REKLAMA

O ruchu. Spotkanie z Olgą Tokarczuk

Data emisji:
2018-10-24 18:00
Audycja:
Conrad Festival
Czas trwania:
01h 31:10 min.
Udostępnij:

Tematem nagrodzonej Bookerem powieści Olgi Tokarczuk jest ruch. Pisarka pyta o jego egzystencjalny i moralny sens. Dążyć do uspokojenia przez ożywienie; koić niepokój za pomocą ciągłego przemieszczania się – taką lekcję można wyinterpretować z „Biegunów”. Rozwiń »

Ale ruch ma także mroczną stronę. W czasach przymusowych migracji, gdy dla tak wielu ludzi zmiana miejsca do życia jest niechcianą koniecznością, marzymy o końcu wędrówki, pragniemy oswoić jakiś kawałek Ziemi, z którego już nie będziemy musieli się ruszać.

Prowadzi Szymon Kloska. Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Dobry wieczór państwu, ja nazywam się Grzegorz Jankowicz, jestem dyrektorem programowym festiwalu Conrada. Bardzo długo przygotowujemy ten festiwal, przez cały rok dbamy o to, żeby program był ciekawy, przygotowujemy opisy każdego ze spotkań, przygotowujemy opisy każdego z gości, wymyślamy tytuły, robimy co w naszej mocy, strasznie się denerwujemy, stresujem,y to nas kosztuje wiele wysiłku, napięcia i w ogóle, ale zdarzają się takie fantastyczne chwile, kiedy wystarczy powiedzieć po prostu: Olga Tokarczuk. Rozwiń »
Czy prawie wystarczą, bo jeszcze jest Szymon Kloska, który to spotkanie, który to spotkanie poprowadzi oraz sią z nami pani Magdalena Sipowicz oraz Irena Piecha, które będą tłumaczyły spotkanie na język migowy wszystkich witam państwa bardzo bardzo serdecznie i oddaje głos Szymonowi to wywieść, że państwo do Wisły Olga będziemy rozmawiali będziemy robili rzeczy, których normalnie nierobienie robi się na festiwalach literackich takie rzeczy, jakie będziemy dziś wyprawiali są na wymarcie, bo ludzie rozmawiali o książce oczywiście, bo o książkach to maszyna festiwal Conrada natomiast będziemy rozmawiali o książce, która okazała się przeszło dekadę temu i będziemy tak robić wielu powodów pierwszy powód jest taki, że nam po prostu wolno im możemy to zrobić drugi powód jest taki, że na festiwalu Conrada regularnie zdarzają się rzeczy, które nie wydarzają się nigdzie indziej, ale myślę sobie, że najbardziej najważniejszym powodem jest to, że nie ma u nas zgody nie ma u nas zgody na właśnie dyktat pieczątki nie ma u nas zgody na to, żeby książki odchodziły i używając liczby mnogiej my myślę sobie, że na kim jesteśmy ci we May, że myszy Borkowska Julia Graczyk nie byli głównie ja będę przyznaje w najbliższą niedzielę 255 bieguny samozwańczym później autorka być może państwo ocenią czy zasługuje na to zaszczytne miano man czy inne natomiast właśnie porozmawia na biegunach i porozmawiamy o ruchu i książka trochę uprawnienia i pozwala na to, żebyśmy krążyli wokół temat tego tematu byli momentami trochę chaotycznie mam całą masę różnych notatek, które na pewno się w trakcie spotkania, bo pogubią, ale generalnie będziemy rozmawiali o ruchu o jego typologii o aksjologii ruchu o tym, czym się różnie ruchu od zmiany, w czym się różni ruch od podróży czy się różni nomada od pielgrzyma może liczyć się różni się o tym wszystkim się dowiemy od Olgi Tokarczuk i to 1000 w celu innych rzeczy ale, żeby w naszej rozmowie dać jakąś minimalną okien kręgosłup jakąś malutką matkę innymi może ma nie do końca lubimy to wszyscy wyjaśnimy, dlaczego w poproszony do przeczytania 3 fragmentów z tej książki, która to książka, o czym nie powiedziała, o czym powinien powiedzieć została uhonorowana przez Anglosasów różnymi nagrodami w tym roku o liczbie nie wiedzą co czynią bo, nagradzając książkę Olgi Tokarczuk po tym biegu nie kręcą na siebie sami bić, bo Olga Tokarczuk jest oczywiście nie tylko biegunowa, ale i anarchistą za pomocą tej książki zdemontuje całą anglosaskiego modernistyczną cywilizację i zmieniają od powstania od podsta w aż po sądach natomiast tą strukturą tym kręgosłupem i tą mapą dzisiejszego spotkania będą 3 teksty pierwszy tekst tekst przeczytała Olga Tokarczuk teraz drugi mniej więcej w połowie spotkania ostatni będzie fragmentem zamykający zacznijmy od pierwszego Czekaja tak działa i w ogóle dziękuję państwu, że przyszliście tutaj i to jest naprawdę rozpoznawalnych wideo, kto tylko, że może zdarzyć na festiwalu Conrada, że jest tyle zainteresowanych osób zainteresowanych literaturą, ale jest tutaj też duży brak dla mnie, ponieważ planowaliśmy to spotkanie Anny jako spotkanie z Jennifer Croft, która przetłumaczyła biegunów na angielski i tak planowaliśmy na początku, żeby trochę gniazda brzmi tytuł też inni o nich i mamy już w tym trochę doświadczenia z dzienni kar, ponieważ zrobiłyśmy duży opór po Stanach i mówiłam o tej książce też z kilka dni temu w wielkiej Brytanii, ale dzień FR cross owcy prosiła, żeby państwa przeprosić, bo ona po prostu nie mogła przyjechać do Krakowa, ale żywotnej opozycji Jacka Gmocha mamy gdzieś tam jest daleko i na pewno myśli ponad 10 lat po premierze tej książki rozmawiamy o tekście polskim, więc za 10 lat zaprośmy dzień folk owcy porozmawiamy o tekście angielskim co naprawdę bardzo dobry pomysł dobrze pierwszy fragment polskiej wersji językowej książki biegunki Olgi Tokarczuk wszędzie nigdzie, kiedy wyruszam w podróż znika z map nikt nie wie, gdzie jest ten w punkcie, z którego wyszła czy w punkcie, do którego dąży czy istnieje jakiś pomiędzy czy jestem jak ten zgubiony dzień, gdy leci się na wschód i odnaleziona noc, gdy na zachód czy obowiązuje mnie to samo prawo, z którego dumna jest fizyka kwantowa, że cząstka może istnieć równocześnie w 2 miejscach czy inne, o których jeszcze nie wiemy i którego nie udowodniono, że można podwójnie nie istnieć w 1 i tym samym miejscu myślę, że takich jak ja jest wielu zniknięcia tych nieobecnych pojawią się nagle w terminalach przylotów i zaczynają istnieć, gdy urzędnicy biją im do paszportu stempel albo gdy uprzejmy recepcjonista w jakimś hotelu wręczy im klucz zapewne odkryli już swoją nie jest całości zależność od miejsc pór dnia od języka czy miasta jego klimatu płynności mobilność iluzoryczność to właśnie znaczy być cywilizowanym barbarzyńcy nie podróżują oni po prostu idę do celu albo dokonują najazdów no właśnie powinniśmy pewnie porozmawiać o tym, kim są ci znikający, którzy się pojawią dopiero w momencie wbicia wstęp Love paszporcie, ale spróbuj bez bólu po kolei zacznijmy od od podróży podróży jako takiej, która to podróż w 2001 . wieku ma postępując co złą pracę mam wrażenie bardzo nam się źle kojarzy kojarzy nam się nie najlepiej podróżowanie nie najlepiej nam się kojarzy nasza ruchliwość i, ale jeszcze 10 lat temu bo gdy nowości budzą też trafić na coś co się z nim babciami proszę państwa oraz została wydana 10 lat temu natomiast 11 lat temu natomiast wpisana była jakiś 1213 lat temu i to jak pamiętacie myślę, że większość z nas pamięta to było trochę inny świat to był świat, który dla nas się otwierał weszliśmy do Unii dostaliśmy paszporty ludzie z mego pokolenia często te paszporty mieli pierwszy raz mi świat się wtedy już zlokalizował, ale jakoś tak bardzo optymistycznie się w zglobalizowanym internat imiennych minie był tak bardzo obecny w związku z tym ten fragment, który przeczytałam też jest trochę nieaktualny, bo dzisiaj, ponieważ dzisiaj nie można tak łatwo zniknąć jak wtedy nam się mapę Google ma Google śledzą nas pokazują nas jako mały niebieski punkcik gdzieś na mapach świata mieliśmy dużo więcej entuzjazmu, jeżeli chodzi o podróże inni Tramp nie budował muru na granicy z Meksykiem nie było muru i nie było pomysłu w ogóle nagrodzenie się emigranci jeszcze nie ruszyli na łodziach przez morze Śródziemne, a jeżeli już po to, były nieduże ilości ludzi nie mieliśmy świadomości, że świat się zmienia tak dramatycznie szybko i w ogóle wydaje się, że było dużo więcej optymizmu podróż była jakoś tak w za przedstawiona przedstawiała nam się podróż jako otwarcie się na świat jako dołączenie do innych coś pozytywnego coś optymistycznego podróżnego coś co nas połączy co pokaże, że jesteśmy podobni do siebie i w tym duchu ta książka powstawała i naprawdę czasami wydaje mi się że, że mam wyobraźnię, ale naprawdę nie nie wyobrażam sobie, że zmiany pójdą tak szybko i że dzisiaj o obudzimy się w świecie, który się powoli zamyka właściwie słychać szepty drzwi trzaskają gdzieś naokoło i i zmienił się na naszych oczach w taki sposób, którego dzisiaj chyba jeszcze nie możemy jakoś zdefiniować określić, ale pewne jest to inny świat niż 13 lat temu bardzo być może presja może powiedzieć, że ta książka w tym duchu powstawała natomiast koniec końców powstała w duchu trochę jednak odmienne, bo mam wrażenie, że tego optymizmu, o którym ty mówisz tego nastroju, który ma przede wszystkim towarzyszył nam k wiązał się władować walczono Unię Europejską z łatwością podróżowania i t d. tak dalej tego w tej książce aż tak dużo nie ma być może dlatego ta książka jest też jakąś podróżą przez podróż, gdzie próbujesz m. in. zastanowić się nad tym czym podróż jest do czego może ona służyć i czy koniec końców służy czemuś dobremu picie mąż złomu i Jakub zastanawiając się nad tym mam mam kilka kilka teorii natomiast wypisywała sobie na karteczce wszystkie rzeczy, które kojarzą nam się źle, a które wiążą się, że podróż i te wszystkie rzeczy, które kojarzą nam się dobrze i które w tej książce można uznać, które są takimi właśnie na to wyróżniającym nas optymizmem ale dlaczego pytanie czemu ten optymizm, aby służyć czemu miałby słowo służyć podróżowanie, jeżeli mówimy o tych rzeczach złych taki moment n p . jestem samolot panów, którzy wracają z jakiś seks turystycznej eskapady i krytyków i można ten wątek wyciągnąć wiadomo, że w Madrycie z jakąś masową turystyką, który zostawia za sobą gigantyczny ślad ekologiczny to wszystko nie fajne i niedobre, ale z drugiej strony co ma ważne też sugeruje struktura tej książki badanie jak podróżuje to znaczy co ta podróż na wnosi w pewnym momencie zdanie tuż po kilkakrotnie w tej książce to zdanie wiedzieć znaczy widzieć, ale mam wrażenie, że to zdanie w tej książce mogłoby również zabrzmieć dokładnie odwrotnie, czyli wiedzieć nie znaczy widzieć, dlatego że po tych wsi po stronie dobra po stronie dobrej podróży z przemocą i całą masę różnych rzeczy wśród nich chociażby peryferyjność chociażby inności tak, by tak dalej, ale mam wrażenie, że koniec końców, choć jakość zapisu ma logiczną pokorę, że podróżowanie głębokie podróżowanie, które wiąże się z refleksją jest podróżowaniem, które uczy nas tak naprawdę nie wie co jakieś takiego zdrowego sceptycyzmu z 1 strony z drugiej strony pojawiają się biegunki, którzy są ucieczką od, które są tak poza ortodoksję religijną są podróże, żeby uciec od od podłoża tak odbija, bo to są przebiegu linii starowierców z drugiej strony i ma z tych biegunów współczesnych to będą ci panowie w samolocie, którzy też starają się od czegoś uciec natomiast ta ucieczka jest kompletnie niemożliwa chciałbyś zapytać o to dlaczego ta niemożność jedynie, dlaczego go, skąd ona się bierze, skąd się bierze niemożność ucieknie się niemożność ucieczki przed tym złem przed tym objawom dziś, dlaczego my nie jesteśmy już biegunami możesz zawsze lubiłem się aż w równych prawach postawiły też tezę i władczy i udowodniły iż, ale ja nie jestem pewna czy się zgadza, jakby z tym fundamentem, na którym zbudowały sten ten wniosek właśnie teraz próbuje jakoś dozwolona do porządku do do początku samego innym ta książka jest literacką monografią tłum ruchu tak bym powiedziała PAP, czyli tak sobie wymyśliłam na początku, żeby pokazać odwieczną potrzebę człowieka do poruszania się do bycia w ruchu do przemieszczania się na różnych możliwych poziomach także na takim poziomie religijnym to się często też pojawiać takie zdanie, że pojęcie pielgrzymki jako podróży myślę, że to były jedne z pierwszych pojęć definicji podróżowania oprócz tych handlowych mer kantyny powodów ludzie podróżowali do miejsc, które ich zadziwiały, które zmieniały ich, które pogłębiały dawało jakieś doświadczenie religijne a, a z drugiej strony podróżowali po to, żeby wymienić jakieś dobra, żeby zobaczyć też czegoś, czego nie widzieli i wydaje się, że ten aspekt pielgrzymowania ten religijny jest rzeczywiście w tej książce wyraźnie podkreślony książka jest zatytułowana w innych nazwą tej sekty rosyjskiej, którą odkryłam dzięki niej żyje nieżyjącemu już 3 Cezaremu Wodziński mu którymi w Moskwie pokazał pewne miejsce, a i w ogóle po powiedział mi o biegunach o tej sekcie ale jako monografia ta książka też zawiera takie aspekty podróży jako ucieczki podróży jako, który jest mu podróży jako niepokoju, ale też podróży jako ucieczki prze psy czymś co nas unieruchamia co jest śmiercią w gruncie rzeczy i ten cały drugi tor narracji w tej książce dotyczy plastyk nacji ciał zachowywania rezerwacji tkanek i w ogóle symbolicznie metaforycznie rzecz biorąc nieśmiertelności tego, czego nam się jednak nie udało osiągnąć, aczkolwiek bardzo mocno próbujemy więc rozpatrywanie podróży na takim poziomie czy czczone jest dobra czy ona jest zła nie jestem w stanie na to odpowiedzieć też zbyt skomplikowane to jest jakby syn moja tabela była bardzo rozbudowana w tym w tym przypadku, jeżeli miał odpowiedzieć na to pytanie natomiast starałam się krytycznie też zaopatrzyć się na tt wszystkie ruchy takie chaotyczne, które dokonujemy, których dokonujemy podróżując posady jest właśnie pociąg tchórzy, w którym podróżują ludzie, którzy się boją latać Legia, którzy są takie aspekty w podróży jako jako ucieczki ucieczki przed życiem nie do zniesienia tak pełnym cierpienia, że nie da się go, więc istnieje w związku z tym czarek był wyjść poza to co nas jakoś łuku unieruchamia Włosi, ale to umiera unieruchamia nie jest wydaje mi się jakoś kluczowej ważnej wróćmy do tego pasty nacja z 1 strony z drugiej strony ma i zastanawiam się co wtedy są te rzeczy znaczą co one symbolizują dla ciebie w tej książce ja jedno czytanie, które przyszłoby do głowy natychmiast no no tak stworzone są właśnie symbolem tej podróży nieprawdziwej podróże fikcyjnej, gdzie próbujemy coś unieruchomić, licząc na to, że przez unieruchomienie poprzez mapy czy podczas prób przyglądanie się właśnie ludzkiemu ciału to będziemy w stanie poznać podczas gdy jest to tak naprawdę niemożliwe i PIT jako w momencie taksy pomyślałem, że zarówno fascynację jakiej, jaki ma są jednocześnie są tym samym czym ta płaska pozwoli pozbawiona właściwego Poznania podróż, czyli podróż bezrefleksyjna podróż, która jest podróżą, a to markę tylną, a to automatyczną, a to właśnie pozbawione jakieś głębszego celu i sensu w tym właśnie widziałem ten twój bunt przeciwko anglosaskiej powiedziałam, ale w ogóle bunt przeciwko projektu projektowi modernizacyjne mu świata w złej strony wyglądało to dosyć się prosto miałam wrażenie, że Penn, żeby w dzisiejszym świecie dzisiaj, żeby napisać jakikolwiek tekst o podróży można, by było sięgnąć do klasycznych tekstów dzienników podróżnych pamiętników reportaży, które nam jakiś taki klasyczny przy sposób pokazują jak można opisać świat, który z ruchu, w którym jednostka, w którym to ja podróżujące ten taki podmiot piszący porusza się w, a jednocześnie zdałam sobie sprawę z tego, że te formy klasyczne dziewiętnastowieczny czy z początku dwudziestego wieku sprzed wynalezienia globalnego podróż latania samolotami i turyzmu one formalnie nie pasują już do tego świata wystawa aktu styka stara zasada, chyba że forma jest czymś co w jakimś określonym czasie jakiejś epoce próbuje ująć stosik próbuje nas nazwać im takich form wyrastamy musimy coś nowego stworzyć swojego i oczywiście zmierzyłam się z takim z z Dziennikiem np. podróży, ale to było drętwe martwe nic z tego nie wynikało z niej nie da się dzisiaj świat opisać jakiś taki linearnie sposób tak mi się wydaje, a jeżeli umówimy się, że tak będziemy opisywać świat to jest pewien rodzaj umowy między pisarzami czytelnikiem no takim jak by nie do końca prawdziwym z tego rodzaju formą, której możemy używać, ale mamy świadomość, że nie wystarcza w pomyśle na biegunów na tę książkę byłam przekonana od początku, że muszę znaleźć swoją formę i dzisiaj z perspektywy czasu myślę o tym, że do tej formy jak ją nazywam konstelacji innej powieści przygotowywałam się już wcześniej dom dzienny dom nocny jest trochę podobny w formie też pokazuje, że nie można opisać nawet najbliższego świata przy skórze miejsca, w którym się mieszka jakiś taki sposób od początku do końca, prosząc o pomoc w walce z mapy czy za pomocą właśnie plaster nacji, które nie działa nie działają i łzy z mojego punktu widzenia był to projekt niezwykle odważne powiedziałabym, że nawet karkołomny, kiedy przyszłam do wydawcy mojego i przeniosłam ten tekst to mam wrażenie, że w troszkę byliśmy wszyscy zamieszani w ogóle i ME pierwszy rzut oka wydawało się, że to jest taka całość niezwykle chaotyczna wtedy jeszcze to słowo konstelacji na jakość i tak nie nie działała w głowie dopiero potem, próbując obronić reformy, którą intuicyjnie czułam, że jest właściwa wymyśliłam to słowo konstelacji no konspiracyjnej powieści, ale wydają się, że to jest bardzo uczciwy sposób podejścia do rzeczywistości, która wyrasta z pewnym, która przerasta pewne formy nie da się po prostu już górzystych starych form i trzeba pokombinować zaufać czytelnikowi rząd ma podobną intuicję, że będzie mógł to jakoś chwycić się zrozumieć i próbowałam tę formę dosyć odważnie jak by zbudować z niej swego rodzaju inne trochę Dziennika trochę swego rodzaju takiego takie, jakby encyklopedii takiego kazał mu sam może trochę w jakieś gry też, która będzie znaczeniami prowadziła czytelnika witam i dawała mu pojęcie całości i to taki ogromny gest zaufania w stosunku do czytelnika, że się jakoś w tym w tym wszystkim odnajdziemy i do tego sądu co tu wątki autobiograficzne jest jak ludzie z jego dla przed laty opowieści konspiracyjnej przepraszam jeszcze dokończyć w tym tę myśl to co z, kto co sobie wymyśliłam to on punkt musi być jakiś 1 punkt stały, ponieważ jest książka spowiedź, która nie ma ani, jakby jedności miejsca ani jedności czasu, czyli te stare klasyczne formy w ogóle są kompletnie rozwalone i ten jedyny stały punkt, który się w tej książce pojawia to jest bardzo silny narrator narratorka w tym przypadku, która niejako w targach czytelnika za sobą poprzez te wszystkie progi przejścia koryta rzeki ruchome schody i czytelnik ma do wyboru albo się temu oddać temu targani tu albo protestować zapierać się nogami oczywiście też byli tacy Czytelnicy, którzy mówili Boże co to jest w ogóle tego się nie da czytać to jest jakieś dziwactwo kompletnej inni nie wchodzili w to wszystko, ale dla mnie ten silny narratorów narratorka, która też mówi bardzo dużo o sobie przedstawia się od początku i moim ulubionym fragmentem w tej książce jest takie rzadkie przedstawienie się na rektora dla ciebie generator generator dzięki, która przedstawia się czytelnikom, pokazując badania swojej badania krwi badania cholesterolu i t d . czyli jakby od najmu naj naj głębszej głębi, jaką można odsłonić przed drugim człowiekiem pokazuje jak od od środka od swojego pokazuje się od swojego ciała, ale są tam też momenty takie autobiograficzne czy wskazujące, że ta narratorka jest żywą trującą istotą ich, której należałoby teraz zaufać i ona nas przetargach przez ten teren połamane fragmenty rysowany świat, którego już dzisiaj się nie bardzo mnie nie bardzo jest jego jak złożyć razem to taktyka ta forma, jakby od wzorową i odpowiada temu co ty myślisz o podróży o ruchu o zmianie jako takim obrocie co znaczy to nie nie dał się tego powiedzieć winny sposób na oczy tej opowieści na pewno to nowość muszą być zupełnie inna, gdyby nie przegrała do tej formy właśnie, a co ty po 2 tys, bo wie np. wydaje mi się, że to jest dobrze, że stało się także decyzja taka książka, która jakimś sensie przełamała schematy opowiadania o podróżowaniu, ale właściwie to nie jest tylko książka o podróżowaniu, bo to jest książka o o niepokoju lęku człowieka o tym, że nie wymyśliliśmy żadnych sposobów na to, żeby się w jaki sposób odbić w czasie, żeby przetrwać, żeby po opowiada o tęsknocie do nieśmiertelności opowiada w sposób ateistyczny zupełnie to nikt wtedy jest religijny sposób opowiadania, czyli współczesny człowiek, który jest pozbawiony łaski jakiegoś zaufania jakimś dogmatem religijnym wypuszczony ogromny świat, którego przerasta zupełnie, który w, którego nie da się opisać w kilku zdaniach świata, który wewnętrznie sprzeczny, który jest czasami strasznie inni i dobrze jest wracam do początku tej myśli dobrze jest, że to napisał ktoś może nie przez przypadek napisała kobieta, która jest pochodzi ze środkowej Europy teraz, kiedy byłam w stanach z tą książką bardzo chętnie o tym, mówiłam, że kiedy się żyje na Wyspach np. brytyjskich albo w społeczeństwach, które są ustabilizowane, które są mają pewne normy wieś Brytyjczycy żyją od setek lat na tym samym terytorium natomiast my tutaj środkowej Europie jesteśmy takim społeczeństwem przesuwanymi ruch granice są ruchome zmieniała się ustroje polityczne ekonomiczne ustroje zmieniają się na naszych oczach innych żyjemy w domach, które są świeżo budowane, ponieważ były zniszczone i cały czas musimy jak ten świat reperować, gdy świat dziurawy zmienny przejściowy i nie jest nic dziwnego, że właściwie filozofem, który zajmował się płynnością ruchomością był Zygmunt Bauman, który pochodził dokładnie z tego samego kręgu, z którego my pochodzimy to to nie przypadek myślę że, że to on miał wielką intuicję, żeby umieć to najpierw dojrzeć potem opisać ten ten nowy świat, który powstaje być może to jest coś takiego to płynność zrobienie z tego literatury zrobienie z tego pewnego problemu filozoficznego jest czymś co my Środkowo Europejczycy jesteśmy pokazać światu przynieść światu pokazać świat z naszej perspektywy, kiedy byłam w stanach na 1 ze spotkań 1 z Czytelników, który potem powiedział mi o zakończeniu spotkania, że jest Irańczyk wiem, że pracuje to było w Los Angeles jest prawnikiem pracuje dla Hollywoodu powiedział mi, że dla niego ta książka jest pierwszą książką, którą czyta pokazującą świat, gdy ten w zglobalizowanym świat z punktu widzenia emigranta kogoś kto, jakby ogrom ogląda świat taki pełen pełnej niepewności perspektywy, który widzi ten świat ustalony już, bo przecież oglądamy też świat właśnie holenderski i wieś stałych społeczeństwo słyszymy historie, które się dzieje w monarchii habsburskiej prawda o Sulima nie, że to jest wzrok w gruncie rzeczy kogoś, kto patrzy z zewnątrz na ten świat to jest książka, która przyjmuje roli widzenia kogoś z zewnątrz to jest pierwsza książka wydana przez emigranta czy PiS posługuje jest stadion brakuje niestabilności infekuje poczuli się tam księgowości ta ulotność płynności tak i drugie pojęcie, które warto, by było tutaj jak by sprowadzić mianowicie, że inni my jesteśmy wychowywani byliśmy jesteśmy dorastaliśmy w takim w takim podziale świata na centrum na peryferia my nasze, a nasz adres jest adresem z peryferiów centrum to jest Londyn to jest nowy Jork jest Paryż tam się zawsze rozgrywała taka z Syrią pozna historia tam wszystko było zapisywane do tych rzeczy, które się tam wydarzyły się odnosiły odnosimy z zewnątrz z tej takich płynnych już wiesz stepów gdzieś naokoło tych w centrum psy z peryferii łzy z prowincji świata i rzetelne ten punkt widzenia też w tej książce wydaje się bardzo istotne czy przy tam jest też duża wieś takich rozważań na temat cywilizowania i barbarzyństwa co to w ogóle znaczy my musimy też pewnie jakoś się w tym pomyśleć przemyśleć podyskutować na tym co to znaczy być cywilizowanymi co to znaczy być peryferyjnym barbarzyńcom, który właśnie nigdy nie podróżuje tak jak podróżuje cywilizowany, który wykupuje sobie za ciężką kasę podróż klimatyzowanym autokarem do Meksyku np. i wysiada na 15 minut, żeby zobaczyć jakąś rzecz i potem wrócić do tej w swojej muszli takiego do takiej musi poruszać się nie mniej w niej dalej, więc to jest kolejny problem, którym się wydaje istotny, żeby mnie, żeby się, aby zastanowić w tej książce centrum peryferie i drugie życie raz drugi fragment, który trochę nawiązuje do tego, o czym przed chwilą mówiłaś, ale też poprowadzi nas zupełnie nowych kierunkach konstelacji na poziomie szlam archipelag wysp połączonych z przysiółkami turystyka archipelagu Gułag to książka apotem zapytać co to znaczy powieść sensacyjna to samo co architekt dla ego White, a jest w światowych regatach w myśl obiegu opowieści do podróży czy dobrze robię, że opowiadam czy nie lepiej byłoby spiąć umysłu wspinaczem ściągnąć lejce i wyrażać się nie historiami, ale prostotą wykładu, gdzie w zdaniu po zdaniu klaruje się 1 myśl, a w następnych paragrafach fascynuje się z innymi mogłabym używać cytatów i przepisów mogłaby w porządku punktów czy rozdziałów zawrzeć konsekwencje dowodzenia krok po kroku, o co mi chodzi weryfikował, abym wcześniej postawiono hipotezę i w końcu mogłabym wywiesić argumenty jak prześcieradła po nocy poślubnej na ludzki widok byłabym panią własnego tekstu mogłabym uczciwie wziąć za niego wierchuszka, a tak zgadzam się na rolę akuszerki ogrodniczki którą, której zasługą jest co najwyżej posiadanie i później nudne plewienie chwastów opowieść ma swoją bezwładność, na którą nad, którą nie można nigdy do końca zapanować domaga się takich jak ja niepewnych siebie niezdecydowanych łatwych do wywiedzenia w pole naiwnych głośno powiedzieć o inności powiedziałaś o peryferiach Janasem początku powiedziałem o jakiś taki sceptyczny, bo w ustawie o pisemną logicznej pokorze i mi się wydaje, że klub, że ten fragment, który w ogóle brzmi jak manifest sprawia, że dopowiada trochę do tej historii, o czym jest czym są to peryferia, o których mówi z 1 strony jest Londyn Paryż czy się wydawało wyrażała wielka historia, ale z drugiej strony mówiącą o peryferiach być może mówimy też jakiś tam peryferiach naszego Poznania, mówi że nie, że żaden wykład właśnie będzie porządkowała, gdyby piszesz w punktach nie zrobisz mapy nie zajmie się Kolastyna czczą tylko właśnie napisać powieść konferencyjną to jest ten błąd, do którego ja piłem na samym początku jakaś twoja głęboka Niezgoda na na opowieści są sposoby opowiadania o świecie, który się po prostu wyczerpały, który nie dają mu i sprawiedliwości powieść konstelacji na innych wieściach z taką wielką niepewnością i ten i puby jakoś żartobliwie ten termin ukuł łam, ale dzisiaj myślę, że ten termin jest terminem w coraz bardziej serio przyjmowanym przez tą drugą stronę, czyli ludzi, którzy zajmują powieścią jestem strasznie z tego dumna, że coś wymyśliłam takiego co z meta literackie powieść konstelację na innym to jest taki rodzaj opowieści, które jak powiedziałam na początku ciężar odczytania to jest ideał postmodernistyczna kładzie po stronie czytelnika po stronie odbioru, żeby powiedzieć to, żeby opowiedzieć może najpier w obrazem to chciałabym, żebyście sobie wyobrazili, że wieczorem wychodzić na taras swojego domu jest noc pięknie rozgwieżdżone niebo podnosić głowy widzicie setki tysięcy może miliony tysiące jasnych punktów, które są gwiazdami planetami one są jak wiemy rozrzut rozrzucone chaotycznie, ale wasz umysł jest nie postrzegam tego w sposób chaotyczny widzicie konstelacje, ponieważ ktoś wam kiedyś powiedział, że tam jest Orion, a to jest wielki wóz, a to jest pasją po, więc jeżeli na, a jeżeli nawet nie wiecie, że to są konstelacje oczywiście trójkąty kwadraty ginie nasz umysł jest tak skonstruowany ewolucyjny być może, że w tym projektuje na chaos jakiś rodzaj porządku i ten porządek odbieramy często jako coś zewnętrznego i tak też kształtujemy czy produkujemy czy 3 wymyślony różnego rodzaju koncepcje religijne koncepcje filozoficzne natomiast jest cała tajemnica i cała całe misterium projekcji nasz mózg nie potrafili podać poradzić sobie z niczym co jest chaotyczny, jeżeli mamy doświadczenie czegoś chaotycznego w naszym życiu to próbujemy zawsze nadać temu jakiś jakiś sens powieść konstelacje wina, więc już w odniesieniu do w tej książki jest po prostu napisaniem pokazaniem stworzeniem pewnych obrazów, które poddane czytelnikowi liczą na to rząd dokona jakiś projekcji projekcje będą oczywiście uzgodniony, ponieważ żyjemy w podobnych kulturach tutaj żyjemy w tej samej kulturze, więc zakładam, że będziemy wiedzieć mniej więcej to samo i podobnie będziemy rozumować, ale już teraz widzę, że czas zmienia też recepcja tej książki po tych 12 lat od jej napisania ludzie teraz co innego w niej widzą, iż widzieli przedtem, kiedy to było napisany, więc jakimś sensie pomysł powieści konspiracyjny jest pomysłem sprytnym wtedy, kiedy wymyślałam domyślała się, że ta książka dostanie nowego oddechu po kilkunastu latach pojawią się nowe sposoby jej czytania dzisiaj jestem z tego bardzo szczęśliwa i dumna na ulicy, bo powieść konspiracyjna zabawa formą nieustannie otwartą ona się nigdy nie kończy taką powieść też można dopisywać do czego miałam też pokusy, bo po tym, jak się skończyła, że żywości mogłabym dalej w tworzyć obrazy i i dalej wie w jaki sposób porządkować, ale jeżeli porażką ostentacyjna nie jest chaosem to nie jest także pisałam te obrazy te fragmenty i po prostu rzuciła mnie tak jak odeszły jej powiedziałam dobra Czytelników dotyczące poukładać to wszystko procesja, by komponowania struktury tej książki był bardzo intensywnej taki wymagający wiele razy zmieniałam koncepcję, a potem umieszczała też coś takiego ewidentnie turysta ma tak czy jest bardzo wyraziste początek bardzo wyraziste konie są to my zastanawiamy się, bo przy drugim czytaniu przez tamtą książkę po bożemu, a później przyszło mi do głowy, żeby po wygłupiać się trochę i tak poczytać ją jak gra w klasy, skacząc po prostu GE mam wrażenie, że momentami też można pewnie nie byłoby dobre przy pierwszej lekturze, ale właśnie przy przy kolejnej spokojnie spokojnie, bo tak wiem co tylko o tym, myślisz natomiast nie to co jeszcze powiedziałaś, bo chce też odejść na sekundę od od książki rozpoczną się o i Piwosze są przeklęci gładkie buntowniczki i osoby, które jest głęboka Niezgoda na nasze opowieści na opowieści zastane obawia się człowieku, który wychodzi na teraz patrzy się na gwiazdy i wiosek miast po raz pierwszy porządkuje w jakiś teatr figur geometrycznych ściekowe bądź innego natomiast to jest pierwszy to pierwsze spojrzenie, który jest pełne jakiś taki niewinność naiwność być może rzeczywiście mamy też tył głowy co każe nam to wszystko po rzadko otwieramy kolejne spółki spojrzenia na tę gwiazdę kolejne kolejnych ludzi sprawiają, że to wszystko obrasta jakąś jakiś porządek, który robi się porządkiem piętrowy my tracimy tą naiwność i czystość tego pierwszego spojrzenia tego pierwszego spojrzenia na na tę Gazy, gdzie jako stosuje porządkujemy mam wrażenie, że twój bunt przeciwko ortodoksji jakikolwiek jakiejkolwiek formie, aby niebyła jest jakość właśnie też wyrazem tego chcesz dlatego ta książkowa herbata kładzie inną formę, że chcesz nas czytelnikach wywołać wasze poczucie pierwszego spojrzenia na gwiazdy jakiś tam świeżości, która musi się wiązać wiązać z gestem odrzucenia po prostu tego co mamy w głowach Podziel się w formach zastanych literackich, które nie pasują nie przystają do dzisiejszego świata na prostą wrażenie, że chodzić o znacznie więcej, że świat nie przystaje do nas, że ten świat trzeba potrząsnąć wiesz co nie wiem w morze na później zostawimy odpowiedź na to pytanie dobrze dobrze miał silnie próbuje zrobić sobie włosy buntownika głównie, dlatego że się wydaje, że w strukturze tej książki Vive, ale też w opowieściach, które się tu znajdują jest jednak próba rozsypywania tego zastanego obrazu jest taki bunt przeciwko mapie, że chce, żebyśmy to mapy od zera oraz ustawą narysowali ale, ale w Wiedniu, gdzie kupujesz lokum niegodną kupuje to mapy są wyrazem bezradności człowieka jak można ująć się coś co jest wielowymiarowej skomplikowanej przestrzeni kartki wszyscy w dwuwymiarowej płaszczyźnie i tematy, które są w tej książce dają temu, gdy są tego dowodem, ale dają temu wyraz absolutnie, ponieważ suma szalone kompletnie ich jeszcze cechą jest tworzone są pozbawione opisów, więc pokazują jak ludzie sobie wyobrażają przestrzeń, po której podróżują, ale też system ma, zwłaszcza pierwsza mapa, która pokazuje zestawia różne rzeki Dyzma kompletnie nierealistyczne jest mapa symboliczna, która zestawia różne rzeki świata koło siebie są wyprostowane i pokazuje ich długość ich kształt ich potęgę ich i in, czyli pokazuje, że my myśląc o w o czymś co jest wymiar wielowymiarowe nie tylko przestrzeni używamy pewnych niedoskonałych narzędzi, które tną, jakby rzeczywistość na plasterki i widzimy w tę rzeczywistość pewnych przybliżenia pewnych uproszczeniach i żeby zobaczyć tę rzeczywistość na powrót w jej nieograniczonej z nieograniczonym skomplikowaniu w jej całości życia, aby było złożyć wszystkie plasterki znowu w tę w tym całość, ale paradoksalnie znowu ta całość okaże się nie niemożliwa do pojęcia do przyswojenia jest to wyraz pewnej bezradności poznawczej tak jak i cała ta książka jest wyrazem bezradności poznawczej świata jest za dużo już dawno przekroczył jego ogrom jego skomplikowanie już dawno przekroczyło nasze możliwości pojmowania jesteśmy zdani na pewne przybliżenia na pewne usystematyzowania i powinniśmy wiedzieć, że one są tylko symboliczne, że żadne z tych z tych obrazów nie oddaje do końca tego co opisuje i to jest problem, który właściwie w dwudziestym wieku powstał szczególnie w drugiej połowie dwudziestego wieku i Dalego targami za sobą właściwie właściwie sens co można, by było zrobić 2001 . wieku zwrócić się na powrót do mistyków, którzy jednak mieli trochę większe jakieś pojęcie ogólności, ale znowu straciliśmy zaufanie do takich języków jak język religii czy przyjmie styki w związku z tym siedzimy w garnku mogłabym powiedzieć patrzymy przez dziurkę i oglądamy jakiś Fotoplastikon w końcu udało się właśnie to czemu służyć oczywiście zgadzamy, bo zasiedliśmy w euro te głupie być może raz pod budowę epidemiologiczne pokora złamana przez sceptycyzm i dokładnie to jest to co w tej książce było dla mnie jakoś tam najważniejsze i najważniejsze swoje opowieści o podróży jako taki, że właśnie, dostając pełną fragmentaryczną świata, dostając kompletnie nieudane próby jego opisania biomasę czy via fascynacja próbujemy układać obraz zupełnie im znacznie nie problem jesteśmy zmuszeni przez siebie, żeby ułożyć obraz tego świata na zupełnie inną sprawą osoby, a jednocześnie się poddać przyznać do tego, że nie jesteśmy w stanie tego ogarnąć, że nie jesteśmy w stanie go poznać, że nasza ambicja, która jest, jakby pisana w ogóle nasz cywilizacyjny projekt, żeby go narysować, żeby go opisać wykładzie za pomocą punktów wylicytować jest skazana na jakieś totalne kompletne fiasko powinniśmy tego jak najszybciej zaprzestać takiej o tym, myślałem natomiast powiedz mi, że w takim razie po co podróżować, jeżeli ta fragmentaryczne świat od świata jest po pierwsze jest coraz więcej Polek jest postępująca po drugie, po przeczytaniu książki potem biegunie Olgi Tokarczyk świat już wiemy świetnie, że nic sobie nie poradzimy jest linia opiszemy go w sposób, do którego zostaliśmy przyzwyczajeni, a to za pomocą mapy, a to za pomocą preparatów, a za pomocą wykładu popatrz w ogóle ruszać furorę myślę, że każdy ma jakieś swoje swoją odpowiedź na te pytania mogę za siebie odpowiedzieć nie mam gdzie cały czas podróżują cieszą się z tego zbierają pieniądze ludzie uciekają od czegoś tu wszystko w tej książce też jest uciekają, ponieważ życie jest nie do zniesienia uciekają albo jadą po to, żeby zobaczyć coś co zmieni życie ludzi co jest bardzo ciekawe, że dzisiaj mniej się podróżuje do Santiago de Compostela n p . chociaż jest dużo ludzi, którzy jeżdżą rzeczywiście na pielgrzymki, ale jest taki rodzaj pielgrzymek związanych ze sztuką przeżyciem czegoś ważnego ludzie jeżdżą na wystawy bardzo ważne do muzeów, gdzie jest rząd po prostu dlatego, żeby zobaczyć Paryż Bóg nigdy nie widzieli, a widzieli go w telewizji albo w książkach albo w gazetach albo w internecie i mając jakiś Tektura nie oddzielono Ania, że ich później wariują mając cudze przekonania, że to co nie jest obarczone niedoświadczony osobiście jest jakby nigdy dość warte to chcą doświadczyć czegoś osobiście często wiąże się z wielkim rozczarowaniem ludzie podróżują, bo nie wiem nie chcę być w domu, bo uciekli od męża albo żony, bo mają chore dziecko bo, bo chcą zaimponować sąsiadom, że byli w jakimś dziwnym miejscu, w którym nikt jeszcze nie był interes in w interesie podróży o interesach podróżują, bo boi się nudzi, bo wiesz różne jest mnóstwo takich motywacji jak podróżuje właściwe, bo Musze w tej chwili w ten mój wielki zapał do podróży absolutnie mi przeszedł nie wiem czy to wiąże się z wiekiem się starzeje czy wiąże się to z tym, że świat jest zaśmiecony takimi podróżnikami turystami jak ja i spotykanie takich samych tak się ta książka kończy zresztą spotykanie takich samych jak ja, którzy też są, jakby on byłej, którzy te są wiesz jak byt to robią to samo co ja jest takim doświadczeniem właściwie przygnębiającym poza tym w moim przypadku ogromne wrażenie na mnie zrobiła 1 podróż byliśmy z moim partnerem dotarliśmy bardzo daleko gdzieś na plażach w Azji i leniwa widać to było bardzo możliwe, że to było gdzieś na chińskich Wybrzeża nad morzem chińskim i przy poszliśmy nad morze się kąpać jechaliśmy bardzo długo pociągiem jakąś kolejką i wylądowaliśmy na plaży który, która była tak jak to dzisiaj widzieliście już na pewno w internecie wiele razy cała zaś się na takim plastikowym śmieciem i może przynosiło kolejne fale tego śmiecia nie było, gdzie usiąść i wtedy zdałam sobie sprawę z tego, że też Dawid Olczyk i plastikowe talerzyki, które tam są do ucieczki i i w owym buteleczki czy bardzo możliwe, że są takie tutaj też, które pochodzą ode mnie, że dołożyła się do tego w tej katastrofy na plaży i pomyślałam, że to jest taki moment, kiedy trzeba zostać w domu, że mamy takie techniczne środki, że mogę sobie wykąpać się we własnej wannie cieplutkie i higienicznej natomiast pooglądać sobie może środkową chińskie po prostu w internecie, aby w takim razie pojęć poprosi organizatorów, że w przyszłym roku jednak przy gotowali wodę w szklanych pojemnikach natomiast ci umyka to działalność znajdą nadzieję, że nie lepiej tak natomiast ja jestem częściowo przekroczonej częściowo zbuntowany przez książkę, pod którym biegną nie, bo cały czas powraca właśnie jednak do jakiego sobie wy punktowania i i tworzenia takiej nalot na wydatki na własne potrzeby własne potrzeby albo na poczet rozmiar tej książki typologii ruchów wydaje się, że jedno słowo, które złożyła przed chwilą jest jest kluczowe, bo jeżeli mówimy o ruchu to mówimy o ruchu, który albo albo nic nie wnosi albo nosić coś złego jak to plastikowe butelki na na bazie albo być może wnosi coś dobrego, bo rozmawialiśmy po obu o powinności dlatego powinniśmy po pogrzebie, dlaczego to nam coś może dać i zostawia się czy ta zmiana jest odpowiedzią czy podróż nie nie jest wygodnym i dobrym instrumentem do tego, żeby zmienić się, żeby rozsypać tam zastany porządek pewności, że celem mojego podróżowania jest zawsze inne pielgrzymki zastanawia się nad tym kim jest figura pielgrzyma gracze i odmian 1000 różnych pomysłów na teraz najbliżej w Niemczech adekwatnie do nawet wydawało mi się, że to jest właśnie ktoś, kto zmiany już przeszedł w sensie takim że zrozumiało dodał świat jest nie do pisania, że na zjazd już tam epistemologii symboliczną pokorę i patrzy na świat oczami przepełnionymi jakieś powątpiewanie w niepewności kim jest także, który jest mu od celu podróży narrator drugi człowiek po prostu jak bądź opieki bądź absolutny, czyli tajemnica tkwi tak naprawdę we Poznaniu jego dotarcie do tego człowieka nie w tym drugim człowiek drużynie fizycznie także w jego utworach w jego budowlach wiek o bólu w jego nieszczęściu w jego mieszkaniu, które się odwiedza zrozumiałam to figury pielgrzyma jako po prostu kogoś takiego jak Biała i w tej książce właściwie zawsze we wszystkich książkach, których pisze często pada takie pytanie od prowadzących na spotkaniach autorskich jak pani myśli pani Oli go kto jest pani czytelnikiem i wtedy pierwsza odpowiedź, którą się spontanicznie nasuwa to jest za każdym razem 6 i kiedy się nad tym zastanawiam to innym jest taki bardzo naiwne być może dziecięcej infantylne nawet założenie, że tam po drugiej stronie jest coś do mnie podobny, że literatura w ogóle jest swego rodzaju nieustannym nieustanną grą z taką jest z tym, że my szukamy kogoś podobnego do siebie, że mamy przeczucie, że inni ludzie nie są obcymi tylko są one do nas podobnymi, czego potrzebujemy dowodów i dlatego lubimy powieści czytać, bo w powieściach znajdujemy innego jako kogoś, kto zamieniony w zdania i paragrafy jego życia jego doświadczenia stają się właściwie czymś niezwykle podobnym do do naszego, o czym się wspólnym i w ten sposób czytający budujemy dziś taki rodzaj dziwnej tajemniczej wspólnoty, która mnie w domu coś co daje coś nam daje niezwykle ważnego dlatego ciągnie nas, że biblioteki do księgarni już nie wszyscy jesteśmy opiekunami wszyscy stajemy się członkami tej samej sekty bardzo bardzo bardzo być może jaz rzeczny szlam o tym, bo tu tak z 1 strony mamy narratorka, której opowiedziała się na aktorkę autorkę, ale z drugiej strony mamy całą masę ludzi, których z 1 strony chcielibyśmy spotkać jej nie chcielibyśmy, żeby oni byli celem naszej podróży, ale oni pojawią się tam wrzuceni chyba jednak bardzo świadomie przez siebie żeby, żeby pokazać na rzece pielgrzymkę w umowie nierówna nie kim są takie rzeczy nie nie dobrzy ludzie samolotu wrócił do lekarstw nie wiem, o czym ty mówisz o tym, mówić dobry dobro zło albo nie do boju cały czas powinniśmy sobie w następnej książki, których nie powinien robić ja w ogóle nie ja bym tak takimi kategoriami myślała bym w życiu nigdy nic nie napisała, bo to wszystko jest dużo bardziej skomplikowany niż do tyczą się zdobyć coś jest zła albo Czarni w nowo nie wiem w moim zadaniem jest raczej jakby, przekonując Seongnam namalowanie, jakiej sytuacji albo zbudowanie jakiegoś obrazu to, żeby ta druga podobna do mnie zakładam osoba coś zobaczyła takiego, o czym nie miała czasu pomyśleć albo nie miała możliwości i wtedy, jakoby istniejemy w tej wspólnocie literatury tak tak to rozumiem, ale jestem jak najdalsza od tego, żeby jakoś pouczać powinie nie powinniśmy podróżować nie powinniśmy Niewiem każdy głos, jakby swoją w Berlinie swoją swój swój sens i swój cel i to ta książka nie ma w ogóle tak działać będzie kogoś odwodzić od podróży albo kogoś przywodzić zresztą te tak teraz powinno coś strasznie ważnego powiedzieć, ale ich wyczyny zaraz coś strasznie ważnego przeczytać w niej przepraszam, ale naprawdę nie szczególnie przy drugiej lekturze tej książki zresztą po przeczytaniu po raz drugi z pań tym, że rozmawiam ze znajomymi i powiedziałem coś takiego, że zupełnie inaczej ją zapamiętałem zupełnie inna rzecz to jest niesamowite wzory złożone miały szansę dostawać drugie życie różne książki, które przez przeczytaliśmy w życiu, a to może byśmy je w nowo może, by można było odczytać tylko te wszystkie sensy, ale ty też jest ja mam taki taką taki porządek czy takie zadanie, które syn postawiła im, że ulubione książki czytam jeszcze raz co jakiś 5 lat i w ten sposób np. przeczytałam kilka razy już czarodziejską górę, która mnie zafascynowała Tomasza mana, kiedy byłam nastolatką i za każdym razem nie wiem czy kiedykolwiek zrobiliście coś takiego za każdym razem ta książka jest zupełnie niczym innym jasne jest, że zmienia się zmienia się ten teren ten ton złota tuba, która odbiera to wszystko ja jestem winna w związku z tym inaczej czytam, ale z drugiej strony dzieło, które daje możliwości takich po wyciąganie różnych sensów musi być też szczególne ponieważ, jeżeli jest zbyt proste zbyt jednowymiarowe nie wiem czy to się da zrobić ja zawsze eksperyment czy przeprowadzam ten ten swój program z książkami, które cenie, które lubię i ją to są one najczęściej dobre książki, więc tym i byłaś mi się ciśnie na usta, żeby powiedzieć, że może biegunie są po prostu dobrą książkę to ponad wszelką wątpliwość zaraz jest po prostu się przy stanie, bo ostatniego fragmentu bat Best, gdzie przed drugim odczytaniu ja rzeczywiście miałem wrażenie, że bali się obrazić, ale mamy 2, ale wybierzcie szczerze, że ta książka jest właśnie takim zimnym prysznicem, który ma nas, by wyrwać z poznawczego letargu i takiego przekonania, że właśnie za pomocą map za pomocą prostych nacji za pomocą wykładów i punkciku jesteśmy w stanie powiedzieć świat, który jest nieodpowiedzialne i nie do opowiedzenia i jeżeli chodzi obwieszczenie i proroct w proroctwa to chciałam zauważyć, że nie tylko ta książka jest prorocza była czy, ponieważ zdarzyło mi się coś podobnego trochę z ryzykiem pługiem prowadź swój pług przez ludzi prowadź swój pług przez ludzi księgi wieczystej i właściwie trochę księgi Jakubowe też były prorocze, jeżeli chodzi o sytuację na świecie w sytuacji migrantów granice i t d. opcji histerię przeci w ksenofobii i t d. i teraz zbieramy do następnej książki, bo taki temat, o którym nie powiem, ale też zaczynam się bać się on będzie prawa, czyli wyborze Jerzy Engel i nie pisała o tej krzywdzie to napisać, bo dobrze poprosić o szereg niedostatków dobrze dobrze przed nami jeszcze 1 fragment jestem rozwinęła się na początku budzą się o tych miejscach myślałam, że jestem w domu dopiero po chwili rozpoznawała nieznane szczegóły odsłonięte teraz przez światło dnia ciężkie hotelowe zasłony bryła telewizora moja bez rozbicia na walizkach białe schludnie złożona ręczniki nowe miejsce ukazywało się zza firanek zakrwawiony tajemnicze najczęściej biało kremowe lub żółte od ulicznych latarni potem jednak weszłam w fazę, którą psychologowie podróżni nazywają nie wiem, gdzie jestem budziłam się zupełnie zdezorientowana usiłowałem usiłowałam jak alkoholik w ciągu przypomnieć sobie co robiłam poprzedniego dnia, gdzie byłam, dokąd wiodły 2 drogi odtwarzała szczegół poprzeć po szczególe, aby odczytać teraz i tutaj, a im dłużej trwała ta specjalna procedura tym większa pojawiała się panika nieprzyjemny stan podobny do choroby błędnika utraty podstawowej równowagi zbierający na mdłości, gdzie ja do cholery jestem, lecz detale świata są litościwie i w końcu doprowadzały mnie na właściwy trop jestem w ME jestem w BIP jest hotel, a to mieszkanie mojej przyjaciółki pokój gościnny urodziny en kanapa u znajomych takie przebudzenie było jest jak podstępną wanie biletu na dalszą drogę w następny jest jednak etap trzeci jak mówi psychologia podróżna wieńczący kluczowy etap, który stanowi ostateczny cel dokądkolwiek myśmy podróżowali podróżujemy zawsze wie w jego kierunku nieważne, gdzie jestem wszystko jedno, gdzie jestem jestem okazuje się, że ten ten fragment będzie puentą do pierwszej części naszej rozmowy nie pierwszej części dzisiejszego spotkania, która była rozmową mówią, że Olgą Tokarczuk druga część dzisiejszego spotkania to rozmowa z państwa z Olgą Tokarczuk mamy jeszcze na tyle czasu, żeby oddać państwu głos mamy zresztą aż tak strasznie dużo, ale mamy, więc to jest pewne to wieczór 1 z wywiadów nie wiem czy z podczas spotkania czy w prasie czytam, że brakuje pani w samym biegu nasz się informacji nie ma fabuły o uchodźcach tak myślę jest krok dalej czy myślała pani o tym jak ten wątek wobler można było rozwinąć fabularnie czy on się łączy z bohaterami, którzy już są w książce czy w ogóle jest jakikolwiek pomysł głowy, których urodził, żeby na ten temat to jasne, bo jak książkę dostała tego drugiego oddałbym ten drugi oddech to pytano mnie często jeździ wie ja mam wrażenie, że ona się zdezaktualizowała w takim sensie, że już mniej opisuje to tu i teraz, w którym w, którym żyjemy i że tak największym brakiem tak bolesnym które, który jest można zarzucić to jest coś nie opowiadaj dzisiejszego świata takiego widzę jakiejś takiej wyższej perspektywy to ich symbolem są tu łodzie na morzu Śródziemnym przepełnione albo ludzie, którzy idą godzinami polami, gdzie się w Serbii albo w Turcji i w moje usprawiedliwienie jest tylko mogę powiedzieć to, że 1213 lat temu to niebyły tak w globalnej tak poważny problem dzisiaj mamy te obrazy wszyscy w głowie właściwie, pisząc o świecie o podróży już było nieuczciwego pominąć, ale wtedy nie było tego tak świadome nie tak do końca i ta książka ma wielu bohaterów bohaterek ona jest polifoniczna w związku z tym myślę, że nie byłoby kłopotu żadnego stworzyć taką bohaterkę albo bohaterach którzy, któremu byśmy towarzyszyli w czymś co jest związane z wygnaniem z utratą domu z koniecznością ucieczki, a może np. tylko ze sceną kont w podróży w kontenerze, który zamknięty albo z troską o bliskich, którzy niewiedzą nie mogą się odnaleźć gdzieś zagubieni poprzez poprzez fakt właśnie zostali uchodźcami jakimiś wojennym, więc stąd wydaje się, że to nie byłby problem żaden nie wiem, kiedy się z napisami dla dzieci taką malutką bajeczkę o człowieku, który nie lubił swojej pracy to była historia strażnika ja mieszkam przy granicy czeskiej i właśnie mniej więcej wtedy, kiedy pisałam biegunów obchodziła taka plotka ta w mojej okolicy, że z Czech do Polski ciągną uchodźcy, którzy gdzieś tam się chowają i oni potem idą do Niemiec i wymyśliłam z taką sytuację strażnika w teście było, kiedy istniały granice między polską Czechami, który nagle rezygnuje ze swojej pracy czy u, jakby uznaje, że jego praca jest niemoralna jakimś sensie to był pierwowzór Duszejko, czyli przyzwoity człowiek, który uważa nagle rozpoznaje się bierze udział w czymś co jest niemoralne co jest co stoi na straży jakiegoś porządku, którego nie akceptuje i który uważa za głęboko szkodliwy im nie nie do przyjęcia i myślę, że może coś takiego mogłoby się znaleźć to trudno mi teraz jakoś tam uruchamiać wyobraźnię żeby, żeby coś wymyślić, ale myślę, że ten teren ten brak dla mnie sprawa uchodźców i takiej destabilizacji świata, która za chwilę nam powie, że wszyscy możemy być uchodźcami dzisiaj już wszyscy możemy być uchodźcami i za 1015 lat może się okazać, że wszyscy rzeczywiście jesteśmy uchodźcami więc, że ci z nas, którzy mają wyobraźnię i którzy mają jakąś jakiś rodzaj empatii ten problem zapewne spostrzegają jako na swój własny problem jakoś głęboko dotykający nas tutaj wszystkich jego to też jest oczywiście o tym, pani, że powieść konstelacji, by jakoś sobie głównie Olgi Tokarczuk nie tytule spisek obrazić piekła albo zwykłe to znaczy że, gdyby dopisać wątek uchodźcy, choć czy taką nazwijmy to można, by go po prostu wpleść w istniejącą już książkę ja przy drugim czytaniu 1 rzecz, które reklamy jest za intrygowała, który też nie pamiętałam, że pierwszego czytania z zastanowiło mnie to, że stosunkowo mało przyrodę stosunkowo mało natury jak powitalny jak na lotnisku jak na lotnisku po to, można, by jest kolejny wątek obok wątku uchodźczego, które sobie dopisywał do tej książki, ale jest ta książka ma potencjał bycia taką, jakby to powiedzieć, ale wybuch w każdą akcją wieś taką książkę, którą można dopisywać nieustannie nie kończyć zaczynać i tak jak mówią, że miałam taki pomysł, że spędzę resztę życia na dopisywaniu do niej różne rzeczy i byłoby tego bardzo dużo ale, ponieważ ten świat dziś świat się bardzo zmienia też się zmieniam, więc są takie tematy, które podjął w innych książkach n p . teraz, gdy w tej książce się tak podróżuje to to tu o to co jest właściwy naj najbardziej dojmującym bólem przyznam się szczerze w moim życiu to jest kwestia zwierząt test PET tutaj basisty nie pojawia zupełnie pojawia się tylko jakby jakby przeczucie w postaci takiej bohaterki 1 na któreś z 2 Aleksandra i która próbuje jeździ po świecie i próbuje napisać taką księgę hańby ludzkiej i spisuje te wszystkie rzeczy, które ludzie robią zwierzętom ta książka i puchnie i puchnie i staje się coraz większa Jonas kimś takim takiej jeździe, ponieważ ta książka jest też często pisana z pewnym takim dystansem może nie ironicznym, ale takim dystansem, jakby okap, który patrzy bez beznamiętnie to może ten fragment nie jest tak, by barwnie bardzo nie wybrzmiewa, ale właściwie w niej znajdują się wszystkie potem te tematy, które porusza w następnych książkach, które się rozrosły, ale dzisiaj ogromnym takim tematem, który jej obce osoby, którym o, którym był, w którym należy formułować, którym należy mówić cały czas, o którym nie można zapomnieć, żeby myśleć, o którym być może się z należy modlić codziennie wieczorem przez Puszczę z Nashville wysp przez pójściem spać jest temat zwierząt i zamienionych na mięso i i tego co robimy nieustannie zwierzętom co się z nimi dzieje co jest z tym co się z nimi dzieje tutaj na granicach Wrocławia, ale też wielkich ogromnych przemysłowych farmach w stanach czy w Południowej Ameryce i to jest taki wydaje się, że jeżeli się, że to jest poprzeczka, którą sami sobie postawiliśmy moralna nie żadna religia nie żaden ksiądz nie żaden papież ani Dalajlama tylko kwestia to co robimy zwierzętom żyć wygodnie Ros nie rozwiążemy w ciągu jakość najbliższych lat jakiś moralny sposób to być może nie wiem jak to powiedzieć, żeby dzieci świat się zmienić tak bardzo, że w 2 we mnie będzie mieć prawo do tego, żeby się nazywać się dalej ludźmi nie wiem jak to powiedzieć brakuje słów do tego dlatego im staram się unikać, żeby mówić takimi wielkimi słowami i w ogóle się zaczynam, ale zaraz jakoś pól Touch, kiedy o tym, mówię, bo ty jesteś taki temat, dla których nie tylko brakuje słów zdań, ale brakuje też czegoś takiego dyskursu, który był totalny i rzeczywiście interesowało wszystkich właściwie pokaz przy każdym takim spotkaniu na Konradzie powinna być minuta ciszy z tego powodu przy każdym kulturalnym wydarzeniu w każdym teatrze przed przedstawieniem przed wernisażem tak robię nadal istnieją mam poczucie, że to jest nasz stosunek do zwierząt nasza do nich relacje są elementem mechanizmu, jaką jest to tykająca bomba, którą jest kryzys ekologiczny świadczy po prostu od imienia i się z nami pożegnał wkrótce system po prostu wierzę w jego rodzinnej rzeczywiście jest ofert różnych lewicowych wprowadził tyle bólu na świat wymusi to należy jej salsy też zadać pytanie o to czy rzeczywiście jesteśmy jacyś szczególni zrobiliśmy coś takiego wielkiego po tych wszystkich zbrodniach i po tym wszystkim co się teraz dzieje na naszych oczach i taka niesamowita obojętność świata, która w, który mam możliwości, by dalej funkcjonowania, by się nic nie stało po tym wszystkim co się stało i jestem starsza tym chyba mam syndrom Janiny Duszejko jest co przyznam szczerze coraz trudniejsze do zniesienia w związku z tym pytaliśmy o podróży są takie miejsce, gdzie nie mogę jeździć po prostu, ponieważ uruchamia się we mnie jakiś taki wewnętrzny rodzaj szoku i inni nie jestem w stanie jakoś się psychicznie zebrać ci podziwiać po tym, jak świątynie 33 niemym kupować dziś piękny chustki i w górach jest taki fragment o tym, że o tym, że narratorka, jakoby w innej wymazuje ze swoich ma miejsca, które ją zraniły, który ją nie wyprowadził w pole oszukały, których czuję jakiś rodzaj bólu mam wrażenie, że moja prywatna ma pasierbicę oraz w coraz więcej ma takich miejsc wymazany, do których po prostu nie chce już jeździć trasą od państwa oczywiście są jakieś pytania o publiczności są dobry wieczór może ten nie będzie do końca pytanie ja chciałam bardzo podziękować i szczególnie za to, że ta książka, mimo że przepełniona faktami dla mnie strasznie emocjonalną i czasem wydaje mi się, że bardziej niż rozumieć trzeba ją poczuć nie może może nie brzmi tekst wspaniale jednak uważam, że to właśnie nie kategorię zachowań nie to uciekanie od oceny i to pokazywanie obrazów, które sami mamy zinterpretować jest tak wielką wartością, że już naprawdę wydaje się, że tak ciężko będzie ponadczasowa i bardzo tego pani życie i właśnie dziękuję za to, że one tak potrafi go pogłębi dojść pewnie właśnie z pokaźnym odczytaniu trochę się może w inną głębie i w bardzo mi się spodoba to z pań powiedziała o tym, aby intuicja tej spontaniczności, a trudniej się z tym zgadzam z tym, że musimy dać się porwać, choć z drugiej strony czasem popatrzeć z zewnątrz na to co się dzieje i i ta podobna wrażliwość autora czytelnika krócej, a wydaje się, że jest bardzo ważne żeby, żeby poczuć to po co pani chodzi i myślę, że tutaj jest bardzo wiele osób, które po prostu poczuło także dzieje dziękuję w imieniu również do dzisiaj zaczyna być po głowie teraz, że może oczywiście myślało namówić wydawcę na stworzenie na bazie biegunów jakiegoś literackiego projektu internetowego, gdzie to jakiś kwas hiper seksualne sytuacje, gdzie kolejne wątki są dopisywane przez chociażby panią czy innych Czytelników pierwsza to wydawca, ale to może być osobny resort porozmawiać z i wtedy byłyby, gdyby była taka totalnych zwykły czas Taylora właśnie w jej Wikipedia Olgi Tokarczuk co ty zloty, licząc tego dokładać z świetny pomysł jak dzisiaj dostałam przed wjazdem do Krakowa od znajomego ze Stanów link do powieści takiej konstelacji innej zrobionej w internacie także można klikać, tak więc tam się trochę pogubiła w tym wszystkim, ale to taki projekt totalny czy to był w przypowieści, która właśnie nieskończona, do której można dopisywać różne wątki ona tam ma takie, jakby ginie w wyniku takich piloty, które w, którym można kontynuować to jest taki literacki projekcja Wikipedia tylko właśnie powieściowy wydają się, że to jest mogłoby coś podobnego to jest świetny pomysł na tym polega podróżowania, żeby się pogubić się z tym nic nie ma żywego w ogumienie się w literaturze dobrze być może biegunami, bo tak umówiliśmy się za nas 10 lat na spotkanie z cienia fair Croft jak będziemy wiedzieli jak po wielokroć ostatnia książka czytana w stanach Zjednoczonych natomiast im do tego dojdzie też chciałem zadać pytanie czy ty masz, bo wspomniałeś o swojej wizycie w stanach czy w tych reakcji czytelniczych tam coś było dla ciebie zaskoczeniem czy książka jakoś została inaczej odczytana 3 czy nie czy wspólne święto rolników i typy tych jest niesamowite doświadczenie dla mnie, dlatego że pojawiło się strasznie dużo recenzji osoby zdają sprawę z tego, że to jest wielki kraj, ale w porównaniu z czystym z taką z ilością, które obok w Polsce to jest naprawdę jakiś taki zale w w Afryce recenzji i one właściwie to jest ciekawa to też tak my w Polsce było, że każda recenzja są różne to czasami dramatycznie różne w sensie, że na co innego idzie uwaga recenzenta czyli jakby tu też jest cecha powieści konserwacyjne już w recepcji w odbiorze tak sobie wyobrażam, że każdy widzi co innego i jakby tam znajduje sensy swojej za tym czymś innym podąża i to było dla mnie absolutnie zdumiewające, że te recenzje były tak różne miał mnóstwo spotkań autorskich, więc kilka wszystkie spotkania były różne w związku z tym były dla mnie wymagające, bo ludzie, o co innego pytali, więc nie miał żadnych gotowców byłam bezbronna wobec tej publiczności mówi musiał mówić nie w swoim języku na dodatek w zakaźnym razem pytano mnie niejako od innego, kto i, której każdy się czy jakby chwytał innego wątku z tej powieści ja musiałam, jakby to wyjaśnić wymagający było też starzeją przecież tej powieści już nie pamiętam to jest już się tyle czasu minęły już mnóstwo innych rzeczy napisałam więc, jakby uczyłam się jej czytam sobie ją po angielsku widziałam też maestrię tłumaczenia renifer miałam ogromny tłum z tą książką zaczęłam w Waszyngtonie i potem przyjechałam całe wschodnie Wybrzeże potem miedziowym łez i odkryłam niesamowite miejsca jak, o których przedtem w ogóle nie wiedziałam, że istnieją przychodziło tam sporo ludzi wszędzie były byli Polacy to jest niesamowite i wylądowała na zachodnim Wybrzeżu, żeby potem wrócić jeszcze do nowego Jorku, więc nigdy w życiu nie podróżował z żadną książką w taki sposób były takie dni wiele ich było, że wieczorem miałam spotkanie autorskie rano wsiadam do samolotu leciał do innego miejsca przy bilansie przebranie się w hotelu spotkanie autorskie lot do następnego miejsca i tak i tak cały czas odwiedziłam też jestem pełna podziwu dla kultury bibliotek w stanach Zjednoczonych tam kwitnie coś takiego jak niezależne malutkie księgarnie, które u nas były jeszcze dziewięćdziesiątych lata, ale już kompletnie zostały zniszczone przez ten wielki mechanizm sieciowych sieciówek księgarni właściwie na palcach 1 ręki można policzyć miastach i takie księgarnie i Krakowie jeszcze do niedawna jeszcze do Rembertowa to prawda Kraków Warszawa może być Wrocław, ale ja widziałam też na prowincji takie małe księgarnie dużo mniejszych miastach więc całe to wydawało mi się też Amerykanie są jako spadkobiercy klasycznej powieści realistycznej będą bardzo oporni wobec takiego dziwactwa jak biedni, ale okazało się, że ta książka jednak bardzo dobrze tam wchodzi i jakby jest zrozumiała pewnie, dlatego że jest tak Super przetłumaczona przez przez renifery bierzemy to bez początku spotkania mógł się teraz mówisz o tym komu posługiwać się o o reakcji wydawcy, bo ja w ogóle przy drugiej turze rzeczywiście tamtą książkę w te 10 lat temu i teraz wróciłem do niej jakieś 1 , 5 miesiąca temu nie miały właśnie poprzez, żeby ta forma była odstraszająca i wręcz przeciwnie znaczy nie pamięta się od swoich reakcji pierwszych tworzone były mniej było mniej entuzjastyczna może się boi się wtedy pan natomiast w raporcie duże naturalności, a policji w Brzozie państwa zapytamy też macie państwo jeszcze jakieś pytania i stawiać pytanie do 2 też jest tak godnych weta może nie pytanie, ale komentarz od razu powiem, że szansy książka nie przebrnęła pożądania był dobry czas dla mnie wtedy, kiedy czytałam, ale właśnie wrażenie chaosu nie pozwoliła mi się skupić i nie nie wciągnęło mnie, ale spróbuje teraz być może właśnie będzie też inne podejście natomiast wśród ścian panią, by państwo tej użył zwróciła uwagę na coś takiego jak i spotkanie z innym człowiekiem i my nie wiemy czy jest taka, bo teraz to są takie właśnie te, których różne kulinarne i t d . tak dalej dla mnie i w jakiś podróżach właśnie znajdźmy najważniejsze spotkanie z innym człowiekiem jest bariera językowa i t d. czy tego typu sposób podróżowania w jakiś sposób pani odnalazła się on może być jakąś alternatywą dla takiego no tradycyjnego podróżowania w jaki sposób podróżowania polegającego na nawiązywaniu kontaktów z innymi ludźmi, czyli jedziemy gdzieś nie tylko zachwycamy się kuchnią bez Heinekena i wizy na wsi nie ma już powoli to tego, ale być może ktoś ma ambitniejsze plany prawda jedzie coś tam sobie zwiedzić te czy w jakiej wsi sferach pojawiają się propozycje, że jedziemy się spotkać wymienić jakieś doświadczenia kulturowe i w Mosinie kultura to za duże słowo, ale jeśli ktoś właśnie takie, by spotkać się poznać no jesteśmy my i chcemy, by poznać jakąś rodzinę prawda np. nie jest w stanie mnie o to pytać harcerze podejrzewają o to tak czy będzie spotkaniem puławscy taki czy jest jakiś np. trend w tym kierunku FOT Michał ci u niego trend jest od tysięcy lat ludzie jadą odwiedzić rodzinę albo da się na pierwszą komunię świętą do do rodziny jest jasne, że tak ludzie jadą się ze sobą spotykać myślę, że tak skupili na podróży strasznie, ale przecież ta książka ma drugi też pilot związany z całą tą ja włożyłam tyle w to pracy tymi oto pytasz spędziła pół roku w Amsterdamie dostał świetne stypendium, dzięki któremu mogłam sobie za to zapewnić się prywatne studio oczy prywatnych polegające na siedzeniu w kuchni albo chodzenie do muzeów nad historią anatomii i w ogóle nad całą fascynującą ideą podróż dobiegła do głębi własnego ciała, ponieważ pamiętam jak miałam pierwsze badania związane z takim jakby wiekowymi przejściem czterdziestki co było się przebadać wstęp od pracy nagle siedział w poczekalni zdają sobie sprawę z tego, że byłam tu byłam tam widziałam Francji widziałam Chiny widziałam wieża Eiffla i coś tam coś tam tak naprawdę nie wiem jak wygląda moja wątroba w życiu miałam z nią kontaktu żadnego gościa i rozmowy cewnik w Chełmie nie mam pojęcia, gdzie jest moja Śledziona i jak wygląda układ pokarmowy od środka jak to w ogóle działo i w te pomyślałam sobie, że to jest trochę tak, że że, jakby ta książka musi zawierać coś takiego jak jak 2 sfery, które łączą się ona połączyć obydwa kosmos 1 to będzie ten wielki makro kosmos podróży, w którym byli zmieniamy przekraczamy granice pokonujemy tysiące mil kilometrowi kwadratowemu i mikrokosmos, czyli tej podróży do środka chciałaby czegoś co jest tak osobiste od czego zależy nasze życie, o którym nie mamy żadnego pojęcia w środku tej książki samym środku wy jest najważniejszy rozdział tej książki, który się nazywa ni już nie pamiętam przed ścięciem tuż jest taki rozdział, który mówi o w 1500, że 1500 czterdziestym trzecim roku, żeby temu, że to był taki rok, którego nie zauważyliśmy jego ważność w zakresie zupełnie zdumiewające i na inne miała miejsce na pewnego rodzaju koincydencja mianowicie tego samego roku zostały zostało wydane najważniejsze dzieło Mikołaja Kopernika, które otworzyło ludzkości oczy na to jak zbudowany jest układ słoneczny i w tym samym roku w Europie tak samo jak Kopernik pokazało się pokazał się Atlas wystawił SA pierwsze dzieło człowieka, które pokazywało cały mikrokosmos ludzkiego ciała i tym dziwnym światem 1500 czterdziesty trzeci rok to jakoś początek dla mnie prywatnie nowożytności jakaś nowa cenzura, która aktów, które już od tamtego czasu, w którym żyjemy i takich końca kadencji w tej książce zauważonych jest bardzo długo dużo to są takie okruchy zbierane właśnie z podróży wtedy, kiedy wszyscy się zachwycają Niewiem Dawidem n p . a ty dostrzegasz, że Gołąb zrobił kupę np. na paznokciu rzeźbienia i tym się zaczyna zajmować i żywym wtedy w tej książce jest cały czas jest balans między perspektywą ptaka między perspektywą żaby, czyli takiej właśnie widzenia czegoś z góry i dostrzegania, czego się w kąt blok w jaki w wielkiej syntezie i by perspektywa odpady z dnia dziecka, który patrzy spod stołu na buty biesiadników lektury, które na, który zauważa różnicy wy w obcasach i sznurowadła i te perspektywy nieustannie w tej książce się zmieniają punktują myślę, że to one też sprawiają takie wrażenie trochę zawrotu głowy, że czytelnik może jakoś trochę zwariować od od tej nieustannej zmiany tych perspektyw, ale dzięki temu znajdowane są punkty, które są takie nieoczywiste i punkty, do których przedtem myśmy nie pomyśleli i ta nią cały cały mój wysiłek mówi le w przy śledzeniu ty tego wątku anatomicznego był niesamowity właściwie to zapamiętałam z całego pisania tej książki zapamiętałam to, że jak w grupie jeździłam po Europie za wystawami w volkswagena, który teraz widziałam, że w stanach jest niewiele brakowało bym się wyrywała z tego kieratu i pognała znowu za 2 volkswageny wiedział, o co chodzi to jest taki Niemiec, który już nie żyje, ale te wymyślił sposób piasty nacją zresztą przepis jest w tej książce akonto wymyślił chemiczny i myślę, że zmienił też świadomość tysięcy może milionów już teraz budzi myślenia o swoim ciele w Polsce przypominam został zakazany za pierwszych rządów PiS -u, ponieważ ta wiedza z jakich względów została uznana za za uwolnienie niewiedza, dlaczego został zakazany w każdym razie nie nie chcę ściągnąć jakość tego, bo tak się wyrwała trochę z tym, ale wydaje mi się że, że warto w tej książce czytając ją po raz pierwszy albo czytając ją po raz wtóry z dnia, by nikt nigdy nie czytać jako opowieści o podróży tylko zawsze z tym drugim wątkiem o o anatomii buntu oraz fakt, że ten drugi wątek też podróżniczy taktu nawet pada taki tarki taka fraza, że najdoskonalszym ze wszystkich środków lokomocji najdoskonalszym środkiem jest ludzkie ciało nie najsilniejszym mieście człowieka jest język też nowe prawo to jest zresztą święta prawda wiem, że tancerz 2 pytania w kolejce jest dobry wieczór ja chciałem zapytać jeszcze odnośnie właśnie powieści konserwacyjnych, bo mówiła pani, że jest to opowieść, w której są obrazy wyrzucone w taki sposób chaotyczny Ryszard czytelnik sam musi w nich dostrzec jakiś jakość regułek Achmetowa PMI, ale równocześnie pobicia panice sam chciałbym poprosić o rozwinięcie się jednak w jaki sposób panie wybierała się on nie chce tam ułożony losował i bardzo najciekawiej czym się pani kierowała się tym co może zacznę od przeszłości trochę ponieważ, kiedy zaczynałam pisać, bo biegunie są moją grą nie wiem ósmą dziewiątą książką, kiedy zaczynałam pisać swoje powieści to zawsze zakładałam że, tworząc jakiś porządek, jaki zbiór jakiś zbiór znaczeń sensów czytelnik z drugiej strony przyjdzie otworzy przeczyta i dokładnie 100 % 11 ten zbiór odtworzy i przez jako młoda pisarka przez pierwsze swoje powieści okazało się to wcale tak działa, że Czytelnicy widzą inne rzeczy pan minister, który ja zakładałam czasami to były bolesne i przywrócenie tego najlepszym dowodem Boya w dalszym ciągu traktuje te kontrakty te rewolucyjne nawołujące do wejścia na ulice w każdym razie czasami były to bolesne rozpoznania, że miałam wrażenie, że nie zostałam zrozumiana kompletnie np. wypisał taką książkę, która opowiadała o tym jak niemożliwe jest opisanie pewnej trudnej wykraczającej poza pewien horyzont zdarzeń sytuacji jak mamy różne narzędzia balon się nigdy nie dogadują ze sobą, a wtedy np. krytycy nazwali ją powieścią menstruacyjne o dorastaniu dziewczynki nie on, kiedy napisałam książkę, która się nazywała ostatnie historie miałam wrażenie, że stanowię tam podmiot kobiecy, który jest podmiotem filozoficznym filozof, czując dym to część była najbardziej rozczarowujące część napisałem Czytelników stan krytyków napisała, że to saga rodzinna nie tak się już tak kobiety piszą jak piszą o babce matce córce zawsze jest sam i było duże rozczarowanie, ale były też takie odczytania Czytelników, które przekraczały to co ja zamierzałam zdałam sobie sprawę z tego, że istnieją Czytelnicy, którzy są dużo bardziej inteligentni ode mnie i mają lepszy, a czy lepsze i lepiej rozwinięty system czytania, jakby tekstu i złapią mnie na tym, że ja też różne rzeczy jako diakona dawczyni tego tekstu lub nieświadomie już nie i to odczytują i traktat do tych Czytelników szczególnie apeluje, gdzie od gdziekolwiek oni są tych Czytelników kocham, ponieważ to jest język jest rozmowa z nimi tak jak z dobrym bezpiecznym psychoterapeutą i nie zależy na kanapie tylko pisze się tekst, gdy staje się zaczyna się rozmowa zaczynamy jak by rezygnować z obydwu stron, ale wracając do pani pytania to nie jest tak to nie jest powieść worek też było kiedyś takie pojęcie pamiętam, że coś co przyjdzie do głowy to się na wrzucono wrzucaj potem po drugiej stronie wszędzie cierpliwy czytelnik ją sobie odczyta, jakie sensy, które tam sobie zaprojektuje w to wszystko nie ta książka z bardzo starannie skonstruowana, ale też nikt nie każdy czytelnik musi widzieć te sensy książki działają nawet wtedy, kiedy opowiadają, że ktoś gdzieś tam poszedł co zrobił coś co się stało i w ogóle to czas, toteż ta książka wtedy ma jakikolwiek sens, ale proszę mi wierzyć, że pisząc, ustawiając ten cały, jakby nieboskłon z tymi punktami na niebie ja starałam się, jakby zrobić wielką robotę żeby, jakby nic tak przygotować 1 gotowce czytelnikowi, żeby też on miał przyjemność czytania, żeby odkrył np. o tutaj się pojawia to samo od jedno odnosi się drugiego zaraz zaraz przecież tutaj w tym fragmencie jest to samo co było tam na początku, a jednocześnie jest odpowiedzią na pytanie zadane przez tamtą postać w tym innym fragmencie więc, konstruując te w ten cały zbiór tych 97 chyba ich jest ich etykiety czy tych obrazów, które są w tej książce w obozie 116 winiet tak to było po wypływa ona Amerykanie mówili, że to winiety są więc, konstruując postaram się bardzo uważnie pewne, jakby związki no za za zawiązać pewne rzeczy zrobić sobie nazwała mostkami śrubami stawami, czyli tymi wszystkimi wyłączeniami, które ten tekst na pewnym takim podstawowym poziomie, by móc konstrukcji łączą i to jest widoczny, jeżeli czytelnik będzie syty czytał spokojnie i zakup z uwagą to z pewnością zauważy, ale też nie jest potrzebny do rozumienia całości tego tekstu, jeżeli czytelnik będzie czytał w pociągu albo w autobusie i potem w zapomnienie potem wrócić do tego też jest dobry czytanie, więc myślę, że ta książka czy ona ma to dosyć taką wydaje mi się tylko Portową konstrukcję taką Kulig kulinarną duże rzeczy dzieje się też, jakby w pionie w jej w jej budowaniu Bytom musi minister kończyć musimy zwolnić przestrzeń na kolejne spotkanie festiwalu wykona Orawę ostatnia wypowiedź była taką instrukcją obsługi dla czytelnika instrukcja obsługi biegunów, więc myślę, że jeżeli ktoś państwo jeszcze miał właśnie poczucie chaosu tak jak pani twórczości mówią to myślę, że po tym, wstępie po tej wypowiedzi ta lektura będzie prostsze natomiast ja mam taki leży prawda, żebyśmy spełnili apel Olgi Tokarczuk zamiast bra w poświęcili minutę ciszy 60 sekund rozwiązanie chce braw tak naprawdę komiczne sobie tutaj dzisiaj w internecie jadąc tym samochodzie widziałam, że w Bombaju pojawił się niebieskie psy widzieliście to, ponieważ psy piją wodę z zatrutych rzek w Bombaju z farbiarni i wszystkie ołowiane farby barwy niebieskiej po prostu wchodzą tak głęboko w ich ciała, że one się robią niebieskie krótko żyją umierają w męczarniach taki taki świat dziękuję państwu podpisuje książkę jeszcze tak tak podpisywanie książki tak jest na dole kawiarń
Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: CONRAD FESTIVAL

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

2 Dostępy Premium TOK FM w cenie 1! Podaruj Dostęp Premium wybranej osobie, zupełnie za darmo!

Kup teraz

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!