REKLAMA

Wszystkie twarze San Francisco

Gościnnie: Wyborcza, 8:10
Data emisji:
2020-11-14 10:10
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 13:08 min.
Udostępnij:

Kolejny odcinek z cyklu "Archiwum Radia Książki", tym razem z września 2020 r. W "San Francisco. Dzikim brzegu wolności" reporterka Magda Działoszyńska-Kossow zabiera czytelnika w podróż po jednym z najwspanialszych i najciekawszych miast świata. Opowiada historię jego powstania, pisze o gorączce złota, która na zawsze zmieniła zachód dzisiejszych Stanów Zjednoczonych. Zagląda do Haight-Ashbury, miejsca kultowego, mekki tych, którzy na przełomie lat 60. i 70. pragnęli innego życia i stali się częścią słynnego "lata miłości". Pisze o ogromnym problemie bezdomności, którego nikt w San Francisco nie umie rozwiązać. Wyjaśnia, dlaczego właśnie w mieście nad zatoką zrodziły się Czarne Pantery. Spaceruje ulicami gejowskiej dzielnicy Castro i opowiada o epidemii HIV/AIDS, która w latach 80. zdziesiątkowała jej mieszkańców. Pisze o nierównościach społecznych i problemach rasowych, które wciąż dzielą Amerykę. Zagląda do siedziby Facebooka w Dolinie Krzemowej. Na rozmowę z autorką zaprasza Michał Nogaś. Więcej odcinków na https://wyborcza.pl/podcast

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
to jest ósma 10 podcast gazety wyborczej kolejna wizyta w archiwum Radia książki ten weekend spędzimy w miastach zaczynamy od Zachodu Stanów zjednoczonych ósma 10 podcast gazety wyborczej Michał Nogaś dzień dobry państwu ósma 10 w sobotę wciąż oczy całego świata zwrócone są ku Ameryce za chwilę będzie miała nowego czterdziestego szóstego prezydenta ogromne poparcie dzioba 1 zyskał w Kaliforni zresztą jak w większości demokratycznych kandydatów, a jednym z Rozwiń » najpiękniejszych miast nie tylko Kalifornii, ale całych Stanów zjednoczonych jest San Francisco o wszystkich twarzach tego miasta napisała i w tym roku opublikowała książkę Magda Działoszyński Kosów zapraszam na spotkanie z dzikim brzegiem wolności książki magazyn do czytania wyborcza PL oraz Audioteka przedstawiają w radiu książki rozmowy o literaturze zapraszam Michał Łogosz dzień dobry państwu oraz 1002007. to jest w radiu książki wspólne przedsięwzięcie wyborczej PL książek magazynu do czytania i audio jaki, które nas gości w swoich studiach niezmiennie dzisiaj z nami Magda Jasińska Kosowa dzień nowy dzień dobry i będziemy rozmawiali o mieście, które mówi się, że jest końcem świata Zachodniego np. albo miastem słońca i miłość wiele jeszcze było określeń, które pojawiają się w twojej książce, czyli będziemy dziś w San Francisco to teraz zaczniemy od ćwiczenia zamknij oczy i powiedz 3 rzeczach, które się kojarzą z San Francisco jak tam znowu była jak tam długo, ale rozumiem, że pytasz o takie skojarzenia moje moje, a nie takie, które są oczywiste i po prostu w pierwszej kolejności przyjdą do głowy tak swoje miejsca moje miejsca na pewno moim miejscem w San Francisco jest to takie ostre skrzyżowanie pod ostrym kątem, czyli skrzyżowanie ulic kolan bez karni, przy którym mieści się wiele wiele miejsc z historią duszą i dużym ładunkiem takiej historii San Francisco tam też mieszczą takie kawiarenki, w których można siedzieć i obserwować różne ciekawe scenki, które się na tym skrzyżowaniu rozgrywają i bardzo ciekawe Energi można tam doświadczyć, której właśnie paragrafy poświęciłem w książce to jest na pewno jedno miejsce inne miejsce to jest kładek park, która jest może takie właśnie zupełnie oczywiste zupełnie zwyczajne w swoje estetyce, a właściwie nawet momentami brzydkie, jakie przyjdzie architekturze od strony od strony miasta architektura nie jest ciekawa jest strasznie chaotyczne, ale stamtąd jest widoki na Golden Gate i na zatokę i są takie schodki kolejny jest to miejsce, w którym się dobrze się kontempluje obserwuje ludzi co co chyba reporter najbardziej lubi, ale też musi robić, więc widzę, że takie miejsca obserwacyjne przechodzą do głowy tam są też piękne zachody słońca taka piękna Bryza od morza jakieś pływackie igraszki tam się odbywają podobno woda zanieczyszczona, ale pływałam żyje, więc chyba jest w miarę okej no i nędzy and to jest też takie bardzo moje miejsce, bo tam miała olśnienie jak to wszystko ustawić, jeżeli chodzi o narracje opowieści San Francisco, jaką optykę przyjąć w patrzeniu na to miejsce to jest taki właściwie skrawek lądu na tym kraju kraju gdzie, gdzie też jest bardzo szeroka taka lista i różne Energie schodzą przenikają warto się tam znaleźć, żeby poczuć właśnie taką skrajność tego miejsca graniczną ość także polecam ewentualnie jeszcze labirynt taki tam jest ciekawy w Kamieniu ułożony, który kolejne nadaje takiej aury jakieś tajemniczości i magiczności AJA myślałem, że powyższe trudno PiS od Empik to gdzieś mi się mieści jednak w tych takich turystycznych to w Atenach, że tam należy pójść należy oczywiście piękną panoramę obejrzeć wspiąć się, więc zaznacz tej zadyszki sam Franciszkańskiej, ale nie mam stamtąd taki właśnie swoje jakiś bardzo magicznych przez, a jeszcze jedno przyszłe miejsce domowe też wzgórze na wzgórza zdecydowanie, ale akurat mnie nie tu nic mnie, bo też wie, że jakoś te Martyna za telewizyjne jakoś burzą taki czy bardzo się wdzierają widok, więc nie to dla ciebie jest jakieś miejsce co od razu zdradzimy państwu, że rozmawiając osoby, które wielokrotnie bywał w San Francisco, więc właściwie opowiadamy o jedną z naszych ukochanych miejsc na ziemi no dla mnie to jest miejsce ważne, dlatego że tam dociera przejeżdżając przez kas to dzielnice, które ostatnio znowu było głośno i po prostu to jest taki nagły rzut oka na wszystko tam się w ciągu 150200 lat wytworzyło myślę, że po prostu z infrastruktury nie jest jednak dużym miastem temu co niektórzy mogliby sądzić daje się ogarnąć widać wszystko zabudowę architekturę podział Administracyjny to jak to wszystko wygląda bardzo ciekawe miejsce rozwieje rozumiem i wieje tak to znaczy tak sobie teraz myślę, że w sumie tych wzgórze z widokiem jest bardzo wiele ja byłem też zafascynowana tym, że każdy z nich, bo tu mówić widać wszystko to jest 1 nie jest najważniejsze najwyższe wzniesienie, ale jedno z najwyższych natomiast pomniejsze Colonna High bardzo lubię i byli Gotham, gdzie się wybrałem chciałem takie typowe Instagrama zdjęcie zrobić sami stosują na oczy jest właśnie okazało się, że nie ma taka słynna huśtawka, więc zrobiłam zdjęcie takie będące antytezą tych instagram morskich właśnie uroczych ujęć z ustawką, której nie było, ale z pięknymi widokami na wzgórza i tak Korona z kolei są one są takie bardzo skaliste tam właściwie tylko skały piasek i akurat tam się bardzo bardzo bardzo widok polował, ale co jest fajne, że właśnie za każdym razem ta Panorama jest inna, bo coś jest przysłonięte coś wychodzi na pierwszy plan i nadaje inny kąt patrzenia na miasto nam się wyłania więc, więc zdecydowanie w San Francisco warto po pagórkach chodzić i przyjmować różne punkty widzenia tak wszystkie miejsca, o których Magda mówi, o których wspominaliśmy można znaleźć na mapce, która jest na wykres książki albo w internecie, jeżeli państwo mają ochotę sprawdzić, a teraz zaczniemy właściwie od początku jakoś sobie wspomnieliśmy miasto, które wspaniałej, do którego na razie nie możemy się udać z powodów oczywistych rozmawiamy we wrześniu 2020 roku, kiedy pandemia szaleje wciąż w stanach Zjednoczonych na znacznie większą skalę niż w Polsce, skąd się wirusa nazwisko w swoim życiu, skąd się wzięło San Francisco w moim życiu no to jest dla mnie osobiście bardzo urokliwa urocza opowieść bardzo sentymentalne nie wiem jak ona wypada już parę razy opowiadała Niewiem czy ona się nie wydaje słuchaczom zwyczajne, ale mimo wszystko opowiem jak to się w przypadku znalazłem w San Francisco w przypadku, który dla mnie był takim właściwie właśnie jakimś kosmicznym zrządzeniem losu, że tam trafiłam i teraz jestem tutaj zacząłem pracę w Gazecie wyborczej w dziale zagranicznym, gdzie rezygnowano z korespondentów wtedy ja miałam tych Stanach pisać zza biurka co na dłuższą metę się okazało frustrujące no bo chcemy być przynajmniej odwiedzać miejsca, w których mamy pisać, że jest ze Stanami bardzo długą historię boi studiowała Amerykanin styka i jeździłam tam turystycznie i na jakieś skończyła, więc by czuje silny związek mam poczucie, że zawsze znam bardzo dobrze, ale brakowało bycia na bieżąco zaczęłam po prostu na własną rękę szukać jakiejś okazji i te okazje znalazłam nie było San Francisco na moim radarze żadnej mierze nic nie było po prostu chciałam nowy Jork jest takim pewnie pierwszym natomiast San Francisco wyskoczyły bilety z Berlina co prawda za 700zł i to był taki jedno nie wiem palec Boży to może nie z mojego słownika do końca sformułowanie, ale właśnie może nie wtedy popchnął, bo tak się zastanawiam San Francisco właściwie nie San Francisco, bo chciałam napisać jakiś parę tekstów takich bieżących i ale on tak popchnął mnie i powiedział jedź będzie się zastanawiać potem trafiłam na miejsce i się bardzo zdziwiła, bo rano wstała wyszła z hostelu i potknęłam się wręcz o legowisko bezdomnego człowiek i zaobserwował w pierwszej kolejności te dramatyczną skalę bezdomności, która właśnie się widoczne nawet samym centrum miasta i co prawda faktycznie napisałem parę jakiś taki bieżących tekstów z tego co tam siedziało, a teraz będą te protesty w sprawie Baka chyba się tam odbywały w Oakland tak takie tematy były na na wokandzie, ale zaczęłam na własną rękę z myślą jak zwiększą reportażu drążyć to bezdomny właściwie, dlaczego ona ma taką drastyczną postać, bo pewnie większość słuchaczy wie czy osób będących na bieżąco z ze Stanami, że problem bezdomności występuje w wielu dużych miastach to nie jest nic nadzwyczajnego samo w sobie natomiast skala i no po prostu czułam też instynktownie, że tu jest jakiś taki reporterski instynkt mi się odezwał się tutaj jest temat to ciekawe, o czym mówisz, bo dla mnie też San Francisco stety niestety kojarzy się z ogromnym problemem bezdomności sporo czasu podróżowałem po Stanach byłem w wielu miastach i największą liczbę bezdomnych, gdzie w Kalifornii w zasadzie jest właśnie w San Francisco nokaut Los Angeles ma, jeżeli chodzi o liczby jak tu mieć bezwzględny chyba jednak liczba jest dużo większa tylko ono też zresztą o tym pisze do czynu wyjaśnia na innej dokładnie jak mi się to udało zbadać, skąd to wszystko wynika i Los Angeles jest jeszcze więcej tych bezdomnych natomiast miasto jest szalenie rozległy i po prostu nie jest aż tak łatwo co prawda są miejsca ludzie nawet też wiedzą wybierają się na ten skierował, żeby sobie niedaleko bulwaru zachodzącego słońca to nie przetłumaczyła na bezdomnych popatrzeć na niemalże jak atrakcję turystyczną, ale to nie jest tak, że chodzi po głównych ulicach miasta, czego zresztą sami, ale też za bardzo nie robi, bo demografia jest trochę inna, ale tam w San Francisco przechodzi właśnie w ścisłym centrum, które jest tuż obok dzielnicy taki właśnie no no pełnej tego problemu w pełnej Nisko czynszowego budownictwa i ludzi, którzy gdzieś tam zostali na margines społeczny zepchnięci albo się tam znaleźli z różnych powiedzmy powodów, więc to się mówiąc brzydko rozlewana centrum no i Kalifornia no taki jest cała długa opowieść o tym jak Kalifornia będąc jednocześnie tym najbardziej gorącym do przodu innowacyjnym MOK w demokratycznym miejscem no to są bardzo złożone procesy, bo teraz jeszcze czytam w sumie już jestem przy innym temacie, ale gdzieś tam parę książek zostało przeczytane w San Francisco sobie odczytuje czasem, bojąc się oczywiście nie odkryję jakiegoś wątku albo jakich informacji, które stawiały sprawę w innym świetle, ale czytuje trochę jeszcze głębiej np. takim problemie z obecnością deweloperów centrach miast, którzy no też, gdy nie jest to nic bardzo bardzo odkrywczego to samo dzieje się w wielu dużych europejskich miastach na dużą skalę w Kalifornii jednak bardzo deweloperzy nadają ton temu jak się miasto rozwija i nie mają żadnych skrupułów politycy nawet demokratycznie nie ma żadnych skrupułów, żeby w tym ulegać, żeby np. takie dzielnice i tu mówię paru dekad wstecz takie dzielnice, które właśnie są w centrum, ale przedstawiają sobą bardzo realną wartość, jeżeli chodzi o nieruchomości, żeby równać z ziemią usuwać stamtąd ludzi którzy, którzy mieszkają w jakiś takich no powiedzmy zatęchłych budynkach i nic z tego nie ma profitów no to się to zastępuje, jakimi bardziej dochodowymi budynkami i toteż jeden z wątków no i brak bardzo kalifornijskiej do zysku jednak wspomniała o tym, że kiedy pojechałeś po raz pierwszy no właśnie wychodząc z hostelu oraz natknęła się na bezdomnych to jest prawda, o czym mówi Magda, kiedy się głównymi ulicami miasta to właściwie widać te osoby wszędzie nawet kiedyś pamiętam z własnego doświadczenia z 7 jedno ulica francuską nieopodal sklepy sprzedające różnego rodzaju urządzenia z jabłkiem nadgryzionym logo właśnie akurat była premiera nowego telefonu ludzie tak się ustawiali w kolejce, stając między bezdomnymi, którzy leżeli na chodnikach to bardzo wstrząsający widok, ale też doskonała opowieść o zbyciu tych światów o tym jak to w San Francisco wygląda zresztą na swoich tekstów w tej książce poświęconej problemowi bezdomności być może uda nam się do niego wrócić, ale chciałem jeszcze o te protesty okręt, o których mówiła, bo pewnie wszyscy wiedzą, gdyż mogę przypomnieć co to było to były protesty przeciwko planom chyba wówczas prezydenta Trumpa cofnięciu takich uprawnień nadanych dzieciom imigrantów, które zostały do Stanów przywiezione nieświadomie znaczy rodzice nielegalni imigranci przyjeżdżają z dziećmi bądź rodzą dzieci i te dzieci, zanim prezydent Obama wprowadził takie prawo to dzieci były również, jakby nie dorastały w kraju jak wzrastały już w systemie, ale były nie nielegalne Ninie nie miały żadnej autoryzacji, żeby tam przebywać nocą potem się wiąże w życiu z różnymi konsekwencjami, że właśnie prowadzi normalne życie jest się takim tym ile właściwie mówiąc angielska przychodzą na świat w Ameryce po ziemi nie obowiązuje nie ma racji euro urodzeń to nie to prawo ziemi przywiezieni przywiezieni, jakby chodzący np. do szkoły czy jakoś tam no mówiący po angielsku czujący się Amerykanami w ten sposób, że ktoś ma 2 latka jest gdzieś tam przez pustynie przeprowadzane i żyje z tymi rodzicami, którzy nie nabywają uprawnień do przebywania tam dziecko też nie, ale ono już, jakby no, jakby kluczowe było to, że te dzieci miały wpływu na decyzje złe złamaniu prawa imigracyjnego przez rodziców było ofiarami systemu były ofiarami systemu, bo do niczego nie miały prawa będą również nielegalnymi imigrantami no i prezydent Obama wprowadził to jest ten skrót AK coś tam afera jak się, czyli jak odroczenie właśnie ścigania ich i nadanie im tam no niestety nie pamięta dokładnie, jaki dokładnie uprawnień, ale traktowanie ich dużym stopniu ulgowo i pozwalanie im na no i stawanie się pełnoprawnymi członkami społeczeństwa i prezydent Trump chciał to wszystko cofnąć co dotykało ono jakiś gościł tam setki tysięcy ludzi, które zaczęły bardzo intensywnie przeciwko tym planom protestować m.in. w oko przed ratuszem były duże protesty w tej sprawie no bo w całej Kalifornii San Francisco również jest duża oczywiście mniejszość latynoska jest to bardzo obecny problem czy też dotyczące wielu osób i to też takie miejsce, które ma długą historię właśnie protestów w różnych no i w obronie praw obywatelskich różnych różnych różnych spraw bliskich sercu wielu ludzi no to poleciała tam Magda, żeby przyjrzeć się rzeczą w bieżącym napisać kilka tekstów na temat tego co się dzieje w stanach Kalifornia wyszła z tego książka San Francisco dziki brzeg wolności za chwilę po książkę sięgniemy będziemy rozmawiać o niektórych tematach, ale wcześniej pierwszy fragment wybrany przez autorkę proszę posłuchać Magda Działoszyński akowców współczesne dają iluzję to jedno z najbardziej kontrowersyjnych budynków w mieście albo się go podziwia albo nienawidzi jestem pewna dziejowa sprawiedliwość, bo podobnie sprzeczne emocje budził przecież jego założyciel prominentny członek kasty skandalistów oryginałów, którzy u zarania nadali miastu charakter piętrowy gmach z tarasem widokowym na wieży zaprojektowany przez szwajcarskie biuro Hercog ND euro on z daleka wygląda jak wieża kontroli lotów, która pomyliła adres, bo przecież środek parku lotnisko jest dobre 25 km stąd kontemplacja całej bryły z bliska budzi skojarzenia z lotniskowcem toporną grą żelastwa, która bez ostrzeżenia wyłania się na horyzoncie zieleni budynek powstał po serii kłótni między zarządzającą muzeum fundacją aktywistami broniącymi parku przed takim właśnie intruzem metalu, który w dodatku przyciąga tłumy ludzi i przyczynia się do dużego ruchu samochodowego kolejny element parku kontrastujące z wersją nowojorską Central parkiem z jego architektonicznie grzecznym klasycystycznym gmachem Metropolitan nie żyjemy wart on Zielonej, czyli żaden sposób nie zaburza znajduje się nie w środku tylko na jego skraju wejście od piątej alei dają w ramach ukłonów w stronę natury i kompromisu z przeciwnikami futurystycznego projektu jest pokrytymi Miedzią, która z upływem czasu utlenia się, nadając fasadzie zielonkawą brunatny odcień dzięki czemu lepiej wtapia się otoczenie do budowy nowej siedziby wykorzystano też najnowocześniejsze rozwiązania inżynieryjne pozwalające uchronić budynek przed wstrząsami kosmicznymi te sprzeczności niektórzy krytycy architektury traktują jako zaletę projektu przyczynek do jakże adekwatnej w tym zakątku świata refleksji nad trudną relacją człowieka z otaczającą przyrodą do takiej interpretacji zachęca też pierwszy eksponat, który napotkamy jeszcze przed wejściem do budynku John z tą Andy ego Kurskiego to nieregularna rama w Kamiennej posadzce na dziedzińcu budynku ma długość 55,5m wiedział od ulicy aż do wejścia pomiędzy 8 głazami wedle opisu dzieła inspirację dla Gocław jego była tektoniczne topografia Kalifornii głazy pochodzą z jego ojczyzny Yorkshire w Anglii co autor komentuje tak ruch zarówno ludzi jak i kamieni jest dla mnie silnym wyrazem niepokoju i przemieszczeń, jakimi poddani byli jedni i drugie chce by jego dzieło było odbierane jako wywrotowe w sposób zaczepny traktujące definicję sztuki, bo zaciera granice między tym co ludzkie naturalne jednocześnie podkreśla zdolność do niszczenia nawet najbardziej monumentalnych wytworów rąk ludzkich wyjątkowa tektoniczne topografia Kalifornii, do której nawiązuje go złowi to właśnie ten czynnik, którego brakuje w rozmowie bohatera na wschód od Edenu Adama z bratem ten przypomina mu, że na środkowym Zachodzie jest szarańcza, gdzie indziej tornada Kalifornia też, więc musi mieć jakiś feler ima trzęsienia właśnie metaforyczny koniec świata Zachodu ma tu swój realny wymiar, choć ziemia jest niemającą ani początku ani końca kulą i powłoka składa się z zapierających na siebie płyt 2 z nich północnoamerykańska i pacyficzna spotykają się pod powierzchnią Kalifornii na odcinku 1200km od setek milionów lat oddziałują na siebie co jakiś czas, prowadząc do wyładowań sejsmicznych produktem tej burzliwej relacji jest pofałdowany pejzaż stanu, który tworzą stare wysokie i strome góry Sierra Nevada w głębi lądu i stosunkowo młode łagodne wypiętrzenia bliżej Wybrzeża młoda żyzna gleba w dolinach pomiędzy nimi i bogactwo cennych pierwiastków ich trzewiach to te warunki naturalne, które uczyniły z Kalifornii ziemię obiecaną jednak jakby dla równowagi towarzyszy im przewrotność losu tutaj natura hojnie obdarza ludzi darami co często nadaje życiu nową dynamikę działaniom wigor, ale potrafi też nagle z wielką gwałtownością dary odebrać zasysając człowieka z jego dokonaniami aspiracjami z powrotem do swego wnętrza, zwłaszcza jeśli owe naturalne uwarunkowania ludzie traktują zbyt dużą nonszalancją tutaj znów kłania się hipoteza gai, ale też zupełnie prozaiczne przyczyny, dla których trzęsienia i pożary w 1906 roku zniszczyły San Francisco w tak dużym stopniu czasem nazywane miastem, które nigdy nie było miasteczkiem, bo przecież ze skromnej osady błyskawicznie przeistoczyła się w tętniące życiem ludzkie mrowisko zbudowane zostało pospiesznie chaotycznie z architektoniczną fantazję i przepychem, ale na dość wątłych biorąc pod uwagę specyficzne warunki geologiczne podstawach pęd do eksploatacji kopalni zainspirował wiele technicznych wynalazków, ale póki zagrożenie i konieczność nie dały o sobie znać innowacyjność nie obejmowała dziedziny takie jak inżynieria budownictwa i dzisiaj jesteśmy proszę państwa w San Francisco wg książki z Magdą działo chińską Kostow autorką dzikiego brzegu wolności, czyli San Francisco Magda teraz tak 12 udziałów w swojej książce każdy to jest temat na osobną opowieść i pewnie mieliśmy godzinę tobyśmy ją zagospodarowali na opowieść o tym, o czym piszesz, ale myślę, że musimy powiedzieć naszym słuchaczom, którzy w San Francisco nie byli być może będzie szansa by się tam dali być może widzieli zdjęcia filmy w internecie, skąd się w ogóle San Francisco jako miasto wzięło no San Francisco wzięło się z pędu do złota tak właściwie, zanim wydarzyła się gorączka złota w pobliskich górach 1800 czterdziestym dziewiątym roku było maleńką właściwie osadą taką no i rybacką można powiedzieć czy po prostu osadą w zatoce jedynej zatoce u wybrzeży Kalifornii, którą pierwsi odkryli, iż panie i to oni tam eksplodowali te okolice oni sobie założyli Ford oni sobie założyli misję, bo to była zresztą pierwsza obecność europejska w Kalifornii za pomocą misji i takich kwestii ani za co innych wysiłków Korony hiszpańskiej to była pierwsza obecność forty obecność wojskowa no później zaczęły ścierać ambicje hiszpańskiej anglosaskie powoli Anglosasi zaczynali myśleć o tym, żeby z tych kolonii na wschodnim Wybrzeżu przebijać się na zachód i zagarnia reszta kontynentu no tutaj myślę, że nie będziemy daty wchodzić też sobie Czytelnicy powolutku prześlę w rozdziale oczywiście jest to wszystko po bożemu wyjaśnione taki moment, kiedy Kalifornii należała do Meksyku na razie tak jak też pamiętać tak jak już się Meksyk właśnie spod panowania hiszpańskiego uwolnił to tak naprawdę Meksykanom Amerykanie walczyli o te tereny tutaj cała historia wojny amerykańsko-meksykańskiej, ale w tym 40 w dziewiątym roku przypadkiem również pewien skromny człowiek nie spodziewający się co na niego czeka co czeka w ogóle na na te okolice odnalazło to, budując po prostu, budując tartak dla dla swojego bogatego przełożonego odkryto złoto no i z tym mówiąc właśnie angielska wraz z rejestru, bo wieść rozniosła po okolicy po całym kraju warto tutaj to byłaby ciekawa bardzo dla mnie i ciekawy w ogóle wątek nowe otwarcie, o którym też pewnie całą książkę można by napisać jak bardzo władze w Waszyngtonie wiedziały bardzo dobrze co tam się kryje w trzewiach tej tej kalifornijskiej ziemi i że parcie do zagarnięcia tych ziem nie nie było bez powodu oczywiście poza tym inwestowano infrastruktura stworzona kolej, która ze Wschodu na zachód mogła przewieźć tych, którzy chcieli poszukiwać budować infrastrukturę, ale zachowanie władzy w Waszyngtonie to jest 1 strona medalu druga jest taka, że wieść o tym, że Kalifornia jest bogata w złoto, że Ameryka żywe to jest miejsce, które można z tymi wielkimi misami przeczesywali po prostu techniczne grudki złota rozeszła się po świecie świecie nie wszyscy może wiedzą, że San Francisco to jest to miasto w Ameryce, które jest największe Chinatown no tak rozniosła się po całym świecie również po dalekim Wschodzie nie tak dalekiej perspektywy Zachodniego Wybrzeża Stanów zjednoczonych co też bardzo ciekawym kontekstem dziejów tego miasta, któremu poświęcam dużo czasu, ale tak no bardzo duża imigracja z Chin Chinatown zawsze podkreślam, że ona jest największe relatywnie do liczby mieszkańców bo, bo jednak nowojorskie jest na liczbach bezwzględnych większe, ale tam pierwsze bardzo słynne i największe relatywnie nowym wciąż bardzo duża mniejszość chińska azjatycka też jak najbardziej z innych zakątków Azji co bardzo ciekawe Chińczycy byli pierwszym takim obcym na zachodnim Wybrzeżu, czyli elementem, przeciwko któremu co bardziej konserwatywni i Homo nie homofobiczny, chociaż ten wątek też występuje ksenofobiczny mieszkańcy tego zakątka świata się przeciwko, którego obecności buntowali, którego ustawiali właśnie w pozycji tych wyrzucimy tych się pozbądź my to na nich koncentrują swój gniew przeciwko no akurat innym czynnikom ciekawe prawda, bo po to, żeby zdobyć te ziemie trzeba było rdzennych mieszkańców wyrzucić albo zabić, a potem jak się okazało, że już zajęte tereny to Niechcę się ich z nikim dzielić no tak to jest bardzo jeden z najważniejszych wątków amerykańskiej historii też motyw przewijający się niejako wpisany w dna tego społeczeństwa, których w mojej książce rozmowa z bohaterami powraca właściwie ciągle jak to przybywają nowe fale ludzi mających jakiś pomysł na to co co tutaj chcieliby zrobić, jakie to miejsce daje szansę w związku z tym najchętniej, pozbywając się tego co było tam wcześniej to jest takie no powiedziałabym, że bardzo zachodnie bardzo anglosaskie bardzo bardzo silne myślenie o tym co się samemu przynosi jako wartości najwyższej nie zostawia się w ogóle, jaki jako system się wchodzi co się zostaje jak można wszystkim ekosystemem jakoś pogodzić jak można wzbogacić kona trzeba myślenie idzie w kierunku jak to wyrugować zrobić po swojemu zrobić lepiej przynieść postęp przynieść cywilizację białego człowieka mówiąc już tak obcesowo czeka dekada po dekadzie jednak San Francisco stawało się miastem wieloetnicznym wielokulturowym, czyli ten pierwotny zamysł, żeby to było miasto tylko wyłącznie amerykańskie to społeczeństwo homogeniczne ten pomysł wypalił na szczęście ten i to jest znowu prawdę całych Stanach na szczęście ta tendencja napotykała na silny opór czy silną taką kontrole oczywiście no mamy też ludzi, którzy w różnorodności widzą siłę i chcą zachować to co to co zastali to co ich otacza to co jest narażone mówi jednak bardzo ogólnie nie na konkretnym przykładzie, bo znów jest to mechanizm, który się po prostu powtarza i w przypadku tej pierwotnej kolonizacji przyjazdu Anglosasów pozbywania się Indian potem prób właśnie takiego homogeniczne zagospodarowania tego społeczeństwa bez Chińczyków np. którzy no też Tbilisi silną siłą i się uparli i do dzisiaj w ogóle są pewną taką silną siłą polityczną później to dotyczyło tak samo no zagarnia w jaki sposób miasta przez kontrkultury bitników hipisów, którzy z kolei takiemu establishmentowi tam konserwatywnemu np. irlandzką włoskiemu chcieli inaczej zorganizować życie inaczej to miasto urządzić na ogół nie myślimy o tym w ten sposób, bo bliższa jest pewnie i tobie mnie i myślę, że większość słuchaczy myślenie to wspaniałe wreszcie się, że tutaj zaczęły dziać takie rzeczy i nastąpiło takie dossier metę chowanie tego ze stałego zastanego porządku, ale to mechanizm jest właściwie ten sam ktoś ma ktoś chce inaczej to miejsce zagospodarować nie najnowsza odsłona to są oczywiście taki wita inwazję Doliny Krzemowej, ale nie chce też biegać bardzo naprzód, bo natomiast chciałam wyjaśnić, dlaczego tak dużo mówię o tym od inwazyjności o tym właśnie pomyśle natomiast no to to jest bardzo widoczne w San Francisco dynamiki jednak walki i napierania na siebie różnych skrajnych pomysłów i zmian, które zachodzą w mieście za za sprawą tej dynamiki właśnie to powiedz jeszcze na zakończenie pierwszej części naszego spotkania kilka słów na temat zmian, które nastąpiło, jeżeli chodzi o strukturę ludności o kwestie etniczne po drugiej wojny światowej pisze o tym, że dopiero właściwy po drugiej wojnie światowej właśnie po zwycięstwie nad Japonią na Pacyfiku w San Francisco w Kaliforni pojawiło się bardzo wielu czarnych mieszkańców, którzy to czas segregacji rasowej przyjeżdżali z południa na północ zachód, żeby mieć więcej praw niż na południu, które jak pamiętamy było zdominowane przez zwolenników niewolnictwa to też miało ogromny wpływ na strukturę tkanki miejskiej w myśl sentencji tak tak zdecydowanie no tu 1 ciekawych wątków jest taki, że niestety w San Francisco ja również wszędzie na północy, gdzie emigrowali okazało się, że nie jest wcale takie proste, bo ten rasizm jest dużo głębiej zakorzeniony i nie potrzeba prawdzie kraju, żeby traktować czarnych jako obywatel drugiej kategorii oczywiście to nie jest cała prawda o tym co się tam działo, ale no, jeżeli chodzi o politykę władz czy traktowanie przez policję i ten tzw. rasizm systemowy pokrywany w różnych rozwiązaniach administracyjnych był tam jak najbardziej obecny, więc no oczywiście przyjechało ich mnóstwo poukładali sobie na różny sposób życie tam była praca przede wszystkim przyjeżdżali bo, bo chodziły stocznie, które produkowały przede wszystkim ostatki na potrzeby tego co się działo na Pacyfiku w taki moment od czym pisze, że 1 dziennie 1 dziennie to jest tak niesamowite jak się o tym pomyśli tylko tutaj z kolei boom and bass, czyli wszystko w tym San Francisco wybucha nagle jest bardzo prężne, a potem nagle go już gaśnie i tak samo zgasła zapotrzebowanie na na wyroby przemysłu stalowego po zakończeniu wojny nagle się okazało, że się czarny właśnie nie mają pracy było także, że przemysł zbrojeniowy został właśnie zdegradowany dekretem prezydenta Roosevelta, że nie ma dyskryminacji ze względu na raz zatrudniać czarnych potrzebujemy do pracy, ale nie dotyczyło wszystkich jeszcze gałęzi gospodarki, więc potem jak nie było zbrojeniówce tej pracy to okazywało, że no i potem tak się zaczęły tworzyć getta, gdzie mieszkali ludzie bez pracy i bez perspektyw oczywiście to też cały wielki rozdział historii i tego miasta i Stanów w ogóle pojawił się gniew pojawił się gniew pojawiło się protesty pojawiło się zdarzenia, które wracają również teraz, bo pojawiło się starcia z policją pojawił się bardzo silny opór równolegle do tego co Martin Luther King próbował robić strategią wyrzekł Kania się przemocy na swoim rodzinnym południu w San Francisco, które na ogół daje impuls do działań bardzo radykalnych i wykraczających poza przyjęte normy tam narodziły się czarne Pantery, które miały pomysł na to, że tutaj z karabinem broni co prawda nie zamierza wcale tych karabinów używać, ale te karabiny, które trzymali, z którym znamy ich zdjęć miały być też takim symbolem tego, że my jesteśmy naprawdę wkurzeni mamy dosyć, jeżeli policja nas tak traktuje to my będziemy sięgać po broń, do której zresztą dostęp był swobodnie dozwolony w Kalifornii wobec UE wówczas obowiązującego prawa natomiast tylko Czarni pod broń sięgnęli zgodnie z prawem to stolicy na Kapitolu sakramentu się pojawił pomysł, że trzeba ograniczyć dostęp do broni, więc tutaj bardzo ciekawymi torami czasem te pomysły legislacyjne będą w zależności od tego komu ma prawo przysługiwać kogo by się chciało jego pozbawić także nie mamy czarnych 2020, a kwestia współistnienia współżycia białych czarnych mieszkańców San Francisco i okolic, bo to też istotne mówiliśmy okręt mówimy o całym tym rejonie zatoki Beria no to jest czy wciąż bardzo ważna sprawa ja pamiętam z jednej z wizyt w Kalifornii rozmowy ze znajomym, który mówił do oględnie pojedziemy, bo tam mogą zestrzelić gościem, jakby to napięcie rasowe wciąż istnieje no ja myślę że, toteż jest długa rozmowa, bo to jest tak jak rozmowa o nogę muzeum Szwed już wielokrotnie reporterzy przynajmniej obalali ten mit, że to nie do końca tak jest ja też parę razy słyszałam dzielnica San Francisco, do których lepiej nie lepiej nie wchodzi znaczy faktycznie no jest także jak się trafi na porachunki gangów np. to człowiek dużą szansę, że znajdzie w złym miejscu w złym czasie to nie jest także tam faktycznie bite, że te animozje rasowe one są tuż przy powierzchni czy nad powierzchnią to się to się dzieje na bieżąco raczej wybucha w takich momentach właśnie, gdy się zdarzy z tamtą stronę, gdy się zdarzyć takie jak śmierć Floyda i nagle wybuchają protesty zamieszki i tak kursu cała machina zaczyna znowu się kula, acz bardzo dynamicznie, ale bardziej myślę, że to są dzielnice, w których no sami siebie będziemy czuli obco, bo to jest to zawsze trudny temat do opowiedzenia, ale z rozmów też z osobami, które by w San Francisco często się pojawi coś takiego, że ja się tam nie czuje dobrze to jest właśnie pytanie czy to jest kwestia jakiegoś istniejącego faktycznego zagrożenia czy wrogości czy jesteś w nas, bo my wiemy znamy historię wiemy, że między nami jest animozji ja nawet niewypowiedziana nawet nie dotycząca mojego spotkania z konkretnym człowiekiem tylko taki podskórny świadomość tego, że sprawy wyglądają i pewnie długo jeszcze nie nie będą wyglądały tak jak powinny natomiast, jeżeli się jest z kimś kogo się znak to wprowadzacie też zresztą spędziłam w ogóle dużo czasu eksplorują i w sumie czułam się zupełnie swobodnie zupełnie dobrze to też jest różnorodna okolica w tym momencie i tak naprawdę na dzień dzisiejszy to Czarni są znów wypieranie stamtąd już nawet ten szalony rynek nieruchomości ta inwazja pracowników sektora technologicznego dotarła tam tam dotarła gentryfikacji ja, więc no np. mój rozmówca mój bohater bardzo ciekawym epilogu do rozdziału okazało się, że już nie mieszka w Oakland tylko musiał się on chyba do sakramentu się wyprowadzić, ale strony system wiele osób wyprowadza często godzinę 2 godziny drogi od np. miejsca pracy, które wciąż jest w ogóle San Francisco no i tak to rzeczywistość będzie dzień dzisiejszy wygląda jest cały czas dynamiczna cały czas podszyta tymi samymi problemami tą samą no i rasizmem, który istnieje bardzo jest na różny sposób potrafi się przejawiać jest jakimś takim ciążącym wciąż uczyć spuścizną dziedzictwem kraju, które jest nim nie wiem czy jest w ogóle kiedykolwiek do do porzucenia do zarzucenia zasypania to jest taki grzech pierworodny jednak Ameryki demokracji też ustanowionej krwi rdzennych mieszkańców też nie można rozumianą, więc tak te karty historii no są wciąż nie zamazane i i można te wątki odnajdujemy można się przyglądać i można bardzo ciekawych rzeczy przed wszystkim dowiedzieć się rozmawiając z osobami, których te karty historii dotycząca co starałem się robić w radiu książki rozmowy o literaturze zapraszam Michał Nogaś spotkanie z 2007. dzisiaj w związku z San Francisco dzikim brzegiem wolności książka Magdy Działoszyński Casso i w związku z opowieścią o jednym z najfajniejszych najwspanialszych miast na świecie, choć wcale nie tak ogromnych, ale coś tam jest jest duch miejsca duch nie same w sobie negatywne, choć powiedzieliśmy jak do tej pory no właśnie to może teraz, chociaż nie wierzyć na Jasną stronę wcześniej czy będzie pot negatywna opowieść, ale myślę, że literacka co w tej audycji istotne jak poznałaś kochanka Ginsberga i Urosa poznałam go znów przez to znaczy to co ja nazywam przypadkiem kiedyś nazywała przypadkiem dziś właściwie chętnie nazwałabym kosmicznym zrządzeniem losu to znaczy takim odpowiedział wszechświata na potrzeby które, jeżeli mamy uświadomione, jeżeli podążamy za zaczęło to do nas przyjdzie tu takie pary PS autor licznych słów jak to było faktycznie było to tak, że nie mogłem znaleźć takiego klucza osobowego do świata bitników gdzieś tam chodziłem na spotkania klubu seniora, gdzie były osoby jakaż była żona kogoś albo ktoś ktoś taki sposób związany, kto miał mi załatwić numer telefonu, ale żadnego żyjącego Lotnika nie udało się spotkać na żywo prawie do końca tego najdłuższego mojego reporterskiego pobytu i właściwie przypadkiem już Niechcę tam wchodzić weszłam do księgarni swoją rolę w dzielnicy Castro niedaleko słynnego teatru no i tam usuwała sobie po tej księgarni szukam książek i traf chciał, że coś ciekawego piknikach znalazłem począć z tą książką do kasy kasjer tak spojrzał na mnie i pyta się ono Witnicy interesują no tak interesuje to, choć gości pokaże zaprowadził mnie do stolika albumami jeden z nich otworzył takie czarno-białe rozkładów to był album el BBC San Francisco społeczności LGBT tam na zdjęciu był Green Berg i jakiś młody chłopak taki zupełnie niepasujący do niego, bo ten w tej swojej brodzie taki mędrzec wiejący, a ten chłopak wyglądał jak jakiś hiphopowiec no ale znam sobie sprawę, że ta sama osoba stoi właśnie przede mną otwiera album i to był właśnie Marcos Julce ostatni jak sam opisuje ostatni kochanek Ginsberga i Borussia sportretowany przez 1 ze znanych fotografów San Francisco w mieszkaniu Lindberga nie pamiętam nocną musiało dojść do Francji skoro znalazły się w tym albumie Marcus ma też taką ksywkę do Chin i Boyfriend w beat Generation siedemnastoletni chłopak takich grup jak nazwała literackim grupy po bardzo otwarcie opowiada mi opowiadał mi o tym jak zapisać się do szkoły, w której Witnicy wykładali pojechał tam właściwie z zamiarem poderwania kilku z nich konkretnie Ginsberga Borussii miał taką ustaloną preferencjami wtedy nie było też 18 lat, bo skończył liceum to oni byli po 60, a oni byli po 60, ale 2 tygodnie powiedział do Ginsberga sobie zapamiętam swoje książki przedstawił się powiedział chciałbym kiedyś panu zrobić śniadanie dla albo kolację tak odważne bardzo takich urocze do bardzo uroczy człowiek w ogóle, tak więc wyobrażam sobie że, że musiał być świadom swojego uroku i ten urok zresztą zadziała bo, bo doszło do do romansu co powiedział obietnicach, bo w San Francisco jest muzeum bitników no, kiedy przychodzi po księgarniach chociażby właśnie w dzielnicy gejowskiej, czyli Castro czy w okolicach wiele jest książek, gdzie bitników najsłynniejszych, którzy tak się składa byli również osobami homoseksualnymi to będziemy się to jak z brzegu i wolał się nie wszystkim no ale nie mieliśmy w Polsce tak głębokiego wglądu w ten świat i życie bitników on miał na wyciągnięcie ręki, jaki to był świat to był świat, którego pociąga przede wszystkim, bo tak odmienny od tego co nastolatek z przedmieść, bo za Planty pochodzi miał na co dzień wokół siebie to znaczy jakieś takie właśnie zwyczajne czasem siermiężne na pewno pozbawiony kolorytu jakiegoś takiego artystycznego czy buntowniczego elementu Przedmieścia dużego miasta on pragną wkręcić w to środowisko, bo chciał tak naprawdę, używając dużego skrótu myślowego ale, odbijając się od tego co później powiedział co jest dla niego jak naj bardziej funkcjonalne definicją tego jak Witnicy postrzegali świat, że to jest poszukiwanie transcendencji, czyli no po prostu przekroczenia tej zupełnie naocznych rzeczywistości, w której żyjemy, która wydaje nam się na ogół oczywista nie do zaprzeczenia nie do zmienienia obietnicy i w ogóle wszystkie środowiska kontr kulturowe, które po nich przyszły poszukiwały odpowiedzi na to czy zatem co się kryje czy to czy to można jakoś wywrócić do góry nogami na lewą stronę tutaj zaczęły wchodzić psychodelii już bardzo silnym narzędziem do właśnie wywracania rzeczywistości na drugą stronę i umiejętności dzięki temu, którą oni przykładali naród na różne formy artystycznego wyrazu najczęściej te poetycką no właśnie odnajdywania tego drugiego dna opowiadania o nim i tego wydaje mi się poszukiwać Marcus znaczy wydaje mi się na pewno tego poszukiwał, ponieważ to było najważniejsze co tam znalazł jak powiedział później tego można się było nauczyć w szkole właśnie, którą Witnicy założyli z pomocą właściwie założył szkołę czy Instytut Europa w Kolorado założył buddyjski mnich, więc tutaj jeszcze wchodzi na wątek właśnie kontaktów z dalekim Wschodem i różnymi tra tej transcendencji, którą z kolei wschód wydaje się mieć na wyciągnięcie ręki mówiąc bardzo oględnie trudniej może jest im z oswajaniem czy okiełznanie tej bardziej na rocznej namacalne fizyczne rzeczywistości, ale bardzo bogata tradycja taka duchowa filozoficzne nawet nie religijna, bo to przecież bardziej są filozoficzne klimaty no i w tym, że instytucje właśnie można było studiować i zbytni kami uczyć jak jak obietnic ku pisać i wspomagać się również tam był bardzo silny komponent buddyjski można było studiować buddyzm i inne łączyć 2 ścieżki co wielu twórców liczników robiło z powodzeniem co na stałe weszło też do powiedziałbym do za ich sprawą do kanonu amerykańskiej literatury, chociaż wcześniej już oczywiście były na to pomysł był ten element obecny, ale bitników najbardziej zawdzięczamy wprowadzenie go do do głównego obiegu powiedz pokryła ku, bo się izbę o tym jak zaczęli być wydawanie przez małą oficynę w San Francisco i wydawcy trafili za kratki, bo sprzedali obrazoburcze wiersze policjantom w cywilu Magda pisze w San Francisco, ale Witnicy to jest jeden z wielu wątków, jeżeli chodzi o osoby, które przebywały na ten dziki brzeg wolności do San Francisco, żeby tam żyć w opozycji do tego jak Ameryka po drugiej wojnie światowej się stała, jakim była miejscem pisze w pewnym momencie o tym, że tych ludziach, którzy także zgodnie z prawem zgodnie z tradycją, że na strajk nie miał nic wspólnego kwestią takiej seksualnej, bo tak teraz określa się osoby heteroseksualne, ale w opozycji do tych, którzy byli Straight pojawi się ci, którzy byli hip i ostatecznie zostali nazwani hipis sami jak wyglądało lato miłości stanowiska zależy kogo spytać oczywiście, bo jest bardzo wiele wersji lata miłości łącznie z taką, żeby właściwie nie było jak opowiada jeden z bohaterów jeden z takich prawdziwych hippisów prawdziwych w pewnym sensie ideologów tej całej rewolucji kontr kulturowej wkurzony na to jak się ona potoczyła i jak bardzo ten oryginalny pomysł czy duch tego przedsięwzięcia został wypaczony czy przewieziony przez to, że no ewidentnie była to pociągająca idea zakończmy wojnę zakończymy skończmy z kapitalizmem żyjmy chwilą dbajmy o naturę Kochajmy się, że my wszyscy razem prawie wolną miłość tańczymy boso na trawie z kwiatami we włosach, uderzając tamburyn setki tysięcy ludzi przyjechały do San Francisco latem sześćdziesiątego siódmego roku uwiedziony tym pomysłem na zupełnie inne życie nie podporządkowane pracy już wówczas korporacji oczywiście trochę inaczej funkcjonującej niż dzisiaj wracanie do domu, żeby położyć na kanapie oglądać telewizję i ten Kierat dzień dzień ciągnąć prawie Niewiem ze środowiskiem latem w każdym razie pisze w nim zapisze tak dziękuję, więc było to bardzo pociągające romantyczne oczywiście przyciągnęło rzesze no dość naiwnych też nie do końca wiedzących co faktycznie praktycznie chciałyby w swoim życiu zmienić osiągnąć no był topory zdecydowanie był toporów duszy i cóż i najpierw przyjechali ci co przyjechali na festiwal muzyczny w Monterey położony niedaleko San Francisco to był jeszcze kwiecień najpierw było w ogóle siłę bilion, czyli takie zgromadzenie tych najbardziej świadomych co faktycznie chcieliby ze swoim życiem zrobić gdzie, więc by np. medytował publiczne edytować tak wszyscy ci ideowi przywódcy hipisów medytował Ali śpiewali odśpiewali buddyjskie oni grali na jakiś rytualnych instrumentach tam wiele osób przewinęło przez te sceny to jeszcze było wydarzenie, które mówiąc brzydko trzymał się kupy, bo tam wszyscy wiedzieli, o co chodzi i było to stosunkowo pewnie na parę paręnaście tysięcy osób wydarzenie później był już przemysł muzyczny czuł, że tutaj można właśnie na tym też zarobić aż chore, więc Grateful Dead część opinii wszyscy odkryć tam właśnie w Kalifornii Stali się gwiazdami potem całej Ameryki dokładnie przyjeżdżali no, dlatego że ta scena zaczynała tam pączkowanie, dlatego że była przestrzeń do było oczywiście tani wynajem była było środowisko była Cyganeria było, gdzie było co robić był pomysł na to co robić były te psychodeliki, które napędzały przecież twórczość literacką muzyczną bardzo bardzo bardzo, bo większość muzyki mówi już teraz bardzo szeroko, którą wielbił z lat sześćdziesiątych siedemdziesiątych no to tak jak Stein Beck mówił, że sprzedaż mieszkań tylko w okno mówił, że na trzeźwo to się nie da nic napisać ten nie da się nagrać nic takiego kraju nie na haju, więc ten chaos był tam wiecznie obecny tym, że High psychodeliczne oczywiście pierwotnie potem niestety weszły te narkotyki, które za bardzo inspirowały tylko niszczyły, ale to do końca jeszcze dojdziemy natomiast najpierw to był właśnie bardzo taki wirujący pulsujący świat każdą aktywnością i wiedzy ten wielki festiwal muzyczny właściwie takim no pierwszy wielki festiwal muzyczny nowożytnej ery i później było to lato, kiedy już było wiadomo, że to co się dzieje, że tam się tworzy jakiś nowy porządek, że tam bulgocze i było lato, więc studenci mieli wolne była piękna pogoda można było w tych wszystkich parkach i na tych ulicach pełnych fikuśne kolorowych domków po prostu fantastycznie spędzić czas tylko to co jeszcze miało jakiś sens i było spójnie opowiedziane konkretne w gronie zapalonych idealistów jak się okazało, że tam jest kilkaset tysięcy ludzi i oni właśnie przyjechali tu na dobrą imprezę nie było infrastruktury miasto też nie bardzo chciało, bo ludzie którzy, jakby czuli co mówię tu takiej takich osobach jak Ginsberg czy masa innych postaci, które jakoś działały albo właśnie muzykami albo jakiś styl, bo też masa była takich stowarzyszeń jakiś sąsiedzkich tę sferę byli masa organizacji mówi o osobach takich aktywista organizatora jakich wydarzeń koncertów czy tego firmy winien oni czuli co się dzieje próbowali w u władz interweniować, żeby jakoś, żeby okiełznać okiełznać bo, żeby przyjąć to jest małe miasto mała dzielnica to chociażby która, która była przyjęła to lato miłości na ułamek kontynentu Wisły, ale tych kwas hipisów tak no, żeby obsłużyć kilka autem no różnych pojawiających się od 100300 000 osób nawet to 13 mieszkańców całego sentencji no właśnie, które wówczas miało, bo w tej chwili ma tam 806 000 wówczas miało pewnie jeszcze trochę mniej, więc to naprawdę inwazja no i teraz, żeby to się nie przerodziło w jakiś wielki galimatias trzeba to było jakoś mówiąc oględnie obsłużyć władzę umył ręce w ogóle tam nawet były też pomysł, że będą wieszać transparenty, że hipisi niemile widziani no cóż nie było żadnej wielkiej pos pospolitego ruszenia w mieście, żeby się w to zaangażować, żeby to jakoś przebiegów w sposób powiedzmy cywilizowany były jakieś takie pomniejsze ktoś założył klinikę medyczną ktoś założył taki dom dla dzieciaków na gigancie, bo to ciekawy wątek wtedy ucieczka z domu osoby niepełnoletnie były traktowane przestępstwo, więc tych wszystkich te niepełnoletnie dzieciaki były ścigane przez policję i tam znajdzie znajdowały schronienie, więc było parę takich miejsc, które próbowały nadać temu jakieś ramy i zapobiec już temu co można było przewidzieć to się po prostu przerodził w wielki galimatias i tak ostatecznie stało i stąd jest można usłyszeć od co poniektórych statecznych starych hippisów lato miłości nie ma miejsca, bo bardzo szybko ugięło się pod własnym ciężarem po prostu i był bałagan były narkotyki byli ludzie w złym stanie była przestępczość, bo też przyjeżdżać bez pomysłu na drugi koniec kraju Niemiec, gdzie spać Niemiec, gdzie się zatrzymać nie ma pieniędzy no to jest przepis na katastrofę taką troszkę katastrofą okazało się lato miłości ostatecznie, chociaż można o nim opowiadać w sposób wzniosły romantycznej taką twarz też miał, ale warto pamiętać, że miał 2 bardzo ciekawie o tym pisze w San Francisco dzikim brzegu wolności dość powiedzieć, zachęcając państwa do lektury, że jest np. taka bohaterka wciąż Magdy, która w wieku 40 lat stała się prostytutką była wyznawczynią kultu różnych bogiń nie tylko Maryi no i właśnie w tym nurcie w tym duchu sprzedawała swoje ciało i miała różnego rodzaju uniesienia i opowiada o tym jak to było, ale też znajdą państwo na kartach książki już na samym początku spotkania z ludźmi, którzy podszywają się pod hipisów, a tak naprawdę wyznają zupełnie inne zasady niż hipisi, bo np. głosowali na Donalda Trumpa bardzo interesująca historia teraz posłuchamy drugiego fragmentu San Francisco czytam Magda Jasińska CASA w progu lat pięćdziesiątych dwudziestego wieku USA zaczynają czerpać profity z bycia światowym hegemonem wkraczają w okres powojennego wzrostu gospodarczego oraz prosperity dobra koniunktura umacnia klasę średnią robotnika w fabryce stać na samochód domek na przedmieściach, do którego doprowadził go zbudowana ponad czarnym gettem droga szybkiego ruchu na obrzeżach miast wyrastają równe trawniki białe płatki domy zapełniają się telewizorami robotami kuchennymi, a do baków przypominających małe statki kosmiczne krążowników szos benzyna, ale jest równym strumieniem jak Shake czekoladowy z dystrybutora w przydrożnym tajne, że na świat przychodzi pokolenie baby boom marsz, którego styl życia i mentalność zostaną ukształtowane przede wszystkim przez materialny dobrobyt do amerykańskiej społeczeństwo osiąga dużą stabilizację zaczyna ten sukces konsumować na masową skalę rośnie zapotrzebowanie na surowce wyroby rozrywkę składającą przeciętnym gustom na obrzeżach Los Angeles powstaje z nich ten, a przekształcenie niewielkiej lokalnej sieci przydrożnych restauracji McDonalds ogólnokrajową franczyzę zwiastuje narodziny globalnego fas płodowego Behemotha coraz powszechniejszy dobrobyt ma jednak swoją ciemną stronę, bo to narodziny tej właśnie Ameryki, na którą będziemy się jednocześnie oglądać, którą kochamy nienawidzić ogarniającej ją konsumpcjonizm korporacjonizm konformizm co jak powoli zastrzegająca Magma, w której grzęzną i duszą się jednostki niepokorne niegotowe popłynąć głównym nurtem materializmu kultury masowej do zdiagnozowania choroby powoli męczące ten młody organizm zamiast korowodu akademickich i zmów artyście wystarczają 2 proste słowa klimatyzowany koszmar tak już w latach czterdziestych pisze o swojej dawno niewidziany ojczyźnie powracający ze starego kontynentu przesiąknięty duchem europejskiej awangardy pisarz Henry Miller w Ameryce najprostszą ucieczką jest droga, więc tacy jak on ruszają przed siebie od Wybrzeża do Wybrzeża w poszukiwaniu azylu na pakę ciężarówki pociągów towarowych kraj przemierzają strome typowanie weterani wojenni buntownicy bez powodu wszelkiej maści waga bundy niedopasowanie do społeczeństwa życiowi rozbitkowie Miller zjeżdża kraj dusi wszerz zapiski z podróży publikuje w książce właśnie pt. klimatyzowany koszmar ponad dekadę przed rakiem Karolakiem, który w 1957 roku wyda bodaj najbardziej kultową powieść amerykańskiej drogi zatytułowaną w drodze droga najczęściej prowadzi na drugi koniec kontynentu Miller ostatecznie osiada w lasach BIK sur na skalistym brzegiem Pacyfiku karła tylko tam bywa, bo w tym okresie życia w drodze jest właściwie cały czas zachodnie Wybrzeże wtedy gdzieniegdzie jest jeszcze dzikim Zachodem swoimi enklawami wciąż nieujawnionej przyrody zapewnia oddech nie tylko od cywilizacji jako takiej, ale również różnego rodzaju establishmentu artystycznego czy intelektualnego silnie związanego ze wschodnim Wybrzeżem Nowym Jorkiem Bostonem i instytucjami kulturalnymi i uniwersytetami willi wyznaczającymi standard tego co warte uwagi promocji pierwotnie to właśnie tam na korytarzach Uniwersytetu Columbia w nowym Jorku przecięły się ścieżki najważniejszych postaci środowiska bitników beat Generation, które za chwilę za siebie w Ameryce kulturowy ferment to ciasne mieszkania górny wyleci mało miejsca były pierwszymi świadkami poetyckich seksualnych narkotykowych eksperymentów ścieżki bitników wciąż rozchodziły się na powrót chodziły przecinały mniej bardziej odległych jak marokański Tanger miejscach globu w połowie lat pięćdziesiątych spotkały się w San Francisco i to ono okazało się najlepszym z możliwych inkubatorów Cyganerii prawdziwego zdarzenia dzikim brzegiem wolności na końcu świata, który kształtującej się tam społeczności artystycznej pozwoli patrzeć na Amerykę ze świeżej perspektywy i tworzyć oryginalną i krytyczną wobec dominujących wartości sztukę San Francisco stało się punktem docelowym dla będących w drodze azylem ekspedientów dziwaków wykolejeń cóż Trubadurów prerii ulicznych ministra, czyli przyjęło z otwartymi ramionami stało się ich muzą, bo odnaleźli złote runo swoich czasów przestrzeń nieskrępowanej wolności artystycznej jeśli powojenna Ameryka była pudłem, w którym ktoś zamaszyście potrząsnąć to są francusko było tym miejscem, w którym spadły wszystkie nie przymocowany, gdzie indziej elementy takie jak Allen Ginsberg Magda Działoszyńskiego co dzisiaj jest gościnią Radia książki w książce San Francisco, którą napisałaś zresztą bardzo gęstym świetnym litewskim językiem, ale też mnóstwo faktów wiedzy historycznej płynie ta książka ja się może państwo przyznam, że przeczytałem mimo, że ma 270 Szanowni całe 4 godziny naprawdę wszystko rozumiejąc pamiętających chyba można usłyszeć wiele detali z niej tak to jest wciągające tak jest dużo wątków oczywiście wszystkich opowiemy, ale jeszcze 3 bym chciał teraz dość szybko poruszyć pierwszy to jest oczywiście wątek, który przyniosła Polska polityka niedawno polityka, czyli wypowiedź jednego z posłów partii rządzącej na temat dzielnicy oraz strukturą powiedział Cruz Cruz, a w KRUS w języku mniejszości seksualnych nie tylko to jest taka opowieść o poszukiwaniu przygodnych relacji seksualnych, więc tutaj różnych można się do oczekiwać dwuznaczną rolę miałby tutaj do powiedzenia śle no właśnie, ale pamiętam moje wizyty w dzielnicy Castro, że to jest to jest miejsce pamięci też i o tym piszesz książki, bo przecież to jest jedno z tych miejsc w stanach Zjednoczonych bardzo podobny do opowieści o takim Kai wierzyliśmy jak nikt o Chicago na miejsce, w którym epidemia HIV AIDS po prostu była ogromna żniwo straszliwe żniwo tak miejsce pamięci tak myślę, że na pierwszy rzut oka tego nie widać tam jest kolorowo żywo optymistycznie zawadiacko w każdym możliwym znaczeniu tego słowa natomiast, jeżeli się wije no to niewątpliwie trzeba je zajmie miejsce pamięci uznać je do miejsca pamięci trafiłam innego, bo trafiłam do takiej ekumenicznej kaplicy poświęconej wszystkim ofiarom AIDS na świecie wszystkich wyznań wszystkich narodowości wszystkich płci, który na dzień dzisiejszy 40 000 000 nie jestem dobra liczba, ale tak mi się wydaje, że taką liczbę pamiętam no w San Francisco było ich czy spory odsetek z tych 30 000 000 pożegnał się życiem w San Francisco niestety, ponieważ od dawien dawna było to olbrzymie skupisko mniejszości homoseksualnej, zanim jeszcze funkcjonowały takie terminy jak LGBT to wyborców gejowska dzielnica Castro w San Francisco, gdzie oni tam czuć bezpiecznie mówią o tym oni się tam czuli bezpiecznie jak no bardzo wiele mniejszości poszukiwało sobie azylu na tym kraju świata w San Francisco, który słynął z tego, że jest tych mniejszości w jaki sposób pełen i że tam bardziej niż, gdzie indziej, nawet jeżeli nie do końca można było schronienie znaleźli być sobą zachowywać swobodnie nie dostawać po łapach za bycie zboczeńcem jak to formułuje akurat autor książki, którą cytuje w swojej książce i tam się osiedlali już po drugiej wojnie, lecz właściwie to osiedlaniu się zaczął się po drugiej wojnie światowej, gdzie z armii zwalniano często osoby o niepożądanych skłonnościach jony lądował w pierwszej kolejności właśnie tam tam osiedla i tak powolutku zaczęła się ta dzielnica tworzyć później były parę dekad później były złote lata, kiedy przyjechał Harvey Milk zaczął swoje talenty polityczne rozwijać skutecznie stworzył ruch polityczny wywalczono prawa można było i właściwie był taki gwiezdny czas gejowskiej społeczności tylko, że jednym z przejawów tej nowo zdobytej wolności radości z tego, że można no pojawi się element rozwiązłości czyni korzystania z wolności w sposób no przekraczający pewne jak się okazuje istniejące granice zobowiązań bez zabezpieczeń bez zobowiązań bez zabezpieczeń okazało się, że niestety tak nie można, ponieważ można się zarazić śmiertelną chorobą czyni AIDS i to się okazało pod koniec, a i teraz daty i niżby pod koniec lat osiemdziesiątych prawda siedemdziesiątych siedemdziesiątych zaczęło się pod koniec lat jedno lat osiemdziesiątych ruble 90 to już lat na kiedy ich zabija i tą szyną zawrót głowy przyprawia spojrzenie na tę Krzywą, która po prostu zaczęła rosnąć jak szalona bo, ponieważ okazało się bardzo szybko, że przenoszonym przede wszystkim przez spermy i krew AIDS w największym stopniu dotyczy właśnie homoseksualistów i osób korzystających z igieł, czyli narkomanów, więc właściwie takiej powszechnej świadomości zaistniał przynajmniej początkowo jako problem marginesu społecznego no i nie za bardzo chciano dawać pieniądze na badania nad tą chorobą na pomoc osobom się z nią zmagającym i to właśnie dlatego czy to oczywiście niejedyna przyczyna, bo jak wiemy też z obecnych czasów epidemii rządzą się swoimi prawami i nie zawsze wiadomo jak do nich podejść, żeby skutecznie z nimi walczyć, ale w każdym razie żniwo było z nich było i przez jakiś czas Castro było bardzo smutnym miejscem, gdzie po prostu chodząc po ulicach spotykało się ludzi wyniszczonych ciężko chorych borykających się z zaśnięciem swojego organizmu ile na ulicach wielu z nich też w hospicjach spędzał oczywiście ostatnie lata życia także taki no znów bardzo znajomy kurs historii od wybuchu rozkwitu do smutnego końca i wyciągnięcia pewnych dla mnie zawsze to jest jednak właśnie wyciąganie lekcji na temat wolności wolność wbrew temu co byśmy chcieli i wyobrażali sobie właśnie w pewnych romantycznych wizjach nie jest dla nas nieskończona i nie ma wolności bez granic granice istnieją są blisko jest świetnym miejscem, żeby te granice odnajdywać ono zawsze jest chętny, żeby badać odnajdywać i raportować o tym gdzie są granice wolności człowieka w zetknięciu z drugim człowiekiem z naturą z tymi takie miny największymi dużych słów używam, ale tak warto na to spojrzeć szczęśliwie należycie do Castro wróciła, kiedy mówię o miejscu pamięci to myślę też o tym Magda też w tym w książce wspomina o Harvey Milk plac niedaleko stacji metra tu x, gdzie można pójść na chwilę pomyśleć o tym człowieku, który bardzo odważnie walczy oprawa mniejszości seksualnych jak wiemy z filmu świetnego Seanem Pennem m.in. został wystrzelony w gabinecie w ratuszu w San Francisco, a między San José, a San Francisco w siedzibie Facebooka to było fajnie czy nie nie było fajnie w tym sensie, że to jest bardzo ciekawe znaleźć w takim miejscu myślę, że było też fajnie na tę parę godzin, które tam spędziłam może nawet na parę więcej godzin byłoby fajnie, ale ostatecznie wydaje się, że to jest miejsce, które ja nazywam to nie to jedyne miejsce nazywam takie przesiąknięte pewną nieznośną lekkością bytu, która na dłuższą metę jest umierająca wydaje mi się to jest miejsce oczywiście, abyśmy tak jak rozumiem chyba nie dałabym tam rady naczynie czułabym się czułabym się w pełni człowiekiem tak bym tak bym powiedziała podobne uczucie miałam błąkając się, spędzając czas w budynku na dachu nowoczesnego dworca w San Francisco, który powstał m.in. dlatego, żeby wszystkim taki się lepiej poruszało po rejonie Beria, bo to są takie gmachy miejsca, które są na ogół fantastycznie zapewne czy one mają oczywiście swoją piękną Jasną stronę są designerskie świetnie zaprojektowany przemyślany jakiś tam sposób ergonomiczne nie jest trochę przyrody jest natura, gdzie się tam zasygnalizowana natomiast ludzie, którzy tam przebywają np. na dachu dworca głównie czas spędzają właśnie pracownicy okolicznych korporacji przychodzą tam zajęcia jogi na jakieś szanse kina w plenerze itd. wielu rzeczy tam nie wolno robić na takich rzeczy, które są właśnie, jakby tym elementem naszego człowieczeństwa, które chcielibyśmy zapomnieć, że istnieje to znaczy nie wolno przychodzić z psami no bo pies to może kupę zrobić prawda nie wolno tam spać to znaczy na ławce to znaczy osoby bezdomne uzależnione, których jest pełno na okolicznych ulicach nie mają prawa wstępu i oczywiste są przyczyny, bo chcę się zachować charakter tego miejsca taki pierścionek no tylko, że to nie jest właśnie cała prawda o tym jakie jest to miasto jacy jesteśmy my ludzie no i w tym Facebook jest podobnie to jest wszystko takie pierwsze Perfect no takie jabłuszko lśniące i w doskonałym odcień czerwieni, ale jakieś takie żadni urodziwe żadnego rodaczka no to jest nie to osobiście uwiera jest masa ludzi, których to nie uwiera, ponieważ i to bardzo pobrzmiewa myślę w tych rozmowach w rozmowach z pracowni Facebooka, którzy po prostu no coś wypierają i to jest jakaś strategia oczywiście na przetwarzanie w tym świecie naszym pytaniem jak długo pytanie jak długo to są osoby młode jeszcze mam wrażenie być może czegoś tam nieświadome, bo też mam taką obserwację, że takich dojrzalszy bardziej i bardziej gorzkich obserwacji na temat Doliny Krzemowej tej rzeczywistości, którą tam zbudowała no można jednak z ust osób starszych usłyszeć, które gdzieś tam miały czas na refleksję nad tym też ciekawy, a Pędzik jak się mawia po angielsku albo ciekawy PS do tego wciąż żyjemy na co dzień, czyli opowieści o mediach społecznościowych, które właściwie stały się dla wielu ważniejsza od mediów tradycyjnych między państwa chcą się dowiedzieć jak to wygląda od środka, toteż warto po San Francisco sięgnąć na koniec takie pytanie związane z naturą przyrodą Kalifornia w tej chwili płonie po raz kolejny zresztą potworne pożary, które niszczą nie tylko tereny winnic i wspaniałe lasy, ale też np. Przedmieścia miasta w okolicach zatoki no i ciągle to miasto żyje w lęku przed kolejnym dużym trzęsieniem ziemi, które jak mówią wszyscy znawcy w końcu nadejdzie, a co jeśli San Francisco przestanie istnieć myślę, że ono nie przestanie istnieć i to jest taka prawda o miastach, którą wydaje mi się już przeczytałam parę razy, gdzie indziej jak czyta o Petersburgu np. który też zmagał z przyrodą i wydzierał siebie przyrodzie jak się rozmawia jak się czyta tu akurat takie moje pierwsze skojarzenie, ale wielokrotnie czyta się w miastach, które się odradzają tych najwspanialszych, które znam nikt z popiołu jak Feniks z popiołów jak Chicago po wielkich pożarach jak no nie wiem czy Detroit jest jednym z takich ono też nic się odradzamy się przekonamy się, ale to są miejsca na ogół właśnie z Detroit to jest problematyczne, bo ono jednak powstało z potrzeby przemysłowej po prostu nie było na ogół te miasta, o których mówię one jest tak, że one się zrodziły w miejscach, gdzie też topografia geografia właśnie no coś wyjątkową energię i pozwala ludziom tworzyć tam po prostu wyjątkowość tego miejsca sprawia że co by się nie wydarzyło to ludzie będą tam ciągnąć będą chcieli to miejsce zamieszkiwać no bo wydaje się to właściwie niedorzeczny i żeby chcieć i żyć w miejscu i budować swoją przyszłość w miejscu, które wiadomo, bo to wiadomo, że to trzęsienie nadejdzie, bo jest ten uskok tektoniczny płyty ścierają dochodzi do wyładowań w miarę regularnie można się spodziewać, że wymiar kultury nie chcę wchodzić w kompetencje, których czy udawać mam kompetencje, których nie mam co roku czuć, że ziemia trzęsie szkolnego trzęsie się regularnie tak tylko, że to to trzęsienie niszczycielskie takie o sile tamtych 89 w skali Richtera, które na, które też miasto jest dużo bardziej przygotowane dzisiaj bo, ponieważ wiadomo, że nastąpi to wzmacnianie tych budowli budowanie nowych wg odpowiednich standardów ma miejsce żywiołu nigdy jego konsekwencji nigdy nie da się przewidzieć po prostu takich mocy nie mamy nie będziemy mieli, więc to jest jakiś sposób szalony, żeby tam akurat mieszkać jednak to samo z pożarami, które są, jakby innym wyrazem prymatu przyrody natury jednak nad tym co my byśmy sobie chcieli budować, jakbyśmy sobie chcieli na tej planecie funkcjonować część ludzi oczywiście zniechęca też pojawia się tam to taki rozmówca, który mówi o tym, że on już myśli o tym, żeby się wyprowadzać, bo pożary, które zresztą rozmawiamy w właściwie chwilę po tym, jak oglądaliśmy wszyscy z zadziwieniem te apokaliptyczne sceny z San Francisco pomarańczowego nieba i niesamowitych właściwie z takich tu zjawiska atmosferycznych, bo to akurat to, że było pomarańczowe niebo w San Francisco jako takie nie jest przyczyną ocieplenia klimatu tylko jest takim w tzw. Perfect stołem tylko czy złożeniem się masy czynników na to, żeby wystąpiło właśnie coś, ale pożary jako takie oczywiście i to one są co roku intensywniejsze co roku zwiększy, ale coraz bliżej miasta ta Łuna jest przez to, że jest ich tyle i w takim bliskim sąsiedztwie i że coraz większe połacie też coraz większe zniszczenia wywołują, więc na pewno czasowo to to może być takim właśnie z paru rozmowach, które miałam wokół książki tak prowadzimy spekulować, jaki będzie pas teraz tą dolinę Krzemową czy trzęsienie zje czyją pożary wiedzą w jaki sposób ten kolejny taki wybuch historii San Francisco i rozkwit takiego zjawiska, z jaką napotka przeszkodę i w jaki sposób, czyli to jest może się okazać, że Facebooka pokona trzęsienie ziemi, bo pożar w Kalifornii np. jak wtedy będziemy rzecz to jest dobre pytanie będziemy musieli znowu myśleć na nowo i San Francisco będzie nie tyle nie przestanie istnieć będzie musiało się zmagań właśnie z wymyśleniem świata no ale może właśnie stamtąd przyjdzie wyzwolenie będziemy musieli na nowo sprawować się ze sobą komunikować nie tylko z nosami w telefonach takie wątki też państwo znajdą w książce San Francisco dziki brzeg wolności autorka tej książki Magda Jasińska pasów gościła w radiu książki 1002007. odcinku zgadzaliśmy się dziękuję bardzo, dziękuję również do usłyszenia w radiu książki rozmowy o literaturze Magda Działoszyński Kos w tak mówiła radiu książki o San Francisco dzikim brzegu wolności we wrześniu tego roku kolejne spotkanie z archiwum Radia książki już jutro i przeniesiemy się do stolicy Polski Michał Nogaś dziękuję do usłyszenia z gazety wyborczej Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GOŚCINNIE: WYBORCZA, 8:10

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM Premium teraz 40% taniej. Wybierz pakiet z aplikacją mobilną - podcasty, audycje i radio bez reklam zawsze pod ręką.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA