym. Taką decyzję podjęło kolegium rektorskie KUL.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
reportaż w radiu TOK FM Anna Gmiterek-Zabłocka dobry wieczór witam wszystkich słuchaczy Radia TOK FM proszę państwa jestem dzisiaj z państwem, bo chcę zaprosić na mój reportaż reportaż zatytułowany ksiądz, który poręczył za Margot chodzi o księdza prof. Alfreda Wierzbickiego z kulą to jest ksiądz, który był jednym z sygnatariuszy listu z poręczeniem dla Margot ksiądz, który zawsze otwarcie szczerze mówi wprost, że np. coś musi nie podoba choćby nagonka na osoby ze Rozwiń » społeczności LGBT dziś ksiądz sam jest ofiarą hejtu władze KUL-u zapowiedział, że kierują do rzecznika dyscyplinarnego sprawę wypowiedzi księdza Wierzbickiego tyle tylko, że do dziś nikt z nas ani ksiądz ani jego przyjaciele ani my dziennikarze nie wiemy, które konkretnie wypowiedzi księdza profesora, choć zapraszam na mój reportaż ksiądz Alfred jest taką osobą, z której bije czuć, że mówi wiem, że uczciwość nie popłaca, ale warto być uczciwy nie ma takiej ceny, za którą sprzedałby uczciwości proszę sobie wejść skóry księdza profesora katolickiego Uniwersytetu lubelskiego, który teraz rozpoczyna zajęcia dydaktyczne na KUL-u ze świadomością, że Kolegium rektorskie wystosowało przeciwko niemu nowo tak to trzeba nazwać zarzut, że szkodzi Uniwersytetowi do tego stopnia, że właśnie dyscyplinarne rzecznik musi się tym zająć ksiądz Andrzej Szostek byłem kiedyś jego zwierzchnikiem jako kierownik katedry etyki był Przytyk, a także pracownikiem potem oddałem tylko te rejony i przejął ja byłem pracownikiem przy katedrze, którą on kierował jesteśmy przyjaciółmi ja wiem, że odesłanie do rzecznika to jeszcze nie jest wyrok, ale najmocniej przepraszam jeśli to czyni Kolegium rektorskie stoczni władzach kół to wygląda na wyrok treść wypowiedzi medialnych księdza dr. hab. Alfreda Wierzbickiego jest traktowana przez władze uczelni jako działania szkodzące misji katolickiego Uniwersytetu lubelskiego z tego względu wypowiedzi księdza Wierzbickiego zatrudnionego na wydziale kościelnym zostaną przekazane do oceny jednego z rzeczników dyscyplinarnych, wręczając za Margot nie spodziewał się takiej reakcji raczej traktował to w kategoriach takiego oczywistego odruchu, który nie wywoła większych reakcji chciał dać świadectwo temu jak się powinien zachowywać człowiek przyzwoity natomiast okoliczności sprawiły, że dla sporej części może nawet większości tzw. sił prawicowych przeciwników kościoła otwartego i zwolenników PiS zarazem ksiądz Wierzbicki jest człowiekiem poza schematem schemat powiada tak, że po 1 stronie jest kościół katolicki jest Episkopat jest PiS i zarazem przeciwniczek GBP po drugiej stronie jest lewactwo LGBT nie Pisz nie wiem Europa zgnilizna i wszystko co jeszcze się do ksiąg Wierzbicki tym schematom się wymyka pozostaje jednocześnie księdzem pozostaje członkiem kościoła i stara się zachować w tej sytuacji przyswoić w ocenie rzecznika dyscyplinarnego katolickiego Uniwersytetu lubelskiego podlegać mogą m.in. te publiczne wypowiedzi księdza dr. hab. Alfreda Wierzbickiego, które odnoszą się do nauczania kościoła i oficjalnego stanowiska konferencji Episkopatu Polski w kwestii LGBT plus poręczenie, które było sygnałem o 1 dokonał tam chyba było 12 osób podpisanych mianowicie sens tego poręczenie jest taki, że sygnatariusze tego poręczenia twierdzą, że środki karne zastosowanej wobec pani Marii są nieproporcjonalnie duże w stosunku do stawianych zarzutów i zachowania w ówczesnym czasie nasze stawiała na wezwanie sądu itd. wciąż jest bliski kilkakrotnie ustnie pisemnie wyjaśniał, że nie podziela ani poglądów ani Margot ani zachowań że, owszem to sprawa, którą powinien się zająć sąd, ale chodzi wyłącznie o to, że samo zastosowanie aresztu tak surowego w stosunku do niej było sprawiedliwie krzywdzących z tego powodu zrobił się dużych ojca w w całej Polsce zaczęły tam baner krążyć wokół KUL-u, że powinien zostać zwolniony jeden z dawnych profesorów KUL napisał to wprost w 1 liście ksiądz Tadeusz Müller i rektor na co zareagował podkreślając, że to są wyłącznie prywatne poglądy księdza Alfreda Wierzbickiego no oczywiście w latach tylko, że my wszyscy takie poglądy głosimy, ale w stosunku do nikogo innego tego rodzaju komunikatów ze strony dyrektora nie ma zrozumiały, że ciąży taki komunikat oznacza odcięcie się na rektora od tego rodzaju poglądów i to w dodatku przytoczył w tym kontekście dokument wypracowany przez Episkopat Polski tak jak ksiądz zawsze cokolwiek narusza w stosunku do tego dokumentu tego ani rektor nie udowodnił ani nie pamiętam, żeby kiedykolwiek się Alfred tego typu zdania wypowiadał niewielu znam kapłanów, którzy tak dobrze odnajdują się w roli kapłana takiego opiekuna przewodnika kogoś, kto stara się przekonać innych do tego, żeby działali zgodnie z kryteriami moralnymi całkiem niedawno przypomniano mi, że przecież ksiądz Alfred był 80 tych latach, kiedy studiowałem kapelanem akademika przy ówczesnej ulicy Sławińskiego obecnej niecałej faktycznie tam wtedy mieszkałem mi sobie przypomniałem parę szczegółów dzięki temu Mirosław Filipowicz Instytut historii katolicki Uniwersytet lubelski ksiądz samochód był wtedy człowiekiem był już wtedy czekiem niebywałej odwagi to my taki incydent w tym akademiku, że po 1 demonstracji stan wojenny jak konsekwencja tego ZOMO ścigało studentów demonstrujących niż wpadło za nimi do akademika ksiądz Alfred niepozorny drobny staną naprzeciwko tych uzbrojonych zomowców zupełnie sam i powiedział panowie nakaz rewizji inaczej nie możecie tu wejść niby nic jednak coś ja się nazwę Wojciech Smoliński księdza Alfreda Wierzbickiego znam od lat siedemdziesiątych w latach siedemdziesiątych i zajmowałem się produkcją były byłem związany z kwartalnikiem spotkania Alfred był czytelnikiem tego kwartalnika i surowym krytykiem jakości dróg miewał pretensje o to, że część wydrukowaliśmy ile czytelne czytał to oczywiście no i tak to było także przedmiotem to co wtedy byśmy drukowali było przedmiotem rozmów oczywiście Wierzbicki był najpierw księdzem diecezjalnym byłby był jest zresztą księdzem diecezjalnym był wikarym w Nałęczowie potem skończył studia na katolickim Uniwersytecie lubelskim i obronił doktorat potem pracował w Lublinie pracował jako wykładowca seminarium był bardzo blisko związany z księdzem biskupem życie chińskim ksiądz biskup Życiński bardzo cenił Alfreda Alfred traktował księdza wojskowe Glińskiego jako kogoś, kto jest takim no znakiem nowych czasów w kościele wiem, że w tym Nałęczowie też wspomniał pan w Nałęczowie być wyciął wikarym takie zdarzenie, któremu chyba możemy tu wspomnieć ja wiem to z drugich już to jest prawda tak przez pewien czas w Nałęczowie u Alfreda ukrywał się działacz opozycyjny, który uciekł z obozu internowanych w Załężu Marian piłka jest pewnym paradoksem że, a wręcz kruchą wariantach biorąc pod uwagę pozycję na jakich są dzisiaj to jeszcze 1 szczegół warto przypomnieć ten mianowicie, że potem to ksiądz niemiecki wykupywał tych studentów zatrzymanych aresztu za własne pieniądze wtedy płacono kiepsko wydał pewną całą swoją pensję miesięczną jeśli nie więcej znaczyło to zna jednak coś więcej życzliwości KUL jako katolicka szkoła wyższa kieruje się przepisami prawa powszechnego, ale i prawa kanonicznego, w którym to przepisem ksiądz Alfred Wierzbicki również podlega, których zobowiązany jest przestrzegać z 1 strony ma odwagę mówić także rzeczy, które mogły się okazać niemile przyjęte jeśli on jest szczerze o nich przekonany stara się tę swoją opinię swoje zdanie opowiedzieć możliwie dobitnie wyraźnie bez dwuznaczności bez takiego owijania w bawełnę, a jednocześnie jest wewnętrznie człowiekiem takim ciepłym otwartym przyjaznym chętnym do rozmowy nie uciekającym od kontaktów z ludźmi te 2 sfery niełatwo sobie pogodzić niełatwo, ale Alfred to właśnie potrafi robić Niemcy mają takie określenie na taką ironiczne określenie na takie mówienie zbyt grubych rękawiczkach Janiny to jest do 3 ja na końcu zamęt to jest powiedzenie i tak nie takie opowiadanie rzeki stanie z tego wyciągnąć jakiś wniosków Alfred takich wypowiedzi nie stosuje on jak ma zdanie to ma je mówi możliwie dobitnie jasno wyraźnie i czym czasem zraża sobie ludzi o tym wie ale uznaje ja się potem także podpisuję, że uczciwość wobec rozmówcy wymaga, żeby powiedzieć prawdę możliwie wyraźnie możliwie do końca tak się zastanawiam czy tym spotkaniem o jak dawna znał księdza prof. Wierzbickiego Alfreda czasami mówi Freda Dziennikiem czy były kierownik kilku klinik psychiatrycznych obecnie emeryt i tutaj żeśmy żona dyskutowali jak ile to jest wyższa nawet kilkanaście lat, ale można 5 rozdamy go od zawsze podziwiałem stałość osądu przede wszystkim to nie jest człowiek, który zmienia swoje sady to nie jest projekt jest chorągiewką i to za co go szczególnie cenię też odwaga, odwołując się jednocześnie do takiej rzeczy, kto jest o dziwo, dosyć rzadka wśród księży odwołuje się do Ewangelii i muszę powiedzieć, że jego odwołania do Ewangelii są zawsze tak jak ten punkt to jest obrońca bądź następcą Jana Pawła II prawda Kate, dla której które pracuje to jest katedra była katedra Jana Pawła drugiego wciąż mam nadzieje, że Uniwersytet to jest jednak miejsce wymiany poglądów, a nie miejsce realizowania 1 kierunku związanego z 1 konkretnie ideologiczną opcją Uniwersytet to jest miejsce rozmowy Uniwersytet też miejsce, na którym powinniśmy nawet jeśli się ze sobą nie zgadzamy pokazać studentom pewną kulturę sporu pewną kulturę rozmowy z całą pewnością nie nie mamy szans na to, gdy za odważne zabranie głosu jesteśmy karani nazywam się raczej Rynkiewicz jestem absolwentką KUL-u wykształcenia powiedziane filozofii kierunku psychologiczna filozoficznym księdza Alfreda znamy ponad 15 lat tak zwyczajnym życiu jest wesołym człowiekiem jest bardzo tolerancyjny swojego czasu na krakowskim Przedmieściu działa klub go-go słynne panie pod różowymi parasolkami i zdarzało się, że jak przechodził jakiegoś spotkania zaczepiały do nigdy źle się nie wypowiedział zawsze mówił, że to są osoby cierpiące po potrzebujące pomocy nigdy nie oceniał negatywnie w tej chwili jak ksiądz profesor poręczył za Margot to panią zaskoczyło nie absolutnie nie dlatego mnie nie zaskoczyło, ponieważ zawsze ksiądz jest za sprawiedliwością i poręczył w moim odczuciu za Margot, ponieważ uważał, że areszt jest niesłuszny w tym momencie w trudnym świecie, jakby nie prostych wyborów moralnych tak by to powiedział próbuje odnaleźć taką drogę, która będzie najlepsza i jest w nim w nim niewiele jest takiej, jakby powiedzieć twardej determinacji to jest wrażliwych ksiądz, który raczej będzie się wsłuchiwał i starał się pomóc znaleźć rozwiązanie niż wydawał werdykty i polecenia to co to jest taki ksiądz duszpasterz myślę, że to jest dobre słowo o alf Redzie potrafi nie tylko mówić, ale tutaj przede wszystkim słuchać dopiero po pewnym czasie wydaje jakieś swoje swoją ocenę danych danych zachowań zbiera opinie od innych osób dopiero potem na koniec wydaje swój, jakby swoją ocenę będąc jednocześnie skłonny do pewnej rewizji tej oceny, jeżeli ktoś będzie zwrócić uwagę, że być może jest im darować również rację prawdę mówiąc no pozostaje mieć nadzieję nie mam pewności, ale mam nadzieję, że Uniwersytet nie da się tak łatwo użyć jako narzędzie do porządkowania sceny politycznej i jeżeli Alfred zostanie ukarany za swoje wypowiedzi będą to wypowiedzi o charakterze merytorycznym, a 5 innych to przecież tam prawie nie ma no to oznacza co złamanie takiej fundamentalnej zasady wolności akademickiej i jednak sprowadzenie KUL-u do roli takiego nie pełnowartościowego Uniwersytetu jednak Uniwersytet, który kara swoich pracowników za poglądy jak jest gorszy niż Uniwersytet, który tego nie czyni KUL był zawsze jako święte świadczenia wolności wolność, która objawia się m.in. tym, że w latach sześćdziesiątych siedemdziesiątych grono licznych hipisów podjęło studia tak lub nie byli w stanie podjąć studia gdziekolwiek, gdzie do teraz po tych około 50 latach, jakby cofnęliśmy się do punktu do punktu wejścia kiedy, kiedy wolność rozumiana zupełnie zupełnie inaczej muszę powiedzieć, że tutaj ksiądz Alfred Wierzbicki jest Kokoszka samo to latarnią morską w tym morzu takim hitu i ograniczenia wolności i z tymi słowami państwa pozostawia ja wracam za kilka chwil będę rozmawiać z moim gościem o wolności akademickiej w kontekście tego co mogliście państwo usłyszeć w moim reportażu Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: REPORTAŻE RADIA TOK FM

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu! A w promocji Black Friday obowiązuje prawdziwe 50% zniżki!

KUP TERAZ 50% taniej

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA