REKLAMA

Urodziny Mickiewicza – gość specjalny Norwid. Dzień drugi.

Urodziny Mickiewicza
Data emisji:
2020-12-20 20:00
Czas trwania:
53:24 min.
Udostępnij:

Drugi wieczór z poezją w ramach wspólnej akcji poetyckiej radia TOK FM i Muzeum Literatury imienia Adama Mickiewicza. Rozwiń »
Wiersze i fragmenty prozy czytają profesorowie i studenci Akademii Teatralnej imienia Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie. Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dzień dobry nazywam się Jarosław Mikołajewski jestem pracownikiem muzeum literatury imienia Adama Mickiewicza wczoraj przedstawiałem, ponieważ wczoraj był pierwszy dzień 2 dni naszych wieczornych czytanie poezji i też fragmentów prozy Adama Mickiewicza samej poezji Norwida poezji prozy przez profesorów przez studentów Akademii teatralnej imienia Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie prof. Wojciecha Malajkata, który jest rektorem Akademii teatralnej oraz pani prof. Olgi Sawickiej jest Rozwiń » opiekunką trzeciego roku czwórka studentów, którzy będą czytali to Magdalena kretyn majster Kamila Naidoo Jakub pruski i Paweł Wierzbicki nikt z państwa wyda, że pierwszy wiersz dzisiejszego bloku był już przez państwa słyszany wczoraj, ale nie jest to pomyłka, ponieważ państwo prosili część państwa przynajmniej bardzo prosili o powtórzenie lektury bym pamięci żałobny rapsod w wykonaniu Wojciecha Malajkata zaprasza Bema pamięci żałobny rapsod czy łączeniu odjeżdża aż ręce złamał się na pancerz przy chodnikach co z krajami grają około twych kolan miecz wawrzynem zielony i gromnica spłacaniem dziś pola rwie się soku i koń twój podrywa stopę jak tancerz wieją wieją proporce i zawierają na siebie jak namioty ruchome wojsk koczujących po niebie trąby długie w szukaniu Szcze zanoszą i znaki pokładają się z góry opuszczonymi skrzydłami jak włóczniami przebite smoki jaszczury i ptaki jako wiele pomysłów, które do ścigał ucznia idą pan żałobne jedne, podnosząc ramiona ze stopami wodnymi, które wiatr w górze rozrywa drugie w szkolnych, zbierając łzę co się z twarzy odrywa inne drogi szukając, choć przed wiekami zrobiona inne, tłukąc o ziemię wielkie gliniane naczynia, czego Klekot pękaniu jeszcze mętności przyczynia chłopcy biją topory po błękit miały od nieba w tarcze rude od świateł biją pachołki służebne przeogromna chorągiew co się wśród dymów koleba włóczni ostrzem łuki rzekł byś oparta podniebne wchodzą wąwóz i toną wychodzą światło Księżyca i Czernie ją na niebie, a blask ich zimny obóz tną i ostrzach jak gwiazda spaść niemogąca przyświeca chorał ucichł by nagle i znów jak fala plus a kiedy stoczyć przyjdzie do grobu i czeluść zobaczymy czarne co czyha za drogo które, aby przesadzić ludzkość nie znajdzie sposobu włócznią twego rumaka zaprze jak starą ostrogą i po lecie korowód męcząc ujęte snem grody bramy, bijąc urnami 2 zdając Szczerba toporów aż się mury Jerycha po rozwalają jak kłody serca zemdlała odrzucą pleśni z oczu zgarną narody nad grobem Julii kopulacji w Weronie nad kapitulacji mimo takich domen spłukane deszczem poruszone gromem łagodne oko błękitu patrzy na gruzy nieprzyjaznych Grodów na zwrócone bramy do ogrodów i gwiazdę zrzuca ze szczytu cyprysy mówią, że to dla Julie tej i dla Romea za to znad planety spada i groby przecieka, a ludzie mówią i mówią uczenie, że to nie uzyska są, ale że kamienie i że nikt na niej nie czeka po czymś różni recytacje odmówienia wierszy teraz wręcz programowo się mówi nie recytuje wiersze aż przychodzi na mnie czasami ochotę, żeby mówić recytacji moim zdaniem taki kłopot z, który w wypływa z konkursów, które już całej swojej nazwie mają konkurs recytatorski to konkurs czytelniczy to jest dla Czytelników, którzy Cichy ciągle rośnie, a to zachęca i uczestników i prowadzących konkursy i przygotowujących do tych konkursów do tego właśnie, żeby recytować, a dla mnie recytować, czyli tak dosyć beznamiętnie albo ze sztuczną emfazą coś odegrać, czyli w tym sztuczność sztuka aktorska w ogóle nie znosi sztuczności myślę, że żadna sztuka nie znosi sztuczności, czyli tych już udawania czegoś co jest niewypełnione emocją intelektem gorliwością, że z płomieniem tak może, że recytacja ociera się właśnie o o często niestety brak analizy gruntownej posługuje się tylko chwytami to jest za mało niestety na to, żeby porwać uwieść jest to, o czym mówiliśmy jeszcze przed tym, kiedy mówimy teraz już do mikrofonów, że sztuka to jest uwodzenie czy jest też kompozytorem malarzem poetą czy aktorem musi uwieść ażeby uwieść trzeba włożyć całego siebie od czubka głowy po najmniejszy palec nogi włącznie ze środkiem czy jest radość coś takiego jak radość czytania wierszy do radości pisanie wierszy znani po wielcy, ale chęć czytania wierszy tak Latoś polega na tym, żeby budżet z obcych taka detektywistyczna robota czytanie wierszy czytanie dramatu czytanie powieści w wierszach trzeba odkryć coś zamysłu poety czy poetki zazwyczaj płaci właśnie są jak przestępcy zostawiają ślady zostawiają klucze zostawiają podpowiedzi aluzje one są miła sami czasem są wyraźniejsze, ale zawsze gdzieś do czego zmierzają uwielbiam jeśli za nimi wytropić to co chcieli nam zostawić jak radość właśnie widzę tak samo jak czytać każdego dobrego poety w nim jest żywioł oczywiście okiem uznany zamknięty form wspaniałą, ale tu trzeba się bardziej napracować niż przy naprzód Mickiewicz tak mi się wydaje tam Mickiewicz jest czy słowacki nawet nie zadziera tak bardzo z czytającym mi nie nie aż tak bardzo nie mylił tropów Norwid Sienie patyczkować mam takie wrażenie, że po sposobie czytania można poznać sposób pisania, że Mickiewicza niczym Mickiewiczowi mam taki czasami wrażenie łatwiejsze pisał liczne widzowi nart może tak trochę Michał Anioł Dariuszem tak musiał wykuć sobie w walk i w formie warto to wspaniały jednak na tym polegają też oni tak inaczej gramy Gombrowicza inaczej gramy Wika SA, a inaczej Czechowa inaczej czytamy Norwida inaczej Wyspiańskiego, a inaczej Mickiewicza to jest wspaniałe właśnie miłość, gdy szukasz nieprzyjaciół swoich nieprzyjaciół to szukasz tylko ostrza, żeby rano zaczął nie jest też z miłości ogólnego ducha, lecz ducha partii, który co pochlebne słucha szuka swoich przyjaciół dla innych niż męstwo miłość nie bitwą żyje życiem i zwycięstwo Italia Italia po dla chińskich rzek liczeniem myśli moja płynie z aniołem płynie jak kiedyś ja płynąłem za wspomnieniem płynie wspomnieniem dookoła morze może jak błękitu strop bez końca o przejazd na pełne słońca Łodzi wioseł Szczęść Boże płynie, a nie wręcz ziemi z żalem od tych laurów tam różowych, gdzie ta śpiewał Jeruzalem i od moich dni na surowych i po skarby wysłałem cóż, gdy wrócisz z tęsknotą wiem to, ale proszę o to nie zapłacze, że płakałem po dla chińskich żagli cieniem myśli moja płynie z aniołem płynie jak kiedyś ja płynąłem za wspomnieniem płynie wspomnieniem to niebyły wcale ani mało obiecujący talent ani mało dotrzymać mogąca organizacja ów trud obrony rzeźbiarz, który po godzinie zamknięcia prac chadzał prawie co wieczór do Cafe Grekom wielką swoim Archicom kirgiskiego pochodzenia sam wybór zwierzęcia, które 1 wdzięk i siłę czytelnie naznaczonych skład swoich dawać już mógł uważne postrzegać owi domniemania korzystnego umysłowej godności osoby, która te ani inne upodobała sobie stworzenie jeżeli, albowiem generał uziemieni twierdzi Szkot nie zaś kawalerzysta dobrą jazdę czyni tedy daleko więcej psychologicznych względów utrzymywać byłoby właściwym, że dobranie sobie tego lub owego psa rodzaju głośno odbierającego poczucia umyśle znamionuje już Rzeźnik zupełnie innego sama na myśli jak człowiek albo szlachetna Adama śliczny to był ów dobrego rzeźbiarza pies z wolna przednimi idący z paszczą otwartą i w niej rozesłanym na białych płacht amarantowym językiem do świeżego liścia purpurowego, jakiego kwiatu podobnym szedł on z wolna z rodzajem wspaniałomyślny grzeczności nikogo nie, potrącając lecz, gdyby poczynali umyślnie wadzić uliczni chłopcy oglądał się raz na pana swego i w tymże samym oka mgnieniu jak tknięty sprężyna doskonała z miejsca przeskakiwał całą liczbę i szedł dalej powoli gdy, zanim płonące od strachu Wolnica bruku podnosili jasno na razie nie pojmując co się stało podobnież w kawiarni kilka stołów szkłem zastawionych przeskakiwał nic nie potrąci wszy, a też same naturalne powolne wracając ruchy żadnego poklasku nie oczekiwał, jakby niemało, iż każdy z siedzących tam gości potrafiłby to samo zrobić to też cenną była u wszystkich śliczna Charsznica do obywatela Johna Braun z listu pisanego do Ameryki w 1800 pięćdziesiątym 9listopada przez ocean ruchome płaszczyzny pieśni ci jak mewy posyłam o Janie tam lecieć długo będzie do ojczyzny wolnych, bo wątpi już czy ją zastanie czy też jak Promień tej zacnej siwizny biała na puste, lecz rusztowanie by kata swego syna rączką dziecinną kamieni ciskał na mecz gościnne, więc niż niszczeje swoją obdarzoną spróbują sznury jak jest nieugięty tą, więc niźli ziemi szukać pocznie piętą by brać od kopnąć planety podzieloną, a ziemia spod stóp jak płazy zalękniony pieszych nie, więc niźli zrzekną powieszony żegnał i poziom po sobie czy kłamią, więc nim kapelusz na twarz ci załamią by Ameryka od poznawczy syna nie zakrzyknęli na wjazd swych 12 Korony mojej sztuczne ognie goście noc idzie czarna noc z twarzą Murzyna, więc im Kościuszki cieni Waszyngtona zadrży początek pieśni przejmą o Janie, bo pieśniami dość, że człowiek nieraz skona, a niż blisko na pieśni naród pierw w stanie małe dzieci ona jest piękna dziewiętnastym roku on lat ma 24 o głowę wyższy, stojąc przy jej boku oboje Różanej cery oboje Różanej cery, więc on jej godne ona jego Warta on 5 000 000 posiada ona około milionów pół czwarta żenią się sukcesja spada żenią się sukcesja spada i nagle on ma pół szósta 1 000 000 ona po czwarta jak pierwej istny mezalians, lecz już ślubna żona oboje cierpią na nerwy oboje cierpią na nerwy lekarze co tchu dowód ich posłali, gdzie się ona wód napiła napił się on i gdy powracali harmonia z nimi wróciła harmonia z nimi wróciła i dzieci mieli, a dzieci ich dzieci takie mnóstwo dzieci małych, że po 2 wiekach już zbliża się trzeci, a brak jeszcze ludzi dojrzałych co jej powiedzieć, a chcą się podoba bez rozmawiania sposobu coś spraw ogólnych np. że doba to całego brud grobu, że świat obiega mieli mnóstwo ogromne na jedno punktów zagrożenie bieguny osi skrzypią wiekopomne czas niepokoi przestrzenie, że rok to całe wstrząśnienie przyrody, że pory roku u nich nie tylko są zamazane mi daje niem wody i że bicie serca chwilkę to jej powiedzieć i przejść do pogody, gdzie jest zimniej, gdzie goręcej i dodać, jakie są na ten rok mody i nic nie powiedzieć więcej chory pana czytałam starannie, lecz niema słówka ich do Beatrycze, jakby pan nigdy żadnej pięknej pannie nic nie napisał, a ja na to liczę pani tworzą na wśród nich mi wolno będzie uścisnąć rękę za tak wiele trudu trudu zapewne, bo nigdzie wszędzie utwory moje ja nie śpiewa klubu, którego piosenka kiedyś mieć powtórzy obejmie Tęcza Wicher poda burzy niż Śpiewak ludzi nieznanych ludowi tomów i kwartał domów i Octava nie śpiewałem jak poeci owi pieśni ma tam ówdzie Krakowie Warszawie Poznaniu Wilno i ty carów miasto wiecie, że sercem rzucał bez rachuby pani mówi, że nie znasz niewiastą niewiast to tamci napisałem gruby jak grób człowieka tu pozwól mi pani, że ci od śpiewam od do kobiety słucham myśl sama już serce mi rani nie będę śpiewał o tym ty, a nie ty początek znany, który zużyto zaczyna inaczej zacznie pan Cogito pani tak kończy się nie zaś zaczyna i w tym jest cała trudność przyczyn zacznie pan się dawać panu będzie pani tak zacznę jak kończą łabędzie, kiedy za kółkiem biegała po darni cała warkocza ach, mówiłem sobie włosy sobie od darni i Józef miał w oczach brat twój od rana ci błogosławił młodości cnotą, a też urosła niewieście, gdzie byłem brzydka istot to rad bym ci za to wziąć te złote sploty i obciąć nożem albo nowa jak wielkie psoty aniołem stróżem, bo byłem smutny a kto przyszedł do mnie nie tylko Opani, gdy krew i ogień i fala koło mnie grzały otchłani, bo byłem blady róż za kraty dała Iwonie i w puszczach byłem, a mechanik brodaty kładł się pod stronie i smutki ludzkie sprawy smutki Boże znam po nazwisku zawiści odebrałem na obroży piekieł ognisku euro edycja miałbym mówić prawo po zdrów nie proszę i Andromacha rzec Kseni łaskawą patrz ile w nosie nie jak Eneasz piekielne Groty przyszedłem on nie żałowali ci rózgi złotej Zhou na stronie, gdy nogę, bo zostawił z dumą wielką zamieć czasów ani plan miłym ci muzycznej kropelką wstążek tła słów ani gazowy oberwał welon by otrzeć skronie, choć nie duch jestem, ale jestem wcielony pomny zgodnie dlatego znam cie realności wdowy i znam twą liczność i powiem sobie tylko jedno słowo tyś jak publiczność proszę to wiedzieć coś spoza spoza poezji romantycznej to znaczy po prostu jak państwo jest jako aktora w tym czasie chaosie dzień na co luźno będzie strasznie banalne co powinno mi okropnie nam jest po prostu okropnie jesteśmy pozbawieni fundamentów naszego zawodu możemy dużo o sobie opowiadać o o tym, że istnieje istnieją inne środki komunikacji medialne, że online, że puszczamy nasze przedstawienia w jakiej jakich wersjach to wszystko czasu powiedz prawdę to nie jest to dlaczego dlaczego jesteśmy, czyli do kontaktu z żywym człowiekiem to jest nie nierozerwalne na część aktora teatru my po prostu karmimy się naszą publicznością kontaktami i tą tym przepływem naszych emocji jak tego nie mamy słucham oczywiście próbujemy jakoś się trzymać wszyscy, ale jest nam bardzo bardzo ciężko jestem w zawodzie no ponad 38 lat i startowałam w czasie stanu wojennego nigdy nigdy nie było tak strasznie nigdy, dlatego że czas stanu wojennego zatrzymanie teatry, ale myśmy pracowali wtedy wychodziliśmy na scenę to ten kontakt publiczności był po prostu symbiotyczne, jaki to był niezwykły, a my teraz tego wszystkiego nie mamy to jest straszne uczucie ja mogę mówić o siebie mnie czasem po prostu ogarnie czarna rozpacz, że to, że oczywiście, że to wróć oczywiście, że tak, ale każda chwila jest stracona już nigdy nigdy się miast nie odrobinę nie odtworzy byłemu ciebie wtedy dni przedostatnie niedoświadczonego wątku pełne, jakimi blade jak Świt, gdy życie koniec szepce do początku nie z targami cienia nie ja uwydatnia byłemu ciebie w dni przedostatnie, gdy podobne miały co chwilę co chwila do opuszczonej przez Orphee liry, której się rzutu moc pieśnią przez Phila i rozmawiają z sobą strony 4 France dając się po 22 i 8 rząd z cicha zaczął się, że uderzać w to czy taki mistrz, że gra, choć od tych byłemu ciebie wtedy dni Fryderyku, którego rękę dla swojej białości alabastrowe wzięcie szyku i chwiejnych dotknięcie jak strusie pióro mieszała się w oczach z klawiaturą Słoniowej kości były jako owa postać, którą z marmurowego łona niźli ku to IOD ma dług to geniuszu wiecznego Pigmaliona, a w tym też grał co zmienił ton co powie, choć inaczej się Echa ustroju niż, gdy błogosławił samą ręką swoją wszelkie ma Kurdowie, a w tym coś grał taka była prostota doskonałości Perry klęski, jakby starożytna, która cnota w domu drzewo wiejski wchodząc rzekł do siebie odrodziła się w niebie stały mi się archiwum wrota wstęgą ścieżka hostię przez blady widzę zboże Emmanuel już mieszka na taborze była w tym Polska od wyników wszech doskonałości dziejów wzięta ten liczący chwytu Polska przemieniony kołodziejów aż sama skoro złoto pszczoła poznał ci, żeby ją na krańcach by tu i oto pieśni skończyłeś już więcej nie ogląda emocje jednak słyszy się co jak zespół dziecięcy to jeszcze kłócą się klawisze o nie dość śpiewano chęć i trafiający cicha po 8 po 58 rząd poczuł, że gracz nas odpycha, o co jest też miłości profilem, któremu na imię dopełnienie to co w sztuce mianują stylem i przenika pieśni kształci kamienie otoczaki coś w dziejach zawieś erą, gdy zaś ani historii Zenit jest zwierz razem z duchem literą i konsumentom jest od doskonałe wypełnienie jakichkolwiek jest twój, gdzie znak czy filia asów Davidzie czy Chopin nie czy esemesowej scenie zawsze zemści się na tobie brak piętnem globu tego niedostatek dopełnienie go Borys on rozpoczynać woli i woli wyrzucać wciąż przed się za datę, gdy dążyły złoty kometa ledwo orzekł, więc ruszy deszcz pszeniczne ziarno ruszy sama doskonałość rozumie ta Warszawa pod rosło w minioną gwiazdą dziwnie jaskrawa patrz organ uchwale patrz swoje gniazdo i ówdzie Patrycja domy stary jak pospolita rzecz bruki plac głuchej szary i Zygmuntowi umorzenie czy patrz zaułków zaułki kaukaskich konie rwą jak przed burzą Jaskółki śmigają sprzed półki po 100100 gmach zajął się ogniem przygasł znów zapłonął znów i oto pod ścianą widzę czoła żałobie onych wdów kolbami pchane znów widzę, acz dymem oślepia przez ganku kolumny sprzęt podobny do trumny dźwigają runą runą swój fortepian ten co Polskę głosił od zenitu przed doskonałości dziejów wziętą hymny zachwytu Polskę przemieniony Kołodziej ten sam na bruk z granitu i o to jak zacna myśli człowieka Pottera jest gniewem ludzi lub jak od wieka wieków wszystko co budzi i o to jak ciało Orwella 1000 pasy rozdziera go w części, a każda wyj nie ja nie ja zębami chrzęści czy ja też sąd lepienie, nawołując ciesz się późny wnuku jęk głuche kamienie ideał sięgnął druku to zaś przypomina mi zupełnie odrębną rzecz osobie bynajmniej sławnej bynajmniej zasłużonej talentem pracą lub cierpieniem osobie, której nazwiska nawet nie wiem, a narodowość wątpliwie wiem dołączy, więc wspomnienie osoby śmiertelnej nieznanymi, niemniej ściśle wierne natury wzięte czy nie to zaś tym swobodniej niż na wstępie zastrzegł co o krytyce krytykach i stylu książkowym trzymam i tu się w treści jako niniejsza, w której za cały interes właśnie uważam ścisłą tylko wiarygodność sprawozdania Otóż było to parę lat po śmierci powyżej zapisanej nie byłem w Paryżu nie byłem we Francji ani w Londynie ani w Anglii ani w Europie ani w Ameryce byłem na Kotwicy na pierwszym wstępnym pasze oceanu atlantyckiego pomiędzy wyspami Kret 2 i białości połamanymi ściany prostopadłe niedziela była słońce na niebiosach bez chmur niżej ciemno atramentowa szafirowe ogromne fale, ale cisza taka, że żagiel żaden nie drgnął sznur żaden niedbale spuszczone nie poruszył się nie widziałem jeszcze wszystkich osób ekipa składających, a wszystkie dla słońca pięknego na pokład wychodziły właśnie siedziałem na ławce pod masztem wielkim przy mnie nowy znajomy światły młodzieniec jakiś z rodu Izraelita, w którym często ma białym płynąć niemożna było dla zupełnego braku wiatru i kiedy się dalej popłynie zgadnąć nie można było, kiedy tak siedziałem nieskończoną przestrzenią fal przed oczyma mając przewijała przed nami suknia kobieca, a obok mnie siedzący współ podróżnik rzeczy po francusku patrz pan, który jesteś artystą, jaka piękna kobieta właśnie przeszła biednemu pieskowi w wielką podróż zabrane mu mleka na talerzu, wynosząc w dzień, w którym wszyscy cieszyli się pogodą i niedzielą, a tusz cienie biedny ani wiedziało, gdzie na jak długo, zanim działo się, że nie spojrzałem, jaka towarzyszy radził odpowiedziałem mu, więc jak to się mówi kiedy, o czym innym właśnie myślisz właśnie dlatego teraz nie pójdzie jej oczyma szukać kobiety bowiem najpiękniejsze są wtedy, kiedy nie słyszą ani widzą ani zgadują, że się spogląda na mnie będę, więc uważam ją innym razem innego razu zobaczył ją powtórzyłem jeszcze z przyciskiem, aby odmienić to rozmowy ale, że to była dziwnie piękna osoba podobno Irlandka przecież i tak, kiedy przesunęła się spostrzec można było, bo ze starą kopułę już wyraźnie dziś wiemy ile to człowiek obejmuje wzrokiem mimowolnie choćby nie patrzył się wprost na przedmiot słońce potem zaszło wiatru nie było i Księżyc zaszedł i podniosłem się i zasnąłem w kajucie ciasnej dusznej i straż tylko po pomoście okrętu trzymasz owego przechadzała się krzyk jakiś rozległ się w nocy jacyś ludzie przybiegli z latarkami wielki Murzyn służący głównie okrętowy tu i tam przewinął się po schodach dr, szukając o świcie ruch był jakiś niezwykły na okręcie wstałem wyszedłem na pokład ta osoba młoda piękna, którą obiecałem był innym razem uważać widzieć nagle umarła w nocy zwyczaj jest, że w takim razie przeznaczonym na czarno cyfrowym żaglem wielkie białe gwiazdy odrzuconym przykrywają to miejsce, gdzie zwłoki leżą taka plama czerni na środku pokładu o Wschodzie słońca rozebrana ballada ani jej widzieć wieczorem niż rana, więc śpi zapewne nie raz zrzekną szczerze służebne Panny lub że, gdy ustawa i nim się ubierze używany tymczasem świadczy o 3 stoi z pudłami i szewców sporo co nic nie, widząc swymi domysłami miary biorą tymczasem dzieci o rannej godzinie gdzieś do szkół i do oraz wywlekać pług i Wisła płynie i Warta z Nidą błogi jest pejzaż błogo woni poranna, gdy wstają zorze, ale cóż, kiedy ona rozebrana wyjrzeć nie może świat rzeczy na to nie grzeszy ubierze na 3 sposoby zachodnio wschodniej pstre weźmie odzieży lub Dwór żałoby to ja, gdy słyszę mam zdanie odmienne o rozebranej wszakże nie kryta jest atak promienny łono Jan act on blednie blaskiem uderzony nieco obszar tłum hałas Hyper Bocheński las drży przerażony jak wiotkich trzęsąc się szałas, gdy ona przecież bez zbroi bez togi pełna powagi i trasy pamiętna tylko, że po wszystkie czasy tak każą ubogi rozumiem ze studentami bardzo brakuje teraz dawnej formy nauczania jak to wygląda w ogóle kształceniu aktorów w takim czasie, kiedy tak no może powiedzieć szczerze, że może też nie polityczne powiem w tej chwili jakoś tak nie powinno może tego mówić ale, ale to jest jedzenie ciastka przez szybę, a właściwie wyobrażenie sobie jak się zje ciastko nie można nauczyć żywego prawdziwego aktorstwa w ten sposób po prostu pewnych rzeczy nie da się nauczyć my podtrzymujemy tę tkankę pracujemy zdalnie staramy się, ale mimo, że nasze starania są heroiczna naprawdę jesteśmy niezwykle oddani temu co robimy to nigdy nie będzie takie jak ja jak jak praca w żywym planie to tego się nie da i oni czują wiedzą moi studenci, którzy właśnie skończyli edukację po na trzecim semestrze za 9 miesięcy rozpoczynają prace dyplomowe dyplomy no to jest niezwykłe uszczerbek w kształceniu zdobywaniu warsztatu, bo też przerwany proces oni będą musieli nadrobić już jak w praktyce na szczęście od naszych błędów nikt nie umiera ani nie zawalają się dom ani mosty, ale będą musieli być niezwykle muszą szybko do zdarzały mi ludźmi odpowiedzialnym, jeżeli chcą być odpowiedzialnymi aktorami i muszą to próbować nadganiać muszą pracować po prostu także nad swoim takim technicznym warsztatem bardzo dużo będą musieli pracować w takich warunkach frontowych bojowych bardzo ich szkoda bo, bo to jest dla nich nieodwracalne oni mają potwornie dużo czasu przed sobą bardzo młodzi, więc bardzo dużo czasu, ale to jest ten czas aż ta szkoła, kiedy oni są najbardziej intensywnie wdrożenie oddanie się pracy potem bywa różnie bardzo dziękuję rozmawiałem z prof. Olgą Sawicką opiekunką trzeciego roku w Akademii teatralnej wart dziękuję bardzo, dziękuję za zaproszenie dziękuję za przyjęcie zaproszenia mój psalm Marek rozlicznych, a tych nigdy dosyć jasnych Magdaleny z bujnymi włosami roztropnych Zofii i genialnych Teresy i dnie inną ocenie ustawa prosić, żeby raz skończył świat z interesami ta jest modlitwa ma i ten interes, żeby raz ludzkość weszła do okresu, który jest dawna należy się logicznie, gdzie już żadnego nie ma interesu i gdzie już nic nie robi się praktycznie i oto święte proszę się, które noszą grzebień z promieni i muzea mają w oku i Weroniką od szukania się zanoszą na purpurowym obłoku Bóg widzi wszystko jakże to być może by tyle brzydoty zniosło oko może chcesz poznać jak to w drobnym przybliżeniu spojrzeń artysty okiem na ruinę na pajęczynę przy słońca promieniu na niż na polach na Garncarską glinę wszystko żądał on nawet ślad jak widzi sam nie zazdrości nic nic się nie wstydzi jest wszakże pycha co złości się słońcem ufając, że jej słońce nie przenika tak kontemplacji i wzroku jej końcem te zatrzymaniem boskiego Promyka by zgasło jasność i noc czuł opowie najmniej wdzięcznie szych twór na świecie człowiek w każdej sztuk niż, że wszystkie lśnią tłuczonej, przez którą utwór będzie wyrażony jeśli ma Polska pójść nie drogą mleczną w całą ludzkość ogromnym huraganie jeśli ma być nie demokratyczną to niech pod carem na wieki zostanie jeśli Polska ma być anarchiczna lub socjalizmu rozwinąć pytanie to ja już wolę te pan slawistyki tną co pod Nosalem na wieki zostanie tu oba dłońmi uderzą w kolana aż się poruszył stół zastałem ściana aż się oberwało gwoździe krzyż gipsowy i padł jak śniegu garść koniec rozmowy czarne kwiaty fragment o Mickiewiczu krótko przed misją na wschód, na jaką bibliotekarstwa udał się był pan Adam zaszedłem doń do gmachu biblioteki arsenału gmachu ciemnego z korytarzami i kamiennymi schodami było to w niedzielę, bo pamiętam, że przyszedłem i książkę sobą miałem, a szedłem go przywitać więcej niż kiedykolwiek serdecznie, bo bliżej bliżej zaś z powodu ich dochodziło mię było, że wspominał mię, kiedy w Ameryce zostawałem a kiedy tam odpłynął powiedział tylko komuś to on tak jakby na Pere-Lachaise pojechał co zrozumiałem było przyjemniejsze ktoś miał wspominał w Europie i dlatego też przyjemnie szedłem przywitać go wesoło spojrzał na mnie i uścisnął i rozmawiałem z nim do Zachodu słońca, bo pamiętam, że czerwona zrobiło się w oknie, kiedy myślałem odejść pokoik to był mały z piecykiem dobrze zapalonym, gdzie od razu do razu pan Adam poprawią nieco węgle kijem ubrany był pan Adam futerko wytarte siarkowym suknem powleczone które, skąd w Paryżu można było dostać tej barwy kroju i podłości pytanie ciekawe bowiem była to zdaje się Caputa, jaką Zago nowa Szlachta zimą nosi w prowincjach dobrze od Warszawy oddalonych w pokoiku wisiała piękna rycina przedstawiająca Świętego Michała Archanioła podłóg oryginału, który jest kapucynów w Rzymie czy też podług tego obrazu Rafaela, który w Luwrze jest tego dobrze nie pamiętam także Ostrobramska matka Najświętsza i Dominiki na oryginalny rysunek komunię Świętego Hieronima przedstawiający jeszcze także rodzinka mała Napoleona pierwszego przed General 2 jego portretowania, a pod nią dagerotyp mężczyzny sędziwego prosto stojącego w urdu zapięty jak chodzą francuskie inwalidy, aby to czas właśnie pierwszych wojennych kroków ostatniej wojny na biurku zaś od czasu niedawnego dopiero widzialne u pana Adama 2 niedźwiedzie pasujące się odlew z gipsu to było jeszcze przed śmiercią małżonki Adama Mickiewicza, po której do śmierci pogrzebie na jakie 2 tygodnie zaszedłem znów do pana Adama o godzinie może dziesiątej rano i zastałem go w progu drzwi wychodzącego właśnie także drzwi, kiedy otworzyłem wpadłem nań wrócił, więc na, jakie 1,5 godziny jeszcze, przez które z nim mówiłem, a potem razem też wyszliśmy, bo miałby gdzieś iść jeszcze one 1,5 godziny pierwej mówił mi po śmierci żony szczegółowo bardzo pogodnie małe zboczenie robiące, że niż świadomość prawdy tylko daje przerażenie zgonu i rzeczy śmierć dotyczących a kiedy przy jednej z ulic ja miałem inaczej obrócić drogę, a on, gdzie indziej iść ścisnął mię za rękę i mocnym głosem rzekł mi no adieu, że nigdy ani po francusku ani tym tonem nie żegnał mię był, a tyle razy schodziliśmy się przeszedłem potem nieledwie na drugi koniec miasta i na schody do siebie, wstępując słyszałem jeszcze to słowa adieu przypadek zrządził, że nie mogłem widzieć odtąd pana Adama ani pożegnać go, kiedy na wschód wyjeżdżał słowem, że to ostatnie było one dziwnymi podówczas brzmiące pożegnanie co, aby jaśniejszym było dodać trzeba, że nieboszczyk pan Adam miał to do siebie, iż nie tylko co mawiał, ale i jak mawiał zatrzymywało się w pamięci nad wodą wielką i czystą stały rzędami Opoki i woda Tonio przejrzystą odbiła twarzy ich czarne nad wodą wielką i często przebiegły czarne obłoki i woda to nią przejrzystą odbiła kształty ich marne nad wodą wielką i czystą błysnęło wzdłuż i GROM ryknął i woda Tonio przejrzystą odbiła światło głos znikną, a woda jak dawniej czysta stoi wielka i przejrzysta te wodę widzę dookoła i wszystko wiernie odbija i dumne Opoki czoła i błyskawice pomijam skałą trzeba stać i grozić obłok com deszcze przewozić błyskawicą grzmieć i ginąć mnie płynąć płynąć i płynąć na samo zakończenie pani Olga Sawicka przeczyta rzadko przytaczany wierszy Adama Mickiewicza nowy rok podłącza się pod ten wiersz, a przynajmniej pod jego tytuł życzy państwu pięknych świąt łagodnych ludzi i dobrego nowego roku bez pandemii są życzenia również w imieniu Radia TOK FM oraz muzeum literatury imienia Adama Mickiewicza, do którego zapraszam, kiedy tylko będzie możliwe 2 wieczory z Mickiewiczem Norwidem spędził z państwem Jarosław Mikołajewski dziękuję nowy rok skonał rok stary z jego popiołu wykwit Feniks nowe już skrzydła roztacza na niebie świat cały nadzieję życzeniem wita czegoś w tym nowym roku żądać mam dla siebie może chwilę wesołych zna te błyskawice, kiedy nie było tworzą ziemia złoconą czekamy w niebo wzięcia aż nasze źrenice grubszą niżeli pierwej zastępują się nocą może kochania zna tego rączkę młodości w platońskie wznosi ster przy rajskiej obrazy aż silnych i wesoły strącił ból mdłości siódmego nieba z tych pieniędzy zimny głazy chorowałem marzy nam latałem i spadam marzyłem boską róże bliski zerwania budziłem się sen znikną różnie posiadam kolce pierwsze zostały z rządem kochania może przyjaźni któż by nie pragną przyjaźni z Bogiem, który na ziemi młodość nie tworzyć wszakże tę najpiękniejszą córkę wyobraźni na pierwszą zwykłe rodzić ostatnio umorzyć, a przyjaciele, a jakże jesteście szczęśliwi i jako palnie armii, gdy wszyscy żyjący Społem 1 zaklęte duże całe drzewo żyli, choć każdy listek zdarza się oddzielnym żywiołem ale kiedy po drzewie Grad burzliwych Łoś nie lubi Żądło owadów jadowitych drażni jakże każda Gałązka dręczy się nieznośnie za siebie i za drugie nierządem przyjaźni czego, więc w tym nowym roku będę żądał samotnego Ustronia Dębowej pościeli, skąd bym już ani blasku słońca nie oglądał niż śmiechu nieprzyjaciół nim jest przyjaciel-li tam do końca, a nawet i po końcu świata chciałbym we śnie, z którego nic mnie nie budzi marzyć jak przemierzy moje młode lata kochać świat sprzyjać światu z daleka od ludzi rok 18002003. Wilna 31grudnia tym nie do pieśni pokornej wywołała ta już we mnie bez głosu jeśli milczy nieprzytomnie połowa kwiatów nie chcieli od głosu, bo ja przeklęty jestem tego świata, aby wam dumny i Hardy, a miłość mój bracie 2 Skrzydlate od uwielbienia do Łask szkoda mój bracie na wiatr ducha wiać i krew wykluwać tęsknotą, żeby siedzących w cyrku uszczęśliwić, więc mów, że milczy tak oto gdy w głębi serca purpurę okrutną wyrabia Prządka cierpienia smutni, lecz smutni, że aż Bogu smród Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: URODZINY MICKIEWICZA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA