REKLAMA

Czułość można ustawić. Podcast z Zośką Papużanką

Gościnnie w TOK FM: Wyborcza, 8:10
Data emisji:
2020-12-19 10:10
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 03:20 min.
Udostępnij:

Kolejny odcinek z cyklu "Archiwum Radia Książki", tym razem z kwietnia 2020 r. Wynajmuje mieszkanie w bloku naprzeciwko. Rozstawia sprzęt fotograficzny i czeka. Gdy ona pojawia się na ulicy - uważnie obserwuje, robi zdjęcia, prowadzi notatki. I snuje wizje - jak ułożyła sobie bez niego życie? I czy w ogóle była w stanie? W nowej powieści Zośki Papużanki były-nie-były mąż powraca po latach, by śledzić porzuconą żonę... Jak powstawało „Przez”, jak udało się stworzyć tak realny portret człowieka, który nie budzi sympatii, co w ludziach powinno nas najbardziej interesować? Za co należy lubić siebie, a co na zawsze pozostanie tajemnicą? Na te i inne pytania Zośka Papużanka odpowiada Michałowi Nogasiowi w dzisiejszym podcaście. Więcej odcinków na https://wyborcza.pl/podcast

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
to jest ósma 10 podcast gazety wyborczej o tym czy czułość można ustawić będziemy rozmawiać z Zośką Papużanką ojej jak dotąd ostatniej powieści przez ósma 10 podcast gazety wyborczej Michał Nogaś dzień dobry państwu ósma 10 w sobotę w weekendy tradycyjnie zaglądamy do archiwum Radia książki w kwietniu tego roku, kiedy pandemia rozszalała się już na dobre i wszyscy byliśmy zamknięci w swoich domach rzadko kto z nas chodził do pracy nie wiedzieliśmy co się wydarzy Rozwiń » w najbliższych tygodniach miesiącach ukazała się od dawna oczekiwana nowa powieść Zośki Papużanka okazało się, że pisarka punkt trafiła z tematem i lokalizacją akcji swojej powieści wynajmuje mieszkanie w bloku naprzeciwko jej bohater zostawia sprzęt fotograficzny i czeka, gdy ona pojawia się na ulicy uważnie obserwuje robi zdjęcia prowadzi notatki i snuje wizje jak sobie ułożył życie bez niego i czy w ogóle była w stanie no jest sam sam ze sobą ze swoimi myślami tak jak wiele osób na kwarantannie czy przebywających w izolacji zapraszam na spotkanie z Zośką Papużanką książki magazyn do czytania wyborcza PL oraz Audioteka przedstawiają w radiu książki rozmowy o literaturze zapraszam Michał Nogaś dzień dobry państwu to jest 111 wydanie Radia książki wspólnego przedsięwzięcia wyborcza PL audio teki i książek magazynu do czytania dzisiaj bardzo miło mi powiedzieć nasze spotkanie na linii Warszawa Kraków w czasach pandemii gościem audycji jest Zośka Papużanka dzień dobry dzień dobry pandemicznego Krakowa rozmawiamy w tygodniu, w którym ukazuje się twoja nowa od dawna oczekiwana powieść zatytułowana przez książkę, która nie tylko jest pięknie napisana jest bardzo wciągającą wymagającą skupienia mądrą opowieścią także książka pięknie wydana co myślę może mieć znaczenie w takim kontakcie z książką nawet w tych niełatwych czasach długo czekaliśmy na tę książkę no ale nie czekaliście no wiesz pisze się tyle ile trzeba napisać ja też ja też na nią czekałam troszeczkę dłużej niż się spodziewałem tak naprawdę książka była gotowa w zeszłym roku, ale gdzieś tam po drodze tak się złożyło, że zmieniła wydawnictwo na plany wydawnicze są jak na pewno wszyscy państwo wiedzą na cały rok, więc w kwietniu się znalazł dla mnie czas też wahaliśmy czy wydać książkę w tym momencie, bo wiele wydawnictw w ogóle rezygnuje albo zawiesza przynajmniej część działalności, przekładając planowane wydania na późniejsze terminy nie podjęliśmy decyzję wspólnie wydawnictwie marginesy o publikacji tej książki, mimo że mimo tego co się dzieje na świecie no i myślę znaczy na razie nie bardzo trudno ocenić, bo książka miała miała ledwie kilka dni temu premier natomiast myślę, że trafiliśmy zupełnie przypadkiem w tym złym czasie dobry czas, gdyby ktoś chciał snuć teorie spiskowe jak wiemy to się zdarza często, zwłaszcza w 2 i newsów to mógłby powiedzieć aha Różanka wyczuła pismo nosem po prostu napisała książkę pod covid-19 no nie miałby racji, bo z covid 19 wasze ujawniłem Papużanka napisał książkę może on czekał Which tak naprawdę książka była gotowa prawie rok temu po wakacjach w zeszłym roku książka była jej pisanie było zakończone potem były tylko jakieś drobne poprawki redakcyjne ale, ale książka była prawie rok temu wstanie takim, jakim jest obecnie do przeczytania, więc to, że trafiliśmy na taki moment na to zupełny przypadek nieszczęśliwy dla nas wszystkich chciałem zapytać czy geneza książki wiem, że to nie jest łatwe pytanie do pisarki pisarzy, ale jednak widzę tutaj jako czytelnik pomysł ogromny Namysł nad tematyką i strukturą tej książki i oczywiście można było pomyśleć sobie np. no nie wiem może Zośka Papużanka chciała napisać thriller psychologiczny, a jednak ze swoim talentem skręciła w trochę inną stronę i wyszła jej nieco inna opowieść, jaki był pomysł Pisz tak dokładnie pamiętam naprawdę nie chodzi o to, że unikam tego pytania tylko to już było na tyle dawno, że muszę sobie pewne rzeczy odtworzyć ja też nie jestem taką osobą, która się bardzo analizuje podczas procesu pisania, więc nie ułatwia dziennikarzom zadania, bo mam na tyle mało czasu zawsze się tym tłumaczy, że mam na tyle mało czasu napisach Jerzego wyzyskuje jak jak tylko mogę do ostatniej kropli nie oglądam jak siebie z zewnątrz, kiedy pisze, więc nie wiem ile czy nie było ciężko mi było trudne jak powstawało wszystko fascynował mnie temat zamknięcia i powrotu i fascynował mnie temat takiej osobowości, jaką prezentuje ten mój bohater osobowości takiej uporządkowanej bardzo do granic, która porządkuje też świat ludziom, którzy z tą osobą przebywają co taka osobowość psycholog określonego osobowość elastyczne no to jest niestety pewne zaburzenia i to mnie fascynowała poza tym bardzo chciałam zobaczyć jak bohatera w takiej sytuacji, które jeszcze nie byłam podglądać go, więc wymyślam bohatera, który jest podgląda czemu równocześnie podgląd danych on podgląda ja jako narrator jego obserwuję w różnych sytuacjach jest dla mnie samej właściwie trudno mówić o genezie, bo ta książka przestępcza była procesem przez cały czas ja też się wiatr się dowiadywałam bardzo wiele o nim, pisząc i osobie ja wiedziałam tylko jak chce postawić zakończenie dla SA dla mnie samej też było dziwne, bo wiedziałam doskonale co chce najpierw na końcu jest właściwie mogłabym pisać o dostępie scen no tak my oczywiście z racji tego, że rozmawiamy wokół książki, którą chcemy by słuchacze sięgnęli tego zakończenia ani nie mówimy ani nie zdradzimy, chociaż oczywiście ono jest bardzo interesujące i daje domyślenia podobnie jak cały proces, który zachodzi w głowie bohatera, a także relacji między nim, a osobą, którą podgląda o tym za chwilę, ale wrócę jeszcze do swojego zwierzenia, że była zainteresowana taką postacią, skąd to zainteresowanie człowiekiem, który właśnie cierpi na tego rodzaju schorzenie, które mówiłaś no nie wiem być może, dlatego że jestem troszeczkę z drugiej strony to znaczy ja jednak otaczam się ludźmi i lubię i teraz w tym czasie, w którym jestem bardzo mi brakuje z drugiej strony myślę sobie, że mam taki rys też nowo odkryty w mojej osobowości Schmidta pandemia pod tym względem np. Kraków jest pusty niespecjalnie przeszkadza boja nie lubię tłumu ja lubię jak, kiedy liczba osób jest taka niezbyt wielka wokół mnie, kiedy jednak są ale, ale nie aż tak strasznie dużo się boje zgromadzeni wieców kina na 1000 osób lubię takich lub takich rzeczy raczej lubimy jakąś taką niewielką grupę ludzi wokół siebie wierz w to też jest fascynujące, że żyjemy w takim świecie, który te 2 wartości samotność i gromadę jak i zgromadzeń jakąś jakąś grupę cały czas ze sobą konfrontuje i na wzajemnie wyklucza proponują tras 1 raz drugą tu właściwie nie ma rozstrzygnięcia no tak otaczamy się zamykamy się swojej własnej przestrzeni budujemy szlabany mieszkamy na tych ciasnych osiedlach ciasnych mieszkankach oburzamy się jak ktoś nam jakikolwiek sposób naszą przestrzeń naruszy chcemy ją dla siebie i wcale o liczbie, bo ja też lubimy taką przestrzeń, która tylko moja nikomu tam nie pozwalam łazić, a z drugiej strony mamy taką niesamowitą potrzebę dzielenia się najbardziej intymnymi sprawami np. w internecie prawda pokazujemy wybieramy się tam w sposób nieraz wręcz obrzydliwe czy niemoralny, więc tu nie ma mimo takiej granicy pomiędzy tym co jest intymne, a tym co jest co jest wspólnotowe do granic właśnie albo też albo albo tych granic nie ma albo te granice nieustannie przekraczamy witamy się pomiędzy maty ja też nie wiem nie potrafi sama w sobie dokonać wyboru czy bardzo lubię być ludźmi czy czy mniej wczoraj krzyż tam takie zdanie bracia Karamazow, których sobie teraz powtarzam mając czas na książki grubsze tam jednak postaci mówi bardzo lubi ludzi jako jako społeczeństwo, a nie pojedynczego człowieka to nie lubi jak Niemcach, czyli w tych czasach niełatwych pandemii tęskni za takimi bliskimi relacjami, ale nie ma takiego poczucia, że coś tracisz nie chodząc po zatłoczonym krakowskim rynku i ocierając się o innych wręcz przeciwnie MiTo odpowiada odpowiada mi właśnie tutaj na takim poziomie ja mam odwrotnie niż ta potyczka w ramach 2 lub pojedynczego człowieka nie lubię lubię tłumu nie lubię gromady, więc nie przeszkadza mi puste miasto nie przeszkadza mi otwarta przestrzeń i wtedy wiesz tak sama się musimy odnaleźć w relacji z kimś tak samo musimy czasem odnaleźć w relacji z samym sobą to jest dobre dla mózgu tak myślę dla mojego bardzo dobre te sławne zdanie i zapytam o to, bo ono też oczywiście ma związek z książką, która dzisiaj jest powodem naszego spotkania odnaleźć się w relacji z kimś można to przepis no chyba właśnie druga część tego zdania jest przepisem na to tak mi się wydaje, jeżeli bym się jakiś przepis pokój oczywiście jest ciągle bardzo niechętnie jakiekolwiek przepisy daje, bo nie lubię mówić ludziom jak mają żyć i to sama też nie lubi jak ktoś mówi, ale jeżeli już musiałabym chyba to chyba ta druga część tego zdania byłaby, czyli najpierw trzeba się jednak odnaleźć ze sobą w zgodzie z sobą, żeby móc być drugim człowiek tak myślę za każdym razem, kiedy moje kontakty z kim są z jakiegoś powodu zaburzona albo złe albo tak jak ich nie chce no to chyba zawsze wtedy ten problem, gdyż we mnie w środku, więc muszę siebie bardzo lubi trzeba być miły człowiek dla kogoś albo bardzo szlachetne szczere wyznanie, dlatego że ludzie najczęściej przywykli do tego, żeby winny szukać kogoś innego niż sobie może nie chodził winę myślę, że bardziej chodzi właśnie tą pozytywną stronę tej samej sprawy, bo oczywiście obwiniamy się różne rzeczy o to, że nasze życie nie wygląda tak jak byśmy chcieli to zawsze przez kogoś praw tak przez coś natomiast ja bym od pozytywnej strony popatrzyła czyli, żeby znaleźć w sobie coś pozytywnego właśnie najpierw to wtedy można poszukać czegoś pozytywnego w innych ludziach przez siebie się bycia bardzo polubić, a my się nie lubimy wieś też nie fajne my ludzie czy my ludzie nie lubimy my ludzie się nie lubimy każdy siebie sam lubi mało ludzi lubi ciszę lubi wkurzam się na siebie często no to jest inna sprawa, bo to wkurzać się wymowna cisza lubisz lub Michała Nogasia o mamo większych uwag nie lubię częściej ślubie naprawdę, a tu być też poziom uwielbiam ją bez świetna, czyli musi jeszcze dopracować się z lepszej lub genetycznie bardzo często wkurza, ale tak, ale tak, więc założenie to uważam wręcz kapitalna mam wrażenie, że przed ową przed słuchaczami w tej chwili otworzyłem serce i otworzyłem sobie żyły tam nie było takiego planu na te rozmowy, ale przepraszam, ale nie to jest moim zdaniem wspaniałe bardzo orzeźwiające, żeby się zastanowić nad tym czy naprawdę lubimy, a jeżeli nie to dlaczego czy naprawdę musimy, bo może np. to wynika z tego wieś skoro tak o tym rozmawiamy szczerze, że tak bardzo nam zależy na tym, żeby inni nas pozytywnie postrzegani, że bierzemy do siebie różnego rodzaju uwagi, które nawet mogą być chybione, ale jakimś sensie źle nam robią, a mimo to i tak rozważamy to trudne linii potrafi odpowiedzieć, ale myślę sobie też, że ten obraz człowieka, który ma inny człowiek jest bardzo dużym stopniu zależy od tego kim obraz samego siebie tak myślę mam taką przyjaciółkę Paulinka, które już od lat mieszka w stanach bardzo mi brakuje i ta Paulinka słuchania niebywałą umiejętność oglądania ładnie zawsze ona wstawała rano po prostu od razu wyglądała ładnie albo ustawa po imprezie i wygląda po prostu najpiękniej ze wszystkich, którzy stawali po imprezie i ja kiedyś zapytałam, bo wiesz ciężko pracowała wczasach takich studenckich dorabia w jakimś hotelu naprawdę miał prawo wyglądać gorzej z powodu zmęczenia wygląda ładnie jak zapytam czy pan co robisz ty wyglądasz tak ładnie, a on mówił w sobotę wstaję rano mówi sobie jesteś bardzo ładna wyglądało ładnie wieś naprawdę, więc może wstań rano popatrzeć w lustro powyższe noga jak ja Lubie z obu miast jak ostatnio już w czasach pandemii ciężko udać się do zaprzyjaźnionej fryzjerki w związku z tym bowiem zarasta i takie wrażenie, że jakimś sensie staje się bliski takiemu wyglądowi człowieka pierwotnego, który nie miał pojęcia o obcinaniu włosów i tych wszystkich zabiegach pielęgnacyjnych i np. zauważyłem, a propos Lubienia się i akceptacji tego jak się wygląda, że bardzo się podoba to, że teraz np. wychodzi na światło dzienne na jaw moja wina zacząłem się z tym robić dziś nie mam takie pewne, gdzie każdy różnej długości, ponieważ ZUS-u i pozbawione kompletnie koloru, bo od jakiegoś czasu choćby takimi panie, które im pewną część zajmowała, a teraz dodatkowo są zniszczone przez prace ogrodowe i przez tam takie różne rzeczy którymi się zajmuje dodatkowo też by nie zwariować tak takie chłopskie mam Terence wieś jak też nie bardzo mi przeszkadza, ale to dlatego też wiem notabene z internetu z tych wszystkich miejsc, gdzie bardziej lub mniej dajemy innym poznać, że po prostu spędzać ten czas również na kontakcie z przyrodą, więc musisz mieć Terence w jakim sensie umorusany w ziemi np. takie uciekam czekam z miasta już mi też bardzo potrzebne mówię sobie zawsze jest w tej trzeciej czwartej dziesiątce Kochanowskiego, kiedy konieczna tylko azymut Czarnolas nawiązał też mam tylko z Czarnolasu jak tak po godzinie zadania jakich liliowców albo irysów albo naprawienia wyciągam moje paznokcie to przypominam sobie to co mój tata mówił ziemia to nie brud ziemia to nie jest brud element ziemie się naszym gościem jest Zośka Papużanka tak sobie proszę państwa rozmawiamy o czasach pandemii odnajdywaniu siebie samoakceptacji, a przecież głównym powodem naszego spotkania jest jednak nowe powieści Zośki przez co teraz posłuchamy pierwszego fragmentu, który autorka przeczytała potem już będziemy do świata, które opisała można się wiercić można zwinąć półką Odry kształt ciała wejść pod ciało i udawać można ułożyć po przekątnej wyciągnąć nowi i myśli stopami koniec łóżka koniec świata wytyczyć równoleżnik nierówne 1 biegu można nie rozkłada tapczan czy sofy napotkać w środku nocy naturalny opór pionowej części mebla przytuleni do ściany i powiedzieć sobie, że tak ma być reszcie połowa nie ma drugiej połowy nikt nie funkcjonują w 1 płaszczyźnie połowa musi stać się całością musi rozumieć jako całość będzie w tym sens być może prawda gdzieś tam będzie snu mniej sen przyjdzie czasem trzeba się zmusić do leżenia wybranej pozycji nie przewracać na drugi bok, ponieważ nie ma drugiego boku nie ma niczego drugiego nie drapać się po starych ranach nie odwracać kołdry słów kota ogonem na drugą stronę nie ma z drugiej strony trzeba zmusić czy do zmęczenia patrzeniem w nic o uszy do wsłuchania się 1 tylko rytm 1 i fałszywy można przypomnieć sobie coś miłego przywołać obraz nie nie można przywołać obrazu obraz nie ma imienia można ułożyć na znak ręce na piersiach jak do trumny nie ma się, czego wstydzić morfeusz z bratem NATO sanie, chociaż jeden z nich przyjdzie i wreszcie zachłysnąć się błogosławieństwem ciemności charczący tego zwierzęcia ubranego sztuczne pióra futro szokującego nas lepiej niż my sami siebie oszukujemy miękkim kocem i ciepłem, który jest znikąd, bo nas tylko skończyć z liczbą mnogą skończyć zemną pojedynczym wreszcie przychodzi sen ten sam od lat sen o mieście, które śni się odkrywany mimowolnie ulicami prowadzącymi do następnych ulic prowadzącymi przez następne ulice na plac, którego odchodzą kolejne ulice śnić będziesz mapie tak regularnej niemożliwej do narysowania za miesiąc z góry słyszy mówi dobrze za miesiąc góry zrobię przelew jeszcze dziś miesiąc chyba wystarczy tak założyłem, że miesiąc nie powinno to zająć więcej czasu zresztą czas jest względne można robić się tylko chce można go zatrzymać pospieszyć przynosić podobnie tylko cofnąć nie można mówi mężczyzna z kluczami, ale natychmiast przekazuje drugiemu mężczyźnie teraz tamten drugi mężczyzna jest mężczyzną z kluczami czas cofa no nie jestem pewien, że nie można odpowiada mężczyzna z kluczami trzeba spróbować niż pan próbuje śmieje się nieudolnie mężczyzna, który klucze oddał, gdyby trzeba było więcej czasu może pan zostać do końca września od października znowu studentki tylko proszę dać znać najpóźniej w przyszłym tygodniu jest łazienka w szafie przedpokoju deska do prasowania, gdyby pan potrzebował żelazko lodówkę włączyłem hasło do wizji przesłałem panu na maila już wszystko pilot od bramy natury na parapecie, bo jest brama to znaczy szlaban względy bezpieczeństwa takie nowoczesne osiedle nie będzie pan kiedyś nie ja nigdy tym otwiera, gdyby ktoś przyszedł może nawet przez okno zobaczyć upewnić czy się szlaban podniósł nie będę się upewniał nie będę przyjmował gości raczej też nie będę wyglądu przez okno jak pan chce zresztą nie obowiązkowe w każdym razie zostawiam pilot tym czerwonym otwierać by co nie był pan czegoś potrzebował to oczywiście wyjeżdżam z rodziną na wakacje nie będzie nas tylko 2 tygodnie, ale jak pan zadzwonił to oczywiście adres do korespondencji może pan podać bez problemu, gdyby jakieś wpadki czy coś, a ten kwiatek nie wiem, skąd chyba studentki zostawiły mogę zabrać jeśli Niechpan zostawi będę podlewał zapomniałem mówi mężczyzna bez kluczy, wskazując klucze w ręce tego drugiego, który zostanie sam ten, który z górnego zamka ten dolnego, ale dolnego lepiej używać, bo się zacina czasem ten od śmietnika i skrzynki pocztowej ten najmniejszy złoty Zośka Papużanka przez dzisiaj w radiu książki nie będziemy opowiadali całej fabuły, chociaż bardzo nie kusi ale gdybym mógł teraz poprosić o opowiedzenie, jaki to jest mężczyzna ten, który zamyka się w mieszkaniu na jakiś czas i zamierza oglądać obserwować robi zdjęcia żony, od której odszedł w najbardziej fascynujące dla mnie w ogóle dla pisarki jest to, że tak bardzo obraz właściwie każde moje postacie bocznymi głównych postaci z różnych książek różni się w mojej głowie tego w tym dostaje Czytelników, ale to jest wspaniale, bo w ogóle myślę, że podczas pisania, że chyba właśnie po to, to jest tak dla mnie najbardziej wartościowa informacja zwrotna, a więc wg mnie ten człowiek jest to nie jest dobry człowiek na pewno z nim trudno żyje musi trudno żyć ze sobą on stawia bardzo określone granice sobie innym ludziom, a no nie da się nie da się w ten sposób funkcjonować, ponieważ ma z góry założony plan na całe swoje życie wciąga w ten plan również osoby, z którą się wiąże później porzuca wraca po to, żeby sprawdzić samemu sobie udowodnić, że ten plan, który założył funkcjonuje, że ona bez niego nie poradzi, że to on był napędem takim trudem wału mocniej życiu i żoną spełnienia nie będzie potrafiła funkcjonować to jest taki test bardziej dla niego niż dla niej, robiąc zdjęcia i stara się właśnie zapadają w sytuacjach, które wg niego są są takie są są wskazującą bezradność natomiast tak naprawdę to bardziej test dla niego samego on sam siebie w tych sytuacjach sprawdzano jakiegoś powodu też chce wrócić niedługo 5 lat teraz teraz wraca mi trudno usprawiedliwić chciałam napisać człowieku, który jest może nie do końca świadomie, ale jednak zły zły dla siebie i złe dla innych, które krzywdzi natomiast niż to jest właśnie to co czeka bardzo, że mam wiele głosów różnych Czytelników, którzy szukają jakiegoś dla nich usprawiedliwienia, którzy szukają w nim jakieś takie nutki może pozytywnie i tylko właśnie usprawiedliwiające jakiś noszono dobrze no tak jest, ale przecież prawda z jakąś taką większą czułością odbierają no i z 1 strony tak jak powiedziałam dla mnie to jest fantastyczna sprawa, bo to chodzi o to właśnie wpisaniu, bo jeżeli ktoś czyta coś inaczej niż napisałam, a to oczywiście mieści w ramach interpretacji NATO no to chyba chodzi o literaturze, a z drugiej strony to jest fascynujące się przyjrzeć jak ten bohater rośnie nabiera zbiera innych innych znaczeń niż ja mu chciałam dać cieszę się z tego ja myślę o nim jednak jako w dużej mierze o potworze za chwilę o tym, że wcześniej chciałem zapytać jak się żyje przez jakiś czas z kimś takim kogoś jednak nie lubi mówi, że jej życiu w tym momencie nie mówi pani życiu pisarki, a która pisze książkę może powieść, której bohaterem jest człowiek, którego jednak się nie lubi fantastycznie dotknąć dużo lepiej się pisze takiego bohatera, którego się nie lubi takiego, którego lubi dużo lepiej się znakomicie wpisało naprawdę to pod tym względem pod względem pióra to jest wspaniałe zajęć i będą czemu było sobie coś na kształt wyrozumiałości albo ewentualnie empatii nie właśnie wręcz przeciwnymi fascynowało to, że pisze takie złe rzeczy o nim to wspaniałe tak jak oglądasz jakiś western mówi się kurczy, jaki on jest złe prawda idzie zabija on tak naprawdę interesuje nie ten drugi grzeczny, który klawisz chwasty w ogródku, bo teraz państwo, którzy po książkę dopiero sięgną do czego bardzo zachęcam wyjaśnić, dlaczego ja myślę o nim jako potworze to pozwól, że powiem w kilku zdaniach to jest człowiek, który bierze ślub oświadcza się żeni się z kobietą, którą poznaje w sytuacji około literacki tak to powiedzmy, dlatego że tak mu pasuje i tak chcę właściwie stawiają przed faktem ona przyjmuje oświadczyny zaczynają wspólne życie potem, kiedy się w tych retrospekcjach, które pojawiają się w kolejnych rozdziałach twojej książki czyta o tym jak on zgotował żyć jak wyglądała codzienność to ma się wrażenie, że on po prostu czyhał na każdy jej błąd w każdym momencie, w którym zrobiła coś nie po jego myśli natychmiast ją piętnował zwracał uwagę pojawia się u ciebie takie określenie zresztą nie pamiętam dokładnie zacytuje zależy jej rzeczy i działania i zachowania są niedokończone irytuje go to, że nie domyka lodówki, że wypada jej swoim życiem wszystko co się wydarza jest dla niego pretekstem, żeby zwrócić uwagę psychicznie emocjonalnie się na niej ów wiesza traktuje to jednak jako swego rodzaju potworność no jak tak traktowałam to jest człowiek, który szuka błędu szuka błędną wyobrażam sobie, że nieznacznie musi być przez cały czas z kimś takim dla niego ca to małżeństwo też jest po to, potrzebuje kogoś komu będzie udowadniał na każdym kroku jest gorszy od niego taki pretekst do małżeństwa z okrucieństwem no tak wtedy dzisiaj pytanie, dlaczego np. on się na to godzi tak nie wiem tego nie wiem nie ma właściwie powodu to teraz jeszcze bym chciał zapytać o proces tworzenia tej książki, zanim w drugiej części audycji porozmawiamy o innych interesujących intrygujących tematach czy pisać książkę jednak w jakim sensie wciągu 3 z racji tego, że jesteś osobą zajętą jest też nauczycielką uczy polskiego to były skoki i czy ten rodzaj pracy, jeżeli to były skoki pomagał czy utrudnia tworzenie portretu tego bohatera wierzę zawsze pracuje z doskoku ani nie umiem pracować inaczej to zawsze mówisz ja nie jestem pisarką to jest Hobbit sprawa dodatkowa to nie jest mój zawód jest nie umiem siał jeszcze ósmej rano do czternastej pisać bardzo podziwiam ludzi, którzy w ten sposób pracują szanuje to równocześnie byłoby to dla mnie chyba koszmarne kilku względów ja po pierwsze, potrzebuje zmieniać aktywność, bo jestem cholery na więcej szkody mogą spędzić godzinę napisami dosłownie godzinę, a potem musi zrobić coś innego musi mieć jakąś aktywność fizyczną choćby posprzątać Niemcy banalnego kompletnie oderwać od tego, a potem potem sprzątaniu znowu mi się ceniłem poczytać albo pomyśleć albo czegoś tam nie umiem pracować w ciągu ponad to tak jak mówią nie traktuje jako prac, więc te momenty napisanie zdarzały mi się rzadko miałam 1 dzień w tygodniu wolne w zeszłym roku, więc w tym dniu pisała, które miałam wolny i no nie mam nie ma ustalonego nigdy, gdy sposobu pracy na zawsze mówię też nie pisze w celu nie potrafi stąd dotąd mam jakiś plan zawsze książki na początku ten plan jest bardzo bardzo ogólny wypisuje takie punkty, które chce napisać później realizuje je w sposób dowolny przysiada otwieramy ona w skład chętnie bym dzisiaj napisała tę bezcenną ją nad nią nad nią pracuje nad tym fragmentem, ale to nie jest nigdy z góry założone 3 łatwo, trudno więc tak naprawdę to jedyne co mi sprawia trudność pisania to jest hałas, a jedyne co pomaga w pisaniu jest cisza jestem w słuchawce nie mogę pracować w każdym miejscu by mi kartkę papieru biuro, byleby tam było cicho niestety każdy dźwięk gdzieś tam z zewnątrz docierające jest dla mnie kompletnie nie wytrąca z równowagi jak sama sobie tego tego nie lubię to utrudnia to po prostu trudnymi torcie no ale niemniej jednak tak jest także pisze wtedy, kiedy jest cicho, ale czy kiedyś się taką książkę jak ta, w której wiele się dzieje w głowie bohatera można po prostu tak usiąść do skoku pisać czy też np. przez ten cały czas, kiedy nawet nie pisała kolejnych scen żyła z nim w jakimś sensie w symbiozie w głowie to znaczy spoglądała na różne rzeczy myśląc może to bym się przydało czegoś czy potrafią wyjść z tego świata powieść jak do niego weszła już bywać aż postawiła ostatnią kropkę nie nie byłam to jest zupełnie inny świat dla mnie za każdym razem i to to jest zarówno tak się zachowuj jako czytelnik jak tak się zachowuje jako osoba, która coś tam pisze od czasu do czasu granica zamyka książkę koniec nie ma tego zupełnie pisze zamykam kartkę czy stawia kropkę koniec nie wracam do tego oczywiście, że te także, że gdzieś tam idę ulicą widzę coś słyszę jakiś dialog, który dziś mogę złapać w zachowaniu było sobie to gdzieś tam przechować, ale to nie jest tak wiesz ja siedzę w głowie bohatera i przez cały czas on w ogóle nie daje spokoju i nie mogą wykonywać żadnych innych normalnych czynności bo, bo myślę sobie o tym psychodeliczny fotografie nie nigdy nie absolutnie miał takie 2 moment tylko, w których próbowałam bardziej w niego wniknąć, kiedy wzięłam klucze do cudzego mieszkania weszłam pod nieobecność właściciela też aha to stąd te podziękowania za klucze w książce zresztą jest taka scena, której państwo posłuchają w drugiej części rozmowy w interpretacji Zośki właśnie, kiedy mężczyzna wchodzi do swojego byłego mieszkania jak to jest, ale o tym później chciałem jeszcze zapytać czy o to, bo trochę wyczuła myślę moje pytanie tak dobra Zośka Papużanka potrafili czytać ludzi od ministra o to czy można tu podglądać dzięki podsłuchiwać ski podsłuchiwać i bardziej chyba, bo tak jak mówiłem jestem fachowcem, więc bardziej dla mnie większe dla mnie ma znaczenie warstwa słuchowej słowo samo w sobie trudno jest serce po, acz tą taką szybką szybką rzeczywistość wirtualną cenionym wieś oglądać 2 rzeczy na 2 ekranach jak z tyłu jest telewizor włączony ja nie potrafię człowiekiem rozmawiać przeszkadza mi to kompletnych zmieniający się obrazy zaburzają konkretnie percepcję, jeżeli obraz to musi być statyczny, czyli właśnie właśnie malarstwo fotografia to są takie najlepsze dla mnie rzeczy, bo wywiady patrzy nie potrzebuje jednak skupienia większego zarzutu teraz takie wyznania czytelnika, jeżeli mogę myślę, że ta książka jest przełomem w twoim pisaniu dla mnie jak dla czytelnika też pokazuje jak bardzo jako pisarka poszła do przodu swoim własnym procesie twórczym też tworzenie narracji pisaniu książek jest książka, która wymaga ode mnie myślę, że od wielu osób będzie wymagać bardzo głębokiego skupienia i wejścia w ten świat, dlatego że nawet zresztą trudno powiedzieć czy to bohater narrator pisarka na 100 dwudziesty stronie mówi no tak drogi redaktorze jesteśmy już na 100 dwudziesty stronie, a niewiele się dzieje niewiele się dzieje pewnie w takim powszechnym rozumieniu akcji w książce, kiedy są szybkie dialogi wartka akcja itd. ty budujesz bardzo gęsty świat składający się z detali skupiające uwagę czytelnika zmuszających do myślenia to jest literatura w pozytywnym sensie bardzo wymagająca to nie jest łatwe pewnie zabieg, ale rozumiem, że wszystko wydarzyło się celowo nie nie wiem dziś test kurczę nie chcę wyjść po prostu jakąś idiotkę kompletną w tym na taką połowiczne mogę dobra ja nie bardzo się kontroluje czas tych procesów pisania znowu już nie wiem, że to jest dobre czy też źle, bo jakiś taki etos takiego pisarza świadomego swojej twórczości, który ma bohaterów wymyślonych od początku do końca zaplanowane godziny pracy i wie o nich wszystko potem to ma wymyślone właśnie po rysuje się takie połączenia jakieś nie umiem w ten sposób pracować nie będzie też dobre czy też źle być może to nie jest tak znów proszę zrozum tego w ten sposób, że takim zorganizowanym sposobem pracy pogardza wręcz przeciwnie jak bardzo szanuje nawet trochę jestem sama sobą zawstydzona, że jak nie potrafią uprawiać taki sposób znaleźli efekt jest to znaczy, że gdzieś tam nawet moje metody pracy prymitywne wobec wobec takich zorganizowanych jakiś efekt dają ja tak bardzo tego wszystkiego nie zaplanowałam gdzieś tam te połączenia pomiędzy poszczególnymi fragmentami wychodzą nawet sama do końca nie wymienionymi wychodzą i wieś patrzy na to teraz dużej perspektywy czasowej, bo tak jak mówiłem książka była ponad rok temu ukończono już sama wiesz tak do końca nie pamiętam jak to się stało w 1000 pisał o nie wiem przepraszam, ale mam wrażenie, że zapisało się trochę inaczej niż poprzednie czy nie tak tak bowiem każdą książkę chciała pisać inaczej to dziwne, bo gdzieś nad bardzo szanuje pisarzy, którzy piszą przedstawić 1 książkę naprawdę bardzo szanuję, bo myślę sobie tak naprawdę człowiek ma też do powiedzenia potrafi powiedzieć na wiele sposobów może mówić przez całe życie to samo, jeżeli to jest ważne tych ważnych spraw w życiu mamy chyba bardzo niewiele, ale tak tak napisało się inaczej niż poprzednie i napisało się też inaczej niż chciałam na początku być może dlatego też trwało wszystko, ale wiesz jak to, że inaczej no może nie dzieje w tym momencie, ale ja właśnie miał zupełnie inne myślenie o tej książce niż poprzednich ja nie sądziłem, że ona zostanie tak dobrze odebrana pytam wręcz przeciwnie, a nawet pomyślano dobrano wydamy teraz to czasie szybko zabrać coś innego, bo to po to chyba nie przejdzie ważni mówi może po prostu niezależni jak to zabrzmi sytuacja, w której się znaleźliśmy wszyscy, czyli zamknięcia izolacji pomaga wejść w świat tego bohatera i zrozumienia tego stanu w całą pewnością tak jest już mówiłem co się stało zupełnie przypadkiem dla mniej dlatego bohatera, że tak tak i też nie nie to nie był czas wybrany zostawiali mi się w wydawnictwie czy zaryzykować i teraz książkę w tym terminie, który planowano wydać czy wydanie przesunąć postanowić ostatecznie wydawać, że wydawać teraz będziemy ja byłam przekonana, że ludzie będą w tych czasach szukać w literaturze czegoś zupełnie innego będą szukać takich wież rozrywki bardziej jakiegoś takiego właśnie byki prostych rozwiązań, żeby nie trzeba było bardzo właśnie się zastanawiać myśleć, żeby szybciutko było wiadomo, kto zabił nie pan nie chodzi o to mówi, że jeżeli np. literaturą gatunkową pogarda mnie tylko po prostu jestem nie jestem jej jej odbiorczy nią jest dla kogo osi bardzo fajnie niech sobie będzie w ogóle to nie przeszkadza natomiast nie spodziewałam się właśnie, że ktokolwiek będzie miało ochoty w tych czasach, tym bardziej po tego typu książkę trudno, bo nie było sięgnąć tymczasem okazuje może właśnie ten czas paradoksalnie temu mojemu bohaterowi pomógł, bo po pierwsze mamy więcej czasu na to, żeby jakoś do niego wejść nikt jeszcze bardzo nie stawiało to, że tam kilku narratorów albo, że nie ma dialogów zapisanych w sposób tradycyjny to takie zarzuty są są bardzo typowania ani na końcu, ale nie zdradzamy taktach, ale właśnie specjalnie są wtedy też więc, jakby okazało się, że z tego co zwykle jest traktowane jako trudność percepcji moich książek nagle okazało się to z honorem, a ja mogę się z tego tylko cześć może po prostu los czas sprzyja temu wejściu w siebie i wejść w ten świat głębszemu to znaczy na pewno jest to książka na pobieżną lekturę sam się na tym złapałem się przyznam tobie państwu, że czytałem kolejne strony tej książki byłem niezwykle zainteresowany tym co się za chwilę okaże, ponieważ ta historia, mimo że wydaje się, że toczą się na 1 planie jest niezwykle wielopłaszczyznowe retrospekcji wspomnienia różnego rodzaju bohatera się pojawiają, ale np. był taki moment, że nie wiem dziecko wchodzi do pokoju zadaje jedno pytanie ja już czuję, że muszę wrócić, ponieważ wybija mnie z rytmu opowieści, którą szanujesz i pewnie na co dzień mogłoby mnie to irytować ten uważam, że to było wspaniałe, ponieważ nauczyło mnie też jeszcze większej uważności ma czas między prawdą ja też czytam teraz takie książki które, które wymagają ode mnie więcej czasu więcej uważności przez 2 tygodnie czytał czarodziejską górę Tomasza mana traktem ostatnio na studiach, a teraz zabrane od braci Karamazow też są również po kilka kart może rzeczywiście taki czas jest teraz dla nas to także czas sprzyja jak to się wypowiedź pańską święto soplami fawor, czyli wiatr wieje na moją korzyść jak pięknie, ale przyznała się przed chwilą do tego, że ma świadomość twoja książka nowa przez może być trudna no tak oczywiście, bo ludzie sami ze świadomością, że to jest książka trudno no właśnie, dlatego że jest dużo retrospekcji nie zawsze wiadomo, kto mówi od początku, dlaczego tak się dzieje, że to nie wszystko jasne, że to zakończenie pozostaje takie takie wieś niejednoznaczne, czego bardzo chciałam ten bohater niejednoznaczny, że tak do końca się nie wyjaśnia wszystkie pytania, które tam są postawione ona nie ma takiej jednoznacznej odpowiedzi nie ja właśnie założyłam, że ich nie będzie przecież w gruncie rzeczy nasze życie też taki jest nie zawsze potrafi odpowiedzieć na na wszystko dlaczego, dlaczego tak danej chwili postąpiliśmy, a nawet, jeżeli potrafimy to będzie są takie bardzo zwyczajne bardzo zwyczajną też jest mój dom to się skończyć to jest zwyczajnym człowiekiem mówi nie przydarzy nic spektakularnego tych rozstanie nie jest spektakularny dla niego powrót no dziwaczny oczywiście też tak się dzieje ludzie do siebie tak jak nie inny sposób po latach czasem wracają stało się tam nie wiem nic niesamowitego prawda jestem takie zdanie, które też przyszło do głowy, kiedy zacząłem książkę czytać zresztą pojawia się przez nowe ca, bo morderca zawsze wraca na miejsce zbrodni no tak, bo ma też poczucie winy ma też poczucie winy ten tytuł przez pewnym poczuciu winy mówi on uważa, że to przez nią to tak naprawdę jest bardzo wiele rzeczy przez niego wraca, żeby sobie coś udowodnić niekoniecznie musi ten dowód udaje chciałem zapytać zaś teraz o kwestie takiego umiejętnego wejścia w psychikę innego człowieka wykreowania bohatera w podziękowaniach piszesz o fachowym spojrzeniem psychologicznym dziękuję 2 osobom 2 paniom za to, ale chciałem zapytać tak szczerze czy konsultowała się tworzenie charakter tego bohatera konstrukcję postaci z kimś czy on po prostu od początku do końca był tylko w twojej głowie, a także czy innego rodzaju mechanizmy, które zachodzą w życiu ludzi z kimś konsultowała się to wszystko jednak jest wymysł plus obserwacja, bo z 1 strony bardzo dogłębny i wiarygodny procent bohatera, które śledzi swoją byłą nie było żonę i prowadzi jakąś grę z nią ze sobą dowiadujemy się wiele rzeczy na temat tego co siedzi w jego głowie, ale też jego fantazję i wyobrażeniach, a z drugiej strony innego rodzaju relacje przecież jestem taki moment w tej twojej książce, kiedy ona porzucona przez męża, który nagle znika toczy rozmowy z matką nabyta matka takie zdanie wypowiada na pewno musiała zrobić coś nie także on opuścił stereotyp schemat poszukiwanie winy kimś w córce, a nie w byłym albo wciąż obecnym wzięciu bardzo to jest życiowe tak mi się wydaje leżą na wiarygodności tej postaci tak samo zależało na wiarygodności tych różnych frontów zawodowych fotograficznych i toteż konsultowałam, ale jeśli chodzi o taką stronę psychologiczną to zanim napisałam powieść to nie konsultowano z nimi sama wymyśliłam całego i zastanawiałam się jak on może w różnych sytuacjach zachowywać dopiero później poprosiłam rzeczywiście 2 osoby, którym dziękuje o przeczytanie no już właściwie chyba była zdolna do pamiętam była to całość, żeby tę wiarygodność by potwierdzić chciałem się dowiedzieć czy osobowość takich rysach będzie w takich sytuacjach jak ja wymyśliłam się w ten sposób zachowywać pamiętam zmian 1 rzecz, którą tak chciałem dopytać, bo nie była pewna i wtedy zapytałam panią prof. Wanda Paszkiewicz, która tam jest też ujęta uczy jak on ma zawód, bo po to, kto mi było potrzebne on musi na chwilę zostawić swoją pasję i zacząć zarabiać i zapytam jak co taki człowiek będzie robił w życiu nie innemu wtedy mi podpowiedział proszę mu wymyślę jakąś pracę bardzo uporządkowaną bardzo głupią i proszę myśleć to ona mi powiedział przyznaje się, że on 8 musi bardzo potrzebny tacy tego typu człowiek czuje jest niezastąpiony to taki moment, kiedy on jest chory dzwoni do szefa pracuję w dużej korporacji dzwoni do szefa mówi naprawdę nie może przejść naprawdę naprawdę nie może, bo jest chory się mówi nie ma problemu przez 5000 ludzi potrafi zrobić to co ty no to dla niego czas w plecy prawda no bo on uważa, że to co robić niesłychanie ważne tylko potrafi tymczasem okazuje się po prostu zwykłym przeciętnie, jakim można go na każdym etapie zastąpić kimś innym tak to też był taki moment podczas, których w tym serca, ale komisja minęło tak sobie pomyślałem, że wielu z nas nie mówię, że każdy mówi, że nie uwierzyli, ale kiedyś obserwuje ludzi tak ma się takie wrażenie, że praca z nami torowi, że wydaje nam się naprawdę jesteśmy jedyni oddanie niezastąpieni, a potem życie to może bardzo prosty sposób zweryfikować taki niezwykli w to się okazuje nagle właśnie w 1 chwili że, że nie to też myślenie jest jedna z myśli, że powtórzy to słowo, które przychodzi ludziom głowy w czasie pandemii po pierwsze, zmieniamy tryb pracy po drugie, często dochodzi do ograniczeń po trzecie do różnego rodzaju przetasowań i nagle okazuje się mimo wszystko na innych warunkach, ale świat wciąż funkcjonuje po jest dziś jest paradoksem znowu naszej rzeczywistości, że oczywiście z pytań nie jest fatalnie jest źle nie funkcjonujemy normalnie, ale myślę sobie, że nawet takiej fatalnej sytuacji potrafimy bardzo wiele dla siebie dobrego wyjąć, nawet jeżeli pojmujemy to znaczy główna to świetnie świetnie ten świat na pewno zmieni jestem przekonana najlepsza na jakieś no trudno powiedzieć, ale przyczyna gorsze na inne to całą pewnością na inne przy wartości ja się pewne rzeczy, którą stronę jeszcze Niewiem, ale muszą przewartościować to jesteśmy więcej sami ze sobą i naszymi rodzinami z drugiej strony jesteśmy, więc w necie, bo mamy się rzeczy się spędza tymczasem sposób, że niewiele rzeczy nowych, że wałkujemy, jakby cały czas coś co jest stare to też nowe produkujemy zupełnie innymi metodami musi się przewartościować Michale Zośka Papużanka dzisiaj w radiu książki powieść przez, a teraz drugi fragment tej książki Zosia przeczyta to będzie właśnie ten moment, który już rozmawialiśmy, kiedy mężczyzna wchodzi do swojego dawnego mieszkania proszę posłuchać zdejmuje swoje buty i kładzie koło jej butów nie pasują nie pasują do siebie parkiet jest ten sam zniszczony, ale czysty cyklinować chyba ciemno popielate płytki na podłodze w kuchni, która kiedyś była kuchnią, a teraz jest fragmentem całości urosła zniknęła zarazem stół byłby już w przedpokoju na 1 ze stojących przy stole krzeseł leżą poukładane ubrania nie zna ich nie zna też pokusy dotykania cudzych rzeczy nieznanych faktur w handlu z leżącą na wierzchu i odkrywa delikatny świeży zapach pewnie płyn do płukania tkanin jest mógł jak dziecku złapane na rozbicie pierniczki, gdy odkrywa, że meble kuchenne są te same tylko pomalowane białą świecą ten sam żeglarstwa korkami przyprawami prezent od jego rozwiedzionej ciotki w zlewie stoi niebieski kubek przedstawia się dzień dobry jestem niebieskim kubkiem my jeszcze nie znamy zgadnie, kto za nie pije zgodni co jak chcesz się wynoś obok zlewu półka z przyprawami odwracają oczy od intruza, pokazując mu tylko część napisu na dróżkach mocy na Monty kardamon minę gminę uszka Pietruszka szklany słoik wypełniony fioletowymi drobnymi kwiatkami lawenda chyba zatrzymuje się na widok ekspresu do kawy jest piękny masywny ciemnobrązowy wygląda w radiu dziadka zdradza go tylko rurka do spieniania mleka dotyka jej rurkę klei się do jego dłoni wspomnieniem porannej kawy uśpić ostrożniejszy otwiera szafki ogląda białe niebieskie talerze granatowe filiżanki grzeczne kubki Pyskaty kieliszki ciężarne misy senne łyżki do sałatek Hel sitka wyłożonej papierem szufladzie w lodówce 2 opakowania jajek 6 sztuk w tym czy w sosie własnym samiczka otwarte mleko 3,2 przekręt na pół cytrynę twarożek ze szczypiorkiem na dolnej półce ziemniaki 3 cebule skromnym Łangowski drożdże zamyka lodówkę i 7 przy okrągłym stole niebieski obrus ceramiczne miska 3 jabłka i duża metalowa figurka nosorożca chłodnej ciężka może prezes dalekiej podróży kogoś, kto nie wiedział co kupić delikatnie naciska klamkę drzwi łazienki zakrada się jak złodziej do cudzego mieszkania, które myśli jako swoim w takim razie nie złoży przecież właściciel beżowy dywanik przed prysznicem jest wgnieciony w 2 miejscach przez stopy nr 38 cierpiąca niegdyś butach 37 stawia na śladach swoje stopy dłuższej szerszy na siebie widać ścieżkę kropel wody plamy opartej szkół skóry metalowe rączkę prysznica śpi jak odwrócony plecami ciało podnosi klapę wiklinowego kosza na brudne ubrania wszystko w środku niegrzecznej pomięte czarne bawełniane majtki bluzkę jakiś Wzorek spodnie bezwstydnie zwrócone mami nawierzchni burdel wczorajszej pamięć dotyka ubrań wierzchem dłoni opuszkami palców podnosi dłoń do twarzy nie pachnie niczym płatki do demakijażu 2 rolki papieru toaletowego kilka składanych ręczników na 2 drewnianych półkach sklep z pięknem dla nikogo krem do stóp krem pod oczy 3 różne, przedłużając tak trudno się zdecydować otwiera pudełko z cieniami do powiek zostawia ślad swoich linii papilarnych w miękkich zielonych brązowych doniczkach zgniecionych jak piasek na plaży zamyka uczelni tu nic zupełnie nic jego partii nie pamiętają, a to co nowe nie podnieca go wychodzi zamyka drzwi łazienki szuka sobie wspomnienia sprzed 2 minut by się upewnić czy był otwarty zamknięty skoncentruj się mówi do siebie nie popełni błędów błędów już zbyt wiele wychodzi, udając 2 po lewej stronie na ścianie nad komuną wisi telewizor ozdobione lampkami choinkowym książki piórka muszla kalendarz 0102. 3maja 21112 wolne 26czerwca urodziny Magdy przelicznik miar wag stolicy europejskiej odległości między miastami, które nie mogą się zbliżyć choćby chciały 2 znane albumy zdjęcia przyklejone na papierze kolorów lodów waniliowych byliśmy młodzi niepoważnie nie zmieściłby się w tym marynarka to w kościele przed kościołem bagażnik starego opla załadowane kwiatami bądź nieszczęśliwi, chociaż Gdańska, które nie żyje ktoś z jej rodziny chyba kuzyn goście szczęśliwi myśli teraz weszła myślimy weszła mówi głośno przecież mogę mówić to moje mieszkanie mogłaby wrócić cokolwiek parasol np. gdyby zaczęło padać nie zacznie nie wróci, ale mogłaby wypowiedziała, gdyby wróciła zobaczyła, że ja wróciłem ze ścianką działową podwójne łóżko drewniane jasne wielkie łóżko, które kupowali trzykrotnie eksploatację łóżka 50% 2 poduszki hipokryzji ogromna kołdra w jakim celu celownik komu czemu komu taką gra pod łóżkiem pudełko na wszystko na Warszawę Tallina Las Palmas nieudana próba hartowania serwetki z Różą stary brązowy portfel pomarańczowe zatyczki do uszu pachnące ciepłym wnętrzem przy komputerze na biurku mieszka z czarnymi śladami palców u niego dłonie za duża jego palce nie pasują do wyznaczonych miejsc szafek pamiętaj skrzypi lewymi drzwiami co chciałby pan wybrać dla żony sukienka spódnica może sweter wszystko mamy wszystko w jej rozmiarze, ale zupełnie nowe tkaniny wzory może pan pamięta ten płaszcz tylko ten płaszcz popielaty ciężki siada na łóżku przed otwartą szafą wyjmuje komórkę i wyszukuje dyktafon raz 23 sprawca odsłuchuje jestem posłuszny odpowiada dyktafon raz 23 wkładam rękę między ubrania mówi wkładam rękę między nogi ona powinna się dowiedzieć, że byłem powinno się zaniepokoić przyjedzie poczuje, że ktoś wkładał rękę wkładam rękę do szuflad w komorze zanurza dłonie w majtkach w Stadnikach kolorowych okładkach rajstop wchodzę drugi raz do tej samej rzeki wkłada rękę do ciepłej wody apaszek i Szallów i nie zmienia ich położenie nie zostawia śladów zostawiam zapach tylko nasi nie zorientuje zorientuje się na pewno nie może się zorientować chciałbym, żeby się zorientowała budynku z biżuterią znajduje pierścionek zaręczynowy przechodziliśmy kiedyś przed wystawą sklepu jubilerskiego obok dumnych złotych tłuszczu z kamienia należała ta srebrna taniocha z Arkonią, jaki piękny powiedziała najbardziej rzuca się w oczy, bo tu nie pasuje kupuj godzin później, kiedy znowu tamten wyszliśmy ona powiedziała popatrz nie ma tego tylko pewnie ktoś kupił, jaka szkoda wszystko ład dostać miłość kupić tani pierścionek łatwo Zośka Papużanka czyta fragmenty przez w swojej nowej powieści, które właśnie się ukazała chciałem się teraz zapytać zdjęcia, dlatego że bohater twojej książki robi zdjęcia zawodowo z pasji też tak się poznanie zresztą ze swoją żoną no a potem ją śledzi w wynajętym mieszkaniu próbuje ją Łowicz strzelać do niej aparatu dziękuję kolegom fotografom za konsultacje rozumiem, że fotografia jest bliska teraz ta nie była w ogóle w ogóle jest taka dziedzina, na której się zupełnie nie znała wszystko to co, o czym pisze musiał się nauczyć, więc zadałam sobie naprawdę dużą tutaj robota, bo właściwie tą terminologię związaną z robieniem zdjęć poznawałam no na dobrą sprawę z tak można powiedzieć w kompletnym laikiem jeśli chodzi o fotografowaniu no i panowie rzeczywiście bardzo pomogli pozwalające trzymać za aparaty pokazująca się rozumem kręci, tłumacząc różne rzeczy i całe słownictwo Millau, wyjaśniając jak parę fachowych książek TDT musiałem przeczytać, ale najbardziej ten nie jest tak nie pomysł bardzo proszę ja zacznę teraz robi zdjęcia uzupełni ją właśnie żadnego zdjęcia nie zrobił w wycieczce w ani 1 opisywała zdjęcia innych to też bardzo dziękuję Januszowi Milanowski, który swoje zdjęcia po prostu dał pozwoliły opisać tych zdjęć nie wymyśliłam zdjęcia, które są opisane w książce to są zdjęcia prawdziwe, które istnieją nie potrafiłabym tego wymyślić, ale dziś po maturze się dowiedziałam dużo o tej stronie praktycznej fotografii to nie zaczęła robić zdjęć i nie będę robić, bo się, bo nie potrafi nie mam takiego oka nie mam takiego spojrzenia i mimo wszystko mimo to się dowiedziałam myślę, że wiem całkiem sporo to jednak moją ulubioną dziedziną pozostanie słowo, bo przy całej tej w rajdzie poznawaniu nowego słownictwa nowych zwrotów związanych z fotografią największą frajdą było dla mnie odkrywanie tych słów właśnie wieloznacznych, które oznaczają jakąś sprawę jakąś wartość w życiu ludzkim np. czułość Otóż okazuje czułość jest, więc taka wartość, którą się 1 ruchem takiego pokrętła specjalnego ustawia na aparacie i że to dla fotografa ma zupełnie inne znaczenie to jest niesamowite zaznaczyłem nawet w swojej książce to jest ona 167168 teraz na to patrzeć właśnie fragmentu czułości, bo ono się pojawia to słowo w wielu znaczeniach na kartach powieści przez czułość łatwo czułość ustawić czułość taka, jakiej się chce tak piszesz czułość jest wartość, którą można uzyskać odpowiednim pokrętłem, ale jednocześnie doskonale wiemy, jaki sytuacja się znajdujemy, jaką to słowo zrobiło karierę oczywiście także w związku z mową noblowska Olgi Tokarczuk, więc nagle okazuje, że chyba dobrze wyczuła czułość no tak to tylko to kolejny jest kolejny jest przypadek w moim życiu, bo to wszystko było napisane wcześniej, zanim pani Olga dostała Nobla, czego się bardzo ucieszyła zresztą tak jedno przypadek, ale oczywiście piękne piękne połączenie tak myślę o tym czy kiedyś pisze książkę jak, przez które coś zmierza do konkretnego momentu, którzy jak przyznawać na początku miała się dopiero do tego dobudowywać wcześniejsze momenty to się zastanawia pisarz pisarka nad tym co się wydarzy potem, kiedy już książka się zamknie czy sama sobie w głowie snuje ewentualne scenariusze dalszego życia bohaterów nigdy nie nie i tych bohaterów, których pisze i tych bohaterów, których pytam też nie wierzę mam jednak taką taką dość mocną potrzebę rozgraniczenie świata literatury świata rzeczywistego świat literatury dla mnie kończy w tym momencie, w którym autor chciał go skończyć pisać to jest bardzo dla mnie ważne w ogóle ani nie myśl o tym co było wcześniej ani myślą o tym co było później myślę jednak stąd dotąd rząd tutaj skończył pisać to potem skończył i jakby wartość tego świata w tych ramach do deski do deski jak to dawniej było dzisiaj od pierwszej aktorki do ostatniej aktorki jest, toteż jest ważne, że to dotąd skończony nigdy nie myślę ani moich bohaterach ani innych bohaterach coś się dalej stało, bo to już jest tym wie, jeżeli w ogóle to jest sprawa znowu czytelnika tylko wyłącznie ja ja oddaje sprawę, która była moja w trakcie pisania już tak naprawdę największą frajdę z pisania całe te wszystkie te inne procesy później wydawanie szukaniu kładki, która w tym przypadku rzeczywiście bardzo udana myślenie nad tytułem nad układem recenzje pozytywne negatywne rozmowy w radiu różnymi ludźmi spotkania z czytelnikami wszystko wspaniała ja uwielbiam chętnie się na to godzę natomiast to nieporównywalne wszystko z przyjemnością, która płynie z tego, że jestem ja jest papier i zniechęca się wspólnie, ale to znaczy, że kiedy np. książka ukazuje i dostajesz recenzję w tym przypadku myślę jednak znacznie bardziej pozytywne niż negatywne to trzeba zaskakuje to co tam jest napisane w jaki sposób zostało odebrane musisz mieć chyba jakieś oczekiwania, jakimi ścieżkami podążą myśli Czytelników czy nie nie rośnie nie mam żadnych nie mam żadnych czytam z wielkim zainteresowaniem i aż sama sobie dziwię, że jest we mnie taka mówi nie chciałbym powiedzieć niż po dziś obcości, bo to pewnie byłoby niesprawiedliwe, ale że potrafię nawet nie wiem czemu to dziś na to nie nie wskazuje, że nie wymuszą sama na sobie tego to po prostu tak jest, że ja w momencie zakończenia procesu pisania ewentualnie tam później wiadomo pracuje nad tekstem i układem jakimiś błędami zrobić korektę tekstu, kiedy zakończone to ja traktuję tę sprawę już jako nie mają jakąś taką bardzo zewnętrzną to co moje to co miano najfajniejszego z tego, czego się skończyło nie mam żadnych oczekiwań co do recenzji oczywiście cieszą mnie bardzo recenzje pozytywne, jeżeli coś negatywnego notą zastanawiam się tam, dlaczego albo wiesza sobie portret recenzenta na ścianie rzucanie lotkami, ale nie mam żadnych oczekiwań PS no ja zawsze porównuje do tego wierzą w jakiś kupić spodnie no to potem przecież facet ze sklepu następnego dnia nie goni mnie pytacie czy jest wygodnie w nich dobrze wpaść jej nie za długi noga nie ty kupiłeś od tego momentu kiedy kupił są twoje książką tak samo na koniec jeszcze 1 cytat, który jakoś być może podsumowuje część naszej rozmowy na temat tego jak skonstruowana jest książka trochę puszczanie oka w stronę literackiego świata w książce powinna być akcja, bo jeśli niema największy nudziarz krytykujących książki za to, czego w nich nie ma i pasących się cudzym winem podczas literackich bankietów, a krzyczą że, dlaczego nie ma akcji dlaczego, a potem Bookera dostaje książkę, w której nic się dzieje no, dlaczego miałoby się dziać bardzo łatwo napisać, że coś się dzieje jeśli on leży już drugą godzinę patrzy w sufit i wyobraża sobie coś tam itd. to twoim bohaterze czy wolisz książki, których akcja jest wartka i się toczy szybko są dialogi co działo to nowe wydarzenie czy raczej tak jak w przypadku przez wolisz takie książki, w których dzieje się niewiele, jeżeli chodzi o ten pierwszy plan, ale bardzo dużo w głowie bohaterów i bardzo dużo w głowie czytelnika wolę takie książki, w których tradycyjnie pojętej akcja dzieje się nic zupełnie takie najbardziej lubi, bo już dawno mnie nie interesuje w książce akcja tylko interesuje mnie sposób napisania i myślę sobie, że jeżeli autor ma sposób w jaki chce napisać może napisać w sposób fascynujący o pobieraniu przez godzinę ziemniaków albo uzyskaniu fasoli np. dnia, jeżeli językowo nie mając do powiedzenia to choćby Jerzego bohatera przez 4 pustynie goniły bandy jakichś dzikusów to i tak to będzie po prostu nudne zwyczajnie nudne interesuje mnie sposób chciałem na koniec zapytać o to jak sobie jako nauczycielka dziś w czasach pandemii, ale nie wiem czy to jest temat, który powinniśmy otwierać, dlaczego nie to jak nie są już o sobie czy oprócz tego, że również to i tak moja szkoła bardzo szybko zareagowała na tą nową sprawę z czegoś bardzo dumna i też mieliśmy wiele głosów od rodziców w końcu bardzo wdzięczni, że dzieci zostały właściwe samego początku tak potraktowane mój dyrektor postanowił bardzo szybko nas wszystkich prowadzi świat nauczania przez internet, a 1 dzień spędziliśmy na szkoleniu następnego dnia wprowadziliśmy lekcje online pracujemy w ten sposób cały czas nie udajemy, że pracujemy, czyli nie wysyłamy dzieciom zadań domowych, które nie są w stanie rozwiązać i nie udajemy, że będziemy potem sprawdzać tylko wszystkie lekcje wszystkie poza jakimiś tam bardzo mało ważnej przedmiotami w godzinę wychowawczą np. odbywają się przez internet ja pracuje tyle godzin w tygodniu ile nie pracował wcześniej i to nie w sposób umowny, czyli wyszłam zadań mam lekcje i widzę wszystkich moich uczniów przez cały czas oczywiście mniej zadań zadań domowych więcej rozmawiamy mniej też mnie to oceniam, bo nie mam szansy taki tradycyjny sposób to zrobić także może sobie wymyślać nowe metody, ale to sprawnie to idzie przestają się budzi bólem głowy, więc może to lepiej jest, bo dokuczała mi jednak na rzecz kraju w tym przeszkadzała taka bardzo długi czas spędzony z komputerem jestem w ogóle do tego przyzwyczają stoczą mówią wcześniejszym stanie godziny pisać też przepisywać coś potem musieć musi coś zrobić inaczej na tutaj mam jednak np. 65 godzin dziennie cały czas ekranem komputera jakimś tam niewielkimi przerwami na zrobienie sobie herbaty, więc to jest to jest tak to co mi dokucza czy zwyczajnie bolą mnie oczy po prostu boli głowa natomiast myślę sobie to nauczanie online w tym wydaniu już zrobione naprawdę porządnie dobrze betonowania można to stosunkowo łatwo zrobić co myślę, że szkoła, który pracuje udowodniła to może mieć całkiem całkiem fajny wymiar dzieciaki to świetnie wchodzą naprawdę oni sobie radzą lepiej niż my znów jeżeli, jeżeli powracamy do tego tematu którym, które zaproponowały wcześniej tych tego co się może zmienić przez ten czas, w którym teraz jesteśmy to myślę, że nauczanie się zmienić może się przewartościować właśnie bardzo dziękuję za spotkanie za rozmowę dziękuję też by to za książkę, którą czekaliśmy, która bardzo wiele powiedziała mi o mnie samym tonie znaczy oczywiście odnajduje w swoim głównym bohaterze, ale skłania do namysłu i też myślę do zastanowienia się nad tym jak postępować również w kontaktach z drugim człowiekiem no miło dziękuję bardzo, nie utożsamia się z nim proszę mnie pisarka nauczycielka oraz jak się okazuje psycholożka i Czytelniczka ludzkich dusz Zośka Papużanka była gościem Radia książki dzięki pozbawiamy Kraków ja dziękuję bardzo, Kraków Mołdawia radiu książki rozmowy o literaturze Zośka Papużanka poprzez w radiu książki tak mówiła w kwietniu 2020 roku, a jutro kolejne spotkanie z archiwum Radia książki podcastów przygotowywanego przez wyborczą PL książki magazyn do czytania i dziadek Michał Nogaś dziękuję do usłyszenia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GOŚCINNIE W TOK FM: WYBORCZA, 8:10

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA