REKLAMA

RPO o ataku na Barbarę Nowacką: Liczę, że odpowiednie osoby zostaną pociągnięte do odpowiedzialności

Poranek Radia TOK FM
Data emisji:
2020-11-30 07:20
Prowadzący:
Czas trwania:
13:33 min.
Udostępnij:

Rzecznik Praw Obywatelskich: "Mamy do czynienia z intensyfikacją działań policji, jej brutalnością, z wykorzystywaniem wszelkich środków prawnych aby powstrzymać ludzi przed uczestnictwem w demonstracjach"

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
poranek Radia TOK FM Dominika Wielowieyska witam ponownie gościem Radia TOK FM jest prof. Adam Bodnar Rzecznik Praw Obywatelskich dzień dobry panie profesorze dzień dobry środek rodzinom państwo czy policjant, który przysnął gazem w oczy posłanki Barbary Nowackiej powinien zostać ukarany powinien ponieść odpowiedzialność karną może na wstępie chciałbym powiedzieć przeprosić, bo jak ma trochę opinię publiczną wprowadził w błąd, używając słowa przełknąć mówi się Rozwiń » zaatakować, a sam urzędowania jest powtarzany lepsze słowo jest atak, bo to nie jest po prostu przypięcie tylko rozpylania substancji, która ma trafić, która ma obezwładnić drugą osobą oczywiście sprawa powinna zostać kompleksowo wyjaśnione znając te zdjęcia fantastyczne zdjęcia pana redaktora Cezarego Sokołowskiego tutaj nią raczej należy się przychylać do tej tezy, że ten atak nie był potrzebny jest niezbędna co więcej dotyczył parlamentarzystki także, jeżeli liczę na to, że sprawozdanie kompleksowo wyjaśniono osoby odpowiedzialne zostaną wyciągnięte do odpowiedzialności ale jaka może być odpowiedzialność to może być odpowiedzialność dyscyplinarna za nadużywanie środków przymusu bezpośredniego to może być także potencjalnie odpowiedzialność karna natomiast w takich sprawach, kiedy policjanci używają tych środków, które będą momencie nie są zasadne są potrzebne od najczęściej kończy się ona oprócz odpowiedzialności dyscyplinarnej policjant użył tutaj cytuję już stanowisko policji policjant użył ręcznego miotacza gazu krótko wyłącznie w kierunku osoby, które pomimo licznych wezwań sprawia wrażenie, że chce się przedostać przez kordon naruszając w ten sposób tworzoną przez policjantów glinie bezpieczeństwa policjanci wielokrotnie wzywali do odsunięcia się od kordonu inni policyjnych tarcz to wezwanie ma zapewnić bufor bezpieczeństwa pomiędzy funkcjonariuszami protestującymi i 1 osoba lekceważy te komunikaty, które są nadawane przez policję tak to opisuje policja czy jak ja rozumiem policja teraz szuka różnych metod za pomocą, których uzasadnia coś, czego nie można uzasadnić to jest to trochę przypomina dyskusję sprzed kilku dni tak, kiedy została zatrzymana fotoreporterka słuchaliśmy wywodów na temat o szczepienia błyskiem flesza i o tym jak to rzekomo pani redaktor była agresywna proszę zauważyć, że to co się odbywa to nie jest tylko kwestia wyjaśnienia i konsumentów, ale też swoista wojna informacyjna tak, kto ma rację przekaże i co więcej zakładam, że tego typu komunikaty są powielane wielokrotnie przez zaprzyjaźnione media w związku z tym na koniec się okaże, że to wręcz pani pani Barbara Nowacka była winna tego, że właśnie dostała tym gazem w twarz także ja bym obchodził dużą ostrożnością do tego typu wyjaśnia to jeszcze zacytuję prof. Zybertowicza cięższego programów TVN 24, który mówi tak nie można zasłaniać się mandatem jeśli ktoś bierze udział w nielegalnym zgromadzeniu posłanka powinna wezwać demonstrantów do rozejścia się to nie jest funkcja ani posłanie posłanki, żeby zastępować organy państwa przed podejmowaniem działań do wezwania do rozejścia się to jest wyzwaniem może być sygnalizowane przez policję natomiast wydaje mi się, że jak posłuchamy wypowiedzi zarówno pani posłanki Nowacki jak również innych posłów, którzy uczestniczą w demonstracjach to oni mówią, że ich rola to jest właśnie taka jak de eskalacja napięcia i myślę, że w wielu przypadkach, kiedy oni próbowali dziś policją negocjować nie dochodziło do czynów, które byłyby po prostu danej sytuacji zbędne także nie przechowuje przerzuca teraz odpowiedzialności na posłów w tej sytuacji to spróbujmy ocenić działania policji w ostatnich tygodniach pkt 1 jest taki, że PiS uważa, że wszystkie te demonstracje są nielegalne w najnowszym rozporządzeniu rząd utrzymuje wprowadzony wcześniej zakaz organizowania zgromadzeń spontanicznych protestów organizowanych w reakcji na jakieś wydarzenie dozwolone są tylko zgromadzenia zgłaszane gminie, o ile bierze w nich udział nie więcej niż 5 osób, więc pismo tak wszystkie te są te demonstracje są nielegalne w związku z tym policja ma prawo tak działać demonstracji demonstranci muszą się liczyć ze spisywaniem z mandatami zatrzymaniami przede wszystkim wydaje mi się tutaj kwestii niemożna pochodzić tylko na zasadzie ostatnich tygodni mamy taką tendencję, że koncentrujemy się na tym co jest świeże waszej pamięci, a nie wyciągamy wniosków z tego co było wcześniej dlatego nie bez przyczyny w Senacie przemawiają ostatni piątek mówiłem o zostać wszystkich demonstracjach począwszy od marca kwietnia br. bo pierwsze problemy zaczęły się wraz ze strajkami przedsiębiorców w maju br. my musimy o tamtych sprawach pamiętać, ponieważ tylko dzięki tą sprawą jesteśmy w stanie wyciągnąć wnioski wnuczka pani redaktor nie pytała o kwestie odpowiedzialności no właśnie policja 79 przypadkach np. przegrała sprawy dotyczące zasadności zatrzymań 16maja 79 osób co, do których sąd uznał, że bez sensu były zatrzymane wywożone na posterunki i i spisywane znajdzie ktoś wyciąga z tego wnioski czy ktoś ponosi odpowiedzialność tego tytułu nie, bo ta praktyka się cały czas powtarza natomiast jeśli chodzi o ten reżim czy regulacje dotyczące wolności zgromadzeń na przestrzeni tych miesięcy mieliśmy tak zaczęliśmy całkowitego zakazu to były właśnie regulacje z marca kwietnia później odblokowano można powiedzieć wolnych zgromadzeń, czyli maksymalna liczba 250 uczestników 250 uczestników plus wymóg zachowania odległości niż niektóre krzaki obecności sanepidu później 150 osób, a ostatnie 10 osób teraz też na etapie 5 i oto pytanie czy można to wprowadzać rozporządzeniem coś co konstytucja gwarantuje punktu widzenia formalnego rząd mówi tak nie jest ustawa o chorobach zakaźnych 2008 roku, która pozwala na wprowadzenie tego typu ograniczeń w związku z tym z tym korzystam natomiast, wprowadzając ograniczenia na bardzo takiej wątłej podstawie ustawowej co jest co więcej wprowadzone w 2008 roku, kiedy nikt jeszcze nawet nie przewidują, że może mieć epidemie no taką skalę i ich w ogóle nie było to myślę, że przemyślany nawet punktu widzenia ingerencji wolność zgromadzeń doprowadzi do wypaczenia istoty wolności zgromadzeń w jaki sposób obywatele mogą mogą zabrać teraz głos ważnych sprawach, jeżeli jest ograniczenie do 5 osób to widać, że na, że ten przepis jest głęboko nieracjonalne no tak, ale chodzi o to czy czyn nie jest także, aby zakazać w ten sposób zgromadzeń to jednak rząd nie powinien wprowadzać stanu nadzwyczajnego takie jest przewidziany w konstytucji, bo albo jednak mamy prawo do zgromadzeń mamy prawo do protestu to są nasze prawa obywatelskie albo sytuacje nadzwyczajnej wtedy wprowadzam stan nadzwyczajny pani redaktor od samego początku od pandemii od końcówki marca ja oraz wielu prawników środowisk naukowych mówiło mówiłem, że stan nadzwyczajny w postaci stanu klęski żywiołowej to jest ta regulacja, która to jest to ten mechanizm Konstytucyjny, który pozwala na pogodzenie interesu bezpieczeństwa państwa ograni ograniczenia praw wolności jednostki taki sposób, aby państwo mogło realizować swoje interesy proszę zauważyć, że stan nadzwyczajny wtedy pociąga za sobą pewne określone konsekwencje dotyczące chociażby odsunięcia wyborów w ogóle takiego swoistego za zawieszenia można zawieszenie to niedopowiedziane takiego przesunięcia na późniejszy okres takich takiego czasu intensywnych działań politycznych i teraz natomiast ten stan klęski żywiołowej nie został wprowadzony w związku, z czym to wszystko co ogranicza naszą wolność jest na różne sposoby wprowadzany mocą ustaw jakąś ustawy antycovidowej oraz w szczególności rozporządzeń i to powoduje po pierwsze, duże takie rozgrywanie regulacyjne brak stabilności prawa niepewność co do prawa brak znajomości reguł tego, że reguły zmieniają z dnia na dzień co więcej godzi właśnie te najbardziej podstawowe prawa konstytucyjne ale bo prowadzą z Pańskiej wypowiedzi zrozumiałam, że sądy zazwyczaj uznają, że te osoby, które brały udział tego typu demonstracjach nie powinny być karane właśnie ze względu na to, że tutaj jest bardzo duże wątpliwości wobec tego czy te zgromadzenia są legalne czy nie, a przede wszystkim, że karanie może dotyczyć osób, które organizują, a nie osób, które się pojawiły wtedy na ulicy dajmy na to pani redaktor tego typu stan niepewności prawnej powoduje przestrzeń do arbitralnego stosowania prawa w państwie demokratycznym, jeżeli nawet mamy do czynienia z demonstracjami, które wypełniają wymogów regulacyjnych to wszelkie działania dotyczące rozwiązania takich zgromadzeń powinno się odbywać w sposób pokojowy sposób taki, abyśmy promowali wolność nie wolność ogranicza natomiast mamy do czynienia w Polsce z intensyfikacją działań policji z brutalnością to jest wykorzystywanie wszelkich możliwych środków prawnych, aby tylko ludzi powstrzymać przed uczestnictwem w demonstracji i oczywiście pani rację, że odpowiedzialność powinni ponosić organizatorzy zgromadzeń, jeżeli ktokolwiek natomiast, jeżeli stosujemy przepisy antycovidowe czy dotyczące ustawy o chorobach zakaźnych to już daje podstawę do spisywania osób, jeżeli przecinamy to zaraz znajdzie podstawa z kodeksu wykroczeń, jeżeli dziś rozrzucił ulotki to będzie podstawa z tego, że zaśmiecamy przestrzeń publiczną zaraz czy, jeżeli gdzieś się opieram się na rząd jeszcze mogą się pojawić zarzut, że naruszamy tutaj nietykalność funkcjonariusza słowem w tej sytuacji władza będzie zawsze szukała jakiś argumentu za pomocą, których można kogoś spisać pociągu odpowiedzialność za to, że później sąd uchyli te różne albo odmówi wszczęcia postępowania już nikt nie przejmuje, bo chodzi o osiągnięcie efektu tu i teraz, czyli wystraszeni jak największej liczby osób przed udziałem w demonstracji czy widzi pan różnice mamy już niewiele czasu także pierwszą krótką odpowiedź czy widzi pan różnice w zachowaniu policji przed marszem niepodległości wtedy, kiedy zaczęły się protesty ogólnopolskiego strajku kobiet i teraz, bo wiele informacji jest taki, że Jarosław Kaczyński zażądał od policji, aby była bardziej brutalna rozwoju wiek w rozpraszaniu tych demonstracji myślę, że 11 listopada, bo był swoistą kropką nad nim do tego co się stało dosłownie 2 dni wcześniej, ponieważ wg informacji przekazanych przez gazetę wyborczą 9listopada został podpisany dokument instrukcja policji o takim tytule działamy nie negocjuje, czyli reagujemy na protesty w sposób zdecydowany i nie wchodzimy w żadne dyskusje i ta instrukcja mam wrażenie, że była od tego czasu się zaczęło to inne podejście do strajku kobiet i protestów organizowanych przez środowiska kobiece takiej postaci właśnie próbowano te protesty w taki sposób ograniczyć zauważmy, że między 23października właśnie tym 9 listopada ta współpraca z policją układała się całkiem przyzwoicie i w wielu przypadkach się policjanci nawet po demonstracjach byli nagrała nagradzani brawami za swój profesjonalizm, ale jednak od tego 9listopada dziesiątego coś pękło i no już zachowanie policji uzupełnień Jarosław Kaczyński po prostu postraszył Mariusza Kamińskiego dymisją, ale też mój komentarz bardzo dziękuję za rozmowę prof. Adam Bodnar Rzecznik Praw Obywatelskich był gościem Radia TOK FM bardzo dziękuję panie profesorze Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: PORANEK - DOMINIKA WIELOWIEYSKA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA