REKLAMA

Drożeją psy, choinki, bitcoin i prąd. Ale są tacy, którzy w przyszłym roku nie będą mieli zysków. Ranking Hirscha

Cotygodniowe podsumowanie roku
Data emisji:
2020-12-07 19:10
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 10:07 min.
Udostępnij:

Choć mamy nadzieję na szczepionkę i pokonanie pandemii wciąż natrafiamy na kolejne jej skutki, krótkoterminowe i długofalowe. Ludzie nie chcą być samotni przy pracy zdalnej - stąd wzrost zapotrzebowania na zwierzęta domowe, i wzrost ich cen (jak brutalnie by to nie brzmiało). Z kolei wzrost cen prądu w Polsce nie jest związany z pandemią, ale inne ciekawe jej konsekwencje mogą pojawiać się jeszcze przez bardzo długi czas, bo ogromny odsetek Polaków nie zamierza się zaszczepić.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
znów mamy poniedziałek pora, więc na najnowsze wydanie podcastu cotygodniowe podsumowanie roku witam bardzo serdecznie się nazywam Rafał Hirsch ten podcast to cotygodniowe podsumowanie roku opowiada ma z nim co tydzień od 10 najciekawszych moim zdaniem zdarzeniach związanych z gospodarką zarówno światowa, jaki krajową to wydanie od razu mówię na początku będzie na tyle właśnie można powiedzieć, że specjalne, ponieważ jest to ostatnie wydanie tego podcastów w tym roku Rozwiń » ostatnie takie zwyczajne wydanie cotygodniowe w tym roku i w okolicach świąt myślę, że między świętami, a sylwestrem zrobimy jeszcze takie wydanie niecodzienne niezwykłe, w którym zrobimy podsumowanie roku, czyli cotygodniowym podsumowaniu roku znajdzie się wyjątkowo podsumowanie roku ani tygodnia, ale to będzie po świętach raczej cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnasty tylko na TOK FM w naszej aplikacji mówi natomiast za tydzień w poniedziałek z tego co wiem kolejnego podcastu już nie będzie wrócimy oczywiście w nowym roku 2020 pierwsze jeśli chodzi o to co przed nami w tym tygodniu na dziesiątym miejscu zaczynamy tak od razu bez ceregieli na dziesiątym miejscu wracamy jeszcze do ważnego wydarzenia handlowego sprzed kilku dni, czyli tzw. Black Friday, który już tydzień temu w podcaście mówiłem, że moim zdaniem jest to zdarzenie takie trochę się bez sensu trochę szkodliwe generalnie mi się to nie podoba tym razem już nie będę mówił o tym co mi się podoba albo nie podoba tylko posłużę się danymi, które zostały opracowane i opublikowane w ciągu ostatniego tygodnia dane opublikowała firma doradcza Lloyd Tosię nazywa świąteczny barometr cenowy i mówi o tym, dlatego że wg tego by z tego badania wynika, że obniżki cen w związku z świętem Black Friday, które to święto jak doskonale wiemy polega na tym, że ceny dość wyraźnie idą do no, więc w Polsce w tym roku ceny na Black Friday różnych produktów poszły w dół uwaga od 3 i 35% średnio oczywiście, więc taki mamy Black Friday, że są przeceny o 3% raptem to nie jest jakaś wyjątkowa sytuacja, bo zdaniem Deloitte w ubiegłym roku średnia przecena to było 4% 2 lata temu to było 3,5%, więc tak właściwie z 1 strony pełna jest reklam mówiących o tym, że są niesamowite przeceny o 70% 50% jesteśmy bombardowani każdej strony, ale potem jak przychodzi taka profesjonalna firma, która się zajmuje księgowością i sprawami finansowymi zaczyna to wszystko badać sprawdzać podliczać wychodzi na to, że średnia przecena wynosiła niecałe 3,5% ani 70, czyli tak właściwie można powiedzieć, że miała charakter symboliczny, chociaż oczywiście były takie grupy towarów, które zostały przecenione bardziej i w tym roku taką grupą były smartwatche i tutaj ceny zostały obniżone mniej więcej 14 średnią 2426% eksperci Deloitte przeanalizowali prawie 7000 cen różnych produktów takich, które są wybierane na prezenty dla najbliższych no i w przypadku Black Friday prawie 70% z nich nie różni nie różniło się ceną w Polsce w stosunku do piątku tydzień wcześniej, czyli w stosunku do piątku 20listopada 17 tylko 17% tych towarów zostało przecenionych ceny spadły natomiast 14% przypadków zanotowano nawet wzrost tych chcemy, a nie pada, więc tak wygląda sytuacja Black Friday na naszym rynku najpierw jest dużo hałasu o tym, że są bardzo duże obniżki cen, a potem tych obniżek prawie w ogóle nie ma są symboliczne, a w przypadku niektórych produktów ceny nawet idą w górę bardzo ciekawa wiedza moim zdaniem miejsce dziewiąte teraz przed nami kładła na dziewiątym miejscu w tym tygodniu też o małych Markach, chociaż tym razem nie chodzi o skalę spadku cen tylko o marże bardzo niewielką marżę zanotowaną w listopadzie przez PKN Orlen chodzi o tzw. modelowe marże rafineryjne, która mówi nam o tym ile pieniędzy jest w stanie rafineria Orlenu czy też rafinerie, bo ma kilka rafinerii rafineria Orlenu są w stanie zarobić na przerobie 1 baryłki ropy naftowej, czyli kupujemy baryłka ropy, które tam kosztuje jakieś 40USD na rynku wrzucamy ją w rafinerii z 1 strony z drugiej strony wychodzi cały portfel różnych produktów prawda benzynę olej napędowy olej opałowy paliwo lotnicze itd. tak dalej no i to wszystko oczywiście ma swoje ceny sprzedajemy to porównujemy to ile mamy pieniędzy na końcu w stosunku do tego ile trzeba było zapłacić za Europę na początku zatem wkład w rafinerie różnica między 12 czy czy też nadwyżka tego drugiego na tym pierwszym to jest tzw. modelowa marża rafineryjna jest modelowa, dlatego że co miesiąc oblicza się ją dokładnie w ten sam sposób wg stałych proporcji jeśli chodzi np. o to co z tej rafinerii wychodzi życie codzienne może się oczywiście różnić od modelu i różnie to bywa czasami się 1 bazy produkuje trochę więcej drugi trochę mniej za różnego rodzaju umów remonty przestaję itd. tak dalej i to wszystko byłoby skomplikowane dlatego wymyślono specjalnie taką modelową marżę, żeby była jasność, żeby to wszystko wyglądało w sposób przejrzysty i z tego płynie nam informacja o tym jak bardzo opłacalna jest w ogóle ta działalność działalność rafineryjna właśnie no i listopadzie okazuje się, że modelowa marża rafineryjna w rafineriach Orlenu wyniosła uwaga 70 centów na baryłce ropy naftowej niecały 1USD to jest drugi najgorszy wynik, odkąd Orlen w ogóle podaje takie dane, czyli od początku 2008 roku gorzej było tylko raz w czerwcu tego roku, kiedy ta marża w ogóle spadła poniżej zera w czerwcu mieliśmy katastrofę w związku z tym, że mieliśmy pierwszą falę koronawirusa cały świat był w recesji a jakie recesja spada popyt na paliwa bardzo znacząco ludzie mniej jeżdżą samochodami jak spada popyt to przy tej samej podaży wiadomo, że cena powinna spaść prawda, więc te ceny paliw też wtedy były zdecydowanie niższe i to się odbiło na marżach w miejscach, w których te mniej pożądane produkty są produkowane, czyli na marżach w rafineriach wtedy nawet przez chwilę by były one poniżej zera teraz to jest tylko 70 centów na baryłce to jest bardzo bardzo niewiele oczywiście teraz znów przyczyna to jest kolejna fala koronawirusa, bo w listopadzie spora część Europy była znów częściowym przynajmniej lockdownie jak się tak patrzy na te dane historyczne, które są zamieszczone na stronie internetowej Orlenu to widać, że ostatni raz taka sensowna przyzwoita marża rafineryjna była w kwietniu to było wtedy prawie 10USD na baryłce w maju to już był tylko dolar 10 centów w czerwcu było poniżej zera jak mówiłem od lipca do października ta marża co miesiąc nie przekracza 2USD na baryłce zmiany tam dolar 10 centów do lat 70 centów no a teraz już poniżej 11USD i możemy sobie przeliczy ci na procent oczywiście tak, żeby uzyskać coś na kształt rentowności tej działalności wtedy można sobie porównać rentowność do innych rentowności w innych dziedzinach gospodarki prawda dopiero wtedy widać jak i jaki problem branża naftowa w tym momencie z tą pandemią, ponieważ jak sobie weźmiemy te 70 centów na baryłce uwzględnimy jeszcze w tym tzw. dyferencjał, który podaje Orlen, czyli różnica między cenami ropy Brent tymi oficjalnymi cenami ropy rosyjskiej, na której Europie w przeważającej mierze pracuje PKN Orlen w swoich rafineriach jak porównamy to jedno do drugiego to nam wychodzi, że ta marża w ujęciu procentowym do 23% w listopadzie, czyli inaczej można powiedzieć, że masz rafinerię to co ta rafineria robi daje ci rentowności w okolicach 2% w tym momencie z naprawdę bardzo słabo co jest podejrzewam, że rentowność poniżej rentowności sklepiku osiedlowego z owocami warzywami, a jest to działalność zdecydowanie bardziej kapitałochłonne prawda nie każdy sąd może postawić rafinerii zresztą dane pokazują, że teraz chyba nawet nie warto, gdyby ktoś chciał stawiać jeszcze jeśli ktoś zamierza zbudować sobie nową rafinerię ropy naftowej to proszę to jeszcze przemyśleć to się raczej wygląda na to, że to się w tej chwili bardzo średnio niestety niestety opłacam, więc wygląda to tak właśnie słabiutko w tym ujęciu procentowym sprawdziłem w pierwszym kwartale to było ponad 7% marży no to już jest nieźle tak jak to lepiej niż sklepy spożywcze najczęściej w drugim kwartale to jest ciekawe w drugim kwartale tego roku ta marża rafineryjna wzrosła powyżej 10% ale dlaczego dlatego, że wtedy ropa naftowa spadła oczywiście wtedy mieliśmy koronawirusa ludzie zaczęli mnie jeździć, ale też ceny ropy naftowej bardzo gwałtownie poszły w dół, a teraz mamy taką sytuację, że ropa już odrobiła straty już odbija się w górę od wielu miesięcy już znowu trochę droższa, a ceny paliw jeśli chodzi o rynki hurtowe dalej wyglądają słabo, bo popyt na paliwa znów cały czas jest nie do końca odbudowany przynajmniej jeśli chodzi o Europę Europę zachodnią Azję to wygląda troszeczkę inaczej, więc mamy w tej chwili taką sytuację z punktu widzenia kogoś, kto przerabia ropę najmniej korzystna, czyli ten surowiec już drożeje, a te paliwa końcowe nie jeszcze nie drożeją podejrzewam, że kiedy pojawi się na serio już szczepionka na rynku będziemy już wygrywać z tą pandemią gospodarka się odbije popyt na rynek wróci to wtedy pewnie ceny paliw też będą uiści odpowiednio w odpowiedniej proporcji w górę wtedy te marże w rafineriach też się odbiją na razie jednak sytuacja wygląda ciężko warto też pamiętać oczywiście, że marże rafineryjne, o których mówię nie mają nic wspólnego ze stacjami benzynowymi i dotyczy tylko transakcji pomiędzy rafineriami odbiorcami na rynku hurtowym prawda jeśli chodzi o stacje benzynowe no to tam mamy tzw. marże detaliczne to już zupełnie coś innego od tych marżach co miesiąc informuje Polska organizacja przemysłu handlu naftowego wg ostatniego raportu one są w okolicach 20gr na litrze zarówno jeśli chodzi o olej napędowy jak benzyna 95, więc i to dość przyzwoite marże w poprzednich latach bywało, że były znacznie niższe i że nie przekraczały 10gr na litrze, a teraz są w okolicach 20gr, więc jeśli chodzi o biznes polegający na tym, że mam stację benzynową to przynajmniej z tych danych statystycznych wynika, że jest nie najgorzej, ale jeśli chodzi o biznes polegający na tym, że ma rafinerie ropy naftowej to tutaj już wygląda sytuacja zdecydowanie gorzej no to teraz miejsce ósme przednią, a szans na ósmym miejscu bitcoin, który nie pojawia się zbyt często w moich zestawieniach no bo nie nie nie zamieniam tych zostawieni notowania różnych instrumentów finansowych no ale jak pada jakiś rekord wszech czasów to wtedy wypada wspomnieć prawda w przypadku bitcoina taki rekord w ubiegłym tygodniu w poniedziałek padł 19 857USD i 3 centy tyle oficjalnie tego co podaje Bloomberg wynosi w tej chwili najwyższa w historii cena za 1 bitcoina, czyli został pobity leciutko minimalnie, ale jednak został pobity rekord z grudnia 2017 roku podaje cenę, którą podaje Bloomberg, ponieważ zbyt każde jest jeszcze dodatkowo taka sprawa, że on nie ma scentralizowanych notowań to znaczy jest bardzo dużo różnych giełd i takich jest mniej niż 34 lata temu, ale nadal jest wiele i na każdej giełdzie ten instrument może przybierać inną cenę prawda, więc w zależności od tego jaki serwis w internecie wejdziemy możemy zobaczyć ten rekord, który był w poniedziałek był na delikatnie innym poziomie i właściwie trudno powiedzieć, kto tutaj ma rację właściwie wszyscy mają rację, bo tych transakcji jest wiele i wszystkie mają wpływ na to jaka jest cena osiągana nadanej giełdzie w tym samym momencie na 1 giełdzie może być dniem 19 800 na inne 19 750 więc, żeby tak było na serio i w sposób odpowiedzialny to tutaj się popieram akurat Bloom Bergiem, który jest bardzo uznaną agencję informacyjną jeśli chodzi o podawanie danych gospodarczych prawda w każdym razie rekord został pobity generalnie w listopadzie cena bitcoina poszła w górę o ponad 40%, więc znów mamy bardzo wyraźny wzrost popularności tego o tego instrumentu no i pojawiają się oczywiście pytania o to dlaczego co się dzieje znowu mamy sytuację, która trochę przypomina to co było w 2017 roku, chociaż wtedy skala wzrostu bitcoina była jeszcze większa niż niż teraz mam wrażenie, że przyczyny że, że przyczyna tak właściwie tak naprawdę przyczyna wzrostu bitcoina dzisiaj jest dokładnie to samo co wtedy w 2017 roku, choć szczegóły są inne, ale generalnie chodzi o ten sam motyw ten motyw polega na tym, że bitcoin jak mówiąc potocznie wchodzi do mainstreamu jak tylko pojawiają się jakieś informacje o tym, że on będzie łatwiej dostępne, że pojawili się w handlu na jakiejś znanej giełdzie jeśli pojawiają się tego typu informacji jakiś duży bank powie coś fajnego miłego bitcoin nie wydają rekomendacje jeśli pojawi się jeśli pojawi się jakikolwiek sygnał wskazujący bardzo wyraźnie, że bitcoin nie jest już zabawką jakiś trików internetowych, którzy robią sobie gdzieś tam na boku dorabiają do tego filozofię mówiącą o tym, że za chwilę upadnie cały świat upadnie system walutowy zostanie tylko bitcoin tak jak to było 56 lat temu jak tylko pojawiają się wyraźne wskazówki, że robi się z tego po prostu kolejny w miarę zwyczajny instrument finansowy, który handluje się na rynku, który wydaje się, że jest coraz bardziej dojrzały jest coraz bardziej płynne stateczny, chociaż to nie jest dobre słowo w stosunku do bitcoina trzeba cały czas, bo jednak ruchy cen w górę do serca cały czas bardzo duże chorzy leżeli wiadomo, o co chodzi chodzi o to, że jak, gdyby jak tylko pojawia się jakiś sygnał, że ktoś z dotychczasowego tradycyjnego miejsc zimowego właśnie świata finansowego, że tak powiem legitymizuje tego bitcoina swoją postawą albo tym co mówi dobitka natychmiast zyskuje dzięki temu na wartości 2017 roku np. bardzo bardzo mocno pomogła w notowaniach bitcoina decyzja chicagowskiej giełdy Towarowej o tym, że wprowadzą kontrakty terminowe na bitcoina tylko świadczy o tym dowiedział cena bitcoina natychmiast bardzo wyraźnie poszła w górę wtedy też był szereg różnych decyzji dotyczących rynków Azji, które zaczynały notować po prostu wtedy bitcoina tym razem mamy nieco inne doniesienia pogłoski, ale chodzi w nich najwięcej właśnie o to samo o to czy przed chwilą powiedziałem dzisiaj, więc pojawiają się informacje o tym, że tej pal zaczął odpalił rozliczenia w bitcoinach pomiędzy swoimi klientami np. pojawiają się pogłoski o tym, że będą wypuszczane karty kredytowe, których będą bonusy przyznawane w bitcoinach właśnie jeden z analityków Citigroup, czyli bardzo poważnego uznanego banku amerykańskiego w swojej analizie stwierdził, że potencjalnie to nie jest jego prognoza rekomendacja, ale napisał, że potencjalnie można sobie wyobrazić taką sytuację, w której cena bitcoina może dojść nawet 318 000USD ją tam bardzo ostrożnie oto budował różnymi stwierdzeniami takimi ostrożnościowe min, ale wiadomo jak ludzie reagują ludzie widzą, że jest 308, że beat kończy 18 000USD prawda, że tam są jakieś warunki uwarunkowania itd. to na to nie każdy już spojrzy no to jak widać, że 318 na to trzeba kupować póki jest po 1800 proszę panie po 318 i to dodatkowo napędza oczywiście popyt na bitcoina generalnie dzięki temu robi się lepsza płynność na tym rynku, więc wydaje się, że stają się to, że te inwestycje w kryptowaluty stają się trochę bardziej bezpieczniejsze mniej ryzykowne niż niż parę lat temu, chociaż nadal oczywiście jest to instrument o bardzo wysokim poziomie ryzyka trzeba o tym cały czas cały czas pamiętać na to nie mam wrażenie, że coraz więcej takich inwestorów na świecie, którzy mają rozbudowane portfele inwestycyjne, w których jest bardzo dużo różnych klas aktywów, którzy dochodzą do wniosku, że tak gości co szkodzi dorzuca sobie tam trochę bitcoina mogę sobie włożyć nie 3% swojego portfela bitcoin, a nuż rzeczywiście coś z tego będzie dużo zarobię jak nic z tego nie będzie to stracę niewiele, bo to będzie niewielka część mojego portfela jak takich inwestorów jest coraz więcej to siłą rzeczy popyt na tym rynku staje się stopniowo coraz większe i cena może liści i w górę i pewnie z tego wszystkiego to się bierze, ale biorąc to wszystko pod uwagę należy też zauważyć, że tylko ten rekord tydzień temu upadł to potem już fala wzrostowa niebyła kontynuowana od poniedziałku ubiegłego tygodnia jednak mamy ruch raczej w dół, czyli tak, jakby był jednak problem wśród inwestorów z tym przekroczeniem poziomu 20 000USD zabawy za baryłkę za bitcoina bitcoin nie jest w rękach tak jakby ci inwestorzy spekulacyjnie kupili wcześniej doszli do wniosku, że tak właściwie nie wiadomo czy czyta cena pójdzie w górę jeszcze powyżej 20 000USD, a wiadomo, że bitcoin potrafi bardzo szybko spadać też, więc ci, którzy obawiają się, że tutaj będzie jakiś nowy trend w dół jakaś korekta dług to wolą sprzedawać bardzo szybko tego bitcoina, kiedy tylko cena podeszła 20 000 jak zaczęli sprzedawać to kurs sam siebie zaczął spadać pewnie na tym też polega co jednak też pokazuje, że to mimo wszystko nadal jest rynek bardzo mocno spekulacyjny bardzo trzeba na nim uważać w każdym razie tak czy inaczej w ubiegłym tygodniu bitcoin pobił swój rekord jeśli chodzi o wycenę przynajmniej wycenę w dolarach, bo jeśli chodzi o wycenę w złotówkach to rekord mieliśmy już kilka tygodni temu i to było z tego co pamiętam powyżej 70 000zł za 1 bitcoin dla osób niezorientowanych dodam tylko, że na większości w większości miejsc, w których można handlować bitcoinem można handlować Ułamka ami bitcoiny to nie jest tak, że trzeba mieć 70 000, żeby kupić 1 bitcoina można sobie kupić1 bitcoina też za mniejszą kwotę pieniędzy okryta jest miejsce ósme no i teraz miejsc siódme i też będzie o tym, że ceny sam nie wiem jak to nazwać chyba nie ładnie mówić o tym aktywa należy tutaj ceny też bardzo wyraźnie poszły w górę z, a jedna z najciekawszych rzeczy, o których czytałem w ubiegłym tygodniu tylko właśnie mam mam problem, bo chyba nie nie powinno się nazywać psów aktywami prawda na pewno nie są to aktywa finansowe raczej to nie jest to nie jest tak, że kupuje się psa po to, żeby go potem drożej sprzedać mam nadzieję przynajmniej do tak nie wygląda, bo chyba nie do tego służą psy, które są największymi przyjaciółmi człowieka nie zmienia to jednak faktu, że psa dość często się kupuje, chociaż można sobie wziąć ze schroniska za darmo co polecam natomiast oczywiście istnieje takie coś jak rynek psów rasowych i te psy z dowodami tak dalej tam na tym rynku mają swoje ceny te ceny monitoruje np. taka organizacja platform Homo z Wielkiej Brytanii to jest taka strona w internecie, na której można handlować po prostu zwierzętami ktoś chce kupić psa to wchodzi na tę stronę tam jest cała masa takie zwierzęce Allegro można powiedzieć nie tylko psy zresztą tam są tam jest cała ta nawet można konia kupić albo krowę albo kurczaki bardzo dużo jestem zwierząt i ta strona dotyczy rynku brytyjskiego no i właściciel tej strony wydał taki raport, w którym informuje o bardzo ciekawe zjawisko Otóż psy w trzecim kwartale średnio tego roku miały o ponad 130% wyższą cenę niż trzecim kwartale 2019 roku, czyli generalnie psy podrożały o 130% w ciągu roku w wielkiej Brytanii, a liderem jest taka rasa, która się nazywa Cocker spaniel dość po dość dość popularna rasa wspaniale podrożały w wielkiej Brytanii 207% w skali roku na drugim miejscu jest jak Rasel ze wzrostem 195% na trzecim miejscu border coli 191% tak taki wyraźny wzrost notują wszystkie rasy psów zresztą pozostały też, bo mówię, że średnia generalnie dla psa wzrost 131%, dlaczego oczywiście przez pandemię to się przewijało w wielu różnych informacjach psychologowie też o tym radzili ludzie są zamknięci w domach nie są w stanie wyjść nie są w stanie żyć taki sposób jak do tej pory mogą mieć jakieś różnego rodzaju problemy psychologiczne z tym związane, zwłaszcza jeśli ten ta sytuacja się wydłuża co może pomóc takiej sytuacji okazuje się, że może pomóc pies jak mamy psa w domu prawda, więc nagle okazuje się, że w pandemii zdecydowanie rośnie popyt na zwierzęta domowe nie tylko na psy i w związku z tym, że ten popyt rośnie to cena też idzie w górę z tego samego źródła wiadomo też, że generalnie wzrosły adopcje psów w tym roku, licząc od stycznia do do końca października wzrosła o ponad 6%, ale to są dodatkowe bardzo ciekawe informacje, ponieważ okazuje się, że adopcje innych zwierząt wzrosły jeszcze bardziej i mówiąc adopcji nie chodzi tutaj o o przejmowanie zwierzęcia z jakiegoś schroniska tylko chodzi po prostu czy aukcjami ta strona internetowa nazywa każdą transakcję, która polega na tym, że jakieś zwierzę ma nowego właściciela prawda, czyli właściwie można mówić o transakcjach handlowych no, więc jeśli chodzi o psy tutaj mamy wzrost o 6,5% w skali roku, ale np. w przypadku kotów to jest wzrost o ponad 11% w przypadku królików transakcji polegających na tym, że ktoś sobie kupił królika w tym roku jest o ponad 13% więcej niż rok temu zdecydowanie na pierwszym miejscu są gryzonie i wzrost o prawie 25% chodzi o głównie chodzi o świnki morskie, ale także chomiki albo np. mieszka ktoś chce kupić to też jest w tej samej kategorii naj tutaj mamy wzrost bardzo duży, chociaż oczywiście jeśli patrzymy na cały rynek w przypadku tego 1 źródła informacji to cały czas zdecydowanym liderem są psy udziałowców w tym rynków w ubiegłym roku to było ponad 64% teraz spadł do niecałych 63, ale jednak to jest cały czas zdecydowanie większość jak ludzie zdecydują się na to, żeby mieć jakieś zwierzę w domu to zdecydowanie najczęściej jest jest właśnie pies, a pandemia spowodowała, że ceny psów bardzo wyraźnie poszły w górę przynajmniej na rynku brytyjskim, ale wydaje mi się, że to nie jest sytuacja wyjątkowa, że w innych krajach pewnie jest podobnie, więc cała masa różnych dziwnych rzeczy drożeje w czasie pandemii swoją drogą czytałem też gdzieś parę dni temu o tym, że podobno w stanach Zjednoczonych bardzo wyraźnie drożeją w tym roku choinki co już widać w tym momencie choinki drożeją, ponieważ ludzie będą spędzać święta Bożego Narodzenia bardziej rozproszeni niż zwykle nie wszyscy zdecydują się na to, żeby jechać do rodziny ludzie raczej będą siedzieć w swoich domach będzie się zdarzać znacznie częściej niż w poprzednich latach w związku z tym jest większa liczba mieszkań domowych domów, w których trzeba postawić choinkę w związku z tym popyt na choinki jest zdecydowanie większy niż w poprzednich latach na jej w efekcie ceny tych hojnych bardzo wyraźnie podobno idą w górę ciekawe czy w Polsce będzie tak samo w stanach Zjednoczonych podobno tak właśnie jest miejsce szóste teraz przed nami SA bitcoin drożeje psy drożeją no i prąd też podróże od nowego roku tak właściwie jest to już przez przesądzony w ciągu ostatniego tygodnia dowiedzieliśmy się od Urzędu Regulacji Energetyki, że wchodzi w życie tzw. opłata mocowa, której było wiadomo już wcześniej, ale teraz poznaliśmy konkretne stawki są 4 warianty w zależności od tego jak dużo prądu zużywamy w ciągu roku jako gospodarstwo domowe im więcej ktoś prądu zużywa ten wyższy będzie miał opłatę mocową natomiast najpopularniejsza powinna być ta w wysokości 7zł 47gr miesięcznie, czyli to powinno dawać wzrost łącznej ceny energii mniej więcej o jakieś 10% patrząc na takie średnia w średnie przeciętne gospodarstwo domowe i przeciętne zużycie energii elektrycznej w takim średnim gospodarstwie domowym w Polsce, więc to raczej jest już nie do uniknięcia wzrost cen energii elektrycznej w takiej skali mniej więcej 10%, a do tego jeszcze dochodzą te wnioski taryfowe ze strony producentów energii elektrycznej, którzy także chcą podwyżek no bo z tego, że wchodzi opłata mocowa to niewiele wynika dla producenta prawda to jest opłata narzucona przez państwo natomiast producenci PGE Tauron Enea czy Energa chcieliby po prostu, żeby taryfy też poszły w górę, żeby oni bezpośrednio na tym mogli skorzystać no im wnioski taryfowe, o których były przecieki w mediach mówi się, że chodzi w nich o to, żeby podnieść ceny nawet kilkanaście procent, czyli bardzo mocno są dość zaskakujące jeśli się przeanalizuje dane z Towarowej giełdy energii, na której giełdzie się handluje prądem energię elektryczną już przecież od wielu lat można nawet powiedzieć, że ten handel energią się koncentruje właśnie na tym rynku zdecydują natomiast cała masa różnych instrumentów można sobie kupić energię elektryczną na dzień bieżący na dzień następny jest cała masa różnych kontraktów terminowych natomiast najpopularniejszym instrumentem jest kontrakt na cały rok taka dostawa ta zmowa w ciągu całego roku no i można sobie prześledzić w danych archiwalnych jak kształtowały się ceny dotyczące dostaw energii elektrycznej np. na rok 2020 albo na rok 2021 jeszcze pokusiła sprawdziłem jak to wygląda się okazuje, że średnia cena kontraktu bazowego na dostawę energii elektrycznej w 2021 roku to jest 236zł natomiast w 2 za megawatogodzinę natomiast 2020 roku na jeśli chodzi o dostawy na 2020 rok to było 265zł, czyli energia elektryczna zakontraktowana już przecież na rok 2021 rok, bo się robi z wyprzedzeniem to nie jest także nikt nie wie, kto będzie nam dostarczał energię elektryczną w przyszłym roku kontrakty zostały już dawno temu zawarte kontrakty terminowe na dostawy na dany rok na giełdzie Towarowej jest notowany przez 3 lata wcześniejsze, czyli ten kontrakt kontrakty na dostawy na rok 2021 były notowane od 2018 roku do końca tego roku tutaj cena wynosi 236 na ten rok było 265, czyli tak właściwie powinniśmy mieć do czynienia z ze spadkiem cen o jakieś 11%, bo o tyle potaniała energia elektryczna na rynku hurtowym, czyli na Towarowej giełdzie energii tymczasem producenci w związku z tym, że nie są to dane znane powszechnie chcą, żeby cena jeszcze dodatkowo poszła w górę wygląda to dość dziwnie na szczęście Urząd Regulacji Energetyki też nie wygląda na pogodzonego z takimi wnioskami prezes urzędu Rafał Gawin w ubiegłym tygodniu mówił dla polskiej agencji prasowej tak nie spodziewam się specjalnie dużych wzrostów w taryfie na obrót energią elektryczną nie widzę fundamentalnych czynników na rzecz istotnych zmian w stosunku do obecnie obowiązujących taryf myślę, że nastąpi pewna korekta w górę, ale raczej na poziomie niewiele wyższym od inflacji, czyli może jeszcze dodatkowo do tej ustawy co do tej opłaty mocowej dojdzie jakaś jakiś tam wzrost cen wynikający z wyższych taryf, ale ten dodatkowy wzrost cen nie powinien być już jakiś znaczący, bo tak czy inaczej można liczyć się z tym, że od nowego roku energia elektryczna będzie niestety znowu droższa co pewnie będzie mogło mieć jakiś wpływ na inflację, ale o inflacji, więc sobie porozmawiamy teraz na miejscu piątym Wola piątym miejscu dane o inflacji właśnie, które pojawiło się w ubiegłym tygodniu wstępne dane za listopad, które mówią o tym, że inflacja w skali rocznej spadła z 31% w październiku do 3%, czyli minimalnie, ale jednak spadła natomiast inflacja bazowa cały czas utrzymuje się powyżej 4%, czyli można mówić, że jest jednak dość wysoka natomiast sytuacja jest o tyle interesująca, że doszliśmy do momentu, w którym ta inflacja powinna teraz zacząć dość szybko szybciej niż do tej pory spadać przez efekt bazy, bo te 3% inflacji, jakie mamy w skali roku jest złożone tak naprawdę ze wzrostu o24% w okresie grudzień 2019 luty 2020, czyli w tym okresie sprzed roku, a od marca do teraz średni poziom cen wg GUS-u poszedł w górę tylko 6%, więc te 3% rocznie jest bardzo nierówno rozłożone i w grudniu rok temu ceny poszły w górę8% to bardzo wyraźny skok w górę głównie przez ceny żywności, które wtedy żywność dość wyraźnie drożała no i gdyby teraz w tym roku w grudniu było 0% zamiast 0,8 tutaj roczna inflacja wtedy powinna zmaleć o 80 tych praw, które wyleci z wyliczenia rocznego, czyli inflacja roczna wtedy powinna spaść 3% do 2 i 2 i 2, czyli powinniśmy widzieć bardzo duży spadek tej rocznej inflacji, ale pod warunkiem, że w grudniu będzie 0% miesiąc za miesiąc tak jak w listopadzie było 0% mijały miesiące, ale wcale nie musi tak być analitycy ministerstwa rozwoju pracy i technologii szacuje, że inflacja roczna w grudniu spadnie do 27% to też będzie już wyraźny spadek, bo to będzie i tak najniższy roczny wskaźnik inflacji od ponad roku 2 i siedemdziesiątych no ale to tak będzie jeśli w samym tylko grudniu ceny pójdą w górę pół procent w stosunku do listopada, czyli znów będziemy mieli jakiś taki podskoki sezonowe, bo pół procent wzrostu pół procent to jest jednak dużo no i jest kwestia tego prądu ceny energii elektrycznej, o których mówiłem przed chwilą to będzie ważne w styczniu, bo te nowe ceny wejdą od nowego roku dopiero jeszcze nie w grudniu natomiast trzeba też pamiętać, że rok temu energia elektryczna na początku roku też drożała, więc krok do roku nie musi być nie musi z tego wynikać wcale jakoś specjalnie duża zmiana, choć oczywiście cały czas jeszcze nie wiemy jak dużą podwyżkę taryf zgodzi się Urząd Regulacji Energetyki, ale jeśli będzie tak jak zapowiada, że to będzie bardzo nieznaczna korekta w górę no to wtedy być może nie będzie też dużego przełożenia na inflację, bo rok temu też ceny energii na początku roku szły w górę natomiast generalnie ekonomiści oczekują, że inflacja może jednak mieć problemy z zejściem poniżej 2% rocznie w ciągu nadchodzących miesięcy pomimo tego efektu bazy, bo można sobie tak upraszczając policzyć, że jeśli w ciągu najbliższych 3 miesięcy wyleci nam z wyliczeń ten wzrost aż 24% to zostaje ten wzrost od marca 60 tych nie będzie, że te ceny idą w górę o niej2 miesięcznie w ciągu najbliższych 3 miesięcy no to w marcu powinniśmy zobaczyć inflację gdzieś w okolicach 112% prawda bardzo Nisko to zdaniem ekonomistów większość ekonomistów tak się nie wydarzy, bo jednak na początku przyszłego roku ceny znów powinny iść w górę nieco szybciej no i per saldo roczna inflacja raczej rozpadnie oczywiście, ale raczej w okolicy tylko 2%, a nie poniżej 2% z drugiej strony oczywiście można podsumować tym, że to dobrze, że będziemy mieć inflację w okolicach 2% no bo taki cel inflacyjny banku centralnego 2,5% przynajmniej nie będziemy mieć problemów z deflacją, które to problemy mogą się dla gospodarki w dłuższym terminie okazać nawet groźniejsze niż problemy wynikające z wysokiej inflacji, a wysokie tak naprawdę inflacji to wcale w Polsce nie mamy, bo wysoka to byłaby inflacja, która była powyżej 5 w okolicach 10%, a nie 3 czy też 2 z kawałkiem tak jak będzie za kilka tygodni pewnie za parę miesięcy teraz przed nami czwarta na miejscu czwartym w tym tygodniu trzeba odnotować wielkie wydarzenie związane z walką z koronawirusem koniec pandemii wydaje się, że jest coraz bliżej w tym tygodniu wielka Brytania jako pierwsza na świecie dopuściła to było w środę do obrotu szczepionkę na covid-19 to wyprodukowaną przez Kajzera niemiecką firmę BioNTech ma być ona dostępna już w tym tygodniu dla Brytyjczyków w pierwszej kolejności trafi ona do pensjonariuszy w domach opieki do pracowników tych domów drudzy w kolejności są pracownicy służby zdrowia i opieki społecznej osoby powyżej osiemdziesiątego roku życia, więc w wielkiej Brytanii to się dzieje to była pewna niespodzianka takie zaskoczenie, że Brytyjczycy zrobili to jako pierwsi pewnie na tym zależało z powodów propagandowych Brytyjczycy mają całą masę innych problemów wiadomo, że toczą się negocjacje w sprawie brexitu i nie wyglądają zbyt owocnie, więc być może tutaj pewną rolę grały kwestie właśnie takie polityczno propagandowe, że to Brytyjczycy są pierwsi na świecie no tak czy inaczej to już się zaczęło dziać w najbliższy czwartek ma być decyzja w stanach Zjednoczonych w sprawie szczepionki Pfizera no trudno sobie wyobrazić, żeby została odrzucona zapewne też zostanie dopuszczona do obrotu do użycia w kolejnym tygodniu 17grudnia ma być decyzja dla moderny na rynku amerykańskim Unia europejska wygląda na tym tle tak dość ślamazarnie, ponieważ ma wydać zgodę na stosowanie szczepionki Pfizera do 29grudnia dopiero niektórzy interpretują to jako zapowiedź wydania zgody właśnie 29grudnia moderna z kolei musi czekać aż do 12stycznia 2021 roku, więc tutaj mamy pewne opóźnienia w stosunku do Amerykanów no i przede wszystkim w stosunku do Brytyjczyków, ale tak czy inaczej niezależnie od tego czy to opóźnienie jest większa czy mniejsze to się dzieje powoli wszystko idzie do przodu Niemcy poinformowali, że przygotowują taki ogromny system logistyczny związany ze szczepieniami mają powstać osobne specjalne miejsca w tym celu takie centra szczepionką owe można powiedzieć Polska z kolei zapowiedziała, że będziemy szczepić będzie organizować tę akcję szczepień za pomocą tych miejsc, które już istnieje, czyli będziemy się szczepić w przychodniach szpitalach będziemy wykorzystywać to co i tak istnieje no i ja tutaj widzę powiem szczerze trochę się niepokoję, bo widzę tutaj dodatkowe ryzyko, ponieważ te miejsca typu przychodnie szpitale niekoniecznie muszą być przystosowane do tego, żeby pełnić teraz takie takie funkcje kwestia co jest łatwiejsze co jest tańsze czy zbudować od zera cały całą sieć miejsc tymczasowych dedykowanych tylko wyłącznie tym szczepieniom czy przekształcać istniejące miejsca, w których z, których każdy jest inne i kto inny nim zarządza tutaj jakiś potencjał do tego, żeby wpaść znowu jakiś bałagan albo chaos trzeba pamiętać, że np. konieczne będą lodówki, w których przechowywane są te szczepionki, zwłaszcza dla Kajzera jeśli tych lodów, bo one muszą być transportowane bardzo niskich temperaturach wytrzymują potem tylko kilka czy też kilkanaście godzin temperatura też nieco mniejszych, ale to nadal muszą być lodówki na jeśli tego nie będzie to wtedy musimy się opierać na takich bardzo regularnych i precyzyjnych dostawach tych szczepionek, żeby się nie marnowały po prostu prawda, żeby nie było także ktoś dostanie szczepionkę, która była w nieprawidłowy sposób transportowane albo przechowywana już na miejscu w danej tej danej przychodni np. trochę się tego obawiam powiem szczerze, chyba że wiemy jak to zrobić, chyba że wiemy w jaki sposób w miarę szybko wyposażyć wszystkie miejsca np. właśnie tego typu lodówki, w których zmieszczą się wszystkie te szczepionki i wszystko będzie na każdym etapie tego procesu będą zachowane standardy bardzo wysokie standardy bezpieczeństwa jeśli tak da radę to zrobić to okej obawiam się tylko patrząc na tzw. traw rekord polskiego rządu i na to, jakie jak jak bardzo sobie nie radzi znaczy ze znacznie prostszymi sprawami to obawiam się tutaj też może się trochę zaplątać i potem wynikną z tego jakiś tam dodatkowe problemy, ale może tak tylko raczej na zapas życie generalnie sukcesów rządowi w organizacji akcji szczepień, ponieważ od tej organizacji i od tego jak dużo ludzi się zaszczepi będzie zależeć dalszy los polskiej gospodarki w 2021 roku no, a ci ludzie też mogą stanowić dodatkowe ryzyko i o tym teraz więcej na miejscu trzecim są na trzecim miejscu w kontekście szczepionki właśnie i tego jak ważna jest szczepionka przy procesie wychodzenia gospodarki z kryzysu i powrotu do normalności absolutnie zatrważający sondaż przeprowadzony przez CBA w Polsce z sondażu wynika, że w Polsce ze szczepionki na covid 19 zamierza skorzystać w tej chwili zaledwie 36% respondentów co trzeci ledwie 47% nie chce tego robić, czyli tych, którzy nie chcą jest zdecydowanie więcej niż tych, którzy chcą wśród tych, którzy nie chcą aż 69% czyli, przekładając na całość badanych to jest jakieś 32% całości badanych, czyli można powiedzieć, że co trzeci Polak twierdzi, że się nie zaszczepi się boi ewentualnych skutków ubocznych co trzecia osoba niechętna szczepieniom twierdzi, że nie będzie się szczepić, bo ona się w ogóle nie szczepi unika szczepień, czyli tzw. antyszczepionkowcami, a co czwarta wśród tych, którzy nie chcą uważa, że te szczepionki na covid-19 są bez sensu, bo one i tak będą nieskuteczne to, więc coś się szczepić więcej tutaj cała paleta najróżniejszych wymówek i to wszystko daje taki obraz, że okej być może ludzkości dokonała wielkiego przełomu opracowała rekordowo szybkim czasie nowy rodzaj szczepionki, które działa na innych zasadach niż wszystkie dotychczasowe szczepionki wszystkie dane naukowe monitorowane przez wszystkich naukowców na świecie w tej dziedzinie mam wrażenie potwierdzają że, że te szczepionki są bezpieczne zobaczymy jak ze skutecznością, chociaż to dane z testów wskazują, że są też wysoce skuteczne, ale na pewno są bezpieczne myślę, że żaden nadzór też nie dopuściłby do obrotu specyfików co, do których byłyby najmniejsze wątpliwości, a propos bezpieczeństwa, ponieważ byłoby to też ogromne ryzyko polityczne istnieje taki taka troszeczkę teoria spiskowa, że te szczepionki są niesprawdzone mogą okazać się felerne, ponieważ to wszystko jest robione bardzo szybko pod naciskiem polityków, żeby jak np. jak najszybciej wprowadzić szczepionki do użycia, bo to jest korzystne dla tych polityków to jest rozumowanie bez sensu, bo proszę sobie wyobrazić, jaki koszt zapłacą ci politycy właśnie jeśli za dwa-trzy miesiące się okaże, że faktycznie szczepionki są nieskuteczne to wtedy przecież właśnie wszystko wszystko się skupić na tych politykach właśnie to z ich punktu widzenia jest to rozwiązanie absolutnie krótkowzroczna i kompletnie nieopłacalne, więc taka teoria spiskowa jest kompletnie bez sensu moim zdaniem tak jak większość teorii spiskowych tak swoją drogą to niema się czy rozumowanie, że coś jest niedobrze zrobione, ponieważ politycy Cisna w tym przypadku jest bez sensu, ponieważ to taki nacisk ze strony polityków na końcu okaże się kosztem dla tych właśnie dla tych samych polityków to z punktu widzenia polityka, który chce odnosić jak najwięcej korzyści politycznych z tego co się dzieje to właśnie z punktu widzenia polityka kluczowe jest to, żeby dopilnować, żeby ta szczepionka była skuteczna, bo wtedy sobie przez przepisy te zasługi same o sobie i powiem tak jak Donald Trump zresztą już o tym wspominał, że to dzięki niemu dzięki jego determinacji tak dalej mamy taką świetną skuteczną szczepionkę ale, żeby móc w ten sposób ograć to zwycięstwo politycznie to szczepionka faktycznie musi być skuteczna, bo jak nie no to będzie katastrofa wizerunkowa katastrofa polityczna, pomijając katastrofę zdrowotną oczywiście mówię tutaj w aspekcie politycznym, bo tego aspektu politycznego dotyczy to teoria spiskowa moim zdaniem ona kompletnie nie ma sensu politycy nie mają żadnego interesu w tym, żeby popędza się firmy farmaceutyczne kosztem bezpieczeństwa kosztem skuteczność to się to co się nie kalkuluje zupełnie w perspektywie dłuższej niż kilka tygodni, a politycy raczej rozumują w kategoriach kadencji parlamentarnej, czyli 4 czy tam 5 lat w zależności od państwa prawda nie kilku tygodni zaledwie więc, że to się udało zrobić w tak krótkim czasie to moim zdaniem nie jest efekt nacisku polityków tylko to jest efekt tego, że zrobiono to szczepionkę innym sposobem po prostu to jest szczepionka oparta o badania genetyczne, które były udostępnione całemu światu przez Chińczyków 2 już w styczniu na początku stycznia tego roku, więc właściwie fundamenty do opracowania szczepionki były wśród naukowców szybciej niż ona w ogóle ta epidemia się pojawiła w Europie czy w stanach Zjednoczonych, więc ten sondaż wskazuje na to, że chyba będzie potrzebna jakaś akcja większe promocyjna w stanach Zjednoczonych np. planują taką akcję w obecności mediów zamierzają przyjąć szczepionkę byli prezydenci Bill Clinton George w Bush Barack Obama prezydent elekt Joe Biden też zapowiedział, że to zrobi Donald Trump pewnie tego nie zrobi, ale chyba na to nikt nie liczy ciekawe czy w Polsce doczekamy się podobnej promocji czy np. zobaczymy jak szczepionka na covid 19 bierze Lech Wałęsa, bo Aleksander Kwaśniewski Bronisław Komorowski, a Andrzej Duda na co nie do końca też liczyć podobnie jak w przypadku Donalda Trumpa no w każdym razie jest to sprawa dość poważna to jest sprawa, która dotyczy gospodarki, ponieważ jeśli mamy wracać do normalności to ten wirus musi zniknąć musi przestać być zagrożeniem, a od wielu miesięcy wszyscy zorientowani w temacie podkreślają, że ten wirus ma takie cechy rząd z nich nie tylko wyłącznie wtedy, kiedy faktycznie uda się odpowiednio dużo ludzi zaszczepić jak ich zaszczepi zbyt mało to ten wirus i tak nie zniknie ci zaszczepieni będą bezpieczni, ale cała reszta społeczeństwa nie, więc nie można nie będzie można porzucić tych wszystkich lockdownów ograniczeń i życie nie będzie mogło wrócić do normy wtedy cała będzie się odbijać na naszej psychice, ale także będzie się odbijać niestety na gospodarce co więcej jeśli będzie taka sytuacja, że wszyscy na świecie się szczepili Polacy nie to automatycznie staniemy się takim trochę narodem gorszej kategorii, bo pewnie za chwilę wejdziemy w taką rzeczywistości przejściową, w której będziemy mieć coś się na zasadzie paszportów covidowych jakich dokumentów, które zaświadczają że, że wzięliśmy tę szczepionkę i że jesteśmy zabezpieczeni od tej strony wtedy będą dostępne dla nas różnego rodzaju usługi albo miejsca, do których możemy wejść ci, którzy nie będą mogli się wylegitymować takim dokumentem nie będą wpuszczani do do kina np. albo do samolotu albo gdziekolwiek wszystko jedno w każdym razie za chwilę może może tak być, że za kilka kilka miesięcy po pojawieniu się i upowszechnienie tych szczepionek po prostu cała cały świat cała gospodarka wprowadzi takie rozwiązania, które będą mogły weryfikować czy klient danej usługi danego produktu niesie ze sobą ryzyko zarażenia covid-19 czynienie się tego ryzyka i będą gorsze będą lepsi niestety przez jakiś tam czas pewnie przynajmniej dopóki to zagrożenie zupełnie nie zginie, ale to pewnie jeszcze parę lat przed nami do takiego docelowego momentu, więc za chwilę w związku z tym, że większość Polaków nie chce się zaszczepić poza granicami naszego kraju też możemy mieć jakieś tam dodatkowe problemy jeśli ktoś uzna, że klient z Polski jest automatycznie w związku z tym, że jest Polski jest bardziej ryzykowne w kontekście covid 19 mam nadzieję, że długo nie dojdzie, ale mam wrażenie, że takie ryzyko może się niestety pojawić no to teraz miejsce drugie też będzie dużo o innych ryzykach dla Polski, a na miejscu drugim w tym tygodniu cotygodniowa aktualizacja tego co się dzieje w kwestii konfliktu pomiędzy Unią europejską, a polskim i węgierskim rządem w sprawie weta dla unijnego budżetu i co za tym idzie także tak dla unijnego funduszu odbudowy, który miał powstać i dysponować kwotą 750 miliardów euro, ale Warszawa Budapeszt na razie to blokują, ponieważ nie chcą powiązania funduszy unijnych z zasadami praworządności boją się tego, ponieważ istnieje pewne ryzyko moim zdaniem zresztą wcale nie aż tak duże jak się wydaje rządom w Warszawie Budapeszcie, że jeśli faktycznie wszystko działałoby na tych zasadach, które zostały zaproponowane przez parlament europejski to wtedy zarówno Budapeszt jak Warszawa mogłyby zostać pozbawiona dostępu do tych środków, ponieważ zarówno Polska jak i Węgry w tej chwili pod obecnymi rządami nie są krajami przestrzegający zasad praworządności, niemniej jednak jak się wczytać w projekty rozporządzeń czy też projekt 1 rozporządzenia w wersji zaakceptowanej przez parlament europejski to widać, że droga do tej decyzji jest dość długa żmudna i to na pewno nie działoby się automatycznie pewnie byłaby tam duże możliwości do tego, żeby grać na czas po drodze, ale tak czy inaczej tak to troszeczkę taka dygresja na boku tak czy inaczej weto cały czas jest można powiedzieć, że jednym z najważniejszych wydarzeń ubiegłego tygodnia jest to, że nic nie zmieniło w tej sprawie, a czas leci cały czas nie ma kompromisu co więcej nie ma najmniejszego śladu chęci do zawierania takiego kompromisu ani 1 ani z drugiej strony straty strony nie zbliżyły się ani na centymetr do siebie tak właściwie chyba w ogóle nie toczą się żadne negocjacje wicepremier Gowin raz powiedział, że tak właściwie Polacy są w stanie zaakceptować to zasady praworządności i pod warunkiem, że powstanie dodatkowa ustna deklaracja na szczycie unijnym no ale szybko został skorygowany najpierw przez Węgrów, a potem też przez rząd Polski szybko się okazało, że minister Gowin jak to często w jego przypadku zresztą bywało w przeszłości nie mówi w imieniu polskiego rządu całego polskiego rządu potwierdza się potwierdziło się przy okazji to co mówiłem tydzień temu, że tak właściwie jesteśmy w tym momencie uzależnienie od Budapesztu, bo pierwsza kontrola słowa Jarosława Gowina nie była Warszawy tylko z Budapesztu właśnie taki trochę smutna niestety Unia europejska też nie wygląda na taką, która się jakoś znacząco starała i zachęcała Polaków Węgrów do kompromisu mam wrażenie, że oni są w tej chwili zdecydowanie bardziej zajęci Brexitem, bo tutaj też czas ucieka też toczą się zażarte można powiedzieć negocjacje już oficjalnie wiadomo, że trwają prace w Brukseli nie nad ofertą dla polskiej czy Węgier, ale nad sposobem ominięcia Polski Węgier to jest już potwierdzone cały czas można odnieść wrażenie, że państwo Unii Europejskiej nie chodzi tylko pieniądze, ale chodzi też od wartości, które dla tych państw demokratycznych są bardzo ważne i które to wartości są wykonaniu przedstawicieli rządów Polski Węgier można powiedzieć, że oni mają wartości głębokim poważaniu co nie ułatwia oczywiście porozumienia między obydwoma stronami wydaje się, że są bardzo małe szanse na to, że Polska w ogóle dostanie jakieś fundusze, bo w razie weta nic nie ustanie, a jak nie będzie weta to wtedy jest oczywiście to ryzyko wejścia w życie tej zasady praworządności i oczywiście w tym momencie pewnie dość dużo zależałoby od tego jaki mamy klimat, że tak powiem prawdę, w jakich, w jakich wzajemnych stosunkach są przedstawiciele rządu polskiego i państw zachodnioeuropejskich mam wrażenie, że po tym co się stało niezależnie od tego jak te sprawy się zakończą no to te stosunki są bardzo złych bardzo złym stanie w tym w tym momencie mam wrażenie, że Polski rząd węgierski rząd także są to są bardzo nielubiane rządy w tym momencie w innych stolicach Unii Europejskiej i nawet jeśli cała ta sprawa zakończy się jakimś porozumieniem to ten niesmak zostanie jednak na dłużej i w przyszłości nasze relacje z innymi państwami Unii Europejskiej też mogą przez to wyglądać gorzej niż do tej pory niestety to jest taki koszt, który chyba trzeba będzie trzeba będzie ponieść bo tak to wygląda moim zdaniem w tym momencie to państwa Unii Europejskiej pewnie mogą mieć w przyszłości mniej skrupułów jeśli trzeba będzie coś egzekwować od Polski albo Węgier oczywiście Niemcy oczywiście, które przewodniczą Unii w tym półroczu mogą mogą hamować zapędy, żeby Polskę i Węgry ominąć po prostu jakoś tam sztuczką sposobem jest kilka wariantów mówiłem o nich tydzień temu, bo takie odcięcie Polski Węgier od kasy unijnej może jednak spopularyzować ideę wychodzenia z Unii Europejskiej w tych obydwu państwach w tej chwili zdecydowana większość Polaków Węgrów jest zatem, żeby być w unii europejskiej no ale można sobie wyobrazić taką dość chamsko propagandę, która za chwilę zacznie być skutecznie ona w Polsce czy na Węgrzech polegającą na tym, że skoro nie ma żadnych pieniędzy z Brukseli to co mamy być w tej Unii Europejskiej ona może się okazać jakimś stopniu skuteczna może się okazać, że za dwa-trzy lata jednak już większość Polaków Węgrów wcale nie chce być w tej Unii Europejskiej nastroje zmienią wtedy droga do tzw. polexitu będzie otwarta może tak się stać moim zdaniem ryzyko takiego rozwoju sytuacji jest najzupełniej realne jeśli mimo to zachód to pójdzie teraz to znaczy, że oni akceptują to ryzyko, że generalnie nie przeszkadza im, że na końcu tego procesu Polska może wyjść z Unii Europejskiej są też jest dość istotną zmianą w porównaniu do tego co mam wrażenie było 85 lat temu, w jakich byliśmy stosunkach zresztą Unii Europejskiej zresztą Brexit tutaj też może mieć znaczenie mam wrażenie takie psychologiczne znaczenie no bo może zachęcać takie państwa nie jak Francja Holandia do tego, żeby jak już pozbyliśmy się 1 państwa, które sprawiało nieustające problemy z Unii Europejskiej, czyli Wielkiej Brytanii to możemy czuć się pokusy, żeby pozbyć się także innych państw, które sprawiają problemy w unii europejskiej okazało się, że skład Unii nie jest nienaruszalne mogą państwo wychodzi z tej unijna to jak już pierwsze wyszło to kolejny też mogą wychodzić prawda i to może też mieć duże znaczenie w nadchodzących latach, ale to jest perspektywa jednak lat nadchodzących nie nie tygodni takie mogą być efekty tego co dzisiaj obserwujemy takie bardziej długoterminowe natomiast, skracając perspektywę do dni czy też nawet godzin to warto zauważyć, że pod koniec ubiegłego tygodnia rentowność polskich obligacji dziwnie podskoczyło w górę dziesięcioletnich wzrosła z poziomu 128 do 142, czyli o prawie 15 punktów bazowych podskoczyła w przypadku obligacji węgierskich nie było widać takiego ruchu nie było widać niczego niepokojącego na polskim złotym na rynku walutowym na giełdzie cały czas są bardzo dobre nastroje, więc sytuacja nie jest klarowna jednoznaczna, ale jednak to obligacje dość wyraźnie się osłabiły i np. analitycy Pekao SA twierdzą wiążą jedno z drugim twierdzą, że tutaj rynek może zacząć dostrzegać to ryzyko związane z konfliktem pomiędzy Brukselą, a Warszawą to ryzyko związane z tym, że możemy po prostu nie dostać pieniędzy unijnych w 2021 roku, zwłaszcza że w piątek premier Mateusz Morawiecki powiedział, że ewentualny ubytek środków z Unii zostanie sfinansowane dodatkową emisję długu na rynku krajowym, czyli została zarysowana alternatywa polegająca na tym, że się bardziej zadłużone, czyli że będzie większa podaż nowych obligacji na rynku jak mamy perspektywę zwiększenia podaży to cena spada prawda tak zwykle jest w gospodarce rynkowej, więc jeśli premier zapowiada, że możemy emitować więcej obligacji to te, które są już na rynku zaczynają tracić cena idzie w dołek co znajdzie w dół na rentowność rośnie i być może zostało zatem wzrost rentowności obligacji dziesięcioletnich i pięcioletnich zresztą też NATO Jasną przede wszystkim trzeba pamiętać, że to był niewielki jednak wzrost rentowności to niebyła żadna panika nic wielkiego się nie zdarzyło, ale z drugiej strony trudno oczekiwać, żeby już teraz się działy wielkie rzeczy na rynku finansowym skoro cały czas jednak jeszcze jest szansa na porozumienie tutaj klamka jeszcze nie zapadła mam wrażenie, że na rynkach finansowych scenariuszem bazowym cały czas jednak jest scenariusz porozumienia pomiędzy Unią europejską, a Warszawą i Budapesztem dlatego ten rynek mimo wszystko zachowuje się jednak dość spokojnie, chociaż tak jak mówił w piątek było widać taki pierwszy mały sygnał, że rynek finansowy obserwuje co się dzieje i widzi to co się dzieje no i w tym kontekście ten bieżący tydzień może być bardzo ciekawy, bo szczyt unijny jest w czwartek ma być dwudniowy, więc pewnie w piątek też będą trwać rozmowy być może nawet się przedłuży do soboty wtedy zobaczymy czy będą jakieś reakcje na ręku finansowym, więc tutaj, że tak powiem sprawa jest jak najbardziej rozwojowa to było miejsce drugie dno zostało nam już tylko miejsce pierwsza, a pierwsze miejsce w tym tygodniu coś zupełnie innej beczki, żeby nie było także ciągle na pierwszym miejscu jest tylko ta Unia Unia to weto coś zupełnie innego, chociaż wydarzenie moim zdaniem bardzo interesujące i potencjalnie mogące mieć bardzo duży wpływ na polską gospodarkę jeśli te prognozy, bo będziemy mówić o prognozie się zrealizują okażą prawdziwe w przyszłym roku w 2021 banki w Polsce mogą nie być w stanie osiągnąć jakichkolwiek zysków tak uważa Narodowy Bank Polski, który opublikował raport o stabilności systemu finansowego w tym raporcie bank pisze, że jeśli chodzi o cały sektor bankowy to w przyszłym roku jest prawdopodobne, że cały ten sektor osiągnie 2 miliardy 900 000 000zł straty netto to oznacza, że oczywiście będą w tym sektorze banki, które cały czas mają zysk netto, ale będą będzie też całkiem sporo takich, które będą miały być straty i jak się to wszystko zsumuje to w całym sektorze będzie prawie 3 miliard złotych straty to jest coś niesamowitego naprawdę ostatni raz Polski system bankowy jako całość miał stratę w 1993 roku doszukał się tych danych ekonomista Ignacy Morawski no bo to jest tak niesamowita deklaracja ze strony NBP i tak niesamowita prognozę, że właśnie człowiek zaczyna bierze tę archiwalne dokumenty i zaczyna sprawdzać czy to w ogóle miało miejsce kiedykolwiek, a jeśli tak to kiedy ostatni raz na faktycznie w czasach transformacji, kiedy przechodziliśmy z PRL-u do trzeciej RP i mieliśmy hiperinflację tak właściwie gospodarkę leżała, bo recesję sektor bankowy to się wtedy rozłożył trzeba go było właściwie budować od początku wtedy ratowano sytuacji specjalną ustawą o restrukturyzacji banków przedsiębiorstw duży kryzys wtedy był generalnie w związku z tym na sektor bankowy miał wtedy straty albo było ostatnio ostatni raz i potem już od 1954 roku rok rok zyski w normalnych czasach nie 23 lata temu zyski sięgały kilkunastu mniej więcej 15 miliardów złotych rocznie jeśli chodzi o cały sektor bankowy w tym roku ten zysk wiadomo, że będzie zdecydowanie mniejszy pewnie 2× mniejszy, ale jednak to będzie zysk dość wyraźne, a tutaj nagle okazuje się, że poważne przecież instytucja Narodowy Bank Polski, czyli instytucja, która dysponuje pełnym zakresem potrzebnych danych do tego, żeby formułować takie prognozy zapowiada, że może być prawie 3 miliardy złotych zysku z 3 miliardy złotych straty w 2021 roku, skąd te straty one mają wynikać przede wszystkim ze zwiększonych kosztów rezerw, które banki będą musiały zawiązywać w związku z coraz większą liczbą tzw. złych kredytów, a tych złych kredytów ma być coraz więcej przez pandemię koronawirusa oczywiście, która wpływa na kondycję coraz większej liczby przedsiębiorstw, które mają kłopoty wpływa na kondycję gospodarstw domowych niewykluczone, że ma rosnąć, że będzie rosnąć dalej bezrobocie, więc będzie więcej ludzi, którzy nie mają z czego spłacać kredytów kredyty mają zepsuć w Polskim sektorze bankowym powoli, ale systematycznie w związku z tym, że przepisy są takie nie inne to kiedy trend się psują trzeba nawiązywać na rezerwy rezerwy idą koszty pomniejszają zysk no i Effect 2021 roku może być taki, że przez te właśnie, że tych rezerw będzie trzeba zawiązać tak duża będzie strata w całym sektorze bankowym banki na razie raportują, że jak do tej pory kredyty spłacają się dobrze nie widać tego pogorszenia jakości, ale NBP się nadal obawia, że to się może zepsuć w przyszłym roku, że to jeszcze nie dotarliśmy do tego momentu, w którym się te kredyty naprawdę zaczynają psuć, ale to się może stać w nadchodzących miesiącach strata blisko 3 miliardów złotych to jest założenie wg takiego tzw. scenariusza referencyjnego, w którym pandemia się kończy w przyszłym roku Polska wraca w 2021 roku wzrostu gospodarczego już po pandemii, ale NBP opracował też scenariusz pesymistyczny, w którym tegoroczna recesja głębsza niż oczekiwano to przyszłoroczne odbicie gospodarcze słabsze niż do tej pory oczekiwało i w tym scenariuszu pesymistycznym banki tracą aż 22 miliardy 400 000 000zł ani niecałe 3, choć trzeba tutaj przyznać, że wydaje się, że ten scenariusz pesymistyczny jest bardzo mało prawdopodobny w kontekście tych szczepionek, które są już przygotowane NBP kończy prace nad tym raportem 30października Fire poinformował jako pierwszy o tym, że szczepionka jest gotowa 9listopada, więc wtedy jeszcze w momencie kończenia prac nad tym raportem nie było wiadomo o tym, że szczepionka jest właściwie tuż za rogiem, więc dlatego ten scenariusz pesymistyczny też w tym raporcie wyraźnie opisane, ale wydaje mi się, że w tym momencie już jest już zdecydowanie mniej prawdopodobne natomiast ten scenariusz bazowy ze stratami blisko 3 miliardów złotych jest jak najbardziej cały czas wydaje się, że aktualne no i NBP przyznaje, że w obecnej sytuacji nie ma łatwego sposobu na to, żeby poprawić rentowność banków stopy procentowe są rekordowo niskiej raczej nie będą iść w górę, ale uważa bank, że mogłoby np. banki komercyjne płacić mniejszą składkę na bankowy fundusz gwarancyjny co by nieco zmniejszyło ich koszty zawsze co prawda no i ciekawostka z punktu widzenia też posiadacze kredytów walutowych Narodowy Bank Polski twierdzi, że banki powinny dążyć do polubownego pozasądowego rozwiązywania sporów z klientami w sprawie kredytów walutowych co też mogłoby im ograniczyć koszty i ryzyko prowadzenia działalności, ponieważ sytuacja prawna w tej chwili jest taka, że banki raczej stoją na przegranej pozycji jeśli chodzi o spory sądowe w sprawie kredytów walutowych po ubiegłorocznych rzece po ubiegłorocznym orzeczeniu orzeczeniu Trybunału sprawiedliwości Unii Europejskiej no i NBP sugeruje, żeby nie bić się z tymi klientami w sądach, bo to jest przegrana wojna, żeby iść z nimi na ugody załatwiać sprawy jakoś tam polubownie koszty i tak będą po stronie banków, ale jest prawdopodobieństwo, że wtedy będą mniejsze niż mogą być w przypadku porażek sądowych, więc być może w efekcie doczekamy się jakiejś fali propozycji ugodowych ze strony banków w 2021 roku i być może to będzie taka jedna z ostatnich bardzo zaskakująca rzecz, która pozostanie nam po pandemii koronawirusa 2020 roku, kto wie no w każdym razie zobaczymy jak ta sytuacja będzie się rozwijać w sektorze bankowym, gdyby to były prognozy jakiejś innej instytucji to można byłoby machnąć ręką i powiedzieć, że to tylko prognozy, ale w związku z tym, że sam Narodowy Bank Polski oficjalnie prognozuje, że mogą być 3 miliardy złotych straty w sektorze bankowym w Polsce w przyszłym roku uważam, że to jest rzecz niebywała niesamowita bardzo ważna zasługująca na pierwsze miejsce w tym wydaniu tego podcastu i to już koniec tego wydania jeśli chodzi o kolejne wydanie no to będzie w styczniu zapewne, chociaż nie powiem teraz dokładnie, którego stycznia, bo wchodzimy w okres przerwy świąteczno noworocznej będzie podsumowanie całego roku jak już mówiłem na początku tego podcastu gdzieś tam między świętami sylwestrem nie wiem jeszcze dokładnie, kiedy natomiast do takich normalnych tradycyjnych wydań powrócimy za kilka tygodni tymczasem przy okazji wesołych świąt wszystkim życie dzisiaj wszystko do usłyszenia cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnastej tylko na tokfm PL w naszej aplikacji mówi kolejny odcinek za tydzień w poniedziałek po 19 Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: COTYGODNIOWE PODSUMOWANIE ROKU

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA