REKLAMA

JPII i kultura autorytetu

Kwadrans Filozofa
Data emisji:
2020-12-01 14:40
Prowadzący:
Czas trwania:
12:48 min.
Udostępnij:

Mnożą się "listy poparcia dla Jana Pawła II", wzywające do "obrony autorytetów". Tymczasem to właśnie kultura oparta na bezrefleksyjnej podległości autorytetom jest źródłem problemu.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
kwadrans filozofa Tomasz Stawiszyński dzień dobry mnożą się kolejne listy w obronie Jana Pawła II po liście naukowców naukowczyni, którzy stwierdzali m.in. że oczerniające, odrzucając Jana Pawła II czynimy wielką krzywdę jemu, ale sobie samym koniec cytatu oraz działania te, czyli sprawdzanie czy JPII wiedział o tuszowaniu pedofilii w kościele mają cytat doprowadzić do zmiany wizerunku osoby godnej Najwyższego szacunku kogoś współwinnego odrażających przestępstw po Rozwiń » tym, liście, więc po raz pojedynczych listach i wypowiedziach m.in. biskupa Stanisława Gądeckiego pojawił się kolejny list tym razem sygnowany przez działaczy opozycji Demokratycznej piszą oni m.in. tak serce nam się kraje jak tysiące zmanipulowanych przez wrogów kościoła i Polski młodych ludzi chodzi dziś na ulice po to tylko by wykrzyczeć swoją nienawiść kościoła, znajdując satysfakcję w obrażaniu plugawe słowami najlepszego syna narodu polskiego Świętego Jana Pawła II koniec cytatu sygnatariusze deklarują, że JPII to mąż opatrznościowy Święty i najspokojniejszych sługa Boży, którego słowa zawsze były pełne miłości i tylko pełne miłości do prawdy nawet porównać wystąpieniami polskich biskupów broniących jak wiadomo w awangardzie bezkrytycznego stosunku do własnej instytucji i systematycznego zaprzecza faktom nawet w porównaniu z wystąpieniem naukowców ten najnowszy list działaczy opozycji Demokratycznej opływający w uwielbienie jednostronny zachwyt polskim papieżem brzmi niczym mimowolny pastisz, ale tak naprawdę na pastisz zagrała sama sytuacja w momencie, kiedy na całym świecie żywo dyskutuje się kwestię kościelnych patologii, kiedy na jaw wychodzą kolejne fakty dotyczące masywnych struktura nadużyć wewnątrz tej instytucji sprawa mas, ale Degollado mrocznego założyciela Legionu Chrystusa to ledwie wierzchołek góry lodowej kiedy, więc zaczynamy na nowo opowiadać sobie najnowszą historię kościoła odpowiedzią są listy otwarte, w których broni się Jana Pawła II nie od rzeczy byłoby zapytać przed czym przed czym mianowicie ta obrona przed historyczną prawdą, która nie koresponduje z rozbudowaną mitologią propagowano przez kościół i polityczne środowiska z nim stowarzyszone no ale czy faktycznie Jan Paweł II potrzebuje ochrony przed prawdą skoro sam założyciel chrześcijaństwa powiadał wyraźnie, że prawda ma działanie wyzwalając, a chodzi o to, że prawda nas rzeczywiście wyzwoli i to wyzwoli bardzo skutecznie, ale przede wszystkim od kościoła abstrahując już od specyfiki funkcjonowania katolicyzmu w Polskim społeczeństwie czy szerzej abstrahując od specyfiki funkcjonowania kościoła katolickiego w ogóle mamy do czynienia z dobrze znanym zjawiskiem co, czyli we wzmiankowanych listach w obronie jak je można najkrócej określić może tak bezrefleksyjny Kurt autorytetów ściśle sprzężony z mieszaniną lęku i pogardy wobec wolnego autonomicznego krytycznego myślenia jak to się przejawia no właśnie medycznym prowadzonym od najmłodszych lat w wielu domach wielu szkołach trening do podległości do niej wychylenia się do nie dyskutowanie ze starszymi do niego wezwania tego co oni mówią do bycia grzecznym uległym podległe i ogólnie nie sprawiającym kłopotów jeszcze tutaj dominująca rola religii kościoła wydaje się szczególnie intensywna do przyjmowania całego mnóstwa przekonań nie intuicyjnych osobliwych często kompletnie wręcz absurdalnych stojących w sprzeczności teraz ze zdrowym rozsądkiem co osiągnięciami współczesnej nauki do przyjmowania ich wyłącznie na wiarę, bo każda próba sceptycyzmu czy negacji traktowana jest jak ordynacja zamach na jakąś świętość no i wyraz moralnego nie uporządkowania w ogóle oczywiście każda bodaj mniej lub bardziej zinstytucjonalizowana religia to jest taki obszar, w którym cechy uchodzące poza za problematyczna, czyli podległość dogmatyzm odmowa krytycznego myślenia przyjmowanie rozmaitych tez i poleceń bez dyskusji niechęć do kwestionowania zastanych stereotypów i prawd okazują się być cechami każdy może postrzeganym jako korzystna, jeżeli zatem od najmłodszych lat fajnie się nam, że autonomia w myśleniu groźna niemile widziana, że kwestionowanie tego co mówią autorytet jest najlepszym razie czymś na kształt Szopa w najgorszym zaś aktem niszczycielskim bezczelności, jeśli więc podlegamy od małego tego rodzaju edukacji czy też raczej indoktrynacji trudno się dziwić, że późne poważny kłopot krytycznym myśleniem autorytarne osobowości i autorytarne instytucje mają się w tym świecie, zwłaszcza w tej kulturze wprost doskonale przy czym ten kult autorytetów autorytarne ze swej natury opierający się Boga, która władzy dominacji nie zaś na wspólnym dochodzeniu do prawdy obejmuje rzecz jasna nie tylko sfery kościelne Ależ, skąd rozprzestrzenia się swobodnie po wszystkich wymiar i obszarach kultury zagnieżdżenie się z powodzeniem także w kręgach od jak najdalszy wszędzie tam, gdzie istnieją ludzie, których zdania się z definicji nie kwestionuje ba zakwestionował zdania, których mogą nas spotkać poważne kłopoty wszędzie tam, gdzie wychodzi się z założenia, że niektórym ludziom wolno więcej niezależnie od tego czy to będą duchowni czy też sławni artyści albo naukowcy albo politycy albo intelektualiści intelektualistka wszędzie tam Otóż panuje mentalność, której umowa, a jednak oczywiście to kościół katolicki do perfekcji sztukę posługiwania się tego rodzaju stylem panował, wykorzystując do tego mnóstwo niezwykle wyrafinowanych mechanizmów elastycznych służących podtrzymywaniu instytucjonalnego status quo argumenty pojawiające się w owych listach poparcia dla Jana Pawła II pochodzą właśnie z tego odwiecznego Arsenał odwołują się do emocji rzetelną i uzasadnia krytyka definiuje jako krwiożerczy atak tych zaś, którzy formułują określają mianem nienawistników, a tym samym redukują do żywności i głosu usuwają tę potrzebę, żeby się bo jakkolwiek merytorycznie odnieść w perspektywie rysowanej sygnatariusze sygnatariusz tych listów wydaje się rzeczywistość nie ma absolutnie żadnego znaczenia nikt nie przejmuje się jak naprawdę wyglądała historia tuszowania pedofilii w kościele nikt tak naprawdę nie chcę tego wiedzieć nie ma bowiem najmniejszego uznania podobnie jak nie ma znaczenia co faktycznie robił albo czego nie robił Jan Paweł II co wiedział, czego wiedział wreszcie jakimś realnym człowiekiem, jakim realnie był pierza znaczenie ma wyłącznie za dany ustanowiony zadekretowane podany do adoracji wizerunek Jana Pawła II, który jest wizerunkiem człowieka kryształowego pozbawionego wad, jeśli więc ktokolwiek ten wizerunek narusza musi zostać kary, a w każdym razie powstrzymany samo naruszenie zaś niejako z definicji jest aktem bluźnierstwa, ponieważ w myśl tego wizerunku Jan Paweł II był wyłącznie dobry i kochał Polska i kochał kościół i kochał ludzi no i był las bagno list Święty 1 słowem realne Jan Paweł II się tutaj nie liczy kończy się jego wyobrażenie, które podtrzymuje istnieniu i autoryzuje Polski kościół, bo przecież właśnie na tym gmachu na tym wyidealizowanym pomnik Jana Pawła II i maggi nad innym pomniku na tym wielkim, kiedy stale wciąż jeszcze utrzymuje się pracownicy ZUS jako drugi jest jego filarem i zasadniczym punktem odniesienia figurę mającą Polski kościół autoryzować będzie dlań tarczą przeciwko wszelkim siłom zła nie dziwi, więc zatem histeryczna obrona jego wizerunku wbrew faktom, bo fakty pokazują, że na tym pomnikowym obliczu niejedna jest rysa dziwi zatem ta obrona jest bowiem w istocie obrona interesów polskich hierarchów jest to obrona kościoła przed nadchodzącą wielkimi krokami bolesną weryfikacją, a zarazem przed świadomością prawdy oczywistej i widoczne dziś gołym okiem ta instytucja utraciła już wszelkie moralne prawo do poznawania się w roli autorytetu pouczania potępiania dekretowanie jest dobre, a co złe dźwigać na skala systemowych patologii toczących kościół od lat w sposób niejako automatyczne niczym automatyczna zaciągnięcie na siebie ekskomunikę kiedyś coś zrobi albo powie jest coś takiego katolickiej teologii znosi kościelną pretensje do moralnego i wszelkiego innego przewodnictwa Jan Paweł II pozostaje, więc ostatnim przyczółkiem kościelnej potęgi, a zarazem symbolicznej władzy w umysłach sercach znacznej części polskiego społeczeństwa, zwłaszcza przedstawicieli przedstawicielek pokoleń dla tych JPII był symbolem walki o wolność radykalna obrona JPII udawanie, że był doskonały podczas gdy nie był wmawianie sobie, że na pewno o niczym nie wiedział podczas gdy najprawdopodobniej wiedział cytowanie wyłącznej odpowiedzialności i wyłącznej winy na kardynała Dziwisza, który wydaje działał w sposób zupełnie w tej instytucji normalny i powszechnie wówczas w kręgach watykańskich aprobowany będzie oczywiście na dłuższą metę przeciwskuteczne nie tylko, dlatego że procesu wyświetlania kościelnych lochów przemilczeń systemowego tuszowania przestępstw przenoszenia kłopotliwych księży itd. itd. już się nie zatrzyma, ale także, dlatego że tego rodzaju realistyczny wyidealizowany kłamliwe po prostu wizerunek zderzone z rzeczywistością da efekt zwielokrotnione go rozczarowanie już teraz wielu sympatyków kościoła przeżywa poważny dysonans z powodu radykalnego rozdźwięku pomiędzy kościelną retoryką ze Stwórcą wszechświata w tle strzelistymi ideałami moralnymi kaznodziejski zapał chciwością tropienia i potępiania grzeszników, a kościelną praktyką stojąca dokładnej sprzeczności z treściami, które coś na sztandarach nawiasem mówiąc jednym z zasadniczych argumentów kościelnych polemikach z nowoczesnością jest argument, że pod płaszczykiem szlachetnych ideałów przemycają rozpasanie nihilizmu co wobec tego znajduje się pod okiem kościelnej moralisty, jaki Ano właśnie jest 1 tylko warunek, żeby krytyka kościelnych instytucji była rzeczywiście wiarygodna i skuteczna mianowicie skoro pozycja dla tradycjonalistów na prawicy nie może opierać się na tych samych schematach nie może opierać się na kulturze autorytetów, które innymi ludźmi pewnymi poglądami się nie dyskutuje pod groźbą społecznej środowiskowej anatemy musi NATO opierać się na zasadach wolnego myślenia wolnej debaty pluralizmu realizmu to znaczy popartego sami przekonania, że prawda istnieje i można się do nich zbliżyć, stosując określone metody i poddając wszystko się mówi myśli i robi nieustannej weryfikacji tylko wtedy przemowa kultura autorytetu odejdzie w przeszłość nie tylko w postaci kościelnej, ale także swoich innych rozlicznych wcieleniach ten program wydaje Anna Piekutowska nie nazywam Tomasz Stawiszyński wszystkiego dobrego do usłyszenia, a kwadrans filozofa Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KWADRANS FILOZOFA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA