REKLAMA

Wojciech Bonowicz: "Lubię, kiedy wiersz nas zostawia w stanie niepewności"

Kultura Osobista
Data emisji:
2020-10-13 19:00
Audycja:
Czas trwania:
23:45 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
kultura osobista wiersz najpierw zamykać sobie nie chcę, żeby rozglądał się szukał innych słów w innych wierszach siedzisz kończy kamienia zwinięty jak kartka papieru bezbronny pogodzony nie oddycha aż wiersz nie pozwala w Kamieniu nie można wiercić używać łóżka zegara mapy całej reszty wyobraźni wiersz ma swoją wyobraźnie zbudował ją sobie w twojej, a potem zamknął, żeby się uwolnić musi czekać kończy kamienia, którym czasem zaświeci złoty kurz nadziei w Rozwiń » końcu wiersz otworzy się kamień wypuścić cie kartkę papieru, która zacznie oddychać kultura osobista dzisiaj proszę państwa założone w poezji dobry wieczór przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska gościem kultury osobistej jest dzisiaj Wojciech Bonowicz poeta wita serdecznie witam również poeta, który przeczytał właśnie swój wiersz noc zamieszczony w wydanym przez wydawnictwo A5 tomie wierszy wybranych w wojsku czy jesteś w stanie opisać ten moment, kiedy wiersze otwiera tak bardzo to jest trudne tak naprawdę cały ten utwór jest o tym jak ja jak ja jak trudne to jest do uchwycenia taki taki moment, kiedy wiesz właściwie tak jakby się nas zalega tworzy sobie własną przestrzeń gdzieś najpierw wewnątrz nas potem okazuje się, że to my jesteśmy wewnątrz pierwsza prawda jesteśmy, jakby jego jego niewolnikami trochę i w końcu czekamy na ten moment, że to się już napisze i będziemy wolni i no to jest wieś o tym napięciu, które myślę wszyscy twoi twórcy twórczynie odczuwają, że dzieło sztuki w jakimś sensie nami rządzi nie chcielibyśmy żeby, żebyśmy to my tworzyli, ale tak naprawdę nie wiadomo, kto kogo tworzy, a może w ogóle jeszcze jakieś trzecia siła prawne, które sprawia, że ten proces w ogóle się odbywa bardzo lubię ten wiersz muszę szczerze powiedzieć się, że to jest taki jeszcze mam wrażenie udało się do czegoś kompletnie nazywanego jak, jakkolwiek bym tego nie opisał teraz dla siebie tak to i tak nie będzie to samo prawda, bo jest coś takiego, że ten język dyskursu wnet się trochę załamuje dotyka aż takich rzeczy trudnych do opisania w wielu wierszach wierszach wybranych, ale chciałem się siebie pytać jak się w ogóle wybiera takie wiersze do do takiego zbioru, bo wyobrażam sobie, że wiersze są trochę jak dzieci żadnemu tak naprawdę nie może powiedzieć, że kocha bardziej tak tak jak i to porównanie z dziećmi jest bardzo takie zawsze sugestywne wie, że po prostu jakiś jak ojciec się będzie odwracał prawda któregokolwiek, ale jest i inne często porównuje, że te, że każdy wiersz jest jakimś rodzajem cegiełki Demi, którego stryja przez całe lata budowałem właściwie dom dom do wierszy po prostu no a teraz trzeba wybrać 1 ścianę albo albo 2 ściany prawda z tego cały całej tej konstrukcji to jest bardzo trudne to trochę przypomina takie są takie gry prawda, że się klocki układa potem trzeba po 1 wyciągać, żeby całość nie przewróciła trochę to taka była robota że, że zawsze czegoś jest żal seria jest tak pomyślana, żeby poeci zaproponowali 150 utworów dokładnie 150 nie więcej, niemniej no, więc siedzi człowiek główkuje co, gdzie to, gdzie może przyciąć, gdzie gdzie, gdzie już nie orzekł, że po prostu bardzo zależy to się nie da zrobić badanie tego wyboru żałujesz nie nie obniżał Janie nie ma już w ogóle takiego charakteru, żebym żałował jakich decyzji z przeszłości ani nie mam na psie takiego wiersza w ogóle żadnej z moich książek, które mógłbym powiedzieć, że żałuje, że go opublikowała np. nie są wiersze, do których ma może troszkę mniej sentymentu dzisiaj ale, ale każdy zawiera coś takiego co jest dla mnie ważne czasem może być jakiś zapamiętany obraz zapis jedno zdanie może być dobry pierwszy plan cała wieś może się nie nie udała tak bardzo znowu byśmy tak chcieli twoje metaforę pociągnąć tą może ta córka nie taka piękna, ale otrzyma 5 prawda, że coś takiego jest albo, a poza tym właśnie czują się przywiązuje do każdego z tych aktów prawda tak tak tak chociaż, że po dzieci dobrze, ale jak to jest czasem sięgać po taki wiersz sprzed kilkunastu sprzed kilkudziesięciu nawet lat no i zdarza się, że nie rozpoznajesz w tym wierszu siebie wiesz czasami zadaję sobie takie pytanie, kto kim właściwie ten człowiek, który opisał co właściwie myślał wtedy świecie jak pisał śmierć to rzeczywiście no wiem, że sobie nie mógł podłożyć pod to słowo tych obrazów, które dzisiaj sobie może podłożyć po tym, kiedy już pożegnał jedno mamy drugą mamy prawda itd. np. nie i tak jest z każdą rzeczą nie tylko tak poważną, ale i wieloma takimi nawet drobnymi i że się, że nie wymyśli pierwszy pocałunek to jest cała historia za tymi pocałunkami prawda wtedy była, ale dziś jest dłuższa przytulenie czy są ważne rzeczy czuło się w ogóle ważny takim motywem moich wierszy nie to też ma historię swoją, ale z drugiej strony tak po takim kartkować wielokrotnie już tego zbioru, jaką został wydany zobaczyłem jednak jaki ten bohater w sumie spójny to znaczy, że on w zasadzie hierarchia wartości jego średnie specjalnie zmieniła sposoby posługiwania się językiem też bardzo nie zmieniły może te pierwsze dzisiaj są prostsze trochę niż były kiedyś dzisiaj bardziej sobie cenię takie proste chwyty zbliżenie wiersza niemal do takiego naturalnego języka, jakim mówimy, jakim my rozmawiamy jak się spotkamy wieś, żeby ten wiersz tak trochę był tak jakby musiał przy stole do siebie mówił ale, nic więc nie nie czuje takiej odległości tak tak bardzo rozmawiamy dzisiaj o poezji ja się tak naprawdę cały czas, słuchając też ciebie zastanawiam jak i poezji powinno się rozmawiać czy można w ogóle się z wierszy tłumaczyć tak kiedyś powiedział, że piszemy po to, żeby potem nie za wiele dopowiadać tak tak właśnie Różewicza takie zdanie pisałem po to, żeby nie mówić, ale oczywiście nie by myślę, że lubimy o tym opis większość z nas większość Eetek poetów lubi o tym mówić tak naprawdę mamy trudność w Gnienie nie umiemy tego czasem zrobić, ale przed Bogacz będzie takim doświadczeniu wziąłem tę książkę jak już została wydana zacząłem kartkować czytać jeszcze raz nagle np. zobaczymy jak wiele jest tam bohaterów bohaterek bohaterów rozmaitych ile osób ta poezja zaprosiła do wnętrza to jakoś tak wzruszyło nowej wiedzy zawsze starałem tak pisać, żeby ta to nie było tylko boję ale, żeby to było były wiersze jakiś wspólnoty prawda jakieś grupy ludzi czasem w 1 wierszu jest opowiedziana historia, którą składało się kilka historii, które usłyszałem prawda czasem przetworzonych jeszcze przez mój własny sen nagle zobaczymy, jaki to jest bogaty świat po prostu 3 rzeczy nie, pisząc powieści w 7 tomach prawda, ale udało mi się jednak stworzyć coś takiego świata autonomicznego Radecznicy można się też chyba tak wyobrażam czegoś mnie dowiedzieć przez tych bohaterów przez bohaterki, które tam są nam powiedział, że w tym świecie się też zastanawiałem czy czy poezję jest jest łatwiej ogarnąć świat dziś w pewnym sensie jest łatwiej, bo jak piszemy prozę to trochę musimy przede wszystkim no mówię dziś nie możemy pisać skrótami oczywiście taka proza, ale generalnie piszemy, jakby musimy coś namalować musimy zrobić jakieś takie tło itd. a poezja może punktowo może przybliżyć nie może tylko spojrzeć właśnie np. opisać czy nie albo pisać jakiś ruch ręki zawsze fascynuje, że poeci potrafią poetki poeci potrafią wieś chwycić taką rzecz, której właśnie, które się umyka nam nie wrócilibyśmy na to uwagi na taki nastrój, który jest podwójny przestrzega się cieszymy ale, ale wnosi się boimy prawda mamy takie sytuacje, że często była z powodu epidemii mamy coś nadzieje zaraz sobie zabraniamy tej nadziei, ale właśnie mamy też nadzieję, ale ona już nasyca rozpacz jesteśmy ciągle takim jest wtedy wiersz chyba lepiej to chwyta czy po proces wybitni prozaicy prozaiczka też potrafią zrobić, ale wieś ma taką zdolność by to zrobić bardzo takiej niewielkiej właściwie przestrzeni tam to szalenie jakoś tak intryguje w gotowości, gdyż dysponują bardzo kilkoma prostymi zdaniami nagle narysuje coś co jest tak bardzo wieloznaczne o wieloznaczności wiersze Wojciecha Bonowicza dzisiaj rozmawiamy, bo przed nami książka tom poezji Wojciech Bonowicz wiersze wybrane Wojciech Bonowicz również jest gościem kultury osobistej za chwilę wracamy do naszej rozmowy teraz czas na informację w radiu TOK FM dobry wieczór przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska dzisiaj gościem kultury osobistej jest poeta Wojciech Bonowicz witam serdecznie raz jeszcze bardzo miło spotykamy się z okazji wydania wierszy wybranych Wojciecha Bonowicza przez wydawnictwo A5 także dzisiaj w kulturze osobistej poezja przez duże PE w wojsku, kiedy najczęściej wierszy przychodzi tak się sam myślę nad tym jak powiedział o tym duży po tak właściwie nie wiem czy całe życie się nie starają, żeby to była taka pani zatruje przez małe wież to znaczy taka poezja, żeby właśnie ona była bardzo blisko naszych doświadczeń takich życiowych nie, żeby ona nie wylatywały gdzieś za daleko od tego kiedy przychodzi to się to ten jest przez mały 2 tak tak, gdyż właśnie z tym wiąże mnie, że rząd przychodzi się często bardzo takich momentach absolutnie codziennych podróży bardzo często wieś przychodzi mi do głowy, kiedy jeszcze komunikacją miejską jak prowadzę to ciekawy bardzo rzadko, ale jak rozliczyć przychody netto może bardziej właśnie tak, żebyś wiedziała przychodzą wtedy różne myśli felietonów nie a kiedy jadę tramwajem wśród ludzi teraz trochę rzadziej z oczywistych powodów, ale jeść często jednak i kiedy wchodzę między ludźmi na spacer wtedy ten wiersz jakoś przez samo tych obecność tych innych ludzi przez jakiś dom do mnie coś dociera zdania prawda, który nawet nie muszą się w tym wierszu pojawić, ale one coś zapalają po jest taki, jakby zarodek w głowie prawda coś tam zaczyna się w tych coś tam się w tej głowie zalega i po prostu obraz o obrasta kolejnymi zdaniami kolejnymi słowami, ale nie da się z tego tak opisać to, bo to za każdym razem jest takie samo trochę inne czasem noc jest dobrym momentem napisanie często wiele dobrych wierszy napisałem w nocy, ale nie mogę powiedzieć, że się narodziły w nocy, bo często narodziły się za dnia dopiero jest noc była potrzebna, żeby w pewnym sensie wygasiła wszystko dookoła i można było napisać na zdarza się, że wiersz podnosi głowę wtedy myślisz jak mu pomóc zachować jasne spojrzenie zdezorientowanego to jest wiersz myślę, że trochę propos tego co mówisz wiersze jak mu pomóc tomiku polskie znaki z roku 2010, który także znalazł swoje miejsce w wierszach wybranych, które mamy przed sobą ja mam takie poczucie, że właśnie w tym wierszu odkrywasz tajniki trochę swojego warsztatu poetyckiego, że ta twoja poezja ta poezja, którą chcesz tworzyć przez małe po podkreśla ma być taka trochę zdezorientowana tak tak tak bardzo bardzo trafnie wybrała ten właśnie utwór, bo rzeczywiście on no znowu jest oparty na tym paradoksie spojrzenie zdezorientowanego nie zawsze jest jasne być, ale może albo jest jasność przerażenia prawda, choć skład nie wie, gdzie się znalazł, ale trochę lubię takie takie chwyty poezji się, żeby do końca nie wiemy czy wiesz o tym, o czym nam się wydaje, że jest we i czasem wiersz też nie kończy się, jakby jakimś takim i jednoznacznym zdaniem jednoznacznym obrazem lubi kiedy, więc troszkę nas zostawia w takim stanie niepewności albo w takim stanie, że my musimy do dopisać do niego coś dołożyć do niego coś co czym żyjemy nie czy sami jest czy w razie mam nadzieję, że jak czytałeś te pierwsze to też tak było, żeby coś nagle się uruchamiała swojego własnego doświadczenia mimo swoich własnych spotkań swojej własnej miłości stworzy swoich relacji prawda i to jakby staje się wtedy częścią tego tego pierwszego, a poza tym to myślę, że w ogóle obowiązkiem sztuki jako takiej, a po jest chyba w szczególności dzisiaj coś takiego rzekł wszyscy patrzą patrzymy niby w w 1 kierunku czy kilku kierunkach, bo tam mamy swoje poglądy światopoglądy tak dalej, a poeta musi być kimś takim to powie, a jeszcze tam popatrzy na to czy jeszcze jeszcze w bok mam nadzieję, żeby albo w górę, bo był różnie bywa dniem ja lubię czasem w dół właśnie tam, żeby zobaczyć właśnie tych tych ludzi takich bardzo prostych sytuacjach życiowych, kiedy oni np. są to właśnie może w maju z ostatniej książce druga ręka jest bardzo widoczny decyzję czy tracą pracę albo złapali jakąś pracę taką tymczasową albo nie wiemy jadą do nowej pracy tam dużo pracy w tej szansy to potem dopiero zobaczymy już opublikowały wieś, bo i tak jest świadomy, że w prawie nikt przy pierwszej pracy w pracy spędzamy większość naszego życia właściwie tak się nam życie układa że, że te i jest też powstać książka taki właśnie sytuacje, które się z tym wiążą, które znowu no tak bardzo wiemy, jakie nieraz nazwać lubimy to nie lubimy to czeka nas to, ale żyjemy ty znowu jest dwudziesto napięcie, bo wiedzą o tym pisze ale, ponieważ sam jestem często zdezorientowany to pierwsze są takie trochę zdezorientowany wiersz gniewu wiersze rozgorzeje przyjemności to są wiersze z tą hurtownia ran kilkoro ludzi tak tak czy będzie kilka wierszy z tego tomu także w wyborze wiersza, który dzisiaj rozmawiamy w wierszu przyjemności pisze głowa mojego brata ciężko pochylona, jakby przygniotło ją światło pisał pisałby któregoś dnia pokazać mi pierwszy wiersz i mój też był pierwszy czy w ogóle pamiętasz swój pierwszy wiersz pamiętam bardzo dobrze, dlatego że wieś został zachowany przez mojego ojca miałem 4 lata albo jeszcze niepełne 4 i na dotarł do laurki, którą przygotowałem dla taty pisałem wiersze właśnie wierzby niesamowicie ciekawy dezorientuje c totalnie, dlatego że brzmiał tak tatuś jest ładny i zrywa sałaty, gdyby ja byłem to być urodziłem no i teraz weź zinterpretuje co dziecko miał namyśli bardzo lubię ten pierwszy zasiada drugą część jak się domyślam, która jest takim 900 to dziecko tam konkretnie myślał, ale tak się nie wyobrażam, że że, jakby ta figura pokazuje, że ja bym chciał być twoim tatusiem prawda czy tak się kochamy, że chciałbym być dla ciebie tym kim jesteś dla mnie no, więc widać od początku zapełniają się na płytę wylotowego takiego co wywraca przede wszystkim myślenie nie zależy na wielkich powrotach świecie ale, żeby człowiek stale jak myślę trochę inaczej trochę odwrotnie ten po twojej poezji jesteśmy bardzo bardzo rzetelny, ale jest dużo jest dużo ten wiersz, który przytoczyła prawdę to jest taki chodnik trochę dla mojego brata, który ostatecznie został inżynierem skończył Politechnikę, ale właściwie zaraził literatura buczy i pół roku starszy jeszcze pół roku starszy ode mnie, ale czytał wiersze pokazywał ojciec, który też był inżynierem też czytam dużo wierszy to znaczy tak wiesz w ogóle po latach odkryłem, że cała rodzina pisała wiersze konie wszyscy się przyznawali nawet mama, która była taka najbardziej oporna wobec literatury nieufna to też miał taki okres pisała wiersz za pierwszym bardzo krótki, ale też prawda, ale potem odkryłem jako odkryły płacze co ma wyprowadzić atak mamy to ojciec swoje też pozbierał chyba mój bratnie niczego nie zachował ale, ale musiałbym gdzieś mu poszperać w tych jego rzeczach to może bym znalazł co to, o czym świadczy to znaczy, że w tym budową w tym zasadzie rodzice nie mieli wykształcenia humanistycznego tylko ścisłej myśmy też no tak wyglądało, że pójdziemy raczej ścisłych kierunkach ja się złamałem okazuje się, że był jakiś klimat dobry dla literatury dlatego języka nie dlatego sposobu widzenia świata przed tym ludziom nie wystarczała medycyna którą, które która, któremu powóz studiował moja mama ani ani właśnie inżynierskie nauki, które studiował ojciec ojciec studiował w Krakowie pisywał takie tęskne wiersze do swojej wioski do pejzażu, którego ukształtował powie lata powojenne tak dalej bardzo to jest wieś ciekawe jak się to odkrywa potem 3 mieści się kurczy ja po prostu to, że pisze notuje to ja im zawdzięczam owce to znowu je widzisz to, że jeszcze są inni autorzy się nagle odkrywają przed nami nagle okazuje się, że rodzice to ze mną piszą mój brat ze mną pisze o tym jest m.in. ten pierwszy jest też Polska w tej poezji od dużo kilka wierszy to mam wrażenie takie mini manifest może nie napastliwe nie natarczywe, ale dość sugestywne też ostatnio na Facebooku ktoś zamieścił swój wiersz możliwe zakończenie i wywołał lawinę komentarzy wiersza brzmi tak proszę przeczytaj, a potem wszyscy Polacy wstąpili do nieba już nie było nie było Polaków powiedział przeczytaj pewnie znacznym wieczna pamięć już też znam na pamięć takich bardzo jest lubiany wiem po reakcjach rozmaitych źle wiele osób go cytuje przepisuje teraz się już nie przepisuje tylko się na Facebooku wieszakach, ale wiem, że dla wielu ludzi to jest ważne wie no dobrze czy to jest ryzykowne tak wierszy wypuścić w świat i czekać aż świat go zinterpretuje na swoje potrzeby to jest naj naj piękna najpiękniejsza ryzyko, jakie można w ogóle wyobrazić, bo no, bo w pewnym sensie ten wiersz sam już sobie żyje on się ode mnie jakoś Odry oczywiście moje nazwisko tam się pojawia ludzie są uprzejmi napiszą, że to mój, ale tak naprawdę zaczyna żyć swoim własnym życiem i bierz i też ludzi z widzę, że ten wiersz konkretnie np. ten, który zacytowała on działa, jakby zmusza ludzi do myślenia, o co chodzi, żeby Polaków nie było co taki patriotyczny jest prawda potem się zastanawiają nad tymi to jest przez wiersz o tym może być to interpretować się rozmaicie z tej naszej kabały Polski gra się wyjść inaczej po prostu to wszystko razem zabrać gdzieś podpadać przenieść winne, gdzie będą najlepiej do nieba to już by było po prostu w ogóle wspaniale wsi, ale nie wiem czy my byśmy się w niebie nie pokłócili zaraz o ruchu, kto ma lepsze miejsce gdzie, więc to jest oczywiście też wieść o tym, że w Polsce religijnością odgrywa bardzo ogrom bardzo dużą rolę kształtuje naszą wyobraźnie jak powiedział, że często polityka w Polsce wygląda jak eschatologia wieś piekło niebo strąca się do piekła tych co przegrali wybory potem ci wygrywają to zaś tamci idą do piekła w najlepszym razie oczywiście czekać na swoją kolej, więc po to jest też trochę taki wiesz, który sobie z tego żartuje, ale w gruncie rzeczy to jest pierwszy po pewnej bezradności co z tym zrobić wreszcie jak tych ludzi, którzy żyją w pięknym kraju w pięknym świecie właściwie w miarę bezpiecznie tylko się wspiąć jeszcze trochę lepiej urządzić zamiast tego robić jakieś wojny bez przerwy o jakieś marne swoje własne interesy zamiast czytać poezji przeszły już może jak wyczytali to by byli inni już czas to też jest tytuł jednego z twoich wierszy zamieszczonych w tym tomie wierszy wybranych niestety rzeczywiście już czas musimy kończyć czy napisałeś dziś już jakiś wdzięczne zdania, że zakończy również parafraza może być zdradziła, że że, że coś dzisiaj pisałem, ale nie pewnie nie przeczytam teraz nie przywoła, bo to ciągle jeszcze nie skończone jeszcze się coś w tej głowie tam kręci jeszcze jest za mało zdezorientowane wieś także musi jeszcze nad tym popracować czekamy w takim razie również bardzo na kolejny pierwsze zdezorientowane Wojciecha Bonowicza rozmawialiśmy o tomie wiersze wybrane, które wydało wydawnictwo A5 dla państwa mam bardzo dobrą informację mianowicie mamy dla słuchaczy Radia TOK FM kilka egzemplarzy wierszy wybranych Wojciecha Bonowicza także proszę pisać do mnie adres dla was małpa to krótka FM Wojciech Bonowicz długością bardzo dziękuję bardzo, dziękuję ich pozdrawiam wszystkich do usłyszenia czesne informacje Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KULTURA OSOBISTA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA