REKLAMA

"Ich matki, nasi ojcowie. Niewygodna historia powojennej Polski". Opowieść o Niemcach, którzy po wojnie zostali w PRL

Historie Polski
Data emisji:
2020-10-11 19:00
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
46:46 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
historię Polski Maciej Zakrocki dzień dobry zapraszam na audycje z cyklu historię Polski ten fragment historii pewnie dla wielu słuchaczy będzie dosyć trudny dla innych może będzie trochę irytujący, ale najważniejsze, żebyśmy po prostu spokojnie posłuchali niewygodnej historii powojennej Polski drugi człon tytułu książki Piotra Pytlakowskiego i ich matki nasi ojcowie Piotr Pytlakowski znakomity dziennikarz tygodnika polityka od wielu lat i właśnie tę książkę napisał Rozwiń » właśnie się ukazała i właśnie jest gościem dzisiejszego programu dzień dobry pierwszy dzień nowych to może najpierw po kolei, dlaczego ich matki nasi ojcowie, bo może nie wszyscy oglądali głośny film niemieckiej telewizji ZDF fakt, iż tytuł tego serialu niemieckiego zainspirował i mówiłem tylko formą z ich tytułu dziękuję, zmieniając tym filmie pamiętasz jak pewnie części jest rada słuchaczy pamięta był złożył wiele osób w Polsce faktycznie był pełen przekłamań uproszczeń natomiast on ginęły w nasze matki nasi ojcowie tej książce opowiadam o życie niemieckich, więc również o ich matkę i tym co robili również nasi ojcowie, kiedy te ziemie zachodnie pierwsze północne znalazły się polskiej granicy no właśnie książka opowiada o tym okresie końca drugiej wojny światowej i tych terenach to co oczywiście wiąże się z tym co drugą częścią tytułu książki niewygodna historia powojennej Polski to jakiś pewien rodzaj oskarżenia swojej strony wobec naszych ojców już teraz, używając symbolicznie tego określenia, że tak okrutny sposób traktowali tę część społeczeństwa niemieckiego, którą spotykali w momencie albo przechodzenia armii na zachód albo nieco później już, kiedy zaczęli pojawiać się pierwsi osadnicy dzięki przesiedleń ze wschodnich części drugiej Rzeczypospolitej zacznijmy od tego co jest zresztą zarówno we wstępie pana prof. Jerzego Kochanowskiego do tej książki, jakie w swoim wstępie czy to jest rzeczywiście coś co daje się opisywać, pisząc dzisiaj, a więc jednak ogromnym dystansem już do czasów końca drugiej wojny światowej nie popadając właśnie taką historyczną, że pewne oceny, których dokonujesz, chociaż jest ich niewiele to właśnie bardziej opisuje, ale jednak to nie jest także to dzisiaj jak czytamy to nam się włos jeży na głowie uważamy jak można tak było, a czy rzeczywiście nie ma tutaj tego błędu że, gdybyśmy spróbowali co jest niemożliwe, ale w ramach niż pewnie asertywności wejść psychikę ludzi, którzy przeżyli to co przeżyli w tamtym okresie to byśmy być może mieli inną ocenę tego wszystkiego tak rzadko na wstępie zaznaczam, że staram się nie ocenia śledztwo zapis wynikający z moich rozmów, z czym osobami, które kiedyś jako dzieci były Niemcami potem stały się Polakami często w sposób taki przymusowy ulegał polonizacji trudno oceniać jest skomplikowany proces przebiegał pewnie nie tylko w Polsce tylko w tym tej części Europy, gdzie odbywał się wielkie w tym czasie wielkie wypędzenia wielkie migracje wymiana ludności i wiadomo było, że ci, którzy będą zasiedlone ziemie, które ten świat przypadły przypomina mocy układów międzynarodowych w Polsce niewiele wcześniej podlegające rzeszy, że ci ludzie, którzy przyjdą stracili własne własne dobre tek ci zaraz za długie ciemne no będą chcieli myśli swoiście rozumianej sprawiedliwości dziejowej i Unii nie stracić na tym, ale wręcz zyska, więc to co było niemieckie miało być Polski co było i miało być nasze nie na tej zasadzie działały trudno oceniać tygodnia celem część moich bohaterów tego nie chcę oceniać, kiedy przyznając, że nie mają ani Polaków pani do Polski pretensji, że to co się stało musiało się stać, bo taka, że taki był taki głos historyczne rozliczenie niektórzy jednak mają pewien dyskomfort, bo mniej, bo część tych osób już odeszła są osoby oraz w podeszłym wieku były w tym czasie, kiedy z nim rozmawiały o czas nieubłaganie mija i u niektórych z nich te interesy ponad 31 pozostał oni wiedzą, że była wojna wywołana przez ich rodak, gdzie Polacy byli ofiarami tej wojny, ale nie rozumiem, dlaczego konsekwencje musiały ponosić dzieci tak jednak niczemu nie był winny nawet jak to się historią był no ale kryzys nie w swoim wstępie jednak w 1 zdaniu wydaje mi się na staje się trochę jak w roli oskarżyciela właśnie jeśli chodzi o zachowania wielu Polaków też mnóstwo Rosjan, których PiS tych żołnierzy, którzy wchodząc na ziemi jedno zachowywali się tak jak zachowywali zresztą do tego wrócimy, ale właśnie w tym ustępie twoim pada takie zdanie nasze poprzedza po to, zdanie poprzedzony była wina musi być kara zgoda, ale karać należy w innych no, czyli jednak tutaj właśnie tak jak rozumiem chodzi o to, że doszło wtedy do jakiej odpowiedzialności zbiorowej doszło do sytuacji, w której winnymi były m.in. dzieci, które właśnie no przecież trudno, aby je oskarżać o jakiś współudział drugiej wojnie i że w ogóle w cywilizowanym demokratycznym świecie powinno być także przed sądem powinna stanąć tylko osoba musimy wskazaniu nowości, które się coś udowodnić tylko, że jest to wszystko w momencie, kiedy bardzo ludzkiej pamięci świeże są sytuacje odwrotne, kiedy Niemcy dokonywali masowych mordów, kiedy nie setki tysięcy dzieci zostało za gazowanych, kiedy nikt nie pytał o to czy ktokolwiek cokolwiek ponosi winy po prostu byliśmy pod ludźmi, których należało zlikwidować nie jest naturalną rzeczą, że w takich okolicznościach po stronie byłych ofiarną po prostu rodzą się nie tylko potrzeby odwetu, ale właśnie wręcz takie zwierzęce instynkty tak odbywał się dosyć skomplikowane jednak proces musiał z z funkcji nazwać się utratą uzyskanym te jedno traci w uzyskaniu i pewnie odbywało się w sposób, który dzisiaj możemy oceniać jako mało cywilizowanym czasu od daty to ludzie czas, a są nowi się tytułem pracy dla niemieckiego historyka, który opisywał tamto Europa za tytuł książki dzięki kontynent przedstawiło nie podlegało dzisiejszy regułą odbywało często w sposób improwizowane często na mocy międzynarodowych umów, które były niedoprecyzowane i które były w trakcie zmieniony rozporządzenia w trakcie trwania exodusu określone, jakie kwoty jakieś liczby tych osób okazało się, że to jest dziś są zbyt ogromne, że kraj w Europie nie jest w stanie poradzić sobie z problemem ówczesnych uchodźcy na drugim końcu, który jednak nazwijmy to pędzono jako teren Polski dostępną Czech Słowacji ma przykład i cywilizacji ku nie oszukujmy się panie ówczesna cywilizowane działania dzisiaj możemy się wstydzić albo nie wstydzić co by się działo, ale nie wiem być może było wyjście to wstyd, bo na gorąco były takie sceny że z terenu ziem odzyskanych kiedyś nazwali się wywożono państwa, które wycofane z zagranicy bo zarządzający strefami okupacyjnymi września, a Anglicy Amerykanie Francuzi i Rosjanie uzależnienie są w stanie wyżywić wszystkich ludzi zakwaterować aktywnym oraz port powracał na teren Polski i nowa Polska administracja własnym szalony problem, ale budziki, czas więc tym to pewnie może tłumacz no tylko, że książka ukazuje się dzisiaj czy kończąc pierwszą część naszej rozmowy czy ty też w jakim sensie nie tylko poruszyć nasze sumienia, ale nie oczekujesz jakiś ponownej weryfikacji tego wszystkiego, tym bardziej że podaje przykłady od zbrodni, które zostały dokonane na tej ludności i które nigdy nie zostały osądzone jest jeszcze na to czas nic zarządzeń nie wiem trudno osądzić i gdyby prokuratura będą stać się tym zajmowała się do wniosku, że z pracy żyją sprawy należy umorzyć umorzyć taki się przecież działo za chwilę będą informacje w TOK FM po nich wracamy do rozmowy historię Polski Maciej Zakrocki dzień dobry ponownie to są historie Polski gościem dzisiejszej audycji jest Piotr Pytlakowski i autor książki, które właśnie ukazała ich matki nasi ojcowie niewygodna historia powojennej Polski dzień dobry raz jeszcze Piotrze i czy dobry w tej części żeśmy tak sobie trochę ogólnie porozmawiali o tym co się dzieje na ziemiach odzyskanych, jakie nazwaliśmy jak zauważyły się je jak los spotyka ludność miejscową głównie kobiety dzieci, ponieważ w właściwie mężczyzn jest niewielu wynikało to oczywiście sytuacji sytuacji wojennej i zwraca tam m.in. uwagę jeszcze wpłacanych do twojego wstępu, jaka tworzona jest atmosfera poza tym, o czym trochę już powiedzieliśmy co można by nazwać taką ludzką potrzebą odwetu ludzką potrzebą zemsty za to wszystko co Niemcy robili w czasie wojny na naszych ziemiach przytacza aż fragment artykułu trybuny Śląskiej organu polskiej partii Robotniczej to jest jeszcze luty 4100 piątego roku, więc kiedy wojna trwa no i tam właśnie m.in. pada takie zdanie myślę za co musimy przede wszystkim oczyścić nasz dom Śląsk musi być Polski wiemy co zrobić gestapowca jest zmianami z ich Her Heart z dżihadystami versus sami w stosunku do nich będziemy bezwzględni wiemy też zrobić z polskimi pachołkami katów niemieckich, którzy dziś gorliwie nakładają biało-czerwoną opaskę wyciągniemy gady ich kryjówek wystąpimy hitlerowskie plugastwa, bo to oczywiście na pewno podkręcały ten rodzaj emocji, ale widać też wyraźnie zróżnicowanie tych działań tej zemsty i jeśli chodzi o tereny dawnych Prus wschodnich, a tereny ziem zachodnich m.in. dlatego że właśnie tu na tych terenach dawnych Prus wschodnich i nowa administracja wcześnie jeszcze armia czerwona ma do czynienia z ludnością no, o której trudno było powiedzieć wprost, że są to Niemcy i mam oczywiście namyśli Mazurów i i opisuje właśnie to taki sposób, że właściwie jak oni są jeszcze gorzej traktowani niż w dalszych terenach rdzenni Niemcy, czego się prawo oni byli uważani za między wtedy nie rozdzielono Mazura Ślązaka często Kaszuba objęcie on chyba innej umowy bardziej przypominającej tym tym przybyszom osadnikom polskim ze sobą bardziej przypominającą język niemiecki niż dziś Polski, chociaż była przez mieszanie go używał używaną w takich momentach języka, którego trudno się znudziła się do dzisiaj, więc takie było zrozumienie kim ci ludzie są w Turowie robią wczoraj rozmawiałem z morzem kobieta może około czterdziestki, które mieszka mieszkała w Olsztynie zostało latają mówi, że znaj książki dowiedziała się, że tym mocniej coś było wcześniej były błędy i cała i świadomość dotycząca miejsca, w którym się godziwej przez większość życia swojego mówiła o tym, że to jest polskie miasta żadnej historii, ale nie wiedziała przecież my w tym samoistnie osiowo żył tworzył wielki pisarz pozycji wzrósł Polski Erwin Kruk i dla nich to było pewne odkrycie, a w grudniu Mazurem nie był Niemcem nie był Polakiem Mazurem, który pozostał dziękuję jako kilkulatka została sytuacja 400 dziesiątym roku, kiedy wypędzono z domu i osinie wypędzono były ewakuacje klasie nie udała po kilkunastu kilometrach ich zatrzymano transport przez Rosjanie i wtedy się zaczęło gehenny Erwin Kruk stracił optymizmu wieko i dziecko czuło się od domu do domu oni brat ojciec nie nie wrócił z wojny nowa zmarła w czwartek i wszystko było były takie doświadczenia, które zaważyły na całym życiu jego ojcowizna dom dom i Inki ziemia 17ha ziemi rolnej przez państwo polskie i o tym, iż w latach dziewięćdziesiątych, a przypominam, że to to członek OKP poseł pierwszej kadencji po osiemdziesiątym dziewiątym roku czy właśnie do baśni i znany, ale wtedy nie podejmował starania by nie chciał wykorzystywać właśnie swój przewagi politycznej, a w dniu załatwienia prywatnych spraw dopiero później znów stał się prywatnym człowiekiem pisarzem już tylko wyłącznie pisarze podjął starania o uzyskanie spadku absolutni cudowną książkę o Instytucie sprawy te i niestety nic nie uzyska w misji w jego przypadku sprawdziło się zaczęło tak przypominasz zmarł 2017 roku w Olsztynie nie odzyskawszy także ojcowizny będę je jak ja mówię o tym co powiedziałem na początku tego wątku o tym traktowaniu nawet może gorzej niż niż innych to tu oczywiście i trochę sięgnąłem do opinii pana profesora chrzanowskiego, że ze wstępu to on używa takiego właśnie określenia Mazurzy czy pisze w ten sposób Mazurzy Słoweńcy Kaszubi Ślązacy byli często traktowani gorzej niż prawdziwi cięć Niemcy ci bowiem musieli wyjechać autochtoni zaś stawał się dla osadników z kresów czy Polski centralnej konkurentem do gospodarstwa domu warsztatu, a jednocześnie to przywołuje w książce rzeczywiście w stosunku do ludności mazurskiej na jakiś rodzaj dodatkowej niechęć jeśli można tak nazwać związał się z tym, że przypominasz dwudziestym roku dusze plebiscyt, który miał zdecydować czy Warmia Mazury przypadną Niemcom czy w Polsce wtedy 97% mieszkańców opowiedziało się za państwo niemieckim przez to zdarzenie z dwudziestego roku na miała się właśnie pojawić taka ze zdwojoną niechęć jeśli można tak powiedzieć wobec wobec tej ludności i i stąd ten mój ten mój wniosek my trochę wiemy w sensie Polacy też poznaliśmy losy tej ziemi przy okazji głośnego filmu Róża w i czy rzeczywiście to jest to jesteś taka nie zagojona rana wg ciebie na tych na tych ziemiach akty te rany chyba nigdy nie nie zagrają nie ma takiego lekarstwa, których drugi po leczeniu pozostaje pomyśl cie się z tą pamięcią rozliczać innych ta książka też temu służyć są przecież relacje i poza, którzy nieraz pewnie do spotkania mianowicie elitarnym, gdy to w sobie coś spowodowało, że postanowili się wyrzucić na bieżni tej książce musiał zdecydować, jaki pragnień nic bardzo dramatyczne jest to opowieść o Gerharda bardzo bardzo dzieje byłego przypomina byłego senatora z ramienia mniejszości niemieckiej, który pan, że są piątym roku z dzieckiem, ale dzieckiem, które obserwowało sporo zapamiętał tylko z własnej z własnych obserwacji, ale też relacji, które w, które przecież jego rodzinę potem przekazywał ją pisowskiej taki moment przejścia, z czym pod administracji sowieckiej, która początkowo na Śląsku opolskim, gdzie mieszka i myślę, że spory, gdzie rządziła pod jurysdykcją polską, kiedy pojawiła się Polskę, a administracją pisze pisze tak opowiada tak obecnie Polska zmieniła sytuację na gorsze wcześniej przed przemocą bandytyzm wsi pana ochrony sowieckiej komendantury czasem udawało się coś załatwić przy polskiej administracji nie było to możliwe zapanował terror szabrowników i zwykłych bandytów, którym władza sprzyjała ominęły chciano wystawić wyjechali szukają mieszkań dla przybywających przesiedleńców do wyrzucano ludzi z domu jeśli tylko znaleźć pretekst by zaliczyć do starcia przeważnie do nas pan hitlerowiec wystarczyło czasami zresztą fakt, że gospodarstwo ładne duże firmy są lepsze zmyślnie przez morze 7 minionej dekady śmieci należą sięganie po swoje rzadko rzadko, ale zdarzały się też inne historie ludzkiej kolorowy tutaj człowiek, który później działacz Konfederacji Polski niepodległej jako przesiedleniec został poniemieckie gospodarstwa nigdy nie przyjął go formalnie na własność potem na po przełomie w wolnej Polsce nawiązał kontakt z firmą inni, zwłaszcza dla i po prostu kupił od ich własność, a takie przypadki jak te, o których wspomina bardziej były wyjątkowo rzadki raczej już nie przyjmowano poprzednie miłość środki w był tak to tylko dla porządku przypomnę 2 kadencje pan Bartosz był senatorem z ramienia krajowego komitetu wyborczego mniejszości niemieckiej to w ogóle bardzo znakomita postać profesor nauk technicznych i kierował katedrą energetyki na Politechnice opolskiej do właśnie tu przy okazji jego historii może może o tym też teraz powiedzmy pojawia się wątek obozu obozu w Łabędach akurat, ale może to jest dobry Bratek, żebyśmy jeszcze w tej części trochę tych obozach powie powiedzieli, bo jego ojca zabrano do obozu w Łabędach, aczkolwiek ta historia się kończy nawet można powiedzieć trochę zabawnie tak niezależnie od okoliczności dramatycznych ponieważ, choć sam był takim no wykorzystywanym przez administrację obozową złotą rączką do prowadzenia różnych prac i razem ze swoim przyjacielem, który był cieślą po prostu się przebrali za bez przybrania nabyli w takich strojach w właśnie, że coś robią i udając że spośród wszystkich po prostu z tego z tego obozu nie zatrzymywani, ale tak jak powiedziałem, że to jest dobry pretekst, żeby trochę powiedzieć o tych obozach, które to obozy również swoje szansę się pojawia ten wątek przywołuje Marka Uście autora książki mała zbrodnia, a który nazwał je po prostu polskimi obozami koncentracyjnymi no i w swoich opisach historiach, które przytacza w jest trochę informacji o tych obozach łącznie z tym słynnym w Łambinowicach podaje też trochę danych, które dają do myślenia, że w takich obozach po wojnie dla Niemców, ale także dla Łemków Ukraińców przetrzymywano co najmniej 150 000 osób około 60 000 osób i straciło życie na skutek głodu chorób i bestialskiego traktowania i co możemy powiedzieć właśnie jako już teraz potomkowie tych osób tych naszych rodaków z tamtego okresu, którzy po latach straszliwej historii obozów koncentracyjnych zakładanych przez Niemców i umieszczają swoich byłych wrogów często w tych samych miejscach, a okrucieństwo jak chociażby opisywane też swoje książce takim obozie jako ominą ulica właściwie można powiedzieć niewiele różni od tego, które na, który właśnie stosowanie nadal to jest taka taka właściwie z natury filozoficznej co się wnosi do człowieka wiek ktoś, kto z własnej skórze odczuł okropieństwa zadaje tylko państwa innym państwom osi, ale wojskową i jak planowano kotów takie bardzo zdziwiony porównuje pewni co sił z tego nastawieniu było o Polakach, którzy byli ofiarami, a potem Stali się katami pracując w komorze obozach, który umieszczono często osoby, które kompletnie na izolacyjny zasługiwały buty i kobiety i były to dzieci to była forma zastraszenia też taka próba przekonywania tych ludzi siłowa próba do niszczenia Polski, ale też chodziło o pokazanie polskiemu społeczeństwu, że w 2 Niemiec to jest najgorsze to nie jest nasz człowiek, ale potrzeba odrzucono 5 stuleci w tych obozach, które wcześniej służyły kierowca był często hitlerowcom do przetrzymywania swojej broni i traktowanie w sposób bestialski te wzory zostały przyjęte metody tortur też się nie zmieniły też było bicie polewanie wodą prognozy groził zastrzeleniem przy każdej okazji te opisy, które podaje wciąż są są też dostępne w pracach historyków i 60 i dużo wiemy o o tym co siedział w obozach dla dla dla ludności niemieckiej przejście nie było obozu dla dla jeńców powie w teraz będą informacje w TOK FM po nich wracamy i przed nami trzecia część prawdy historii Polski historię Polski Maciej Zakrocki dobry raz jeszcze przed nami trzecia część audycji historię Polski przypominam sobie pan Piotr Pytlakowski autor książki matki nasi ojcowie i zakończyliśmy drugą część naszego spotkania z przypomnieniem informacji, że oto albo na w byłych obozach koncentracyjnych niemieckich albo w Stalach organizowano z chwilą zakończenia drugiej wojny kończenia się drugiej wojny obozy, do których przenoszono obywateli niemieckich i pojawiła się też informacja, że w tych obozach oni byli traktowani niemalże identycznie jak hitlerowcy traktowali swoją ofiarę w czasie w czasie wojny w Bush pisze też o tym, że m.in. taką polityką jeśli można wypowiedzieć ministerstwo bezpieczeństwa publicznego było, aby na kierownicze stanowiska w tych obozach wyznaczać osoby, które miały osobiste powody do zemsty no i tutaj takim samym może już niektórym przykładem jest Salomon Morel szef obozu w Świętochłowicach, o którym wiemy, że pozbawia życie życia osadzonych osobiście w no ale to osoba, której cała rodzina zginęła w Holokauście czy to była cyniczna polityka czy np. fakt takiego doświadczenia, jakie oświadczył Salomon Morel wg ciebie nawet już z tej perspektywy dzisiejszej, ale z tą wiedzą, którą ma szczyt czy to był właśnie taki cyniczny pomysł czy jednak też można usprawiedliwić trochę tych ludzi Enter w niemal sprawiedliwi inne w takiej sytuacji takich zachowań tak to była cyniczna polityka ówczesnych władz był morela np. część komendantem obozu i znaną jego cechy osobiste widzieć wiedziano że, że starsze, które w takich sytuacjach okazał się twardy, który nawet będzie postępował w sposób bestialski mord sam wyczerpią się wojny stracił stracił rodzinę ukrywał się pomaganiem Polacy polskie rodziny z pozostałymi wdzięczni, bo później, kiedy był ważną piszą, że w czasach wczesnego PRL-u i odwdzięcza się tą pomocą mieszkańcom obecnie po Lubelszczyźnie i strych pomocy korzysta w czasie okupacji natomiast to co robił jako komendant obozowym nawet jego przełożonych czasami zarabiało wprowadzało koncesje powinny być bestialstwo tak, ale nie jest do tego stopnia dlatego został przez cały przepisany z miejsca na miejsce na próbowali je niwelować trochę te skutki jego działań takich jak może było było więcej na tym 57 chyba specjalny dobór ludzi do do zajmowania się osobami narodowości niemieckiej ukraińskiej i bankami, które i izolowano od części społeczeństwa traktowane jak widać jak powódź w w drugiej części swojej książki przywołuje historie dosyć dokładnie ją opisuje historie z Aleksandrowa Kujawskiego czterdziestego piątego roku, gdzie dochodzi do mordu przez Polaków z rąk Polaków m.in. ale nie tylko na organach na cywilnych Niemcach i to co jest myślę ważne w tym rozdziale to jest m.in. właśnie kwestia tej odpowiedzialności za za zbrodnie w już w pierwszej części wieść o tym, że nie chodzi o to, aby książką może doprowadzić do nie wiem wznowienia różnych procesów, bo i tak np. z punktu widzenia i terenu sprawa jest już no nie do nienaruszenia chociażby ze względu na na czas sprawców nie ma itd. ale jednak właśnie w tej historii Aleksandrowa Kujawskiego, który pisze jest nie tylko jest ten wątek właśnie śledztwa, które było najpierw w IPN-ie w Gdańsku przeprowadzana później w Bydgoszczy, gdzie ostatecznie umorzono, ale właśnie kwestia kwestia pamięci, że w, że mimo, że upłynęło tyle lat, że właśnie sprawców już tych odpowiedzialnych przede wszystkim za zbrodnie nie ma to po pierwsze, ci ludzie, którzy tam dalej żyją mają z tym jakiś kłopot po drugie, rodziny tych, którzy oskarżani są od te zbrodnie i w jakim sensie wybierają tam takimi ponurymi bohaterami tej historii są bracia Pawlakowi ile dobrze pamiętam i córka chyba jednego z nich no właśnie twierdzi, że to niemożliwe, że rzecz że, żeby jej ojciec był można powiązać tymi zbrodniami wręcz przeciwnie to był niezwykle przyzwoity człowiek no, a jest wiele dowodów wskazujących na to, że tak nie było tam się też m.in. pojawia fragment, który jeszcze, jaki się dowodem na to nie radzenie sobie do dzisiaj to jest z kolei wydarzenia z pobliskiej Nieszawy i w której dochodzi w końcu do takiego nabożeństwa, w której to ksiądz ksiądz Pawłowski no i mogli się w intencji ofiar pogromu, w którym zginęli właśnie niemieccy sąsiedzi wyznawał winy prosił o przebaczenie i jak sobie taka społeczność z tym radzi, nawet jeżeli np. pojawi się taki mądry ksiądz, który zainicjuje tego typu nie wiem dyskusji albo albo jakiś rodzaj refleksji jest w nas nawet mimo tego dystansu na przykładzie ten, który tutaj opisujesz potrzeba takiego rozliczenia się dając swojego doświadczenia wynika, że także jest taka potrzeba ości szczególnie wśród młodszych osób, które ostały się nie przeżyły tamtych czasu urodził się później, ale które z różnych źródeł dowiadywała się, że w szczegółach, ale w takim ogólnym zarysie, dlaczego dochodziło pod moim tak się tygodnik polityka o sprawie Aleksandrowi miast miałem siatki redakcja zorganizowała wylicza dzisiaj łączymy ze mną osoby miały pytania licznie się z okolic Aleksandrowa Kujawskiego Ciechocinka swoje przeważnie młodzi ludzie, którzy im odniesie dowiedziałem, że oni nie znam szczegółów natomiast widzieli, że jest jakieś zdarzenie, które mi ich dziadkowie i coś wspomina dalej, ale nie chcieli nie chcieli mówi się więcej to właśnie wstydliwe darzymy wyższe z mojego tekstu dowiedzieli się, o co chodziło ja też na początku jakiś handelek sądowe były prowadzone w błąd, bo powiedziano, że tam dokonano pogromu Cyganów 3005. roku, ale okazało się, że pomylono na narodowość nie byli Cyganie byli niemieccy sąsiedzi mieszkańcy Aleksandrowa od pokoleń współ żyjący z polskimi rodzinami chcą była też części Rosjan, że przed wojną tam mieszkające także złote miasto, jakiemu multikulturowy i emocji narodowościowych, a te nie mieszkańcy Aleksandrowa dokonali pogromu tylko grupa takich samozwańczych milicjantów dzięki przypominamy także komuniści przedwojenni, ale też zdarzeń lokalnej społeczności jako np. złodziej collie i cierpieć biedy drapie się reagując na, ratując wagony z stopera i kazał im za to przed wojną wskazywani byli w związku z tym, że jako osoby podejrzane łatwo łatwo dostawali się, bo obiektem zainteresowania ówczesnych służb policji w uzasadnieniu format RM grani na 2 strony takie postacie naszej dosyć szemrane i oni za późniejszym przyzwoleniem wiceministra spraw wewnętrznych Astera on stał się mentorem opinii i potem te zbrodnie by nie tło tej tej historii tę to był rabunek chodziło o dobre mieszkania po tych Niemcach w rodzinach niemieckich i 5 lecie chodziło temu odseparowanie i zlikwidowanie kobiet dzieci ponosi wolało wnosili, bo wrócili jeszcze polega wojennych przeżyć byli to historia potem miała ciąg dalszy, bo wygrywali ci sami milicjanci sama grupa braci Pawlaków powędrowała do pobliskiej myszami, gdzie problem polega ona topieniu Niemców tam do pionu stąd ekspiacji ekspedycyjne nabożeństwo księdza Pawłowskiego, które miejscowa ludność przyjęła w sposób dwojaki część się chętnie podpisała od części się leczyła uraz księdza, że zrobi to było istotne zdarzenie, które też z nami cały głos ważny głos symbolicznie świadczy o tym co dobre intencje, że Polska rodzina uratowała niemieckie dziecko, które cudem się topił i dziewczynka, którą przysposobione została została Polkę Alicję w każdy tego typu historii straszne zło miesza się dobrem z czymś elementarnym ludzkim jak powiedział na samym początku duża część swojej książki to opowieść o dzieciach m.in. też dlatego, aby może uwypuklić fakt, że stawały się one ofiarami same nie będą niczemu winne, ale oczywiście odsyłam słuchaczy do do książki, bo tych historii tam wiele praktycznie wszystkie są jakoś poruszające mnie wydaje się, że taką kapitalną historią może to też to wszystko źle brzmi w kontekście losów tych ludzi, ale kapitalną rozumieniu no nieprawdopodobną i historia małego Heinricha, który nie w wyniku działań wojennych akowskiego co się dzieje w Koszalinie staje się sierotą cóż nie będę szczegółowo opisywał tej historii odsyła właśnie państwo książki, ale ma świadomość po prostu, że jego niemieckość po prostu grozi mu że, że w każdej chwili, kiedy jego niemiecka zostanie zidentyfikowana no może zostać po prostu zgładzony i przyjmuje taką postawę będąc bardzo małym chłopcem po prostu nic nie mówi i właściwie mijają lata, kiedy on tułają się po Polsce dociera do sierocińca pod Warszawą a gdzie dano mu na imię Stefan nazwisko Nieznalskiej no bo nic nie można było o nim powiedzieć sam się nie odzywał chłopak był na tyle sprytny, że jakoś tam wyskakiwał z tego sierocińca do Warszawy, a błąkał się po ulicach miasta i uczył się języka i właśnie może być dosyć szybko przejął warszawską mowę nawet pisze w pewnym momencie chłopak mówił jak praski żolik, ale sprawa wydała, kiedy jeden z wychowawców z tego sierocińca natknął się na Heinricha i właśnie w warszawskim sklepie, kiedy ten kłócił się właśnie takim praską warszawski językiem jest z jakąś tam osobą no i w ten oto sposób dyrektor dok, przed którym staną staną Stefan Nieznalskiej wyciągnął od niego informacje, że jest to Heniek, czyli fajnych jak pisze Heinrich z roślin i już na zawsze został Polakiem, bo nieprawdopodobna historia chłopaka, którym miejscu przez parę lat, ponieważ boi się, że jego niemieckość może po prostu doprowadzić go do no to jakiś jakiejś tragedii łącznie ze śmiercią tak to jest proszę taki gotowy scenariusz filmowy no właśnie jemu niejaka sił są też życiowa roztropność zakazała wydawania zimowych i ujawnienie swojej tożsamości realny prawdopodobnie jest on wyczuwał, że jeszcze w Koszalinie był niż Polska milicja nakryła na ulicę przy Wałęsy i postawił wtedy matka ona została prawdopodobnie zgwałcona przez inny Niemiec sowiecką komendanturę wszystko Osieckiej komentatorzy nie poszła na skargę i wróciła już średnio po piętnastego z tej pełnym tego soku z tych ran, jakiego doznała umarła najgorsze już niema nikogo na tym świecie, więc ruszą w piwnicy, kiedy nakryto udawał niemowy ten sposób uznano, że jest pewnie jakąś środą wojenną drogą normalną drogą opóźnionym do tego mimo to mieszanego takim zbiorczym środowisko rozłożono widzieli do innych placówek kontrakty od Warszawy i tu jeszcze przez kilka lat nie mówił, ale w tym czasie bardzo mnie jak wspomniał, że uczył języka utalentowanym dzięki centrum po polsku mnie nie korzeni niższych po niemiecku niemiecki latami całkiem wyparł się już dziś nie był Niemcem był 5 środki nie do końca był Polakiem mamy, ale pozostał nie chciał nawet nie myślał o tym, że muszę wyjechać do emerytur wtedy czy jeżeli może zmienię swoją ścieżkę Tworzeń to już było poza stopił się polskie życie został Polakiem jedyne co pamięta i te bardzo się po niemiecku i 2 pieśni piosenki sen pieśni wojskowych dni z czasów, kiedy dzieckiem, kiedy słyszę jeszcze kiedy myślę, że proszę państwa kończona jest historia Polski bardzo dziękuję Piotrze Piotr Pytlakowski był naszym gościem tych historii tak nieprawdopodobnych jak ostatnio chociażby mechaniku w książce ich matki nasi ojcowie niewygodna historia powojennej Polski jest wiele i myślę, że dla każdego z nas to jest taki taka lektura trochę obowiązkowa, bo przyzwyczajeni jesteśmy do takiej kultury nowej historii pomnikowej pełnej tylko blasków i sukcesów oręża tymczasem dobrze zna jakiś czas coś takiego też przeczytać raz jeszcze dziękuję Piotrze za udział w audycji dziękuję bardzo, Maciej Zakrocki życzę państwu miłego wieczoru Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: HISTORIE POLSKI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu! Teraz w grudniowej promocji aż 40% taniej!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA