REKLAMA

Lekarz przyznaje, że się boi: "Rządzący, którzy lepiej wiedzą, jaka jest sytuacja, tym bardziej się boją"

Światopodgląd
Data emisji:
14-10-2020 15:00 (Powtórka: 14-10-2020)
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
09:10 min.
Udostępnij:

Po słowach Sasina o tym, że część lekarzy nie chce wykonywać swoich obowiązków nie trzeba było dużo czekać na odpowiedź samych lekarzy. Wśród nich znalazł się lekarz POZ i rezydent medycyny rodzinnej Aleksander Biesiada, który opowiada nam o codzienności pracy z rozpoznawaniem koronawirusa, problemach z wysyłaniem pacjentów na kwarantannę i braku rąk do pracy.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
świat podgląd Agnieszka Lichnerowicz serdecznie zapraszam państwa na światopogląd, który zacznie dziś od rozmowy z Aleksandrem biesiadą lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej rezydentem medycyny rodzinnej lekarzem hospicyjnym, z którym połączyliśmy się przez Skypea dzień dobry dzień dobry pani redaktor dziękuję państwu udało się panu zwrócić na siebie uwagę wicepremiera Jacka Sasina jego wypowiedź oczywiście wydaje się, że budzi oczywiste emocje, dlatego że Rozwiń » wicepremier Jacek Sasin, zastrzegając rzeczywiście nie wszyscy absolutnie wszyscy, ale dziś, wskazując główne jak rozumiem problemy mierzenia się naszego społecznego krajowego z pandemią Korona wirusa wskazał, że jest niskie zaangażowanie jak rozumiem personelu medycznego w odpowiedzi opublikował pan no przed godziną osiemnastą parę minut swoje śniadanie rozwiąże dzisiaj było łatwiej, ale ta opowieść osiadań bardzo jest anegdotyczna i pewnie zabawna co jest konieczne dzisiaj w komunikacji internetowej jak bardzo te ostatnie tygodnie 3 miesiące zmieniły się w życiu lekarza PZU myślę, że się zmieniło bardzo mocno i te osoby, które na co dzień pracują wiedzą, że jest raczej osobą starającą się dbać o ważnych posiłków w ciągu dnia kanapka zjedzona tak późne ona rzeczywiście wprowadzono późno, a po wysłuchaniu słów pana ministra trochę się zdenerwowałem to pewnie było właśnie związane z tym niskim poziomie cyfrówek już natomiast potem mnie naszła taka refleksja jak drugi raz przeczytałem te słowa, które pan minister wypowiedział ani, że w zasadzie to on materacy to znaczy tak myślę, że jako lekarz mogę powiedzieć, że się trochę boja boję się swoich pacjentów, którzy pozostają pod opieką podstawowej opieki zdrowotnej co się będzie z nimi działo na kiedy ja trafię na kwarantannę albo co się będzie z nimi działo jeśli nie będę miał ich, dokąd kierować, czyli zabraknie miejsca w szpitalu łączy decyzje, które będę musiał podejmować autentycznie dzisiaj rano, przyjmując pacjentów w oczach pani doktor, z którą pracowałem lekarza bardzo długim stażu pracy podstawowej opiece zdrowotnej widziałem strach, kiedy przez 2 godziny była w stanie do pacjenta będącego w domu z dusznością wezwać karetki, a uderzenie było, że ten pacjent no jest kobietą tak ze względu na jego wcześniejszy kontakt myślę, że tak rzeka w tym sensie pan minister ma rację w tym sensie dużo się zmieniło w pracy lekarza rodzinnego ostatnich miesiącach, żeby tutaj potencjalny niejasności wyprostować albo, zamieniając się w pewnym sensie z panem rolę w tej rozmowie, chociaż dni nie widzę problemu, a nawet jako wydają się ważnych to w jaki sposób pan o tym mówi zaznacza, że nie wydaje mi się czy to był jakiś główny problem niektórzy komentują zwracają uwagę na to, że im bardziej rząd jest krytykowany za jak zwraca uwagę wielu ekspertów czy obywateli nieprzygotowanie wykorzystanie ostatnich miesięcy to jest obawa, że tym kozłem ofiarnym winnym będą mieli być właśnie lekarze czy myślał pan innym czy obawia się pan redaktor skoro ja się boję myślę, że rządzący, którzy mają rozeznanie w temacie co do obłożenia faktycznego miejsca w szpitalach i faktycznej liczby personelu w Polsce, tym bardziej się boją myślę, że trochę po prostu jest podyktowana są podyktowane tego typu słowa wymierzone w medyków szeroko i lekarzy pielęgniarki ratowników medycznych w momencie, kiedy praca ludzi jest najbardziej nam potrzebna tylko tylko takie wyjaśnienie znajduje może ta sytuacja jest jest poza kontrolą proszę państwa mamy mamy nie przed ustawą diagnostyka pacjenci donosili w tym tygodniu, że 300 osób jest przyjmowanych na nas czy Krakowie dziennie jeden z istotniejszych punktów bazowych okazuje się, że nie 170 tak z drugiej strony mam sanepid, który ja zlecam izolację pacjentowi sanepid powinien zadbać o kwarantanny osób z otoczenia pacjentów, którzy zdaniem po tygodniu i dalej rodzina nie jest objęta kwarantanną maja jako lekarz rodzinny krępuje jak manewrować w tym systemie co więcej decyzje wojewodów Mączka powodują, że niektórzy lekarze rodzinni są wyciągani, jakby tego TOZ, który stał się przecież częścią systemu zwalczania epidemii w Polsce na podstawie decyzji ministra zdrowia są wyciąganie z tego PZU ręce no i ten chaos nie sprzyja raczej będzie powodował jeszcze większy napór pacjentów do SOR-u i przyjęcie się lekarze się z podstawowej opieki zdrowotnej wyciągnięte działania są bardzo chaotycznej niestety no w tym kontekście rozumiem obawy to, odnosząc się do tego, o czym pan powiedział, ale chwilę zatrzymując, żeby słuchacze też, którzy mniej może jeszcze czas zorientowani w procedurze zrozumieli, że teraz to lekarze podstawowej opieki zdrowotnej właśnie nowym pensje są tym pierwszym kontaktem diagnozują czy informują sanepid o tym, że ewentualnie pacjent jest zakażony i trzeba przeprowadzić całe śledztwo albo gdy albo też zorganizować, a z drugiej strony przykładowo pan koleżanki, jeżeli przez telefon nawet diagnozują, że ktoś bardzo potrzebuje pomocy to wymusić znali ten szpital, który by po niego przyjedzie, bo takiego pacjenta i rozważy też bardzo kłopotliwe inna sytuacja jest dosyć trudne, bo tak jak mówię brakuje tych rąk do pracy abstrahując od tego, że brakuje lekarze brakuje pielęgniarek to jakby całego tego dodatkowego personelu, który można by było jakimś skończenie krótkim czasie wykształcić po prostu w ciągu ostatnich miesięcy nie wykształcą brakuje pracowników w sanepidzie, którzy by te ogniska epidemiologiczne rozpracowywali izba oczami z drugiej strony widać wyraźnie brakuje przepustowości w zakresie diagnostyki, więc koleżanki kolegów diagnostów też brakuje to jest bardzo niedofinansowany zawód w Polsce, więc tutaj z obu stron widać ja mam z małopolskiej tutaj, gdzie sytuacja niestety jest bardzo dynamiczna bardzo niepokojące sygnały od kolegów koleżanek łączy takie, że właśnie TOZ zostają bez lekarza ze względu na kwarantannę nakładaną lekarzu np. ze względu na kontach i to wcale niekoniecznie pracę przecież my też mamy dzieci mamy w wieku szkolnym np. wyższe kontaktujemy przecież się w innych sytuacjach niezwiązanych z pacjentem, więc też zmniejszyć zabezpieczeniem czasami tak jest taki, że przychodnia zostaje wyłączona droga przechodnia zostaje wyłączona, bo lekarz dostaje paczkę wezwano do szpitala, a był tylko lekarzem wspierającym ten hałas zaczyna nagle populacja pacjentów u tego lekarza rodzinnego zostanie kompletnie bez opieki, tak więc jakby ten pierwsza linia widać już pierwsza miałam tutaj my się załamuje powoli, ale dopiero gdzieś, gdzie mówiono o opiece nad pacjentami, którzy poważniejszym stanie, czyli pacjenci w szpitalu też z porozumienie pracodawców ochrony zdrowia alarmuje, że lekarze rodzinni alarmują, że pacjenci nie przyznają się, że są chorzy mimo infekcji nadal chodzą do pracy posyłają dzieci do szkół to jest też pana doświadczenie to znaczy ja pracuję takim miejscu, w którym pacjenci znają nie dość dobrze znam tych pacjentów wydaje się, że raczej nie raczej wydaje się, że problemem jest to, że po prostu nie wystarcza personelu medycznego do obsłużenia tych pacjentów to to zdiagnozowania ich odpowiednie lekarz rodzinny teraz odbiera telefony kontaktuje się z pacjentami próbuje ustalić czy to może być akcja Korona wirusem potem musi szereg administracyjnych czynności wykonać, żeby pacjent mógł skierować na ten czas potem musi tego pacjenta dalej prowadzić to jakby to zajmuje cenny czas lekarzom i efekt jest takie, że tych pacjentów jesteśmy w stanie fizycznie przyjąć mniej, a co w ogóle z pacjentami wnioskowi będą duże pozostawiam państwa domysłom coś co się dzieje może wydarzyć, więc jak jest zdecydowanie tak tutaj tutaj brakuje brakuje ciągłości opieki o myślę, że jeśli chodzi o zgłaszanie się pacjentów to oni pewnie nawet często się chętnie zgłaszały tylko jeśli termin jest jak długi i trudno się dodzwonić to, bo to powoli tak naprawdę mają się mają się zgłosić często ja konsultuję pacjentów, kiedy już 0304. dzień objawów tak nie mówiąc o sytuacji, kiedy mam pacjentów, którzy są od infekcji łowić dodatnie od 7 i np. sanepid, ale nie skontaktował się rodzi tak czy ta rodzina nie ma technicznie rzecz ujmując założonej kwartalne nikt nie pilnuje, gdzie te osoby przebywają bardzo dziękuję za rozmowę Aleksander biesiada lekarz podstawowej opieki zdrowotnej rezydent medycyny rodzinnej lekarz hospicyjny był państwa gościem przez Skype, a ja przypomnę dodam, że wg szacunków informacji Korona wirus przyczynił się do śmierci 8 lekarzy 6 pielęgniarek i ratownika medycznego oraz informację Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: ŚWIATOPODGLĄD

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj wszystkich audycji Radia TOK FM kiedy chcesz i jak chcesz - na stronie internetowej i w aplikacji mobilnej!!

Dostęp Premium

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA