REKLAMA

Witold Sadowy 1920 - 2020

Magazyn Radia TOK FM
Data emisji:
2020-11-22 14:40
Prowadzący:
W studio:
Czas trwania:
27:06 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
my sobie Wańczyk kłaniam się państwo zapraszam na kolejną odsłonę naszego programu tym razem wspominać będziemy Witolda Sadowego informacje jego śmierci podał przekazał związek artystów scen polskich dowiedzieliśmy się o tym w minioną niedzielę Witold Sadowy miał 100 lat kilkanaście miesięcy temu miałem przyjemność zaszczyt odwiedzić Witolda Sadowego w jego domu, gdzie opowiadał swoim życiu aktora krytyka teatralnego o tym jak postrzega współczesny świat Rozwiń » przypomnimy sobie wspólnie te rozmowy właściwie gdzieś zawęzić to, o czym pan się zajmuje w 1 zdaniu, bo jest karkołomnym przedsięwzięciem to może rozpoczniemy od pańskich urodzin od Pańskiego jubileuszu 7stycznia obchodził pan 908 urodziny, choć miał już sporo czasu, bo tydzień już zacząłem 99 telefony rozwalają się no to jestem szczęśliwy taki jest świętuje świętuje już od niedzieli i to jest dla mnie ogromne szczęście, bo dzisiaj, kiedy ludzie nie mają czasu pamiętają chciał mnie jestem szczęśliwy i bardzo wszystkim dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję lubi pan, kiedy mówi się panu aktor i tylko aktor czy jednak życzy pan sobie, żeby rozszerzyć tę pańską działalność artystyczną znany dziennikarz pisarz recenzent no nie dowiemy się one oczywiście jestem z zawodu aktorem dziennikarzem zostałem w przypadku, kiedy napisałam swój pierwszy w teczce nie wiem, bo w latach nie był chyba siedemdziesiątych i zaniosłem do życia Warszawy tak się nazywał zaczynało się na Pradze, a wszystko, dlatego że przeczytałem przed tym właśnie tekst o teatrze powszechnym, ale już za Dyrekcji nie mojego pierwszego dyrektora tylko kolejnych dyrektorów, więc pomyślałem sobie przecież ja zaczynałem w czterdziestym piątym roku na nic napisał ten tekst ten tekst bardzo się podobał przyjęła mnie wtedy Beata Sowińska, która zaproponowała pisanie mi felietonów do życia Warszawy i te felietony nazywały za kulisami na scenie i ukazywały się RAŚ natężenie cieszyły się dużą popularnością potem daje umieściłem w jednej z moich książek no i zaczęto mnie wtedy tytułować panem redaktorem no, więc cały sprzęt został redaktorem w przypadku, a poza tym zostałem jeszcze pogrzebaczem nekrologiem i hadrony, a stało się także, kiedy umarła nie wielka gwiazda filmu polskiego Tola Mankiewicz cud, na którą ja byłem jeszcze zaprzyjaźnione, bo jako uczeń gimnazjum zgromadzenia kupców byłem redaktorem szkolnej gazetki i poszedłem do niej na wywiad od tego czasu nawiązała się z nami między nami, czyli dzień nić sympatii, a potem nawet spotkałem się zmian tak nowym, gdzie występowaliśmy razem ten teatr nowy to był na Marsie na Puławskiej 39 w tej po potem była operetka warszawska, a teraz jest Carrefour Express panie Witoldzie właściwie, sięgając do pańskich cudownych lat nie sposób zatrzymywać się tylko na początkach teatru Pańskiej działalności aktorskiej trzeba też wrócić do tego co co było wcześniej do tego czym spotykał się pan w czasie swojego życia m.in. w czasie okupacji tak no i ja przeżyłem właściwie wszystkie okresy bo, bo urodziłem się przed wojną jako młody chłopak pamiętam w ramach majowym miałem wtedy 6 lat poznałem marszałka Piłsudskiego to znaczy poznałem byłem na przedstawieniu dla Łazienkach w teatrze Królewskim no i były tam zaproszone dzieci marszałek wtedy rozdawał zaraz paniami dzieciom cukierki pamiętam, że miałem szczęście, że dostała od niego pogłaskał mnie to około 2 zapytał się jak można im no rzeczywiście następnego dnia na podwórko, bo wtedy nie było komputerów laptopów dzieci spotykały na podwórko większe chwaliłem, że marszałek Piłsudski nie pogłaskał ogółowi poza tym przeżyłem jego śmierci 12maja 1935 roku pamiętam jak dzisiaj, że był piękny słoneczny dzień spadł śnieg potem stopniały ten śnieg i w ogóle by cały kondukt żałobny stałem z ojcem i płakałem tak jak wszyscy, kiedy przechodzi chodziła kondukt z trumną męża objął marszałka poza tym na co jeszcze to, że całe życie chciałem być aktorem chodzi na przedstawienia do teatru dziecięcego, który nazywał tak też Mateusza Arce o tym radio teatr w domu no, kiedy skończę gimnazjum zgromadzenia kupców i właściwe chodziłem jeszcze gdy im prywatnego gimnazjum zgromadzenia kupców na ulicę prosto na przeczytałem takie ogłoszenie, że przyjmują do prywatnej szkoły filmowy teatralny na ulicy Smolnej i aktorki, które się nazywała Hanna szariat no, więc w tajemnicy przed rodzicami, a dostawałem tam jakieś zaskórniaki zapisałem się do tej szkoły i chodziłem do tej szkoły no i potem wybuchła wojna i miałem wyznaczony egzamin do do PiS co, ale co było trudnego września 3009. roku już zaczęły się pierwsze bombardowania NATO, że pańska pamięć jest nieprawdopodobna dodać do faktów do do tego słyszeć jak jeszcze dziś, więc po mniej pamiętam co się działo wczoraj przedwczoraj pamiętam ze szkoły dawni pan powiedział bardzo znamienne słowa zawsze chciałem być aktorem, ale prócz tej determinacji zawodowej wynikającej z pasji być może to zabrzmi górnolotnie pan przede wszystkim ciążyć okrutnych czasach wojny wielokrotnie balansował pan na krawędzi, ale bezpieczeństwa to że, że żyję no to wszystko zawdzięczamy Opatrzności ja przeżyłem wszystko się przeżyłem przecież i aresztowania na Pawiaku siedziałem w 22 miesiące iście demo salami i jak o nie nie brałem tylko udziału w powstaniu warszawskim, kiedy wybuchło powstanie warszawskie nie było co jeszcze boje halę do moich znajomych ostatnim pociągiem pociągiem do piasek, żeby przywieźć trochę jedzenia i tam nie zostało przecież zastało mnie powstanie tam, bo też przez 1 noc powstania potem wszystko zlikwidowały był spokój i tam czekałem czekałem na na kiedy mogę będę mógł zobaczyć z rodzicami no i i niestety któregoś dnia ich dwoje chodzący byłem na na bazarze wychodząc z cen, ucząc zobaczyłem parę policjanci granatowi Polacy wylegitymowali miałem Energi ma miałem ten lekarce się wtedy nazywały dowód osobisty z zameldowaniem warszawskim no ale czy pieczątkę pieczątkę, że mieszka chwilowo w Piasecznie, ale za aresztowali mnie wsadzili do do piwnicy straszyli następnego dnia przyjechał w samochód ciężarowy jakiś Niemiec stał przed tym samochodem potem wyprzedzili mnie do tego samochodu i jechaliśmy w kierunku Pruszkowa, bo tam przecież wszystkich tych niektórzy ocaleli w mieszkańców Warszawy tam lokowano no ja zacząłem z nim rozmawiać po niemiecku i że my, jeżeli on mnie zwolni to tego to to dam mu miałem na rynku taki złoty zegarek i łańcuszek z krzyżykiem, który mam zresztą jeszcze do do dzisiaj, bo oni tego nie wiem i okazało się potem w jak już jechaliśmy w kierunku Pruszkowa to on mi powiedział po polsku żon jest mieszkańcem Piaseczna i że jest folk z dojściem oczywiście nie wziął ani zegarka ani łańcuszka powiedział, że jak wylądujemy przed Pruszkowem i po po drodze jeszcze łapał jakich ludzi dziwnych tego nie legitymował część ludzi zabierał na na ten samochód ciężarowy i powiedział, że przed Piasecznem jak będziemy wysiadali i powie lekarze na 1 stronę, a reszta na drugą stronę to mam stanąć po drodze po stronie lekarzy i w ten sposób systemu dla ratowanych on mi powiedział, że będzie jedzie po chleb i po drodze nie zabierze do Piaseczna z powrotem, ale radzi mi, żebym czym prędzej opuścił piasek czynach tkwi tak zrobiłem ich kierowałem się do kierunku Krakowa, bo tam dowiedziałem się to był w tej chwili to jest niewyobrażalne to było w ogóle przecież Warszawa to nie nie istniała to były grozi okropne to ciemności, a no, więc i ja i Kia pojechałem jeszcze do Warszawy nie dostaną, ale pojechałem do BATE jeszcze trwało przecież powstanie w Warszawie pojechałem do tego Krakowa tam znalazłem moich znajomych takiego redaktora Rymanowskiego, który w czasie okupacji pracował w tym takim polskojęzycznym nowym i Dzienniku warszawskim Jon, ale tam się zajmował rozdziałem ziemi no i informacjami kulturalnymi, więc oni mnie tam przyjęli, bo ja szukałem matki wszędzie wszyscy się szukali przeglądałem gazety no i on między krat tam od Niemców z redakcji taką legitymację w tym chatkę Ukraińcem no i dzięki temu i ja otworzyłem gazety też byłem na Plantach był była łapanka otaczali tego o niecieczanie takie części miasta przyjeżdżały burdy i legitymowali, ale w zasadzie ten wszystkich ładowali do do ciężarówek i wywozili na Pawiak no, więc mniejsze dzięki tej legitymacji udało tego przy poparciu 1 Niemiec popatrzył powiedział Hall chwali chwal trwalsze, a drugi modela zdobyć CIT i i przejrzeli i puścimy rzędzie kraj no jak ja jestem kraj wojny no to czytam gazetę i czytam, że moja matka poszukuje mnie, że jest wywieziona w Pruszkowie nie w Pruszkowie tylko w Tarnowie tam to ja wsiadam pociąg jak do tego Tarnowa przyj wjeżdżam do Tarnowa w Tarnowie na dworcu znowu łapanka i znowu Mietek tt tt legitymacja ratowała znalazłem tę moją matkę przerażona od niej dowiedziałam się, że mój ojciec i brać czy nie nie żyją nie zginęli w w czasie powstania Warszawskiego jako żołnierze AK no z tą matką tam wędrowałem po widziałaby tam miałem przyjaciół zatrzymałem się no i tam doczeka w Łowiczu wyzwolenia Warszawy 17stycznia to była pierwsza część mojej rozmowy z Witoldem Sadowy sprzed kilkunastu miesięcy aktorem, który zmarł tydzień temu teraz informacji Radia TOK FM po informacjach ciąg dalszy tej rozmowy zachęca byście państwo pozostali sami skłaniam się po przerwie to ostatnia odsłona naszego programu wciąż będziemy wspominać Witolda Sadowego aktora, który w wieku 100 lat zmarł w minioną niedzielę przypominamy tym samym naszą rozmowę z cudownych latach która, która była na naszej antenie kilkanaście miesięcy temu posłuchajmy co mówił nam legendarny Polski aktor krytyk teatralny jesteśmy w domu pana Witolda Sadowego niedawnego jubilata aktora dziennikarza karą powiedział osoby tracą pan cudownych latach dolat, które przecież cudowne nie były, które pewnie też odbiły się traumą na pańskim wejściu w dorosłość opowiada pan ulicznych łapankach o tym jak dzięki Opatrzności co pańskie słowa udało się panu przeżyć podczas drugiej wojny światowej nie stracił pan zapał po po tym, jak Polska Warszawa została wyzwolona pan wrócił do Warszawy, bo przecież po takich przeżyciach po takich emocjach, które były z tym związane z niewielu miało ochotę realizować swoje pasje na nowo brzmią muszę panu powiedzieć, że po wojnie wszyscy byli szczęśliwi kochaliśmy się byle oberwanie to co pozostało mnie ta została 1 ubranie płaszcz, który w, którym zresztą potem grałem chłopca z deszczu wg 2 teatrach Sieniawskiego nie wtedy myśmy o niczym nie myśleli myśmy byli szczęśliwi, że Niemcy weszli będą się myśmy nie pan co wtedy polityka nikogo nie interesowała myśmy w ogóle nie wiedzieli co to jest socjalizm to jest myśmy byli szczęśliwi, że żyjemy ludzie się ludzie byli sobie tak życzliwi pomagali sobie pan to było nieprawdopodobne jak po po latach wędrówki pamiętam przecież mojego tego pierwszego dyrektora jakieś dostałem tam na Pragę jak on mniej poszedłem zobaczyłem, że pierwszy teatr gra to był to był tak powszechny, który też w tej chwili istnieje oczywiście wtedy wyglądają inaczej bo, bo to był to było jakiś trzeciorzędne kino, gdzie była nieduża Estrada na scenę wchodziło się po drabinie nie było boków garderoby to było pod sceną przed garderoby wielkie słowo przedzielony jakąś firanką i tego i stawy 2 kluby 1 i zimną wodą do mycia się, a drogi do załatwiania czynności fizjologicznych poza tym trzeba było mówić po cichu, bo wszystko słychać na widowni, a ludzie w ogóle do teatru oczywiście to byli mieszkańcy tylko Pragi, bo Warszawa z bardzo w Warszawie do były na razie najpierw tylko most wodną taki w LM w linii Nisko Wodnej, po którym tam przejeżdżały transporty, ale to to było w okolicach między tam starego miasta na targową wychodził natomiast trochę później zbudowano most w tym wysoko wodny drewniany tutaj wychodzący tutaj w pobliżu w Warszawie w pobliżu hotelu europejskiego no i przez ten, ale ten most na sprzęt był zamykany o godzinie 17 przedstawienia i naprawdę o osiemnasty o osiemnastej na jakimś tam udało jakich jakieś pieniądze to jest buzią niż stały na Warcie to go kupiłem 20zł mnie przepuścił to byłem wcześniej, a jak nie to musiałem w tym ponton nowym mostem to było niebezpieczne, bo nie w ogóle chodzi właśnie po gruzach nie było oświetlenia w pewnym momencie dopiero warszawiacy wszyscy zaczęli odbudowywać Warszawy, a jak spotkałem mojego dyrektora wszedł do teatru zapytał się czy mogę mówi dyrektor Mroziński, jakby na zawołanie otworzyły się drzwi i był w drzwiach stanął Mroziński znakomity przedwojenny aktor, którego znałem w czasie okupacji, bo w czasie okupacji aktorzy część występowała w tych teatrach tzw. reżimowych, a część występowała w kawiarni na euro chińskiemu spadł zimy z nieba wiesz chcesz być aktorem miał jedno jakże nie chcę całe życie marzył mam dla siebie piękną rolę szesnastoletniego chłopca burmistrz styl ma do no i zagrałem tego chłopca szesnastoletniego podpisałem umowę na 100zł nie wiem lekarz za to miała znaczenia, bo próbie generalnej dostałem 150zł i byłem szczęśliwy nie może pan wielkiej akt w karierze filmowej nie wie pan co ja ja panu muszę powiedzieć, że oni niemal nie miałem żadnego marzenia, że chce, że chce grać jakąś rolę wymarzoną coś nie ja po prostu chciałem być tak czy ten teatr interesował i w tym pierwszym okresie między czterdziestym piątym czterdziestym dziewiątym roku to przecież ja grałem bez przerwy mnóstwo znakomitych roli i marż będzie w Cannes dziś jej i g Jana żeglarza Szaniawskiego i g Octava w niej gra się z miłością także było tych ról znacznie mnóstwo, ale oczywiście otwierałem np. ty pierwszy taty i Polski po wojnie te próby o ten oficjalny start stop teatr Polski, który ocalał u nas większe niż 17września czterdziestego szóstego roku była premiera Lilli bene, gdy i to grała warsz ciężka wręcz dzień zginą wielkie wielkie gwiazdy przedwojennego filmu, a potem, ponieważ z uważałem, że tam nie bardzo jest dla mnie miejsce, bo nie niewiele będę mogę grać, więc wróciłem do miejskich teatrów dramatycznych, które powstały one powstawały różnych dzielnicę Warszawy takich jakich przeważnie po jakiś stary kina to co było to było to mogę, który by prymitywne też scenki to wina świata tyle nowy teatr mały mieścił się na rogu Hożej Marszałkowskiej na pierwszym piętrze przedtem to było kino takie to by potem był etat Rozmaitości, który istnieje do dzisiaj i tam np. już 4grudnia czterdziestego piątego roku odtworzono scenę muzyczną operowo i tam była premiera premiera 2 oper Verbum Nobile i im Moniuszki i pajace Elon kawaler, a potem 17stycznia czterdziestego szóstego roku w tym ta trze powstał zespół dramatyczny myśmy otwierali weselem Wyspiańskiego co pan sądzi o obecnym teatrze w obecnym kinie obecnym zawodzie aktora nie pan szefem ja podziwiam tych aktorów dzisiaj, bo oni przede wszystkim to jest zawód w tej chwili bardzo niepewny bo co by nie powiedział to w czasach PRL-u aktorzy byli na świeczniku z takich czy innych powodów, ale ta trybu wtedy znakomity żyli jeszcze więcej wielcy mistrzowie sceny polskiej przecież pamiętam Solskiego Leszczyńskiego z Miro mińską grałem po wojnie żołnierz królowej Madagaskaru no nie było, że Romano wodną karetkę smarem no to były autorytety Zelwerowicz jeszcze stary Zelwerowicz prawdę no wie wie pan co to oś sterowaną przede wszystkim Osterwa wielki co dawny pan wtedy wtedy wie pan no oczywiście sposób grania zmieniły się w tej chwili, ale przecież chodzi o to, że aktor musi przekazać jakąś prawdę musi przemówić do widowni dawniej uważało się aktora i aktorstwo zapisy pośród posłannictwo np. wielki Juliusz Osterwa jak ja gen. Lecha na niedużą rolę dziś nie będzie on to przerwie po próbie, kiedy zaprosił mnie na spotkanie mówi wiesz popracujemy nad tą rolą dobre sobie na tym tekście, który masz zbuduje jakąś postać powiedzmy, że jesteś, a rzucają cie pracy i tychże Bronisz no i i będziemy wtedy wybierać to co jest, a potem powiedzmy, że jest zadowolony szczęśliwy albo albo, że jesteś bezczelny i brak dzisiaj na tym tekście buduj na tych kilku zdaniach budo IT postać pokaż mi wnęk się no, więc aktor usiłował to wnętrze pokazać jak w pewnym momencie nie było dobrze, bo Osterwa nigdy nie mówił, że jest źle tylko by tak tak tak, ale może jak było dobrze i kozaki mamy i to proszę cie żeby, żeby po, którzy na scenie dziękuję panu za te wspaniałe opowieści te sygnały są najlepszym dowodem, że telefony z życzeniami do pana nie przestają zła wszystkiego najlepszego dużo zdrowia panu życie bardzo dziękuję dziękuję żeście państwo przyszli do mnie jestem szczęśliwy my no i cieszę się, że jeszcze mogę pozostawią po sobie przecież 5 książek jeszcze pisze jakiś dziennik może jeszcze za mojego życia się ukaże no przyda się w każdym momencie razie pozytywnie myślę i zachęcał wszystkich że, żebyśmy nawet mając inne zdanie na takie czy inne przyprawy potrafili się porozumieć się uśmiechali się do ludzi byle gdzie są dok, a młodzież jest cudowne niegdyś wspaniałe przesłaniem zakończy się na rozmowę dziękuję panu bardzo oraz Witold Sadowy był moim państwa gościem i to wszystko na dziś dziękuję państwu za wspólnie spędzony czas w imieniu swoim Pawła Ziętary, który był wydawcą dzisiejszego niedzielnego magazynu także w imieniu umierali zatorów tego programu którymi byli Maciej Gorczyński oraz Szymon Kuliś jak państwo usłyszeć o godzinie siedemnastej audycji przy niedzieli o sporcie teraz zapraszam już na informacje Radia TOK FM po nich strefa szefa Marzena Mazur Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: NIEDZIELNY MAGAZYN RADIA TOK FM - PRZEMYSŁAW IWAŃCZYK

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu! A w promocji Black Friday obowiązuje prawdziwe 50% zniżki!

KUP TERAZ 50% taniej

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA