REKLAMA

Nikt nie ma monopolu na symbole

Kwadrans Filozofa
Data emisji:
2020-12-22 14:40
Prowadzący:
Czas trwania:
13:08 min.
Udostępnij:

Symbole chrześcijańskie - z Matką Boską łącznie - są wspólnym kulturowym dziedzictwem nas wszystkich i nikt nie ma prawa do ich wyłącznej interpretacji.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Tomasz Stawiszyński dzień dobry prawicowi publicyści politycy, a także przedstawiciele katolickiego duchowieństwa protestują przeciwko rynkowi Marty Frej zamieszczonemu na okładce świątecznego wydania wysokich obcasów przedstawiającego matkę boską w maseczce z charakterystyczną błyskawicą strajku kobiet padają głosy o profanacji bluźnierstw, a co za tym idzie, ponieważ obraza uczuć religijnych wciąż jest w Polsce w myśl kodeksu karnego przestępstwem wezwania do Rozwiń » interwencji organów sprawiedliwości o kwestii tzw. obrazy uczuć religijnych mówiłem już w tych kwadrans owych pogadankach nieraz, więc nie będę się powtarzał mogą państwo sobie znaleźć to kwadransa w naszym bogatym archiwum niezależnie jednak od tego, że mam ten zapis za klasyczną przykrywka, bo nie istnieją żadne wymagające specjalnej ochrony uczucia religijne podobnie jak nie istnieją żadne wymagające specjalnej ochrony uczucia ateistyczne albo uczucia filozoficzna, chociaż ja np. intensywnie przeżywa lekturę dzieł Emila rana na tonie oczekuję, żeby każdy, kto ściera się będzie naśmiewał miał w związku z tym płacić grzywny albo iść do więzień niezależnie, więc od tego, że paragraf o ochronie uczuć religijnych przed profanacją mam jeszcze jedno narzędzie umacniania w Polsce dominacji kościoła katolickiego dzisiaj także przy okazji nadchodzących wielkimi krokami świąt Bożego Narodzenia chciałbym zwrócić uwagę na nieco inny wymiar tej sprawy, a mianowicie na zagadnienie prawa do symboli prawa do identyfikowania się z poszczególnymi symbolami i używania ich w najrozmaitszych celach no bo przecież ostatecznie oto właśnie toczy się ten spór podobnie jak wiele innych takich sporów ostatnich dekadach czy latach o to kto kiedy na jakich warunkach ma prawo do określonych symboli w szczególności do symboli religijnych zacznijmy od zupełnie bazowej definicji symbolu definicji, która odróżnia symbol od zwykłego znaku i od razu jakimś sensie tłumaczy, a w każdym razie sygnalizuje, dlaczego mianowicie rozmawianie o symbolach, zwłaszcza symbolach religijnych angażuje tak potężne emocje i rodzi tak potężne antagonizmy Otóż w myśl definicji symbolu obecnej XX-wiecznych religioznawstwo posługiwał się nią m.in. jeden z twórców tej dyscypliny, czyli miecza Iliada wmyśl w każdym razie tej definicji symbol to taki znak, który nie tylko odsyła do czegoś co nie jest nim samym taka jest bowiem definicja znaku coś co odsyła do czegoś innego co nie jest tym samym każdy znak to robi Otóż symbol to taki znak, który nie tylko odsyła do czegoś co odeń inna, ale także przynajmniej w założeniu sam jest jakimś sensie tym do czego odsyła, a w każdym razie jakoś w tej rzeczywistości, do której odsyła sam uczestniczy jakoś ją reprezentuje ma w niej jakiś mniejszy lub większy udział symbol zatem nie jest prostym graficznym albo jakimkolwiek innym kodem i jest czymś znacznie więcej najbardziej oczywistym narzucającym się w pierwszym odruchu przykładem jest oczywiście flaga narodowa z 1 strony będąca wyłącznie kompozycją barw na fragmencie materiału z drugiej strony ewakuując całe mnóstwo emocji treści trzeciej wreszcie sama jakoś uczestnicząca w tym do czego odsyła będąca częścią jakiegoś etosu historii biograf języka itd. itd. słowem nie redukowali na wyłącznie do swojej graficznej postaci włączona w ten niewidzialną widzialny porządek, który reprezentuję jest owa szlakach podobnie rzecz się mas symbolami religijnymi, które przynajmniej dla ludzi religijnych no właśnie nie tylko odsyłają do jakiejś nadprzyrodzonej metafizycznej realności nie tylko stanowią swoisty drogowskaz do niej kierujący, ale także pewien tajemniczy sposób w niej same uczestniczą są, więc jej swoistymi prześwit tam jak to się czasem mówi portalami, poprzez które wykracza ona do naszego świata oczywiście rozumienie i pojmowanie symboli religijnych, a także przedmiotów kultu, które symbolami religijnymi religijnymi są tożsame w tym sensie, że mają głęboki symboliczny sens i dlatego właśnie są przedmiotami kultu Otóż rozumienie i pojmowanie symboli religijnych różni się istotnie w zależności od tradycji religijnej no np. w buddyzmie generalnie nie mają one na najgłębszym poziomie tak istotnego znaczenia doktryna buddyjska bowiem naucza o zasadniczej pustce wszystkich zjawisk wszelkie symbole zatem reprezentująca najwyżej doraźny i zmienne aspekt umysłu nie zaś pustą i doskonałą jego naturę, której się nie da postać łowić w żadnym takim kongresie w protestantyzmie jakimś sensie jest podobnie symbole religijne wyraźnie się tam oddziela od ostatecznej rzeczywistości nie mają one statusu istotnie wyróżnionego to co najważniejsze bowiem i tak pozostaje poza sferą dostępną ludzkim zmysłom jeden z najciekawszych myślicieli religijnych dwudziestego wieku niewątpliwie najciekawszych współczesnych myślicieli chrześcijańskich w ogóle zmarły w 1965 roku niemiecki teolog Paul Pilich twierdzi w swoich wydanych także w Polsce książkach dynamika wiary oraz pytanie nie uwarunkowane, że na dobrą sprawę przywiązywanie jakiejś szczególnej wagi do określonych symboli religijnych uznawanie, że jest w nich coś więcej niż tylko umowne przedstawienie rzeczy istoty swojej nie przedstawiali tych przedstawienie ich tak, żeby stały się jako tako uchwytna dla ludzkiego umysłu Otóż powiada Pilich traktowanie tych symboli z nadmierną powagą jest w istocie jeszcze 1 zmianą bałwochwalstwa im, więc mniej twierdzi w swoim religijnym doświadczeniu swojej wierze, czyli jak głosi jego elegancka i trafna formuła w swojej trosce o ostatecznej tych wszystkich wizualnych konceptualnych konkretnie tym ta troska jest bardziej autentyczna nazwijmy to bliższa zasadną, bo transcendencja jest nie do uchwycenia żadną ludzką kategorie żadne ludzkie konkretnie w religiach archaicznych z kolei na, a także rozmaitych odmianach animizmu symbole pojmuje się nader dosłownie w takiej perspektywie bowiem przedmiotem epifanii, czyli przejawiania się tego co boskie może być kamień albo drzewo ten Święty kamień to święto drzewa oczywiście nie pierwsza z brzegu nie każda podobnie rzecz nie ma tradycji magicznej rządzonej prawami sympatii, czyli pokrewieństwa podobieństwa pomiędzy poszczególnymi wymiarami rzeczywistości pewien symbol czy obiekt może odzwierciedlać w sensie jak najbardziej dosłownym jakąś sytuację albo osoba albo stan rzeczy w tym światopoglądzie rządzi bowiem zasada wmyśl, której mikrokosmos odzwierciedla makrokosmos wyraża to słynna hermetyczna formuła jak na górze tak na dole przypisywana Hermes owi Triss magistrowi mityczne Emu twórcy religii hermetycznej no ale to już jest temat na zupełnie osobne rozważania myślę tutaj oczywiście w Polsce Anno Domini wciąż jeszcze 2020, kiedy mówię te słowa poruszamy w kręgu kultury chrześcijańskiej w odmianie katolickiej tam zaś status symboliki religijnej nieść się gdzieś pomiędzy protestanckim ikonoklazm, czyli właśnie takim podejściem, które się sprzeciwia kultowi obrazu i symboli, a magiczną dosłownością karzącą widzieć w danym symbolu w przedmiocie literalne uosobienie transcendencji w katolicyzmie mamy wszak święte obiekty święte obrazy i obrazki relikwie no i w ogóle pełen ci stosunek do wyobrażenia świętych Jezusa krzyża czy też no właśnie matki Boskiej, a profanacja bluźnierstwo są to pojęcia wzięte wprost z bogatego arsenału katolickiej apologeta dzięki istota sprawy streszcza się w tym, że kościół katolicki postrzega samego siebie jako jedynego właściwego dysponenta przesłania Jezusa Chrystusa, a tym samym także jako jedynego właściwego dysponenta symboliki będącej tego przesłania nośnikiem do tego członkowie członkinie kościoła wiążą z tą symboliką bardzo silne emocje są one dla nich obiektem szczególnej troski ci, a relacje z postaciami rodem z chrześcijańskiej mitologii w tym z matką boską przeżywają z równym, a niekiedy nawet zwiększy poczucie zaangażowania i realności co relacje z innymi ludzi jest to oczywiście fakt, z którym nie ma sensu podejmować polemiki tak po prostu jest taka jest fenomen Logi katolickiego doświadczenia religijnego przyjmuje to szanuję to nie uważam, że należy w jakikolwiek sposób brutalny naruszać tego rodzaju doświadczenia są jednak 2 okoliczności, które powodują, że katolickie roszczenie do wyłącznego dysponowania symbolami chrześcijaństwa nie może zostać w demokratycznym społeczeństwie zaspokojone bez istotnego naruszenia demokratycznego porządku pierwsza polega na tym, że sama intensywność emocjonalna połączona z przekonaniem, że istnieje coś, czego istnienie jest niedochodowa nie jest wystarczającym kryterium, żeby konstruować w jej obronie specjalne przepisy prawa druga znacznie poważniejsza polega zaś na tym że, żyjąc na terenie kultury zachodniej w 2021 roku, kiedy to formalnie gwarantowana dominacja kościoła katolickiego jest już szczęśliwie odległą przeszłością Otóż, żyjąc tu i teraz wszyscy jesteśmy równoprawnymi dysponentami dziedzictwa zachodniej kultury chrześcijaństwo z jego bogatą mitologią wielopoziomową symboliką rozległą tradycją filozoficzną teologiczną oraz niezliczonymi denominacja ami jest po prostu dobrem wspólnym jednym z zasadniczych źródeł naszych pojęć naszej wizji świata naszej wrażliwości naszej psycholog jest tak nawet jeśli nominalnie jako chrześcijanie się nie identyfikujemy, nawet jeżeli w całości odrzucamy wiarę transcendentny bóstwo oraz opowieść o jego ziemskim wcieleniu niezależnie bowiem od tego jakie są nasze przekonania język, którym mówimy perspektywa, jaki patrzymy na rzeczywistość oparte są znacznym stopniu na perspektywie metafory biblijnej ta zaś powtórzę przynależy wspólnemu dziedzictwu ludzkości i nikt nie może rościć sobie do niej wyłącznego prawa nikt nie może twierdzić, że jedynie jego interpretacja oraz jego sposoby używania chrześcijańskich symboli i pojęć są właściwe tych interpretacji oraz sposobów użycia jest zaś całe mnóstwo od wariantów gnostyckich alchemicznych przez katolicką ortodoksję prawosławie niezliczone odmiany protestantyzmu aż po niezliczone ujęcia filozoficzna artystyczne czy ludowe oczywiście każdy może uważać, że tylko jego model jest najdoskonalszy prawdziwy nie ma jednak żadnego sposobu, żeby to wykazać, ponieważ zaś nie ma takiego sposobu nie ma także najmniejszych powodów, żeby kogokolwiek za jego użycia i interpretacje karać albo moich zabraniać jest to po prostu czyste i ponury absurd, a zatem zarówno biskup Jędraszewski jak 1 redakcja wysokich obcasów mają do matki Boskiej jednakowe prawo nie ma bowiem 1 matki Boskiej są tylko niezliczone jej obrazy i warianty podobnie jak nie ma 1 Boga czy Jezusa jest ich bez liku, który zawsze prawdziwe, który jest autentyczny może wszystkie, a może żaden z całą pewnością jednak nie da się tego zablokować mocą jakiegokolwiek ostatecznego orzeczenia czy też jakiegokolwiek Trybunału no i podobnie wspólną własnością są grudniowe święta, bo bez wyjątku wszyscy potrzebujemy roku takiego czasu, w którym reguły codzienności ulegają zawieszeniu, więc życzę państwu dobrych świąt niezależnie od formy, jakiej państwo obchodzą, a także jeśli państwo wcale nie obchodzą życzę też, żeby to było święta w dystansie bez spotkań w rozległym gronie telefoniczne na zoomie albo na Skypie, ale bez rodzinnych spędów no bo przecież chodzi o to, żeby świąt w pełnym składzie i bliskości jeszcze wiele było, a to właśnie jest niezbywalny warunek tego, żeby tak było w przyszłości niezbywalny warunek w aktualnej sytuacji Epidemiologicznej wszystkiego dobrego Tomasz Stawiszyński, a ten program oczywiście wydaje Anna Piekutowska do usłyszenia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KWADRANS FILOZOFA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA