REKLAMA

"Cicha Mantra" - fotograficzna podróż po regionie Ladhakhu w Indiach

Podróże duże i małe
Data emisji:
2020-12-06 11:20
Prowadzący:
W studio:
Czas trwania:
12:48 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
w Zielonej Górze w niedzielnym magazynie Radia TOK FM kolejnym naszym gościem jest pan jako przyszli wadzi dobre dzień dobry witam jest pan fotografem podróżnikiem właściwie nie dostaje się pan z aparatem, ale też dociera pan do regionów bardzo odległych, a przynajmniej dla większości Polaków niedostępnych turystycznej tak oto chciałbym, żeby powiedział pan jednej z wypraw, która też zaowocowała fenomenalnymi zdjęciami, a także nocą książką pt. cicha mantra tak Rozwiń » właściwie to niebyła 1 wyprawa tylko cykl wypraw jeśli dobrze pamiętam to chyba 56 wyjazdów i zdjęcia właśnie z tych wyjazdów złożyły się na NATO książkę, ale mówimy o ataku o części w zasadzie terytorialnie części Indii natomiast kulturowo i choć momentalnie bardziej ciąży ten rejon w stronę Tybetu w jaki sposób w ogóle wpadł pan na to żeby, żeby ten region w latach odwiedzić no to nie jest oczywista destynacja przynajmniej-li chodzi o Polaków ja w ogóle zajmuje się Indiami już od dłuższego czasu i właściwie zjeździłem wzdłuż wszerz natomiast co mnie przyciągnęło do ataku to chyba w pierwszym rzędzie tradycja tańców czas to są takie rytuały taneczne świątynne zasadzie można by powiedzieć, że trochę parateatralne, ale to co jest ciekawe jak cięte to, aby kiedyś obejrzeć w Tybecie, ale po prostu nie były w stanie one tam już tak nie funkcjonują są po prostu oficjalnie są zabronione czasami gdzieś są jakieś świadczenia wykonywane, ale jestem po prostu nie nienaturalnej pod dużą jakąś tam nadzorem chodzi panu o to że, że właściwie wszyscy mają do tego dostępu to jest moje kolejne pytanie, które w związku z tym się rodzina w jaki sposób w jaki argumentów pan użył, że ludzie ci zaufali panu do nie wiem pozwalający takie takie rytuały obejrzeć ludzie z zewnątrz nie są jakoś niedopuszczanie to nie są jakieś tajemne rytuały może może nas warto tak troszeczkę sugeruje, że jest gdzieś poza oficjalnym obiegiem tak nie jest, ale faktycznie, żeby obejrzeć w latach ku takiej obrzędy czy czynno zostawił sobie rytuał trzeba przede wszystkim pojechać zimą co już samo w sobie jest dość trudne dość ciężkie ze względu na to, że dotarcie zimą jest możliwe tylko samolotem trudne warunki geograficzne i tamte tereny są po prostu opustoszałe Onetu to turystycznie w zasadzie nie funkcjonują zimą dotarcie do klasztorów czasem jest problematyczne czy nawet jakieś takie kwestie przygotowania czy z znalezienia nawet jedzenia jest jest dość trudne ale, toteż też wiąże troszeczkę cyklem życia takiej szyków, dlatego że właściwie zimą oni są oni są głównie głównie żyją, kiedy żyli głównie z rolnictwa zimą prezentu postu dziś tam sobie siedzieli odczuwali ich wszystkie te święta takie poważniejsze świątynne tańce samo odbywały się zimą proszę pytać czy 56× to wyprawy, które pewnie trwały wiele tygodni, bo tylko wtedy może tym albo podróżni albo reporter tak jak pan fotoreporter poczuć się usatysfakcjonowany zebrany materiał ja nie potrafię zrobić jakiegoś materiału z tego powodu zadowolony i zwykle tak teraz coś takiego wymaga w moim wypadku kilku czy nawet kilkunastu powrotów to samo miejsce czy w poszukiwaniu różnych miejsc, ale no jest to proces długotrwały i zwykle zwykle jest kilka podróży czasem kilkutygodniowych czasem nawet miesięczny czynsz czy dłuższych rozumiem, że te festiwale klasztorne to to 1 rzecz, która tak pana ujęła też prowokowała do kolejnych wypraw, ale też pewnie inne elementy tamtejszej kultury ataku skłoniły pana, aby pojechać po raz kolejny nie wiem co to było kuchnia w historia historia jest dość historia tego rejonu jest rzeczywiście dość skomplikowana właściwy jest to historia nieustannych podbojów odbijania tych terenów przechodzenia z rąk do rąk właściwie tam od pewnie drugiego wieku naszej ery no graczami tam są głównie Tybet Chiny to sumy piękne położenie, ale no niestety jest takim troszkę pechowym miejscu, bo boi, bo jest na styku wobec 33 takich wielkich mocarstw po 3 takich mocnych sąsiadów tak Chiny Pakistan Afganistan w ogóle te rejony lada należy de facto do do stanu Dżammu i Kaszmir, czyli pada nazwa Kaszmir już zaczyna się robić gorąco tam cały czas jest to linia kontroli pomiędzy Pakistanem Indiami do tego dochodzą Chiny, które w sumie nie ułatwiają tych stosunków zresztą bodajże w czerwcu tego roku miała tam miejsce na pograniczu indyjską chińskim nie wiem taka rzecz, która nie jakoś trudno przeraziła, bo była to bitwa, w której regularna bitwa, w której uczestniczyło 900 osób 9900 żołnierzy po 1 po obu stronach, ale od cała ta walka przebiegała na kije kamienie i pręty metalowe to to ta wiadomość obiegła media i była to jakaś niebywała dla mnie rzecz proszę powiedzieć tak prześledziliśmy już losy pancernik wspominały i zresztą ten moment otwarcia dla ruchu turystycznego też z pewnością był przełomowy przełomowy dla całego regionu a w jaki sposób region gotowy na turystów ma przed przystosowaną infrastrukturę czy czy też zupełnie nie ma nie wiem dobrodziejstwa takie jak miejsca restauracyjne hotelowe, które pozwalają turystom spędzić tam trochę czasu czy kompletnie nie jest nastawiona na komercję czy latach w ogóle otworzył granice dla turystów w siedemdziesiątym czwartym roku, ale jeszcze wtedy nie było komercyjnego lotniska i wtedy w społecznym w latach siedemdziesiątych osiemdziesiątych, żeby tam dostać trzeba było pokonać odcinek przynajmniej z mandali to dole no po prostu lądem co nie było prostym przedsięwzięciem logistycznie i i organizacyjnie było dość trudne trudy podniesie też też dość rząd w dopiero podać osiemdziesiątych latach w osiemdziesiątym czwartym chyba się otworzyła lotnisko cywilne czy tam jeździć troszeczkę jeśli taki specyficzny typ turysty to nie są wycieczki w zorganizowane duże grupy typu all-inclusive, które przebywają w jakiś fajnych dużych hotelach no tam po prostu nie ma takiej bazy hotelową wypoczynkowej czy noclegowej czy nawet większych restauracji inni jeżdżą tam tzw. bez lekarzy raczej mniejsze grupy, które w, których są te grupy to może ciąg ważną wysoki jedno jest le i w ogóle lada jest bazą wypadową w Himalaje można zdobyć 67 kim można jakieś tam trekking sobie uprawiać rafting i nawet w tej chwili już pewnie paralotniarstwo natomiast takiej infrastruktury bazy turystycznej myślę, że nadal nie ma i to w sumie dobrze, bo wydają się, że mogłoby to po prostu zabić troszeczkę klimat i jakiś taki jeszcze euro wg rejonu posłużą z czego będzie pan pamięta przede wszystkim lat tak oprócz tego, o czym mówi pan na wstępie mianowicie tych tańców, które chciał pan za wszelką cenę zobaczyć i ja tam nigdy nie szukałem w jakiś wrażeń wysokogórskich ani ani nie nie wspinałem się po w nie wspinałem się czy nie wychodziłem wysoko w górę dla mnie najciekawsze to co było najciekawsze działo się w dolinach, zwłaszcza w Dolinie Indusu czy mówiąc nie wysokie góry, toteż nie nie mamy wrażenia, że jesteśmy gdzieś na więzienie by jeśli przyleci samolotem do dole lądujemy od razu na wysokości 3,51000m nad poziomem morza to to już jest odczuwalna wysokość i przeciętny człowiek będzie musiał się aklimatyzować dość długo nie około 10 dni, żeby w miarę normalnie tam funkcjonować to co mnie tam ciągnęło to taka mieszanka sacrum, ale też takiego takiego codziennego ciężkiego życia i to wszystko tam się tak nawzajem fajnie przenika ludzie, którzy no typowe górale z sercem na dłoni przyzwyczajeni do tych ciężkich warunków i dobrze też pana zapytam komu pan poleć, jaką pan nie poleci wyprawy tamte rejony i inaczej na pewno na pewno poleciłbym zimowy wyjazd do ataku osobom, którym niestraszne są naprawdę trudne warunki chociażby noclegów w nieogrzewanych pomieszczeniach zamarzniętą wodą z brakiem jakiś podstawowych wygód, ale za to z naprawdę możliwością uczestniczenia w niebywale uduchowionych i no w sumie widowiskowych obrzędach świętach świątynnych jeśli ktoś chciałby tego posmakować, ale taki troszeczkę wersji bardziej komercyjnej i bardziej takie rozsądnie one rozrzedzone powietrze jakimiś dodatkami turystycznymi myślę, że mógłby się do ataku wybrać leczenie w czerwcu lipcu, kiedy oczywiście te rzeczy duchowe i też gdzieś gdzieś tam jeszcze funkcjonują, ale to wszystko jest troszeczkę rozrzedzone tak samo zanieczyszczone powiedzmy taki po prostu komercją turystyczną straganami jakimiś kafejkami restauracjami głośną muzyką dziękuję bardzo, za to opowie Jakub Śliwa fotograf był z nami kłaniam się panu panie Jakubie dziękuję bardzo, państwa zapraszam na informacje Radia TOK FM Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: PODRÓŻE DUŻE I MAŁE

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu, wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA