REKLAMA

Psychologiczne oblicza drugiej fali pandemii

Godzina Filozofów
Data emisji:
2020-10-17 12:00
Prowadzący:
Czas trwania:
43:11 min.
Udostępnij:

Jak radzić sobie z presją zarządzania i porządkowania w pandemii? Rozwiń »
Skąd w nas tęsknota za porządkiem? Kto radzi sobie lepiej, a kto gorzej?
Gdzie szukać nadziei? Czy należy korzystać z wyparcia?
Oraz o tym jaka jest sytuacja kobiet w ciąży i okresie okołoporodowym? Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Tomasz Stawiszyński przy mikrofonie cały czas ze mną jest Justyna Dąbrowska dzień dobry dzień dobry psychoterapeutka związana z laba laboratorium Psychoedukacji też autorka wielu książek z rozmowami długimi ciekawymi rozmowami ostatnio rozmowy z mistrzami się np. ukazało, który tutaj rozmawialiśmy jakiś czas temu rozmawialiśmy też kilka miesięcy temu, kiedy pandemia trwała najlepsza nadziei, bo rozpoczęła się pandemii właśnie taki cykl rozmów o nadziei, na które były Rozwiń » publikowane na profilu Facebookowym laboratorium Psychoedukacji i teraz zauważyłem, że powróciła do tego cyklu, że wywiad z Zuzanną Radzik na temat rozmowa z Zuzanną Radzik na temat nadzieje się pojawiła tak lekko, zanim jeszcze te nadzieje zapytam, bo to jest dobry punkt wyjścia do rozmowy o aktualnej sytuacji pan publicznej chciałem zapytać, w którym miejscu z kolei jest jak rozmawialiśmy przed rozpoczęciem tej rozmowy powiedział, że nie przerażać się tym razem to co się dzieje że, że to nie jest tak ja się dzieliłam swoim marzeniem, a ty to raczej jest spokojna z czego ten spokój wynika i jakim jesteś tym punkcie dzisiaj znaczy nie zmienię powiedział, że jestem spokojny, ale tym, bo dominuje dominuje w nim mieszanina różnych uczuć i i myślę, że jest dużo słodko takiego smutku związanego z tymże następ co się dzieje z Ludźmierza ludzie chorują umierają też takie bardziej pewnie widzialny namacalne, bo ludzie cały czas chorują i umierają tylko my tego tak nikt nam tego tak nie transmituje na co dzień, więc to jest dziś bardziej namacalne i Unii takie chciałabym bardzo spektakularne więcej usług na smutno mi też, że tak wiele różnych planów marzeń i potencjału się albo rujnuje albo odkłada, że się, że z tyloma utrata ami mamy do czynienia z, a więc jestem bliżej tego niż paniki czy przerażenia jak się zastanawiam, dlaczego tak jest to pomyślałem sobie, że nos mimo wszystko jednak sytuacja już trwa parę miesięcy i się trochę więcej wiemy na ten temat ja wiem trochę więcej staram się czytać jakieś naukowe opracowania myślę, że tonu i pozwala bać się mniej myślę, ale jak, więc musieliśmy się do tego przyzwyczaić np. nie myślę, że się nie myślę, że się przyzwyczaili tylko, że wiedza pozwala regulować lęk, bo w jednak wtedy, kiedy się wszystko zaczęło to było ten rozwój 1 wielką niewiadomą prawda izba bardzo było dużo znaków zapytania na bardzo wiele pytań można było usłyszeć odpowiedź nie wiem, a dziś jednak więcej wiemy i ponieważ więcej wiemy na to samo o to samo w sobie to, że więcej wiemy jest jakąś uspokajające co nie znaczy, że wiemy co będzie tylko ma więcej wiemy o naturze tego wirusa tej choroby więcej wiemy o tym jak wykrywać i jaką się rozwija jak się ludzie zarażają ten mu ile trwa inkubacji ja jak ludzie są bardziej narażeni są mniej narażeni są całkiem przed chwilą czytam taki długi tekst naukowców z kilku uniwersytetów, którzy napisali tekst o tym, że myślę, że główną strategią powinno być jednak chronienie ludzi najbardziej zagrożonych chronimy stary kościół też bliskie moim myśleniu tym jak się zastanawiam nad tym, jakie decyzje podejmować na co dzień ta mówi o tej deklaracji taka jak mówiła, iż to to są takie rzeczy oczywiście one mogą podlegać weryfikacji to nie znaczy, że to jest nas sprawi, że to jest w ogóle ciekawe, bo jeśli można bym tak, a propos tej naszej wiedzy o tym można tutaj wtrącił, bo z drugiej strony mamy stanowisko opublikowane na dniach przez Lance przez czasopismo Lancet głów, które też jest takim no właściwie jednym z najważniejszych czasopism medycznych współczesnych na świecie będą tam mamy stanowisko wielu wielu epidemiologów wirusa logów podane w formie aktualnego konsensusu naukowego, bo na co oko widzów właśnie oni tam z kolei twierdzą, że na ta idea odporności stadne jest kompletnie nie oparta na żadnych racjonalnych przesłankach naukowych tylko, że właśnie jest prostą drogą do jakichś drastycznych konsekwencji społecznych i myślę, że jednak cały czas mamy wiesz taki rodzaj nie chcę powiedzieć, że pomieszania ale, ale bardzo sprzecznych opinii, które ze środowisk naukowych także wychodzą i trudno się właśnie zorientować komuś, kto tak nie śledzi tego strasznie intensywnie i tylko się styka właśnie co rusz jakimiś eksperckim opiniami wzajemnie sobie przeczący mi trudno się zorientować co tak naprawdę tutaj było dobrą strategią jest takie trochę we mgle zanurzony ma jednak cały czas są co do szczegółów na pewno tak, ale wiesz jak na mój własny jak nie pytasz mnie uspokaja to mój własny użytek myślę sobie, że to co nie uspokaja to jak myje ręce zachowuje sensowne dystans społeczny wobec ludzi, których nie znam albo wobec tych, którym się bardzo rzadko widuje i staram się myśleć jednak, że najbardziej chronić ludzi stary i tych, którzy mają tych, którzy są chorzy na oczywiście, że się poruszałem w sytuacji jednak ogromnej niepewności tego nie niezły to nie zniknie, niemniej jednak sądzę, że więcej wiemy już wiedzieliśmy jeszcze pół roku temu, dlaczego uznała, że znowu trzeba o nadziei rozmawiać no wiesz co mnie to ciekawi, bo widzę, że te kolejne rozmowy mają jakiś taki bardzo dobry odbiór wiele osób słucha, ale potem czyta jak jest wpisane, że w, że dziękują tym moim rozmówcom, że to jakoś rozjaśnia mrok i nadzieje jako zjawisko przyrodnicze bardzo mnie czeka Saaba lepiej się czuję do tych rozmowa, więc c dlatego bardzo chce robić mam długą listę różnych bohaterów bohaterek tych rozmów mam nadzieję, że się zgodzą ze mną właśnie wejść taki dialog szukać nadziei czy też oglądać z różnych stron zastanawiać się co jest źródłem mu bardzo mi bardzo pasuje póki co to co powiedział prof. Andrzej Leder niż nadzieja to jest taki jak taka trochę takie trochę erotyczne zjawisko, które pozwala myśleć o przyszłości tego się na razie trzymamy tam dobrze nam służyć ta właśnie zastanawiam się w tym kontekście nad myśleniem o przyszłości pandemii bo o ile ten pierwszy moment LOK dało no i takiego powszechnego zamknięcia to był moment, w którym rzeczywiście nie wiadomo było jak długo to potrwa była to bardzo nowa sytuacja miała też dla wielu osób jakoś korzystna to znaczy korzystna w takim sensie emocjonalnym było wiele osób, które powitały ten blok dał on z pewną ulgą czy takim poczuciem, że no właśnie ten świat, który nam się od początku wydawał nie funkcjonować zbyt dobrze okazał się faktycznie nie funkcjonować dobrze i może takie wycofanie zatrzymania to jest czas, w którym na, który można przynajmniej trochę odpocząć od tego co wcześniej się działo się dla wielu osób to też była dramatyczna sytuacja związana z utratą pracy z koniecznością przebywania w 1 przestrzeni z osobami z rodziny, z którymi być może wcale się nie chce przebywać albo są traumatyczne jakieś relacje natomiast to była taka bardzo nowa sytuacja, kiedy wszyscy właśnie to badaliśmy i jakoś nad pewnej ekscytacji przeżywaliśmy nad samym początku, a teraz chyba taka perspektywa nadchodzących długich miesięcy na jesienno zimowych wtedy to jednak by uważa Nowaka przełom zimy wiosny wiadomo było duże prawdopodobieństwo, że latem to trochę odpuści, ale teraz w tej sytuacji, kiedy pół roku pół roku jesienno zimowego przed nami i niewykluczone, że znowu trzeba będzie bardzo ograniczyć już właśnie takie ograniczenia wprowadzone kontakty społeczna na to może być to może być już bardzo trudna nie ma takiego wrażenia i pozbawiona tego elementu ekscytacji jakiejś ulgi spokoju teraz wszystko by zupełnie inaczej wygląda już co myślę sobie, że i to za każdym razem wygląda inaczej w zależności od tego kim mówimy i że był UZ zgadzam się stało, że rzeczywiście w tamtym momencie tamtego zatrzymania i dużo takich osobistych opowieści na temat tego, że tym coś było dobrego czy też ludzie starali się widzieć w tym coś dobrego znajdować sens, ale znam równie wiele opowieści dramatycznych bardzo trudnych o tym jakie to była jednak traumatyczne, a więc pewnie bym nie szukała wspólnym mianowniku tylko bym się za każdym razem zastanawiała jak to jest teraz dla siebie dla kogoś innego być tu w tej sytuacji wobec tych konkretnych wyzwań które, które to pandemia w tej chwili przed tobą przedmioty wszystkim stawia, bo trudna sytuacja mu z spada na konkretną osobę prawda i teraz jest bardzo ważne, kto na kogo to spada, kto reaguje to kto jak reagujemy na tę konkretną stację zależy od tego jacy jesteśmy jako, jaka jest nasza osobista specyfika, jaki jest nasz osobisty poziom lęku wyjściowy, jaki jest moment życia, jakie mamy mechanizmy obronne, jakie mamy, jaką mamy właśnie wiedzę na temat sytuacji, a my średni jeśli pozwolisz i zaraz jak się spotkamy ponownie na antenie to oddam głos Justyna Dąbrowska z Zabrzem gościem Justyna Dąbrowska jest cały czas z nami dzień dobry raz jeszcze dzień dobry przerwałem ci tak, bo zaczął wymieniać jednak bliski jest takie zmierz myślenie jestem psychoterapeutką i spotykam się z konkretnymi ludźmi z nimi pracuje, więc za każdym razem jednak to jest konkretny indywidualna historia jakoś tak tak umiem i patrzeć jak się starać patrzeć na trudnej sytuacji nie jestem socjolożką nie umiem robić takich wniosków takich ogólnych podsumowań syntetycznych, ale też kosz jest mi łatwiej tak myśleć, więc wracając do tego, o czym, o co pytałeś myślę, że jest jednak ma ogromne znaczenie niż, kto jest tej pandemii i inaczej będzie sobie radzić ktoś, kto np. ma w tej chwili dwójka starych rodziców prawda pod opieką się o nich codziennie martwić się zastanawiać jakich chronić albo ktoś, kto sam choruje na chorobę przewlekłą po starcie leczenia tej choroby to leczenie teraz utrudnione inaczej będzie przeżywać pielęgniarka, która pracuje w DPS-ie albo jest gdzieś na pierwszej linii frontu inaczej lekarz na OIOM-ie, a inaczej ktoś, kto ma odchowane dzieci tak jak ja już niema swoich rodziców w specjalnym niema nikogo pod opieką i Unia się nie jako obciążona pod tym względem mam wrażenie, że akurat to się tak szczęśliwie może być złożyło, że nie musi tak bardzo nikogo osobiście martwić, więc to trochę zależy od tego jaka jest nasza indywidualna specyfika trochę zależy od tego jaka jest nasza realna sytuacja sytuacja ekonomiczna brak jest sytuacja ekonomiczna sytuacja zawodowa najlepszy czujemy właśnie jako bezpieczny pod względem materialnym prawda ile na ile nie ja myślę, że z, że to sytuacja pandemii jakoś tak bardzo też trochę o tym wspomniałem tak bardzo wydobyła nawierzchni jak bardzo źle jest ten świat urządzony to znaczy sobie myślę o ludziach, którzy są wikariuszami pracują nad umowach zleceniach czy ten artykuł nie mają stałego i nie mają etatu nie ma takiego stałego zabezpieczenia, że on rzeczywiście w tej chwili są stać na ogromnej niepewności właściwie są tacy konfrontowane z tym że, że nieprzewidywalność jest absolutnie chlebem codziennym można będzie czy to tak patrząc egzystencjalnego punktu widzenia że, że w ogóle nasza kontrola nad życiem jest pozorna nam wszystko wydawało niektórym z nas, że coś kontrolujemy tak właśnie myślę prawda rzeczy co jest przewidywalne to nasze życie kontrola została takim bardzo taki zapis jest fetyszem tak czujemy się wartością, którą należy Świt takim miejscem, które należy ćwiczyć, choć źle kulturze, w której się wszystkim zarządza także nową pasję męża Rossa, ale emocjami żałobą w ogóle wszystkim na czas pozorne i w jakim sensie ta pandemia nas bardzo konfrontuje, że kontrola jest pozorna i przewidywalność jest pozorna, a my żyjemy zanurzeni w takim świecie, który absolutnie nieprzewidywalny co myślę, że psychoterapeuty czy psychoterapeuty jest prawdą znaną, bo to widzimy w gabinecie o tym rozmawiamy z naszymi pacjentami, ale jednocześnie myślę też, że w każdym z nas jest jakaś taka jasna tęsknota za porządkiem za tym, żeby im, żeby mieć poczucie, że świat jest zarządzany przez jakiegoś przewidywalnego życzliwego wybawcę i wystarczy tylko się do niego zwrócić tutaj ska i odprowadzi porządki znajdziemy też znowu stacja pandemii konfrontuje nas z tym, o czym też bardzo pięknie dialog kiedyś pisał, że to, że ten świat jest chaotyczny nie ma żadnego wybawcy jest też zdanie jakoś na siebie, ale w tym jesteśmy zdani na siebie nawzajem jesteśmy bardzo się współ uzależnień to akurat nic jako wartość, którą pandemia tak wydobywana wiersze Johna pokazuje, że jesteśmy czy wszyscy płyniemy na tej samej Łodzi nie zastanawiam właśnie na ile to jest powszechna odczucie czy taka powszechna świadomość, bo też paradoksalnie początkach tej pandemii, kiedy wprowadzono lock Down no to wszyscy rzeczywiście mieli takie poczucie, że zagrożenie jest realne, że jesteśmy tym razem było wiele takich inicjatyw, które polegały na pomocy osobom, które nie wiem żyją samotnie albo nie mają możliwości, żeby samodzielnie robić zakupy itd. i i później, kiedy odblokowano pierwsza pierwsze pierwsze obostrzenia, kiedy okazało się, że ta apokalipsa, której żeśmy się obawiali nie nadeszła to dość powszechnie się pojawił chyba takie doświadczenie, że to w ogóle był jakiś basen, że to jakieś nierzeczywiste wszystko się wydawało nie już można normalnie funkcjonować nic się nic się nie stało wirus jest niegroźne i w takim poczuciu trochę żeśmy przetrwali przez wakacje, że właśnie to jest na dobrą sprawę, jaki rodzaj jakiś rodzaj złudzenia, które nam przez ten czas towarzyszyło w tym czasie niebywale rozwinęły się i zyskały ogromną popularność teorie spiskowe różne dotycząca pandemii w tej chwili ponad 20% obywateli obywatelek polskich uważa, że to jest jakiś rodzaj przemysłu stworzonego przez firmy farmaceutyczne Billa Gatesa itd. dość też powszechne jest taki opór widoczny na ulicach np. przed noszeniem maseczki też były niedawno demonstracje ludzi uznających, że Eco-Vital jest wymysłem i mam wrażenie że, że właśnie to się wszystko niestety odbywa w epoce rozwiniętych technologii informacyjnych, gdzie granica między rzeczywistością nie rzeczywistością jest bardzo płynna i że i, że i, że w znacznej mierze w ogóle to, o czym mówisz jest dla wielu osób, jakby kompletnie nie uchwyty walne to znaczy mają właśnie wrażenie, że to tak naprawdę nic nie dzieje, że to jest jakaś jakiś film jakiś jakiś serial seks sekwencja obrazów w mediach np. że to nie jest wcale, a realnością tak zupełnie pewni są też tacy ludzie są tacy dotacje, o których teraz te opowiedziały się są tacy, których ja mam namyśli, które jakoś właśnie ktoś to pandemia skłania do wykraczania poza swoją taką egoistyczną perspektywę są tacy, których jednak mechanizm zaprzeczenia tak bardzo podstawowy mechanizm obronny, który bardzo często widzimy małe dzieci, że nikt, kto zwycięża i że mówią nie tego nie ma jak zamknę oczy to znaczy, że to zniknie w ale też myślę sobie, że są tacy ludzie, którzy stosują z kolei wyparcie to jest bardziej od tych, którzy w czasie jak były wakacje to mieć takie poczucie, że samo nawet trochę tak też przeżywam to, że no właśnie to taki był trochę sen trochę taka nie rzeczywistość i też chcę powiedzieć, że wyparcie jest nowa wersja strony mechanizmem obronnym to znaczy wiesz nie my nie możemy cały czas żyć takiej świadomości, że to że, że umrzemy i że to się bardzo źle skończy, bo byśmy zwariowali moglibyśmy głupi niczego zrobić sensownego ową wydawał się nam zakazać cokolwiek byśmy tak właśnie jest pozbawione sensu, więc ja bym tego też tak nie łomu nie deprecjonować działa to też czasem czasem Ciech potrzebuje wytchnienia nie może być tak nieustająco w takim bardzo żywe kontakty z rzeczy rzeczy wcale oczywiście ani wiesz jak to brzmi, ale ale, ale my się przy tym opierać natomiast co ważne to 13 pozostaje taka zdolność do jednak w momencie, kiedy rzeczywistość daje mocno znać o sobie i kółka do twoich drzwi czy jesteś gotów otworzyć wtedy spojrzeć rzeczywistości właśnie chodziło o to chodziło to znaczy nie mówiłem o tym że, że to wrażenie samo w sobie było pozytywne albo negatywne ono po prostu jakoś tam odzwierciedla sposób, jaki percepcja mam działa tak po takim długim czasie siedzenia w domu dar no i pustych ulicach itd. był moment faktycznie wyjścia takiego jakiegoś leku musi otrząsnąć z jakiegoś korzyść oddechu jakiegoś oddechu ulgi i takiego wejścia takiej Mar kwoty no właśnie, ale teraz myślę, że to jednak dużym stopniu jak patrzymy na badania dotyczące tego co ludzie myślą o tym co się dzieje na jednak idzie w jakimś takim kierunku niepokojącym przynajmniej na razie, bo przypuszczam, że mam nadzieję, że tak się nie stanie, ale przypuszczam, że jeśli nowe scenariusze, które modelują rozwój pandemii się zrealizują to chyba już każdy będzie jednak mógł się przekonać o realności tej choroby w tym sensie, żeby będziemy widzieli co się pokazał, że jest ze służbą zdrowia pana już tak ma się taką nadzieję też myślę, że się dzieje także już coraz więcej więcej z nas zna kogoś kto, kto chorował to choroba o niezbyt lekko albo wie o kimś z relacji mówił, że chorował, więc co się staje coraz bardziej realne przestaje być tylko taką opowieścią medialną stanie się bardziej namacalne no, więc też jest psychika potrzebuje trochę czasu, żeby coś dopuścić prawda co się wydaje nieprawdopodobne i trochę tak jak właśnie jest umieraniem wrażenia, że to się wydaje, że się dzieje innym ani nam potem przychodzi taki moment w życiu, że nam ktoś umiera nagle okazuje się to nas też dotyczy tak też następuje jakieś przewartościowanie w głowie to właśnie to jest czy to jest taka lekcja realnego, które nie chcielibyśmy rzecz jasna odbierać i mam nadzieję, że do tego nie dojdzie, ale faktycznie jak pamiętam tę pierwszą fazę pandemii to nie znałem praktycznie nikogo kto by nawet nie, tyle że chorował, ale w ogóle miał pozytywny wynik testu, a teraz praktycznie codziennie dowiaduje jakiś kolejnych przypadkach, więc to rzeczywiście jest także, że urealnia się zarazem to ona dokładnie dama wirus tak jakoś się urealnia zaczyna nas bardziej dotyczyć to zaczynamy też by brać pod uwagę odda uwzględniać również i tylko w swoim myśleniu, ale również swoich różnych decyzjach myślę, że to znowu będzie takie oręża polityczne do do wzajemnego okładania się tak jak poprzednio w tej poprzedniej fazie i że no pandemia, która zostaje wpuszczona w tę specyficzną polską sferę publiczną na zostanie też użyta do tego żeby, żeby jakoś skanalizować ten ten spór, który tu jest i przestanie, więc raczej na tym wszyscy, więc rynku takie rozumienie pytań, bo ja nie mam pojęcia Senat nie znam już pytać o to co się dzieje w umyśle i też nie zawsze znała odpowiedź nie wiem ani nie wiem nic co do przyszłości ani co do tego jak zostanie spożytkowane przez polityków dla bardzo jest trudno inwentaryzować czy nie wchodzić w głowę różnym politykom naprawdę często się zastanawiam jak oni myślą i nie znajduje odpowiedzi, ale w ogóle czy tylko o polskich politykach mówi nie myślę, że uchwały w ogóle jest niewielu polityków co, do których mogę sobie jakoś wyobrazić czym kierują właśnie to jest trochę smutne powiem bo, bo ja mam w sumie podobnie, ale mam wrażenie, że no właśnie to są ludzie od, których dzisiaj zależy nasz los to jest to jest właśnie ludzie, którzy podejmują centralne decyzje i którzy je podejmowali wcześniej i to jest nieco dramatyczną tak tak dlatego też myślę że, toteż jest fragment tego smutku, który na początku mówiłam, ale też chcę powiedzieć coś optymistycznego co niesie nadzieję, bo jak wracam ostatnio z Poznania samochodem słabo oka temu słuchamy wypowiedzi różnych lekarzy i słyszałam, że oni robią swoje i są różne Zrzeszenia stowarzyszenia lekarzy i tak to brzmiało bardzo sensownie i brzmiało tak jak oni widzieli rzeczywiście szerszą niż szerszą perspektywę mieli różne pomysły jak zaradzić różnym sytuacjom, więc to ponad dzień to pewnie brał dużo bardziej wracamy do tej rozmowy po informacjach już Justyna Dąbrowska jest państwa goszczą już jesteśmy z powrotem Justyna Dąbrowska cały czas jest z nami raz jeszcze dzień dobry dzień dobry dzień dobry państwu dzień do Warszawy, a czy też za rejestrowała takie zjawisko w gabinecie terapeutycznym swoim nowo jest też praktykującą psychoterapeutką przecież, o którym powiedziała mi pewna znajoma psychiatra z kolei to może jakieś różnice pomiędzy oświadczeniem psychiatrów łapska psychoterapeutów zaraz zobaczymy jak, która widziała, że w zasadzie w tej fazie takiej taki los dał no właśnie, który mieliśmy poprzednio i drastycznego ograniczenia kontaktów wszystkiego co się wiązało z tą z tą sytuacją paradoksalnie ludzie, którzy wcześniej borykali się z jakimiś problemami depresyjnymi lękowymi znaczna część tych pacjentów akurat tutaj osoby, która to opowiadała no właściwie jak mówiłem wcześniej przywitała to z ulgą dobrze się odnalazła w tej sytuacji nie było także to spowodowało u nich jakiś gwałtowny wzrost objawów dyskomfortu itd. przeciwnie w niektórych przypadkach natomiast, że grupą, która się pojawiła nową w gabinecie także w tej fazie, kiedy już obostrzenia zostały zdjęte i wydawało się, że przynajmniej jakieś części mamy pandemię za sobą to była grupa ludzi, którzy byli zadaniowy i świetnie radzili świecie wykonywali mnóstwo bardzo odpowiedzialnych zadań w ogóle byli ludźmi PiS z perspektywy kogoś, kto patrzył na nich z boku fantastycznie zaadaptowanym do do funkcjonowania wysokich kompetencjach dużej odporności psychicznej itd. i oni wyjęci trochę z tego z tego z tej ramy świata, która funkcjonowała tak nie inaczej no właśnie doświadcza świadczyli jakiegoś kompletnego załamania to jest tutaj czeka w tle się właśnie pandemii liczne okoliczności tak mogę powiedzieć, że tak mam pod podobną refleksję to znaczy rzeczywiście lękowe osoby radziły sobie całkiem dobrze myślę, że się mogły czuć też wsparte, ponieważ ten wobec tego, że już nie tylko one przeżywały taki lęk taki pan tylko więcej więcej osób miało przeżywał podobne stany to ci, którzy przedtem byli rynkowi i takie poczucie, że nareszcie nie są sami, że im mogli powiedzieć on widzicie ja mam tak zawsze teraz macie dopiero od niedawna taki sposób i natomiast ci, którzy funkcjonariusz funkcjonowali tak zadaniowo rzeczywiście stanęli wobec takiej sytuacji okay to teraz jak nie mam tych zadań to kim ja jestem to znaczy co mnie zostaje wtedy, kiedy nie jestem tym wszystkim swoimi rolami i kiedy wtedy, kiedy muszę się zatrzymać biegu, więc tak zgadzam się rzeczywiście ja też widziałem podobne zjawiska, ale chcę powiedzieć o czymś jeszcze innym bardzo chcę powiedzieć to mocno, korzystając z tego, że rozmawiamy ja pracuję z kobietami w okresie okołoporodowym i to co to co mnie absolutnie bulwersuje właśnie trwa dzisiaj to jest to, że ja mam bardzo duża konsultacji też dużo pacjentek, które są w sytuacji, kiedy zostały rozdzielone ze swoimi dziećmi nowo narodzonym, dlatego że z powodu stacji Epidemiologicznej zarządzono ordynator zarządzi uczeń jakieś władze szpitala, że matki, które np. o euro matka, która urodziła wcześniaka nie może dalej z nim być w szpitalu musi obejść zostanie wypisana ze szpitala dziecko musi zostać na wydziale i już pomijam to, że stacji, niemniej patologicznej, czyli po prostu zwykłego kół porodu, a bardzo często kobiety też nie mogły rodzić swoje dzieci z osobami towarzyszącymi bliskimi partnerami Ecco czy partnerkami tt przyjaciółkami, a i to jest to właściciel jest z tym ja się zmagam to znaczy w gabinecie to jest tak nad tym jak pracuje od paru miesięcy spotykam się ogromną ilością cierpienia, które w moim przekonaniu absolutnie niepotrzebne, które wynika tylko z tego, że no jak rozumiem personel medyczny się boi zachorować i postanowiono rozwiązać za pomocą zarząd rozporządzeń ani dialogu natomiast skutkuje separacja oddzielenie ma tego od nowo narodzonych dzieci, a to z kolei będzie miało kolosalne konsekwencje dla tylko dla tej pary to dla kobiet dla dziecka ma ogromne znaczenie, ale na całej rodziny, a potem w sensie Kuba, a wszystkich pozostałych tak, bo to dotyczy nici, które się rodzą tutaj od marca w tym kraju i można powiedzieć, że Polska jest jedynym krajem z tych krajów Unii Europejskiej które, które Unia respektuje zaleceń światowej organizacji zdrowia w tej sprawie nie to bulwersuje ja jestem wściekła z tego powodu to czuję dużą bezsilność no co można zrobić poza tym, że mogę wspierać kobiety jakoś potem ratować prawda gasić jakiś pożar, ale ten pożar wybuchł i skutki będą katastrofalne jeszcze tylko chcę powiedzieć, bo to to jest taka szersza sprawa bardzo ku może być ciekawa wcześniej te właściwe słowa, że w ogóle prawa kobiet rodzących swoje dzieci na całym świecie zostały naruszone w momencie, kiedy pandemia wybuchła i renty takie są badania, które można obejrzeć dotyczący właśnie całego świata, które pokazują jak jak kruche są prawa człowieka w porodzie natomiast, więc to nie dotyczy tylko wyłącznie Polski nawet nie wiem z Francji czy Belgii zdarzało, że jakiś powodów w danym szpitalu np. odmawiano matce kontakt skóra skórę z dzieckiem po porodzie natomiast Ford Polska tutejsze absolutnie wysuwa na pierwszy plan jeśli chodzi o drastyczność tych rozporządzeń jeśli chodzi o brak właśnie dialogu z kobietami i jak szerokie kręgi zatacza to jest skądinąd ciekawe, bo te wątki kiedyś poruszaliśmy już w jednej z naszych rozmów z 1 strony mamy tutaj przecież no właśnie taki kult macierzyństwa bardzo mocno wpisane w katolicyzm kult matki Boskiej jako jako jako matki świętej, a zarazem tego typu rozwiązania rozstrzygnięcia, które w, które wydają się oddał sabotować i właśnie są często takie bezduszne i okrutna, ale ja w tym ja w tym wiesz ja w tym ja próbuję zrozumieć tutaj akurat chyba jest trochę łatwiej niż ich rozumieć umysły polityków po sobie myślę, że to chodzi o 1 kontrole to znaczy, że słyszę takie głosy, bo też sam wiele wiele osób, które pracują w szpitalach słyszę takie głosy nareszcie jest spokój wreszcie ktoś zrobił porządek tutaj znowu te teraz kobiety już nie są takie roszczenia da czyli, że to jest czy to chodzi o znowu skontrolowanie, jakiej takiej sfery, która jest ceną bardzo trudna do skontrolowania kontrolowana właściwie sfery kobiecej seksualności płodności i linii ani żywiołowości i miał takie marzenie się może z liści takim taki plan właśnie ta podmiotowość będzie mogła mieć taką żywiołowym realizację porodzie, a tymczasem okazuje się, że bardzo łatwo jest natychmiast odebrać de sądzę również dlatego, żeby właśnie to skontrolować, żeby kobiety znowu był posłuszny no właśnie, bo ja mam w ogóle wrażenie, że to jest jakaś cecha w Polskim społeczeństwie rozbudowana ten rodzaj gry nieustannej to kto komu podlega, kto kim włada, kto jest wyżej to jest niż się na różnych obszarach w ogóle uwidacznia i na pewno taka sytuacja, o której rozmawiamy to znaczy sytuacja, kiedy właśnie te reguły zwyczajowe konwencjonalne przestają obowiązywać jakiś stan specjalne się tworzy no to są takie momenty, kiedy jest znacznie więcej przestrzeni, żeby takie rzeczy wychodziły to znaczy ile nas chronią jakieś konwencjonalne przepis rozwiązania itd. na tyle na ile mogą na co dzień o tyle właśnie kiedy, kiedy można wszystko usprawiedliwić warunkami wyższej konieczności NATO tego rodzaju rzeczy rozkwitają po prostu no właśnie no właśnie to sam przyznał, że jednak jest to okres oczywiście mamy trochę inną sytuację, ale w czasie wakacji, kiedy nie było problemu, żeby im restauracje były pełne ludzi, a problem był na sali porodowej na sali porodowej nie mogło skoro rodzącą kobietą nie mógł być jej najbliższy człowiek to znaczy, że coś coś jest więcej prawda, że chodzi o coś więcej no tak, ale z drugiej sam mówi, że to jednak było dość powszechne to znaczy tak na usprawiedliwienie różnych dziwnych decyzji można też powiedzieć, że ta sytuacja była tak bezprecedensowa w dzisiejszym świecie, że właściwie no uczono się na bieżąco było to rozpoznanie bojem tzw. czyli trzeba było szukać jakichś rozwiązań czasem stosowano je w sposób przesadny czasem środki bezpieczeństwa były jednak zbyt zbyt drastyczne niepotrzebne ale, ale też z drugiej strony nikt tak naprawdę nie wiedział co to jest do czego zmierza to będzie wyglądało, a ten powszechny lock Down puste ulice działająca instytucja no to jednak by wszyscy dla wszystkich szok lokach tylko większości krajów cywilizowanych wycofano się z tych obostrzeń na oddziałach położniczych neonatologiczny w Polsce nie utrzymano nadal mają się trzymają się mocno a jaki jest uzasadnienie, bo to jest bardzo ciekawe słuchy, że to, że to w ten sposób wygląda czy w ogóle jakieś uzasadnienia nos pana sytuacji Epidemiologicznej w odwiedziny w szpitalu zostały wstrzymane Kopka tak jest też powiedziałbym drugą o drugim krańcem tego kontinuum ludzkiego życia, czyli z osobami umierającymi też nie można spotkać się bliskimi krewnymi no, chyba że nie jest ministra no to wtedy wtedy można, ale nie jest to to jest oddzielonym całkowicie od umierających bliskich to też mi się wydaje straszne to znaczy nawet jeszcze straszniejsze w jakim sensie to znaczy z dzieckiem to się w końcu spotkasz i masz przed sobą całe życie z nim jeszcze a, a osobą która, która umiera to to już nie nigdy to jest przerażony z tak jestem coś takiego bezdusznego i nieludzkiego i też sobie myślę, że to, że to się dzieje w takich sytuacjach, kiedy jesteśmy najbardziej wrażliwe jak tylko może sobie wyobrazić prawda właśnie i że to pozostawia potem naprawdę trwały ślad zastanawiam się nad no właśnie takimi długofalowym mi kosztami tego no bo to jest jeśli jeśli w ogóle mówimy w kontekście współczesnej kultury problem jest doświadczaniem przeżywaniem żałoby i bez tego typu sytuacji no to co dopiero, jeżeli mamy do czynienia właśnie z na powszechną skalę brakiem możliwości pożegnania się nie wiem złapania za rękę ruszenia w bliskim umierającym to to oczywiście jakieś może być no na trudną trudno mi w tej chwili przewidywać jakiś taki wieś skutki społeczne tego typu zda to czas na planie mogę powiedzieć co się dzieje często na planie indywidualnym się pojawia coś takiego jak taki, jaki rodzaj wycofania z rzeczywistości takiego od wiązania się mówi inny Department, czyli takiego poczucia że, że wypełniacze pustka właścicieli rodzaj bycia takie uczucie bycia żywym martwą ota czy ciężaru i takiego stanu Department zobowiązania na bardzo trudno jest się samemu wyprowadzić trzeba do tego drugiego człowieka albo o włos miejskich, a czasem psychoterapeutki, a myśli, że jeśli taka diagnoza jest prawidłowa też wiele na to wskazuje jeśli ten wirus to jednak w sprzęt niesie codzienność zostanie tutaj na dłużej będzie nam towarzyszył nieustannie no i w związku z tym, jakby cały ten sposób funkcjonowania codzienności zostanie przemodelowanie właśnie trochę w duchu tych różnych obostrzeń ograniczeń, z którymi już teraz mierzymy na to czy to właśnie zwrotnie jakoś od działa destrukcyjnie na nas to znaczy i tak żyjemy w świecie, w którym mamy wskaźniki cierpienia psychologicznego, które są bardzo bardzo są rosnące można oczywiście pewnych pewnych obszarach się spierać czy to jest odzwierciedla faktyczne cierpienie to jest też kwestia zaostrzenia kryteriów różnicowania różnych Stanów jako stany patologiczne, bo tak też siebie oczywiście jednak medyka Liza ja też postępuje ale, ale niewątpliwie mamy do czynienia z różnymi problemami, które w, które które, które narastają tego rodzaju no i takie wydaje się wycofanie jego przejścia też dużym stopniu, o czym nie mówiliśmy tutaj o jeszcze ale, ale wprowadza na koniec ten wątek przejścia też na kontakty wirtualne w dużym stopniu, który jednak różni od kontaktu bez pola bardzo się różnią tak zdecydowanie no to wszystko to wszystko jakoś kompletnie przemodelować je na sposób wchodzenia w relacje doświadczenia relacji z siebie w tych relacjach innych zresztą trudno je nie tylko stare ja nie wiem jak będzie i ja sobie myślę o świecie świeże w kwestii, że świat tak sobie myślę chyba od zawsze świecie świat jest ogólnie też mocno przesiąknięty cierpieniem i pasuje mi też ptaki takie myślenie o psychoterapii, że psychoterapia zamień na człowieka, a nieszczęśliwego w sposób beznadziejny w człowieka nieszczęśliwego w sposób ludzki razem sparafrazował frajda, bo tak on powiedział, że czerpiącego neurotyczny tak, czyli tak naprawdę wcale nie czerpiącego i w związku z tym co, że cierpienie jest, że ono jest jakoś wszędzie to jest tak my jednak ze składowych życia tt jest mniej miejskiej uważam za oczywiste specjalnie się nad tym zastanawiam, ale ja jak byłam dziewczynką chciałam zostać Ludwikiem postaram się on czy taki miała dla i coś z tego zostało zaznaczy staram się myśleć okay w związku z tym co na to co możemy z tym zrobić tak sobie myślę, że ono cierpienie jest jest duża, czego będzie więcej czynienie umiem powiedzieć też nie wiem, jakbyśmy mieli zmierzyć z to co możemy robić co się zastanawiać jak jak na to cierpienia odpowiadać jak być tym razem jak właśnie przekracza jakąś taką swoją egoistyczną perspektywę jak się odwracać od innych sytuacji cierpienia jak nie wchodzić w ten wytaczając tylko raczej szukać ludzi, którzy działają na stojąco albo być stara się być kimś takim kojącym z kolei dla dla drugiego, więc wiesz ja mam trochę i inne pytania sobie, stawiając nie czy będzie źle tylko co na to no dobrze to jest prokurenta w takim razie zostawimy i państwa z takim pytaniem w takim razie Justyna Dąbrowska bardzo dziękuję bardzo, dziękuję psychoterapeutka laboratorium Psychoedukacji tak autorka, a wielu książek z rozmowami bardzo bardzo ciekawych ważnych dziękuję raz jeszcze Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GODZINA FILOZOFÓW

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA