REKLAMA

Uwodzicielski urok bezwstydu. Dimitrova i Stawiszyński o fenomenie Donalda Trumpa

Nasze wewnętrzne konflikty
Data emisji:
2020-11-04 19:00
Czas trwania:
33:17 min.
Udostępnij:

W najnowszej odsłonie „Naszych wewnętrznych konfliktów” znowu dogania nas rzeczywistość. Ale chociaż przyglądamy się wyborom w USA i Donaldowi Trumpowi, to staramy się robić to od innej niż polityczna strony. Za punkt wyjścia czynimy tezę, którą postawił niedawno amerykański filozof i neuronaukowiec Sam Harris – poparcie, jakim cieszy się Donald Trump bierze się z tego, że „rozgrzesza” on ludzi z tych cech, które przedstawiciele przeciwnej politycznej strony najbardziej piętnują. Nie zawstydza innych – mówiąc krótko - bo sam się niczego nie wstydzi. Intrygująca teza? No to posłuchajcie.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dzień dobry sweter Dymitrowa i Tomasz Stawiszyński dobry wieczór albo dzień dobry nasze próby ucieczki przed tym co bieżące cały czas spadają na panewce niestety, więc mówimy oczywiście o tym co głębiej, czyli próbujemy analizować jakieś ukryte bardziej element rzeczywistości, ale w kontekście całkiem wyraźnych widocznych rzeczy, a mianowicie wyborów prezydenckich Stanach Zjednoczonych i zjawiska, jakim jest Donald Trump nie przypadkiem mówię osoby, ale zjawiska, bo Rozwiń » jesteśmy przekonani, że po prostu jest nośnikiem pewnych emocji, które tak czy inaczej są w życiu społecznym obecne no to jest bardzo dobre wprowadzenie, więc ja nie będę tutaj się dokładał z jakimś uzupełnianiem tylko zapraszamy państwa do wysłuchania naszej rozmowy nasze wewnętrzne konflikty podcast psychoterapeutyczno filozoficzny nie wiemy jeszcze, kto wygra wybory prezydenckie w stanach Zjednoczonych w momencie, kiedy ten program zaczynamy nagrywać no ale obydwaj kandydaci wydają się być przekonani, że to oni wygrają Trump jak wiadomo zawsze zaklina rzeczywistości twierdzi, że wszystko jest fantastycznie nawet kiedy nie jest fantastycznie no Bajda cóż ma zrobić też pojawia się publicznie i twierdzi, że liczenie idzie bardzo dobrze, że to prawdopodobnie on jednak wygra no, a rozkład jest taki, że faktycznie w tym momencie to nic nie można jeszcze powiedzieć, zwłaszcza że ten system amerykański bardzo specyficzne liczenia głosów no ale my tutaj nie zajmujemy się komentowaniem polityki w tym podcaście tylko przyglądamy się rzeczywistości ze specyficznej perspektywy takiej filozoficzna psychologiczna psychoterapeutycznej i pewną istotną kategorią, którą chcemy wprowadzić w tej rozmowie jest kategoria wstydu, która się tutaj wielokrotnie już pojawiała nawet kiedyś poświęciliśmy cały program, a taki rodzaj oryginalnego zastosowania kategorii wstydu do rozumienia procesów kulturowych społecznych w stanach Zjednoczonych i politycznych oczywiście też zaproponował niedawno jeden z naszych ulubionych autorów Spodka sterów sam Harris, który w jednym z odcinków swojego podcastu, jaki sens ostatnim odcinku przez jeśli chodzi o te, które do tej pory opublikowano, kiedy rozmawiamy dał takie 8 minutowe taką 8 minutową analiza tego, skąd się właściwie bierze popularność taka niesamowita Trumpa w społeczeństwie amerykańskim biorąc pod uwagę, że jest on, jaki jest Harris akurat bardzo go osobiście nie lubi i od lat się zastanawiał, dlaczego właściwie tego rodzaju persona ma tak gigantyczne poparcie naj w pewnym momencie jak powiada zrozumiał, gdzie tkwi klucz klucz tkwi właśnie w tej w tej kategorii wstydu mianowicie w tym sensie powiada Harris jak się Trumpowi przyjrzymy to jest człowiek właśnie wstydu wydawałoby się całkowicie pozbawiony to znaczy taki, który się niczego nie wstydzi nie wstydzi się tego, jaki jest nie wstydzi się swoich różnych osobliwych przekonań upodobań kulinarnych nie nie wyrafinowanych i w ogóle, jakby nie wstydzi się tego kim jest manifestuje swoje różne chęci pragnienia przemyślenia taki sposób absolutnie pozbawione ograniczeń light czyste i w jakim sensie tak tak można być psychoanalityczne no i mówi Harris to jest człowiek, który nie ma w tym sensie grama Świętoszka wartości to znaczy to nie jest hipokryta właśnie zrobi wszystko na widoku nie udaje nikogo lepszego no i skutki sedno nie udaje nikogo lepszego niż ty nie udaje nikogo lepszego niż ja jest właśnie jak jest i trzeba brać taki, jaki on jest mówi Harris ludzie przy nim w jakim sensie czują się też usprawiedliwieni uwolnieni z takiego brzemienia wstydu poczucia winy tutaj przy Trumpie można popuścić jak wszystkim swoim pofolgować wszystkim swoim instynktom wszystkim swoim różnym druhom wszystkim swoim dziwnym przekonaniom itd. nikt nie będzie z tego powodu robił wyrzutów ani nie będzie twierdził, że jesteś gorsza ma się poprawić no i mówi Harris to jest dokładne przeciwieństwo, bo trzeba wziąć właśnie w pewnym kontekście co Trump robi w kontekście całej całego spektrum sceny politycznej w stanach no i w jakim sensie kulturowe to jest dokładne odwrócenie tego co robi współczesna liberalna lewica, która no cóż dokładnie odwrotnie nieustannie mówić, że jest też, że popełniła jakieś grzechy i że musi także naprawić ciągle jesteś problematycznej pozycji moralnej ciągle musi uważać na różne swoje słowa czyny itd. bo one niosą nieustanne drzemie jakiś przemocy, której jesteś nosicielką sprawczynią i w kółko maszcie tylko w kółko aż się tylko z tych swoich różnych grzechów zaniechań zaniedbań spowiadać i ciągle słyszę, że powinnaś być jeszcze lepsza i ciągle są nad tobą ludzie, którzy mówią, że robisz coś źle i że jesteś niedobra no i najgorzej już mają mówi Harris w tym dyskursie biali heteroseksualni mężczyźni, którzy stanowią trzon poparcia dla Donalda Trumpa, bo jeśli jesteś mówi Harris białym heteroseksualnym mężczyzną no to no to jesteś odpowiedzialna nie tylko za swoje grzechy, ale za grzechy swoich przodków jesteś rasistą jesteś Homo, odkąd jesteśmy za linką za wszystko trans słodką itd. pada na kolana i przepraszają no i ten rodzaj takiego odbicia które, która jest Trump je jest w jakim sensie takim odwróceniem odbiciem tego co widzimy w tym tej narracji takiej radykalnej narracji lewicowej która, która z kolei ludzi w tym sensie zawstydza taka jest diagnoza Harrisa tak rozumie to co to co Trump przynosi tak rozumie fenomen jego popularności niż to wydaje bardzo trafna głęboka to jest bardzo ciekawy oczywiście takie taka silna polaryzacja na oku nie służy też zawsze takim rozum w rozumieniu w takim sensie że, gdybyśmy traktowali ten podział bardzo dosłownie i mówili, że tutaj prawda reprezentanci takiej takiej siły politycznej to są nośnikami takich takich wartości druga strona to coś to to budować byśmy sobie dosyć mało skomplikowany czarno-biały biały świat, ale chyba to jest raczej próba opisu jakiegoś procesu jakieś dynamiki interakcji, gdzie 2 ze sceny czy 2 rzeczy zwracają uwagę 1 to jest język psychologii jednak to bardzo ciekawe, że to w tak głębokim sensie jest obecna w jakiś próbie opisywania splot współczesności tego tych najbardziej aktualnych zjawisk druga rzecz to jest język moralności i one są ze sobą bardzo głęboko splecione to znaczy wstyd to jest emocje, które jednak pełni taką rolę regulatora pewnej takiej moralności społecznej żyjemy w świecie, w którym oczywiście takiej funkcji już nie pełnią instytucje religijne oczywiście takie próby są podejmowane w różnych miejscach nasi daleko nie patrząc, ale mimo wszystko już wyszliśmy takiego urządzenia jak w rzeczywistości, w ramach którego pewien zestaw norm moralnych jest wyznawany przez zdecydowaną większość i łamanie tych tych norm łamanie tych zasad jest pewnego rodzaju transgresją my staraliśmy się w świecie, w którym właściwie mało co wydaje się transgresji oczywiście to też odwołuje się nie do języka poczucia winy, gdzie pewne działania operacyjne są możliwe do podjęcia, ale właśnie poczucia wstydu, czyli jakieś takie osób do jakiegoś osobistego kompasu co jest właściwe, gdzie ja narusza jakieś granice Jaya narusza jakieś normy, gdzie po prostu na powinienem się jednak wstydzić za swoje czyny, czyli właśnie no jakaś interakcja pomiędzy innymi instytucjami psychiczne różnymi instancjami psychicznymi, czyli nieczyste i kulejące na różne sposoby, ale też na jakiś wewnętrzny dialog i istotna rola ego Ula libido piekła nie ma jak wy mi się wydaje, że to jest bardziej skomplikowana znaczy oczywiście, kiedy idziemy za takim, bo bardzo obrazowo Harris to opisuje i tutaj Trump jest Jezusem, który tutaj są poście tak to jest wspaniały fragment nie będziemy może spowodować w każdym razie odsyłamy do takiej sugestii, ale jesteś właśnie bardzo ciekawe, bo to jest Jezus od, których rozgrzesza w tym sensie o to chodzi, bo w tej figurze Jezusa to właśnie człowiek, który który, który przychodzi jako taka figura pełnego rozgrzeszenia pełnego odpuszczania właśnie nie taki który, który powoduje, że zaczyna poszukiwać sobie grzechów i czuje się winna musi też winę wyznać i przeprosić odpokutować za nie to jest właśnie dziś, za który w, który zupełnie nic nie obwinia przeciwnie na to wszystko Puszcza można także od razu wybawienie poprzez Best, ale oczywiście też Unię czy też zaznaczyła nie chodzi tutaj, żeby analizować jakoś szczególnie Trumpa, a tą emocją statusie zajmujemy też kontekście zapowiedzianym przez nas w pierwszym odcinku naszego programu naszego podcastów tym sezonie, bo wstyd jest bardzo silnie skorelowane z doświadczeniem artystycznym, a tutaj mówimy oczywiście to znaczy nie mówimy o sytuacji jednostkowej, ale mówimy o być może pewnej zbiorowej emocji, która jest bardzo upragnione i pożądana w świecie, w którym właśnie ten pewnie system odniesień, którym dysponowaliśmy wcześniej przestał obowiązywać, gdzie no jednak pewne elementy zmiany tej rzeczywistości sprawiają, że coraz bardziej coraz coraz trudniej jest mieć jakieś takie stałe mocne twarde poczucie tożsamości i akcie właściwie pozycja społeczna, którą się zajmuje może być czymś bardzo zawstydzające no oczywiście ogromnej skali widzimy to Stanach Zjednoczonych to jest jednak wciąż inna dynamika niż ta nam bliska, ale bardzo warte przyglądania się ponieważ, ponieważ jednak w jakiś sposób prezentujemy jest, ale to jest właśnie interesujące jak bardzo upragniona może być taka potrzeba przyzwolenia przyzwolenia na bez wstecz to jest swego rodzaju jak powiedziała no odwet z 1 strony wobec pewnych właśnie oczekiwań norm też obrona przed właśnie poczuciem upokorzenia przed poczuciem wyższości np. dajmy na to elit, ale też jest jakieś potężne zaprzeczanie to znaczy to jest głęboko niepokojące jednak dla mnie, że no nie musi się niczego wstydzić, czyli w gruncie rzeczy jestem całkowicie niezależne od jakichkolwiek zasad i norm, które nie, bo obowiązują w obrębie życia społecznego znaczy mogę w dowolny sposób obrażać różne osoby grupy i oto jestem głosem tak naprawdę głęboko ukrytych myśli i pragnień no myślę, że nie jest to istotą interakcji politycznej, że oczywiście pewne mroczne emocje wszyscy mają, ale nie chodzi o to, żeby po prostu w sposób właśnie nieograniczony i dowolne folgowania sobie w tym sensie to się stało i k językiem właśnie politycznym i to jest bardzo ciekawe dla mnie i też zderzenie tego jednak jakąś taką próbą no More Elizy Ania oczywiście to są takie to taki sposób opisane tak jak to przedstawić na początku naszej rozmowy to jest taka silna spora polaryzacja pewnie tak skrajnych formach to na ogół nie występuje, ale no tak silna obrona przed poczuciem upokorzenia no tak to oczywiście szerzej można na to popatrzeć jeszcze innej strony, że co to jest część takiego zjawiska w ogóle nie tylko dla Stanów zjednoczonych charakterystycznego tego, że pojawiają się tacy brutalni goście nie patyczkują się, którzy mówią, jaki jest to znaczy mówią nie owijając w bawełnę robią takie rzeczy, które inni robili w sposób bardzo zawoalowany i tylko na 10% to oni robią to otwarcie na 100%, czyniąc pewną cnotę właśnie z tej otwartości tej bezpośredniości to jest wydaje mi się też jakieś zjawisko, bo to się mieści oczywiście w tym co co Harris też powiedział też takie zjawisko, które się w dużym stopniu łączy z pewnym myślę doświadczeniem znacznej części osób zamieszkujących współczesną zachodnią kulturę, że na ten rodzaj teatru politycznego np. ten rodzaj takiej gry, w której uczestniczą przedstawiciele elit politycznych, którzy zachowują się w określony sposób prezentują się jako no właśnie w jakimś sensie wybrańcy społeczeństwa jako ludzie, którzy są jakimiś szczególnymi nośnikami wyższych wartości jako ci lepsi którzy, którzy pod względem moralnym i każdym innym przewyższają średnią dlatego właśnie mogą mogą spełniać funkcje, jakie spełniają Otóż no być może do tego przyczynił rozwój mediów elektronicznych taka powszechna dostępność informacji, jakby mniejsza możliwość kamuflować pewnych rzeczy, ale no to są sytuacje, które daczy ten rodzaj, jakby takiego teatru czy kamuflażu czy tej gry takiej, której powiedziałem to w pewnym momencie przestało działać to znaczy ludzie mają poczucie, że to jest ściema to nieprawda, że to jest oszustwo, że tam po drugiej stronie są ludzie, którzy tylko udają takich dobrych szlachetnych i wzniosłych i wszystkich traktują z góry, a w gruncie rzeczy robią to co to co wszyscy inni tylko, że robią to w ukryciu i teraz oto właśnie przychodzi ktoś, kto mówi nie to to ja nie będę udawał przed wami ja właśnie Lubie prawda lubię kobiet Lubie po prostu się najeść niezdrowym żarciem jestem chciwy jestem narcystyczny z tym egoistą uważam, że ten najlepszy tamci udawali tylko, że tacy nie są tak naprawdę robili dokładnie właśnie to co ja robię jeszcze raz pouczali jeszcze wam święto szkoła tej pozycji prawda kazali kazali udawać że, że tego nie widzicie, a ja jestem właśnie kimś, kto w sposób otwarty to wszystko pokazuje i robi no i w tym sensie to jest ten dziś za po prostu jest dziś, za który który przychodzi i dajecie odpuszczenie totalne odpuszczenie jest tylko on daje tylko odpuszczają proszę słucham nie ni z niedopowiedzeń biorą personą no tak tak na dokładnie dokładnie tak jak genialnym kawałku depesz ma rzecz jasna no i to i to rzeczywiście się wydaje, że może działać no to znaczy jak i jak się przyjrzymy i tym dyskursu faktycznie, w których Harris mówi i temu jak ta rzeczywistość polityczna wyglądała no to tego rodzaju reakcje rozumianą jako pewien proces zbiorowy Trump jako pewna reakcja na coś co wcześniej się wydarza no to można zrozumieć w pełni to nie jest właśnie także to jakieś zupełnie dziwne niezrozumiałe nie to właśnie dokładnie klei wszystko, ale jeśli mówię o tym jako procesie zbiorowym to jest chciał włączyć innych te elementy tego procesu, które są właśnie po tzw. w cudzysłowie drugiej stronie, więc z ja stronie od tego bardzo wyrazistego podziału, bo to jednak jest jakiś efekt też lustrzanego odbicia znaczy nie mówię, że to jest tożsame ze sobą, ale w jakimś sensie no to jest pewna dynamika interakcji, które napędzają, jaki w ogóle bardzo złożony skomplikowany proces, ale w ogóle wydaje mi się, że jednak taką bardzo podkreśla ten aspekt bezwstydu wydaje, że u podłoża taka jest jednak bardzo głębokie poczucie wstydu to znaczy, że jednak jest rama wasz Ninie ani nie planujecie może nie ma dostępu do tego nie to wtedy co by znaczyło, że ten w stadninie co jest filozoficzne dyskusje czy być może inaczej należałoby serwować niska tolerancja dla dla przeżywania odczuwania wstydu, czyli dla pewnego rodzaju umiejętności rozumienia tego i działania zgodnie z tym, czyli podejmowania jakichś działań, które miałyby na celu właśnie jednak nie za wszelką cenę bronienie się przed tym poprzez np. nie wiem jakoś taką wielkością ową autoprezentację czy czyniłem wykorzystywanie innych obwinianie innych za różne swoje nie wiem niepowodzenia czy wyszukiwanie jakichś grup wskazywanych jako źródła wszelkiego zła itd. itd. to znaczy jednak jest to emocja, którą mniejszym lub większym stopniu wszyscy odczuwają w dzisiejszym świecie myślę, że ona jest naprawdę głęboko obecna teraz nie mówimy o tym poziomie indywidualnym tego jak w ogóle to doświadczenie kształtuje, ale no też na poziomie zbiorowym jednak udział w życiu politycznym jest jakąś próbą może być też jakąś próbą właśnie wpisania się pewne zjawiska, które pozwolą pozwalają te uczucia przezwyciężyć może się to gdzieś na różne sposoby można się może może to gdzieś na sposób najbardziej prymitywny, czyli po prostu podłączyć się pod duży ruch, w którym się uznaje się absolutnie wspaniałym najlepszym i że tylko ja mam rację w związku, z czym jakby wszyscy inni są byli są źródłem zła koniec z moim własnym poczuciem upokorzenia po prostu teraz ja będę robił w pewnym sensie Trump jakichś takich czy trochę może morze morze może trudno jest zatem potraktować bardzo poważnie, bo to robić w sposób dosyć karykaturalne i przerysowany, ale robi to i też ciekawe, jakie jednak, czego on właściwie jest głosem nośnikiem, ale jest jakaś taka głęboka np. krytykować Trumpa nie jest możliwe, bo wtedy, jakby pojawiają się fakty alternatywne pojawią się bardzo złe media, które tutaj, jakby coś mu zarzucają no rozumiem elementarną potrzebę samoobrony właściwie to jest zbudowane na jakimś takim głębokim odcięciu tak naprawdę od relacji z innymi i tu jakoś wydaje mi się, że no leży zasadna już bardzo niepokojącego zjawiska, że może można oczywiście w takiej postawie tor bicz i pociągnąć za sobą bardzo wiele osób w związku z tym ze przy czym znowu nie wiemy nawet nie uważam, że oni taki szczególnie sprawczy ja mam wrażenie, że on jest głosem pewnej grupy po prostu pewne rzeczy albo pewnej zbiorowej emocji i właściwie odmówić pewnego rodzaju udziału tak naprawdę w życiu społecznym, czyli budować sobie jakąś taką enklawę, gdzie nam jest dobrze, a z zewnątrz siły zła atakują siły zła to oczywiście wszyscy ci, którzy mają różne inne wartości wróciłem w tym kontekście do kwestii właśnie tego języka moralności, który jest w obrębie sceny amerykańskiej sceny politycznej może jakoś bardziej wyrazisty oczywiście tutaj zaprezentowały się dosyć taką skrajną formę jest jasne, że nie wszyscy tutaj są jak na takiej pozycji w ramach tego kontinuum no skrajną, bo Trump jest skrajny i wedle Harrisa, którego cytowałem jest właśnie odpowiedział na skrajność to znaczy nawet Niemcy w takim trybie chronologicznym to można opisywać w każdym razie mamy tutaj do czynienia z pewnym przerażeniem tej skrajności polegającej na no i obciążaniu jednostkę za całą masę różnych mniej lub bardziej uzasadnionych zaniedbań grzechów emocji, których często właściwie nie można z siebie żaden z klaczy które, które właściwie są czymś na kształt grzechu pierworodnego no bo wynikają np. z substancjami rozumianej twojej tożsamości właśnie jeśli się rodzisz właśnie jako biały heteroseksualny mężczyzna no to w zasadzie też obciążona grzechem pierworodnym to znaczy coś kiedyś zrobili twoi przodkowie Adam miewa kiedyś dokonali jakiegoś grzechu i ty za to teraz odpowiada to znaczy jest obciążona, jakby tym grzechem ma stałą dyspozycję do tego żeby, żeby przezeń właśnie wpisaną głęboko swoją duszę i swoje w swoje istnienie i musi jak z tym sobie radzić to znaczy musi za pośrednictwem tych praktyk jak uświadamiania sobie własnej przemocy własnego przywileju itd. no właśnie dokonywać nieustannie czegoś na kształt takiej ekspiacji i odpuszczenia grzechów oczekiwać, których się nie do końca odpuścić, bo właśnie jest tak zmontowane ciebie jak ten grzech pierworodny więc, więc w tym sensie nad niezależnie od od realiów amerykańskich i całej tej skomplikowanej kwestii no tej tej decyzji całej amerykańskiej historii tego jak oddziałuje na aktualne stosunki no to jest tutaj ten element który, który w postaci skrajnej właśnie bywa taki jak jak to jak to opisałem co też jest w gruncie rzeczy zaczerpnięte z jak tam rozmów wcześniejszych Harri SA działa też nad tym zastanawiał razem z różnymi swoimi gośćmi i i ten Trump wg niego jest właśnie w tym sensie skrajną reakcję na coś takiego, że no jednak tamten dyskurs bardzo szeroki w szeroki sposób zaczął oddziały oddziaływać to znaczy zaczął być bardzo, jakby donośny słyszalny wpływowy właśnie, zwłaszcza w kręgu, zwłaszcza w kręgu elit, a Trump jest takim nie zapomnę jak kiedyś tam rozmawiałem w stanach będąc właśnie taką rodziną z Arizony do piwa są istniejące i oni tłumaczyli właśnie, że ten Trump jej jakich pytam przecież jest, że przecież to jest reprezentant ścisły elit biznesowej biznesowo politycznej stan w stanach człowiek, który się tam osób od małego wychowywał właśnie w tych kręgach jest po prostu absolutnym tego reprezentantem dla nich absolutnie nie to znaczy on był właśnie kimś, kto był tacy taki jak oni oni w ogóle nie Percy powali jako kogoś, kto jest establishmentu tylko właśnie jako kogoś, kto jest totalnie spoza establishmentu myślę, że ten rodzaj braku poczucia wyższości moralnej właśnie ten rodzaj afirmacji tego co i tak przedstawiciele elit robili ale czego odmawiali innym i co udawali, że dlatego nie robią może to być może rzeczywiście leży jakaś istota tej tej popularności on jakby jakiś taki szczególny sposób niweluje ten rodzaj przepaści pomiędzy elitami społeczeństwa które, która to przepaść rosła rosła rosła dłuższego już czasu i dużym stopniu była zbudowana wokół tych nie tych także dyskursów które, które elity stosowały w odniesieniu do społeczeństwa po to, żeby społeczeństwo podnosić na wyższy poziom rozwoju moralnego świadomości tak dalej, a on to przyszedł i wszystko rozwalił w tym sensie zniwelował zupełnie ten szlak podziału na elity społeczeństwo stał się jednym z nas po prostu co jest oczywiście głębokim paradoksem, bo sam powiedziałeś nie jest tak, ale ja chyba aż aż tak czy być może jest także miejsce to trudno zrozumieć ten rodzaj identyfikacji, ale tak mam takie wrażenie, że pewną odpowiedzią właśnie na wszystkie możliwe zarzuty związane z tym, że przekracza pewne normy pewne granice, że ktoś zachowuje jednak, zajmując wysoce istotny urząd sposób to skrajnie absurdalne takiej wręcz zaprzeczający takie poczucie, że mamy do czynienia z osobą nie wiem dorosłą to oczywiście już samo w sobie coś takiego mówię to jest taki właśnie z wyższością itd. no tutaj, ale należy, że jakąś próbą takiego zapanowania nad tymi rodzinie, a nie ja będę jeszcze bardziej taki, a ja będę w sposób szczególny taki jak ja nie będę się właśnie tego wstydził i ciekawa jestem, jakie jaki, jaki jest wyjście albo jaka jest alternatywna odpowiedź na na tego typu postawa, bo jednak jest to postawa która co symptomatyczne jest absolutną odmową, a absolutną odmową dialog oznacza absolutną odmową czy dialogu w takim sensie też przyjęcia, że się czegoś nie widzi nie dostrzega znacie się czegoś nie widzi nie dostrzega też ma alternatywne fakty i myślę wydaje, że to jest taki pogrążenie się jednak strony takiego bardzo znowu mówi o zjawisku nie mówię o konkretnej osobie i wydaje mi się, że w ogóle w obliczu tego wszystkiego czym się teraz mierzymy jesteśmy w mniejszym lub większym stopniu bardzo na to skazani, ale pogrążenie się w takim bardzo pierwotne stan umysłu, gdzie po prostu rzeczywiście świat relacji międzyludzkich świat no takiego rzeczywistość wewnętrzna zewnętrzna jest opisywana rysowana za pośrednictwem dosyć mało subtelnych narzędzi oczywiście nie mamy być może teraz chciał czasu na tę subtelność, ale jakiś rodzaj refleksji byłoby wskazane, bo jeśli czuje także czy czuje się jakoś wyssana właściwie przez co obserwujemy na różne sposoby mam takie wrażenie, że nawet nasz marsz szlachetna myśl, żeby sobie usiąść przy podkreśli analizować różne rzeczy nie może być analizowane, bo polityka zasysa i jest Jarząbka, która się dzieje na zasysa i też nie chodzi o to, że znaczy polityka o wiele szerszym sensie niż to, że tutaj jakiś rodzaj publicystyki próbujemy uprawiać tylko, że po prostu jako żywo próbujemy reagować na świat i też ciekawe jak bardzo właściwie w tym momencie też sprowadza do no głębokiej dynamiki naszych uczuć, które często ciężko przełożyć na język racjonalne na rozumienie związków przyczynowo-skutkowych skutkowały na jakiś taki rodzaj dyskursu naście, który wydawał nam się adekwatne do komentowania funkcjonowanie publicznego tak, ale to też dobrze pokazuje wszystko także to kłopot z nad tym jak to wszystko ująć jako tym rozmawiać jak nie wpaść z kolei właśnie taki rodzaj doraźnego komentowania politycznego to, ale ale, ale jednocześnie nie sposób też od tego abstrahować to pokazuje te wszystkie płaszczyzny się głęboko za sobą przenikają to znaczy właściwie nie sposób moim zdaniem przynajmniej mówić o rzeczywistości politycznej bez odniesienia do refleksji nad kulturą bez odniesienia do jakiejś refleksji psychologicznej i bez takiego szerszego głębszego filozoficznego spojrzenia, które po prostu polega na tym, że się bada, jakie pojęcia są w grze jakie, jakie głębsze fundamenty różnych światopoglądów postaw, które się z osobą np. ścierają funkcjonują gdzieś tam pod spodem i o co tak naprawdę idzie spór Boże nigdy nie idzie o to co się wydaje, że idzie to wiadomo wiadomo co istotnego nie widać jak wiadomo to dobre podsumowanie myślę, że i drugą stronę to działa dokładnie bardzo dziękujemy tymczasem niech państwo dbają o siebie przypominamy mamy mail nasze wewnętrzne konflikty mapa Gmail com nasze wewnętrzne konflikty małpa dźwiękom tytuł podczas pisany bez polskich znaków znaków przystankowych małpa Gmail com tak to dokładnie wygląda Bartosz Dąbrowski oczywiście te audycje realizuje no cóż do usłyszenia wszystkiego dobrego podcastu psychoterapeutyczno filozoficzny tylko na tokfm PL w naszej aplikacji mobilnej kolejny odcinek w środę po dziewiętnastej Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: NASZE WEWNĘTRZNE KONFLIKTY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz internetowe radio TOK+Muzyka teraz 40% taniej. Wybierz pakiet Standardowy i słuchaj gdziekolwiek jesteś

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA