REKLAMA

Nie tylko o oporze pod chińską okupacją i tybetańskim cierpieniu [książka Hanki Grupińskiej]

Światopodgląd
Data emisji:
2020-11-05 15:00
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
21:32 min.
Udostępnij:

10 lat zbierania informacji i niewiele mniej pisania. Hanka Grupińska w swojej najnowszej książce "Daleko wysoko, Tybetańczycy bez ziemi" opisuje losy Tybetańczyków, którzy uciekli ze swojego miejsca zamieszkania.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
świat podgląd Agnieszka Lichnerowicz państwa gościem jest teraz Hanka Grupińska tak krótko na początek dzień dobry część dzień dobry dzień dobry państwu dzień dobry tobie Anka Grupińska oprócz tego dawno dawno dawno temu miasto wydało była moją redakcyjną koleżanką to też pewnie państwo kojarzycie ją jako autorkę takich książek jak najtrudniej spotkać limit czy buntownicy dziś rozmawiamy w kontekście jej najnowszej książki też zapytam o to jak bardzo znaczące Rozwiń » jest to, że z opowieści o zagładzie czy konsekwencjach zagłady opowieść o Żydach Anka Grupińska przeszła do opowiadania o Tybetańczyków, bo właśnie im poświęcona jest najnowsza opowieść tak to ujmę reportaż esej daleko wysoko, którą wydało wydawnictwo wielka litera hektar mówi czy to przypadek to znaczy czy o to, że tak dużo czasu myśli emocji poświęciła opowiadaniu o właśnie Żydach, a teraz pisze pytań Krzykach czy to przypadek jakoś tak myślę sobie, że w przypadku w życiu to jest mało jeśli w ogóle są, więc pewnie nie jest to przypadek pewnie jest jakaś konsekwencja tego co robiłam wcześniej no tak to prawda powiedziała, że tych moich wielu latach spędzonych w zagładzie, a potem przez jakąś chwile przez kilka lat zajmowałam się życiem synek o tym napisałam książkę najtrudniej spotkać willi hotel jeszcze była książka buntownicy, której właściwie nikt nie pamięta także dziękuje żyją zauważyła, bo to jest też jakiś kawałek cudzego mojego także życia albo książkę buntownicy opowiada o o tych wszystkich, którzy buntowali się przeciwko systemowi w latach siedemdziesiątych w latach osiemdziesiątych od tych wszystkich, które gdzieś tam spotkałem, z którymi rozmawiałam rzeczywiście jest taka książka, która wypada tego tematu zagłady i nie mieści się żaden sposób w tym nowym temacie, czyli nie ma już taki nowy, bo pisałam książkę daleko wysoko Tybetańczycy bez ziemi wpisami przez lat 10 albo przez lat 10 tam jeździłam zbieram materiał opisałam to, że przez 56, więc pytanie było to jest przypadek przypadek to nie jest myślę, że to jest konsekwencja i myślę, że to konsekwencja jest brak też się wytłumaczą nam, aby ją tak sama dla siebie tłumaczy ją w ten sposób, że mnie jednak w życiu interesują 2 rzeczy by tak sobie myślę mam już dużo lat, więc mogę wypowiedzieć bez podłoże, że tak to życie swoje wstecz oglądam interesuje mnie bardzo dobrą jest mniej ważne dobro dobro, które się między ludźmi dzieje a, ale też bardzo empatyczną czuje i bardzo jest mniej bliskie cudze cierpienie tak jeśli i jeśli gdzieś napotykamy na swojej drodze świat, który człowiek ludzie cierpią, a to nie jest tak trudno jak dobrze wiesz jak jak państwo pewnie też wiedzą, że się zatrzymuje no i zatrzymałam się na jak policzyłam kiedyś 25 lat przy zagładzie, a potem, a potem już po prostu nie miałam siły tak miałem już takie poczucie, że odchodzę z tego świata też wiedziałam, o czym już kilkakrotnie powiedziałam, ale w końcu nie było tych wywiadów z tą tylko może 4, więc zakładam, że nasi słuchacze tego nie musieli słyszeć każdy może podłym wiedziałam, że kiedy Marka Edelmana zabraknie w tym świecie to ja też będę mogła się wypiąć z tego tematu także on już nie wysadził nasycił wyssał, a ja będę mogła sobie pójść jakąś inną stronę jeszcze w ogóle nie wiedziałam, gdzie no i okazało się, że to inna strona to są Indie, do których po prostu pojechałam sobie tak od praktyków jak, więc pojechałam na macie wyginać śmiało ciało też tam właśnie zaskoczyła mnie to co do czego dotknęła, czyli aha dobra połączone z cierpieniem cierpienie, na które ludzie reagują dobrem i to być właśnie Tybetańczycy, dlatego że tam zatrzymała na dłużej, czyli na lat 10 czytam książkę pewnie bardziej politycznie co wynika z moich zainteresowań co pokazuje, że olej ma też jak wiele wrażliwości czy wiele perspektyw można panią sięgać z różną wrażliwością, ale z pewnym wahaniem, ponieważ sięgała historia okupacji Tybetańczyków tego kulturkampfu czy tego po prostu, nazywając wprost kulturowej zakłady Tybetańczyków przez większość przez chiński imperializm przez chińskim nacjonalizm jest tragiczna i wydaje się często beznadziejna i mam wrażenie, że już wiele razy to czytałam opowiadałem już trwa tyle tyle lat, że co można jeszcze zrobić można jeszcze powiedzieć, ale sięgnąłem po książkę dodam, że w październiku w zasadzie mija 70 lat to jest taka rocznica od początku aneksowania autonomicznego Tybetu przez Chiny, więc pomyślałam, że może rzeczywiście to jest też moment, żeby po raz kolejny się z tym zmierzyć to jest opowieść poruszająca ją bardzo państwu polecam, bo wielu wymiarach uniwersalna, ale też to co wydają się ważne co doceniam to jest to, że opowieści tych ludziach, bo bohaterami są jednak ludzie nie polityka nie historia, ale ludzie to są też no ludzie oporu to są wojownicy, chociaż strategie są bardzo różne z różnym zaangażowaniem, ale ci ludzie walczą szukają sposobu na to, żeby przetrwać cały czas, chociaż to nie jest proste ani piękne zawsze ani nie ma tego idealizować Ależ to jest opowieść o walce i oporze wydaje się ważne to ja bym powiedziała tak jakbym to wszystko wymieniła co ty wymieniła te wszystkie postawy człowieczy, które są odpowiedzią na tak jak to nazwała też dokładnie tak to nazywam na zakłady kulturowa, którą Chińczycy konsekwentnie organizują pytań czekamy pod 70 jak powiedziała lat, ale bym nie używała tego słowa jakoś Niewiem, bo w walce to jest jakaś przemoc tak albo, więc ja bym bardzo chciała powiedzieć podkreślić że, a ten sprzeciw ten opór to zachowywanie swojej tybetański kości odbywał się nie przemocowych tak i to jest po prostu kluczowe dla mnie rzecz dlatego zaczęliśmy rozmawiać powiedziałam o cierpieniu podobno tak takiej porcji dobra jakiej, jaką obserwowała, jakiej doświadczała między Kubańczykami nie mów nigdy w moim długim życiu nigdzie nie zaobserwowałam i nigdy nie dotknęłam czegoś takiego, więc te samospalenia, o których mówisz, które są taką, a na potworną rzeczą, którą Tybetańczycy robią sami sobie zawsze są indywidualne pojedyncze zachowania on też są nie przemoc owe tak one one ich wieczną jak PiS w tym bardzo wiele razy pisze w książce o tym, bo strasznie mnie moi państwo rozmówcy do tego jakość w cudzysłowie przymusza hali, żeby zaznacza, że panie są samobójstwa tak, że to jest oddawanie życia w intencji intencji przypomnienia światu o dramacie Tybetu w intencji powrotu Dalajlamy do Tybetu w intencji zniesienia chińskiej dominacji tak potwornej chińskiej dominacji, a więc skoro nie są samobójstwa tylko jest to takie największa ofiara kont pytanie czy może oddać jest ofiarą całkowicie bez przemocy co tak często ludzie po porównują albo przypomina im się to co robią Palestyńczycy np. tak, czyli wysadzają u siebie w powietrze, wysadzając przy okazji dyskotekę albo supermarket w Tel Awiwie, gdyby tańczy albo pyta Anka mówię o liczbie pojedynczej to są zawsze pojedyncze rzeczy, kiedy postanawia podjąć taką akcję ucieka jak najdalej od jakiegokolwiek skupiska ludzkiego na 2 powodów, żeby po pierwsze, żeby nikomu nie wyrządzić krzywdę, a po drugie, żeby nie zostać na krytym czy na krytą nim się to nadzieję tak, bo to przecież także Chińczycy strasznie strasznie potem radują okresy nie na te wszystkie akcje samospalenia tak jak człowiek dokonał samospalenia i zginie to konsekwencje ponoszą jego najbliżsi jego rodzina, jeżeli to było niczym mniszka to mnisi w klasztorach, niech więc zawsze ktoś jest karany za to karani są lub karane są mikro światy tak chronieni odpowiedzialność zbiorowa, więc krótko mówiąc bez przemocy dlatego nie walka tak przy pomocy dobra przy pomocy tak przy pomocy np. pisanie literatury literatura tybetańska w ostatnich 2030 latach po prostu kwitnie tartaki świeckiej literatury do Pańskiej nigdy nie było wcześniej no dobrze, aby mogła tak bez końca chciałbym żebyśmy, bo też to jest bardzo ciekawe nawet teraz opowiadała się mówi tybetański Tybetańczycy te kończą NDR jest obecny w tej opowieści jest bardzo ciekawy poruszający i chciałbym też zapytać jak jak radzić sobie patrząc na to to znaczy obcując z nimi i cierpienie, widząc porozmawiamy o tym za kilka minut po informacjach państwa gościem jest Anka Grupińska i książka daleko wysoko Tybetańczycy bez ziemi światło podgląd Agnieszka Lichnerowicz państwa gościem cały czas jest Anka Grupińska jej książka daleko wysoko debat tańczy bez ziemi i rozmawiamy też ja w każdym razie mam pamięć ten październik to jest miesiąc rocznicy początku okupacji Tybetu przez Chiny zresztą kilka tygodni temu Reuter i badacze opublikowali poruszające dane o tym, że kolejnej akcji reedukacji Tybetańczyków tym razem pół 1 000 000 ludzi przeszło przez obozy, które mają właśnie Tybetańczyków uczynić pracowników fabryk potem są wysyłane do tych fabryk albo w Tybecie samym albo nawet po całych Chinach, więc tak wygląda ta modernizacja chińska, którą się czasami, toteż jest obraz modernizacji chińskiej, którą się zachwycamy, ale Anka Grupińska pisze o ludziach to znaczy bohaterami tej opowieści są przede wszystkim ludzie ci, którzy się urodzili w Indiach albo do Indii Tybetu uciekli albo są dziećmi rodziców, którzy przywieźli do Indii, bo sami mogli umrzeć po drodze albo po prostu wrócić do Tybetu to są bardzo bardzo różne losy to nie poruszało bardzo zastanawiałam się ja czasami uciekam przed tą historią i innymi podobnymi po prostu mam wrażenie, że w związku z tym, że ona jest tak beznadziejna tyle razy o tym mówiono obcy w zasadzie dzieje się na naszych oczach kulturowa zagłada niesamowitej starej kultury i pan Jerzy spotyka się z tymi ludźmi masz ogromnie dużo empatii też do nich, ale jak to głowy sobie układa że, że na swoich moich oczach co się dzieje właściwie to mogłabym powiedzieć, że po tych 10 latach ja zyskała bardzo duża fuzja, ale tak bardzo duże takiego takiego wewnętrznego poczucia przekonania nawet bym powiedziała, że ten świat nie jest skazany na zagładę FIA by jeśli będziemy się złu przeciwstawiać dobre tak to jest to jest moja to jest moja lekcja którą, którą ja długo odbierałam i ona mnie absolutnie została ona zrobi taką małą zrzutkę, która jest spoza Tybetu misji spoza tego świata, ale pasuje do do tej kwestii jak dzisiaj przeczytałam wywiad chyba stary ja w każdym razie z Gretą Thunberg w Guardianie ona mówi tam dużo ciekawych rzeczy, ale pewnie słuchacze wiedzą, że Greta Thunberg jest autystycznym dzieckiem tak UE i Greta Thunberg mówi w jakimś momencie tej rozmowy, że po to, żeby świat uratować musimy mieć inny mając set musimy musimy mieć inny sposób prowadzenia tak to tłumaczy tak mają set sposób rozumienia musimy mieć inaczej skonstruowane nasze widzenie świata musimy zacząć czuć widzieć rozumieć przez wszystkie nasze 6 zmysłów, czyli 5 tych podstawowych plus umysł, bo tak w buddyzmie zrozumiane musimy zacząć ten świat rozumieć inaczej niż go rozumieliśmy przez ostatnie 21, a od wieków, a może jeszcze krócej, a może jeszcze dłużej w każdym razie konsekwencje, które mamy świat, który mamy w rękach sypie nam się ziemia nam umiera świat nam się sypie mnóstwo przemocy zła, więc myślę, że Greta Thunberg ma rację, że to jest inny mając set potrzebny myślę, że Tybetańczycy mają całkowicie inne mają set całkowicie inny sposób oglądania świata i rozumienia to jest doprawdy imponujące tak to nie jest biały skórzany człowiek, który ma pieniądze w kieszeni na stoliku kawę z pianką, a tylko to jest biedny stary lub biedny młody człowiek, który pamięta, a rzeki góry pamięta, bo już jest daleko od nich, bo właśnie książka jest wygnańców, a nie ani o ludziach, którzy tam pozostali nigdy nie byłam w Tybecie podcięcie kami i jeździłam do Indii do kolonii tybetańskich i myślę że, gdybyśmy się zdołali go czegoś mało choćby od nich nauczyć to będzie taki wąski strumyczek, który może z czasem się poszerzy to już będzie też na moje pytanie, gdzie jest nadzieja nadzieja rozumiana jako optymizm tylko na możliwość jako wygrania przyszłości, ale 1 wątek jeszcze ważne w tej książce bardzo obecny siostrzeńca owo-li nie do końca wiemy, o co mnie pytasz, ale spróbuję no nie wiem, bo chodzi o to, że tam są duży też piszesz o tym jak one walczą czy może nie walczą to nie jest słowo lekarzu raz jako element jak one zabiegają o to i pracują nad tym, żeby odgrywać rolę w systemie społeczną o religii innym Tybetańczyków też rolę jakieś takie zarządzające czy wyższe to, że bohaterką jedną z głównych główną jest twoja siostra właśnie i to słowo siostra siostrzeńcy, bo nie przyjaciółka, gdy tak się wydawało, że to bardzo wybrzmiewa właśnie czuję, że PiS kobieta jest dużo bohater kobiet wynika z różnych powodów tak czy po pierwsze, wynika z tego, że chyba przyjaciel przyjaciółka słowo z tego świata tak w ogóle nie pasuje do tamtych relacji kompletnie z przyjaciółką nie wiem mówi się tajemnica jeździ się na wakacje natomiast tam chodzi o 1030 i braterstwo, które może też w dużej mierze wynika z takiego buddyjskiego rozumienia świata to jest jakaś kompletna naturalność mi by nigdy w życiu do głowy nie przyszło, żeby o mojej siostrze ten w intencji czy nasze tak nazywamy niż c, którą spotykałam się za każdym razem jak jechałam do Dharamsali z nią też podróżowałam do piłki do miejsca, gdzie nasze urodziła to to są siostrze wszystkie relacje to znaczy niski są ze sobą siostrami tak ja poznałam ten Zin właśnie przez klasztor przez inne mniszki ty tak to jest inny się częściej niż to, który mówi Agnieszka Graff Kazia Szczuka, ale też jest ten element ich nowa szukania czy 2 czy zabiegania o miejsce w w tym społeczeństwie i uznanie tego miejsca również w tym takim Teologicznym wymiarze co bez przesady to znaczy nie znaczy tak sędzia rzeczywiście, bo mówić o mówisz o kształceniu mniejsze tak rzeczywiście przez wielki mniszki były służb kami tak zresztą podobnie jak zakonnice w polskich klasztorach czy katolickiej kasz projekt europejski klastra wszystko jedno to naprawdę jest coś co niski zawdzięczają 2 źródła z 1 strony jego Świątobliwości Dalajlamie, a z drugiej strony mniszką białym, które weszły do buddyzmu od kiedy ten buddyzm razem z Dalajlamą i z jego otoczeniem przesunął się do świata Zachodniego tak, aby Dalajlama jak jak pewnie przecież pamiętamy pięćdziesiątym dziewiątym roku uciekł z lasy uciekł z Tybetu towarzyszyło około 100 000 ludzi w tej pierwszej fali osiadł, a oni razem z nim wokół niego w schemacie prawdę też w Indiach nie w okolicy darem sali potem też część ludzi pojechała na południe Indii w każdym razie dziś mamy około 52 nie pamiętam tego około 100 głupio brzmi 10022505254 osiedla tybetańskie całych Indiach, a więc, więc teraz wracając do tych mniejszych do tej ich edukacji tak to, ale ten buddyzm zaczyn zaczął wypływać taką po prostu przepłynął przez granicę naj największe, bo te stworzone przez Chińczyków znalazły się najpierw windy, a potem rozprzestrzenia się po świecie i do tego buddyzmu zaczęli ciążyć różni biali ze świata tak zaczęły też ciążyć białe kobiety np. jedną z nich jest taka wspaniała nauczycielka nazywa się ten informował, a wyjechała z Londynu trafiła do Indii dzisiaj wielką nauczycielką prowadzi klasztor dla tybetańskich tybetańskich też w Indiach urodzonych czy gdyby Pański w sensie uciekinierem, ale także w Indiach urodzonych i Mniszek klasztorów tradycji tybetańskiej w tym sensie mówi się klasztor tybetański no to, więc to promieniuje tak jak jest taka biała niska odważna silna, która buduje klasztor, a to nie jest jedyna taka biała miska, którą znam znam jeszcze 1 ani też pisze osadnikom, która zbudowała inny klasztor ten z kolei koszty jest tylko dla białych Mniszek, które studiują tradycji tybetańskiej krótko mówiąc one zaczęły studiować one zaczęły studiować by te pierwsze klasztory, które prowadziły takie długie 17 dwudziesto trzyletnie kursy studiów dla Anny dla niższe są one powstały one zaczęły prowadzić kursy w latach dziewięćdziesiątych dopiero, więc to są wszystko świeże rzeczy, ale to chyba chodzi o jakąś rywalizację mężczyzn zmienia zdanie ale, ale wydaje się to co nam na mnie zrobiło wrażenie wydają się ważne że, że jest wiele kobiet to jakoś cały czas jest cieszy sprawia radość, że one one często były pomijane myślę wielu historii Otóż państwo czytacie jest wiele wiele wątków właśnie ta kwestia zachodnia ku w westernach psów i ich relacji stt czekam też wydaje się ciekawa i zakonie jednoznaczne czy oczywista, ale żadną stronę reportaż bywa czasami wyśmiewana ale, toteż nie tak wydaje misie to jest niezwykle ciekawe czytacie to wszystko już państwo tu jest wiele wątków to też jest spora książka Anki Grupiński daleko wysoko Tybetańczycy bez ziemi tak jest tytuł, a autorka była państwa gościli za to rozmowy bardzo dziękuję ja też Agnieszka bardzo Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: ŚWIATOPODGLĄD

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz radio TOK+Muzyka bez reklam - teraz 60% taniej w promocji Black Friday!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA