REKLAMA

Optymizm na giełdowym rynku? Może przyjść korekta. A 11. grudnia prawie na bank będzie szczepionka

Cotygodniowe podsumowanie roku
Data emisji:
2020-11-23 19:40
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 13:47 min.
Udostępnij:

Oczywiście: data 11 grudnia 2020 to najbardziej prawdopodobny termin, od którego będzie można stosować szczepionkę Pfizera w USA, należy jednak się spodziewać, że i w Europie pojawi się ona, i nie tylko ona, stosunkowo szybko. Na razie jednak gospodarki, w tym polska, pozostają wciąż pod wpływem koronawirusa - choć, jak pokazuję dzisiaj, może to czasem oznaczać nadmierny, być może, optymizm. Rozwiń »

Możesz do mnie napisać: rankinghirscha@tok.fm


A oto tematy podcastu w przypadkowej kolejności:

- duży krok w przód w kwestii szczepionek na koronawirusa, szczepionka Pfizera do dystrybucji w USA trafi najprawdopodobniej 11. grudnia- nie najgorsze dane z polskiej gospodarki

- analitycy Bank of America wystraszyli się, że na rynkach jest największy od dwóch lat optymizm, co może oznaczać rychłą korektę

- akcja rządów Polski i Węgier w sprawie unijnego budżetu trwa

- czy czasem, tak jak na wiosnę, nie przydałoby się obniżyć stóp procentowych? Prawdopodobnie jednak nie można na to liczyć

- w związku z niskimi i tak stopami nie ma sensu trzymać pieniędzy na lokatach, toteż tego nie robimy, ludzie chętnie lokują natomiast pieniądze w TFI

- Allegro rozważa uruchomić sieć swoich własnych automatów do odbierania paczek, Amazon niemiecki i IKEA "wchodzą" w paczkomaty - wiele wskazuje, że zakupy przez internet będą coraz łatwiejsze

- ponieważ były wybory prezydenckie w USA to teraz będą nominacje we władzach tego kraju, być może w najbliższym czasie poznamy np. nowego sekretarza skarbu

- nastroje są lepsze niż na wiosnę tego roku - choć wcale nie są dobre

- polski rząd pokazał w weekend plan odmrażania gospodarki, choć jest on zależny od liczby, de facto, wykonywanych testów Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
jest poniedziałek po południu, kiedy nagrywam dla was pewnie wieczór albo może nawet niekoniecznie poniedziałek, ale mojego punktu widzenia teraz jest w poniedziałek po południu to znaczy, że to jest dobry moment na kolejny wydanie cotygodniowego podsumowania roku jeśli nazwę Rafał Hirsch witam bardzo serdecznie ten podcast to cotygodniowe podsumowanie roku będę teraz opowiadał o 10 moim zdaniem najciekawszych lub najważniejszych albo jedno drugie wydarzeniach związanych z Rozwiń » gospodarką krajową, ale także międzynarodową to co najciekawsze najważniejsze moim zdaniem, czyli jest taki ranking subiektywny 10 wydarzeń uszeregowanych od dziesiątego miejsca do pierwszego oczywiście pierwszy będzie na końcu na początku będzie dziesiątą na początku, czyli teraz cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha na miejscu dziesiątym w związku z tym, że za nami jest ten tydzień zawsze w każdym miesiącu taki 1 tydzień, w którym gromadzi się najwięcej danych statystycznych dotyczących tego miesiąca, który jest już za nami właśnie w tym tygodniu, który się zakończył taki wysyp danych mieliśmy i to były dane interesujące, ponieważ one dotyczyły października, czyli pierwszego miesiąca w nowym kwartale jak wiemy zakończyliśmy trzeci kwartał świetnymi danymi statystycznymi mieliśmy bardzo wyraźny wzrost gospodarczy, ale wiemy też, że ten wzrost był taki świetny tylko wyłącznie, dlatego że wcześniej w drugim kwartale mieliśmy prawdziwe załamanie gospodarcze, więc po dużym spadku było się od czego odbijać no i odbiliśmy się prawdziwą zagadką od wielu miesięcy dla większości ekonomistów było to jak zachowa się Polska gospodarka w tym czwartym kwartale, kiedy już te tzw. efekt bazy wygaśnie no i pytanie czy będziemy iść dalej w górę czy jednak może troszeczkę stracimy tego entuzjazmu, który był do zaobserwowania w trzecim kwartale na pierwsze dane za październik za nami wygląda to i tak już streszcza w skrócie mieliśmy dane dotyczące budżetu państwa, w którym jest w październiku nadwyżka z tego co mówi minister finansów niecałe 2 miliardy złotych, ale z punktu widzenia wzrostu gospodarczego kluczowe dane zaszyte w budżecie to te o dochodach podatkowych jeśli one rosną to dobrze jeśli nie rosną to niedobrze wpływy z podatku VAT w październiku były o 9% większe niż rok wcześniej to jest to wygląda dobrze, ale zmniejszy wzrost niż we wrześniu w sierpniu natomiast chciałbym zwrócić uwagę na to, że pierwszy raz od lutego mamy wzrost rok do roku dochodów z podatku PIT od 33% podatek PIT ja przynajmniej wolę patrzeć na to co się dzieje z Pittem niż z VAT-em, ponieważ VAT-em można do pewnego stopnia manipulować, bo można przyspieszać albo opóźniać zwroty VAT dla przedsiębiorstw prawda wtedy w zależności od tego w którą stronę zrobiliśmy manipulacje to wpływy w budżecie wyglądają na większe albo mniejsze w przypadku witam mam wrażenie trudniej w ten sposób manipulować no i jeśli chodzi o podatek PIT tutaj nastąpiła wyraźna poprawa w październiku wpływy z podatku CIT idą w górę o 1% natomiast jeśli chodzi o inne dane mieliśmy dane z rynku pracy wzrost zatrudnienia 6000 osób w październiku w stosunku do września też lepiej od oczekiwań to jest największy wzrost w październiku względem września od 2016 roku nie chodzi o wszystkie miesiące tylko chodzi tylko październik to najlepszy październik 2016 roku, chociaż oczywiście do nadrobienia strat z wiosny brakuje jeszcze wzrostu zatrudnienia jakieś 150 000 osób albo etatów, więc tutaj nie wyszliśmy jeszcze na prostą, ale sytuacja też nie wyglądała źle jeśli chodzi o październik płace wzrosły o 470% rok do roku tak sobie trudno powiedzieć coś odkrywczego na ten temat produkcja przemysłowa o tym też dowiedzieliśmy wzrosła o 1% co wygląda słabo na pierwszy rzut oka jest bardzo słabiutki wzrost, ale on jest lepszy od oczekiwań warto pamiętać, że w tym roku w październiku był 1 dzień roboczy mniej niż rok temu, a ten 1 dzień roboczy no tak jakby 4% mniej dni roboczych było w miesiącu więc, jakby to uwzględnić to wzrost byłby bliżej 5% niż 1% więcej zupełnie nie najgorzej indeks produkcji co ekonomiści bardzo łatwo bardzo szybko wychwycili w ogóle pobił rekord, czyli październik był taki miesiąc, w którym Polska gospodarka wyprodukowała najwięcej rzeczy w historii to mimo tego że, że mamy kryzys prawda no i w ogóle sam fakt, że rok do roku jesteśmy na plusie, chociaż to jest plus niewiele niewielki, bo to też jest optymistyczny sygnał, więc wiele jest seks z takich sygnałów, że w październiku to nasza gospodarka jeszcze się całkiem nieźle trzymała, ale trzeba pamiętać, że jednak w październiku jeszcze nie było tych obostrzeń, które mamy w tej chwili, bo one zostały wprowadzone dopiero w listopadzie no i dziś rano pojawiło się jeszcze dane o sprzedaży detalicznej i on już były słabe, bo tutaj mamy spadek o23% rok do roku no i tak jak przed chwilą wspomniałem to jest spadek wynikający praktycznie tylko z samoograniczenia się konsumentów tutaj nie było w październiku jeszcze nie było żadnych obostrzeń sklepy były otwarte nie zdaniem analityków Pekao SA to jest głód to jest kwestia głównie mniejszej mobilności, ponieważ bardzo widać wyraźnie spadek konsumpcji paliw, czyli po prostu mniej jeździliśmy samochodami, więc mniej zaatakowaliśmy paliwa no i też brak sezonowego wzrostu sprzedaży obuwia i odzieży w sklepach, więc ta sprzedaż detaliczna wypadła tak słabiutko natomiast cała reszta chyba jednak nie najgorzej problem polega na tym, że właściwie wszyscy to zapowiadają, że dane za listopad, czyli za ten okres, kiedy już mieliśmy obostrzenia wróciliśmy do takiego częściowego lockdownu powinna wyglądać zdecydowanie gorzej, ale o tym dowiemy się dopiero miesiąc teraz przed nami miejsce dziewiąte, na którym też dane dotyczące polskiej gospodarki, ale takie troszeczkę inna sława to, o czym mówiłem przed chwilą to są tzw. twarde dane dotyczące tego jak wyglądały różne miejsca w Polskiej gospodarce w październiku, a przed nami takie dane tzw. miękkie, czyli oparte bardziej o sondaże opinii przeprowadzone wśród przedsiębiorców albo wśród konsumentów przez Główny Urząd Statystyczny dane dotyczą dotyczące koniunktury i to już są takie dane w oparciu o informacje zbierane już w tym miesiącu nie tylko za za październik w ubiegłym tygodniu dostaliśmy wskaźniki nastrojów dotyczące zarówno konsumentów właśnie, jaki różnych branż gospodarki, czyli można powiedzieć nastroje wśród przedsiębiorców no tutaj sytuacja wygląda zdecydowanie gorzej nastroje konsumentów są najgorsze od wiosny spadają bardzo wyraźnie w stosunku do poprzedniego miesiąca tak właściwie można powiedzieć jak się spojrzy na taki szerszy wieloletni wykres można powiedzieć, że nastroje konsumentów są w tej chwili w tym samym miejscu, w którym były w okolicach dołków z 20092013 roku, czyli wtedy, kiedy mieliśmy te poprzednie tzw. zwykłe kryzysy takie bez żadnej pandemii po prostu zwykłe kryzysy gospodarcze spowolnienia wtedy, kiedy rosło bezrobocie wtedy najczęściej nastroje wśród konsumentów wyglądały fatalnie teraz też wyglądają fatalnie one wprawdzie są lepsze niż na wiosnę w trakcie pierwszej fali koronawirusa, ale wtedy mieliśmy sytuacje absolutnie wyjątkową i podejrzewam, że może się okazać, że w ogóle już za naszego życia nie zobaczymy nigdy więcej tak złych nastrojów niż na wiosnę tego roku to, że one teraz są lepsze niż na wiosnę tego roku wcale nie oznacza, że są dobre po prostu porównujemy je do czegoś co wydaje mi się było jednorazowe absolutnie wyjątkowe nawet jeśli kolejne fale pandemii będą nas uderzać mam nadzieję, że nie ale gdyby tak było to nastroje pewnie już nie spadną więcej aż tak bardzo Nisko jak wtedy no bo jednak człowiek jest w stanie się przyzwyczaić do wszystkiego prawda druga fala koronawirusa nie przeraziła nas tak bardzo jak ta pierwsza to w tych badaniach nastrojów konsumentów widać bardzo wyraźnie, więc nie wyrównujemy tych rekordów z wiosny to dobrze, ale jednak nie można powiedzieć, że sytuacja wygląda dobrze, bo jesteśmy cały czas bardzo wyraźnych minusach ocena zresztą w niektórych aspektach wbrew temu co powiedziałem przed chwilą sytuacja w niektórych aspektach tylko sytuacja wygląda nawet gorzej niż wiosnę, ponieważ ocena tego jak zmieniła się sytuacja finansowa naszego własnego gospodarstwa domowego w ciągu ostatnich 12 miesięcy w tej chwili jest gorsza niż na wiosnę jest najgorszy od marca 2015 roku w sprawie tego jak w tym samym czasie, czyli w ciągu ostatnich 12 miesięcy zmieniła się kondycja całej gospodarki mamy najgorszy pogląd od 2013 roku tutaj też jest zdecydowanie gorzej niż na wiosnę, ale są takie obserwacje dotyczące przeszłości prawda, więc one myślę, że miały prawo znacząco się pogorszyć w ciągu ostatnich miesięcy taki wskaźnik gotowości do robienia większych zakupów on jest bardzo istotne z punktu widzenia ewentualnego prognozowania przyszłej przyszłych wydatków konsumpcyjnych na rynku wskaźnik gotowości do robienia większych zakupów jest najniżej od maja nasze oczekiwania co do wzrostu bezrobocia co do zdolności do oszczędzania pieniędzy też są najgorsze od maja sytuacja wygląda bardzo słabo oczywiście nastroje pogarszają się ze względu na kolejną falę koronawirusa to też wychodzi w tych badaniach 69% Polaków uważa, że epidemia koronawirusa stanowi zagrożenie dla własnej sytuacji finansowej ponad 23 we wrześniu było 55% teraz 69 duży wzrost 22% z nas obawia się utraty pracy z powodu koronawirusa 2 miesiące temu było 14% oraz 22, więc taki może nie to nie jest jakiś gwałtowny i straszliwy przyrost, ale jednak dość wyraźne mam wrażenie, więc konsumenci stają się coraz bardziej pesymistyczni oczywiście niedobrze, bo pesymistyczne konsument mniej wydaje mu się bardziej boi, więc jest bardziej skłonne odkładać sobie pieniądze na czarną godzinę i z punktu widzenia posła po 1, czego gospodarstwa domowego to dobrze, że tworzymy sobie takie oszczędności, ale z punktu widzenia całej gospodarki jak wszyscy jednocześnie to robią w tym samym czasie to niedobrze natomiast jeśli chodzi o nastroje w firmach to one też się wyraźnie pogorszyły ponad połowa firm branży hoteli restauracji uważa, że pandemia zagraża stabilności i ponad połowa firm handlu detalicznym uważa, że pandemia ma co najmniej co najmniej poważny wpływ na ich działalność i tak samo sądzi ponad 40% firm w transporcie i w przemyśle, więc tutaj też generalnie wszystkie wskaźniki współczynniki ZUS-owskie bardzo wyraźnie idą do mięsa twarde dane za październik jeszcze jakoś tam wyglądają zupełnie nieźle natomiast tzw. bardziej miękkie dane już za listopad prezentują się zdecydowanie gorzej, a wasza skoro czeka nas ewidentnie czeka nas znowu pogorszenie koniunktury gospodarczej można sobie zadawać pytanie czy to może nie jest dobry czas, żeby znowu złagodzić politykę monetarną tak jak na wiosnę i dalej obniżać stopy procentowe tak jak na wiosnę, kiedy obniżono je prawie, że do zera jedną z nich zresztą zupełnie do zera wszystko wskazuje na to, że nie ma mowy o takim scenariuszu mieliśmy wypowiedzi niektórych członków rady polityki pieniężnej w ubiegłym tygodniu wśród nich m.in. Grażyna Ancyparowicz powiedziała, że obniżki są mało prawdopodobne i ten jej pogląd jest o tyle rzucający się w oczy, że ona raczej do tej pory należała do tego do tej części rady bardziej skłaniające się ku ewentualnym obniżkom, a teraz mówi, że są mało prawdopodobne mówi, że recesja w Polsce może się przeciągnąć nawet 2020 drugi roku, ale pomimo tego i tak obniżki są mało prawdopodobne, czyli tutaj też mamy jakby taką podpowiedź, że nawet jeśli te dane z gospodarki będą wyglądać fatalnie to rada polityki pieniężnej raczej nie zdecyduje się na taki krok Eugeniusz Gatnar z kolei z rady powiedział on jest od wielu miesięcy znane z tego, że jest przeciwnikiem dalszych obniżek stóp procentowych, ale on jeszcze dodał że, gdy już uda się pokonać koronawirusa i jak już powróci wzrost gospodarczy taki jak rozumiem trwałe i wyraźnie tak jak w trzecim kwartale, który wynikał tylko z tego, że się odbiliśmy jakiż ten wzrost gospodarczy powróci no to wtedy możliwa będzie podwyżka stóp procentowych oczywiście większości w radzie stanowią ci, którzy uważają, że nie powinno się stóp ani podnosić ani obniżać, więc tego zdania o nadchodzącej podwyżce stóp procentowych też nie brałbym do końca serio jako zapowiedź takiego ruchu jest po prostu pogląd jednego z członków rady polityki pieniężnej natomiast pewnie w głosowaniu ten pogląd nie uzyskałby w tym momencie ani w ciągu nadchodzących miesięcy w większości natomiast z tych 2 wypowiedzi jasno wynika, że nie ma też absolutnie co liczyć na żadne obniżki stóp procentowych w przyszłości tej nadchodzącej najbliższej przyszłości, czyli można powiedzieć z punktu widzenia oszczędzających tych wszystkich, którzy strasznie narzekają na to, że nie da się realnie zaoszczędzić jakichkolwiek pieniędzy w bankach na lokatach można powiedzieć, że z ich punktu widzenia gorzej już nie będzie prawda tak znaczy, że będzie lepiej, ale przynajmniej już sytuacja nie będzie już nie będzie pogarszać, dlaczego rada nie chce dalej obniżać stóp procentowych to jest taka wśród ekonomistów gości mam wrażenie licznie reprezentowane skrzydło krytyków zbyt niskich stóp procentowych, którzy uważają, że tak jest za niskie stopy procentowe pogarszają rentowność banków przez co banki mniej chętnie udzielają nowych kredytów, bo te nowe kredyty im się mniej opłacają po prostu, a to sprawia, że taka obniżka stóp procentowych traci sens, bo generalnie stopy procentowe obniża się po to, żeby firmy gospodarstwa domowe miały łatwiejszy dostęp do kredytów, żeby tak rezyduje dla nich tańsze prawda natomiast jeśli mamy taką reakcję na rynku, że po zbyt mocnej obniżce stóp procentowych banki jak gdyby robią krok w tym, ponieważ generalnie cały ich biznes przestaje się opłacać, ponieważ różnica między oprocentowaniem lokat oprocentowanie kredytów staje się zbyt mała staje się zbyt mała, dlatego że trudno zejść z oprocentowaniem lokat poniżej zera, bo wtedy ludzie zabrali pieniądze banku prawda, więc jest jest granica na poziomie 0 dla depozytów natomiast przy kolejnych obniżkach stóp procentowych oprocentowanie kredytów dalej znosił schodziło coraz niżej i przez to ta ten spryt między oprocentowaniem kredytów depozytów, czyli że tak powiem serce biznesu bankowego staje się coraz mniejszy przez co cała działalność bankowa staje się mniej rentowna i przy odpowiednio niewielkiej rentowności banki nie są skore do tego, żeby jakoś tam gwałtownie powiększa swoje sobie tę akcję kredytową no i wtedy okazuje się, że mamy efekt odwrotny od zamierzonego tak zamiast sprawiać, że kredyty są łatwiej dostępne one stają się trudniej dostępne i w tym momencie dalsze obniżanie stóp procentowych nie ma sensu tak wygląda argumentacja ze strony tych, którzy uważają, że nie powinno dalej być już kolejnych obniżek stóp procentowych wygląda na to, że faktycznie pewnie w Polsce w najbliższym czasie ich nie będzie takie uprawnienie rynku, że nie ma mowy o kolejnych obniżkach stóp to powinno przy okazji sprawy sprzyjać umocnieniu złotego i rzeczywiście w ubiegłym tygodniu euro na początku ubiegłego tygodnia było 448, a na koniec po 446, więc potaniało o 2gr niewiele, bo niewiele, ale jednak jeszcze parę tygodni temu obserwowaliśmy gwałtowne osłabianie się złotego, a teraz powoli złoty odrabia straty z siódmym miejscu w tym tygodniu informacja, która ma pewne powiązania z tym co mówiłem przed chwilą o tym, że nie ma sensu trzymać pieniędzy na lokatach w bankach no bo przy inflacji sięgającej 3% lokata oprocentowana na ułamek procenta w skali roku niespecjalnie ma sens, chyba że komuś nie zależy na tym, żeby zarabiać na lokacie tylko chodzi tylko włącznie bezpieczeństwo takiej lokaty, bo tam prawie, że nie ma ryzyka praw prawda natomiast jeśli chodzi o inne formy lokat to dowiedzieliśmy się w ostatnim tygodniu np. tego, że w październiku do funduszy TFI wpłaciliśmy netto 2,5 miliarda złotych to jest już kolejny miesiąc takimi opłatami tego urzędu generalnie w ciągu ostatnich 6 miesięcy wrzuciliśmy do funduszy TFI kiedyś na to mówi o fundusze powiernicze 16 miliardów złotych 16 miliardów kupa pieniędzy no i co ciekawe jak się popatrzy bardziej szczegółowo, do których fundusze te pieniądze idą, do których nie idą to okazuje się, że najwięcej i idzie ich do funduszy tzw. dłużnych, czyli takich o dość niskim profilu ryzyka są takie fundusze, które inwestują głównie obligacje najczęściej obligacje skarbowe, a czasami nawet takie krótkoterminowe instrumenty skarbowe jak bony skarbowe np. i do założenia te tego typu funduszy on przynosi zdecydowanie mniejsze zyski, ale też zdecydowanie mniejsza jest zdecydowanie mniejszy jest poziom ryzyka mniejszy od tego co się dzieje w funduszach akcyjnych np. czyli tych, które inwestują zdeponowane środki na giełdzie papierów wartościowych, a przynajmniej większość tych środków tam wędruje z funduszy akcyjnych odpłynęło w ubiegłym miesiącu ponad 400 000 000zł, więc generalnie wpłaciliśmy 2,5 miliarda, ale akurat nie do funduszy akcji dostępny był odpływ do funduszy dłużnych prawie 2 miliardy złotych, więc to też jest jakby taka dodatkowa poszlaka skoro pieniądze idą do funduszy cechujących się niskim ryzykiem to podejrzewam, że wcześniej też były na jakichś wielkich miejsca, gdzie to ryzyko było niskie, bo wydaje mi się, że ludzie nawet jeśli zmieniają miejsce przechowywania swoich oszczędności to nie zmieniają się profil ryzyka jak ktoś boi tego ryzyka dalej będzie się bał i jeśli przestaje się mu opłacać oszczędzanie na lokacie no to nie pójdzie nie zacznie inwestować na foreksie nagle z dnia na dzień tylko poszukać czegoś równie bezpiecznego albo czegoś zbliżonego pod pod względem ryzyka do lokaty bankowej no i takim zbliżonym pod tym względem miejscem jest właśnie fundusze inwestujące w instrumenty dłużne, czyli obligacje, więc podejrzewam, że te 2 miliardy, które w tym miesiącu napłynęły i miliardy, które we wcześniejszych miesiącach napłynęły to są pieniądze, które pewnie w dużej części pochodzą z likwidowanych lokat w bankach, bo to akurat nie jest nią z ostatniego tygodnia, ale można sobie zajrzeć na stronę Narodowego Banku Polskiego do ich statystyk z nich bardzo wyraźnie wynika, że tych pieniędzy na lokatach jest coraz mniej jeśli chodzi tylko gospodarstwa domowe to rekord mieliśmy w lutym 2016 roku wtedy na lokatach leżało 310 miliardów złotych w Polsce tylko gospodarstw domowych nie, licząc lokat przedsiębiorstw samorządów i itd. na koniec ubiegłego roku tam było 278 miliardów, a teraz 205, czyli odpłynęło stamtąd tylko w ciągu tego roku 73 miliardy złotych przypominam jeszcze raz mówię tylko gospodarstwach domowych 73 miliardy złotych gospodarstwa domowe wyjęła z lokat w tym roku i to gdzieś musiało pójść, więc podejrzewam, że jakieś kilkanaście miliardów właśnie pewnie poszło w TFI fundusze inwestycyjne tydzień temu w podcaście mówiłem o tym, że znów świetnie sprzedają obligacje detaliczne tam od początku roku chyba sprzedano już zadań i z tego co pamiętam jak już ponad 20 miliardów złotych, czyli kolejne 20 poszło tam pewnie jakaś część jednak poszła na giełdę pewnie jakaś część poszła w nieruchomości, bo są tacy inwestorzy, którzy mają na tyle dużo pieniędzy, że potrafią sobie zbudować taki portfel składający się z różnych części prawda, czyli mają trochę ulokowanych na giełdzie trochę ulokowanych w obligacjach trochę trzymają na lokacie bankowej i akurat ci jeśli zabiorą sobie pieniądze z lokaty to oni mogą przerzucić w jakiej części te pieniądze z miejsca nawet cechujące się większym poziomem ryzyka, czyli np. w rynek nieruchomości albo na rynek giełdowy w każdym razie gdzieś się tam musiał porozumiewać po różnych miejscach 73 miliardy sporo pieniędzy, więc tak to wygląda oczywiście to jest kwestia tego, że ten rekordowo niskim stopom procentowym towarzyszy jednak dość jest dość wyraźnie wyższa inflacja, bo jakby, jakbyśmy mieli stopy na 0 i inflację też na 0 no to realnie to by wychodziło na remis pewnie ludzie aż tak bardzo by nie wyciągali tych pieniędzy banków czy lokat bankowych, bo tutaj może warto zaznaczyć to, że pieniądze wychodzą z lokat takich rocznych dwuletnich to nie oznacza, że jest mniej pieniędzy w bankach, ponieważ na rachunkach tzw. oraz na rachunkach bieżących tych pieniędzy jest zdecydowanie więcej na, ale to jest kwestia tego, że rząd wpompował generalnie gospodarka znacznie więcej pieniędzy w tym roku w ramach różnych tarcz antykryzysowych i z lokat odpłynęło 73 miliardy natomiast na rachunkach bieżących na początku tego roku było 600 miliardów, a teraz jest prawie 740, więc przybyło to tak jakby ktoś zaczął martwić, że banki mogą mieć problem w tym, że ludzie wyciągają pieniądze z tych banków spokojnie spokojnie ludzie wyciągają pieniądze z lokat, ale rząd dorzucił tyle pieniędzy w tym roku wszystkim, że banki pływają płynności nie ma żadnego najmniejszego zagrożenia tym, że tej płynności im zabraknie tak na marginesie to miejsce siódme było na miejscu szóstym to już będą doniesienia innych krajów za nie wiem, dlaczego mówiłem o krajach w liczbie mnogiej, ponieważ na miejscu szóstym informację tylko 1 kraju, ale za to z jakiego dużego kraju stany Zjednoczone to jest duży kraj przecież dużo ciekawych rzeczy tam się dzieje, które są istotne z punktu widzenia gospodarczego, bo stany Zjednoczone oczywiście największa gospodarka na świecie jak doskonale wiemy odbyły się tam niedawno wybory prezydenckie, które wygrało Dziuba 1, chociaż nie zostało to jeszcze oficjalnie potwierdzone ze względu na to, że generalnie system polityczny system wyborczy w stanach jest dość skomplikowane i tak właściwie do tego prezydenta wybierają elektorzy elektorzy dopiero w połowie grudnia się w ogóle spotkają, więc na razie do badań jest nazywany prezydentem elektem no i on jako prezydent elekt powoli zaczyna sobie kompletować ekipa, z którą będzie pracować, czyli tzw. administrację prezydencką, która pełni rolę rządu w stanach Zjednoczonych z punktu widzenia gospodarki gospodarczego kluczowe jest oczywiście stanowisko sekretarza skarbu, czyli takiego amerykańskiego ministra finansów no i Majdan w ubiegłym tygodniu powiedział, że on już ma już wybrał człowieka na to stanowisko, ale nie powiedział to jest, więc ekonomiści i i media dalej pływają w domysłach wiemy, że pierwsze oficjalne nominacje mają zostać podane we wtorek, czyli z punktu widzenia poniedziałkowego, bo nagrywam w poniedziałek mogę powiedzieć, że jutro, ale ktoś będzie słuchał podcastu np. w środę na to to już się wydarzyło wczoraj mam nadzieję przynajmniej, że dotrzymali słowa coś tam we wtorek ogłosili nie wiadomo czy akurat te oficjalne nominacje wtorkowe będą dotyczyć także stanowiska sekretarza skarbu może to będą jakieś inne nominacje na każdym razie coś tam ma paść oficjalnie już we wtorek natomiast jeśli chodzi o te domysły prawdopodobieństwa to tutaj w ciągu tygodnia dość dużo się zmieniło, ponieważ jeszcze tydzień temu największą faworytką była pani Ela Brain art, która kiedyś zasiadała w rezerwie Federalnej Fed i z tego co donosi Bloomberg też inne media no to ona już nie jest faworytką dziennikarze zauważyli dowiedzieli się nieoficjalnie takich przecieków od tego teamu Joe Bidena, który pracuje nad skompletowaniem personaliów, że podobno la Brauna nikt się nie kontaktował w ostatnich dniach co stanowi jakby taki pewien miękki sygnał, że on chyba nie jest w tym topie faworytów czy też faworytek no bo jakby była to jednak byłby nią jakiś regularny kontakt prawda nie mogą, więc to chyba jednak raczej nie ona natomiast w ciągu tego ostatniego tygodnia zdecydowanie na pierwsze miejsce na liście faworytów czy też faworytek, bo jednak tutaj pojawia się też dużo kobiet pojawiło się dane Yellen, czyli była szefowa Fedu i podobno to ona teraz właśnie jest faworytką, który ma najwięcej szans w każdym razie niezależnie od tego czy to będzie brali nas to będzie Elle no to wychodzi na to, że pierwszy raz w historii na stanowisku sekretarza skarbu będzie kobieta na bardzo dobrze, chociaż powiem szczerze, że w języku polskim ja przynajmniej będę miał taki lekki problem z jak nas jak nazywać to stanowisko no bo jaki sekretarz skarbu to sekretarka skarbu chyba nie o to chodzi prawda to byłoby mylące jednak w języku polskim, więc chyba no nie wiem czy będzie mówić po prostu pani sekretarz skarbu już trudno w każdym razie Gianni wiele w tej chwili wygląda na to, że to może być ona no i powiem szczerze, że nie sprawdziłem wszystkich przypadków w historii Stanów zjednoczonych, ale wydaje mi się, że to chyba będzie też pierwszy raz, kiedy były szef czy też szefowa Fed staje na czele departamentu skarbu Stanach Zjednoczonych, chyba że tak było nie wiem kilkadziesiąt lat temu, ale na pewno Ben Bernanke nie poszedł do rządu amerykańskiego ani Alan Greenspan nie poszedł ani wcześniej Paul Walker, czyli ostatni przed Janet Yellen szefowej Fedu Volker został nim w siedemdziesiątym dziewiątym roku, czyli to jest kwestia ostatnich ponad 40 lat w ciągu ostatnich ponad 40 lat taka sytuacja nie miała miejsca i to też zaskakujące i ciekawe, ale z drugiej strony to może fajnie wyglądać, bo myślę, że pani sekretarz skarbu w postaci ana czele powinna radzić sobie dobrze jeśli chodzi o współpracę na linii Departament skarbu amerykańska rezerwa Federalna, bo sama kierowała rezerwą przez 4 lata nie tak dawno przecież, bo to było kilka lat temu, więc takie ciekawe rzeczy się tam dzieją, a poza tym jeśli chodzi o to co się dzieje w stanach Zjednoczonych to Donald Trump nadal nie uznaje, że przegrał, chociaż jest coraz bardziej osamotniony coraz więcej przedstawicieli także partii Republikańskiej apeluję, żebyś dał spokój już po prostu przyznał, że faktycznie przestaje być prezydentem cały czas trwa kampania być może dlatego Trump zachowuje się tak jak się zachowuje, ponieważ tak naprawdę nie wszystkie emocje polityczne są za nami cały czas trwa kampania wyborcza jeśli chodzi o Senat Giorgi tam są do obsadzenia 2 fotele senatorów jest druga runda na 5stycznia zorganizowana, bo zgodnie z ordynacją wyborczą w stanie Georga jak w pierwszej turze nikt nie przekracza 50% to jest druga tura tak jak w Polsce Stanach jest w ogóle śmiesznie, bo w każdym stanie jest inna ordynacja George akurat te drugie tury no i będziemy mieć w styczniu druga tura jeśli chodzi o 98 senatorów wybranych już w tym momencie to republikańskich jest 50 demokratycznych 48 brakuje 2, więc nie da się wykluczyć, że może być 5050 jeśli w obydwu przypadkach wątpliwych grają przedstawiciele Demokratów i wtedy będzie remisji decyduje głos wiceprezydenta no, a wiceprezydent podobnie jak prezydent to jest w nadchodzącej kadencji przedstawiciel Demokratów przedstawicielka lotniska malarii akurat no i w tym momencie jeśli uda się wygrać podwójnie to Djordje to jednak Demokraci będą mieć kontrolę nad nad Senatem cały czas wydaje się to mało prawdopodobne, bo jednak dojdzie zawsze była takim stanem, w którym ludzie głosują za republikanami, ale cały czas nie można tego wykluczyć, tym bardziej że pojawiło się z sondażu w ubiegłym tygodniu 1 sondaż nie pojawił generalnie mało ich jest jak na razie może bliżej stycznia będzie więcej zaraz po wyborach pierwsze są też się pojawił, w którym ci przedstawiciele Republikanów jednak mieli 34 punkty procentowe przewagi niezbyt duża ona była, ale jednak była dość wyraźna natomiast w ubiegłym tygodniu pojawił się kolejny sondaż, z którego wynika, że remis w 1 przypadku jest zupełnie remis w drugim przypadku jest 1 punkt procentowy przewagi kandydata Demokratów, więc sytuacja tak jakby w ciągu tygodnia się troszeczkę tam zmieniła bardziej wyrównała, więc może jednak nadal to jest możliwe te scenariusz tzw. blu-ray, czyli sytuacji, w której prezydent jest od Demokratów Senat jest pod kontrolą Demokratów izba reprezentantów też jest pod kontrolą Demokratów to, że izba to wiadomo, że prezydent wiadomo pod znakiem zapytania stoi cały czas Senat rynek mam wrażenie pogodził się z tym, że tam będzie kontrola Republikanów, a to jeszcze nie jest do końca przesądzona i wygląda ciekawie mam wrażenie, że na początku stycznia i w drugiej połowie grudnia rynek będzie tym grał w 1 lub drugą stronę jeśli chodzi o to co może dzieci na rynkach to o tym też za chwilę powiem troszeczkę więcej na miejscu piątym na piątym miejscu w tym tygodniu analitycy banku America, którzy się trochę wystraszyli i przestrzegają, że z ich badań wynika, że na rynkach finansowych jest absolutnie rekordowy optymizm czy absolutnie rekordowy w tym roku największy optymizm od stycznia 2018 roku sondażu, który bank przeprowadził oni regularnie przeprowadzają takie sondaże wśród zarządzających funduszami tych zarządzających jest około 200, więc jest dość szeroka szeroka reprezentacja generalnie tzw. rynku finansowego, tym bardziej że ci zarządzający wg informacji w bankach Ameryka zarządzają aktywami funduszami o łącznej wartości ponad 500 miliardów dolarów, więc są tacy ludzie, którzy pod palcem na klawiaturze jak tam ściskają interna to dość duże kwoty pieniędzy przylatują, skąd one konto, więc warto wiedzieć, jaki oni mają zdanie na temat tego co się dzieje wokół nich na rynku no i okazuje się, że są oni wszyscy prawie wszyscy niesamowicie optymistycznie w ciągu ostatnich dni tygodni aż 91% z nich uważa, że np. że za rok gospodarka będzie lepszym stanie niż dziś jak już też tak uważam, chociaż nie jestem zarządzającym i nie decyduje o losie 5 miliardów dolarów trudno to nie uważać mam wrażenie biorąc pod uwagę na to co się dzieje wokół szczepionki np. prawda, która wydaje się, że jest już zupełnie blisko poza tym sytuacja w tej chwili gospodarcza jest na tyle niedobra, że ciężko sobie wyobrazić taki scenariusz, w którym za rok na jest jeszcze gorsza więc, jakby dojście do wniosku, że za rok będzie lepiej nie wymaga chyba jakiś pogłębionych studiów ekonomicznych, więc z 1 strony właściwie nie ma nic nadzwyczajnego w tym, że 91% zarządzających uważa, że za rok będzie lepiej, ale bank Ameryka doszukuje się tutaj pewnego problemu, ponieważ z ich wieloletniego doświadczenia wynika niezbicie, że jak poziom optymizmu jest aż tak bardzo wysoki to jest zły znak mówiąc w skrócie jak wszyscy uważają, że za chwilę, że jest świetnie, że będzie jeszcze lepiej to zazwyczaj nie jest świetnie chęć postęp nie jest jeszcze lepiej czy jeśli jest tak bardzo duża przewaga prawda tych optymistów przynajmniej na rynkach giełdowych podobnie jest świetnie, bo nie ukrywajmy jeśli jakiś zarządzający funduszami jest takim wielkim optymistą to znaczy, że oni pewnie zainwestował pieniądze kupił to co chciał kupić teraz tylko trzyma kciuki, żeby to co kupił mu urosło no i w tej chwili i w tym momencie, jakby troszeczkę trudniej zachować bezstronność takiej obiektywizm prawda już zaangażowaliśmy spore pieniądze na rzecz jakiegoś instrumentu finansowego no to liczymy na to, że ten instrument będzie szedł w górę i automatycznie szukamy w naszym otoczeniu takich sygnałów takich poszlak czy też faktów, które potwierdzają nasz punkt widzenia prawdę, a jak widzimy jakieś poszlaki, które zaprzeczają to staramy się raczej jesteśmy skłonni bagatelizować to jest przebadane od strony psychologicznej przebadano od strony psychologicznej zjawisko znane wśród inwestorów, że jak jesteśmy obok rynku to zachowujemy to to możliwość bezstronnego patrzenia na rynek, a jak już załadujemy coś z pieniędzmi to wtedy zmienia nam się także postrzeganie tej rzeczywistości co niejednokrotnie niestety prowadzi na manowce prawda i okazuje się, że to nie dotyczy także nie dotyczy tylko tych drobnych detalicznych inwestorów, ale tych dużych zarządzających dokładnie tak samo, więc bankom Ameryka dochodzić takiego wniosku jak oni wszyscy są tacy straszni optymistycznie to znaczy, że już zapakowali po uszy mówiąc kolokwialnie, a to oznacza, że w najbliższych tygodniach może zabraknąć popytu na rynku, bo wszyscy już kupili wszystko co chcieli w tym momencie fala wzrostowa może zacząć wygasać prawda może się załamywać pod swoim własnym ciężarem no, chyba że na rynek napłyną jakieś nowe pieniądze od nowych inwestorów, ale to nie nigdy nie jest gwarantowane prawda ci główni zarządzający wydaje się, że nie mają już zbyt wielu środków wolnych do tego, żeby jeszcze bardziej podbijać notowania akcji na giełdach np. to sugeruje poziom ich optymizmu właśnie, więc trzeba uważać ci ostatni raz taki optymizm był na początku 2018 roku jak ktoś sobie odświeżyć różnego rodzaju wykresy różnych indeksów giełdowych to bardzo ładnie widać, że szczyt koniunktury bardzo wyraźnie było widać właśnie na początku 2018 roku faktycznie tak jak mówi bankowy Ameryka to się zbiega w czasie ze sobą jak jest rekordowy poziom optymizmu to znaczy, że jest szczyt na rynku i potem nawet jeśli obiektywnie patrząc fundamentalne otoczenie rynku jest sprzyjająca jest jakieś ożywienie gospodarcze itd. tak jest już potem ma trochę większy problem z tym, żeby iść, żeby iść jeszcze wyżej w 2018 roku na początku mieliśmy taki lokalny szczyt i potem zaczęła się korekta ona trwała kilka miesięcy tam jakoś do czerwca czytam do lipca dlatego też bank sugeruje, żeby teraz też brać pod uwagę, żeby uważać, żeby być gotowym na to, żeby realizować zyski, żeby zdążyć zrobić, gdybyśmy miały zacząć jakieś tam spadki no i ten raport od banków Ameryka się okazało dokładnie tydzień temu w poniedziałek i w poniedziałek tydzień temu SN 500 zaliczył rekord jeśli chodzi o poziom zamknięcia nowy rekord wszech czasów i od tamtej pory od tego poniedziałku raczej Patecki już były na giełdzie nie każdego dnia, ale ten rekord nie został przebity w kolejnych dniach, więc tak, jakby przepowiednie bankom Amerykę trochę zaczynała się spełniać przynajmniej w stanach Zjednoczonych jeśli chodzi o WIG 20 to widziałem dzisiaj rano, że miał był na poziomie 1861 najwyższy poziom tej fali odbicia po wiosennej załamka lipca 1884, więc brakuje tam jakieś 1%, czyli niewiele do tego, żeby wejść na poziomy maksymalne jeśli chodzi o okres obowiązywania pandemii co też byłoby sporym znakiem takiego dużego optymizmu także na warszawskiej giełdzie papierów wartościowych ciekawe moim zdaniem są te są te obserwacje bankom Ameryka i pewnie warto o nich pamiętać na miejscu czwartym w tym tygodniu temat, który tydzień temu był na miejscu pierwszym, więc teraz może już nie będę się aż tak strasznie mocno rozgrywa się na ten temat, czyli kwestia konfliktu pomiędzy polską Węgrami, a Unią europejską i pozostałymi krajami Unii Europejskiej jeśli chodzi o budżet unijny powiązanie tego budżetu tzw. zasadami praworządności tydzień temu mówiłem o tym, że wiemy o tym, że Polska będzie blokować przyjęcie budżetu, bo to musi nastąpić jednogłośnie w unii no i w tym tygodniu faktycznie tak się stało w poniedziałek zostało złożone oficjalne weto ze strony Polski, ale także Węgier na spotkaniu ambasadorów rady Unii Europejskiej co oznacza, że temat musiał rozstrzygnąć liderzy na szczycie unijnym, gdyby ambasadorzy klepnęli na to by uznano, że to już jest pęknięta i że nie ma nie ma problemu liderzy nie muszą się tym zajmować skoro na poziomie niższym nie ma zgody na to musi to pójść na do wyższej instancji, że tak powiem natomiast na tym samym posiedzeniu ci sami ambasadorzy zatwierdzili większością głosów, bo tutaj nie trzeba było jednomyślności to powiązanie budżetu właśnie z tą zasadą praworządności, więc ona została przegłosowana natomiast sam budżet nie i powiązane z tym budżetem fundusz odbudowy wielkości 750 miliardów euro też nie, czyli też jest zablokowany szczyt, na którym ma się wszystko rozstrzygnąć jest zaplanowane na 10grudnia, czyli jeszcze trochę czasu przed nim jest natomiast w ciągu minionego tygodnia pojawiło się bardzo dużo z różnych stron wypowiedzi, że tak właściwie nie ma żadnych szans na to, żeby się rozstrzygnęło przed szczytem podjęto jakąś taką niewielką próbę, ale ona do niczego nie doprowadziła mnie było takie robocze spotkanie tak jak wideokonferencja liderów państw unijnych przed weekendem ona była poświęcona wielu sprawom i rozmawiano tam na temat różowo przez dokładnie 16 minut i tak właściwie można było odnieść wrażenie, że przedstawiciel Unii Europejskiej niespecjalnie są skorzy do tego, żeby jakoś gwałtownie przekonywać Polaków Węgrów, żeby zmienili swoje zdanie w trakcie tych 16 minut tak właściwie mówili tylko przedstawiciele właśnie Polski Węgier i Słowenii, która znienacka przyłączyła się do Polski i Węgier ostatnich dniach, ale mam wrażenie, że tylko werbalnie przyłączyła, bo jeśli chodzi o te głosowania na radzie ambasadorów no to tam jeszcze Słowenia była razem z większością Unii nie z polską i Węgrami, więc taki osobny przypadek w każdym razie szczyt jest 10grudnia natomiast z tego co piszą specjaliści obserwatorzy tego co się dzieje w unii europejskiej to zauważyłem, że oni piszą, że wcześniej przed szczytem 7grudnia automatycznie wchodzi w życie taka praca procedura przygotowania Unii do funkcjonowania w przyszłym roku bez sklepu tego budżetu, bo to jest jest to zaplanowane w przyjętych wiele lat wcześniej różnego rodzaju przepisach prawda, że jeśli się zbliża przełom roku widać, że nie ma tego budżetu na to trzeba uruchomić, że tak powiem procedury awaryjne i one z automatu zaczynają się uruchamiać 7grudnia, więc zgodnie z tymi procedurami Unia będzie się przedstawiać na to, żeby funkcjonować w przyszłym roku wg prowizorium budżetowego, a w tym prowizorium nie ma żadnych funduszy unijnych i ten szczyt unijny 10grudnia oczywiście może dodać te fundusze do przyszłorocznego budżetu, żeby można było, że była podstawa prawna do tego, żeby nimi rozporządzać wypłacać, ale w sytuacji konfliktu z polską Węgrami pewnie tego nie zrobi, żeby mieć dodatkowy argument wobec Polski Węgier, bo jeśli te fundusze w ogóle nie będą płynąć od przyszłego roku to Polska Węgry są wśród tych państw, które tracą zdecydowanie najwięcej, bo Niemcy czy Holandia nie stracą na tym, że nie będzie tych funduszy, bo one są płatnikiem netto dla nich to nawet jest oszczędność, więc tutaj na pewno nikt nie będzie palił do tego, żeby to uchwalać w tym momencie widać bardzo wyraźnie, że na tej blokadzie budżetu unijnego to Polska właśnie tracimy wszyscy tracą, ale Polska traci najwięcej, bo ona w tym momencie traci też bieżące środki, które mają, które nie muszą nie będą pochodzić z tego funduszu odbudowy zablokowanego w tym momencie tylko takie zupełnie bieżące środki unijne i w związku z tym, że ta sytuacja tak wygląda no, toteż wszyscy zakładają wokół, że jednak Polska Węgry zmiękną gdzieś tam na koniec i jest kwestia tylko wypracowania jakiegoś kompromisu, który będzie brzmiał Łódź, które będzie brzmieć taki sposób, żeby każdy na swoim podwórku mógł go przedstawić jako swój sukces prawda na tym polega kompromis wszyscy w unii europejskiej doskonale o tym wiedzą, że to nie polega na tym, że jest taka sytuacja, która ze strony upokorzona tylko to jest taka sytuacja, w której dopracowujemy się takiego stanowiska, że nawet jeśli de facto 1 strona wyraźnie wygrywa druga wyraźnie przegrywa to nawet strona, która przegrywa ma w zanadrzu coś czym może pomachać u siebie w kraju i powiedzieć zobaczcie osiągnęliśmy to wygraliśmy prawda, więc myślę, że to będzie kwestia tego, żeby zapewnić rządowi polskiemu węgierskiemu takie właśnie argumenty, żeby wyszło na to że, że tak nie do końca przegrali tą walkę natomiast o tym, że Polska Węgry są absolutnie skazane na porażkę w tej walce o to chyba w tym momencie jest przekonana cała Europa, bo wychodzi na to, że przegrywa ten, kto ma więcej do stracenia wychodzi na to, że w tym przypadku więcej do stracenia jednak mają Polacy z Węgrami finansowo oczywiście do stracenia oczywiście cały czas też gdzieś tam się przewija ten scenariusz tego, żeby w ogóle Ola Polskę i Węgry, żeby sobie zorganizować ten cały fundusz odbudowy na zasadzie porozumień międzyrządowych, czyli tak, jakby trochę obok Unii Europejskiej Holendrzy o tym dość często mówią, ale też wg tych ekspertów unijnych mówi się o tym tylko wyłącznie po to, żeby tak trochę bardziej nastraszyć Węgrów Polaków ponieważ, gdyby faktycznie miało dojść do realizacji tego scenariusza to on będzie niesamowicie męczące dla tej dla tych 25 państw Unii Europejskiej będzie czasochłonny niesamowicie biurokratyczne trzeba będzie budować nowe nawet podmioty gospodarcze, które miałyby emitować obligacje, które w pierwotnym planie miała emitować Unia europejska myślę, że tak naprawdę nikt tego nie chce akurat jest najmniej korzystny scenariusz Unia chyba nastawia się na to żeby, żeby nastraszyć Polska Węgry po prostu tym, że za chwilę nie będzie żadnych pieniędzy i koniec ile będą liczyć na to, że w takiej sytuacji jednak dojdzie do jakieś porozumienia zresztą Viktor Orbán premier Węgier wspominał w jakimś tam w wywiadzie w ostatnim tygodniu że, że na pewno się dogadają jakoś tam na końcu, czyli tak już bardziej pojednawczo się wypowiadał w ciągu ostatnich dni generalnie wg tych obserwatorów tego co się dzieje w Brukseli oni też zgodni w tym względzie, że odróżniają stanowisko Warszawy od stanowiska Budapesztu i wszyscy twierdzą, że z Warszawą można się dogadać, że tutaj te, że to weto Warszawy wygląda zdecydowanie bardziej łagodniej niż weto ze strony Budapesztu, ponieważ węgierskim to jest zdecydowanie bardziej stanowcze, więc może być także jak już Warszawa się Unia dogada to wtedy na koniec jeszcze zostanie ten Budapeszt w każdym razie ta pierwsza dekada grudnia może wyglądać wyglądać ciekawie no i czekamy na szczyt 10grudnia mając nadzieję, że rząd Mateusza Morawieckiego nie będzie szalał aż tak strasznie jednak dogada się z Unią europejską w ciągu najbliższych tygodni w sprawie unijnego budżetu jednak będziemy mieć pieniądze unijne w przyszłym roku, bo on się na bardzo przydadzą mając na to nadzieję warto spojrzeć na to co jeszcze robi nasz kochany rząd w ubiegłym tygodniu też właściwie to było w weekend trzeba pokazał rząd plan odmrażania gospodarki co należy dostrzec, ponieważ rzadko się zdarza, żeby Polski rząd prezentował takie z wyprzedzeniem różnego rodzaju scenariusze rozpisane na różne warianty teraz wiadomo coś się wydarzy pod koniec grudnia co się wydarzy w styczniu jest to postęp mam wrażenie nadal pozostaje kwestia wiarygodności znaczy oczywiście nadal trzeba brać pod uwagę, że jak, że może być także znienacka nagle pod koniec grudnia wszystko zostanie zmienione, bo coś tam i można natomiast no sam fakt, że został stworzony taki dość rozbudowany dokument o tym, którą stronę idziemy i od czego to zależy przykuwa oko jak można powiedzieć no i w tym planie wszystko zależy od średniej tygodniowej zakażeń zakażeń koronawirusem oczywiście zgodnie z tym planem do 27grudnia na wszystko zależy od średniej tygodniowej zakażeń, ale dopiero za miesiąc będzie od tej średniej zależeć, ponieważ do 27grudnia ma być wszystko bez zmian tylko od tej najbliższej soboty otwierają galerie handlowe no i zostaje wprowadzony zostanie wprowadzenie ograniczenia dotyczące zgromadzeń w mieszkaniach domach do 5 osób, czyli jak jest rodzina pięcioosobowa to ksiądz po kolędzie już do niej nie może wejść, bo wtedy będzie sobie czasu i to będzie zabronione przez rząd premiera Mateusza Morawieckiego oczywiście ten zakaz zgromadzeń w domach brzmi dość komisji komicznie i jeszcze bardziej chcemy się śmiać jak sobie myślę o tym w jaki sposób rząd zamierza egzekwować to czy będą sprawdzać jakość no nie wiem w każdym razie, choć pewnie o to, żeby zniechęcić ludzi do tego, żeby jechali na święta gdzieś tam do domu do rodziców prawda, żeby unikać tych przyjęć świątecznych na Boże Narodzenie kilkunastoosobowych, bo to przecież w naszym kraju jest bardzo popularny chodzi o to, żeby tego teraz nie robić no bo będzie to sytuacja sprzyjająca do tego, żeby znów zaczął się ten koronawirus nam szybciej rozprzestrzeniać, więc wprowadzono taki taki zakaz w rozporządzeniu i rząd wierzy w to, że jak coś napisze w rozporządzeniu to co się stanie z rzeczywistością w każdym razie to się zmienia i natomiast cała reszta tego, jakie w tej chwili się nie zmienia i tak ma być do 27grudnia natomiast co będzie po 27grudnia to w tej chwili trudno powiedzieć, bo wszystko zależy właśnie od od tej średniej tygodniowej zakażeń trochę to jest dziwne, że rząd się uparł uzależnia to wszystko od liczby zakażeń ani od jakiegoś innego wskaźnika typu obłożenie łóżek szpitala albo stopień wykorzystania dostępnych respiratorów, czyli takich wskaźników, które pokazują, jakiej kondycji służba zdrowia jak bardzo blisko jest zapaści już niektórzy twierdzą, że ta zapaść już nastąpiła, ale oficjalnych danych jeszcze nie widać wybrano akurat taki wskaźnik, który zależy poniekąd od liczby wykonywanych testów więc, jakby można nim ja nie mówi, że ktoś specjalnie nim manipuluje, ale biorąc pod uwagę, że to jest wskaźnik zależny od innego zjawiska to można powiedzieć, że nie jest optymalne, bo jest taki nie do końca niezależny, ale trudno w każdym razie jak ta średnia tygodniowa liczba zakażeń spadnie poniżej 19 000 to wtedy od 27grudnia wracają kina wracają wydarzenia kulturalne, chociaż z ograniczoną liczbą osób, ale wracają teoretycznie wracają też dzieci klas 13 do szkół podstawowych, chociaż to tylko teoretycznie, bo w praktyce nie będą miały okazję wrócić, bo wtedy będą ferie świąteczne zaraz potem będą ferie zimowe aż do 17stycznia tak to rząd wymyślił natomiast jeśli ta średnia liczba zakażeń spadnie jeszcze bardziej do 9400 no to wtedy to już w ogóle wtedy nawet restauracje wracają hotele siłownie i wydarzenia sportowe z ograniczonym udziałem publiczności, więc wtedy to już prawie wróci normalność, ale to musimy zejść do 9400 jeszcze daleka droga, ponieważ dzisiaj po porannym komunikacie Ministerstwa Zdrowia ta średnia tygodniowa liczba zakażeń to jest dokładnie 20 451 to jest bardzo dużo cały czas niestety, ale z drugiej strony to jest najmniej od 4listopada, czyli od prawie 3 tygodni wczoraj jeszcze było 21800 dzisiaj 20451, więc to jednak to jest duża, ale to dość wyraźnie w tym momencie nam spada w szczycie, który mieliśmy 11listopada było 25 615, a teraz 20 400, więc już o ponad 5000 spadła średnia tygodniowa, chociaż oczywiście tak jak już mówiłem liczba nowych zakażeń zależy od poniekąd zależy od liczby wykonywanych testów liczba zakażeń spada natomiast średnia liczba osób testowanych dziennie też spada, bo 7listopada szczycie było prawie 66 000 teraz 45,51000 najmniej od wystąpienia 1października, więc bardzo wyraźnie spada liczba osób testowanych pytanie dlaczego, bo dość popularna mam wrażenie w kraju jest taka teoria spiskowa, że rząd specjalnie właśnie ogranicza to testowanie, żeby zaniżyć oczywiście ten drugi wskaźnik natomiast z drugiej strony oczywiście istnieje taki argument, że to przecież nie rząd decyduje ręcznie o tym ile testów wykonywanych w kraju tylko one są wykonywanie w zależności od tego ile skierowań na testy wystawią lekarze, więc istnieje też druga teoria zupełnie nie spiskowe mówiące o tym, że jest mniej testów wykonywanych, bo mniej ludzi zgłasza do lekarza, a jeśli mniej ludzi zgłasza do lekarza to jest dobry znak, bo to znaczy, że ten wirus rozprzestrzenia się coraz coraz wolniej w społeczeństwie no i bardzo dobrze jeśli chodzi o udział pozytywnych testów wśród wszystkich testów, toteż warto zauważyć rząd przestał rosnąć rekordu 15listopada jakieś 46% dzisiaj niecałe 44, z czym cały czas bardzo blisko tego rekordu, ale już nie rośnie to jest jakieś tam osiągnięcie oczywiście 44% pozytywnych testów to jest to jest niesamowicie dużo to jest kosmicznie dużo ja powiem dla porównania w nowym Jorku zamyka się szkoły, kiedy odsetek pozytywnych testów jest na poziomie 4%, a my mamy 44% z pełni zupełnie inna rzeczywistość, więc jest nadal koszmarnie dużo, ale faktem jest, że przestało rosnąć na początek dobre dobre i to no i teraz będziemy czekać aż ta liczba zakażeń, które mamy na poziomie 20,51000 zleci nam do 19 000 ja myślę, że do 19 000, lecz dość szybko może nawet w nadchodzącym tygodniu problem tylko, żeby utrzymać się na tym poziomie poniżej 19 000 do 27grudnia, bo to dopiero wtedy będzie miało przełożenie na rzeczywistość wokół nas, jakbyśmy do tego 27grudnia spadli poniżej 94 strona o to w ogóle byłoby Super wtedy naprawdę to nawet można by było na ferie pojechać do jakiegoś hotelu, bo hotel byłby już wtedy czynne teraz jest nieczynny, chyba że ktoś z podróży służbowej albo jest jakimś tam zawodowym sportowcem ma zawody albo lekarzem chyba stolicą pamiętam takie są szczegółowe przepisy no w każdym razie mamy plan odmrażania wiemy na co patrzeć wiemy, który wskaźnik jest ważne wiemy co obserwować, czyli dużo rzeczy wiemy no to teraz przed nami miejsce drugie, a na miejscu drugim w tym tygodniu coś pozornie zupełnie innej beczki coś zupełnie niezwiązanego z tym co się dzieje w polskich szpitalach z polską służbą zdrowia z polską gospodarką, ale jednak mam wrażenie, że na końcu wychodzi pewne powiązania na drugim miejscu w tym tygodniu informacja o tym że w paczkomatach można już znaleźć towary z Ikei, która kupiła przez internet, a także niemieckiego Amazona z kolei też pojawiła się informacja w ciągu tygodnia, że Allegro rozważa ustawienie sieci swoich własnych tutaj nie można użyć nazwy paczkomatów, bo paczkomaty to są urządzenia InPostu, więc konkurencja dla paczkomatów to będą takie urządzenia, które wyglądają działają tak jak paczkomaty, ale trzeba jakąś inną nazwę wymyślić wiadomo, o co chodzi, więc w ubiegłym tygodniu najpierw Puls biznesu napisał o tym, że paczki z niemieckiego Amazona, bo tego polskiego Amazona jeszcze niema wszyscy mówią o tym, że za chwilę ma być lada chwila, ale to już kilka lat słyszy takie efekty wokół na razie mamy Amazon de stamtąd można sobie zamawiać do Polski różne towary no i teraz można będzie je sobie zamówić do paczkomatów co jest niesamowitym moim zdaniem ułatwieniem no i tego samego dnia IKEA chyba poinformowała, że na pewno poinformowała chyba odnosiło się do tego, że tego samego dnia natomiast IKEA poinformowała, że jej towary też można zamawiać kupować przez internet przez stronę internetową i one mogą przejść do paczkomatów oczywiście nie wszystkie, bo jakaś duża szafa albo łóżko się nie zmieści do paczkomatów chodzi o paczki o wadze do 24 kilo i o wymiarach 563638 cm większe paczki niestety nie zmieszczą no, jakby ktoś tam chciał jakieś haczyki żarówki małą lampkę albo coś no to już coś takiego no to już może sobie zamówić do paczkomatów warto tutaj zauważyć, że InPost ma obecnie w Polsce już ponad 9000 paczkomatów i sieci ciągle powiększa już teraz mam wrażenie dość dość duża jest nasz kraj myślę, że już jest w całkiem niezłym stopniu pokryty tymi tymi i parkomatami w ciągu tego samego tygodnia tam parę dni później pojawiło się doniesienia, że Allegro pracuje nad swoimi własnymi właśnie urządzeniami, ale niby ma umowy z postępem właśnie mam wrażenie, że te 2 firmy się nawzajem napędzają prawda popularności paczkomatów rośnie, dlatego że ludzie odbierają sobie w nich rzeczy, które kupują na Allegro z kolei popularność, ale rośnie, dlatego że można sobie tam kupić różne rzeczy potem zamówić przez przez paczkomat jest sprzężone jedno z drugim jest klasyczna sytuacja tzw. ujmuje, czyli obydwie strony wygrywają na tej współpracy, ale mimo to mimo to podobno Allegro zaczyna poważnie myśleć nad tym, żeby stworzyć coś co de facto będzie konkurencja dla InPostu dla paczkomatów, czyli swoją osobną sieć doniesienia mówią o tym, że Allegro po prostu boi się, że ktoś przejmie InPost będzie jakiś nowy właściciel poście, że tym nowym właścicielem może być konkurencja Allegro to jest taki duży problem z tym, żeby zgadnąć co firma może być może przejąć ten impas, że jakaś amerykańska niezgodne teraz kto może być w każdym razie Allegro ponoć boi się tego, że przejmie ich konkurencja no jak przejmiemy to wtedy ich wykosi z tego interesu i ich, więc w związku z tym lepiej się zabezpieczyć mieć swoją sieć tego typu urządzeń prawda, więc dlatego chcą ją zacząć budować w każdym razie to już jest taki smaczek zresztą nieoficjalne, bo nikt tego oficjalnie potwierdził tylko media o tym piszą to jest taki smaczek, a propos tego co się dzieje w tej branży brzmi bardzo ciekawie, ale płyta jest taka, że tak czy inaczej zakupy przez internet będą teraz znacznie łatwiejsze no bo ten Amazon niemieckich chodzić paczkomaty nawet IKEA tam chodzi, a może będzie nawet więcej tego typu urządzeń za jakiś czas to wszystko oznacza, że to będzie łatwiejsze, że zakupy przez internet będą łatwiejsze, więc będą łatwiej dostępne także i przy moim zdaniem dalekim od doskonałego stanie rynku kurierskie jego kurierzy się ja im wszystkim życzę wszystkiego najlepszego bardzo lubię, ale faktem jest, że oni czasami się spóźniają trzeba na nich czekać siedzieć w domu to jest czasami uciążliwe, zwłaszcza to jest uciążliwe w tych momentach takiego sezonowego szczytu roku, czyli właśnie gdzieś tam przed świętami prawda się zamówi jakieś 3 rzeczy i te paczki idą przez różnych kurierów i potem trudno się znaleźć z tymi kurierami, chyba że ktoś przez cały dzień siedzi w domu nic innego nie robi tylko czeka na Kurier, ale to może być uciążliwe paczkomat pod tym względem jest coraz bardziej wygodniejsza moim zdaniem więc, więc torze będzie ich więcej więcej rzeczy można będzie w tych paczka ma też znaleźć moim zdaniem jest świetnym rozwiązaniem krokiem zdecydowanie zdecydowanie naprzód to wszystko oznacza, że rośnie szansa na to, że nawet jak już będzie po epidemii wiem, że trudno w to uwierzyć, ale zapewniam, że kiedyś będzie po epidemii szczepionka jest blisko nawet jak już zapomnimy o tym koronawirus się to ten e-commerce zakupy przez internet na większą skalę niż wcześniej, że to z nami zostanie już, bo w tym momencie dzieją się zmiany, które ułatwią to, że one będą bardziej trwałe po prostu, że tak jak przed pandemią oczywiście Sander w internecie miał tendencję zwyżkową coraz więcej ludzi coraz więcej rzeczy kupowało za pośrednictwem internetu, ale dopiero zamknięcie sklepów stacjonarnych w ramach lockdownu na wiosnę dało prawdziwego kopa tej branży dopiero wtedy wystrzelił ten ruch w handlu w internecie w górę bardziej niż do tej pory na oczywiście powstaje pytanie czy jak się ta pandemia skończy to wrócimy do tej rzeczywistości ze stycznia lutego 2020 roku, kiedy tej pandemii jeszcze nie było czy może ten z jak ta zwiększona aktywność jeśli chodzi o zakupy w internecie z nami zostanie jeśli będzie więcej paczkomatów będzie więcej firm, które dostarczają produkty za pośrednictwem paczkomatów to moim zdaniem bardzo wyraźnie rosną szanse na to, żeby ten handel sind w internecie zwiększony w większym stopniu z nami został i to bardzo dobrze moim zdaniem to jest fajny rodzaj handlu dla wielu osób wygodny oczywiście pod warunkiem, że ma się blisko do tego paczkomatów no ale jak jest ich już 9000 w kraju to coraz więcej osób ma do niego blisko, a rozumiem, że ta sieć będzie się cały czas powiększa, więc na naszych oczach dzieją się takie rzeczy, które oznaczają zmiany w naszym codziennym życiu mam wrażenie zmiany w naszym codziennym życiu są oczywiście zawsze bardzo ważna i dlatego to właśnie wydarzenie w tym tygodniu jest na miejscu drugim no i przed nami zostało jeszcze na miejsce pierwsi na miejscu pierwszym w tym tygodniu najważniejsza rzecz, która moim zdaniem wydarzyła się w ciągu ostatnich 7 dni, czyli duży krok wprzód jeśli chodzi o kwestię szczepionek na koronawirusa przede wszystkim najważniejsza rzecz jest taka, że Chajzer i jego niemieccy partnerzy złożyli już wszystkie papiery tej amerykańskiej instytucji FD jej, która wydaje decyzję o tym czy jakieś leki może być stosowane na rynku może wejść do obrotu czy też nie nie ma oczywiście jeszcze tej decyzji natomiast wniosek został złożony ostatni piątek i to jest ten moment, na który od wielu miesięcy czekaliśmy to oczywiście nie jest jedyna rzecz, która zdarzyła wokół szczepionek w ciągu ostatniego tygodnia, bo np. firma moderna, czyli konkurent Wizzaira też przedstawiła swoje wyniki badań z ostatnich testów i one też wyglądają świetnie aż 94% skuteczności tej szczepionki i co ważne tutaj jest wydaje się, że jest bardzo wyraźna przewaga ponad produktem, a i zera dotycząca warunków transportu, bo pamiętam, że jeśli chodzi o to pierwszą szczepionkę, która się pojawiła jeśli chodzi o informacje, które się pojawiły, czyli szczepionka Pfizera to tam jest taki problem, że można je transportować tylko w stanie dość mocno zamrożone w temperaturze minus około -70 °C co pewnie będzie stanowić logistyczny problem natomiast jeśli chodzi o produkt moderny to tutaj można go przewozić transportować w zwykłych zamrażarkach w temperaturze do -20 °C przez 30 dni zachowuje swoje właściwości produktu w temperaturze do +8 stopni, czyli można go przez miesiąc trzymać w lodówce, a w temperaturze pokojowej 12 godzin, czyli jeśli dana partia szczepionek dotrze do jakiegoś gabinetu lekarskiego to można ją po prostu wyjąć i ona praktycznie przez cały dzień jest zdatna do do użycia tak jak wymiennie 50 szczepionek rano z lodówki no to one do wieczora są czynne, że tak powiem tak przynajmniej zapewnia producent, czyli firma moderna natomiast najważniejsze wydaje mi się jest to, że już poszły wnioski, czyli tak właściwie ta procedura została uruchomiona RG amerykańskie poinformowało swoich ekspertów zewnętrznych, żeby byli dostępni w okresie między ósmym, a 10grudnia wtedy będzie posiedzenie tego ciała i wtedy na nim właśnie zapadnie decyzja oczywiście wszyscy są przekonani, że to będzie decyzja dopuszczająca te leki do obrotu trudno sobie teraz wyobrazić było, żeby było inaczej skoro wyniki tych wszystkich testów wyglądają tak bardzo pozytywnie, więc dziś wszystko wskazuje na to, że 10grudnia pierwsza szczepionka na koronawirusa covid-19 zostanie oficjalnie legalnie dopuszczona do użytku na rynku amerykańskim przypomina BFG to jest instytucja amerykańska i ona decyduje o tym co się dzieje w stanach Zjednoczonych, a nie na całym świecie, więc Fire twierdzi, że jest w stanie rozpocząć dystrybucję swojego produktu w ciągu wręcz godzin po tej decyzji, czyli zapewne 11grudnia, czyli 11grudnia i dlatego na pierwszym miejscu, bo już wiemy w tym momencie to jest bardzo wyraźny konkret tak wiemy, że dystrybucja szczepionek na koronawirusa na rynku amerykańskim najprawdopodobniej rozpocznie się z 11grudnia tego roku natomiast podobne wnioski są też już złożone w odpowiednich urzędach Unii Europejskiej w wielkiej Brytanii Kanadzie i Japonii jeśli chodzi o Unii Europejskiej, która nas oczywiście najbardziej interesuje Ursula von der Leyen szefowa komisji europejskiej powiedziała, że decyzja dotycząca dopuszczenia na rynek unijny będzie w drugiej połowie grudnia, więc będzie lekki poślizg w stosunku do Stanów zjednoczonych, ale niezbyt duży liczone w dniach w drugiej połowie grudnia też ma być ta decyzja, więc wszystko wskazuje na to wygląda to teraz także w styczniu ta szczepionka będzie już na rynku zarówno w stanach, jaki w unii europejskiej oczywiście najpierw na będzie dostępna dla osób szczególnie zagrożonych, czyli dla całej kadry medycznej dla osób najstarszych natomiast stopniowo powinna stale się coraz łatwiej dostępna dla wszystkich, którzy będą chcieli się zaszczepić w Polsce przynajmniej z tego co mówił premier będzie dobrowolne nie będzie żadnego przymusu, więc podejrzewam patrząc na to podejrzewam, że to jest kwestia po prostu pierwszego kwartału 2021 roku no i byli przynajmniej liczę na to, że nawet jeśli to będzie wyglądać tak, że nie wszyscy pójdą się zaszczepić pewnie wiele osób będzie przynajmniej na początku podchodzić do tego pewną rezerwą, ale tak czy inaczej ktoś tam jednak to szczepionka będzie stosował to niezależnie od tego jak dużo będzie tych osób na samym początku to zawsze będzie wpływać na to, że ten wirus będzie miał coraz trudniej jeśli chodzi o rozprzestrzenianie się w społeczeństwie, więc niezależnie od tego jak duży będzie to krok to zawsze jednak będzie to krok naprzód, a podejrzewam, że po jakimś czasie przynajmniej część tych ludzi, którzy na początku mogą być troszeczkę sceptyczni będzie się przekonywać do tego też będzie się szczepić no i w związku z tym liczę na to, że być może już nawet na wakacje w 2021 roku ten problem z koronawirusem będzie zdecydowanie mniejszy zresztą wydaje mi się, że nie tylko ja na to liczę, bo to też jest informacja z ubiegłego tygodnia linia lotnicza Easyjet informowała, że w dniu, w którym Fire pierwszy raz poinformował o tym, że tak właściwie ma gotowy i skuteczne produkty wzrost rezerwacji na wakacje 2020 pierwszego roku wyniósł ponad 50% w ciągu 1 dnia, więc tylko ludzie się dowiedzieli, że szczepionka jest na wyciągnięcie ręki natychmiast zaczęli rezerwować loty gdzieś tam jakieś rejony bardziej turystyczne, więc ten optymizm my gdzieś tam się czas i tylko czeka na to żeby, żeby się uwolnić w momencie, w którym faktycznie szczepionka będzie dostępna to jest przełomowa informacja moim zdaniem to jest bardzo duże wydarzenie, ponieważ coś, o czym mówiliśmy od wielu tygodni czy też miesięcy że, że tym razem praca nad szczepionką ma trwać krócej ze względu na to, że zastosowano nowe metody dość szybko pozyskano wstępne informacje na temat tego, jaki to jest wirus upłynął prawie, że rok od początku tej pracy bardzo wielu naukowców na całym świecie współpracowało na jakimś tam wstępnym etapie to wszystko spowodowało, że można to było zrobić szybciej niż do tej pory oczywiście też rządy wielu państw współ finansowały te wszystkie badania, więc nie było żadnego problemu z dostępem do pieniędzy to wszystko sprawiło, że można to było można było sobie z tym poradzić nie kilka lat, ale kilka też kilkanaście miesięcy no i z punktu widzenia gospodarczego oczywiście to jest kluczowa informacja, ponieważ w tym momencie zupełnie realne staje się taki scenariusz, w którym no może nie w pierwszym półroczu, ale w drugiej połowie np. 2021 roku będziemy mieli już zdecydowaną większość problemów głos może w ogóle cały problem będziemy mieć głowę za co trzymam kciuki mam nadzieję, że tak właśnie się stanie jeśli chodzi o dzisiejsze wydanie podcastu to dobiega właśnie ono końca, bo to wszystko to było miejsce pierwsze kolejne wydanie oczywiście za tydzień dziękuję bardzo, ich usłyszenia cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnastej tylko na tokfm PL w naszej aplikacji mobilnej kolejny odcinek za tydzień w poniedziałek po dziewiętnaste Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: COTYGODNIOWE PODSUMOWANIE ROKU

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA