REKLAMA

Czy nadchodzi koniec patriarchatu w Polsce?

Biuletyn rewolucyjny
Data emisji:
18-12-2020 23:00 (Powtórka: 30-12-2020)
Czas trwania:
50:26 min.
Udostępnij:

W co przekują się dotychczasowe protesty? Jaka drzemie w nich siła? Czy czeka nas zmiana? Co wydarzy się w 2021 roku? Podsumowujemy 2020 rok i zastanawiamy się nad przyszłością

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
piątek rewolucyjne to jest biuletyn rewolucyjne przy mikrofonie Anna Piekutowska i Małgorzata Połczyńska to jest nasz ostatni odcinek w tym roku za tydzień Boże Narodzenia jeszcze za tydzień Sylwester nowy rok, więc ale nie żegnamy się z państwem wracamy z nowym roku o nowej pozie i nowej odmianie i nowej odsłonie w niedziele o godzinie dziewiętnastej bardzo serdecznie już teraz zapraszamy w związku z tym, że to jest ostatni odcinek w tym roku postanowiłyśmy przygotować Rozwiń » podsumowanie tego co się wydarzyło przez ostatni rok przez ostatnie miesiące w Polsce i zaprosiły my dzisiaj występujące gości nie jest z nami prof. Inga Iwasiów literaturoznawczyni Uniwersytetu szczecińskiego dzień dobry jest też pani Agnieszka Dziemianowicz-Bąk posłanka lewica dzień dobry dzień dobry witam serdecznie i Katarzyna wężyk dziennikarka GazetyWyborczej dzień dobry chciałam zacząć od tego, że zaledwie kilka dni temu pojawiło się nowe badania chce co, bo są, w których po raz pierwszy od początku tych badań 1003. roku zarejestrowano wyraźną przewagę negatywnych ocen funkcjonowania kościoła nad pozytywnymi co się wydarzyło po raz pierwszy w historii tych badań to jest efekt strajku kobiet pani zdaniem może zacznijmy od pani prof. Iwasiów na pewno strajk kobiet przyczynił się do tego w i być może to jest najważniejsze najbardziej dostrzegalny w tej chwili efekt, ale kościół sobie zapracował na to przez ostatnie lata dosyć ciężko, bo wszystkie sprawy, które nabyły w ostatnich latach nagłośnione dotyczące przede wszystkim pedofili w kościele, ale różnych innych nieprawidłowości także, a także takiej kulejącej w oczy zachłanności kościoła to wszystko skłaniało ludzi do odsuwania się, ale byliśmy przez lata byłyśmy w takim uścisku i twierdzenia tradycja jest ważniejsza, że samo bycie w kościele nikomu nie przeszkadza, że być może do czego się przyda w przyszłości wobec tego należy dzieci zapisywać na religię i nie dokonywać przede wszystkim apostazji natomiast w tej chwili jest złość i to ośmieleni ludzi dzięki strajkowi kobiet stworzyło sytuację, w której po prostu ludzie porządkują swoje relacje z kościołem katolickim w Polsce i i to z kolei otwiera rozmowę w ogóle okazuje się, że kościół można krytykować, że jest taka sama instytucja publiczna jak inne, że podlega ocenom, że jest częścią życia społecznego natomiast nie jest nienaruszalną instytucją nadrzędną to się zmieniło w ostatnich miesiącach i stąd jak sądzę ten spadek widoczny w badaniach wszystkie te rzeczy, które się działy złożyły się na to czy rzeczywiście może być tak, że ta negatywna ocena przełoży się na rolę kościoła w kształtowaniu na coś życia publicznego w Polsce to pytanie do pani Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, a także tutaj zgadzam się, że nie ta niechęć do kościoła ona narastała od lat w tym roku rzeczywiście znajduje takie swoje głośne głośne ujście by połączyło się myślę kilka dni kilka kwestii narastająca frustracja dotycząca kwestii finansowania kościoła w sytuacji głębokiego kryzysu sytuacji pandemii oszukuje kuje w oczy, a kwestię angażowania się kościoła w politykę presja na zaostrzenie ustawy antyaborcyjnej te wszystkie układy władzy z polityką oczywiście niewyjaśnione skandale nie skandale pedofilskie także powiązane przecież światem, a ze światem polityki to wszystko sprawia, że gdzieś przekraczana jest taka kumulacja taka granica tej niechęci myślę, że ona może na trwałe przełożyć się na sytuację społeczno-polityczną społeczną chociażby w tym sensie już teraz widzimy jak coraz więcej osób wypisuje swoje dzieci religia mniej młodych ludzi chce uczestniczyć w lekcjach religii jak duże zmęczenie obecnością lekcji religii w szkole i myślę, że będzie następował taki odpływ odwracanie się od kościoła katolickiego to wcale nie musi oznaczać, że będzie to praca nie odbyła, bo to są 2 oczywiście różne różne kwestie, ale taki sprzeciw przeciwko tej rozdzielności kościoła od państwa moim zdaniem nocne najgorszym wypadku jednak najpóźniej nastąpi w momencie, w którym obecne młode pokolenie pokolenie uczniów i młodzieży, która też wychodzi na ulice przy okazji strajku kobiet zyska głos prawa wyborcze to wtedy po prostu dokona Katarzyna wężyk coś jeszcze w temacie kościoła i kobiet wydaje, że jest to przede wszystkim zmiana pokoleniowa to znaczy dla pokolenia dzisiejszych dwudziestolatków kościół nie jest żadnym autorytetem jeszcze pokolenie trzydziesto czterdziestolatków pamiętam mogliśmy ich bardzo mgliście pielgrzymki papieskie naj też w taki autorytetem i przesłuchać papieża jak umarł równie, ale oficjalnie wszyscy oni pokazaliśmy, więc takie przyzwyczajenie, że kościół ma prawo wypowiadać takich krytykę produkcja co jeszcze nad tym zastanowić co chwilę jest no nonsensowne, ponieważ kościół to jest wspólnota mężczyzny kobieta między mężczyzn żyjących w celibacie, więc kwestia reprodukcji powinny mieć pewne decyzje powinny w ogóle interesować, niemniej przez ostatnie 30 lat w kwestiach światopoglądowych, które oznacza głównie kwestia ludzkiej seksualności kościoła głos decydujący no i teraz mamy pokolenie, które mówi, ale właściwie, dlaczego poniesie transportując książkę ucieczką aborcji zresztą, więc ostatnim co miesiąc spędziłam w archiwach gazety wyborczej i stosujące poważną debatę jak i 7 kościelny język, który jeszcze przed właśnie przenosi się do dziesiątego roku przyszedł natychmiast dziecko poczęte, a to aborcja morderstwo potem byłem różnice pocięte obrońcy życia poczętego zabójstwo się przed natychmiast wezwał przez 30 lat tak samo jak obie osie Legia chciała przecież politycy tej odprawy dla Węgrów przyjmowali do prymasa prosząc, żeby łaskawie zaakceptowała tzw. kompromis aborcyjny i innym i teraz się zmieniło no i jest w 2011 był tekst Jan Turnau, który napisał, że kościół jest największy autorytetem moralnym poza UE i jest jak ja ze starszym panem, który może jest czasem nieznośnej nie ma na to, że nie powierzy nieznośnej nie ma racji właśnie teraz on tym starszym panom także tym w sutannach mówią jesteś nieznośny i masz racji każdy z pań ma jakieś doświadczenia tak to określę ulicy, ale protestacyjne czy jako uczestniczka czy jako osoba, która wspomaga protestujących pań też jako osoba, która zdawała relację z tych protestów badała niejako to co dzieje się na tych ulicach no i od doświadczenia chciałem zapytać to jest coś co jest jednak w jaki sposób wyjątkowe czy raczej jest jakaś kontynuacja pewnych trendów tego co już od kilku lat działo się bać na ulicach polskich miast jak jak oceni pani to wygląda pani profesor, ponieważ protestowała w Szczecinie i nie poza nie była na żadnym z protestów warszawskich co mam taką perspektywę trochę prowincjonalną profesor straszenie zbocza, a na to co się działo na pewno to ma wpływ na moje odczucia, bo w Warszawie to skala była przez cały czas zwiększa nadal jest większa skala protestu w związku, z czym dość łatwo chyba przyjąć, że to jest coś wyjątkowego, czego nie było nigdy wcześniej i to odczucie ja podzielam, zwłaszcza w październiku skala była większa, ale ja teraz już po 2 miesiącach, kiedy przypominam sobie nie potrafię zresztą już ułożyć zdarzenia po zdarzeniu protestu po proteście tak wiele było tych wejść na ulice, ale też zaczynam myśleć o tym, że one jednak są logiczną całością z tym co działo się wcześniej PRoto z protestami bezpośrednio przed dotyczącymi ogra obrony Marco po aresztowaniu z protestami czy z manifestacji sami Lambdy w Szczecinie z marszu równości z różnymi protestami, które pochodziły z różnych pobudek i były organizowane przez środowiska i różne od kodu po Lambda właśnie czy teraz strajk kobiet to ja ja tu jednak widzę ciągłość wiem, że mamy w sobie tę potrzebę, żeby nazwać ten protest wyjątkowym, ponieważ nazwanego wyjątkowym daje nam większą nadzieję na przełamanie sytuacji, kiedy mówimy nigdy wcześniej nigdy nigdy już więcej to co się zdarzyło jest nieodwracalna to jest taka dynamika społeczna, której nie da się zatrzymać to właściwie mówimy, że to i że w poprzednich latach następowały takie fale rozczarowania jednak od chodziłyśmy odchodziliśmy z tej ulicy prawie Zniczem czy z niewielkim zyskiem to to wymaga opowieści o tym, że tym razem musi być już inaczej, bo jest inaczej i oczywiście jest taki chłodnej analizie widzimy jest więcej młodych NT protest jest śmielsze postulaty są radykalne, ale z drugiej strony, ponieważ mam coś co nazywam długą pamięcią feministyczną to mi się to jednak układa ciągłości to agreguje ja to widzę jako pasmo takiego budzenia się do świadomości Obywatelskiej kobiet mężczyzn osób LGBT i chcę to widzieć jednak tej ciągłości, ponieważ także wierzę w to, że to Gregor walnie daje większą siła, że jeśli będziemy opowiadać tylko strajk kobiet od października do teraz to wyciekanie osób z tego strajku to, że jest nas mniej no nie da się opowiedzieć jako wyłącznie efekt zmęczenia czy czy tego, że jest zimniej na ulicy i będziemy też opowiadać o tym jednak jako 1 jako pewnym przygasa Aniu, ale jeśli włączymy myślenia o tym, że to jest kolejna taka fala i pomyślimy o tym jak ona się składa z tymi poprzednimi to jednak przeważać będzie myślenie optymistyczna, a pani profesor pani widzi to ciągłość do 30 letnią uczy czy nawet dłuższą tym jak protesty z kont konsekwencją tego co się wydarzyło przez ostatnie 330 lat w Polsce czy pani widzi również ciągłość tylko i wyłącznie jeśli chodzi o prawa reprodukcyjne ciągłości w ogóle zachowana również w tym jak były traktowane prawa kobiet kobiety w Polsce może nawet w Buszerze demokracja, gdzie ta ciągłość jest jak mówią ciągłości mówiłam Osamy zdolności do protestu do formułowania jakiś sprzeciwu i konkretnych postulatów wobec rzeczywistości politycznej i w tym widzę jednak ciągła rzeczywiście się odbywało w różnych politykach można by mówić o Manifa feministycznych jako takich wydarzeniach, które miały z 1 strony na celu pokazanie siły miały też ten element ludyczny zawsze sobie były, więc demonstrowania tego ile nas jest kobiet sojuszników jak potrafimy zająć ulica, ale z drugiej strony przecież zawsze od początku od roku osiemdziesiątego dziewiątego istnieje feministyczny Namysł nad tym, że prawa kobietom w Polsce się zabiera Namysł nad tym jak się ma demokracja poprawkę do praw kobiet i hasła, które początkowo wygłaszane były w małych salach konferencyjnych podczas Kongresu, które organizowały my, a które były dyskutowane w organizacjach kobiecych później były hasłami mali to były hasła, które akcentowały to, że demokracja bez kobiet to pół demokracji, a poczucie tego, żeby coś tracimy od początku transformacji miałyśmy i dziś dołączają kolejne osoby myślę, że Nadzwyczajność strajku kobiet polega na tym, że osoby, które żyły w takim liberalnym po uśpieniu dołączyły do protestu zorientowanych bardziej lewicowo feministycznie, dlatego że doznały takiego takiej chwili przebudzenia czy takiego zrozumienia pełnego, że wyłączanie się z polityki zajmowanie się własnym życiem jest nieskuteczne, ponieważ sztab polityka wobec kobiet jest prowadzona od lat twardą ręką i pozbawiona kawałek po kawałku nadziei na zmianę nie tylko odbiera nam konkretne prawa przesłanki w sprawie aborcji, ale opowiada właściwie w ogóle o tym kim jesteśmy w Polsce, jakim jesteśmy jako obywatel to pytanie do Kasi waży w takim razie skoro siedzi w tych archiwach przekopuje się przez historię tak wyglądały prawa reprodukcyjne w Polsce to powiedz mi tam coś zapowiadało ten 2020 rok czy to co się działo do tej pory w Polsce jest konsekwencją i MAK ma swoje konsekwencje w tym, że kobiety wyszły na ulice czy to widzi we te oczywiście fajnie jest pomyśleć o tym co się dzieje teraz jako czymś wyjątkowym takim nagłym wybuchu gniewu, który jest wydarzeniem jednostkowym i szczególnymi specyficznymi uczestniczymy w związku z tym też jesteśmy w takiej doświadczenie pokoleniowe ktoś województwie znikąd, ale tak nie jest faktycznie jest też jest też praca organizacji feministycznych ostatnie 30 lat to jest to manifest pierwsza Manifa tam było 200 osób i chyba nawet media pisały o skali kolejnej przez długi czas może być feministki te feministki to są by kobiety, ale taki trochę inny gatunek kobiet warszawskie pozowane naukę czy nie czy naukowcy, bo naukowcy nie to jest ten ktoś nowy konstrukt tak, które nie mają nic wspólnego słowem zwykłych kobiet ma teraz okazało, że strażnicy miejscy mają dużo wspólnego z torbami kobiet małych miejscowościach wychodzą na ulice w tym samym celu tu zaprotestować szkody odebraniu tak najbardziej podstawowych praw możliwość decydowania o sobie, ale to co się wydaje teraz jest nowe to jest niesamowite okazy, których wcześniej nie było, żeby przesunąć okno ofert na obu miejsc ramę z okna warto to jest taka moc, a w nim jeszcze się poglądy uznawane za oczywistą zdroworozsądkowej powszechnie akceptowane Arama to z kolei nie jest strukturą słowa, które organizuje domyślają ramy wymyślił to nie wymyślimy piszą o nich bardzo ciekawe taki lingwista tor jajko na wg niego uległy 2 główne ramy jednej z konserwatywna druga jest progresywna konserwatywna rama jest metafora surowego ojca, której wychowujemy dzieci było samodzielne musimy nadzorować karać dyscyplinować, jeżeli po zamachu mogły się, więc surowego ojca i miarą dobrego wychowania jest samodyscyplina w tej w tej ramie ministra bardzo patriarchalnej, w której rodzina hetero normatywne właśnie, za który decyduje by kobieta seksualność jest zawsze mocno trzymana w ryzach karana za to kobieta, która odmawia macierzyństwa, która po prostu chce przerwać ciążę bo, bo tak, bo nie chcę być leczone, a w związku z kremem on ubiegać od tej podstawowej funkcji matki w związku sakramentalnym to w ogóle jest to cały ukarać za seksualność to się nie mieści w naszych hetero normatywnych normach i ten jakby to to myślenie przebija przez całą debatę aborcyjną przez ostatnie 30 lat ona jest tam gdzieś w tle, a w centrum jest płód to właściwie w postać w debacie przez 30 lat prawie w ogóle znikną z nich kobieta seksu nie dość niska trafność bez kobiet myślimy ciąża żadnym przez to przez to jak ta jak odmówiono aborcji zostanie 30 lat miesiąc wciąż widzimy tam taki brzuch ze stosem zdjęciach prasowych jak, w których artykułu ciąży to widzimy brzuch brzuch nie ma głowy nie ma nóg nie ma całej kobiety proszę tylko włącznie brzuch ewentualnie widzimy ten płód, który zawsze Gądek w ogóle przed porodem to sobie dryfuje takiej osobowej europejskiej takiej UE i jakby mamy teraz nie są to szansę, żeby dyskusja zaborcy w sumie z tego właśnie brzucha i tego wpływu na całą kobietę żeby, jakby empatię, którą mawiano, że musimy czuć wobec Dzieciątka poczętego w cudzysłowie, żeby jednak uczucie do kobiety, bo do, bo to kobieta stanie przed meczetem kobieta niechcianej ciąży jest tutaj ofiarę, a nie płotków, który nam, do którego momentu tak nie czuje bólu nie innym jego człowieczeństwo tego społeczeństwa można dyskutować tutaj kobiety nie ma absolutnie żadnych wątpliwości to co teraz widzimy na ulicach te wszystkie dziewczyny, które wychodzą z oferentami tak moja dusza diariusza mój brzuch moja sprawa albo odzyskuje własną podmiotowość własną autonomię leży tam się właśnie popychać, żeby centrum debaty aborcji wreszcie znalazła się kobieta o polityce twardej ręki wobec kobiet mawia prof. Inga Iwasiów, więc pytanie do polityczki do posłanki Agnieszki Dziemianowicz-Bąk czy pani zauważa tutaj po prostu jakiś element ciągłości jakąś taką naturalną konsekwencję wobec tej twardej polityki czy czy jednak pojawia się coś co jest w jaki sposób zaskakującego co co niesie nadzieję na na zmianę taką, jaką państwo jako lewica sobie wyobrażają tak widzę tutaj zarówno pewną ciągłość jak i zwrot albo przynajmniej potencjału pewnego zwrotu znaczy jest dla mnie oczywiste, że nie byłoby, jeżeli chodzi o walkę oprawa kobiet nie było w roku 2020 bez roku 2016 nie byłoby obecnych protestów na taką skalę bez czarnego protestu narodzin strajku kobiet, a oczywiście 2016 nie byłoby bez wcześniejszych manii i zaangażowanie feministek, które czy to czasami kameralnie czy w sposób bardziej masowy organizowały próbowały wypełnić czy poszerzyć przestrzeń walki o prawa reprodukcyjne w tym sensie ciągłość oczywiście jest to jest kumulatywne nie byłoby możliwe tak na taką skalę zorganizowanie tych ziem tych protestów i tak mocno artykulacja postulatów, gdyby ten grunt nie był wcześniej przygotowany przygotowany także przez bardzo wymierne sukcesy nad na tej drodze w 2016 roku przypominam że, ale udało się wywalczyć to o co mi, o co wtedy walczyłyśmy walczyliśmy przede wszystkim przeciwko zaostrzeniu dalszemu zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej i Kanty plany legislacyjne wówczas udało się powstrzymać, ale myślę, że to przesunięcie, o którym tutaj mówiła pani Katarzyna to przesunięcie jest przesunięciem radykalny jest przesunięcie w tej walce z walki, która koncentruje się na oporze wobec czegoś do żądania czegoś, o ile jeszcze 4 lata temu rzeczywiście protesty czy czarny protest ogólnopolskiego strajku kobiet protesty były protestami dziewczyny wychodziły na ulicę w szczególności mniejszych miejscowościach przede wszystkim w oporze wobec wobec planom planów władzy tak teraz coraz częściej pojawiają się postulat ten odważny postulat feministek po prostu legalnej bezpiecznej aborcji to jest ogromna siła i potencjał i to, że możemy rzeczywiście przesunąć tę debatę, w której centrum jest płód nazywany dzieckiem my z dzieckiem nienarodzonym na debatę debatę o kobietach a bo to jest nasze zadanie do wykonania ja przypominam, że w tym wniosku do do Trybunału Konstytucyjnego, którego zaczęły obecne protesty słowo kobieta w zasadzie nie pada znaczy ten wniosek nie jest kobieta on jest zupełnie czymś innym, ale tak jak kobieta była wyciągnięta poza nią poza nawiasem tej tej debaty, więc tak tutaj widzę pewną pewną nowość pomimo dostrzegania tej mniej tej ciągłości ja też myślę powinien być, zasilając swoją swoją perspektywą, że zmienia się postrzeganie roli polityków polityczek przede wszystkim w szczególności tych polityczek genem i polityków opozycyjnych to, że w sejmie dzisiaj jest rekordowa liczba posłanek tak w ogóle jest to 31 w niepamięć nie mieli oczywiście dalej jest za mało, bo to jest niespełna 30, a 30%, ale oprócz tej ilościowej zmiany ja mam takie wrażenie, że nastąpiła pewna zmiana jakościowa to znaczy zaangażowanie głównie kobiet głównie parlamentarzystek pomoc wsparcie protestującym trochę re definiuje też rolę polityka polityczki zmusza także polityków mężczyznę do innych form zaangażowania nie tylko obecność ciemny obecność w parlamencie i tworzy się dzięki temu ja mam, ale takie taką nadzieję, ale też mam takie poczucie, że tworzy się dzięki temu pewien pomost między kobietami walczącymi na ulice, a tym światem tym światem polityki co moim zdaniem może przynieść przy kolejnych wyborach parlamentarnych w kolejnych procesach politycznych zwiększoną zwiększoną liczbę reprezentantek w sejmie i to i to byłby tak powiem dodatkowy sukces niezwiązany stricte sprawami braku prawa reprodukcyjne no ale walką o obecność kobiety angażu w walkę o inne kobiety, aby przestrzeni parlamentarnej, więc tutaj widzę duży potencjał do nowości i zwrotów może oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że ta walka nie jest historyczna i ma ma tutaj jest pewnego rodzaju, więc zwieńczeniem dotychczasowych wysiłków to zrobi może jeszcze 100 klatkę na tym momencie, w którym dokładnie teraz znajdujemy na tej końcówce grudnia i dynamice protestów, która no właśnie tak jak pani profesor m.in. wspomniała trochę zwolniła trochę okrzepła protestów jest mniej czy sama zabrać na ile to jest wg pani koniec tej walki ulicznej i czy ta siła, która ukazała się na ulicy może zostać przekuta na szersze zinstytucjonalizowane działanie nie tylko poparcie dla konkretnych partii, ale może właśnie na działania jakiś w mniejszych miastach osoby, które wyszły zaczął coś co coś robić na ile pani widzą w tym potencjał jeśli mogę to chciałabym jeszcze tej ciągłości pomiędzy 2 zdania Otóż chcę powiedzieć, że ta ciągłość polega na tym, że właśnie w małych miastach, zwłaszcza są oczywiście duża grupa nowych osób, ale tymi, które nadal te protesty prowadzą i które prowadzą też jakąś pracę taką na zapleczu organizacyjną wspierającą to są często działaczki, które od lat są w feminizmie i walczą o prawa produkcyjna to chcę podkreślać, bo tak dzieje się w Szczecinie, ale także w miastach w województwie to to będzie tak wobec tego moim zdaniem, że trzeba znaleźć miejsce dla tych wszystkich osób oznaczy nimi byłoby bardzo niedobrze, gdyby instytucjonalizacja strajku kobiet polegała na tym, że odcinamy wypychamy te osoby, które były na tej na tych placach na ulicach wcześniej i które mają też często jakieś mikro struktury, bo pamiętajmy o tym, że w ostatnich latach organizacje pozarządowe w tym zajmujące się prawami praw reprodukcyjnych mi czy projekcie kobiece po prostu borykały się z licznymi problemami, o ile w latach dziewięćdziesiątych jeszcze na początku 2001. wieku było nieźle organizacyjnie finansowo później były był taki zwrot spowodowanymi koniecznością bez ustalonego ubiegania się o granty finansowania i część organizacji przestała istnieć część istnieje właśnie jakiś taki mikro skali, ale jednak to są struktury gotowa i ja bym bardzo chciała, żeby te istniejące z tymi nowymi się siecią wały stare słowo, którego używamy feminizmie i od początku i ono nie traci aktualności, a tylko sieciowania się daje nadzieję na to, że dokonamy takich realnych zmian oraz oczywiście ze wszystkim, o czym panie mówicie głęboko zgadzam tutaj trudno mieć inne zdanie jasne, że dokonuje się zmiana języka myślę, że też dokonuje się takie rozpoznanie, że ten język coś znaczy, że on faktycznie nas dotyczy on też z nami robi, bo pomyślałam też o tym przez chwilę, że przecież takie organizacje jak federacja na rzecz kobiet i planowania rodziny nigdy nie mówiły o młodzież dzieciątko, że tę walkę o język my po prostu łuk nie tyle przegrałyśmy co zostałyśmy przykryta tym językiem bogobojny językiem upolitycznione ego mówienia o kobietach, ale Struga tego języka, który nie był wypracowany wcześniej istniała i teraz rzecz jest tylko w tym, żeby go pod głośnik, żeby on był przyjęty także jako język wyrażający podmiotowość każdej osoby, która zabrała głos na placu oczywiście zabrała głos różnych formach chodzi o osoby, które przemawiały, ale te, które chciały ekspresji chciały powiedzieć chciał podzielić się i poczuć to wzmocnienie innych, więc jasne, że to jest język żądania, ale sądzę też, że nigdy nie było języka proszenia feminizmie zawsze był to język który, który chciał ustanawiać rzeczywistość z punktu widzenia kobiet no tylko albo był faktycznie za mało widoczny za mało słyszalne albo był tak silnie przykrywane był tak zagłuszane tą mową polityczna kościelną, która faktycznie stała się normą bo gdyby to wszystko zdumiewa też perspektywy czasu było mamy za mało radykalny pani profesor, a żeby ten język był za mało radykalny przepraszam pani przegrała, bo jednak Manify odbywały się aktami innymi niż to słynne wypiera tak tak tak chciałbym tutaj język uznałem no ale też żeby, choć mógł obejrzeć bank nie musiał odpowiednio duży metraż zrezygnował, żeby nie wyszło tylko 200 kobiet z takim hasłem tylko wyszło 200 0011 nie musiał dorosnąć nowe zasady, jaka jest w przyszłym przyszłość strajku kobiet i coś z tym teraz jedno niewątpliwie dużo łatwiej demonstrować na ulicy jak jest październik jest po 15 nie jest godzien jest +2 to na pewno poza tym też dziś zniechęcają ich mentorzy oczywiście każdy chciałby, żeby krzyknąć hasło w rządzie uciekaj stąd będzie tylko rząd wtedy jak Gustaw Holoubek w słynnym, bo macie Himilsbacha powiedziałby nie wiem są panowie, ale ja oddałam się uchylono niestety tak nie zrobił to nie patrząc na sondaże były też głównie wydają się dzięki strajkowi kobiet, ale też dzięki awanturze Unię europejską np. no rządowi strasznie spadło więc, więc to jest od oceny w sondażach, więc to jest jakiś plus na pewno ma to co będzie dalej no i Lecha ciężko utrzymać tak długo entuzjazm ciężko jest stworzyć ruch, któremu uczestnicy się niepokój co pewnie prędzej czy później to zrobią, zwłaszcza lewica Młynów czy kościół jako formacje lewicowe identyfikujące palisady tendencję do zabaw, kto jest bardziej moralnie czystej kogo należałoby jednak poczuć, że jest nie dość moralnie czysty, ale wydaje mi się też, że to co się zmieni to właśnie zmiana kulturowa obchodzimy taki spóźniony sześćdziesiąty ósmy, ale nie w tym polskim sensie, bo tylko bardziej teraz no to studenci mówią wiadomo, że to zaś ze sceny narodowej nieznani pozostać i rząd i Lotosie może zmienić właśnie elektorzy ze stowarzyszeniem nie będą dawać się uciszać to, że na skład spójrzmy na tę te plakaty którymi rozkręciły organizacje anty to jest to Polskę w Bolszewie docent taki właśnie z tym dzieciątkiem w sercu jeszcze nie widział takiego plakatu, na którym nie było napisane pro ABO albo bardzo wysoka albo numer do aborcji bez granic by poglądy, które wcześniej w debacie publicznej były spychane jakieś totalne getta zagłuszane gdzieś po trzecie wszyscy się zgadzaliśmy aborcja jest zła i ewentualnie, ale ewentualnie pod kontrolą możemy na nią kobietą pozwolić nie mamy sobie na to zasłużą się dostatecznie dużo cierpią, ale też w klasie innymi o tym decydować one, a teraz teraz teraz aborcyjne komina Huty które, owszem, były skład pod Sejmem w 2007 roku, kiedy z okazji, kiedy Marek Jurek koniecznie chciał wpisać zakaz aborcji do konstytucji, ale wtedy zbyt ogólnie brzmiało, a teraz teraz, owszem, brzmi, więc w tym zmiana języka będzie nawet jeśli rząd ewakuuje się tylko w ciągu najbliższego miesiąca to pręty później jednak tak to może to jest ten moment, kiedy lewica będzie miała właśnie szansę, żeby przyjąć tych młodych, którzy wyszli na ulice, którzy w, jaki sposób odsunęli się od od tej prawej strony na to pytanie do posłanki Agnieszki Dziemianowicz-Bąk jak wyglądają te pomysły jak będzie ten potencjał i czy on jest szczególnie w mniejszych miejscowościach w ogóle będą pokazał jest istnieje jakiś tak tak to prawda znaczenia w ogóle myślę, że to jest najlepsza najważniejsza wiadomość, jaka płynie z tych protestów to znaczy, że to opowiadane od lat bajki o tym jak jest ogromny podział przepaść jak inaczej myśli tzw. prowincja i wielkie ośrodki ośrodki wielkomiejskie no to na szczęście z tym mitem mam wrażenie, że się protesty pewnie rozprawiły ja sama jestem osobą częściowo żyjącą na prowincji na rozmawiam teraz państwa z maleńkiej wsi, na której mieszkała przez ostatnie kilka kilka lat zanim, zanim dostanie się do Sejmu teraz mieszkam już częściowo we Wrocławiu Warszawie ale, widząc perspektywy różne perspektywy oczywiście różne doświadczenia od lat mam takie poczucie, że potrzeby oczekiwania i żądania kobiet żyjących na tzw. prowincji wcale się tak głęboko nie różnią różnią się oczywiście możliwości realizacji, bo wykluczenie transportowe, bo wykluczenie ekonomiczne, bo mniejszy dostęp do rynku pracy tak dalej tak dalej wyzwania oczywiście są różne, ale tu potrzeby żądania wcale nie, więc tutaj cieszę się z tego, że bardzo naocznie widzimy widzimy ten potencjał potencjału zmiany, które przekracza granice, a powiatową nie powiatową wielką wielkomiejskiej ale, opowiadając się w cień na wcześniejsze pytanie to znaczy ja się tak bardzo nie martwiła tym, że w najbliższym czasie protesty uliczne mogą nieco przygasły ze względu na pogodę ze względu na zmęczenie i czy ze względu na decyzję na decyzję organizatorek moim zdaniem nie jest też kluczowa forma instytucjonalizacji tych protestów i instytucjonalizacja samoorganizacja jest potrzebne organizatorką jest potrzebna działaczką i jasne, że może być użyteczne funkcjonalne dla później wznowienia czy po odnowieniu nie tych protestów, ale najważniejsza najistotniejsza zmiana jest zmianą kulturową zmianą świadomości i to zmiana, która się po prostu dokonała to znaczy temu młode pokolenie młodych dziewczyn, które wyszły na ulice i ile razy w tych swoich miasteczka w miejscowościach spacerowały protestowały, używając czasami wulgarnych słów odważnych słów, które potrafiły odwrócić od kościoła albo wykrzyczeć coś, a biskupowi czy proboszczowi swojej nie w swojej miejscowości one przeżyły to doświadczenie i to doświadczenie z nimi zostanie, więc najważniejsze z punktu widzenia lewicy, ale zupełnie szczerze moim zdaniem ważniejszej, który z punktu widzenia Polski po prostu naszego wspólnego interesu tego w jakim kierunku będą szły zmiany jest podtrzymanie tej właśnie zmiany świadomości owej to znaczy docenienie nieuznawanie, że skoro nie wiem nie powstanie taka organizacja albo powstanie inny albo ktoś z kimś pokłóci albo ktoś kogoś nie lubi albo nie odbędą się 3 duże demonstracje to znaczy, że wysiłek został zaprzepaszczony absolutnie absolutnie nie to na czym powinniśmy się moim zdaniem w tej chwili skupić na czym ja staram się skupić oko jako posłanka, ale też zachęcam do tego moich kolegów koleżanki, ale jego kolegów koleżanki parlamentarzystki z różnych różnych opcji to na wsparciu tych osób które, działając jako, angażując się protesty no teraz, kiedy wszystko trochę przycichnie będą doświadczały rozmaitych form presji represji czy nacisków to czasami uczniowie uczennice szkół, którzy dopiero teraz zaczynają mieć wpisywane uwagi czy obniżane oceny zachowania za to, że zamieścili zamieściły zdjęcie z piorunem albo udostępni informację o proteście to są nauczycielki w mniejszych miejscowościach, na które są pojawiał się donosy do kuratorium grozi im postępowanie dyscyplinarne myślę, że bardzo ważną fazę teraz jest, żeby otoczyć taką siecią wsparcia te osoby, które nie będą podlegały rozmaitym formą zastraszania by, bo to jest moim za taki będzie ciąg dalszy tylko ciąg dalszy tych protestów wcale nie mniej ważny niż pokazywane w głównych wydaniach faktów wiadomości czy innych czy innych usług okrzyki wznoszone w centrum w centrum Warszawy, bo tak buduje się taką oddolną sieć, a sieć wnosi zmiany powiedziałbym nawet nie tylko protestu, ale ale, ale tej zmiany, które tak mam nadzieję, że w przyszłości będzie owocowała poparciem czy to dla lewicy jako formacji parlamentarnej czy ważniejsze dla lewicowej to znaczy postępowej cywilizacyjnej agendy pani profesor powiedziała bardzo ciekawie o dyskusję przebudzenia o tym, że polskie kobiety przebudziły się niejako i z tego wzięły się protesty które, których ostatnio doświadczaliśmy, a co jeśli chodzi o polskich mężczyzn czy oni też przez jakąś transformację i wiedzą czym jest mądry sojusznika, bo duża część dyskursu dyskusji o sojusznicy 2 i roli mężczyzn rozgrywa się głównie w kontekście ODR suwak, czyli tych, którzy wiedzą lepiej jak zrobić rewolucję tak, bo tych nie brakuje oczywiście, ale ja się też zastanawiam nad tym czy my nie budujemy na bieżąco pewnej mitologii ma mówimy o tym przebudzenie jako o oczy co się dokonało, a trzeba mówić o procesie o tym, o czym pani posłanka mówiła, że teraz są decydujące chwile, ale ja nawet myślę, że tak konieczna sojusznicza obrona nigdy nie będziesz szła sama taki cały cała akcja wsparcia to jest bardzo ważne, ale póki jest atak to jesteś mobilizacja w najgorszym momentem w tej dynamice protestów czy takiego przebudzenia społecznego jest taki moment, w którym opada kurz tak czy wycieka energia i wówczas dopiero można zobaczyć czy zmiany zaszły czy istotnie nowe pokolenie inaczej co rozumieć swoją rolę, a czy kobiety już nie pozwolą mówić o Dzieciątku tylko będą chciałem by swojej podmiotowości także w języku, a więc to to jest proces i trzeba też sobie otwarcie tak realistycznie powiedzieć nawzajem, że także w tych mniejszych miejscowościach i jest już teraz w tej chwili o wiele trudniej podobnie oby kiedyś obserwuje protesty sprzed tygodnia chyba studentów uczniów to one były raczej wątła co jest niepokojącym symptomem tego, że właśnie to młode pokolenia, na które tak bardzo liczymy jako NATO naj radykalnej przebudzą ona też czuję znużenia z różnych powodów, które już sobie powiedziałyśmy i w tej sytuacji oczywiście sojusznicy trochę czymś z pewnymi kluczowym, bo jednak rzecz w tym, żeby jak najwięcej osób było w tym procesie transformować się przebudzenie może jesteś takim słowem, które nieco odbiera podmiotowość nam wszystkim tak tak, jakbyśmy wszyscy wszystkie Spały spali wcześniej, a uważam, że nie to w zasadzie tylko metafora tego co się zdarzyło natomiast budowanie naszej nowej tożsamości w języku wstawiano wymagań żądaniach we włączaniu się no to jest proces, w którym znów ważna jest akumulacja, czyli 2 ważne jest to, żebyśmy faktycznie nie szła sama nie tylko w sieci siostrzeństwa, ale i w sieci społecznej struktura, w której są także nasi bracia synowie ojcowie mężowie przyjaciele itd. więc jasne to zawsze był kluczowy problem feminizmu jak opowiedzieć społeczeństwo, w którym nie chodzi przecież o to, żeby kobiety żyły na samotnej wyspie lepiej poukładany niż patriarchalna tylko chodzi o to, żeby zmieniać patriarchat Katarzyna wężyk, a dostrzega się koniec zmian, jeżeli chodzi o zaangażowanie mężczyzn ich rolę ich obecność albo nieobecność stajemy się wszystkim z panią profesor jednak nie zgodziła uważam, że należy mówić o zmianie rewolucji o zmianie myślenia o o tym, że potrafi się kruszy, ponieważ tylko dzięki temu stanie się to samo co pochłonie to się przepowiednią kościół w latach dziewięćdziesiątych stwierdził Europy autorytatywnie, że on głos decydujący w sprawach reprodukcji oraz aborcji jest złem moi narzuci nam się, bo ma 30 lat, więc Węgrzy powinniśmy się nie bardzo proszę zrobić dokładnie to samo przynajmniej spróbować, a co do mężczyzn, jakby podzielić na 4 grupy to znaczy są prawicowcy, którzy w ogóle tę ustawę to głos czuł się zagrożeni wręcz spanikowani to widać po co często wystarczy można tutaj Rafała Ziemkiewicza ono bardzo wulgarne takie brutalne reakcje, aby okładki prawicowych magazynów stopnia chyba w sieci albo, że to była świetna, bo były dbania o aktorze i pytanie czy cała woda w rękach w ręce feministek na to pytanie będą zdecydowanie tak cała ręka feministek dziękuję za to okładkę i więcej to jednak grupa prawicowcy druga grupa na wodzie deficyt i panowie liberalnie zwykle starsze często jest to kategoria mentalna nie wiekowa nie chciałbym nikogo nikogo dyskryminować, którzy są bardzo chętni do udzielania dobrych lat Pratt, którego nie polega na tym, że jednak nie tak radykalnie nie łagodniej i w ogóle to możemy morzem może oddać na mikrofon my wam powiemy co należy robić, a więc grupa teraz obrywa jest jest bardzo zdziwiona czy ta grupa to są sojusznicy to jest ten gatunek sojusznika to powiedzieć do mikrofonu i 20 minut będzie mówił o tym, że teraz jest ten moment, ale Teresy w Łodzi kobieta głosy liczą tu głosy kobiece kobiece głosy kobiet co najważniejsze i tak będzie cały okres 20 minut co jest no niezupełnie dobrym typem są już nic twa, ponieważ jest to przyjmowanie przestrzeni i dalej ustawienie siebie w centrum ja rozumiem, że to jest trudne zrobić krok w tej i pozwolić mu komuś innemu, zwłaszcza powstało życie to twój głos był automatycznie słyszalne nawet to jest to jest najbardziej rozumiem, bo np. nie ma kwestii ruchu Black Lives Matters czy wzrost ruchu osób nieheteronormatywnych wysoka również jako przedstawicielka grup dominujących wstępnej okres około i do ludzi tam oczywiście takim tematom jak, więc nie robi, ale jednak w tym momencie trzeba zrobić krok w tył słuchać i wspierać i nie i nie będą nic nie starać się monopolizować przestrzeni nawet nie chcę się w ten czwartek, czyli chłopaki, które przychodzą sobie dziewczyna miała bez swoich dziewczyn, a te demonstracje znani z transparentami tak, że wszystkimi ministrami albo wspieram kobiety właśnie tylko są i tutaj widać to co jest bardzo fajne bardzo dobry bardzo szczerze, że nie za niż do niedawna mogliśmy młodzi mężczyźni są tacy konserwatywni głosują Konfederacja młode kobiety lewicy jak się okazuje nie wszyscy to świetne jeśli mógłbym coś z mężczyzną poradzić nie, żeby uczyć jak poradzić jeśli chcecie być dobrymi sojusznikami to na pytanie o aborcję są 2 dobre odpowiedzi pierwsza brzmi to jest decyzja kobiety i wspieranie jakakolwiek by nie była droga do bratowej zmienia może przekazać koleżance Agnieszka Dziemianowicz-Bąk tak zdecydowanie zdecydowanie to jest forma nie jest to forma sojusznik w 2 która, która jest najlepsza i potrzebna ja oczywiście jeśli zgadzam to jest diagnozami natomiast widzę też pewne wyzwanie polityczne, które jest trudne i które od, którego nie możemy uciekać mianowicie nawet widząc, krytykując te postawy postawy mężczyznę oczywiście nie chodzi o wiek tak, ale tzw. tzw. sedesu coś musimy zrobić w sensie politycznym coś musimy zrobić, żeby nie doprowadzić do takiego głębokiego antagonizmu to znaczy do tego, że ta różnica i krytyka doprowadzi do sytuacji, w której wygeneruje kolejną przepaść przepaść po drugiej stronie, której będą Stali ci, którzy absolutnie za barykadą ją i będzie tam grama przestrzeni na jakąkolwiek zmianę i refleksje i to mówi z ogromnym bólem jako kobieta i aktywistka, ale mówi to z poczucia obowiązku jako jako polityczka, bo jako aktywistka jako działaczka jak też mam serdecznie dosyć takiego pouczania musimy pogłaskać po głowie wyjaśnić zrozumieć i przeprowadzić przez to trudną czy ten trudny proces pozyskiwania jakiegoś g elementarnej świadomości i rewolucyjnym myśli, że kobiety to ludzie i mają prawo prawo głosu, a równocześnie z perspektywy politycznej ja po prostu wiem, że to jest konieczne i to już nasze zadanie nasze zadanie będzie klasy politycznej i polityczek, żeby ściągnąć ten obowiązek z barku kobiet ten bark feministek aktywistek i jakoś to zrobić jakoś tak to wykombinować nie wiem zająć ich innymi tematami, bo przecież walka oprawa kobiet dzieje się też w kontekście szerszym kontekście społeczną, a społeczno-politycznym tak, żeby no przeprowadzić ich może nie na stanowiska sojusznicze, bo to może być bardzo trudne bardzo długotrwały proces, ale przynajmniej zneutralizować to ryzyko odwrócenia się ich przeciwko czy przeczyć przeciwko tej winny tej walce i próbą i przeciwko za próbę zepchnięcia tej walki, a były niższe, którą niestety walka mistyczna często zdarzało się, że była, a że była spychana myślę też, że to jest dobry moment, bo rozmawiamy cały czas walczy tak naprawdę prawa głównie prawa reprodukcyjne to zrozumiałe, bo tego przede wszystkim dotyczą dotyczą te protesty, ale myślę, że kontekst to odbywają się w czasie pandemii to, że odbywają się w czasie kryzysu kryzysu, który pokazał jak zasadniczą rolę pełnią te zawody, które często są sfeminizowane jak nauczycielki pielęgniarki pracownice opieki pracownicy przedszkoli i cała masa kobiet pracuje w sektorach społecznie użytecznych, które dziś, a które, których społeczną społeczną użyteczność dziś tak naprawdę dopiero dostrzegamy i myślę, że nie jest bez znaczenia dla siły i energii tych protestów, które dotyczą walki oprawa oprawa reprodukcyjne to jest dobry czas, żeby walczyć o nasze prawa reprodukcyjne i jednocześnie doceniać kobiety w takim sensie także w innych rolach po prostu zacząć je dostrzegać wprowadzać do debaty publicznej wprowadza ciemne do debaty publicznej kwestie ich praw wyzysku tego, że są, że są dyskryminowane, bo także dzięki temu w tej narracji dotyczącej praw reprodukcyjnych pomoc mogłoby pomóc przywrócić kobiecie jej naczelne miejsce w tej debacie też na koniec w 2 zdaniach, czego panie życzą nam kobietom na ten 2020 pierwsze rok prof. Inga Iwasiów ustawy reprodukcyjnej tak o prawach reprodukcyjnych to po pierwsze, bo to jest ten temat, który nas tu ściągnął rozpalił, a oprócz tego faktycznej równości, która w deklaracjach istnieje od zawsze, a w różnych swoich przejawach jest chwilami niedostrzegalna różnych sektorach naszego życia także w tym podziale, że widzimy dzisiaj na kobietach trzyma się kraj pandemii, a decyzje w tych sprawach politycznych podejmują przemawiający do nas na briefing ach, mężczyźni, więc chciałabym, żeby za rok 23 ta ten obraz Polski zmienił się Katarzyna łyżek no, więc ja bym życzyła kobietom nie tylko zresztą nadchodzący 22001. roku upadku patriarchatu tylko tyle jeszcze Agnieszka Dziemianowicz-Bąk ja bym chciała życzyć wolności pod każdym pod każdym względem sprawstwa tak, żeby można było z tej wolności korzystać i bezpieczeństwa, żeby decyzje, które podejmujemy czy, które kobiety będą podejmowały były zabezpieczone sieci wsparcia sieci wsparcia też mnie też społecznego także Polki kobiety w Polsce mogły czuć się w końcu wolne bezpieczne sprawę głos Anna Piekutowska łączą się do tych życzeń jak najbardziej i słyszymy w następnym razem w biuletynie rewolucyjnym 4stycznia w niedzielę o dziewiętnastej, a naszymi gośćmi były dzisiaj Agnieszka Dziemianowicz-Bąk posłanka klub lewica prof. Inga Iwasiów literaturoznawczyni Uniwersytetu szczecińskiego i Katarzyna wężyk z gazety wyborczej bardzo dziękuję bardzo, dziękujemy dobry jednak Brand Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: BIULETYN REWOLUCYJNY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA