REKLAMA

"Świetlista republika" - opowieść o dzieciństwie i wykluczeniu (z tragedią w tle)

Poczytalni
Data emisji:
2020-12-12 17:00
Audycja:
Czas trwania:
26:01 min.
Udostępnij:

Andres Barba tworzy opowieść o dwóch światach: fikcyjnego miasta w Ameryce Południowej, w którym pojawia się grupa bezdomnych dzieci. Książka o wykluczeniu, przemocy i niezrozumieniu.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
poczytalni radiowy klub książki zawsze po siedemnastej zawsze w sobotę zawsze w radiu TOK sam zawsze o literaturze rozmawiamy przeróżne są i czasami, choć bardzo rzadko nasze wycieczki kierunek polskiej poezji, ale przede wszystkim są powieści czasem są opowieści gatunkowe bardzo dużo książek non-fiction, a przed nami dla państwa dzisiaj kilkadziesiąt minut i kilka dziesiąt minut rozmowy o różnych propozycjach zaczniemy od książki, którą wydało nowe stosunkowo na rynku Rozwiń » wydawniczym wydawnictwo filtry o tej książce porozmawiamy jeszcze nie powiedział tytułów, ale trzymam to do ostatniej chwili jeszcze sobie w zanadrzu o tej książce porozmawiamy wspólnie z Agnieszką Lichnerowicz dzień dobry in dobre z Katarzyną Borowską dzień dobry dzień dobry i Aneta Pytrus dzień dobry adres Barba świetliste Republika przekład Katarzyna Krasko wydawnictwo filia już powiedziałem wydawnictwo całkiem świeży na polskim rynku wydawniczym to zresztą bez druga książka przez to wydawnictwo opublikowana druga druga również przez nich opublikowana w tym roku historia, która mam takie wrażenie jak czytałem jest bardzo ciekawą historią opowieścią, o czym o tym za chwilę porozmawiamy, ale historią tu okno jest taka książka, którą można przeczytać mam wrażenie oni mocno dyskutować, bo w przestrzeni tych dyskusji jest kilka, odwołując się do innych dzieł literackich, który mogą dziś nam się kojarzyć, odwołując się do naszej kondycji psychofizycznej i społecznej, a także do wielu innych kondycji pierwsze ważne pytanie, bo to jest taka historia, którą rzeczywiście można czytać na bardzo różne sposoby jak się wam czytało i w które wątki też, który wątek wydał wam się, gdyby nie mogły zasygnalizować najciekawsze ja pozwoliłaby sobie zarysować minimalnie fabułę, bo i innym niż ta książka zrobiła na mnie ogromne wrażenia sprowokowała wiele myśli tzw. refleksji, ale co czas ten czas przed naszym spotkaniem spędziłam martwiąc się, że ja nie jestem pewna czy ja umiem o tej o tym opowiedzieć, czyja umiem zebrać myśli a czyja umiem wyciągnąć, jakby płyty i wnioski to teraz ja mówię sprawdzam sytuację by wszystko dobrze rozumiem odbieram tak jak chciałby autor w jakimś sensie bym odebrała, ale to, dlatego że wydaje się, że ona jest po prostu bardzo czasami bardzo, ale ręczna, a czasami nie znaczy dobrze po kolei mamy do czynienia z miastem w jakimś państwie peryferyjnym, czyli nie bogatym, a nawet należałoby powiedzieć ubogim miasto duże naukowcy ze sceny miasteczko, ale jeżeli przybędą do 200 000 ludzi miasto fikcyjne, a San Cristobal, która jest właśnie na skraju dżungli i a nagle w mieście pojawia się grupa bezdomnych dzieci w wieku tam 89 do 1314 i na jej to jest opowieść o tym z 1 strony jak to miasto już mieszczańskie już klasę średnią rodzącą się, więc jakoś stabilizującą jak on sobie radzi jak on reaguje, jakie emocje rodzą się wśród tych świeżych mieszczan spotkaniu sem tymi bezdomnymi bardzo ubogimi dziećmi, a z drugiej strony mam wrażenie, chociaż nigdy do końca nie przenika mamy do tej grupy tych dzieciaków tej bandy swoistej, że to jest też opowieść jakaś taka dzieciństwie o o jego sile, więc spotkanie świata, a dzieciaków ze światem taki dosyć brutalne czy takim dorosłych, a też w jakimś sensie to wiem trochę nawet też z wywiadów, które czytam z autorem dużym zainteresowaniem, że to jest oczywiście opowieść też jakaś punkt refleksji o naszym dorosłych stosunku do dzieci takim jak sobie wyobrażamy kim są dzieci jak na ich góry patrzymy w dużej mierze czy czy uprawiamy wiele tak rozumiem trochę to dzieciństwo i więc tanie duża opowie, bo to jest przecież zaledwie 200 parę naście stron powieści i to ciekawe bardzo formie przedstawionej no, który to wszystko, o czym powiedziałam wydaje się, że jest, ale przecież to jest bardzo dobrze pięknie napisane, kto się bardzo dobrze czyta to trzyma w napięciu jak chcesz wiedzieć co dalej rozumieć co dalej będzie się działo się rozumieć motywacje bohaterów czy działania bohaterów chce się rozumieć co autor tak naprawdę chce nam pokazać ujawnić zasygnalizować i nie ma już musieli coś więcej powiedzieć bardzo dobrze to powiedziałeś prawdę to znaczy był minister ma być tak w Polsce to jest to co w tej książce to USA 1, któremu zauważyłem, która daje mi do myślenia jest to, że powiedziałaś by coś takiego, że to jest taka opowieść o mieście i o tym jak społeczność tego miasta próbuje sobie z tą trzydziestką dwójką, bo tyle tych ścieków jest radzić ja myślę, że jest to powieść kompletnej bezradności społeczeństwa dorosłych zderzeniu z właśnie taką drużyną dzieci i społecznością dzieci, która nie wiadomo, skąd jest nie wiadomo po co nie wiem, dlaczego nie wiadomo, jakimi kieruje się mnie, jakim kieruje się zasadami i co im przyświeca, dlaczego robią to co rolnik czasami bardzo ciekawe no tak, ale zwróć uwagę są jako ja sobie też tak my ostatnio też sporo na ten temat czytałem, że gdzieś też w narracji próbujemy trochę od razu to przekładać nie znaczy, że mówimy, że my sobie radzimy z dziećmi próbujemy sobie radzić z młodzieżą współczesną itd. nie to jest dla mnie historia o tym jak sobie kompletnie nie radzimy, dlatego że nawet na takim marnym poziomie tam nie ma wspólnego języka, ponieważ ta społeczność dzieci wytworzyła sobie, iż własny jakiś własny na rzecz własny język, którego nikt poza innymi dziećmi tylko trochę nie rozumie stąd też ta na trudności w jakimkolwiek kontakcie i na próbie zrozumienia, bo tego zrozumienia po prostu nie ma Kasia Murawska tak ja i miałam podobnie czytając tę książkę znacie czułem żona jest to wielu rzeczach i i sąd Polski pokazane przedstawione 22 światy ten świat dorosłych, chociaż dla mnie to był świat nie wszystkich oraz hale klasy średniej, która jakimś porządku sobie zaczęła funkcjonować i idei w tym porządku chciałaby się utrzymać ten drugi świat, który jest światem można by dzieciństwa albo jakimś światem i umorzeń wolności dzikości tak o braku hierarchii i też czytając później wywiady recenzje tej książki zdziwiła mnie, że ten świat właśnie dzieci dzieci faktur jestem opowiedziany przez pryzmat historii przez pryzmat przez perspektywę i dorosłych tak główny bohater jest kierownikiem pomocy społecznej, więc opowiadać z perspektywy tego dorosłego, które świat dzieci nie rozumie jest jak pierwszoplanowe dla mnie ciekawsze i przykuwającym bardziej moją uwagę ten świat dorosłych i mechanizmy które, które tam były pokazane powiedzieć o niezrozumieniu dzieci jak i bezradności w kontakcie z dziećmi natomiast MO ja w związku z tym, że mamy na co dzień to rzecz do czynienia ze pomocą społeczną z instytucjami pomocy społecznej to sobie przekładała to nie tylko ona na na dzieci na stosunek do dorastania dzieciństwa, ale w ogóle do dla mnie to była opowieść o tym jak i właśnie jakaś klasa średnia, która funkcjonuje w utartych schematach porządku spotyka się z jakimiś obcymi różnymi obcymi, bo to mogą być dzikie dzieci w cudzysłowie mogą to być uchodźcy mogą być osoby z Anders klas które, które nie przystają najpierw są jakimiś nieobecnymi tłem rzeczywistości, a dopiero zaczynają mieć znaczenie, gdy stają się, jakim zagrożeniem i ten mechanizmy, które właśnie którymi rządzi się świadczy świat tych tych dorosłych przy próbują utrzymać swój status quo był dla mnie najbardziej przykuwający w tej książce będziemy kontynuować rozmowy o książce, która chyba zrobiła dla nas wszystkich wrażenie chyba nie daliśmy dojść do słowa słowa Anecie pytał, więc tuż po informacjach właśnie ona chyba mam nadzieję zabierze głos rozmawiamy o książce powieści chyba powieści świetlista Republika Andresa bar by za kilka minut informację wracamy Andres bar sieci Republika książka, którą opublikowało wydawnictwo filtry, w którą to książka przełożyła Katarzyna Krasko jest książką, która staje się przedmiotem naszej dyskusji, jeżeli państwo słuchaliście nas przed chwilą i będzie jeszcze słyszę takie wrażenie, że są takie książki, do których jak się przeczyta temat, czyli takie wrażenie trochę Agnieszka liczne mówiła przed przerwą może, że jest tyle tematów tyle wątków trudno o tym opowiedzieć trzeba się jakoś do tego zabrać miał takie wrażenie po pierwszej części każdy z nas dziś przed tym spotkaniem radiowym przerabiał w głowie co chciałby powiedzieć, żeby to było by tak mądre i tak wieloznaczny albo tak dający domyślenia to co znajdziemy rzeczywiście powieści Łukasz Wojtusik z domowego studia w Krakowie Agnieszka Lichnerowicz czy Katarzyna Morawska i Aneta Pytrus z Warszawie i gdy wiem, że nie zapytaliśmy jeszcze pierwsze wrażenia i ten wątek, który w był najważniejszy, ale dopiero za netto tak ja zwróciłam uwagę Unii najbardziej na ten wątek i wydają się metafory niewidzialne dzieci dzieci, które pojawiają się, a 2 w mieście jak w książce one, żeby miały w 8 nie wiadomo, skąd i znikąd ono dopiero późno są widoczne w takie dla mnie użycie słowa niewidzialne dzieci które, jakby nikt nie nie potrafi określić momentu, w którym należy dokładnie pojawiły i innymi i zanim zostaną policzone do tego 30 czworga dzwonka, a jest od jego osi wydał ją po prostu zbyt rozumieją moją uwagę te dzieci są widziane z, bo są brudne, bo są zaniedbane go ich rodzice nie zauważyli zniknięcia agencja zwróciła się na klasowe społeczne mu wąski najbardziej to tę to było coś inżynierze zahaczyła się, a i ja interpretowała to dzikość i wolność, której trochę mówiła Kasia Laska jako takie życie bez kultury jako członek dziki, który po prostu nie nie funkcjonuje w kulturze i że ta kultura jako tą niewinną źródło cierpień wolności to jest oczywiście dyskusyjne i co jak o tym kto jak woli na to patrzeć tam to zwróciło moją uwagę tani widzialność jeszcze rację podkreśla względu NATO, że nie znamy ani 1 imiona siedzieć za cały czas odmieniamy 30 organ dwojga dzieci i tajne ani tutaj mamy operujemy tylko włącznie z liczbą niema 1 imienia języki takie ulgi 31 imię tego 1, ale ona nie należało on był ten chłopiec ją miał był widoczny, bo miał ojca nie, który był jakoś obecne brzmienie mnie i nie chce psuć po nie powiedzieliśmy, że to trochę thriller też czy horror nie wiem jak to nazwać jest 1 bohater, który nie podzieli losu wszystkich tak ogólnie to zostawię, ale przeraża, bo może niepotrzebnie tym szczegółem, a czy przerwałam, bo to w sumie trwa też nie zna nie dla mnie tylko, tyle że formalnie ma tak tak tak tak tak no muszę teraz wbija z banku i to ja mogę wejść właśnie nie zgadzam, ale musi zawsze w tym temacie nie zgadzamy ja mam poczucie, że słowo dzikość ono jest subiektywne z perspektywy tych mieszczą, którzy uważają, że są cywilizowani i dopiero nasz narrator widzą też organizację życia i w nim również sztukę czy kultura właśnie zaczyna sobie zastanawia zaczyna zadawać sobie życia zadać sobie pytanie, jaką cywilizację, jaką kulturę zbudowały by te dzieciaki niezależnie od mieszczańskiej, którą nazywamy powszechnie kulturę, a to źle się zgadza parę mówiła ja nie mam w tej tak zgadzam się to w ogóle nie mówimy o duże jest lepsza tym gorsza duże, że jakiś sposób czy pan ich kultura widziana oczami właśnie tego emeryturę jest, ponieważ ta refleksja, która powstaje, którą słyszy, ale powstaje po wielu latach i nie bardziej niż tego nie dokończyłam zastanowiło, że agresja, jaką widział dzieciach narrator, czyli ten szef wydziału pomocy społecznej, a czy oni widzą przez swój pryzmat swojej agresję którą, której opisy w stosunku do tych dzieci i Myślino nam była jakaś taka, przesyłając całą już było bardzo duża, a tam bardzo dużo niezgodę i była i jakby niewiele dzieci były tak agresywne to jest po prostu i jego oczami widział on wiedział jak nie wiemy to dla mnie to też ciekawe, bo ja im pewnie byłabym przemoc agresja, ale ta powieść też my zamiast powieścią przemocy paradoksalnie w tej opowieści bardzo dużo różnorakiej przemocy aż pod tą najbardziej dosłowną powiedziała czy taką naj brutalniejsze ale, ale gdzieś się wydaje, że pierwszy traktat o przemocy jej bardzo jest w ogóle bardzo ciekawa książka, które najlepiej czasem chciałbym zwrócić uwagę w kontekście wielu zmienności, którą trochę założyliśmy państwu, prezentując swoje myśli na temat tego co co jest skargach tej książki zawarte memy chciałbym powiedzieć sami może nie w strukturze sam mecz w warstwach tekstu, bo z 1 strony Agnieszka nawet chyba przed przerwą użyła takiego sformułowania w, że to jest powieść, ale tak nie do końca wiadomo, że to chyba powieść, bo rzeczywiście chyba tak jest to znaczy też taka powieść, której właśnie mamy to miasto niby nieistniejące z drugiej strony mamy by to nie zastanawiał, gdy czytałem takie bardzo duże przywiązanie do dat w sensie, że autor pisze znaczka co się wydarzyło tam 23marca 1995 roku kilkanaście dni później stało się coś tam czy taką rację powiedział w dokumentacji aukcyjnej trochę mamy tego narratora, którym Aneta Agnieszka powiedziały, że on jest taki bardzo jasno oko już pewnych sytuacjach planujący swoje zdanie na temat tej trzydziestki dwójki i swoją postawę i też pokazujący przez działanie co na ten temat sądzi co z jego perspektywy powinno zostać zrobiona z drugiej strony mamy takie rozważania znaczy są takie rozważania natury społecznej z takimi filozof filozoficzne i które nas zatrzymują na chwilę w tej w tej narracji takim, które nie mają już tej gorącej temperatury tylko są takie bardziej chłodno przyjęli tak to odbierałem i sny cała konstrukcja tego, o czym też z wypowiedziała trochę Agnieszka jako takiego thrillera, który mam dać jakieś rozwiązanie, którego oczekujemy czy nam daje to państwo przeczytać, żeby dowiedzieć więcej też jest bardzo bardzo ciekawa mamy w tej książce tak naprawdę wiele różnych narracji na poziomie jak w samej budowy tego co Andres farba ma do zaproponowania nie ma też tak to odebrałeś, ale ja bardzo jakoś tak wielopoziomową to odbierają nie widział, który wątek jest tak naprawdę dominujący to nawet czasem niewidzący o tym wszystkim myślę, że minister, jakie masz jakieś do tego odnosi się albo jakie emocje temu towarzyszą nie 1 rzecz nie ma chyba bardziej czytelnego kolczyki ciekawa, ale zauważyłam, że podczas lektury mam tendencję do idealizowania tego dzieciństwa tych dzieci tego świata, które one tworzą jakimś sensie właśnie oddala od tej mieszczańskiej i z tej perspektywy opresyjnej i cywilizacji, jeżeli mogę tego użyć Rze, że dziś moje emocje szła w ich kierunku, chociaż oczywiście dla tych, którzy znają wątek może to być bardzo kontrowersyjna postawa lek. Morawska ja mam podobnie jeśli chodzi o dzieciństwo i pokazanie tych dzieci takich właśnie w wolnych o, gdzie od konwenansów zasady od normy i dla mnie było jeszcze inne ciekawe i pociągające w tym to, że zarówno te dzieci z miasta i część chciały być one chciały w trakcie lektury okazywało się żonę inny też chcą podążać pociąga je sposób życia tych tym, że w cudzysłowie dzikich dzieci, więc to było moje pytanie w takim razie właśnie czy miasto dzieciństwa uczono MSC chciejstwa nie lubię tego określenia, ale czy ze swojej natury swojej natury ma wpisaną wolność i chęć pozbycia się w czasie tych norm jak ja miałem też się trochę frustrację żeni dostaje też jasnych odpowiedzi na te pytania czym się pojawiały, a było ich dużo no właśnie dotyczyły tylko dzieci spoza miasta tych z dżungli bezdomnych i jak one funkcjonowały o tym wiemy bardzo niewiele jak czekałam na na różne rozwiązania no i mam poczucie, że to jest coś co musi sobie dopowiedzieć niestety umów jak wam także jak dzisiaj co jest nastolatkami z dzieci nic to ta ich wolność i dążenie do niej i separacji od rodziców bywa frustrująca i budzi faktycznie różne rozmaite nazwijmy to tak umownie brzydkie myśli o mnie przeprasza jednak mam nie tutaj również może sługa aż myśli tylko wspólnie oswoić z pociecha w takiej lub krajowe w sposób jak ja ja ja różnie w i jak słyszę ten jest wpisane po prostu dobrze, żeby się znacznym dorosłym to jakoś czasu parować, a jedynie ta operacja jest możliwa poprzez punkt dzieci są wybudowane tam jest dużo anarchii w tym świecie umów, ale do IT, a to wolność znana jest też pułapkę ponoszą biedą, a reszta znowu o wolność to jednak też jest to jest wolność nie właśnie wasi paradoksalnie nie bo jakby jak mamy 1 przypadek jest tutaj tego 1 chłopca, którego inne znamy no jak wiemy, że to nie jest wolność i jako nasze kończy właśnie bez wolą ale przede wszystkim pułapką, lecz że jeden z członków i drugie wpływu dlatego nie ma odpowiedzi dlatego tak nas kontrowała koniec że, że życie z takimi takiej anarchii i takim poukładanym społeczeństwie różne równocześnie jest nieznaczne prostą no to jest dla mnie opowieść o tym, że po prostu to odpowiem nie wprost na pytanie Aneta Pytrus lukrowane tak, że po prostu wydaje mi się, że są takie przestrzenie, na których nie zrozumiemy się pokoleniowo i nawet nie powinniśmy próbować rozumieć i myślę, że to jest najtrudniejsze, że bardzo chcemy zrozumieć to trochę o tym co o czym mówiła Kasia Murawska, o czym lekarz mówiła, że próbowaliśmy próbujemy zrozumieć tę książkę wytłumaczyć sobie dopowiedzieć tymczasem tutaj odpowiedzi nie ma w i musimy sobie sami by coś próbować wytłumaczyć albo pisać z poza tekstem, a wpadamy ja wpadłem w taką pułapkę, że robię to w kluczu klasy społecznej miejsca, w którym jestem sposobów ja jestem wychowany i jakby spadał w pułapkę, którą kultura sama nie zostawiła nie ma nic złego, ale to jest mam wrażenie też jeszcze jeden z aspektów takich jest jeszcze jedna z przesłań tej książki, a im i za to popala dla USA PARP również, bo myślę, że to jest taka książka, która pozostawia nas w niepewności daje nam takie dziwne poczucie specyficznego rodzaju dyskomfort tak się wydaje, a może teraz to 3 Unia chce także na patos Agnieszka Lichnerowicz, więc mogliśmy czekać o jakimś sensie to jest może, jakby o tym, że on rozbija takie nasze proste, a nawet trochę bardziej skomplikowane, ale jednak jakieś takie ostateczne refleksy, które mamy układ pokładane w głowie na temat właśnie, a z dzieciństwa ubóstwa innego tych spotkań pokoleniowych on przede wszystkim wyprowadzone z równowagi, bo pokazuje, że to wcale nie do końca tak jak myślimy tylko, że z drugiej strony nie próbuje mam na przekonać jakiejś alternatywnej wersji tylko zostawia z tymi pytaniami teraz zbieraczem no ja myślę dużo, odkąd czy czytam książkę o tej książce i o tym w zasadzie co co ja, gdzie jest moje miejsce co ja jak ja się odnajduje w tych odpowiedź jest bardzo ciekawe co powiedziałaś, bo ja sobie jeszcze słownie taki wątek często książki Siemacha to trochę przypomina władcę much potem myślałem okej to historia tutaj ten tutaj wątki tak jak z mszy za miasto Arras i gdzieś kulturowe elementy się pojawiały ale, ale w tej książce jest zrobiony tak, że one kompletnie nie znajdują dla mnie zastosowania to znaczy, że rzeczywiście, jakby powiedzieć, że to też kolejna pułapka, że leży gdzieś od razu przykuł ja sobie przyjmiemy ja sobie przykładałem się od razu albo moja głowa przykłady osób od razu jakiś jakieś ewentualności rozwiązanie wzorowane na tym co się wydarzyło historia, bo to jest też mostek książki ta historia Agnieszka na początku mówiła żona trudna do opowiedzenia Ano z takiej dyskusji natomiast one sprosta to chwili opowiada kryminału tak natomiast dość prosta formalnie pomysł listu mówi się jakiś nieprawdopodobnie jakiś nieprawdopodobnie skomplikowany, ale rozwiązania, które bardzo nam proponuje w tej książce są już naprawdę znakomite co to to rozumiem, że jednomyślnie rekomendujemy by i jego opowieść jakoś muszę powiedzieć, że władca much to ja jestem po lekturze Rutger bryg mana, który obala władca much pokazuje, że to wcale nie także są nasze przekonania kulturowe właśnie na temat tego nie cywilizacji i kości więcej znalazły dzieci, które się rozbiły, bo szukał w rzeczywistości i radziły sobie na zasadzie współpracy i braterstwo ani rywalizacji sza no tak, ale mamy jednak literatura, toteż pamiętajmy literatura literatura daje nam różne pole do do wycieczek intelektualnych i atakuje może dlatego jej realizowałam czy kredyty te dzieciaki Andresa Mandrysz Barbara świetlista Republika to jest powieść, której rozmawialiśmy przełożyła ją Katarzyna Krasko wydało wydawnictwo filtry, a rozmawialiśmy Aneta Pytrus Katarzyna Murawska Łukasz Wojtusik Agnieszka Lichnerowicz bardzo państwu dziękujemy Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj wszystkich audycji Radia TOK FM kiedy chcesz i jak chcesz - na stronie internetowej i w aplikacji mobilnej!!

Dostęp Premium

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA