REKLAMA

"Europejska Konwencja Praw Człowieka chroni wolność słowa i swobodę wypowiedzi. Polska nie zawsze przestrzega tych zapisów"

Popołudnie Radia TOK FM
Data emisji:
2020-11-02 18:40
Prowadzący:
Czas trwania:
11:54 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
60 lat Europejskiej konwencji praw człowieka jest to 1844 przed mikrofonem Adam Ozga no właśnie proszę państwa nasza redakcyjna koleżanka Anna Piekutowska wpadła na pomysł byśmy porozmawiali o pryncypia dlatego razem z Helsińską fundacją praw człowieka w tym tygodniu świętujemy 70 rocznicy powstania Europejskiej konwencji praw człowieka codziennie prowadzimy rozmowy o tym czym jest konwencja, jakie ma znaczenie w naszym codziennym życiu i jak nas chroni razem z nami Dominika Rozwiń » Bychawska prawniczka Helsińskiej fundacji praw człowieka dobry wieczór to również panie redaktorze dobry wieczór państwu mi przypadł zaś szczycie w fragment tej szerszej dyskusji, który dotyczy prawa realizowanego przeze mnie codziennie zawodowo bardzo szeroko z niego korzysta mowa o wolności słowa gwarantowanej art. 10 konwencji no właśnie co znaczy wolność słowa rozumieniu konwencji w potocznym myśleniu to byłoby mniej więcej coś takiego mogę mówić co chce jak chce, gdzie chce, kiedy chce trochę tak jest, chociaż nie do końca ja zdecydowanie wolę określenie swoboda wypowiedzi, ponieważ na gruncie art. 10 konwencji chronione są nie tylko słowa, ale też wszelkiego rodzaju ekspresja, czyli wolność wyrażania opinii ta wolność wyrażania opinii, ale też umowa symboliczna, której ostatnio jest na naszych ulicach bardzo duża przy postaci różnego rodzaju happeningu banerów to wszystko jest chronione art. 10 to też nie jest tylko kwestia wyrażania opinii bo, żeby mieć opinię musimy mieć informacje i wiedzę dlatego art. 10 chroni również prawo dostępu do informacji otrzymywanie tej informacji nie jest to prawo bezwzględne to znaczy nie jest to prawo, które pozwala nam mówić zawsze to wszystko chcemy w § 2 art. 10 wprowadzono szereg ograniczeń, które mówią, kiedy musimy jednak powstrzymać się od mówienia czy artykułowania niektórych naszych myśli i można te ograniczenia podzielić na 2 kategorie taką pierwszą kategorią to jest ochrona prywatności innych ludzi to znaczy nie mówimy tego co będzie obrażała kogoś drugiego, kto będzie naruszało jego reputację co będzie jakoś znieważające nagrania drugiej osoby i druga kategoria to są pań w szeroko pojęte względy publiczne, czyli bezpieczeństwo państwa integralność terytorialna zdrowie publiczne ochrona moralności też bardzo ogólny ogólne sformułowania, ale np. chodzi tu o on umowę nienawiści czy nawoływanie do przestępstwa czy czy prawda podżeganie do jakiegoś działania niezgodnego z prawem tam kończy się nasza wolność słowa i powinniśmy się od takiej ekspresji hamować no i tutaj mam pewien pewną sprzeczność wyczuwam, dlatego że z 1 strony mówiliśmy o prawie do pewnego artystycznego wyrazu z drugiej strony mamy np. ochrony moralności przypomina mi się spektakl klątwa w teatrze powszechnym w Warszawie, gdzie zderzyły się właśnie te 2 wartości czy one są równoważne na gruncie konwencji tu z pomocą przychodzi albo nie do końca z pomocą przychodzi na Europejski Trybunał praw człowieka, który od 20 lat 22 lat takim stałym składzie nam to konwencje tłumaczy przy okazji różnego rodzaju wyroków i niestety jest także przy działalności artystycznej Trybunał trochę zasłania się decyzyjność państw to znaczy mówi państwa są lepiej mają bliższy kontakt ze społeczeństwem to z wymiarem są w stanie lepiej ocenić wymiar religijności Lane w niego społeczeństwo, więc w stanie lepiej ocenić czy dana sztuka czy czy dane dzieło artystyczne narusza moralność czy nie, więc Trybunał trochę w tych orzeczeniach ucieka od odpowiedzi na to czy tego rodzaju działania artystyczne powinny być chronione możemy tylko doszukiwać się w innych orzeczeniach wskazówek, że jeżeli sztuka jest jakoś publicznie zaangażowany traktuję poważnych problemach społecznych, jeżeli np. dotyka kwestii nie prywatnie jakiejś osoby, ale instytucji Państwowej czy Eiffel aktualnie polityka, który powinien mieć grubszą skórę to w tym momencie taka taka sztuka będzie podle podlegała ochronie, ale jednoznacznego orzeczenia Trybunału, który by, który był tu to od tej moralności przesądzał w kontekście sztuki trudno będzie znaleźć właśnie ze względu na to, że Trybunał oddaje to w ręce państwa, bo sama konwencja działa na zasadzie subsydiarności to znaczy w pierwszej kolejności to państwo powinno rozprawić się z naruszeniem praw człowieka i doprowadzić do jak stanu pierwotnego to znaczy to zniwelować to to to naruszenie czy też zadośćuczynić temu naruszeniu zanim, zanim sprawa trafi do Trybunału mówiła pani tej drugiej kategorii, którą można ująć jako takie prawa indywidualne ta wolność słowa kończy się tam, gdzie zaczynają się prawa innych osób i znów tutaj widzę pewien pewien konflikt, bo no wyobrażam sobie takiej sytuacji mamy w Polsce art. 212, który pozwala za Ka za na karne ściganie za za słowo, ale widzę tutaj pewną sprzeczność polegającą na tym, że z 1 strony ktoś może np. dziennikarz dowodzić pewnych rzeczy, a ktoś, kto dotknięty jest sprawą może mu zarzucić pomówienie, bo przecież to są jego prawa i tutaj ta wolność słowa powinna być ograniczona czy tak jest rzeczywistość, toteż szczęśliwie doprecyzuje Europejski Trybunał praw człowieka jeśli chodzi o te wyroki dotyczące reputacji i ochrony prywatności to mamy tutaj dosyć dużą jasność to znaczy po pierwsze, reputacja osób publicznych polityków osób, które same wyjść stawiają się na publiczne świecznik jest mniej chroniona to znaczy ich krytyka może być dużo szersza szczególnie, jeżeli dotyczy jej życia prywatnego tylko wszystkiego działalności działalności publicznej mamy wytyczną, że co do dziennikarzy to tutaj szczególnie do pana redaktora kieruję te informacje te kwestie rzetelności dziennikarskiej Trybunał mówi dziennikarz może być my może podać fałszywe informacje pod warunkiem, że udowodni w razie postępowania, że te informacje sprawdzał weryfikował korzystało z minimum 2 źródeł, że starał się mieć różne zróżnicowane źródła informacji i jeżeli wykaże taką rzetelność, ale pomimo tego pod poda jakąś nieprawidłowo informację to to i tak nie powinien odpowiadać kolejna rzecz z tym art. 212 kodeksu karnego to kolejna rzecz to jest odpowiedzialność karna tu Europejski Trybunał praw człowieka mówi zdecydowanie nie można karać karą pozbawienia wolności za słowo chyba, że to słowo też mowa nienawiści bądź nawoływanie do przestępstwa i wiemy, że nasz art. 212 kodeksu karnego § 2, czyli zniesławienie przy pomocy środków masowego przekazu przewiduje karę do roku pozbawienia wolności Trybunał mówi, że sam fakt, że taka kara istnieje w kodeksie karnym może to mieć tzw. efekt mrożący, czyli powodować, że wiele osób będzie się powstrzymało szczególnie dziennikarzy dziennikarze śledczy będą się powstrzymywali od podejmowania niektórych tematów właśnie obawy przed odpowiedzialnością karną i jej konsekwencjami w postaci tego, że osoby podczas postępowania o kierowanie na badania psychiatryczne później widnieją w rejestrze skazanym, jakby konsekwencje takiego postępowania toczą odczuwalne są przez wiele lat jest jeszcze 1 bardzo ważny standard w odniesieniu właśnie do tych spraw reputację inny, który niestety nie jest brany pod uwagę przez nasze sądy to jest punktowane regularnie w orzeczeniach Europejskiego Trybunału praw człowieka przeciwko Polsce to jest brak rozróżnienia między opiniami, a stwierdzeniami o faktach polskie sądy to bardzo często mieszają i co gorsza każą o czy postępowanie cywilne czy w postępowaniach karnych o zniesławienie udowadniać pewnego rodzaju opinię, a wiemy, że opinię to jest nasza subiektywna ocena rzeczywistości po prostu nie ma jak jak jej udowodnić, a na podstawie tego, że nie udaje się udowodnić ludzie są wskazywani bądź też, bo obowiązani do wpłacenia zadośćuczynienia na podstawie postępowań o ochronę dóbr osobistych to jest wieloletni problem Polski zresztą podnoszony również przez komitet ministrów, który nadzoruje sposób wykonywania wyroków również wyroków dotyczących swobody wypowiedzi przez państwo polskie bardzo dziękuje Dominika Bychawska prawniczka Helsińskiej fundacji praw człowieka była gościem popołudnia Radia TOK FM, bo mija 70 lat od powstania Europejskiej konwencji praw człowieka tematu nie porzucamy bynajmniej jutro będziemy rozmawiać o tym jak to jest, że w 2020 roku 70 lat po uchwaleniu konwencji musimy rozmawiać o unikaniu tortury to jutro dziś dziękuję państwu bardzo ciasna informacje po informacjach kultura osobista popołudnie Radia TOK FM przygotował Bartłomiej Pograniczny realizował Adam wczoraj Adam Ozga miłego wieczoru Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POPOŁUDNIE RADIA TOK FM

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam, oraz sprawdź jak działa nowe internetowe radio TOK+Muzyka. Wybierz pakiet Standardowy i słuchaj wygodniej w aplikacji!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA