REKLAMA

Czy da się żyć tak, jak dawniej?

Kwadrans Filozofa
Data emisji:
2020-10-20 14:40
Prowadzący:
Czas trwania:
12:17 min.
Udostępnij:

A co najważniejsze - czy warto? W tym uporczywym nie dopuszczaniu do siebie skali zagrożenia, które przynosi pandemia, jest coś z uniwersalnego mechanizmu wyparcia. Ale spojrzenie na naszą sytuację bez upiększeń to pierwszy krok do niezbędnej zmiany.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
, a kwadrans filozofa Tomasz Stawiszyński dzień dobry staram się żyć tak jak dawniej staram się żyć, jakby to się nie działo słyszę od wielu osób i oczywiście z 1 strony doskonale rozumiem to pragnienie sam je bowiem żywię, ale z drugiej strony mam wrażenie, że jest wyrazem jakiegoś głębokiego zaprzeczenia zaprzeczenie i wyparcie to skądinąd dość powszechne mechanizmy obronne rzeczywistość także w pełnej krasie ma także oblicza tak przerażające i odstręczający, Rozwiń » że wprost nie sposób ich znieść bez odwracania wzroku bez jakiegoś kamuflażu co jakiś czas przynajmniej na tę oblicza nakładanego Księstwo przyniosło wielką obietnicę, że da się mizerii istnienia przekroczyć w zaświatach Fryderyk Nicze opowiadał, że rodzajem takiego kamuflażu, który w ogóle pozwala, jakkolwiek poradzić sobie życia jest sztuka Zygmunt kraj z kolei, że jest nim nerwica Emil czara wielki piewca nicości miał natomiast głębokie przekonanie, że zasadniczo i tak każdy kamuflaż jest niewiele wart no bo przez każdy przechwytuje niewygodna prawda wszakże we wszystkich tych przypadkach można by ich oczywiście wymienić jeszcze całe mnóstwo historia ludzkości to pod pewnym względem jest masywna opowieść o nakładanych na istnienie filtrach makijażach Otóż we wszystkich tych przypadkach ten wymiar kamuflować zagrywane negowane nazywa się wprost wskazuje się wprost życie jest także straszne i zagadkowe powiada się tam, a może nawet głównie straszno zagadkowa wiąże się z nieuchronnym cierpieniem przemijaniem chorobami śmiercią, która czeka każdego bez wyjątku bez żadnej możliwości odwołania każda stabilność, jaką uzyskujemy dzięki instytucjom społecznym i całej tej kulturowej infrastrukturze, którą spotykamy przychodząc na ten świat każda stabilność prędzej czy później się z destabilizuje wiedziano to od zawsze mówiono o tym od zawsze, ale chyba dopiero współczesna kultura czy raczej należałoby powiedzieć współczesny system kulturowy rynkowy no bo w dzisiejszym świecie Towarowej uległo już bez mała wszystko albo po prostu wszystko Otóż chyba dopiero ten system kultura rynkowe współczesny przestał dostrzegać te podstawowe nieprzyjemne okoliczności związane z faktem narodzin hasło o życiu tak jak dawniej po powrocie do normalności wydaje mi się wyrazem właśnie tego rodzaju podejścia niedopuszczania do siebie, że istnieją sprawy nieodwołalne no i że takie właśnie sprawy w tej chwili na świecie się dzieją nie jestem przy tym naiwnym idealistą rozumiem, że powtórne lock Down nie tylko w Polsce, ale także w innych krajach jest w zasadzie niemożliwy nie da się po prostu powtórzyć wariantu z marca kwietnia, chociaż zarówno wiedza epidemiologiczne jak najnowsza analiza aktualnego przebiegu pandemii, która rozwija się na spodziewaną prędkością pozwalają postawić tezę, że tylko dlatego pół roku temu nie nastąpiła naprawdę poważna globalna katastrofa zdrowotna, że w wielu krajach zdecydowano się właśnie na radykalne unieruchomienie radykalny oddało uniknęliśmy masowych zachorowań, bo potraktowaliśmy zagrożenie poważnie zastosowaliśmy adekwatne do jego skali natury środki bezpieczeństwa, kiedy przyszło lato epidemia w naturalny sposób podobnie jak się dzieje z zachorowaniami na konwencjonalną grypa i inne podobne wirusowe tzw. przeziębienia straciła impet się ludzie wyszli na świeże powietrze, a promienie słoneczne i wysoka temperatura skutecznie osłabiły potencjał zakaźny kilkumiesięczne zamknięcie z unieruchomieniem obrazy pustych miast jak spółdzielni jakiegoś futurystycznego malarza miłośnika wystąpi kontakty za pośrednictwem wirtualnych komunikatorów cóż dla znacznej części społeczeństwa, która w ten właśnie sposób spędziła pandemię po przywróceniu normalnych reguł funkcjonowania świata wydawała się ona jakimś koszmarnym snem, z którego nareszcie udało się nam wszystkim obudzić i właśnie w tym poczuciu oniryczne nierzeczywistości zagrożenia wkroczyliśmy w kolejną fazę pandemii cokolwiek swobodnym stosunkiem do środków ostrożności z przekonaniem, że w dbaniu o dystans i maseczki jest jakaś przesada abstrahując już od tych, którzy uznali, że zagrożenie jest wymyślone, ponieważ udało się je wcześniej zażegnać wreszcie ze stanem specyficznej socjalizacji z 1 strony świadomością, że wirus nie znikną i najprawdopodobniej wróci ze zdwojoną siłą z drugiej z jakimś poczuciem, że na stronie dotknie może, że już wszystko za nami, że da się no właśnie, że da się żyć tak jak dawniej to jest wszystko oczywiście psychologicznie zrozumiałe i trudno się choćby właśnie uwagi na powszechność mechanizmu wyparcia dziwić, że tak to właśnie wyglądało przynajmniej jeśli chodzi o znaczną część społeczeństwa może zarazem tego rodzaju stan od realnie nie udzielił się rządzącym to już zrozumiałe jest znacznie mniejszym stopniu bowiem zadaniem polityków jest właśnie wypracowywanie systemowej odporności na rozmaite powszechne błędy poznawcze i pułapki myślenia życzeniowego cóż, kiedy w okresie mniej więcej pomiędzy czerwcem, a wrześniem, kiedy można było przygotować się na nadejście drugiej fali rządzący zajęci zajęci byli głównie sobą w tym zakresie zresztą nic się w Polskiej polityce od wielu wielu lat nie zmienia kolejne katastrofy wyrażają się właśnie dlatego m.in. dlatego że politycy pogrążeni są w wewnętrznych sporach zajmują się głównie sobą zamiast zajmować się kraje obyśmy tylko wszyscy nie musieli zapłacić wysokiej ceny za to dezynwoltura za to klasyczne przedkładanie samo zwrotnych egzaltacji ponad realistyczną trzeźwą polityczną pragmatykę powtórzę nie jestem naiwnym idealistą i rozumiem, że powtórne LOK dało się nie wydarzy, a przynajmniej nie do momentu, w którym będziemy mieli kilkadziesiąt tysięcy zachorowań dziennie wtedy być może nie będzie po prostu innego wyjścia, aby do tego nie doszło nie zmienia to jednak faktu, że ten pan dymić krajobraz skądinąd najgorsze jeszcze przed nami oraz powtarzana od początku kryzysu mantra, że rynek nie wytrzyma unieruchomienia, że gospodarki nie stać na blok dał napawają przynajmniej mnie smutkiem nie mówię, że stać broń Boże po prostu chodzi o to, że te deklaracje pokazują brutalną wyrazistością w jakim żyjemy świecie, jaki świat zbudowaliśmy właśnie taki, w którym nie stać nas na los dał nie stać nas na ratowanie ludzi, owszem, ma ten świat aspekty wspaniałe bez wątpienia, ale jest to świat, w którym 1 tchem potrafi głosić chrześcijańską moralności prawa człowieka podkreślać jak bezwzględną nadrzędną nie negocjowano wartość ma życie każdego podkreślił każdego z nas, a zarazem rozkładać bezradnie ręce, twierdząc że gospodarka tego nie zniesie, że gospodarka nie wytrzyma takich rozwiązań, które faktycznie dają wysokie prawdopodobieństwo zrealizowania tych wszystkich założeń w praktyce bodaj nigdy wcześniej w ostatnich kilku dekadach nie ujawnił się na tak masową skalę prymat ekonomii prymat pieniądza, owszem, wyznajemy wszystkie te szczytne ideały bezwzględną wartość życia ludzkiego bezinteresowną pomoc współczucie empatię Solidarność, ale warunkiem możliwości szczątkowej choćby aplikacji jest funkcjonowanie zasadniczego krwiobiegu tego społecznego świata, czyli pieniądza obiegu pieniądza, bez którego wszystko zamiera zamienia się chaos nie chodzi tutaj załamywanie rąk albo wzywanie do niemożliwego albo bezskuteczna efektowny bunt przeciwko światu w takiej postaci w jakiej funkcjonuje chodzi wyłącznie o to, żeby nazywać pewne sprawy po imieniu, a nie udawać, że jest zupełnie inaczej nieustająco samych siebie omawiać wypierać to co oczywiste widoczne gołym okiem w tym kontekście trzeba jednak coś bardzo ważnego zaznaczyć, chociaż architektura systemu zaprojektowana została pod kątem generowania jak największych zysków pod kątem wzrostu gospodarczego nie zaś, a w każdym razie nie w pierwszej kolejności pod kątem dobrostanu funkcjonujących w tym systemie ludzi i chociaż bezinteresowności współczucia empatii Solidarności ten system nie promuje wciąż jest ich dookoła mnóstwo wciąż natykamy się na ich przejawy nawet tam, gdzie brutalna twarz Dawidowski kalkulacji pojawia się bez żadnych upiększeń wciąż mnóstwo jest zwykłej ludzkiej dobroci i niezwykłego ludzkiego wysiłku polegającego na niesieniu pomocy tym, którzy tej pomocy najbardziej potrzebują może dzieje się tak m.in. dlatego że ostatecznie ofiarami obowiązującego dziś systemu wartości jesteśmy my sami, a przynajmniej większość z nas, bo pewnie nie ci, którzy kryją się na prywatnych Wyspach, a do dyspozycji w razie jakichkolwiek kłopotów zdrowotnych mają luksusowe kliniki wyposażone o wiele lepiej niż niejeden prywatny szpital, które to kliniki, kiedy przyjdzie co do czego zajmować się będą wyłącznie tymi, których stać na ich utrzymanie sam fakt, że tego rodzaju dysproporcje istnieją już pokazuje znowu w jakim żyjemy świecie no ale z pewnością nawet ci od prywatnych klinik luksusowych klinik muszą mieć poczucie być może dziś poniżej progu świadomości być może objawiają objawiające się wyłącznie jakimś nieusuwalnym natrętnym niepokojem, że tak zbudowanym światem coś jest głęboko nie tak i dlatego fantazjują o nadchodzącej apokalipsie z kupują specjalnie do tego celu przeznaczone bunkry gdzieś w podziemiach wielkich pasm górskich albo opracowują strategie psychomanipulacji mające skłonić prywatne armię ochroniarzy do posłuszeństwa nawet wtedy, kiedy pieniądze nie będą już miały żadnego znaczenia tak tak to są zmartwienia najbogatszych ludzi na świecie bez wątpienia mamy dziś do czynienia z głębokim przyszli dla przesilenia z głębokim kryzysem, a więc momentem, w którym rozmaite dotąd działające strategie radzenia sobie z tym co w rzeczywistości samym życiu nieprzyjazne i przerażające powoli przestają działać na wielu zresztą poziomach wystarczy spojrzeć co dzieje się w stanach Zjednoczonych kiedyś wielkim mocarstwie oscylujące dziś na granicy wojny domowej i popadnięcia w totalną anarchię z bardzo różnych zresztą powodów, zataczając coraz szersze kręgi pandemia w Warszawie już teraz powstanie szpital polowy na stadionie Narodowym daje to pewien obraz wydolności naszej służby zdrowia oraz przewidywań rządzących co do dalszego rozwoju sytuacji Otóż, zataczając ca coraz szersze kręgi pandemia, której nie powstrzymamy, bo nie stać nas na los dał prawdopodobnie w sposób bardzo gruntowne i trudne do przewidzenia od działań na nasze życie na każdym z możliwych poziomów już teraz wszak oddziałuje dlatego nie będzie raczej powrotu do życia tak jak wcześniej z bardzo wielu powodów zadajmy sobie jednak pytanie czy aby na pewno chcemy życia takiego jak wcześniej w oparciu o te same reguły gry te same zasady te same hierarchię wartości co dotąd czy naprawdę to wszystko działało optymalnie czy naprawdę taka właśnie ani inna postać świata jest najlepszą z możliwych jedną z możliwych czy to co odsłoniła nam pandemia to jest coś do czego chcielibyśmy wrócić bardzo dziękuję Tomasz Stawiszyński ten program wydaje Anna Piekutowska do usłyszenia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KWADRANS FILOZOFA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu! Teraz w grudniowej promocji aż 40% taniej!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA