REKLAMA

Katoliczki o sporze aborcyjnym: "Może stąd ta frustracja, że mimo restrykcji i tak kobiety mają w tej sprawie ostanie słowo"

Światopodgląd
Data emisji:
05-11-2020 16:00 (Powtórka: 05-11-2020)
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
09:48 min.
Udostępnij:

O kolejnym punkcie widzenia na wyrok Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej rozmawiamy z Zuzanną Radzik z Tygodnika Powszechnego. Więcej można przeczytać w jej artykule dostępnym TUTAJ

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
świat podgląd Agnieszka Lichnerowicz państwa gościem jest teraz Zuzanna Radzik dzień dobry dzień dobry Zuzanna Radzik jest dziennikarką tygodnika powszechnego też wiceprezeską forum dialogu, ale dzisiaj jako, tym bardziej powszechne właśnie właśnie chciałam podkreślić, bo z tej wiąże w najnowszym numerze tygodnika powszechnego jest artykuł Zuzanny Radzik i podsumowałby to tak wydają się mam nadzieję, że będzie w porządku dziennikarki Kato sem chiński, która oddaje Rozwiń » głos katoliczką również właśnie katoliczką feministką w sprawie sporu w sprawie protestów w sprawie decyzji władz w sprawie postawy instytucji, jaką jest kościół czy najwyższych jej hierarchów dobrze to podsumował tak tak to kto rzeczywiście tak jest, że takie sytuacje wymagają dosyć takiego nie wiem zawsze zawsze wychodzi na to, że piszemy w tygodniku dosyć taki osobisty tekst przy tych okazji debat o aborcji czy sporów ostatnie 2 rundy wypadło na mnie i tym razem chciał rzeczywiście zaprosić więcej kobiet do tego to znaczy mam poczucie, że to też nie jest jakiś przywilej obowiązek przywilej nic nie musieć ten głos z siebie wydobywać, ale wydawało się, że jest bardzo wiele wątków wiele głosów podobnych błędów czekała co kobiety powiedzą to było rzeczywiście niezwykła akcja, bo jak co tak żyć w otwarty sposób na szybko zaprosiłam do napisania do mnie maila i dostał kilkadziesiąt kozie 10 najmniej takich przemyślanych duży w całości nie takich jak i stan 2 paragrafów było to niesamowite w ciągu 16 godzin na to wydają powiedział, że do jutra do południa to też pokazuje, że jakiś taki dzień i potrzebę i no i potrzeba też pewnie komuś coś czuje bycia wysłuchaną wiele osób pisało dziękuję pani zapytała nikt nie pyta co myślę, a przede wszystkim mogą to w końcu ułożyć sobie samej komuś powiedzieć i to, że to pani przeczyta już wita mnie ten proces, ponieważ zaczyna wstępem czy pierwsza część tego tekstu jest oczywiście krytykom tej decyzji czy sposobu w jaki została ta dramatyczna i tak trudna decyzja podjęta przez obóz rządzący na jej współ współ odpowiedzialności chyba tak to ujmę kościoła katolickiego jako instytucji jest taki poruszający fragment cytatu z rozmowy autorki tekstu z przyjaciółką narodowcy będą nas bili słyszała pyta przez telefon przyjaciółkę katoliczkę i tam przecież mieli bronić odpowiadam kpiąco na co ona bronić mają kościołów naszych budynków podczas gdy my kościół stoimy pod nimi na demonstracjach bohaterki tego tekstu są albo na demonstracjach no albo nie wiedzą co zrobić, bo nie są ani z demonstrującymi ani instytucją kościoła czy z władzą tak mi się wydaje, że to jest są takie postawy, które oczywiście upraszczam to jest długi tekst niszczy państwo sami go przeczytać, ale trochę chciałam zapytać właśnie ten moment czy te postawy czy trudność nie wiem jak to nazwać, ale widzę na proteście ten proces jest antyklerykalny on jest w dużej mierze wymierzony w instytucję kościoła to właśnie jak kościół próbuje wpływać ograniczać prawa kobiet i część tego protestu ma też takie zniecierpliwienie właśnie takich głosów jak pani to znaczy takie mówienie my wiemy, że w kościele są różne głosy tylko problem polega na tym, że ten wasz głos nie ma znaczenia to znaczy Episkopat mówi co mówi biskupi mówią co mówią i my już nie mamy po prostu siły cierpliwości by rozumieć te wewnętrzne niuansowania to pani jest prośba o to, żeby to nie jest tekst na zewnątrz pisałem, gdy nie proszę nikogo tym tekstem o to, żeby zrozumiały Stańki moje czy czy innych kobiet, które mogą mieć to jest to jest pewnie taki tutaj taki głos, wokół którego mową mogą się spotkać kobiety, które myślą podobnie czują podobnie, a nie mają reprezentacji, bo w tym sensie na protest ma na swój bieg swój charakter swoją wymowę kościół trwa do oficjalnie stoi po po stronie świętowania tego wyroku i nie ma głosu miejsca, które można nazwać katolickim, którym mówimy, a my nie jesteśmy zadowolone czy zadowolenie z tego wyroku to nie jest właściwy sposób jego to są tak jakiś decydent głosy i i jakby chciał by jakoś uprawomocnić taki czy handel to żaden oczywiście uprawomocnienie co się może uprawomocnić swoim własnym głosem ale, ale powiedzieć głośno w swoim imieniu również zaprosić inne kobiety do tego, żeby pokazać innym, że jest nas więcej to nie jest tak, że te w zaciszu domowym masz poczucie ambiwalencji takiego bezdomności to było co, który wielokrotnie padało czy rozumiem, skąd są te protesty i tam jest bardzo duża postać dziewczyny chodzą nie chodzą czasem nie chodzą, dlatego że nie było protestów albo właśnie nie lubią język tego protestu albo nie do końca wiedzą na czym pewnie by zaczyn protestowały przeciwko powiedział, ale za to do końca to też jest coś co to nie jest katolicki pracują też sporo takich nawet dzisiaj wiadomo przecież ktoś ateistą, które mówią dokładnie takie same ostatni nie do końca, bo chciał iść na tę ulicę, bo to nie do końca nie wiemy co się wpisuje ludzie też mają taką potrzebę kontrolowania właśnie, w czym idą po co idą, więc to nie jest tylko wyłącznie specyficznie katolickie, ale to rzeczywiście chodziło o to, bo myślę, że tutaj to co jest ważne nie nie wiem czy są katolickimi feministkami te osoby, które głosy się tak może nie wszystkie zdecydowałam by sformułować zawodowo tak to feministka tak, ale część z nich pewnie tak, bo stanu tych maili wnosiłem, że rzeczy się jakoś identyfikują one na pewno jest ważne to, że one czują zderzenie sobie tego co mówi oficjalnie kościół tego co one swoim doświadczeniu jako kobiety często jako matki często jako matki, które przeszły przez różne zawiłe sytuacje w czasie ciąży szczęśliwe albo nieszczęśliwy zakończone, jakby one wiedzą, że też bardzo skomplikowane to jest bardzo o tym to znaczy, że jest za jakiś kraj zasadach chcę i będzie też nie widzą problemu w tym, żeby pogodzić w sobie przekonanie o świętości każdego życia, ale też od, ale był też unieść uznać, że życie jest skomplikowane czasami jest konflikt wartości i częsty konflikt wartości jest konflikt między matką, a poczętym życiem, że tutaj by niekoniecznie niekoniecznie można to tak łatwo rozwiązać i po prostu jesteś taka strasznie strefa, która regulowana przez prawo staje się Nowak z takim ciężarem, który może, więc trudno, ale jednocześnie mam mam wrażenie przynajmniej jako autorka tak pani to ustawia nie dam głowy, że wszystkie bohaterki, że jest takie poczucie, że tu chodzi o kontrolę nad kobietą, że ostatecznie niestety taka jest intencja bardzo wielu tych, którzy się podoba to orzeczenie nie obrona życia czy też może obrona życia, jakby nie rozstrzygam, ale to poczucie, że chodzi oprawa kobiet jednak jeden z listów, które nie zdecydowała mówił w tym momencie, że byłam dziewczynką to mówiła pani to czemu służy to służę w kościele jest odpowiedzialny za uczucia jej akcji mężczyzny, że moja krótka spódniczka co powoduje, że moje takie czyny zachowanie powoduje, że jest odpowiedzialna za, a teraz słyszę nagle, że mogę być odpowiedzialna za własne decyzje także własne i to to i tak jest też miejsce, z którego wiele wiele głosów przychodzi to znaczy takiego poczucia brak, że jednak jest brak zaufania do możliwości oceny moralnej własnej sytuacji podjęcia odpowiedniej decyzji zmierzenia się na zmianie i też też tego, że zawsze, że wiele kobiet za wszelką cenę będzie chciało ją chronić, ale nie nie niekoniecznie właśnie, stawiając siebie poniżej tutaj system w tym zderzeniu wartości i że to też ze zmian czas zmierzyć się też, gdzie tylko się odbywa i w tym tekście, ale w poprzednim tekście szybkim komentarza, który pisał na początku zaraz na początku protestów w piątek sam tak o tym, że to powinno rzeczywiście problem z kontrolą polega na tym rodzinne strony są 2 strony, które chcą kobiety kontrolować rząd czy też władza kościół kościelne władze, a z drugiej strony jest kobieta, w której ciele to się odbywa to znaczy ta dyskusja dotyczy tego co się dzieje wiedzieli i ona ostatecznie bezradność władz ostateczna polega na tym, że być może dlatego jest taka stojąca, że ona i tak rozstrzygnie, że mimo restrykcji kobiety i tak mają w tej sprawie oznak niezłomne kontroli do końca, gdy czytacie to rzeczywiście widać doczytać państwo więcej też architekt zapowiem, żeby może zachęcić pytanie odpowie, kto obali kościół czy, choć Antka czy od zewnątrz to trochę prowokacja z mojej strony tekstu znany radzi najnowszym numerze tygodnika powszechnego bardzo dziękuję rozmowa dziękuję informacja światło podgląd Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: ŚWIATOPODGLĄD

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA