REKLAMA

Co nas czeka? Po koronawirusie, w sprawie polskiego budżetu ale też budżetu UE

Cotygodniowe podsumowanie roku
Data emisji:
2020-11-16 19:30
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 06:03 min.
Udostępnij:

Jest pomysł, by po koronawirusie opodatkować pracę zdalną - jako luksus, który nie jest dostępny dla każdego. To ciekawy pretekst, który uświadamia nam, że świat po koronawirusie nie będzie taki sam. Nie tylko w wyniku procesów, które widać już teraz, ale też w efekcie zmian, pomysłów, decyzji, które nastąpią. A nastąpią na pewno. Rozwiń »

Oczywiście: pytanie "co będzie po", obok niepokoju, ma też wątek związany z nadzieją: chociażby na to, że to "po" jest już w zasięgu wzroku. Ale czy naprawdę? A jeśli będzie szczepionka, ale nie wszyscy będą chcieli się zaszczepić? Poza tym: sama szczepionka nie oznacza, że wszystko powróci do normy. Więcej: ta norma to będzie coś zupełnie innego niż standard, który znamy. Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
jest poniedziałek 16 listopada czas na kolejny odcinek podcastu cotygodniowe podsumowanie roku w lesie nazywam Rafał Hirsch witam bardzo serdecznie ten podcastu cotygodniowe podsumowanie roku, czyli program, w którym omawia 10 moim zdaniem najciekawszych najważniejszych wydarzeń związanych z gospodarką, które miały miejsce w ciągu minionych 7 dni są one uszeregowane od dziesiątego do pierwszego miejsca no i tak tygodnia na tydzień to się toczy jeśli chodzi o ten tydzień mam Rozwiń » wrażenie, że większość informacji zawartych w zestawieniu jest dość pesymistycznych niestety takie czasy, ale zaczniemy od czegoś jak najbardziej optymistycznego cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnasty tylko na TOK FM w naszej aplikacji mówi na miejscu dziesiątym informacja o tym, że stajemy się eksportową potęgą tak chyba można to nazwać opublikowane zostały kolejne dane Narodowego Banku Polskiego oraz publikowane co miesiąc od pewnego czasu co miesiąc wyglądają bardzo, dobrze więc właściwie mógłbym regularnie o tym wspominać, ale jakoś nie było okazji w poprzednich miesiącach, więc teraz można powiedzieć, że nadrabiam te zaległości, ponieważ wygląda to bardzo interesująco Polska ma nadwyżkę na rachunku obrotów bieżących za granicą za ostatnie 12 miesięcy do września, bo te dane opublikowane w zeszłym tygodniu były za wrzesień ta nadwyżka wynosi już prawie 71 miliardów złotych w ciągu roku to jest ponad 3% PKB w samym wrześniu sięgnęła 4 miliardów 800 000 000zł i to są świetne dane, ponieważ to oznacza generalnie mówiąc w skrócie, że do Polski więcej pieniędzy wpływa z zagranicy niż wypływa od nas poza nasze granice chodzi tu głównie o przepływy z tytułu eksportu importu większość eksportujemy na to wpływają na pieniądze za ten eksport prawda jak importujemy jakieś rzeczy to musimy zdanie zapłacić, więc wtedy pieniądze z naszego kraju wypływają i do tego jeszcze trzeba doliczyć przelew różnego rodzaju z tytułu różnych inwestycji zysków z inwestycji jak też ma firmę w Polsce jakiś podmiot zagraniczny osobie może pobrać dywidendę tego podmiotu wtedy też pieniądze przechodzą przez granicę prawda jak to wszystko się sumuje razem ze sobą to wychodzi nam właśnie to co widać w tym tzw. rachunku obrotów bieżących no i wygląda per saldo coraz lepiej miesiąc, ale miesiące nadwyżki w Polsce są coraz, więc co coraz większa to jest bardzo ważne, bo to czy pieniądze do nas dopływają czy odpływają jest kluczowe dla stabilności finansowej dla stabilności gospodarki przy stałym deficycie, gdyby taka sytuacja się utrzymywała no to wciąż musimy sobie organizować dostęp do walut obcych, za które musimy importować różne rzeczy, bo nie produkujemy absolutnie wszystkiego w Polsce prawda są takie rzeczy, które musimy importować samochody np. ale nie tylko i ale jak coś kupujemy za granicą na to nie możemy płacić złotymi tylko musimy tymi obcymi walutami płacić prawda euro albo dolarami musimy skądś mieć jeśli mamy deficyt na rachunku obrotów bieżących NATO musimy kombinować i jest trudniejszy dostęp do tych walut obcych polskiej gospodarce, a jak mamy nadwyżkę handlową to mamy tę walutę obcą eksportu po prostu obecnie sprzedajemy w Niemczech to Niemiec płaci nam walutę euro prawda, więc znika ten potencjalny problem, który byłby pewnie duży, gdyby myśmy mieli duże deficyty zamiast nadwyżek nagle się pojawił jeszcze do tego jakiś kryzys finansowy wtedy mógł być z tego jakiś poważniejszy problem tak nie mamy nie mamy tego ryzyka i ta sytuacja jest z naszego punktu widzenia można tak powiedzieć no komfortowa w państwach generalnie takich na dorobku jak to się mówi często ten deficyt jest normą dlatego myśmy w Polsce też przez prawie 30 lat mieli bez przerwy deficyty jeśli chodzi o wymianę z zagranicą, bo musieliśmy importować technologię musieliśmy importować maszyny to wszystko co jest potrzebne do tego, żeby zbudować nowoczesną gospodarkę nowoczesny przemysł to najpierw trzeba było kupić za granicą w Polsce tego nie było, żeby sobie stworzyć swój własny potencjał prawda i dopiero potem przy użyciu tego potencjału budujemy swoją własną potęgę eksportową i w końcu po jakimś tam czasie ten deficyt nam znika pojawia się nadwyżka w Polsce to zajęło jakieś 30 lat od początku trzeciej Rzeczypospolitej deficyt handlu towarami nam zniknął pierwszy raz tak wyraźnie w 2015 roku dopiero, a 2019 jesteśmy tak właściwie bez przerwy już na plusie i to nie tylko jeśli chodzi o handel towarami, ale także jeśli chodzi o wymianę usług generalnie całość tych obrotów bieżących co więcej ta nadwyżka rośnie nam nieustannie, więc widać, że ta sytuacja wygląda na coraz bardziej trwałą moim zdaniem zdaniem także wielu ekonomistów też jedna z najważniejszych zmian jakościowych w Polskiej gospodarce w ciągu ostatnich dajmy na to 10 lat i to jest taki też dodatkowy czynnik, który nas chroni przed badaniem jakiś większy kłopot większy recesja, bo jeśli tylko mamy spowolnienie zagraniczny spowolnienie gospodarcze w kraju to zawsze możemy się ratować tym eksportem jeśli przedstawia on jakąś wymierną siłę polskiej gospodarce, a w tej chwili 2020 roku już dokładnie właśnie tak jest w całym wrześniu eksport towarów z Polski przekroczył 94 miliardy złotych w ciągu 1 miesiąca 94 miliardy był o ponad 7% większy niż rok temu wartość importu do Polski towarów wzrosła o ponad 4% do niecałych 89 miliardów złotych widać więc, że ten handel zagraniczny obydwie strony jest bardzo duży opór i to bardzo dobrze, bo jest oznacza, że jesteśmy otwartą gospodarką powiązaną z wieloma linkami tak powiem resztą świata to jest dobra okoliczność, a jak się podliczył to wszystko per saldo wychodzi, że bywamy nadwyżka nie deficyt to nawet lepiej te najnowsze dane pokazały się w ubiegłym tygodniu moim zdaniem to była świetna informacja o miejsce dziewiąte teraz przed nami była na miejscu dziewiątym też dane statystyczne to też są pozytywne informacje dotyczące naszej gospodarki Eurostat opublikował dane dotyczące trzeciego kwartału jeśli chodzi o PKB się okazuje, że w trzecim kwartale mamy drugi najlepszy wynik dotyczący zmiany PKB w unii europejskiej rok do roku zanotowaliśmy spadek o 2% jesteśmy zaraz za Litwą Litwa była minimalnie lepsza, a parę dni wcześniej tak przy okazji jeszcze były też dane Eurostatu o produkcji przemysłowej we wrześniu i się okazało, że w ogóle jesteśmy najlepsi Unii Europejskiej jeśli chodzi o poziom produkcji, więc jest się z czego cieszyć jest się nawet czym pochwalić wracając do tego PKB i trzeciego kwartału no to wiadomo, że można zmiany PKB mierzyć różne sposoby jestem w sposób taki najbardziej popularne w Polsce, czyli zmiana rok do roku nieuwzględniająca sezonowości i w tym w ten sposób liczony PKB spada do roku 160% jest zmiana rok do roku, ale uwzględniająca sezonowości tutaj mamy -2% jest też zmiana kwartał do kwartału moim zdaniem najciekawsza i tutaj mamy wzrost o 7 i 7% to jest oczywiście rekord Polski jeszcze nigdy nie mieliśmy takiego kwartału, w którym PKB Dynama rosło tak mocno, ale z drugiej strony wiadomo, że to jest efekt bazy, czyli po prostu za zaliczyliśmy tak duży wzrost, dlatego że kwartał wcześniej, czyli w drugim kwartale mieliśmy również rekordowy spadek ze względu na koronawirusa oczywiście no i po takim dużym spadku można było oczekiwać odpowiednio dynamicznego odbicia to odbicie przyszło 770% co więcej można nawet powiedzieć mimo tak to jest rekord można powiedzieć że, że to odbicie jest chyba nawet nieco poniżej oczekiwań jednak, ponieważ wielu ekonomistów w bankach w Polsce liczyło po cichu na torze zobaczymy cyferki 8 z przodu, że to będzie wzrost o ponad 8% jest 7,7 do tego wiadomo, że niestety czwarty kwartał będzie zdecydowanie gorszy od trzeciego no bo znowu weszły w życie różnego rodzaju restrykcje związane z kolejną falą koronawirusa, więc nieco poniżej oczekiwań wynik za trzeci kwartał perspektywa gorszy kwartał czwartego powoduje, że np. już ekonomiści Mbanku obniżyli swoje prognozy na cały ten rok i twierdzę, że PKB w całym roku spadnie o 34%, a wcześniej była mowa o spadku o 31%, więc w tym kontekście to nie wygląda optymistycznie, ale na podstawie tych wszystkich danych, które zostały opublikowane przez Eurostat możemy sobie zrobić takie ćwiczenie czy ja już sobie zrobiłem się teraz nim podzielę i sprawdzić, które gospodarka poradziła sobie najlepiej generalnie pierwszą falą pandemii, czyli w tym celu trzeba sumować zmiany PKB nie tylko za trzeci kwartał, ale też za drugi, a nawet za pierwszy kwartał tego roku, ponieważ w niektórych państwach problem z koronawirusem zaczął się już w lutym przecież albo w marcu, a w innych dopiero w kwietniu, więc niektóre zaliczyły dość poważny spadek PKB już w pierwszym kwartale tego roku więc, żeby to wszystko wyglądało sprawiedliwie trzeba całe 3 kwartały wziąć pod uwagę jak to zsumujemy to wychodzi na to, że najlepsza w Europie w unii europejskiej Polska, że łącznie w tych 3 kwartałach Polski PKB spadło tylko 23% w pierwszym kwartale mieliśmy minimalny spadek w drugim kwartale duży, a wcześniej kwartale duże odbicie wychodzi wszystko po podsumowaniu -23% jesteśmy tuż przed Litwą Litwa jest na drugim miejscu ze spadkiem o24% dobrze wyglądają też takie państwa jak Słowacja Holandia tam spadek nie przekroczył 3% natomiast średnio dane dla całej Unii Europejskiej to jest spadek o 44% tyle można powiedzieć kosztuje europejską gospodarkę pandemia koronawirusa jak jak na razie to są pierwsze 3 kwartały tego roku spadek o 44% stany Zjednoczone wyglądają lepiej, bo tam spadek o 3,5%, chociaż różnica chyba nie jest specjalnie duża ciekawe jest to, że jeśli chodzi o 3 największe gospodarki Unii Europejskiej to on niespecjalnie się od siebie różnią wydawać by się mogło tak na chłopski rozum na pierwszy rzut oka, że np. Niemcy powinni sobie radzić lepiej od Włochów prawda, bo takie są stereotypy, że gospodarka niemiecka jest zdrowa solidna i potężna gospodarka włoska ma ciągle jakieś problemy tymczasem okazuje się, że spadek PKB w Niemczech to jest -43 we włoszech -4,5, więc właściwie nie ma żadnej różnicy Włosi radzą sobie z pandemią od strony gospodarczej oczywiście tak samo jak Niemcy, a nieco lepsi od Włochów od Niemiec w ogóle Francuzi, bo tam jest spadek tylko 4% są też kraje, które wyraźnie odbiegają in minus od tej średniej przede wszystkim Hiszpania, gdzie PKB spada o ponad 9% to jest poważne poważny spadek w Czechach mamy spadek o ponad 6% Belgii prawie 6% Rumunia to spadek o ponad 7% najgorzej ze wszystkich generalnie wygląda wielka Brytania, gdzie mamy spadek od 97% więc, ale w wielkiej Brytanii czy do tego mają Brexit na głowie, który dodatkowo tam dławi gospodarkę, stanowiąc dodatkowe ryzyko, więc może to też dlatego swoich danych za trzeci kwartał nie podał jeszcze m.in. Estonia Irlandia, które zwykle wypadają dość, dobrze więc być może te klasyfikacje jeszcze się zmieniają, ale na razie biorąc pod uwagę to co w tej chwili opublikował Eurostat jesteśmy najlepsi pierwszymi na pierwszym miejscu jeśli chodzi o zmianę PKB w ciągu pierwszych 3 kwartałów 2020 roku być może tak ładnie w naszym w naszym wypadku wygląda, dlatego że nie mieliśmy jakiś specjalnych oporów przed tym, żeby kosztem zwiększonego deficytu budżetowego kosztem zwiększenia zadłużenia publicznego ratować poprzez tarcze antykryzysowe przedsiębiorstwa gospodarkę w trakcie drugiego kwartału być może dlatego trochę więcej na ten temat już za chwilę na miejscu ósmym Masza na miejscu ósmym w tym tygodniu opinia rady polityki pieniężnej do projektu budżetu na 2021 rok to opinia brzmi dość interesująca, ponieważ rada uważa, że zbyt szybkie ograniczenie przez rząd deficytu w finansach publicznych byłoby błędem, bo priorytetem w przyszłym roku powinno pozostać wspieranie gospodarki w powrocie do wzrostu gospodarczego i czytać teraz w obecnych warunkach makroekonomicznych w tym przy prognozowanym utrzymaniu się ujemnej luki popytowej oraz wyższy niż w latach poprzednich bezrobociu zbyt szybkie ograniczenie deficytu finansów publicznych mogłoby wpłynąć negatywnie na tempo powrotu gospodarki na ścieżkę zrównoważonego wzrostu, a przez to mogłoby także utrudnić utrzymanie stabilności finansów publicznych w średnim okresie tak pisze rada polityki pieniężnej i ciekawe jest to, że się powołuje na stabilność finansów publicznych prawdę, bo wydaje mi się, że przez lata przyzwyczailiśmy się do takiej kalki myślowej, że finanse publiczne są stabilne wtedy, kiedy nie ma w nich deficytu, a teraz rada pisze, że to dobrze, że jest deficyt i powinien dalej być ten deficyt, ponieważ on zapobiegnie temu, że zniknie stabilność finansów publicznych, czyli po pierwsze, to, że jest deficyt nie przeszkadza temu, że finanse to publiczne są dalej stabilne co więcej stabilności finansów zagrażałoby zniknięcie tego deficytu zbyt szybkie zniknięcie, dlaczego dlatego, że kluczowe w kluczową sprawą dla finansów publicznych stanu finansów publicznych jest to czy gospodarka rozwija czy nie boję się nie rozwijano to wtedy bardzo łatwo wybić z tej stabilności finanse publiczne jak generalnie całą gospodarkę, więc priorytetem właśnie powinien powinna być troska o tempo wzrostu gospodarczego, która oznacza to, że jak tego wzrostu nie ma z jakiś tam przyczynę w 20202021 roku wiadomo, że przyczyną jest koronawirus to jeśli niema tego wzrostu trzeba robić wszystko, żeby po pierwsze, spadek PKB, czyli recesja była była jak najłagodniejsza, a po drugie, żeby ten okres braku wzrostu był jak najkrótsze czyli, żeby jak najszybciej udało się powrócić do tego wzrostu, a w tym wracanie do wzrostu gospodarczego pomagają zawsze wydatki publiczne które, jakby na rynku w pewnym momencie zastępują wydatki prywatne prawda recesja polega na tym, że cofa się popyt w gospodarce popyt ze strony podmiotów prywatnych przedsiębiorstw gospodarstw domowych no i rząd może się temu biernie przyglądać i wtedy ta recesja jest bardzo głęboka najczęściej długotrwała zostawia długotrwały ślad w gospodarce albo może jakoś aktywnie przeciwdziałać, czyli zastąpić ten popyt prywatny, którego akurat nie ma się cofnął swoim własnym popytem, czyli po prostu zwiększyć wydatki rządowe na różne rzeczy można te wydatki kierować na cele mądrzejszy albo głupszy oczywiście to jest osobna sprawa na co rząd wydaje pieniądze, ale generalnie chodzi tutaj o to, żeby popyt ze strony rządu zastąpił popyt prywatny, którego normalnych czasach nie trzeba zastępować, ale jak jest kryzys trzeba wtedy dzięki temu można liczyć na to, że szybciej wrócimy do równowagi szybciej wrócimy do wzrostu gospodarczego, ale oczywiście efektem ubocznym jest to, że jak rząd wydaje więcej pieniędzy na to musi się zadłużać, więc rośnie wtedy dług publiczny i pojawia się także deficyt budżetowy no i oczywiście od wielu miesięcy trwa dyskusja na całym świecie co należy robić to znaczy czy należy wydawać więcej kosztem tego większego deficytu długu publicznego nie zwracać na to uwagi czy jednak zwracać na to uwagę, że tego obawiać no, więc rada polityki pieniężnej bardzo wyraźnie w tym sporze ogólnoświatowym zajęła pozycję po stronie tych, którzy mówią, żeby nie przejmować się w tym momencie deficytem budżetowym, żeby dalej pompować wydatki, żeby jak najszybciej wrócić do wzrostu gospodarczego, bo to się nam bardziej opłaci w dłuższym w dłuższym terminie m.in. ze względu na to, że łatwiej wtedy będzie podtrzymać właśnie stabilność finansów publicznych wracając do tego cytatu z rady, więc dość interesujące stanowisko, chociaż może niekoniecznie zaskakujące, ale ciekawe no i ciekawie też wygląda w zbiciu tym co rząd ostatnio postanowiła w tej sprawie robić, o czym jeszcze będę mówił w tym podcaście za jakiś czas, ale nie na miejscu siódmym miejscu siódmy będzie troszeczkę czymś innym, a miejsce siódme już teraz przez nas pan w siódmym miejscu takie ciekawe wydarzenie ciekawe, zwłaszcza dla tych, którzy wracając jeszcze do miejsca ósmego mogą się nieco obawiać o ten deficyt budżetowy i o to, że trzeba się zadłużać, bo wśród przeciwników takiego zadłużania się często pobrzmiewa taka obawa o to czy w ogóle damy radę się zadłużyć, czyli czy rynki finansowe dalej będą nas obdarzać wystarczająco dużym zaufaniem, żeby ciągle kupować kolejne paczki obligacji emitowanych przez rząd ta raczej nie powinno być z tym problemu patrząc na to co się dzieje na światowych rynkach obligacji, ale teoretycznie rzecz biorąc oczywiście nie można takiej okoliczności wykluczyć nigdy na tym polega m.in. na tym polega ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej ryzyko związane generalnie z gospodarką natomiast w tym kontekście warto przytoczyć dane, które się pojawiły w ostatnim tygodniu o tym, że w październiku Polacy kupili obligacje detaliczne od rządu za 2 miliardy 700 000 000zł co oznacza, że sprzedaż tych obligacji detalicznych właśnie liczona od początku roku to już jest prawie 25 miliardów złotych, czyli minister finansów czy też budżet pozyskał od nas od zwykłych ludzi osób fizycznych w ciągu tego roku 25 miliardów złotych bez żadnej pomocy ze strony dużych inwestorów zagranicznych funduszy banków od zwykłych ludzi z ulicy ością są w stanie ściągnąć 25 miliardów analitycy banku Pekao SA napisali w swoim komentarzu, że w normalnych czasach to wystarczyło do tego, żeby sfinansować cały deficyt w sektorze finansów publicznych w skali całego roku, tyle że nie mamy normalnych czasów oczywiście, ale takich normalnych czasach 25 miliardów oznaczałoby, że już nie trzeba emitować żadnych innych obligacji tym dużym inwestorom na rynkach międzynarodowych co jest bardzo ciekawy moim zdaniem te 2 miliardy 700 000 000zł w ciągu 1 miesiąca drugi najlepszy wynik sprzedaży obligacji detalicznych historii ten najlepszy był w kwietniu tego roku, kiedy sprzedano ich ponad 5 miliardów złotych, ale wtedy Ministerstwo Finansów w połowie miesiąca zapowiedział, że od maja zmniejszy się oprocentowanie tych obligacji, więc pod koniec kwietnia ludzie wręcz rzucili się po prostu nie, żeby załapać się jeszcze na to wcześniejsze wyższe oprocentowanie wtedy pobito ten rekord natomiast w kolejnych miesiącach zainteresowanie obligacjami detalicznymi było już wyraźnie mniejsze siadło bardzo wyraźnie, ale po kilku miesiącach widać, że popularność wróciła no bo w październiku znowu mamy prawie rekord, gdyby liczyć tego 1 wyjątkowego miesiąca można by mówić o rekordzie, skąd się bierze dość łatwo tu wyjaśnić no bo obligacje detaliczne wyglądają atrakcyjnie, ponieważ mamy rekordowo niskie stopy procentowe i inwestycja w obligacje detaliczne wygląda bardziej atrakcyjnie niż lokaty bankowe po prostu w tym momencie, a z drugiej strony jest to inwestycja bardziej bezpieczna niż np. inwestycje na giełdzie, gdzie ryzyko jest znacznie większe niż i bardziej bezpieczna niż na rynku nieruchomości, który też wbrew pozorom potrafi być ryzykowne, a do tego to też jest moim zdaniem istotna przewaga obligacji detalicznych w przeciwieństwie do rynku nieruchomości nie trzeba dysponować większą gotówką, bo jednak jeśli chcemy ulokować swoje oszczędności na rynku nieruchomości to musimy mieć dużo tych oszczędności na tyle dużo, żeby móc kupić jakieś tam mieszkanie chociażby kawalerkę, ale to zawsze jest jakieś tam nie wiem 200300 000zł co najmniej prawda nie wszyscy mają takie pieniądze można by ewentualnie kupić takie mieszkanie w ramach lokaty inwestycyjne kredyt, ale to już rentowność inwestycji zdecydowanie pogarsza, bo od kredytu trzeba płacić odsetki wtedy trzeba by to mieszkanie wynająć komuś to jest dodatkowe ryzyko, bo to nie wiadomo czy zawsze da się wynająć nie wiadomo komu nie wiadomo za ile jakiż to mieszkanie komuś wynajmie to wtedy ktoś w tym mieszkaniu mieszka co tworzy dodatkowe koszty tam ewentualne remonty, bo za zgodę nikt nie każdy lubi się takie rzeczy bawić prawda tutaj mamy prostą alternatywę polegającą na tym, że kupuje obligacje rządu tyle i odsetki same rosną odsetki są wyraźnie większa niż na lokatach bankowych, więc moim zdaniem z tego bierze się ta popularność obligacji detalicznych, które przypomnę można kupić przez internet nie wychodząc z domu z domu tak naprawdę, kto jest dość wygodne w tym momencie największą popularnością w październiku cieszyły się takie papiery najkrótsze trzymiesięczne, czyli jeśli ktoś nie wie czy nie będzie potrzebował tych pieniędzy za pół roku to może sobie ulokować na 3 miesiące tylko wtedy dostaje pół procent w skali roku są śmiesznie małe odsetki, ale i tak większe niż w banku pół procent dużą popularnością cieszą się też obligacje czteroletnie one mają to cechy ze, że tutaj oprocentowanie uzależnione od inflacji, czyli są takie papiery, które mają chronić przed ewentualnym wzrostem inflacji w pierwszym roku tutaj oprocentowanie wynosi 13%, czyli też wyraźnie większe niż w bankach, chociaż poniżej stopy bieżącej stopy inflacji, która jest przypomnę w okolicach 3% cały czas natomiast w kolejnych 3 latach oprocentowanie tych obligacji wynosi tyle ile stopa inflacji +075 punktu procentowego, czyli jest nadwyżka na stopę inflacji, która powoduje, że w tym końcowym rozliczeniu jak dobrze pójdzie to nie stracimy realnie jak dobrze pójdzie no bo jednak w tym pierwszym roku tracimy, bo jest tylko 13% prawa, więc tutaj sprawa tego ostatecznego rozliczenia jest troszeczkę bardziej skomplikowana, ale tak czy inaczej cieszy się ktoś cieszy się dużym wzięciem dużą popularnością i wygląda to dość faktycznie na tle innych form dostępnych inwestowania wygląda to dość atrakcyjnie pewnie dlatego w ciągu 1 miesiąca Polacy ulokowali tam 2 miliardy 700 000 000zł tak wygląda sytuacja na rynku obligacji na rynku giełdowym też ciekawe rzeczy dzieją się o tym już za chwilę na miejscu szóstym za pewnie pamiętamy dokładnie tydzień temu w poniedziałek 9listopada firma Fire poinformowała o tym, że jest bardzo blisko wprowadzenia do obrotu swojej szczepionki swojego preparatu kandydata na szczepionkę musi jeszcze dostać odpowiednie zgody, ale wyniki badań nad szczepionką bardzo obiecujące rynek zareagował wtedy dość euforycznie w pierwszych minutach potem euforia zniknęła, ale optymizm mam wrażenie, że jednak jakiś tam do pewnego stopnia przynajmniej optymizm pozostał natomiast zaczęły się na giełdzie dzieci bardzo ciekawe rzeczy, ponieważ zaczęła się pojawiać tak taka im inwestorzy też analitycy giełdowi mówił o tym rotacja, czyli zmiana zakresu zainteresowań ze strony inwestorów, którzy w ostatnich miesiącach interesowali się głównie takimi spółkami, o których mówi się spółki wzrostowe, czyli takie młode spółki najczęściej technologiczne takie, w przypadku których niespecjalnie patrzy się na to ile one zarabiają czy w ogóle zarabiają nikt nie myśli o tym czy będzie dostawać dywidendę od takich spółek chodzi tylko o to, żeby on się szybko rozwijały jak najszybciej podbijały kolejne rynki w tej kluczowym wskaźnikiem jest właśnie ta roczna dynamika wzrostu przychodów ze sprzedaży są tzw. spółki wzrostowe, a druga część rynku toż to jest to się zawali uczyli po angielsku wartości, czyli takie spółki, które są zdecydowanie bardziej stabilne już się nie rozwijają w szybkim tempie, bo już się rozwinęły teraz oczekiwanie ze strony inwestorów jest takie, że one będą właśnie takie stabilne spokojne będą co roku kasować bardzo duże zyski z tych zysków będą wypłacać duże dywidendy takie bezpieczne spokojne spółki można powiedzieć na trudniejsze czasy te spółki cieszyły się zdecydowanie mniejszym zainteresowaniem w czasach koronawirusa, które to czasy premiowały właśnie te bardziej do spółki wzrostowe sytuacja po komunikacie fali zera sytuacja zaczęła się zmieniać nagle do głosu znowu doszły te niedoceniane w ostatnich miesiącach spółki z segmentu valium i bardzo wyraźnie to było widać także na warszawskiej giełdzie papierów wartościowych, gdzie za czołowego przedstawiciela segmentu wzrostowego uważa się tę spółkę, która od niedawna dopiero jest na giełdzie, czyli Allegro, bo ona związana z internetem z handlem internetowym więcej się kojarzy z tym segmentem, chociaż jest to jak bardzo duża spółka już przecież absolutnie nie jest żaden start-up no ale z braku laku troszeczkę takie polscy inwestorzy kojarzył z tym segmentem ją na bardzo wyraźnie zyskiwała na wartości w pierwszych tygodniach swoich notowań na giełdzie w ciągu ostatniego tygodnia Allegro poszło w dół prawie 20% efekt jest taki, że w tej chwili Allegro nie jest już spółką z największym wpływem na indeks WIG 20, o czym kilka tygodni temu mówiłem, że pojawił, że to niebyła, że to była nie tylko największa oferta publiczna w historii warszawskiej giełdy, ale od razu po wejściu do indeksu Allegro stało się najważniejszą spółką w tym indeksie to już nie jest najważniejszą i nie tylko nie spadła tylko na drugie miejsce, ale wręcz na trzecie miejsce spadła w tej chwili największą spółką WIG 20 znów jest CD projekt tak jak przed debiutem Allegro, ale także bank PKO BP wyprzedził Allegro w tej klasyfikacji oczywiście jeśli chodzi o wartość rynkową Allegro cały czas jest największą spółką, ale jeśli chodzi o wpływ na indeks WIG 20 tutaj nim nie liczą się cała wartość rynkowa tylko liczyć się wartości akcji, które pozostają w swobodnym obrocie tzw. Freak out o Allegro jest dość ograniczony, ponieważ jednak spora część akcji jest w rękach inwestorów takich większościowych i to się nie liczy do tego tzw. myślał tu, a w przypadku CD projektu czy też PKO BP jest nieco inaczej no i w związku z tym z tą rotacją przechodzeniem zainteresowania od strony spółek wzrostowych dos do tych spółek walił z 1 strony Allegro poszło w dół w ciągu tygodnia blisko 20% i w czasie tego samego tygodnia akcje PKO BP Pekao SA poszły w górę 28% nowo, jakie spółki reprezentują sektor realiów WIG 20 w naszym przypadku to są można powiedzieć spółki naftowe rafinerie spółki energetyczne, ale okazało się, że także banki i 2 największe banki PKO BP Pekao SA poszły w górę o 28% w ciągu tygodnia Orlen zyskał na wartości 21% PGE to jest skok w górę 18%, ale nie chodzi tutaj tylko spółki skarbu państwa, bo np. taka CCC zyskała na wartości 25% no bo skoro za chwilę ma być szczepionka to za chwilę będziemy mieć koniec problemów z koronawirusem będzie można wrócić do normalnego życia zostaną otwarte sklepy zostaną otwarte galerie handlowe zyskają na tym właściciele tych sklepów, czyli m.in. właśnie firma CCC w latach można sobie wytłumaczyć ten wzrost i całe w ostatnim tygodniu WIG 20 poszedł w górę o ponad 3% pomimo tego, że najważniejsza największa spółka w tym indeksie, ale rozpadła prawie 20 cały indeks i tak poszedł w górę tak wyglądała ta rotacja na giełdzie od spółek wzrostowych do spółek walił w naszym wydaniu wcześniej tego nie obserwowaliśmy wyraźnie fajnie się na to patrzyło mam wrażenie wyglądało to bardzo interesująca to chyba było najważniejsze wydarzenie na giełdowym rynku w ciągu na warszawskim rynku giełdowym wciągu ostatniego tygodnia tak się przejawia ten optymizm związany z tym, że już za chwilę będziemy mieć w ręku dobre skuteczne szczepionki będziemy mogli wrócić do normalnego trybu funkcjonowania gospodarki, chociaż nie wszyscy ten optymizm podzielają i o tym teraz miejsce piąte na miejscu piątym szef amerykańskiej rezerwy Federalnej Jerome Powell, który powiedział tak właśnie teraz mi przyszło do głowy rząd powiedział mniej więcej to samo co w swojej opinii na temat budżetu zawarła rady polityki pieniężnej, bo on podobnie jak inni przedstawiciele banków centralnych nadal apeluje o aktywną politykę fiskalną o to, żeby rządy angażowały co oczywiście brzmi dość enigmatycznie być może, ale można odcyfrować w ten sposób, że chodzi o to, żeby rząd cały czas wydawało dużo pieniędzy i ładował pieniądze gospodarka na tym polega aktywna polityka fiskalna wczasach koronawirusa w każdym razie można było zauważyć, bo o publikacji faz 0 oślepiające z 1 strony można było zauważyć dość wyraźny wzrost optymizmu na giełdach, ale można było też zauważyć w ostatnich dniach to, że banki centralne raczej nie zmieniają tonu można by powiedzieć, że ma przyjęły takie stanowisko, że okej fajnie, że szczepionka jest blisko, ale ten wniósł o szczepionce na razie na dzisiaj niczego tak naprawdę jeszcze nie zmienia i właściwie do tego można wprowadzić oświadczenie Jerome Powella, który wskazał, że jest zdecydowanie za wcześnie, żeby ocenić rzeczywisty wpływ tego wydarzenia na gospodarkę biorąc pod uwagę tempo rozprzestrzeniania się wirusa teraz na dzisiaj na 16listopada to najbliższe miesiące będą naprawdę trudne wymagające, bo okej być może rzeczywiście za chwilę będziemy mieć w ręku szczepionkę, ale trzeba wprowadzić na rynek trzeba organizować dystrybucję ona musi dotrzeć do odpowiednio dużej liczby ludzi ci ludzie muszą chcieć się zaszczepić też nie jest pewne, że wszyscy będą chcieli to zrobić prawda, więc jesteśmy oczywiście bliżej bliżej rozwiązania tego problemu, ale jeszcze kilka schodków do pokonania nam pozostało, a tymczasem sytuacja z koronawirusem bieżąca znów robi się coraz trudniejsza znów coraz więcej ludzi leży w szpitalach na całym świecie nie tylko w Polsce coraz więcej ludzi umiera niestety, więc ten negatywny wpływ na gospodarkę póki co w tym momencie znów robi się coraz większy niestety, więc nie może być nie możemy mieć w takiej sytuacji, że okej skoro za chwilę będzie szczepionka to możemy już teraz usiąść nic nie robić odsapnąć, bo za chwilę problem sam rozwiąże, bo tak kilka miesięcy, które dzieli nas od rozwiązania tego problemu miejmy nadzieję, że to będzie faktyczne skuteczne rozwiązania tego problemu te kilka miesięcy może wyglądać na naprawdę strasznie zarówno w kontekście medycznym jeśli chodzi o liczbę ofiar, jaki w kontekście gospodarczym, bo gospodarka bez wsparcia w ciągu najbliższych paru miesięcy może spaść znów bardzo poważne kłopoty dlatego pałac właśnie wskazywał, żeby nie wpadać w euforię, że by nie nie przechodzić do porządku dziennego nad tym co się dzieje w tym momencie tylko, dlatego że mamy zapowiedź pozyskania szczepionki swoją drogą dzisiaj firma moderna też poinformowała o tym, że oni też bardzo blisko, że ich szczepionka podobno jest nawet lepszy od tego co zapowiada Hajzer, więc bardzo fajnie wszystko wskazuje na to, że jesteśmy coraz bliżej tego momentu, ale warto pamiętać o tym co mówił upałem, że problem wciąż jest i on sam siebie nie zniknie i to kilka miesięcy przed nami jeszcze trzeba przetrzymać i trzeba aktywnie z tym problemem walczyć trzeba się nim aktywnie zajmować wydaje się, że nie wszyscy zgadzają się z tym podejściem teraz, kontynuując temat przed nami minister czwarta na miejscu czwartym w tym tygodniu dość niesamowita wolta, jaką wykonał Polski rząd premier Mateusz Morawiecki to bardzo ładnie składa z tym, o czym właśnie mówił Jerome Powell w tym tygodniu o tym, żeby nie ustawać w wysiłkach, żeby cały czas bardzo serio traktować walkę z koronawirusem oni cały czas bardzo groźne i to, że za kilka miesięcy będziemy mieć skuteczność skuteczną broń w ręku nie oznacza, że już teraz możemy zrezygnować z walki w tym kontekście to co zrobił Mateusz Morawiecki wygląda moim zdaniem bardzo niedobrze, bo Polski rząd zrobił generalnie rzecz niesamowita to znaczy najpierw zapowiedział mocniejsze lockdown w zależności i to czy zostanie wprowadzony czy nie uzależnił od liczby zakażeń są już wyglądało bardzo dziwnie, ponieważ akurat ten wskaźnik mówiący nam o tym, jaka jest liczba zakażeń jest bardzo podatny na manipulację ze strony samego rządu, ponieważ wskaźnik zależy od tego ile się robi testów, więc jak chcesz mnie mieć mniej zakażeń to wystarczy zmniejszyć liczbę testów i automatycznie rzecz biorąc od razu jest mniej zakażeń prawda, więc na samym początku wyglądało to dość podejrzanie no i początkowo ta narracja premiera Morawieckiego wyglądała także przygotowujemy się na tym mocniejszy lockdownu za chwilę będziemy wprowadzać, a potem nagle coś zmieniło w prasie w mediach pojawiło się nieoficjalne doniesienia, że generalnie koalicja rządząca nie chce mieć tego wzmocnionego lockdownu, czyli że jest to decyzja jak najbardziej polityczna bez żadnego udziału jakichkolwiek ekspertów epidemiologów itd. i nagle liczba testów zaczęła maleć w związku z tym, że zaczęliśmy wykonywać mniej testów niż poprzednio NATO liczba zakażeń zaczęła maleć w efekcie wprowadzono tego lockdownu mocniejszego i nocą no premier Morawiecki zapewnił też w ubiegłym tygodniu, że Polska otrzyma szczepionki wiosną, że będzie 20 kilka milionów sztuk no nie wprowadzamy lockdownu, czyli mam wrażenie, że idziemy tą ścieżką, przez które właśnie przestrzegał Jerome Powell, a z drugiej strony jest sporo ekonomistów, którzy twierdzą, że właśnie teraz właśnie w sytuacji, w której ta szczepionka już na horyzoncie właśnie teraz warto by wprowadzić ten silniejszy lockdown, ponieważ po pierwsze, byłby natychmiast prawie natychmiastowy efekt na systemie ochrony zdrowia, ponieważ ten wirus zaczął się rozprzestrzeniać wolni, bo taki zawsze jest efekt lockdownu prawda koszty są po stronie gospodarki, która cierpi, ale pozytywne skutki w systemie ochrony zdrowia widać dość szybko właśnie teraz można by się na to zdecydować, ponieważ po pierwsze ludzie wiedzący istnieje takie domniemanie, że ludzie wiedząc, że to już nie potrwa długo byliby w stanie łatwiej znieść ten lockdown po drugie, koszty podtrzymywania tych wszystkich firm, które są zagrożone bankructwem, które cierpią przez to, że nie są w stanie funkcjonować podtrzymywanie tej firmy za pomocą pieniędzy ze strony państwa też nie był oczywiście byłoby kosztowne, ale nie aż tak strasznie bardzo, ponieważ wiadomo, że to już kwestia tylko kilku miesięcy najprawdopodobniej prawda, więc można by się na to zdecydować czy ryzyko takiego kroku wydaje się w tej chwili mniejsze niż jeszcze kilka miesięcy temu teraz już wiemy, że jest perspektywa otrzymania tych szczepionek w ciągu nadchodzących kilku miesięcy, więc można by się pokusić o taki krok zrobić w tym momencie mielibyśmy mniejsze ryzyko związane z kosztami finansowymi natychmiastową korzyść w systemie ochrony zdrowia i łatwo byłoby to też pewnie ludziom albo łatwiej byłoby to wytłumaczyć ludziom chociażby w ten sposób jak to robią w tym momencie we Francji, gdzie rząd mówi przecież, gdzie ten listopad teraz w zamknięciu, ale dzięki temu będziecie mogli swobodnie sobie pojechać na święta do rodziny na Boże Narodzenie w grudniu, bo można oczekiwać, że potem lockdownie w grudniu faktycznie dane się poprawiał będzie można znieść wszystkie okazy te wszystkie zakazy na grudzień i w miarę spokojnie normalnie spędzić święta po świętach pewnie pojawi się kolejna fala zakażeń, bo ludzie jednak znowu zwiększą swoją mobilność zaczną się spotykać między sobą jak to w okresie świąteczno-noworocznym bywa, więc pewnie znowu będzie kolejna fala zakażeń, ale ta poprzednia zostanie wygaszona, więc sytuacja nie będzie gorsza niż w tej chwili najwyżej wróci znowu do tego trudnej trudnego stanu, jaki mamy obecnie, ale przynajmniej nie będzie gorzej rząd Mateusza Morawieckiego odchodząc od pomysłu wprowadzenia większego lockdownu moim zdaniem bardzo mocno ryzykuje, że będziemy mieć taki scenariusz, że w tej chwili ta obecna fala ona też będzie opadać, bo jakiś tam restrykcje zostały wprowadzone i one na pewno będzie skutek tych restrykcji będzie widoczny pewnie w statystykach już za chwilę, więc pewnie i tak będzie opadać, ale nie tak szybko jak mogłaby opadać w związku z tym ryzykujemy tym, że jak już osiągniemy do tych świąt Bożego Narodzenia i pojawi się kolejna po świętach kolejna fala to wtedy przy tej kolejnej fali sytuacja będzie jeszcze trudniejsza niż obecnie ona już teraz jest niestety bardzo bardzo, trudno więc wydaje mi się, że rząd Mateusza Morawieckiego w ostatnim tygodniu zrobił ogromny błąd w związku z tym, że nie zdecydował się na ten rok dał mówię to z pełną świadomością tego, że ten lockdown oznaczałby znacznie większe problemy dla większej części gospodarki, ale tak samo jak na wiosnę udało się sporej części tych problemów zaradzić za pomocą dość szczodrych tarcz antykryzysowych tak samo w tym momencie można byłoby te tarcze wykorzystać albo uchwalić jakiś nowe tarcze można by to zrobić i zdecydować się na taki dość odważny krok myśmy się na to nie zdecydowali obawiam się, że można za to płacić dość wysoką cenę w nadchodzących miesiącach, zanim doczekamy się na to na tę szczepionkę niestety, bo do wiosny pewnie mogą umrzeć kolejne tysiące ludzi, zwłaszcza jeśli teraz nie dławi się tej bieżącej fali zakażeń zdanych GUS publikowanych teraz wynika, że w ostatnim tygodniu października zmarło w Polsce ponad 14 000 osób średnia wieloletnia na ten okres roku to jest jakieś 78000 zgonów, czyli jesteśmy jak i 6000 powyżej średniej jeśli te dane liczymy za cały październik to wychodzi, że w całym październiku zmarło w Polsce jakieś 50 000 osób rok temu w październiku zmarło niecałe 35 000, więc różnica jest jakieś 15 000 ludzi oficjalnych zgonów na covid w październiku było nieco ponad 3000 z danych GUS-u wynika, że te zgony, których rok temu nie było to 15 000, więc albo o Ministerstwo Zdrowia źle liczy zgony związane z covid-19 albo to też jest bardzo prawdopodobne ludzie także umierają na inne choroby, których nie da się w tej chwili leczyć z powodu paraliżu służby zdrowia dzisiaj w związku z tym, że system ochrony zdrowia praktycznie w Polsce upadł ludzie umierają nie tylko na covid 19, ale także na zwykłe słowo zwykłe nowotwory, których nie ma jak leczyć nie ma jak przeprowadzać operacji wcześniej zaplanowanych one są przesuwane ludzie czekając na te niezbędne zabiegi czy też operacje czasami po prostu umierają i nie widać tego na co dzień nie rozmawia się o tym, ale raz na jakiś czas GUS publikuje takie dane, które są, które wyglądają naprawdę sposób szokujący i mam wrażenie że, gdyby w tej chwili wprowadzić zdecydowanie bardziej zaawansowany lockdown, bo to ta sytuacja za dwa-trzy tygodnie zaczęłaby się poprawiać tak to pewnie będzie się poprawiać znacznie wolniej niestety, więc to, że premier Mazowiecki zrezygnował jednak tego pomysłu wprowadzenia kolejnego lockdownu moim zdaniem to była bardzo ważna wiadomość ostatniego tygodnia niestety też bardzo pesymistyczna wiadomość okej przed nami teraz pierwsza trójka z na miejscu trzecim już zdecydowanie mniej przygnębiające i pesymistyczne historia, ale także związana z pandemią koronawirusa Otóż w ciągu ostatniego tygodnia Deutsche bank zaproponował, żeby wprowadzić taki pomysł, który polega na tym, żeby opodatkować pracę z domu i brzmi to bardzo intrygująco i zaskakująco bankowi chodzi o taki po pierwsze chodzi o sytuacji, którą będziemy mieć już po pandemii nie mówimy w tym momencie sytuacji, która jest teraz, kiedy spora część osób pracuje z domu, bo musi, bo pracodawca stwierdził, że teraz tak będzie już tutaj nie ma pola wyboru prawda, więc chodzi Deutsche bankowi chodzi o sytuacje, kiedy jest już po po pandemii i osoby, które stwierdziły, że dalej będą pracować z domu, chociaż nie muszą i ich pracodawca wcale nie nakazuje im pracowania w domu mogliby wrócić do starego systemu, czyli po prostu codziennie jeździć do pracy i pracować w pracy, ale postanowili, że fajnie się pracuje w domu w związku z tym oni teraz już chcą tak bez przerwy Deutsche bank twierdzi, że takie osoby można by dodatkowo opodatkować, ponieważ ciekawy jest uzasadnienie zdaniem banku praca z domu będzie w przyszłości takim przywilejem, na który nie wszyscy będą mogli sobie pozwolić dlatego ci, którzy znajdą się w takiej sytuacji powinni za to płacić, ponieważ pracując z domu będą w stanie zaoszczędzić pieniądze chociażby na tym, że nie będą musieli codziennie dojeżdżać do pracy, czyli w tym codziennym transporcie do pracy i z powrotem z pracy do domu zaoszczędzą co powiększy ich dochód rozporządzalny prawda w gospodarstwie domowym z kolei ich pracodawcy oszczędzą na tym, że nie będą musieli przygotowywać wyposażać stanowiska pracy na zakładzie, że tak bowiem no faktycznie rzeczywiście coś w tym jest prawda, a z drugiej strony istnieje cała masa ludzi w najróżniejszych zawodach, którzy nigdy nie będą w stanie pracować z domu, a których praca też jest bardzo ważna dla całej gospodarki jest niezbędna wręcz dla rozwoju gospodarczego, ale charakter tej tej pracy jest taki, że nie da się wykonywać z domu i oni nie będą mogli zaoszczędzić na trasę na codziennym transporcie ich pracodawcy też nie będą mogli zaoszczędzić w związku z tym, że nie będą musieli organizować stanowiska pracy w związku z tym zdaniem Deutsche banku sytuacja jest taka troszeczkę niesprawiedliwe prawda, żeby usunąć niesprawiedliwości pracując z domu, a także ich pracodawcy powinni dzielić się tymi swoimi oszczędnościami wynikającymi z tego, że oni pracują z domu dzieli się z całą resztą społeczeństwa, czyli dzielić się tymi oszczędnościami z tymi, którzy nie są w stanie w ten sposób się zachowywać, ponieważ charakter pracy to uniemożliwia i że temu teraz likwidacji tej niesprawiedliwości ma służyć właśnie dodatkowy podatek Deutsche bank wyliczył nawet że, gdyby wprowadzić ten podatek wysokości dodatkowych 5% i obciążyć nimi wynagrodzenia to dałoby to 48 miliardów dolarów w stanach Zjednoczonych rocznie w Niemczech 16 miliardów euro są spore pieniądze i oni twierdzą czy Deutsche bank twierdzi, że potem pieniądze można by przekazać na subsydia do wynagrodzeń osób najmniej zarabiających wśród tych, którzy nie są w stanie pracować z domu i intrygująca powiem szczerze koncepcja, chociaż oczywiście ma swoje minusy wiele osób widziałem w mediach społecznościowych gwałtownie protestowało przeciwko takiemu pomysłowi podejrzewam, że najczęściej były to właśnie te osoby, które pracują z nami no bo na upartego można się doliczyć do, bo jest taka koncepcja że zorganizowanie stanowiska pracy kosztuje dojazd do pracy kosztuje jak ktoś omija te rzeczy to oszczędza na tym prawda natomiast takie założenie tworzy taką iluzję, że mamy 2 warianty tylko do wyboru, że albo płacimy za transport do pracy albo za niego nie płacimy, czyli albo kwota wynosi x albo wynosi 0 tymczasem tak naprawdę można by się doliczyć, że wśród całego ogół ludzi pracujących w firmach są tacy, którzy za dojazd do pracy płacą więcej są też tacy, którzy za dojazd do pracy, które płacą mniej prawda ja np. w tej chwili pracuje w domu, ale kiedyś pracowałem np. w TVN-ie i za transport do pracy nic nie płaciłem, bo szedłem tam piechotą, bo mieszkam niedaleko, a inni, którzy pracowali razem ze mną w tej samej firmie musieli tam dojeżdżać metrem autobusem tak dalej oni musieli płacić za ten dojazd, ale nie musiałem, więc to nie jest także ludzi można podzielić na 2 duże grupy prawda tych co płacę i chcą nie płacą, ponieważ wśród tych, którzy płacą każdy płaci inaczej tak naprawdę i tak samo na upartego można doliczyć, że wśród ludzi pracujących w firmach są też różne koszty wyposażenia stanowisk, bo 1 na stanowisku ma 2 komputery inny ma 1 komputer albo ma inaczej wyposażony ten komputer itd. itd. więc ograniczenie takich wniosków tylko do tych co pracują z domu, że oni mają dopłacać więcej jest pewnym uproszczeniem prawda, bo tak naprawdę, gdyby wejść głębiej to się okazało, że tutaj każdy każdemu coś powinien dopłacać ileś tam z Chin zrobi się z tego 1 wielki bałagan, więc myślę, że zdają sobie z tego sprawę można się zacząć zastanawiać nad tym czy na pewno powinniśmy te koszty koniecznie wyrównywać oczywiście to, że one są różne można traktować jako jakoś tam niesprawiedliwość, ale generalnie nie da się wszystkiego wyrównać w życiu przecież to jest taka sprawa którą, jakby naprawdę odpowiednio głęboko się nad tym pochylić to by się okazało, że tutaj znacznie więcej różnych drobnych rzeczy do wyrównywania jeśli już byśmy mieli się na serio zajmować, więc nie wiem czy w ogóle powinniśmy zaczynać zabierać się za takie rzeczy dlatego moim zdaniem to też jest pomysł dość kontrowersyjne, ale co jest najciekawsze moim zdaniem to, że widać na przykładzie tego pomysłu Deutsche banku, że będziemy mieć nową rzeczywistość jak już jak już będziemy mieć szczepionki, jakie będziemy mieć w końcu tę pandemię z głowy to będziemy mieć nową rzeczywistość ta nowa rzeczywistość wydaje mi się będzie prowokować nowe najróżniejsze idee i nowe najróżniejsze pomysły i kto wie być może niektóre z tych pomysłów przyjmą i wtedy rzeczywistość będzie jeszcze zupełnie inna i taka, której pewnie trudno nam w tej chwili mówić, bo trudno ją sobie wyobrazić 1 słowem ciekawe czasy zapewne przed nami i ten pomysł Deutsche banku z opodatkowaniem pracy z domu jest takim pierwszym sygnałem, że ta nowa rzeczywistość może być naprawdę zaskakująca i miejscami dziwna minister drugie teraz przed, a na miejscu drugim informacja, która też, na podstawie której możemy sobie wyobrażać jak będzie wyglądać przyszłość, chociaż zupełnie innej beczki już absolutnie niezwiązana przypomina pierwszy rzut oka niezwiązana z koronawirusem Otóż w dni tygodnia okazał się raport firmy ja to budżet to albo JTI w każdym razie jest to firma monitorująca to co dzieje się na rynku motoryzacyjnym i ona opublikował taki raport, z którego wynika, że we wrześniu na rynku europejskich pierwszy raz sprzedano więcej nowych samochodów wykorzystujących napęd elektryczny niż samochodów na olej napędowy, czyli popularnych diesli najpopularniejsza cały czas na rynku są auta benzynowe w strukturze sprzeda struktura sprzedaży wygląda także benzynowe to jest mniej więcej połowa sprzedawanych nowych samochodów w tej chwili, a Deezer i te elektryczne to jest jakieś 25% rynku no i one są liczby są bardzo zbliżone do siebie, ale we wrześniu pierwszy raz tych elektrycznych było więcej, chociaż tutaj bardzo ważna bardzo ważne zdanie chodzi nie tylko oczywiście o takie czysto elektryczne samochody, ale też różnego rodzaju hybrydy, które w tej grupie stanową stanowią zdecydowaną większość, ale hybrydy to też samochody, które poruszają się z wykorzystaniem energii elektrycznej prawda, chociaż ona sama ich przypadku nie jest wystarczająco sucha nie musi w tym momencie tłumaczyć na czym polega samochód hybrydowy wiadomo, o co chodzi natomiast ciekawe są tak czy inaczej dynamiki, ponieważ sprzedaż samochodów hybrydowych elektrycznych łącznie wzrosła rok do roku 139%, a sprzedaż samochodów spalinowych zarówno list, jaki benzynowych spadła o kilkanaście procent rok do roku na początku powiedziałem, że to niema nic wspólnego z koronawirusem, ale tak myślę, że może jednak trochę ma generalnie koronawirus wywołał recesję wywołał kryzys gospodarczy cechą tego kryzysu gospodarczego jest mniejszy popyt na różnego rodzaju rzeczy na rynku efektem ubocznym koronawirusa były różnego rodzaju lockdown, które siłą rzeczy zmniejszały naszą mobilność prawda, więc my też mniej potrzebowaliśmy mniejszą mieliśmy możliwości poruszania się, więc samochody siłą rzeczy były nam przez jakiś czas mniej potrzebne być może ten spadek popytu właśnie bardzo wyraźnie dotknął tradycyjne samochody samochody spalinowe na benzynę na diesla, a być może teraz okazuje, że akurat te nowoczesne samochody elektryczne hybrydowe nie poddają się znaczenie nie funkcjonują na rynku taki sam sposób jak te samochody w cudzysłowie tradycyjne być może w związku z tym, że to jest jakaś nowość na rynku nowości wspierana często przez różnego rodzaju dotacje subwencje rządowe to być może teraz ten okres koronawirusa bardzo ładnie pokazał, że tego typu dobra zachowują się w kryzysie troszeczkę inaczej mówiąc inaczej popyt akurat na te dobrani spada tak bardzo jak popyt na to co było dominujące na rynku przez wiele ostatnich lat, chociaż nie mam na to też żadnych dowodów ani potwierdzeń tak mi w tym momencie przyszło do głowy w każdym razie fakt jest taki, że bardzo wyraźnie zmienia nam się rynek motoryzacyjny w Europie autor tego badania przypomina, że jeszcze 5 lat temu było także co drugi sprzedany samochód na rynku był dieslem 50% były diesle udział samochodów hybrydowych sięgał 1% na rynku, a teraz hybrydowych jest więcej niźli ta zmiana dokonała się w ciągu zaledwie 5 lat tak szybko zmiany następują, więc można zacząć zastanawiać jak będzie za kolejnych 5 lat czy hybrydy i samochody elektryczne dogonią także samochody benzynowe czy zajmie więcej czasu, a może stanie się to jeszcze krótszym okresie czasu w każdym razie ta zmiana jest bardzo widoczna ona jest jakby dzieje się w sposób ciągły jest rozciągnięta w czasie, ale akurat we wrześniu teraz przeszliśmy przez taki kamień milowy można powiedzieć, który przyciąga naszą uwagę prawda hybrydy wyprzedziły samochody napędzane dieslem jeśli chodzi o więcej szczegółów dotyczących tego co się działo we wrześniu to wśród tych elektryków samochodów hybrydowych najwięcej maszyn, jakby ktoś zastanawiał chciał kupić to już spieszę donieść, że najwięcej nowych maszyn tego typu sprzedaje Toyota w Europie, ale z kolei najszybciej rośnie sprzedaż volkswagena, zwłaszcza modelu audi 3 i de kropkę czy tak się nie jak się czyta w każdym razie to jest ten model, którego sprzedaż najszybciej rośnie natomiast nam na poziomie konkretnych modeli aut nie tylko producentów, ale modeli samochodów zdecydowanie liderem na rynku europejskim jest Tesla model trzeci to nie jest tani samochód, ale jest popularny, zwłaszcza w krajach Europy zachodniej właśnie w tych statystykach podanych przez firmy rzadziej piją nie ma niestety podziału na państwa te wszystkie statystyki dostęp dotyczą całej Europy łącznie, więc nie możemy się z nich dowiedzieć jak to wygląda na rynku polskim np. jak na rynku włoskim albo francuskim mamy do czynienia tylko statystykami dla całej Europy łącznie, ale one tak wyglądają bardzo ciekawie natomiast przy okazji na całym rynku samochodowym w całej Unii Europejskiej spośród wszystkich samochodów niezależnie od tego jaki mają napęd we wrześniu najlepiej sprzedawało się samochód volkswagen golf na drugim miejscu był opel corsa, a trzecim miejscu był Reno clio to były statystyki motoryzacyjne dość zaskakujące chyba jeśli chodzi o część hybrydową na miejscu drugim, a teraz przed nami miejsce pierwszy ma na miejscu pierwszym w tym wydaniu podcastu cotygodniowe podsumowanie roku decyzja polskiego rządu o tym, żeby zagrozić zawetowaniem całego unijnego budżetu jeśli w ramach tego budżetu będą zawarte przepisy dotyczące powiązania wypłat pieniędzy unijnych z zasadami praworządności nie podoba się to rządowi Polski oraz rządowi Węgier, czyli rządom 2 państw, w których te zasady praworządności od pewnego czasu nie obowiązują przynajmniej nie obowiązują w pełni nie są przestrzegane niektóre wyroki europejskiego Trybunału sprawiedliwości np. a itd. itd. po bardzo dużym znakiem zapytania stoi kwestia niezawisłości sądowej wiele organów konstytucyjnych takich np. Trybunał Konstytucyjny w Polsce działa w sposób wadliwy, ponieważ zasiadają w nich osoby, które nie powinny tam zasiadać itd. tak dalej sprawa jest mocno zagmatwana przez wiele ostatnich lat na Węgrzech także wiadomo, że tutaj problem związany z praworządnością jest ewidentne państwa Unii Europejskiej postanowiły, że dalej tak być nie może, że te kraje, które nie przestrzegają no takich fundamentalnych zasad europejskich jednocześnie mają korzystać z pieniędzy europejskich w związku z tym postanowiły powiązać 1 sprawę z drugą Polski rząd tego nie chce, bo to oznacza bardzo duże ryzyko tego, że pieniądze dla Polski zostaną ograniczone po prostu dlatego tego nie chcę i grożą i grożą wetem no i pytanie co dalej oczywiście tak, bo trudno sobie tutaj wyobrazić jakiś tam kompromis bez jakiegoś cofnięcia się 1 albo drugiej strony pytanie, która z tych stron się cofnie i mam wrażenie, że w tym przypadku chyba jednak więcej do stracenia ma strona unijna, ponieważ ten tym razem procedowane budżet na kolejnych 7 lat zawiera w sobie także ten plan odbudowy związany z koronawirusem, który zakłada wydatki rządu 750 miliardów euro jeśli Polska Węgry zawetuje budżet to jednocześnie zawetuje także te pieniądze, na które czekają kraje południa Europy Hiszpania Włochy pieniądze tam bardzo potrzebne, bo tamte gospodarki bardzo mocno straciły w wyniku koronawirusa dla Polski oczywiście to też strata potencjalna bardzo wyraźna, ale rozumiem, że w Polsce nie chodzi o to, żeby tego budżetu nie było to jest jakby element negocjacji tak to rozumiem tak czy to jest element dość mocno ryzykowny i mało elegancki, ale tak sobie polskie władze wyobrażają rozmowy w ramach Unii Europejskiej stosują właśnie takie metody i niewykluczone, że okaże się na koniec, że te metody są przynajmniej w krótkim terminie skuteczne, ponieważ jeśli faktycznie to Unia ma w tym momencie więcej do stracenia niż Polska to Unia powinna ustąpić i pewnie w dłuższym terminie znajdzie jakiś inny sposób na to, żeby w cudzysłowie Polski rząd karać natomiast możliwe, że nie będzie chciała ryzykować dość sporego zamieszania także prawnego w związku z tym, że nie pojawia się nowy siedmioletni budżet i trzeba go zastępować jakimiś rozwiązaniami prowizorycznymi na pewno te rozwiązania uda się zorganizować w ramach systemu prawnego Unii Europejskiej, ale będzie to nieczytelne skomplikowane będzie tworzyć wiele nowych nieprzewidzianych w tym momencie ryzyk i nie wiem czy wszyscy będą mieli ochotę się w to pakować skoro alternatywą dla tego scenariusza będzie po prostu ustąpić Polsce i Węgrom w kwestii, które oczywiście jest bardzo ważna dla, zwłaszcza dla tej bardziej lewicowej części parlamentu europejskiego np. ale mam wrażenie, że niekoniecznie akurat w tym momencie w środku walki z pandemią jest najważniejsza, więc ja bym się nie zdziwił, gdyby się okazało, że zostanie też zawarty kompromis, który będzie polegał w skrócie na tym, że Warszawa Budapeszt akurat w tym momencie zwyciężą to na pewno będzie także te zasady praworządności zostaną w tych przepisach nich ich stamtąd nie usunie, ale być może zostaną te przepisy rozdrobnione podobny sposób jak zostały uzgodnione już raz w lipcu wtedy, kiedy udało się osiągnąć jakiś porozumienia wtedy przypomnę prezydencja niemiecka postanowiła ograniczyć stosowanie tej reguły tylko do kwestii takich związanych z czysto z korupcją np. przy okazji rozdzielania pieniędzy unijnych pomiędzy beneficjentów, czyli dość wąsko traktowane te zasady praworządności być może tam się do pisze coś innego, że może ten przepis zostanie doprecyzowany, bo Polska cały czas podnosi to, że on jest nieprecyzyjne tak właściwie nie wiadomo, kto ma o tym decydować, kto jest napisane, że ma decydować komisja europejska to jest ciało polityczne, więc być może zostanie zmienione nie na Trybunał sprawiedliwości Unii Europejskiej, czyli sąd można to jakoś tak przerobić, żeby to było do zaakceptowania dla polskiej, bo myślę, że chyba nikt rozumny w Polsce nie oczekuję, że w ogóle zapis o praworządności zniknie w tym momencie z tych przepisów natomiast można go pewnie złagodzić no i dla pytanie czy dla tej najbardziej zaawansowane jeśli chodzi o tematykę części polityków unijnych będzie to do przełknięcia czy nie prezydencja niemiecka będzie musiała ich jakiś tam sposób pewnie przekonać, więc pewnie interesujące jeszcze dni tygodnie pod tym względem pod tym względem przed nami ciekawa jest inna sprawa, że moim zdaniem nawet przy tej węższej definicji dotyczącej korupcji, na którą Polska już raz zgodziła w lipcu, więc zakładam, że zgodziła się jeszcze raz tym razem nawet przy tej wąskiej definicji to ta Polska tak się może wyłożyć w przyszłości na co świetnie wskazuje też temat ostatniego tygodnia, czyli kwestia rozdzielenia pieniędzy z tego funduszu dla artystów upraw dlatego tego wsparcia rozdzielenia 500, kiedy się okazało, że te pieniądze od ministra Glińskiego i Doda jakiś tam firm, które zajmują się zupełnie czymś innym, ale w ostatnich dniach zmieniły tak status swojej działalności, żeby wyglądało na to, że są firmy, które zajmują się sztuką, więc zdrowo jeszcze może się bardzo różny sposób potoczyć ciekawe rzeczy przed nami w każdym razie to, że wyszliśmy z otwartą wojnę z Unią europejską moim zdaniem to jest temat zdecydowanie nr 1 w tym tygodniu, a w tym wydaniu podcastu to już wszystko dziękuję bardzo, kolejne wydanie za tydzień do usłyszenia cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnastej tylko na tokfm PL w naszej aplikacji mówi kolejny odcinek za tydzień w poniedziałek po dziewiętnastej Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: COTYGODNIOWE PODSUMOWANIE ROKU

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu! A w promocji Black Friday obowiązuje prawdziwe 50% zniżki!

KUP TERAZ 50% taniej

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA